Szanowni Państwo,
Ze względu na epidemię, ulegnie zmianie termin XVII Gali Nagrody Zaufania „Złoty OTIS”, planowanej pierwotnie na 16 kwietnia 2020.
O nowym terminie i miejscu dorocznej ceremonii, poinformujemy najszybciej jak będzie to możliwe.
Za niedogodności przepraszam, za zrozumienie dziękuję
Paweł Kruś, przewodniczący Kapituły Nagrody
Wojciech Witkiewicz
Fot. Norma/Reporter/East News

Echolaser zniszczy raka?

Rozmowa z prof. Wojciechem Witkiewiczem, chirurgiem, angiochirurgiem, transplantologiem, dyrektorem Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu.

Ponad rok temu w wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu przeprowadzono trzy operacje echolaserem. zoperowano guzy wątroby, prostaty oraz tarczycy. Czym operacje echolaserem różnią się od wykonywanych w sposób tradycyjny?

Echolaser jest urządzeniem zarejestrowanym w Unii Europejskiej, wykorzystywanym przez szpitale w europie. Zabiegi w naszym szpitalu przeprowadzaliśmy w ramach konferencji naukowo-szkoleniowej „Zastosowanie mikroinwazyjnej terapii cienkoigłowej z użyciem echolasera do operacji guzów tkanek miękkich, m.in. tarczycy, prostaty, wątroby”. Operacje wykonały polsko-włoskie zespoły chirurgów. echolaser to urządzenie umożliwiające przeprowadzanie mikroinwazyjnych zabiegów termoterapii z użyciem ultradźwięków. To technika małoinwazyjna, w której do usuwania guzów nowotworowych wykorzystywane są igły o średnicy 0,8 mm.

Jakie są korzyści dla pacjenta z operacji wykonanej echolaserem?

Ta technologia pozwala na szybkie, nieinwazyjne usuwanie guzów. Dzięki temu, że zabieg wykonuje się przy użyciu cienkich igieł, często nie jest konieczne znieczulenie, nawet miejscowe. Przy wykonywaniu zabiegu nie trzeba przecinać powłok skóry.

Przewagą tego urządzenia nad innymi metodami leczenia guzów nowotworowych jest jego bezpieczeństwo, precyzja oraz możliwość operowania guzów dotychczas uznawanych za nieoperacyjne. Większość zabiegów wykonuje się bez znieczulenia, jedynie w przypadku nowotworu wątroby zastosowaliśmy znieczulenie dożylne. Czas operacji jest znacznie krótszy – trwa ok. 6 minut. Zabieg nie pozostawia żadnych śladów, chory może nawet tego samego dnia opuścić szpital.

Od tamtych operacji minął ponad rok. Czy echolaser przyjął się do praktyki klinicznej w Polsce?

Nie mogliśmy zakupić tego urządzenia do szpitala, gdyż byłaby to kolejna procedura niefinansowana przez NFZ – od dawna już staram się o finansowanie wykonywania operacji za pomocą robota da Vinci. gdybyśmy kupili jeszcze jedną „nowinkę” technologiczną, nie mielibyśmy pieniędzy na leczenie pacjentów. Echolaser został zakupiony przez prywatną firmę na terenie Dolnego Śląska, która może tego typu operacje wykonywać odpłatnie.

Biorąc pod uwagę mniejsze koszty dla szpitala, choćby dzięki temu, że czas operacji jest krótszy, a pacjent szybciej wychodzi do domu, czy operacje za pomocą echolasera nie byłyby opłacalne?

Niestety, NFZ tak na to nie patrzy. W Holandii, Belgii nie płaci się za wykonanie procedury, tylko za efekt leczenia. W Polsce nadal NFZ chce kupić procedurę jak najtaniej, nie zwracając uwagi na koszty powikłań. Widać to na przykładzie operacji prostaty – nie patrzy się na takie późniejsze problemy jak nietrzymanie moczu, impotencja, konieczność używania pieluchomajtek, dłuższy czas powrotu do pracy, przechodzenie
na renty. W Belgii wszystko to zostało policzone. Po wykonaniu analiz okazało się, że koszt operacji prostaty wykonanej przy użyciu robota da Vinci jest tańszy niż wykonanej w tradycyjny sposób.

Czy jest szansa na finansowanie w Polsce procedur leczenia nowoczesnymi urządzeniami, takich jak echolaser czy robot da Vinci?

Staram się o to od kilku lat. Prezes agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji w swojej pierwszej ocenie kilka lat temu uznał, że można używać da Vinci w celach badań naukowych, jednak procedura nie znalazła się w koszyku świadczeń gwarantowanych. Udało mi się zdobyć grant naukowy na wykonanie 300 operacji. Drugi raz AOTMiT oceniała technologię da Vinci po wykonaniu przez nas analizy kosztoeefektywności na podstawie 300 operacji, które przeprowadziliśmy, oraz piśmiennictwa naukowego. Zdania w agencji były podzielone, natomiast prezes wydał opinię pozytywną dla finansowania operacji z użyciem robota da Vinci w trzech wskazaniach. Jednak procedura znów została wstrzymana, ale miał powstać program wprowadzania robotów w Polsce w wyznaczonych ośrodkach, w których można byłoby operować robotem da Vinci. Niestety, ośrodków nie wyznaczono i znów zaległa cisza. Obecnie w Polsce jest 7 robotów da Vinci, jednak nadal nie ma finansowania NFZ. Ja muszę szukać środków na wykonanie operacji u sponsorów lub z grantów naukowych. Jeśli chodzi o echolaser, to wykonywanie zabiegów na razie jest możliwe tylko w prywatnych ośrodkach. Szkoda, że polscy pacjenci często nie mają możliwości leczenia dzięki nowym technologiom: bezpieczniejszym, nowocześniejszym, powodujących mniej powikłań.

Rozmawiała Katarzyna Pinkosz

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza