fot. BOŻENA SZTAJNER

dr Wanda Terlecka

Honorowa Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2018 w kategorii lekarz i społecznik

Rozmowa z dr n. med. Wandą Terlecką, pulmonologiem, założycielką i pierwszą ordynator Oddziału chorób płuc wojewódzkiego szpitala specjalistycznego w Częstochowie oraz prezesem Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich.

Jak udało się Pani Doktor utworzyć w Częstochowie nowoczesny oddział diagnostyki i leczenia chorób płuc?

W latach 90. ubiegłego wieku w Częstochowie, podobnie jak w innych miastach Polski, większość oddziałów szpitalnych, na których leczono pacjentów z gruźlicą i innymi chorobami płuc, to były oddziały przeciwgruźlicze. Natomiast w tamtym czasie gruźlica nie stanowiła już problemu numer jeden pośród chorób układu oddechowego. Rosła liczba chorych na raka płuca, na POChP i inne nieswoiste choroby układu oddechowego. To skłaniało do myślenia o zmianie profilu tych oddziałów. Najłatwiej było przekształcić się oddziałom przecigruźliczym związanym z klinikami, natomiast Częstochowa wówczas nie miała na to praktycznie żadnych szans. Udało mi się wykorzystać sprzyjające okoliczności. W tamtym czasie budował się w tym mieście duży, nowoczesny Wojewódzki Szpital Specjalistyczny, a ja, pełniąc wtedy funkcję prezesa Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi, miałam kontakty z licznymi osobami, które pomogły mi w realizacji tej idei. W efekcie w nowym szpitalu znalazło się miejsce na Oddział Szybkiej Diagnostyki Chorób Płuc. Oddział ten powstał w 1993 r. Składał się z czterech części. Były to: pracownia badań czynnościowych układu oddechowego, pracownia bronchoskopowa (pierwsza w mieście – dotychczas w Częstochowie nie wykonywano bronchoskopii, trzeba było w tym celu wysyłać pacjentów na Śląsk), część łóżkowa oraz poradnia przyszpitalna połączona z rehabilitacją. Umożliwiało to kompleksową opiekę nad pacjentem: szybką, pełną diagnostykę, a następnie leczenie szpitalne i ambulatoryjne oraz rehabilitację. Na tym oddziale wyszkoliłam dziesięciu lekarzy – specjalistów chorób płuc, szkoliliśmy pielęgniarki i mogliśmy leczyć na dobrym poziomie. To wielki powód do radości i do dumy.

Sprawiła Pani, że badania spirometryczne są wykonywane nie tylko w szpitalu, ale także w całym powiecie.

Nasza pracownia badań czynnościowych pod względem wyposażenia i zakresu badań w niczym nie odbiegała jakościowo od pracowni klinicznej. Począwszy od 2003-2004 r, lekarze specjaliści i pielęgniarka zajmująca się szkoleniem wyjeżdżali w teren, do placówek zajmujących się chorobami płuc oraz do placówek lecznictwa podstawowego, by szkolić tam personel w wykonywaniu badań spirometrycznych. Dzięki temu spirometria zakorzeniła się jako ważne badanie czynnościowe – dostępne i wykonywane powszechnie w placówkach opieki podstawowej.

Jest też Pani prezesem Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich. Czy ten fakt wpływa na Pani stosunek do pacjentów?

Od ośmiu lat jestem prezesem Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich. Wkrótce kończy się druga kadencja pełnienia przeze mnie tej służebnej funkcji. Przynależność do stowarzyszenia łączy się z tym, że wymagamy od siebie więcej, by więcej dać z siebie innym ludziom – przede wszystkim naszym pacjentom. Regionalne oddziały KSLP corocznie organizują konferencje naukowe (na ogół we współpracy z izbą lekarską), których tematyka związana jest zawsze z humanizmem medycyny. Skoro wybrałam ten, a nie inny zawód, staram się być lekarzem maksymalnie kompetentnym i dobrym. Jestem jednak nie tylko człowiekiem, kobietą, lekarzem, ale także chrześcijanką; dzieckiem Bożym. To ma wymiar nieskończony.

Rozmawiała Marta Maruszczak

dr Wanda Terlecka
Oceń ten artykuł

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza