Małgorzata Dorobek
fot. Tomasz Adamaszek

Medycyna regeneracyjna nadzieją w leczeniu udaru mózgu

Dr hab. n. med. Małgorzata Dorobek | Instytut Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej im. M. Mossakowskiego PAN w Warszawie, Centralny Szpital Kliniczny MSWiA w Warszawie

Udar mózgu jest schorzeniem, które pozostawia duży odsetek pacjentów w różnym stanie niepełnosprawności. Tromboliza i trombektomia to są metody stosowane w ostrej fazie leczenia udaru, jednak okno terapeutyczne i czas, w którym można zastosować te metody, jest krótki: między 4,5 do maksymalnie 6 godzin. Liczba pacjentów, którzy mogą z tej metody skorzystać, jest więc nieduża. Obecne metody leczenia nie są wystarczające.

Nadzieją może być medycyna regeneracyjna, oferująca terapie, które stymulują naprawę tkanek i komórek. Ostatnio wiele badań przedklinicznych i klinicznych z użyciem komórek macierzystych było skupionych na udarze mózgu. Medycyna regeneracyjna może stworzyć szanse na zwiększenie okna terapeutycznego, a tym samym zwiększenie liczby pacjentów. Od lat próbowano zamienić tkankę martwiczą i podać w to miejsce przeszczep, który by się przyjął. Te metody nie przyniosły dotychczas spodziewanych efektów. Jednak naukowcy i badacze nie ustają w staraniach i podają różne komórki macierzyste, w tym również grafty komórkowe. Wykorzystują mezenchymalne komórki macierzyste, z którymi wiąże się ogromne nadzieje. Te komórki macierzyste to multipotencjalne komórki, których działanie w ośrodkowym układzie nerwowym w miejscu niedokrwienia ma polegać m.in. na hamowaniu procesu zapalnego, ograniczaniu lokalnego zapalenia, stymulowaniu i wydzielaniu różnych czynników troficznych, które mogą stymulować naprawę komórek i tkanek. Niektórzy badacze uważają, że komórki macierzyste mogą ulec różnicowaniu w neurony. Dowodzą tego poprzez wykazanie ekspresji różnych markerów neuronalnych, np. nestyny. Inni badacze z kolei uważają, że nie ma na to wystarczających dowodów. Sprawdzają również, czy zastąpienie sieci połączeń jest możliwe, bo to jest znacznie trudniejsze niż zabezpieczenie jakiejś tkanki, która została uszkodzona.

Regeneracja wymaga wytworzenia na nowo różnych elementów komórkowych, w tym komórek nerwowych, komórek glejowych, stymulacji synaptogenezy i stymulacji angiogenezy. Muszą zostać przywrócone połączenia między komórkami i prawidłowa ich funkcja – a to jest bardzo trudne, przynajmniej na razie. Komórki macierzyste do mózgu podawane są w różny sposób, najczęściej stosowana jest droga dożylna. Znacznie rzadziej stosowane jest podanie wewnątrznaczyniowe, choć ostatnio wykorzystywane coraz częściej, ponieważ stało się szczególnie przydatne w sytuacji, kiedy trombektomia została wprowadzona do leczenia udaru mózgu w ostrej fazie. Beneficjentami tej metody może być przynajmniej 1,5 tysiąca pacjentów w skali roku w naszym kraju. Pojawiają się doniesienia, że okres zastosowania trombektomii może być nawet dłuższy niż 6 godzin.

Komórki macierzyste mogą być podane dotętniczo w różnych sytuacjach: w trakcie samego zabiegu trombektomii; kilka, kilkanaście dni po zabiegu; kiedy pacjent nie spełnia kryteriów do trombektomii, bo nie ma skrzepliny w dużym naczyniu, ale jest w fazie ostrej (bo jest ognisko) i istnieje możliwość dojścia przez tętnicę do tego ogniska. Pozostają trzy ważne warunki podania dotętniczego: bezpieczeństwo, gwarancja przemieszczenia się komórek macierzystych do tkanek mózgu i monitorowanie samego procesu podania w celu precyzyjnego ustalenia miejsca, w którym komórki mają być podane. Badania w początkowym okresie skupiają się na bezpieczeństwie. Jakkolwiek mezenchymalne komórki macierzyste są bezpieczne, to mogą powodować powikłania przy podaniu. Mogą tworzyć się mikrozakrzepy czy nawet mikroudary, a dzieje się tak, gdy komórki są podane zbyt szybko, w zbyt dużej dawce lub w nieodpowiednim momencie. Dotętnicze podanie komórek macierzystych miało miejsce w kilku badaniach. Zwykle podawano małe komórki, których bezpieczeństwo wykazano bezsprzecznie, natomiast skuteczność jest trudna do oceny ze względu na małe próby. Wiele lat temu opracowano model podania mezenchymalnych komórek macierzystych zwierzętom i wykazano jego bezpieczeństwo, po czym badania powtórzono na drugim gatunku, również potwierdzając jego bezpieczeństwo. Obecnie nasz zespół przygotowuje się do pierwszego autonomicznego podania komórek macierzystych.

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza