70-80 proc. chorych na raka płuca jest obecnie diagnozowanych przez pneumonologów

prof. Paweł Śliwiński | KIEROWNIK II KLINIKI CHORÓB PŁUC W INSTYTUCIE GRUŹLICY I CHORÓB PŁUC, PREZES POLSKIEGO TOWARZYSTWA CHORÓB PŁUC

Pomysł powstania Lung Cancer Units to niezmiernie cenna inicjatywa. Z punktu widzenia pneumonologa uważam, że powinniśmy dążyć do opieki onkologicznej opartej na tzw. onkologii narządowej. Mam świadomość, że nie wszyscy podzielają taki punkt widzenia; niektórzy uważają, że onkolog może zajmować się wszystkimi nowotworami. Czy mają rację?

Może nie całkiem; nie wiem, czy na pewno równie dobrze można zajmować się kompleksowym leczeniem np. raka płuca, piersi, prostaty i jelita grubego. Ja jestem zwolennikiem onkologii narządowej, a w przypadku raka płuca – tworzeniem takich ośrodków jak Lung Cancer Unit. W Lung Cancer Unit absolutnym wymogiem jest dla mnie współpraca pneumonologa, onkologa klinicznego, torakochirurga, radioterapeuty, a także osób, które biorą udział w diagnostyce raka płuca, a więc radiologa, patomorfologa, a obecnie również genetyka. Badania genetyczne są niezbędne u chorych z rakiem płuca w celu określenia populacji chorych kwalifikujących się do najnowszych form terapii, np. immunoterapii. Wszelkie działania, które będą zmierzały do utworzenia takiej sieci ośrodków, uważam za niezmiernie pożyteczne chociażby dlatego, że mają szansę skoncentrować środki strukturalne i kadrowe w wyselekcjonowanych ośrodkach, dzięki czemu obsługa chorych będzie sprawniejsza, a jej jakość – wyższa. Jeżeli będziemy w stanie określić najlepszy dla pacjenta sposób leczenia, to będzie to najkorzystniejsze nie tylko dla chorego, ale także dla płatnika. Leczenie onkologiczne jest bardzo kosztowne, a płatnik będzie miał w takiej sytuacji pewność, że to leczenie jest zalecane i prowadzone w najbardziej optymalny sposób. Jeżeli naprzeciwko tego podejścia postawilibyśmy inne: że w danym ośrodku leczy się wszystkie nowotwory, to łatwo wyobrazić sobie sytuację, że można nie znać wszystkich nowinek technologicznych lub nie móc ich stosować. Chory nie będzie mógł być leczony w najlepszy sposób, a pewne procedury nie będą zalecane lub będą zalecane nieodpowiedniej grupie chorych, a trzeba będzie za nie płacić. Uważam, że Lung Cancer Unit powinien być miejscem współpracy wielu różnych specjalistów. Nie wszyscy nawet w administracji państwowej uświadamiają sobie, że ok. 70-80 proc. chorych na raka płuca jest obecnie diagnozowanych przez pneumonologów, a nie onkologów. Dlatego wszystkie działania, które omijają w tym aspekcie środowisko pneumonologiczne, uważam za nieporozumienie. Pneumonolodzy są specjalistami wyszkolonymi w wykonywaniu m.in. badań bronchoskopowych, które są jednym z podstawowych elementów diagnostyki raka płuca. To głównie pneumonolodzy leczą chorych na raka płuca w najbardziej zaawansowanych stanach, a także powikłania leczenia onkologicznego. To pneumonolodzy najczęściej współpracują z torakochirurgami, którzy leczą raka płuca metodami zabiegowymi. Trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie Lung Cancer Unit bez udziału w nim specjalistów chorób płuc, współpracujących z torakochirurgami, onkologami klinicznymi i radioterapeutami.

Katarzyna Pinkosz

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza