fot. fotolia

Jemioła. Moc uzdrawiania?

Celtowie wierzyli, że krzew jemioły ma magiczną moc, która broni przed demonami i złymi mocami, objawiającymi się m.in. bólem głowy. Jemioła w medycynie od zarania dziejów była uzdrawiającym „cudownym zielem”. I tak stosowana jest w lecznictwie do dzisiaj.

Wszyscy pamiętamy druida Panoramixa z przygód „Asterixa i Obelixa”, który swoim złotym sierpem ścina jemiołę i przyrządza z niej magiczny napój. W szkole z kolei uczyliśmy się, że jemioła to półpasożytniczy krzew, który żeruje na drzewach. Stała się też symbolem Bożego Narodzenia, pod nią całują się zakochani.

Od zamierzchłych czasów wiadomo jednak, że jemioła (Viscum) jest obdarzona swoistą mocą, toteż zawsze była otoczona wielką estymą. Znały ją liczne ludy zamieszkujące Europę, Azję północną, aż po Japonię, gdzie jemioła występuje na jabłoniach, gruszach, śliwach, wiśniach, topolach, brzozach, lipach, wierzbach, a także na jodłach i sosnach oraz, niezwykle rzadko, na dębach. Jednym słowem, na najpopularniejszych drzewach, ale też, choć wyjątkowo, na tych wyjątkowych. To właśnie jemioła rosnąca na dębach była ceniona najwyżej.

Rozsiewana jest przez ptaki wróblowate, szczególnie przez jemiołuszki (Bombyctila garrulus), które żywią się jej lepkimi jagodami. Wydalane przez ptaki drobne pesteczki przylepiają się do gałęzi drzewa, wykształcają kiełek, który przebija korę gałęzi, zagłębia się i wrasta w tkankę żywiciela, czerpiąc z niego soki odżywcze.

Jemioła w wierzeniach Celtów

Celtowie (zwani przez Rzymian Gallami) w świętych gajach oddawali najwyższą cześć dębom i jemiole. Pliniusz Starszy (*23 †79 po Chr.) podaje w swoim dziele opis obrzędów kapłanów celtyckich, zwanych druidami. Kapłani nie mają nic świętszego nad jemiołę i drzewo, na którym rośnie, jeżeli jest nim dąb. Żaden obrządek bez listowia dębowego obejść się u nich nie może, właśnie dlatego nazywają się z grecka druidami (drys [gr.] – dąb). Jemiołę rosnącą na dębie uważano za dar niebios, gdyż niezmiernie rzadko spotyka się ją na tym drzewie.

Zbierało się ją bardzo uroczyście dnia szóstego po nowiu, gdy księżyc, nie będąc jeszcze w środku swego biegu, jest już w całej swej sile. Po przygotowaniu według obrządku ofiary i uczty pod drzewami, podprowadzane były tam dwa białe byki. Ubrany w białe szaty kapłan wstępował na drzewo, ścinał jemiołę złotym sierpem i spuszczał na białą płachtę, gdyż – jako dar bogów – roślina nie mogła mieć kontaktu z ludzką skórą ani z ziemią. Dopiero po dokonaniu tych magicznych obrzędów zabijano byki i składano z nich ofiarę. Gallowie byli przekonani, że napój przyrządzony z jemioły „upładnia” zwierzęta i jest skutecznym lekiem na wszelkie trucizny.
Celtowie wierzyli, że krzew jemioły ma magiczną moc, która broni ich przed demonami i innymi złymi mocami. Symptomami charakterystycznymi działania „złych mocy” był m.in. ból i zawroty głowy, nudności, wymioty, biegunka.

Jemioła w pradawnych wierzeniach miała wiele znaczeń. Dla Celtów była symbolem słońca i księżyca, także – jako roślina wiecznie zielona – życia, płodności, przetrwania w trudnych warunkach, a nawet przetrwania duszy po śmierci.

Celtowie znali pojęcie Drzewa Życia – ir crann hadh, które to drzewo porządkowało cały ład kosmiczny. Największą cześć oddawali zatem mocarnym dębom, uważanym za wcielenie najwyższego boga.

Złota Gałąź

Roślina ta jest pewnego rodzaju domową apteką. Była nią już u Celtów, którzy traktowali ją jako panaceum na wiele schorzeń i dolegliwości. Celtowie jemiołę dębową uważali za „wodę z dębu”, pasożyta, który wysysa odżywczy sok i niejako zapładnia drzewo, kondensując wszystkie moce w jednym miejscu. Traktowano ją jako Złotą Gałąź – panaceum. Stanowiła jeden z najważniejszych i najcenniejszych składników apteki druidów.

Istnieje taka stara legenda. Otóż wieki temu kraj Celtów nawiedziła straszliwa zaraza. Ciała chorych pokrywały się ropiejącymi wrzodami, ludzie umierali w męczarniach. Druidzi rozpaczliwie szukali jakiegoś leku błagając bogów o pomoc i zmiłowanie. Nadszedł wieczór, ułożyli się do snu w cieniu świętych dębów i czekali na znak bogów. Wszystkim przyśnił się ten sam sen: olbrzym spowity w białą szatę trzymający w ręku laskę z owiniętym wokół niej wężem. Laską wskazywał jemiołę. Ściął ją złotym nożem mówiąc: oto wasz lek. Rano druidzi ścięli jemiołę złotymi nożami, z jej liści przygotowali wywar. Chorzy zostali uleczeni.

Współczesna apteka

Jemioła w swym składzie zawiera m.in. cholinę i jej estry, glikozydy, śluzy, żywice, cukry, kwasy organiczne (w tym witaminę C), saponiny i sole mineralne bogate w magnez, potas i wapń. Substancje te działają przeciwskurczowo, przeciwkrwotocznie, nasercowo, obniżają ciśnienie krwi i wpływają dodatnio na przemianę materii. Wyciąg z jej ziela działa także moczopędnie i uspokajająco.

Dawniej jemiołą leczono gruźlicę, koklusz, bezpłodność, stosowano ją przy objawach choroby nadciśnieniowej. Ludowa medycyna posługiwała się jemiołą także w epilepsji i histerii. Podawano ją również dzieciom cierpiącym przez pasożyty jelitowe. W wieku XIX jemioła była dość powszechnie stosowana w reumatyzmie, łamaniu w kościach, biegunkach, w formie okładów na wrzody, a także w przypadku ataków podagry.

Dzisiaj wchodzi w skład leków przeciwmiażdżycowych i obniżających ciśnienie. Wskutek zawartości acetylocholiny i choliny wyciągi z jemioły zmniejszają napięcie naczyń krwionośnych i to prawdopodobnie sprawia, że obniżają ciśnienie krwi. Stosuje się je zawsze zgodnie z zaleceniami lekarza, gdyż w wyższych dawkach jemioła jest toksyczna. Niektóre z jej związków, jak saponiny, glikozydy i substancje o działaniu narkotycznym, mogą wywołać drgawki, mdłości, majaczenia, a nawet zgon pacjenta.

Lecznicze właściwości jemioły naukowcy wykorzystali również m.in. w terapii przeciwnowotworowej oraz w walce z wirusem HIV i chorobą AIDS, przewlekłymi stanami zapalnymi oskrzeli i opłucnej, przewlekłym wirusowym zapaleniu wątroby. Terapia polega głównie na stymulowaniu układu immunologicznego pacjentów.

Ziele jemioły niechętnie oddaje w wodzie swoje substancje czynne, bardziej wartościowe od maceratów, naparów i odwarów są zatem wyciągi alkoholowe. Medycyna nie usłyszała jednak jeszcze ostatniego słowa od jemioły. Badania nad jej właściwościami wciąż trwają.

Warto jednak wspomnieć, że także współcześnie istnieją wielbiciele i czciciele jemioły. W Wielkiej Brytanii działa np. Stowarzyszenie Jemioły. W dzień przesilenia organizują spotkania, podczas których jemioła jest ścinana rytualnie.

 

Bibliografia:
1. Nora Chadwick „The Druids”, Cardiff 1966
2. Nora Chadwick „The Celt”; London 1991
3. Arthur Cotterel „Ilustrowana encyklopedia mitów i legend świata”, Warszawa 1996
4. E. Curtis „A History of medieval Ireland”, London 1957
5. Adam Anczyk „Medycyna druidów. Lekarze w kulturze celtyckiej i celto-rzymskiej”; wyd. Uniwersytet Jagielloński, Kraków 2010
6. Maciej Kora „Zielona medycyna: apiterapia, homeopatia, ziołolecznictwo. Przewodnik pacjenta”; Oficyna Wydawnicza EKO-VITAL, Warszawa 1995
7. Simona Kossak „Opowiadania o ziołach i zwierzętach”; Wydawnictwo ALFA, Warszawa 1995

Jemioła. Moc uzdrawiania?
Oceń ten artykuł

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza