Bolesław Rutkowski
fot. TOMASZ ADAMASZEK

Cukrzycowa choroba nerek – konieczna większa świadomość

Rozmowa z prof. Bolesławem Rutkowskim z Katedry i Kliniki Nefrologii, Transplantologii i Chirurgii Wewnętrznej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Panie Profesorze, byłam w szoku, jak przeczytałam, że jeszcze w 1972 roku twierdzono, że pacjentów z nefropatią cukrzycową i niewydolnością nerek nie warto dializować, bo ich życie i tak będzie krótkie, a terapia tylko przedłuży cierpienie. Na szczęście od tego czasu dużo się zmieniło…

Powiem więcej, w latach 70. ubiegłego wieku na konferencjach w ogóle nie poruszano tematu nefropatii czy też schyłkowej niewydolności nerek w cukrzycy. A przecież nefropatia cukrzycowa jest jednym z najpoważniejszych powikłań cukrzycy, prowadzących do schyłkowej niewydolności nerek. Spośród wszystkich chorych wymagających dializowania ponad 50 proc. to pacjenci z cukrzycą, podczas gdy chorzy z kłębuszkowym zapaleniem nerek stanowią ok. 20 proc., a z nefropatią nadciśnieniową ok. 13 proc. Tak więc, jak widać, cukrzycowa choroba nerek to poważny problem.

Na ten problem zwracał Pan uwagę już kilkanaście lat temu, opracowując listę podstawowych badań dla pacjenta, ułatwiających lekarzowi pierwszego kontaktu rozpoznanie początku cukrzycowej choroby nerek.

Choć z pewnością wiele jest jeszcze do zrobienia, w ciągu ostatnich kilkunastu lat dużo się zmieniło w podejściu do nefropatii cukrzycowej, która, można powiedzieć, stała się wyzwaniem dla współczesnej nefrologii. W 2003 roku Międzynarodowe Towarzystwo Nefrologiczne i Międzynarodowa Federacja Diabetologiczna rozpoczęły działania pod hasłem „CukrzycaNerki: Czas zacząć działać”, które miały zwrócić uwagę na globalne zagrożenie epidemią cukrzycy typu 2 i cukrzycową chorobą nerek. Celem programu było zaangażowanie rządów, organizacji ochrony zdrowia, firm farmaceutycznych, lekarzy i pacjentów w zwiększanie świadomości dotyczących tych problemów.

Pan zawsze podkreślał, jak ważna jest świadomość powikłań nerkowych w cukrzycy i konieczność edukacji pod tym kątem lekarzy pierwszego kontaktu.

Lekarze pierwszego kontaktu mają dziś do dyspozycji naprawdę proste narzędzia, by w porę wychwycić pierwsze sygnały choroby – od badania poziomu cukru czy hemoglobiny glikowanej po testy, pozwalające ustalić stężenia mocznika, kreatyniny w surowicy. Ale przede wszystkim istotne jest dobre wyrównanie cukrzycy, co może nie w pełni zapobiegnie pojawieniu się powikłań, ale może znacznie je ograniczyć, oddalić w czasie.

Rola lekarza pierwszego kontaktu jest więc bardzo ważna, ale nie mniej ważna jest jego współpraca z innymi specjalistami, i to nie tylko nefrologiem. Także diabetolog powinien mieć tu coś do powiedzenia.

Świadomy lekarz skieruje pacjenta na odpowiednie badania czy testy, a na co powinien zwrócić uwagę świadomy pacjent?

Nefropatia cukrzycowa długo rozwija się bezobjawowo, ale jeśli chory na cukrzycę będzie przestrzegał zaleceń swojego lekarza, chodził na zalecane kontrole, stosował odpowiednią dietę – z ograniczeniem soli, alkoholu, białka, przyjmował odpowiednie leki, to ryzyko powikłań nerkowych można będzie oddalić.

Natomiast na pewno powinny chorego zaniepokoić takie objawy jak nadciśnienie, którego do tej pory nie było, a jest to jeden z klinicznych objawów nefropatii. No, chyba że chory wcześniej miał nadciśnienie. Również obrzęki, zwłaszcza wokół kostek kończyn dolnych, choć to może być objawem także zespołu nerczycowego. Pojawiające się w moczu białko sygnalizuje, że proces chorobowy jest już bardzo zaawansowany.

Biorąc pod uwagę, że jeszcze nie tak dawno schyłkowa niewydolność nerek to był wyrok, w nefrologii istotnie dokonał się ogromny skok do przodu.

W Polsce rozwój leczenia nerkozastępczego, stosowanego na ostatnim etapie niewydolności nerek, datuje się od lat 90.tych. I dziś jesteśmy w tym naprawdę dobrzy. Od niedawna obserwujemy lekki spadek schyłkowej niewydolności nerek, co niewątpliwie jest zasługą diabetologów, którzy wcześnie wprowadzają leczenie nefroprotekcyjne. A to stało się możliwe dzięki nowoczesnym lekom.

Światowi eksperci alarmują, że chorych na cukrzycę typu 2 będzie przybywać, tymczasem nastąpił spadek schyłkowej niewydolności nerek spowodowanej cukrzycą. Tak więc, z jednej strony, prognozy bardzo pesymistyczne, z drugiej – nieco optymizmu. Czy to jest do pogodzenia?

Jak najbardziej. To, że obserwujemy spadek schyłkowej niewydolności nerek świadczy o tym, że coraz lepiej radzimy sobie z powikłaniami cukrzycowymi, ale to nie znaczy, że przypadków cukrzycy jest mniej. Na uporanie się z tym problemem jeszcze trochę przyjdzie nam poczekać.

Rozmawiała Bożena Stasiak

Prof. Bolesław Rutkowski w 2013 roku otrzymał medal Viribus Unitis za zaangażowanie w prace Kapituły Nagrody Zaufania Złoty OTIS. Z inicjatywy Pana Profesora i Kapituły w 2009 roku została zorganizowana akcja „Uwaga nerki!”, w ramach której rozdano 4 tys. zaproszeń na bezpłatne badania na obecność kreatyniny we krwi oraz określenie wskaźnika eGFR.

Cukrzycowa choroba nerek – konieczna większa świadomość
Oceń ten artykuł

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza