Głosuj na zdrowie!

60 minut oczekiwania na SOR, specjalista w 21 dni, geriatra w każdym powiecie, zwiększenie finansowania ochrony Zdrowia do 7,2% PKB w 2024 roku – to niektóre z haseł, które już pojawiły się w kampanii wyborczej.
Pokazujemy, co powinno się w niej znaleźć.

Po raz pierwszy tak dużo mówi się o zdrowiu przed wyborami. Czy są to
tylko hasła, czy realne zapowiedzi zmian i czy zdrowie znów nie przegra z bardziej medialnymi tematami? W sondażu „Świata Lekarza” zadaliśmy rozmówcom, na co dzień zaangażowanym w zmiany w systemie ochrony zdrowia, trzy ważne pytania:


Pytanie 1
Czy zdrowie powinno być jednym z głównych tematów kampanii wyborczej?

Pytanie 2
Jak ocenia Pan (Pani) dotychczasowe propozycje przedstawione przez partie?

Pytanie 3
Gdyby miał(-a) Pan (Pani) wybrać najważniejszą rzecz do poprawienia w ochronie zdrowia, to byłoby to…

PROF. PIOTR HOFFMAN | KARDIOLOG, KIEROWNIK KLINIKI WAD WRODZONYCH SERCA, INSTYTUT KARDIOLOGII 

prof. Hoffman
prof. Hoffman

Pytanie 1 TAK

Zdrowie powinno być jednym z kluczowych
tematów kampanii wyborczej, wobec ogólnego niezadowolenia zarówno pacjentów, jak i pracowników medycznych. Społeczeństwo starzeje się, a kolejne obciążenia finansowe są związane z postępem medycyny, wdrażaniem nowych terapii o udowodnionej skuteczności, zapewnieniem do nich dostępności. Trzeba jasno określić takie zagadnienia jak: ułatwienie dostępu do świadczeń medycznych (kolejki!), poprawa jakości leczenia, rozwój opieki paliatywnej oraz opieki nad seniorami. My, wyborcy, powinniśmy uzyskać odpowiedzi na te pytania.

Pytanie 2

Brakuje konkretów, powtarzają się hasła z ubiegłych lat. Chciałbym usłyszeć więcej o roli prywatnej ochrony zdrowia, możliwości włączenia sektora prywatnego do systemu usług medycznych dostępnych dla większości obywateli (prywatne ubezpieczenia jako element finansowania opieki zdrowotnej). Jak ułatwić dostęp do specjalistów w ramach opieki ambulatoryjnej? Jak przybliżyć ją do chorych spoza dużych ośrodków? Jak sprawić, by wynagrodzenie w ochronie zdrowia było związane z jakością usług i zadowoleniem chorych? To trudne zagadnienia, od których politycy zwykle uciekają, woląc angażować się w spory ideologiczne polaryzujące społeczeństwo. A wszyscy chorują tak samo i w razie kłopotów zdrowotnych mają podobne oczekiwania: niezależnie od światopoglądu.

Pytanie 3

Najważniejsza jest prewencja: wychowanie w trosce o zdrowie rozumiane jako najwyższa wartość. Pozytywna promocja zachowań prozdrowotnych już od wczesnego dzieciństwa, także jako element edukacji w szkole. Efektem byłaby redukcja wpływu dających się kontrolować czynników ryzyka i w efekcie mniejsza zapadalność na choroby układu krążenia, onkologiczne, pulmonologiczne, układu kostno-stawowego.

MARIA LIBURA| CENTRUM ANALIZ KLUBU JAGIELLOŃSKIEGO, UNIWERSYTET WARMIŃSKO-MAZURSKI

Maria Libura
Maria Libura

Pytanie 1 TAK

Ochrona zdrowia jest oczywistym tematem kampanii wyborczej, gdyż problemy związane ze zdrowiem prędzej czy później dotkną każdego. Do tego permanentny kryzys naszego systemu opieki zdrowotnej wchodzi w nową fazę – wieloletnie niedofinansowanie i brak polityki kształcenia kadr doprowadziły do tego, że w pewnych obszarach dochodzi do załamywania się oferty publicznej. Dramatycznym przykładem jest psychiatria dziecięca. Z tych samych powodów zdrowie to temat politycznie trudny.

Pytanie 2

Rzeczywista reforma będzie procesem wymagającym i bolesnym. Nie ma prostej strategii na „szybki sukces”, a język kampanii to przecież język prostych, hasłowych obietnic. Odbija się to w propozycjach partyjnych, które są tak ogólne, że nawet trudno ocenić ich sensowność.
Pytanie 3

Kurcząca się dostępność oferty publicznej już teraz powoduje narastające nierówności. Barierą są nie tylko finanse warunkujące dostęp do świadczeń prywatnych, ale też miejsce zamieszkania, gdyż wiele świadczeń (i to zarówno w ofercie publicznej, jak i prywatnej) dostępnych jest tylko w dużych ośrodkach. Dla osób uboższych oznacza to wykluczenie.

DR N. FARM. PIOTR MERKS| WYDZIAŁ MEDYCZNY COLLEGIUM MEDICUM UKSW

dr Piotr Merks
dr Piotr Merks

Pytanie 1 TAK

Ale ta dyskusja nie powinna być tylko dyskusją obliczoną na pozyskanie głosów przed wyborami, musi być istotnym punktem w programie każdej grupy politycznej. Jedynym sukcesem ostatniego czasu jest e-recepta, aczkolwiek tu też trzeba walczyć z całym archaicznym systemem przyzwyczajeń.

Pytanie 2

Obietnice wyborcze są nierealne do spełnienia. Ochronę zdrowia w Polsce trzeba odbudować. Konstruowałbym system, który odciąży lekarza i da mu więcej czasu dla pacjenta.

Pytanie 3

Warto przerzucić leczenie drobnych dolegliwości do aptek, zaangażować farmaceutów w programy profilaktyczne i zainwestować w ochronę środowiska. Wszędzie na świecie bardzo dobrze się to sprawdza, nie mogę uwierzyć, że żadna partia o tym nie pomyślała. W ciągłych kłótniach pomiędzy profesjami wszyscy zapomnieli o pacjencie i jego dobru. Chciałbym, żeby politycy przejrzeli na oczy.

PROF. LESZEK CZUPRYNIAK | DIABETOLOG, KIEROWNIK KLINIKI DIABETOLOGII I CHORÓB WEWNĘTRZNYCH WUM

prof. Leszek Czupryniak
prof. Leszek Czupryniak

Pytanie 1 TAK

Państwo wzięło sobie na głowę odpowiedzialność za organizację systemu ochrony zdrowia, a politycy decydują o sposobie wydawania państwowych pieniędzy. W ochronie zdrowia wiele zależy od polityków: począwszy od organizacji systemu, ścieżek dla pacjentów z danymi schorzeniami, po określenie kompetencji poszczególnych grup lekarzy (np. leki z listy „S” mogą wypisywać tylko lekarze rodzinni, a wnioski o sprzęt rehabilitacyjny tylko chirurdzy lub ortopedzi itd.). Powinniśmy zatem wiedzieć, jakie plany wobec systemu ochrony zdrowia mają kandydaci na rządzących.

Pytanie 2

Konkretnych propozycji w zasadzie nie ma. Mateusz Morawiecki jest pierwszym premierem, który w expose mówił sporo o zdrowiu, ale bez konkretów, co zainspirowało mnie i grupę specjalistów do stworzenia koncepcji Medycznej Racji Stanu. Liderzy opozycji lepiej niech o zdrowiu milczą, bo w jej szeregach są tacy wybitni ministrowie zdrowia, jak Ewa Kopacz i Bartosz Arłukowicz, oceniani jako najgorsi w historii naszego kraju po 1989 r. Mówienie, że nie będzie kolejek i czas oczekiwania na SOR będzie minimalny, jest niewiarygodne. W żadnym ugrupowaniu politycznym nie ma lidera w dziedzinie polityki zdrowotnej. Jedyną ostatnio osobą, która miała spójną koncepcję uporządkowania systemu, był Konstanty Radziwiłł, ale poległ w starciu ze strajkującymi rezydentami. Obecne władze MZ, przy całej swojej zacności, raczej tylko gaszą pożary i choć prezentują słuszne diagnozy, to brakuje spójnej koncepcji. Polityk (lub grupa polityków), który przedstawiłby dobry i spójny program uleczenia systemu ochrony zdrowia i jeszcze umiałby go dobrze sprzedać w kampanii, zyskałby znaczną przewagę nad tymi partyjnymi politykami, którzy albo działają reaktywnie, albo zajmują się problemami nieistniejącymi (np. polexit) lub takimi, w których zaangażowanie polityków jest niepożądanym ingerowaniem w nasze życie prywatne.

Pytanie 3

Całkowita niewydolność systemu w zakresie opieki u schyłku życia – brak miejsc w domach opieki, zakładach opiekuńczo-leczniczych, hospicjach, nikły dostęp do rehabilitacji i usług pielęgnacyjnych. Dokonał się duży postęp w medycynie stanów nagłych, ale medycyna chorób przewlekłych stoi. Rosną potrzeby w zakresie opieki nad osobami z różnego stopnia otępieniem, chorobami nowotworowymi czy inwalidztwem związanym z wiekiem. Musimy zapewnić opiekę tym, którzy już nie mogą zająć się sobą.

PIOTR PIOTROWSKI | PREZES FUNDACJI 1 CZERWCA

Piotr Piotrowski
Piotr Piotrowski

Pytanie 1 TAK

Poważna choroba potrafi zniszczyć nie tylko chorego i jego życiowe plany, ale też więzy społeczne i rodzinne. Mało kto potrafi sam sobie z tym poradzić bez wsparcia systemowego i społecznego.

Pytanie 2

Docierają do mnie jedynie sygnały dotyczące obietnic zwiększana nakładów na zdrowie, tak jakby to była recepta na rozwiązanie wszystkich problemów pacjentów i personelu medycznego. Brakuje mi takich propozycji zmian w systemie, które pozwolą na odbudowanie zaufania pacjenta do lekarzy i odwrotnie. Do tego potrzeba czegoś więcej niż worka pieniędzy. Trzeba budować świadomość dotyczącą odpowiedzialności za zdrowie swoje i innych. Jesteśmy starzejącym się społeczeństwem, solidarność społeczna to wymóg przyszłości: w tej kampanii zupełnie pomijany. Jeśli dzieci i młodzieży nie nauczymy współodpowiedzialności za zdrowie, to nigdy nie będzie nas stać na dobrą i na wysokim poziomie opiekę zdrowotną. Dramatyczny wskaźnik śmiertelności na raka to nie tylko efekt problemów z dostępem do leczenia, ale głównie stylu życia i zbyt późnego zgłaszania się po pomoc. System o to nie dba, więc ludzie są przekonani, że jest OK. Jednak zmiany społeczne i systemowe wprowadza się przez dziesięciolecia, a w Polsce żyjemy od kampanii do kampanii, której głównym tematem jest zawsze obietnica: „więcej kasy”.

Pytanie 3

Profilaktyka i edukacja społeczna. A na dziś: jak poradzić sobie w systemie, jak działać odpowiedzialnie, edukacja budująca wspólnotowe podejście do opieki zdrowotnej. Dzięki temu społeczeństwo będzie w stanie w przyszłości zrozumieć konieczność zwiększania wydatków na zdrowie i jego ochronę.

DR KRZYSZTOF BUKIEL | SPECJALISTA CHORÓB WEWNĘTRZNYCH I MEDYCYNY  RODZINNEJ, PRZEWODNICZĄCY OGÓLNOPOLSKIEGO ZWIĄZKU ZAWODOWEGO LEKARZY (OZZL)

dr Krzysztof Bukiel
dr Krzysztof Bukiel

Pytanie 1 TAK

Wszystkie sondaże wskazują, że złe funkcjonowanie publicznej ochrony zdrowia jest postrzegane przez ogromną większość Polaków za najważniejszy problem społeczny. Z powodu złej dostępności do diagnostyki i leczenia w kolejkach umiera kilkanaście tysięcy osób więcej niż umierałoby, gdyby system działał sprawnie. Można to obliczyć, porównując np. wyniki przeżywalności chorych w chorobach nowotworowych w Polsce i krajach, gdzie nakłady są dużo większe, a wyniki leczenia lepsze o 10-15 punktów procentowych.

Pytanie 2

Żadna partia nie podała wiarygodnego sposobu poprawy sytuacji w ochronie zdrowia – w postaci konkretnych mechanizmów, finansów itp. Wszystkie przedstawiały głównie obietnice, że będzie lepiej.

Pytanie 3

Wszystkie tematy są ważne, ale wszystkie dotknięte wspólną wadą: niewydolnością („kolejkowością” w dostępie). Dlatego pierwszym i najważniejszym pytaniem, na które trzeba odpowiedzieć, jest: jak zlikwidować kolejki do leczenia i diagnozowania.

PROF. KRZYSZTOF J. FILIPIAK | KARDIOLOG, HIPERTENSJOLOG, PROREKTOR DS. UMIĘDZYNARODOWIENIA, PROMOCJI I ROZWOJU WUM

Pytanie 1 TAK

Problemy opieki zdrowotnej są najważniejszym aspektem życia, o który martwią się Polacy. Poza tym politycy wszystkich opcji mają tu dług względem obywateli: de facto ta sfera życia nie przeszła tak istotnej zmiany jak inne po 1989 r. Reformy przeprowadza się „od ściany do ściany” – raz powołując kasy chorych, raz je likwidując, powołując NFZ, potem zapowiadając jego likwidację, a następnie po cichu wycofując się z tych zapowiedzi. Nie ma strategicznej wizji funkcjonowania systemu, a o takich wizjach warto rozmawiać w kampaniach wyborczych. Propaganda sukcesu też wizji nie zastępuje.

Pytanie 2

Nie widzę sensownych propozycji reformy systemu ochrony zdrowia przedstawianych przez głównych graczy politycznych. Boję się, że wynika to z faktu, że strategia budowy nowego, lepszego systemu ochrony zdrowia to dziesięciolecia, a politycy mają perspektywy z reguły 4-5-letnie, wyznaczane kolejnymi wyborami. Proponują więc z reguły to, co da szybki efekt, nie są zainteresowani długofalowymi reformami. Niewątpliwie jednak najbardziej niepokoi mnie to, co dzieje się obecnie: centralizacja polskiej onkologii, degradacja onkologii na uniwersytetach kształcących przyszłych lekarzy, galopujące zadłużenie szpitali powiatowych, ideologizacja medycyny.

Pytanie 3

Reforma systemu, uczciwe powiedzenie, na co nas stać, a do czego musi dopłacić pacjent, dofinansowanie ochrony zdrowia bez uciekania się do kruczków w stylu „policzymy w stosunku do PKB sprzed kilku lat i będzie można zaoszczędzić”. Niektóre kraje wprowadziły np. małe, operacyjne dopłaty od wypisanej recepty. Szukajmy wszędzie metod dofinansowania systemu. Według danych dla europejskich krajów należących do OECD, wydatki bieżące na ochronę zdrowia były w Polsce drugie od końca w Europie (1955 USD na osobę). W Niemczech, Szwajcarii, Holandii, Francji to odpowiednio: 5700, 8000, 5400, 4900 USD. Więcej niż my wydają Węgry, Czechy, Słowacja, Litwa czy Estonia.

Poglądy rozmówców są ich osobistymi poglądami, nie są tożsame z opiniami redakcji.
Oceń ten artykuł

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza