Fakty i mity oddziaływania telefonii komórkowej na człowieka

PROF. DR HAB. N. MED. KAROLINA SIEROŃ

PROF. DR HAB. N. MED. ALEKSANDER SIEROŃ DR H.C. MULTI

Telefon komórkowy stał się codziennym sprzętem, bez którego nie wyobrażamy sobie życia. Trudno jednoznacznie stwierdzić, że działanie telefonii komórkowej jest negatywne dla zdrowia człowieka, ale w niektórych przypadkach powoduje patologiczne i niekorzystne psychicznie od niej uzależnienie.

W 2016 roku liczba telefonów komórkowych przekroczyła 7 mld. Można więc założyć, że od tego czasu na głowę jednego mieszkańca naszego globu, uwzględniając niemowlęta i osoby, które ze względu na wiek i chorobę z telefonu komórkowego nie korzystają, przypada nieco ponad jeden telefon komórkowy. Każde tak masowe zjawisko budzi zainteresowanie użytkowników, lekarzy i oczywiście mediów. Krąży ono w różnych gremiach zarówno publicznych, jak i prywatnych, jako fakty, mity, a także pomieszanie mitów z faktami. Celem rozpowszechniania mitów jest m.in. podniesienie poziomu adrenaliny u odbiorców. Fakty zaś nie boją się ich potwierdzenia.

MITY ZNANE OD LAT

Znane są mity historyczne: „Przejazd pociągu spowoduje małe trzęsienia ziemi i zawalenie się domów” (Anglia, XIX wiek), „Pola generowane przez linie przesyłają-ce prąd powodują raka mózgu” (lata 50.-60. XX wieku) i współczesne, w tym o szkodliwości wody gazowanej/niegazowanej (dowolne podstawić) czy społecznie dramatycznych skutkach stosowania szczepionek.

Dwa główne problemy związane z powszechnością użycia telefonii komórkowej to oddziaływanie na ludzi pól elektromagnetycznych generowanych przez telefon komórkowy oraz stacje bazowe. Na początku rozwoju telefonii komórkowej jej działaniu przypisywano wiele szkód w organizmie ludzkim, począwszy od zwiększonego występowania nowotworów mózgu, a skończywszy na upośledzeniu płodności mężczyzn noszących telefon komórkowy w kieszeniach spodni.

Powstały mity, które – jak wspomnieliśmy – wpływały, zwykle niesłusznie, na podniesienie poziomu adrenaliny u odbiorców, a zwłaszcza mediów. Nie od dziś wiadomo, że „współczesne media najchętniej potrzebują krwi tętniczej, ponieważ krew żylna jest ciemna i płynie zbyt wolno”. To stwierdzenie odnosi się oczy-wiście nie tylko do problemów opisywanych w tym artykule, ale również do innych, a konsekwencje takiego stylu pracy mediów spotykamy często.

BADANIA, EKSPERYMENTY I METAANALIZY

Rzetelne badania nad wpływem promieniowania elektromagnetycznego generowanego przez telefonię komórkową na organizmy żywe prowadzone są na kilku poziomach.

Pierwszym z nich jest badanie reakcji na pole hodowli komórkowych. Z punktu widzenia technicznego jest to jedna z najłatwiejszych metod, ponieważ po zbudowaniu aparatury generującej pole można wykonać badania zależne od rodzaju komórek – prawidłowe, nowotworowe, macierzyste, ale także od wartości natężenia pola elektromagnetycznego i relatywnie modyfikowalnych innych czynników. Te liczne badania można podzielić na te, których wyniki mają wydźwięk alarmistyczny i są chętnie cytowane przez media, oraz dają-ce wnioski uspokajające, rzadko cytowane przez środki masowego przekazu.

Drugą grupą badań są eksperymenty na zwierzętach doświadczalnych. Te badania również nie są zbyt skomplikowane, aczkolwiek wyniki w nich uzyskane często mają mniejszą wagę ze względu na obowiązujące aktualnie restrykcje komisji etycznych prze-znaczonych do badań na zwierzętach. Komisje te, co zrozumiałe, dają zwykle zgodę na badanie niewielkich kohort zwierząt.

W badaniach oddziaływania pól komórkowych na człowieka można wyróżnić trzy metodologie. Pierwszą są badania somatycznego stanu zdrowia, drugą subiektywnych odczuć pacjenta opisywaną przez biały personel (lekarzy, psychologów), a trzecią, najczęstszą, badania ankietowe. Wartość (waluacja) badań medycznych i biologicznych w sporej części jest pochodną liczby przebadanych przypadków, randomizacji grupy badanej i kontrolnej, a także zależy od tego, czy badania zostały wykonane metodą podwójnej ślepej próby. Czasem, wykorzystując opisane powyżej badania wykonuje się metaanalizy mające na celu przybliżenie prawdy poprzez ocenę większej liczby danych.

W bazie PUBMED liczba prac poświęconych określeniu oddziaływania na człowieka telefonii komórkowej jest ogromna. Z tych prac wynika m.in., że u dzieci narażonych na działanie pól komórkowych stwierdzono za-burzenia koncentracji, a u nastolatków nasilenie bólów głowy i drażliwości w godzinach wieczornych. W innym badaniu uczniów szkół ponadpodstawowych w teście ortostatycznym nie wykazano odchyleń w aktywności układu autonomicznego poza zwolnieniem akcji serca w pozycji horyzontalnej. Zaskakujące były badania studentów w zależności od kierunku studiów. W badaniu studentów medycyny okazało się, że aż 44 proc. z nich subiektywnie odczuwa negatywne skutki działania pola, natomiast w przypadku studentów studiów niemedycznych liczba ta wyniosła 7-15 proc. W innym, randomizowanym badaniu 700 studentów, wśród dwudziestu deklarujących reakcję na pola komórkowe tylko pięciu potrafiło odróżnić rzeczywistą ekspozycję od pozorowanej. W badaniach fińskich stwierdzono zależność częstości występowania objawów subiektywnych – bólów głowy i zaburzeń pamięci – w zależności od odległości od stacji bazowej, lecz nie od natężenia pola. W randomizowanym badaniu metodą podwójnie ślepej próby po dwóch tygodniach ekspozycji na pola bazowe nie stwierdzono u badanych subiektywnego i obiektywnego wpływu na sen. Podobnie subiektywnych skutków ekspozycji nie stwierdzono w badaniach japońskich naukowców. W pracach, które prowadzono celem powiązania oddziaływania pól elektromagnetycznych z ryzykiem występowania chłoniaka, nie potwierdzono dla tej relacji związku przyczynowo-skutkowego. W badaniach ochotników nie potwierdzono możliwości odczuwania istnienia pola generowanego przez komórki.

OBNIŻENIE DOPUSZCZALNYCH NORM NATĘŻENIA POLA ELEKTROMAGNETYCZNEGO

W opublikowanych metaanalizach nie wykazano negatywnych skutków działania pól komórkowych, i to za-równo tych generowanych przez stacje bazowe, jak i bezpośrednio przez telefony komórkowe. Na pod-stawie przytoczonych w tym artykule badań, ale i innych (dla których tu brakuje miejsca), we wspomnianej ogromnej liczbie znajdujących się w bazie PUBMED publikacji nie wykazano jednoznacznie negatywnego wpływu na populację ludzką. Mimo to, biorąc pod uwagę niejednoznaczność wyników opublikowanych prac, odpowiednie agencje międzynarodowe, właściwe or-gany w poszczególnych państwach i w niektórych miastach zdecydowały się na obniżenie dopuszczalnych norm natężenia pola elektromagnetycznego generowanego przez stacje bazowe i komórki. To ostrożne, ale właściwe z medycznego widzenia postępowanie w naszej ocenie jest słuszne, zwłaszcza w oczekiwaniu na rewolucję transmisji 5G, czyli piątej generacji, której celem jest znamiennie wyższe zwiększenie szybkości przesyłania sygnałów.

Nowoczesna telefonia komórkowa to nie tylko działanie pola elektromagnetycznego, ale też podręczny komputer, zwłaszcza jeśli korzystamy ze smartfona. W ostatnim czasie w dobrze udokumentowanych badaniach wykazano przydatność aplikacji w leczeniu uzależnień takich jak nikotyznim, alkoholizm czy używanie narkotyków. Co więcej, wykazano także przydatność odpowiednich aplikacji w leczeniu choroby dwu-biegunowej i depresji.

Podsumowując, nie można jednoznacznie stwierdzić, że działanie telefonii komórkowej jest negatywne dla zdrowia człowieka, ale niestety w niektórych przypadkach powoduje patologiczne i niekorzystne psychicznie od niej uzależnienie.

Oceń ten artykuł

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza