prof. Krystyna Widecka
fot. Dariusz Górajski / Agencja Gazeta

Im wcześniej zaczniemy leczyć hiperurykemię, tym mniejsze ryzyko powikłań

ROZMOWA Z PROF. DR HAB. N. MED. KRYSTYNĄ WIDECKĄ, KIEROWNIKIEM KLINIKI HIPERTENSJOLOGII I CHORÓB WEWNĘTRZNYCH
POMORSKIEGO UNIWERSYTETU MEDYCZNEGO W SZCZECINIE.

Aż 27 mln Europejczyków zmaga się z hiperurykemią, a chorych sukcesywnie przybywa na całym globie. Dlaczego? Czym jest to schorzenie?

Hiperurykemia to podwyższone, przekraczające 6,8 mg/ dl, stężenie kwasu moczowego. Szczególnie niebezpieczne jest to u pacjentów wysokiego ryzyka kardiologicznego – u osób po przebytych zawałach, udarach, borykających się z nadciśnieniem tętniczym. A także u chorych na cukrzycę czy z przewlekłą niewydolnością nerek. Warto wyjaśnić, że podwyższone stężenie kwasu moczowego jest niezależnym czynnikiem rozwoju chorób sercowo-naczyniowych (m.in. miażdżyca czy choroba wieńcowa), czyli zwiększa ryzyko ich występowania. Z drugiej strony, występowanie wspomnianych schorzeń zdecydowanie zwiększa częstość występowania hiperurykemii.

Pacjent, który zmaga się z hiperurykemią, odczuwa dolegliwości związane z chorobą?

Fizycznie nie. Przynajmniej na początku. Długotrwale utrzymujące się wysokie stężenie kwasu moczowego (przekraczające 10-12 mg/dl) może prowadzić do napadów tzw. dny moczanowej. To ciężka, reumatologiczna choroba, związana z wytrącaniem się kryształków moczanu w stawach. Dochodzi wówczas do stanu zapalnego, a w efekcie – destrukcji stawów, a także nerek. Schorzeniu towarzyszy silny ból związany z uszkodzeniem stawów (w obrębie kończyn dolnych, a zwłaszcza palucha, który puchnie i jest zaczerwieniony). Nie chciałabym jednak, by mylono te pojęcia – hiperurykemii i dny moczanowej. Gdy pojawiają się objawy dny, a z reguły jest to dopiero po kilku latach, jest już bardzo późno na powrót do zdrowia. Dnę leczy się nowymi lekami przeciwzapalnymi, kolchicyną. Natomiast w czasie okresu międzynapadowego – stosuje się allopurinol, by obniżyć stężenie kwasu.

Jak zatem wykryć hiperurykemię?

Wystarczy wykonać badanie stężenia kwasu moczowego we krwi. Jak mówiłam na początku, w grupie podwyższonego ryzyka, czyli u pacjentów z chorobami sercowo-naczyniowymi, a więc u osób z nadciśnieniem, cukrzycą, zaburzeniami lipidowymi, hiperlipidemią (zwiększenie stężenia cholesterolu oraz trójglicerydów we krwi) powinniśmy monitorować stężenie kwasu. Wartości > 6 mg/dl i >5 mg/dl u pacjentów z grupy wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego, a więc u osób z nadciśnieniem, cukrzycą, dyslipidemią, przebytym niedawno udarem lub zawałem, albo z chorobą przewlekłą nerek, należy uznać za wysokie.

A co, jeśli pacjent nie choruje na żadną z wymienionych chorób, a jednak ma stężenie powyżej normy?

U zdrowego człowieka niekoniecznie musi to oznaczać stan zagrożenia życia wymagający natychmiastowej hospitalizacji czy specjalistycznego leczenia. Może to wynikać np. ze złej diety, niewłaściwego stylu życia, braku ruchu. W takich sytuacjach wystarczy z reguły zmiana nawyków żywieniowych i życiowych. Ze statystyk wynika, że więcej mężczyzn niż kobiet boryka się z tym schorzeniem.

Co decyduje o większej zachorowalności wśród panów?

Choć jednoznacznie nie dowiedziono, że hiperurykemia występuje częściej u mężczyzn, bo tak nie jest, panowie często gorzej się odżywiają, spożywają więcej mięsa niż kobiety, nie dbają o zbilansowaną dietę. A przecież powinni unikać cukru, soli, alkoholu, niezdrowej żywności – fast foodów i soków owocowych, które przyspieszają produkcję kwasu moczowego
w organizmie.

Jak leczymy hiperurykemię?

Farmakologicznie. Kierujemy się ChPL (Charakterystyka Produktu Leczniczego – zbiór informacji o dopuszczonym do obrotu farmaceutycznego leku przeznaczony do użytku przez fachowy personel medyczny w UE – przyp. red.). U pacjentów, którzy nie mają dny moczanowej, a zdiagnozowaną hiperurykemię, zalecamy allopurinol. Jest to leczenie pierwszego rzutu.

Przynosi ono zamierzony efekt?

Tak, jest niezwykle skuteczne. Zaczynamy od małych dawek, by sprawdzić, czy nie ma objawów niepożądanych. Monitorujemy leczenie. Następnie zwiększamy dawkę po to, by stężenie kwasu spadło poniżej 5 mg/ dl). Leczenie trwa całe życie. Pamiętajmy, że im wcześniej zaczniemy się leczyć, tym mniejsze będzie ryzyko niebezpiecznych powikłań.

Czy możemy sformułować pięć najważniejszych wskazówek dla chorych na hiperurykemię?

Podstawą jest właściwa dieta (jeśli dieta jest nieskuteczna, włączamy allopurinol) i zdrowy styl życia. Po drugie – wykrycie chorób współistniejących. Po trzecie – monitorowanie poziomu stężenia kwasu. Po czwarte – stosowanie się do zaleceń lekarza, przyjmowanie takich dawek leków, aby terapia przynosiła zamierzony efekt (stężenie powinno utrzymywać się na poziomie poniżej 5 mg/dl), po piąte – niezaprzestanie terapii i regularne badania stężenia kwasu.

Rozmawiała Agnieszka Niesłuchowsa
Oceń ten artykuł

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza