koszt szczepionek
fot. fotolia

Ewolucja kosztów szczepionek

Według raportu przygotowanego przez organizację „Lekarze bez Granic” ceny niektórych szczepionek stosowanych od lat, pomimo wchodzenia na rynek nowych producentów nie spadają, ale rosną.

Na początku 2015 roku organizacja „Lekarze bez Granic” opublikowała bardzo ciekawy raport „The Right Shot: Bringing Down Barriers to Affordable and Adapted Vaccines” dotyczący dostępności i barier w wykorzystaniu szczepień ochronnych na świecie. O ile większość problemów dotyczy krajów o niskim poziomie dochodu narodowego brutto, warto przybliżyć kilka faktów dotyczących zarówno kształtowania się rynku szczepionek w ciągu ostatnich kilku lat, jak i problemów, z którymi borykają się lekarze w mniej rozwiniętych krajach.

Szczepienia ochronne są uznawane za jedno z większych osiągnięć medycyny. Poprzez wykorzystanie praktycznej wiedzy o mechanizmach immunologicznych, szerokie zastosowanie szczepionek pozwoliło zmniejszyć chorobowość i śmiertelność związaną z wieloma chorobami zakaźnymi, głównie wieku dziecięcego. W Polsce szczepienia ochronne są szeroko dostępne i finansowane w ramach Programu Szczepień Ochronnych lub ze środków prywatnych, a czynnikiem ograniczającym wykorzystanie szczepionek jest raczej poziom świadomości społeczeństwa niż obiektywne bariery organizacyjne. Natomiast publiczne dyskusje na temat szczepień krążą wokół kwestii czysto ekonomicznych lub światopoglądowych, a nie podważających efektywność lub sam sens programu szczepień obowiązkowych i zalecanych.

Koszty

Według raportu, w latach 2001-2014 koszt pełnej immunizacji dziecka za pomocą wszystkich szczepionek zalecanych przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) wzrósł 68-krotnie!

W liczbach bezwzględnych, dane te wyglądają jeszcze ciekawiej: w 2001 roku koszt podstawowego zestawu szczepień obejmującego: gruźlicę, świnkę, błonicę, tężec, krztusiec, poliomyelitis (szczepionka doustna) wynosił około 0,67 dolara amerykańskiego (USD), licząc według najniższych cen dostępnych dla WHO lub organizacji pozarządowych. Wprowadzenie w 2004 roku obowiązkowego szczepienia na wirusowe zapalenie wątroby typu B zwiększyło te koszty o 127 proc. do 1,28 USD ale prawdziwym skokiem było dopiero wprowadzenie szczepień przeciwko inwazyjnemu zakażeniu Haemofilus influenzae typu b – wzrost aż o 767 proc. do 11,43 USD. Jednakże, w liczbach bezwzględnych, był to wzrost o niecałe 11 dolarów.

Koszty bezwzględne poszybowały w górę w 2010 roku wraz z wprowadzeniem szczepionki przeciwko inwazyjnym zakażeniom Streptococcus pneumoniae do poziomu 28,59 USD, a kolejne szczepionki, m.in. przeciwko rotawirusom i wirusowi brodawczaka ludzkiego, wywindowały koszt pełnej immunizacji dziecka do poziomu 45,59 USD.

Żeby dobrze zrozumieć, o jakich pieniądzach przeznaczanych na immunizację mowa w tym raporcie, warto zwrócić uwagę na kalkulację wielkości sprzedaży niektórych nowych szczepionek, udostępnione przez producentów. Autorzy raportu wskazują, że średnia roczna sprzedaż szczepionki Prevenar 13 (S. pneumoniae) w latach 2010‑2013 wyniosła niemal 4 miliardy (!) dolarów, podczas gdy szczepionka Gardasil (HPV, 4-walentna) w latach 2006-2013 to około 1,2 miliarda dolarów, a kolejna na tej liście szczepionka Rotarix (rotawirus) to kolejne 0,5 miliarda dolarów.

Zasadniczo, tam gdzie producenci konkurują między sobą, np. szczepionki pentawalentne DTP-HepB-Hib, ceny spadają z każdym rokiem. Ceny innych, gdzie nie ma konkurencji, np. S. pneumoniae, zwykle nie zmieniają się istotnie w czasie. Co ciekawe, ceny niektórych szczepionek stosowanych od lat: MMR, tężec, pomimo wchodzenia na rynek nowych producentów nie spadają, ale wręcz rosną.

„Zimny łańcuch”

Koszty nie są jedynymi problemami ograniczającymi dostępność szczepień ochronnych. Szczepionki wymagają odpowiedniego sposobu przechowywania, transportu, różnią się sposobem podania i ilością dawek wymaganych do osiągnięcia pożądanego poziomu przeciwciał odpornościowych. Większość z tych kwestii zamyka się w obrębie podstawowej przeszkody w rozpowszechnianiu szczepień tzw. „zimnym łańcuchu” – szczepionki muszą być przechowywane i transportowane w stałej, niskiej temperaturze, co jest bardzo trudne, ponieważ tylko około 10 proc. najbiedniejszych krajów świata ma stały dostęp do energii elektrycznej.

Wiele szczepionek jest w praktyce odporna na zmiany temperatury i nie wymaga ścisłych zasad przechowywania zalecanych przez producenta. Zmiana zasad transportu i przechowywania nie wymaga dodatkowych badań, ale jest w gestii producenta i zmiany w tym zakresie idą opornie.

Druga sprawa związana z termo-stabilnością szczepionek, to potrzeba zmian w samym procesie produkcji pozwalających na wytwarzanie preparatów bardziej odpornych na zmiany temperatury. Badania nowej szczepionki na tężec, produkowanej w Indiach wykazały, że pomimo przechowywania preparatu w temp. do 40°C przez niemal miesiąc, szczepionka utrzymała efektywność i zapewniała odpowiedni poziom przeciwciał ochronnych.

Rekomendacje raportu

Autorzy raportu pozostawiają wskazówki i rekomendacje dotyczące rozwoju rynku szczepień ochronnych pozwalające na zwiększenie dostępności do nich, zwłaszcza w krajach o średnim i niskim poziomie dochodów.

Rekomendacje koncentrują się na dwóch uzupełniających się zasadach: zwiększenie transparentności wyceny szczepionek oraz wprowadzanie zorganizowanych programów szczepień dostosowanych do lokalnych potrzeb. Ponadto, autorzy sugerują zwieszenie wsparcia dla nowych i małych producentów szczepionek, zwłaszcza w krajach o niskich dochodach oraz promocje innowacyjnych rozwiązań zarówno w zakresie produkcji, jak i dystrybucji szczepionek.

tekst:

lek. Michał M. Farkowski
Sampi Research Sp. z o.o.

lek. Jakub Baran
Sampi Research Sp. z o.o.

dr n. med. Waldemar Wierzba
red. naczelny „Świata lekarza”

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza