fot . Tomasz Adamaszek

Interdyscyplinarność i profilaktyka!

Z PROF. DR. HAB. N. MED. JACKIEM P. SZAFLIKIEM, KIEROWNIKIEM KATEDRY I KLINIKI OKULISTYKI II WYDZIAŁU LEKARSKIEGO WUM, PREZESEM-ELEKTEM POLSKIEGO TOWARZYSTWA OKULISTYCZNEGO, DYREKTOREM WARSZAWSKIEGO SAMODZIELNEGO PUBLICZNEGO KLINICZNEGO SZPITALA OKULISTYCZNEGO ROZMAWIA KATARZYNA PINKOSZ

Ważną częścią działalności PTO jest edukacja: będę starał się rozwijać szkolenia okulistyczne dla lekarzy – zarówno w formie tradycyjnej,
czyli konferencji, zjazdów – jak również za pośrednictwem nowoczesnych form edukacji opartych o internet.

Jak ocenia Pan polską okulistykę? Jakie są jej największe sukcesy?

Polska okulistyka ma długo trwające tradycje. W 1908 r. powstało Warszawskie Towarzystwo Okulistyczne, a w roku 1911 – Towarzystwo Okulistów Polskich, którego nazwę zmieniono później na Polskie Towarzystwo Okulistyczne. W Polsce mieliśmy wielu wybitnych okulistów, a polska okulistyka ma dokonania, które wpłynęły również na okulistykę światową. Jednym z takich dokonań było rozpowszechnienie przez prof. Tadeusza Krwawicza metod kriochirurgicznych w leczeniu zaćmy, które zmieniły sposób przeprowadzania tych operacji na całym świecie.

Jeśli chodzi o osiągnięcia ostatnich kilkunastu lat w polskiej okulistyce, to udało nam się szeroko upowszechnić nowoczesne metody leczenia. Bardzo szybko na szeroką skalę wprowadziliśmy w Polsce fakoemulsyfikację zaćmy, witrektomię, nowoczesne warstwowe przeszczepy rogówki. Startując w latach 90. XIX wieku z poziomu niższego ekonomicznie niż wiele krajów, byliśmy w stanie bardzo szybko wdrożyć nowoczesne leczenie okulistyczne w wielu ośrodkach. To ogromny sukces. Dziś polska okulistyka – mimo ograniczeń ekonomicznych Polski – jest na światowym poziomie.

Obecnie w Polsce są wykonywane wszystkie operacje okulistyczne, podobnie jak w krajach zachodnich?

Tak. Ostatnie lata to czas ciągłego rozwoju mikrochirurgii oka – chirurgii z wykorzystaniem mikroskopu operacyjnego – ale także okres postępu w zakresie technik laserowych. Dużą rolę odgrywają obecnie nowoczesne metody obrazowania, włącznie z OCT – optyczną koherentną tomografią. Zarówno w większych ośrodkach akademickich, jak i mniejszych szpitalach, poziom chirurgiczny jest bardzo wysoki. Kilkanaście ostatnich lat to był bardzo dobry okres dla rozwoju chirurgii okulistycznej w Polsce. Niestety, muszę też powiedzieć, że dziś sytuacja nie jest już tak dobra jak kilka lat temu. Wycena najważniejszych procedur okulistycznych jest obecnie nieadekwatnie niska.

Od kwietnia 2019 r. uległy zmianie zasady finansowania operacji zaćmy ze środków publicznych: zabiegi będą mogły być wykonywane bez limitów. To chyba zmiana na lepsze?

Tak, to na pewno krok w dobrą stronę, dostrzeżenie problemu. Bardzo się cieszę, że ta kwestia została zauważona. Niekorzystne jest jednak to, że poziom wyceny operacji zaćmy został drastycznie zaniżony w ciągu ostatnich lat. Pewnym optymizmem napawają doniesienia o tym, że Ministerstwo Zdrowia bierze pod uwagę możliwość refundacji badań diagnostycznych czy operacji zaćmy w placówkach niepublicznych w takim zakresie jak w szpitalach publicznych. Z medycznego punku widzenia, i z punku widzenia dobra pacjenta, nie zawsze wybór placówek, z którymi NFZ podpisywał kontrakt, był najtrafniejszy. Uważam, że pacjenci powinni mieć możliwość wyboru ośrodka, w którym wykonają badanie diagnostyczne czy operację.

Jest Pan Prezesem-elektem Polskiego Towarzystwa Okulistycznego. Myśli Pan już o planach na swoją kadencję?

Zadaniem PTO jest dbanie o to, by pacjenci byli leczeni na jak najwyższym poziomie. Jako prezes PTO będę zabiegał o to, żeby istniały możliwości i środki na realizowanie na wysokim poziomie opieki medycznej nad pacjentami okulistycznymi. Ważną częścią działalności PTO jest edukacja: będę starał się rozwijać szkolenia okulistyczne dla lekarzy – zarówno w formie tradycyjnej, czyli konferencji, zjazdów – jak również za pośrednictwem nowoczesnych form edukacji opartych o Internet. Dużą rolę powinny nadal odgrywać granty wyjazdowe adresowane do młodych lekarzy. Istotną płaszczyzną będzie oczywiście kontynuacja i wzmacnianie współpracy międzynarodowej w oparciu o europejskie i światowe towarzystwa okulistyczne.

Czyli pierwszy punkt to edukacja lekarzy. Punkt drugi?

Współpraca interdyscyplinarna między specjalistami.

Dlaczego interdyscyplinarność jest tak ważna?

Musimy wypracowywać model kompleksowej opieki nad pacjentami ze schorzeniami okulistycznymi. Nadciśnienie, cukrzyca, choroby nerek odciskają swoje piętno na całym organizmie, powodują powikłania dotyczące wielu narządów. Nie możemy koncentrować się tylko na leczeniu powikłań ocznych, ponieważ skuteczność terapii wymaga koordynacji działań w zakresie różnych specjalności. Kontrola choroby podstawowej, jaką jest np. cukrzyca czy nadciśnienie, wysuwa się na pierwsze miejsce, jednak konieczna jest również współpraca pomiędzy specjalistami. Nasi pacjenci często nie mają świadomości, że choroba dotycząca oka, np. siatkówki, jest bardzo mocno powiązana z ich stanem ogólnym. Bardzo ważne jest też przekazanie informacji lekarzom leczącym chorobę ogólną na temat stanu narządu wzroku. Mam szczególnie na myśli choroby na tle naczyniowym, ponieważ dotykają one również oka. A z drugiej strony oko jest jedynym miejscem w organizmie, gdzie możemy ocenić bezpośrednio, w sposób całkowicie nieinwazyjny, stan naczyń włosowatych. Nowe techniki diagnostyczne umożliwiają nam taką bardzo dokładną ocenę.

Ważnym punktem Pana programu jest też profilaktyka…

Tak, przede wszystkim myślę o badaniach profilaktycznych. Niestety, często są one traktowane po macoszemu w polskim systemie ochrony zdrowia. Najczęściej występującą chorobą, której terapia mogłaby być o wiele skuteczniejsza, jest jaskra. To choroba postępująca, nieuleczalna, jednak jej wczesne wykrycie i leczenie pozwala zachować dobre widzenie. Dlatego wszyscy pacjenci po 40. roku życia powinni być poddani badaniu przesiewowemu w kierunku jaskry. Im wcześniej wykryje się chorobę, tym wcześniej można rozpocząć leczenie i zatrzymać postęp zmian prowadzących nieuchronnie do pogorszenia i utraty widzenia.

Mam nadzieję, że już wkrótce będzie można wprowadzić powszechne profilaktyczne badania przesiewowe oparte o fotografię dna oka, analizowaną przez system komputerowy oraz sztuczną inteligencję. W ten sposób będzie można wytypować pacjentów zagrożonych jaskrą. Zorganizowanie na masową skalę takich badań przesiewowych jest dużym wyzwaniem, mam jednak nadzieję, że to się uda. Chcemy je rozpocząć w Warszawie już w najbliższych miesiącach. Ich upowszechnienie zależy od możliwości finansowania. Czeka nas ogromna praca, by przekonać decydentów w Polsce o tym, jak ważne są badania profilaktyczne. Efekty tych badań przynoszą duże korzyści medyczne, społeczne i ekonomiczne, jednak będą one widoczne dopiero w pewnej perspektywie czasowej. Niestety, często napotykamy na brak zrozumienia ze strony osób podejmujących decyzje. Bardzo ważne jest szerokie, prospołeczne myślenie u decydentów, sięgające ponad jedną kadencję.

Podobne badania powinno się wprowadzić u chorych na cukrzycę?

Chorzy na cukrzycę oraz w stanie przedcukrzycowym powinni być objęci nie tyle badaniami profilaktycznymi przesiewowymi, ile badaniami okulistycznymi, gdyż są oni w grupie ryzyka rozwinięcia powikłań ocznych.

Często wspomina Pan o tym, że trzeba dbać o wzrok, by cieszyć się nim przez długie lata. Jak dobrze o niego dbać?

Oko jest odbiciem stanu zdrowia całego organizmu, dlatego ważny jest zdrowy tryb życia, odpoczynek, sen, wysiłek fizyczny, odpowiednie odżywianie bogate w antyoksydanty. Konieczne jest również zapobieganie takim chorobom jak nadciśnienie, cukrzyca – mają one ogromny wypływ na narząd wzroku – oraz ich skuteczne leczenie, jeśli wystąpią. Na pewno trzeba unikać czynników szkodliwych, takich jak dym tytoniowy, promieniowanie ultrafioletowe, a przy dużym nasłonecznieniu nosić okulary przeciwsłoneczne. Konieczne są też regularne badania okulistyczne, szczególnie po 40., 50. roku życia.

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza