mylan
Fot. TOMASZ ADAMASZEK

Mylan – Jesteśmy, by pomagać

Rozmowa z Tomaszem Buczkiem, Dyrektorem Generalnym Mylan Polska.

Proszę o przedstawienie firmy jako marki globalnej. Skąd wywodzi się Mylan?

Od 55 lat Mylan, jako globalna firma ochrony zdrowia (tak ją nazywamy) ma w swoim sercu, krwi, genach i swoim „DNA” przede wszystkim dostępność leków dla pacjentów. Od ponad 55 lat oferuje rozwiązania z dziedziny ochrony zdrowia zarówno dla pacjentów, jak i lekarzy oraz instytucji związanych z ochroną zdrowia.

Wywodzimy się ze Stanów Zjednoczonych. Firma została założona w 1961 roku przez dwóch kolegów z wojska: Milana Puskara (od jego imienia firma wzięła swoją nazwę) i Dona Panoza. Kiedy powrócili z II wojny światowej, zadecydowali, że zajmą się dystrybucją leków w Zachodniej Wirginii i zapewnią dostęp do leków temu niewielkiemu, górniczemu regionowi, zapomnianemu przez wielkich dystrybutorów.

Mylan najpierw produkował leki i substancje aktywne dla innych firm. Miał zatem do nich dostęp dzięki solidnej wiedzy i dobrej opinii. Później Mylan zaczął produkować leki pod własną marką.

Można powiedzieć, że wziął sprawy w swoje ręce.

Jak rozwijała się firma w ostatnich latach?

W 2007 roku Mylan nabył dział leków generycznych firmy Merck – Merck KGaA. Dzięki temu stał się międzynarodową firmą, obecną również w Europie, a także w regionie Azji i Pacyfiku. W tym samym roku Mylan nabył indyjską firmę Matrix – jest to jeden z największych producentów substancji czynnych na świecie. Dzięki temu nasza firma rozwinęła produkcję zapewniając większym grupom pacjentów dostęp do leków po konkurencyjnych cenach. Z drugiej strony firma wzmocniła swoją obecność w Europie.

Kolejnym krokiem do umocnienia pozycji w Europie, a zwłaszcza w Europie Środkowej i Wschodniej, w tym w Polsce, było przejęcie w roku 2015 części firmy Abbott.

Obecnie Mylan zatrudnia ponad 35 000 osób, z czego około 10 000 w Europie. W Polsce blisko 500 utalentowanych pracowników zajmuje się naszą działalnością handlową i produkcyjną.

Kiedy Mylan pojawił się w Polsce?

Nasza działalność w Polsce rozpoczęła się w 2008 r., ale lokalne korzenie firmy (poprzez spółki Abbott EPD, czy Solvay) sięgają lat 90. XX wieku.

W ubiegłym roku Mylan przejął szwedzką firmę Meda poszerzając naszą ofertę m.in. o produkty OTC. Dzięki temu w naszym portfolio znalazły się świetne leki antyalergiczne i dermatologiczne.
Jakie leki państwo produkują i sprzedają?

Oferujemy ponad 100 markowych leków, produktów generycznych i leków sprzedawanych bez recepty (OTC). Są to leki stosowane w psychiatrii, pediatrii, w chorobach sercowo-naczyniowych (w tym leki stosowane w hipercholesterolemii – pomagamy więc zapobiegać zawałom czy udarom), w zaburzeniach gastro-metabolicznych (z naszą silną marką Kreon Travix – unikatowym połączeniem trzech enzymów trawiennych, które pomagają przyswajać składniki odżywcze pacjentom z chorobami trzustki). Mamy w portfolio również leki przeciwbólowe, antyretrowirusowe, szczepionki przeciw grypie (Influvac) oraz leki stosowane w ochronie zdrowia kobiet. Lekiem z tej ostatniej wymienionej grupy jest Duphaston, lek ratujący zagrożone ciąże, dzięki któremu urodziło się na całym świecie co najmniej 10 milionów zdrowych dzieci.

Docieramy bezpośrednio do 23 000 lekarzy i ponad 6 000 aptek w całym kraju – prowadzimy działalność handlową w całej Polsce. Co minutę sprzedajemy w Polsce prawie 40 opakowań leków Mylan (20,5 mln opakowań rocznie). To, co głosimy na temat zapewnienia ludziom wysokiej jakości leków za dostępną cenę sprawdza się więc w praktyce.

Czy Mylan produkuje leki w Polsce?

Tak. W Warszawie, w dzielnicy Białołęka znajduje się jeden z niewielu w Polsce zakładów form sterylnych produkujących formy iniekcyjne, przede wszystkim leki do podawania dożylnego. Zakład przejęliśmy wraz z przejęciem firmy Agila. Inwestujemy więc w innowacyjną technologię, jaką jest wytwarzanie form sterylnych.

W jakich obszarach firma jest liderem?

Jesteśmy numerem 1 we Francji, nr 2 w USA oraz we Włoszech w wielkości produkcji leków generycznych. W Polsce jesteśmy na 14 miejscu w sprzedaży na rynku aptecznym. Ponadto Mylan jest jednym z liderów w segmencie terapii antyretrowirusowych. Około 50% osób leczonych na HIV/ AIDS w krajach rozwijających się stosuje nasze leki. Dzięki nim mogą kontrolować chorobę i normalnie żyć.

Jednocześnie budujemy wiodącą na świecie sieć sprzedaży nowoczesnych produktów wziewnych. Pracujemy nad globalnym dostępem pacjentów do niedrogich, wysokiej jakości produktów biologicznych. Skupiamy się na produktach, które są trudne w wytwarzaniu lub – rozwijają się.

Czym kieruje się Mylan w swoich działaniach?

Od początku dla firmy najważniejsza była jakość. To ona jest centrum i punktem odniesienia w naszej działalności i jakość pozostaje jedną z podstawowych wartości firmy. Jesteśmy dumni z tego, że wszędzie – w każdym z naszych 50 miejsc produkcji na całym świecie, stosuje się te same standardy jakości. Nie ma znaczenia, gdzie dany produkt jest wytwarzany: w USA, Polsce, Francji, na Węgrzech, w Irlandii czy w Indiach. I druga ważna rzecz – ta jakość jest osiągalna w przystępnych cenach.

Pomagamy ludziom kontrolować chorobę lub ją wyleczyć. Jesteśmy z tego dumni.

Czy Polska pod względem instytucjonalnym jest rynkiem przyjaznym dla globalnych firm farmaceutycznych takich jak Mylan?

Czujemy się w Polsce dobrze, jesteśmy życzliwie witani, zwłaszcza że kraje Europy Środkowo-Wschodniej, takie jak Polska inwestują w ochronę zdrowia sporo, to jednak jest to mniej niż w krajach Europy Zachodniej. A my możemy dostarczać leki osiągalne dla pacjenta – doskonałej jakości i w dostępnych cenach.

Ministerstwo Zdrowia zawsze życzliwie reaguje, gdy wprowadzamy na rynek nowe leki generyczne. Tak jak powiedziałem wcześniej, są one zawsze produkowane w jednym, światowym standardzie jakości. W związku z tym nie tylko pacjenci, ale także instytucje mają zaufanie do nas, jako do firmy globalnej, która może tę jakość zapewnić, a jednocześnie utrzymać ceny na nie za wysokim poziomie.

To ważne, zwłaszcza że nasze społeczeństwo się starzeje, i jest coraz bardziej obciążone chorobami. Żeby zapewnić mu zdrowie i odpowiednią jakość życia, konieczne są leki – wysokiej jakości, ale dostępne cenowo.

Jak aktywna jest firma Mylan w organizacjach przemysłowych?

Jesteśmy członkiem organizacji Medicines for Europe, prezesem tej organizacji jest Polak – Jacek Glinka, prezes Mylan w Europie. Jesteśmy także członkiem Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, który jest częścią Medicines for Europe. W ten sposób mamy szansę realizować politykę dla lepszego zdrowia polskich pacjentów.

Czy Mylan prowadzi działania edukacyjne?

Tak. Edukujemy przede wszystkim lekarzy, a za ich pośrednictwem także pacjentów. Bierzemy udział w medycznych kongresach naukowych, w tworzeniu wytycznych leczenia różnych schorzeń. Organizujemy szkolenia dla farmaceutów. 1 maja rozpoczęliśmy kampanię edukacyjną związaną z produktem Kreon Travix skierowaną do pacjentów.

Czy kierując tak dużą firmą znajduje Pan czas dla siebie? Jakie jest Pana hobby?

Moim hobby jest bieganie i nurkowanie. Ponieważ na co dzień nie mam okazji nurkować, więc biegam. Moim dotychczasowym osiągnięciem jest ukończenie maratonu w czasie 3h 47m 15s.

Rozmawiali: Iwona Janczarek, Paweł Kruś

Mylan – Jesteśmy, by pomagać
Oceń ten artykuł

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza