FITOTERAPIA
fot. Depositphotos

Fitoterapia w leczeniu zakażeń układu moczowego

ROZMOWA Z DR. N. MED. MIKOŁAJEM PRZYDACZEM Z KLINIKI UROLOGII I UROLOGII ONKOLOGICZNEJ SZPITALA UNIWERSYTECKIEGO W KRAKOWIE

9 maja br. odbyła się konferencja naukowa na temat leczenia zakażeń układu moczowego (ZUM). Brał Pan w niej udział jako jeden z prelegentów. Jakiej problematyki dotyczyły wystąpienia na tej konferencji?

Konferencja dotyczyła fitoterapii jako sposobu leczenia zakażeń układu moczowego. Brali w niej udział naukowcy z Polski i Niemiec. Przedstawili m.in. wyniki badań porównawczych fitoterapii i terapii antybiotykowej, ich wpływu na mikrobiom, a także zalety fitoterapii w dobie narastającej antybiotykoodporności. W świetle tych wystąpień fitoterapia jest alternatywnym sposobem leczenia niepowikłanych zakażeń układu moczowego. Może być również rozważona jako forma profilaktyki przed powtórnymi zakażeniami, ponieważ ZUM jest często schorzeniem nawracającym.

jak Pan postrzega problem zakażeń układu moczowego (ZUM) z perspektywy swojej praktyki lekarskiej? Czy często pacjenci (pacjentki) zgłaszają się z tymi dolegliwościami do lekarzy?

Zakażenia układu moczowego to bardzo częste schorzenie, zwłaszcza u kobiet. Według szacunków ok. połowa kobiet i 12% mężczyzn doświadcza w życiu epizodu zakażenia układu moczowego. Badania epidemiologiczne dowodzą, że ok. 81% zachorowań występuje u kobiet, najczęściej w wieku 16-35 lat. U prawie połowy kobiet w ciągu 12 miesięcy po pierwszym incydencie następuje nawrót choroby. U mężczyzn ryzyko zachorowania zwiększa się po 60. roku życia, co jest związane z przerostem gruczołu krokowego, ale mimo to starsze kobiety chorują dwukrotnie częściej. A w kontekście fitoterapii warto dodać, że według danych z USA, z powodu różnych postaci ZUM przepisuje się ok. 14% wszystkich antybiotyków.

Podczas swojego wystąpienia zaprezentował Pan zalecenia zespołu ekspertów Polskiego Towarzystwa Urologicznego dotyczące leczenia ostrych niepowikłanych zakażeń układu moczowego. Czy może Pan przybliżyć te zalecenia?

Zalecenia zostały opublikowane na łamach „Przeglądu Urologicznego” 2019/3. Krótko mówiąc, strategia postępowania w ostrych niepowikłanych zakażeniach układu moczowego u kobiet wskazuje na możliwość zastosowania fitoterapii już w pierwszym etapie leczenia ZUM (jako terapii nieantybiotykowej), a także jako elementu profilaktyki farmakologicznej nieantybiotykowej (racjonalna fitoterapia). Może ona zostać rozważona w leczeniu ostrych niepowikłanych infekcji dolnych dróg moczowych, w celu redukcji ilości przepisywanych antybiotyków oraz ryzyka narastania wieloopornych drobnoustrojów. Ponadto może być rozważona jako element profilaktyki nawracających ZUM (nawracających niepowikłanych zapaleń pęcherza moczowego) w celu zmniejszenia częstości nawrotów. Dodatkowo

W przedstawionych przez Pana zaleceniach pojawiła się racjonalna fitoterapia w leczeniu empirycznym ZUM. Co Pan Doktor o tym sądzi?

Racjonalna fitoterapia opiera się na produktach leczniczych pochodzenia naturalnego, jednak o ściśle kontrolowanym składzie, czystości i zawartości substancji czynnych. Tak więc, jak to zostało ujęte w zaleceniach zespołu ekspertów PTU, można ją stosować także dlatego, że jest skuteczna w leczeniu empirycznym ZUM.

Właśnie. Na konferencji zaprezentowano też wyniki badania klinicznego potwierdzające skuteczność tradycyjnego leku roślinnego zawierającego w swoim składzie korzeń lubczyku, korzeń tysiącznika i liście rozmarynu w porównaniu z terapią antybiotykową. Proszę o komentarz na temat tych wyników.

Zgodnie z wytycznymi EAU najczęstszym sposobem leczenia ostrego, niepowikłanego zapalenia pęcherza moczowego jest zastosowanie różnorodnych antybiotyków, w tym fosfomycyny z trometamolem (FT). W badaniu stwierdzono, iż 83,51% pacjentek w grupie stosującej produkt roślinny i 89,77% pacjentek w grupie przyjmującej FT nie wymagało zastosowania dodatkowej antybiotykoterapii w ciągu 38 dni od rozpoczęcia leczenia. W analizie równoważności fitoterapia statystycznie nie wykazywała mniejszej skuteczności od antybiotyku w leczeniu ostrego niepowikłanego zapalenia pęcherza moczowego. Ponieważ obserwujemy dziś wzrastającą anybiotykooporność, zastosowanie fitoterapii wydaje się warte rozważenia.

Co Pan Doktor sądzi o efektach leczenia ZUM z zastosowaniem racjonalnej fitoterapii?

Wyniki badań, które zaprezentowano na konferencji oraz rekomendacje zespołu ekspertów PTU wskazują na to, że w przypadkach niepowikłanych zakażeń układu moczowego racjonalna fitoterapia, czyli taka, która wykorzystuje leki roślinne najwyższej jakości, wykazuje odpowiednią skuteczność. Jest też dobrze tolerowana przez pacjentów ze względu na znikome działania niepożądane. Można więc zastosować ją w leczeniu empirycznym ostrego niepowikłanego zakażenia pęcherza moczowego jako pierwszy lek. Gdy okaże się mało skuteczna, bo jednak u kilkunastu procent badanych pacjentek nie było pozytywnej odpowiedzi, należy zastosować leczenie celowane z użyciem antybiotyków.

W maju br. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) dała zielone światło racjonalnej fitoterapii w leczeniu różnych schorzeń. Czy uważa Pan, że racjonalna fitoterapia może w przyszłości być brana pod uwagę na równi
z lekami syntetycznymi?

Można powiedzieć, że dzięki tej deklaracji fitoterapia przestaje być tzw. medycyną alternatywną. Trzeba jednak podkreślić, że chodzi o racjonalną fitoterapię, a więc taką, która stosuje produkty lecznicze o sprawdzonej, kontrolowanej zawartości substancji czynnych. Korzystająca z tradycyjnej wiedzy farmakognostycznej, ale też potwierdzona badaniami klinicznymi prowadzonymi zgodnie ze wszystkimi zasadami medycyny opartej na dowodach. W przypadku tych schorzeń, w których już została lub zostanie udowodniona jej skuteczność, na pewno można ją rozważyć.

Rozmawiał Andrzej Dziurdzikowski

Oceń ten artykuł

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza