Więcej

    Każdy jubileusz skłania do refleksji i przemyśleń. Szczególnie wiele dostarcza ich tak zacny Jubileusz, jak 150-lecie aktywnej działalności polskiego Towarzystwa Lekarskiego Lwowskiego.

    W pięknej, wypełnionej po brzegi polskiej katedrze we Lwowie1) 19 października br. odbyła się msza św. w intencji założycieli Towarzystwa Lekarskiego Lwowskiego (TLL), które obchodziło jubileusz 150 lat działalności2) oraz za współcześnie żyjących polskich lekarzy w kraju i na świecie. Jeszcze nie przebrzmiało „Boże, coś Polskę przez tak liczne wieki”, a już do dziesięciu autokarów wsiadali lekarze przybyli z Polski, którzy oddali cześć ponad 40 zamordowanym przez Niemców na Wzgórzach Wuleckich polskim naukowcom, w tym 14 lekarzom3). Cmentarz Orląt był skąpany w ciepłym, jesiennym słońcu. Po złożeniu kwiatów i modlitwie, pozwoliłem sobie powiedzieć: „Jak ciężki los doświadczył obrońców Lwowa i polskich lekarzy, których w czasie ostatniej wojny połowa, bo ponad 6000, zginęła. Tylko w 1940 r. NKWD nie przestrzegając Konwencji Genewskiej, zamordowało prawie 900 polskich lekarzy, w tym 305 w Katyniu”. Dodałem ponadto: „Oddajemy cześć setkom młodych Orląt, którzy oddali za ojczyznę, polski język i za Lwów, to co mieli najdroższego – własne życie. Gdy byłem tu po raz pierwszy, na Cmentarzu Orląt było wysypisko śmieci, a na szczycie stał sowiecki czołg. Dziękuję Opatrzności, że cmentarz odnowiono, a my możemy za bohaterskie Orlęta pomodlić się i podziękować im w ciszy naszych serc”.

    Podczas trzydniowej międzynarodowej konferencji naukowej odbyły się dwie sesje plenarne4) oraz wiele specjalistycznych. Uroczysta Gala Jubileuszowa, reżyserowana i prowadzona przez niezrównanego dr. Jarosława Waneckiego5), odbyła się w pięknej operze. Nie potrafiłem ukryć, jak byłem zdenerwowany, mając wykład jubileuszowy o pierwiastkach etycznych w Przysiędze Hipokratesa, a jeszcze trudniej było mi ukryć wzruszenie, gdy w czasie mojego Hymnu Lekarzy6) powstało 1000 osób.

    Każdy jubileusz skłania do refleksji i przemyśleń. Szczególnie wiele dostarcza ich tak zacny Jubileusz, jak 150-lecie aktywnej działalności polskiego Towarzystwa Lekarskiego Lwowskiego. Wspominamy z szacunkiem ludzi, którzy tworzyli nieprzemijające wartości, a ich idee i zamierzenia, mimo wielkich trudności i zawirowań historycznych, były przez półtora wieku kontynuowane. Przez całe lata, mimo wojen, prześladowań, tępienia polskości i czerwonego terroru – lekarze łączyli się w Towarzystwie, pragnąc służyć społeczeństwu w ochronie zdrowia, ratowaniu życia, ale także utrzymując najwyższe, nieprzemijające wartości, jak etyka i polska kultura, mając w sercu hasła przodków – Bóg, Honor, Ojczyzna. Towarzystwo Lekarskie Lwowskie integrowało lekarzy, ich rodziny i polskie społeczeństwo, a także zgodnie z prawami medycyny – pomagało lekarzom w dokształcaniu i zapoznawaniu się z najnowszymi technikami w zakresie diagnostyki, terapii i lekami nowej generacji. Było to szczególnie ważne, gdy polska medycyna, jak i całe polskie społeczeństwo, była zniewolona. Wszyscy Polacy odczuwali zamknięcie za rosyjską, a później sowiecką żelazną kurtyną, gdy osiągnięcia światowej medycyny docierały do polskich lekarzy z wielkim trudem.

    Rozmyślając o tym niezwykłym Jubileuszu polskiego Towarzystwa Lekarskiego Lwowskiego, należy z najwyższym szacunkiem wspomnieć o jego niezwykłej, pięknej, choć tak trudnej historii. W okresie zaborów, ruch polskich lekarskich towarzystw naukowych otwiera powstanie w 1805 r. z inicjatywy wybitnego Polaka – Jędrzeja Śniadeckiego – Wileńskiego Towarzystwa Lekarskiego. Było to pierwsze towarzystwo lekarskie nie tylko na ziemiach polskich, ale w całym imperium rosyjskim. Mimo że jakakolwiek działalność naukowo–społeczna była bardzo utrudniona, to w okresie do powstania styczniowego w zaborze rosyjskim utworzono Towarzystwo Lekarzy Wołyńskich w Żytomierzu w 1858 r. i Towarzystwo Lekarzy Podolskich w 1859 r. w Kamieńcu Podolskim. W 1866 r. powstały także polskie towarzystwa lekarskie w Mohylewie i Mołodecznie. Około 1862 r. polscy lekarze utworzyli jeszcze Kowieńskie Towarzystwo Lekarskie (trwało do 1888 r.), towarzystwo w Mińsku (1867) i Grodnie (1869). Po powstaniu styczniowym Rosja zamknęła wszystkie te towarzystwa, a także Wydział Lekarski w Szkole Głównej Warszawskiej. Wtedy na ziemiach polskich uniwersyteckie wydziały lekarskie były jedynie we Lwowie i Krakowie. W zaborze austriackim, który był „najłaskawszy”, jeśli chodzi o krzewienie polskiej nauki i kultury, pracowało blisko 1500 polskich lekarzy. Dzięki nim w 1867 r. powstało Towarzystwo Lekarzy Galicyjskich z siedzibą zarządu we Lwowie. Wtedy w jego ramach utworzony został nasz Jubilat – Towarzystwo Lekarskie Lwowskie z udziałem 230 członków.

    Minęło 150 lat…

    Wspominając działalność Towarzystwa Lekarskiego Lwowskiego, trudno nie oprzeć się uczuciom wdzięczności dla tych, którzy tworzyli jego historię i teraźniejszość. Można powiedzieć, że Towarzystwo Lekarskie Lwowskie jest niezwykłym zjawiskiem w skali europejskiej, a zgromadzeni w nim lekarze tworzą wyjątkowe skupienie intelektu, lekarskiej charyzmy i patriotyzmu. To właśnie oni, pełni zapału do pracy lekarskiej i społecznej, oddani chorym, pracują przez całe lata ofiarnie, zwykle za żenująco niskie pensje, ofiarowując społeczeństwu bez ograniczeń swój czas, często kosztem osób najbliższych. Za ich pracę dla ochrony zdrowia, stałe pogłębianie – mimo obciążenia zawodowego – wiedzy medycznej dla dobra chorych i społeczne zaangażowanie w Towarzystwie Lekarskim Lwowskim – jesteśmy im wdzięczni.

    O tym trwaniu i rozwoju w czasie tak trudnych i burzliwych 150 lat jedno należy stwierdzić: od narodzin, aż po dzień dzisiejszy członkowie Towarzystwa Lekarskiego Lwowskiego zawsze trwali przy polskim języku, tradycji i kulturze. Można śmiało powiedzieć: Societas Medicinae Lvoviensis semper fidelis est.

    Wspominam polskich lekarzy we Lwowie, zdając sobie sprawę, jak wiele nas łączy… Przede wszystkim – wspólna matka – Polska, a także medycyna, która podobnie jak ból, choroba i cierpienie nie zna granic. W tym momencie, słysząc kolędę „Gdy się Chrystus rodzi”, dodałem szybko w myślach trzecie powinowactwo: wspólna wiara.

    Piśmiennictwo:
    1) Budowę świątyni rozpoczęto za czasów króla Kazimierza Wielkiego w 1370 r. W niej 1.4.1656 złożył śluby król Jan II Kazimierz, a 21.10.1677 r. ochrzczono króla Stanisława Leszczyńskiego. W 1945 r. z katedry usunięto arcybiskupów, którzy powrócili dopiero w 1991 r. W latach 1999-2000, z okazji wizyty 25.6.2001 r. Jana Pawła II katedrę odrestaurowano. Papież udekorował złotą różą obraz wniebowstąpienia NMP.
    2) W dniu 2.12.1867 r., 47 lekarzy w ramach Towarzystwa Lekarzy Galicyjskich założyło Towarzystwo Lekarskie Lwowskie.
    3) Wśród rozstrzelanych znalazło się 14 lekarzy: Antoni Cieszyński, Władysław Dobrzaniecki, Jan Grek, Jerzy Grzędzielski, Henryk Hilarowicz, Stanisław Mączewski, Witold Nowicki, Tadeusz Ostrowski, Stanisław Progulski, Roman Rencki, Salomon Ruff, Włodzimierz Sieradzki, Adam Sołowij i Tadeusz Boy-
    -Żeleński.
    4) Prowadzone przez b. rektora WUM prof. Marka Krawczyka oraz prof. Jerzego Woy-Wojciechowskiego, a także konferencje – historyczna, kardiologiczna, chirurgiczna, kardiochirurgiczna, torakochirurgiczna, radiologiczna i transplantacji z udziałem Prezesa NIL Macieja Hamankiewicza oraz Pleno Titulo polskich profesorów, jak: Tadeusz Tołłoczko (były rektor WUM), Waldemar Kostewicz (Prezes PTL), Jerzy Jurkiewicz (Prezes TLW), Anita Magowska (Poznań), Jerzy Szaflik (krajowy specjalista w okulistyce), Marek Ziętka, Adam Rzechonek i Marek Sąsiadek (Wrocław), Jacek Gawrychowski i Jerzy Hołowiecki (Gliwice), Andrzej Matyja, Piotr Richter, Aleksander Skotnicki i Andrzej Urbanik (Kraków), Andrzej Grzybowski i Jan Trusewicz (Olsztyn), Elżbieta Jurkiewicz, Bożena Urbanek, Andrzej Cieszanowski, Wiesław Jędrzejczak, Ryszard Piotrowicz, Tadeusz Grochowiecki, Ireneusz Nawrot, Edward Towpik, Roman Danielewicz, Rafał Paluszkiewicz, Sławomir Nazarewski, i Andrzej Wincewicz (Warszawa), Tomasz Zdrojewski i Krzysztof Chlebus (Gdańsk), Tomasz Jargiełło i Wojciech Polkowski (Lublin), Agata Majos (Łódź), Tomasz Grodzki (Szczecin).
    5) Jarosław Wanecki – lekarz, literat i poeta, jest Prezesem OIL w Płocku i przewodniczącym Kolegium Redakcyjnego „Gazety lekarskiej”
    6) „Hymn Lekarzy – Floreat Res Medica”. Tekst – Alicja, muzyka – Jerzy Woy–Wojciechowscy

    Avatar
    Jerzy Woy-Wojciechowski
    prof. dr hab. med.

    Więcej od autora

    Podobne artykuły

    ŚWIAT LEKARZA 3D

    Najnowsze artykuły

    Prof. Adam Witkowski, prof. Tomasz Hryniewiecki, prof. Piotr Jankowski, wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, poseł Tomasz Latos w debacie Świata Lekarza: Jak skrócić kolejki do...

    Kilka miesięcy: tyle średnio trzeba czekać na wizytę do kardiologa. W niektórych ośrodkach trwa to jeszcze dłużej, choć są też miejsca, gdzie...

    Badam Się, Bo Chcę Żyć – ruszyła ogólnopolska kampania społeczna

    W ciągu ostatnich miesięcy doszło do alarmującego spadku wykonywanych badań profilaktycznych, diagnostycznych, wizyt kontrolnych. W obliczu narastającej epidemii chorób sercowo-naczyniowych, onkologicznych, neurologicznych,...

    Młodzi lekarze motorem napędowym wdrażania innowacji w medycynie. 2/3 wskazuje jednak na potrzebę szkoleń w zakresie nowych technologii

    Cyfrowe dane medyczne to hasło odmieniane w służbie zdrowia przez wszystkie przypadki. Od ich odpowiedniego wykorzystania zależy zarówno skuteczność diagnozowania i leczenia pacjentów, jak...

    Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

    Zaprenumeruj bezpłatnie ŚWIAT LEKARZA 3D