FOT. Radosław Bugajski/Nolimitspicture.pl

Niewydolność serca to częste powikłanie cukrzycy

Rozmowa z prof. Piotrem Ponikowskim, kierownikiem Kliniki Kardiologii UM im. Piastów Śląskich we Wrocławiu, prezesem Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego

Jak wielu chorych na cukrzycę zapada na niewydolność serca?

W Polsce jest ok. 800 tys.-1 mln osób z niewydolnością serca. Jedna trzecia z nich, czyli około 300-350 tys. osób, to chorzy z niewydolnością serca i cukrzycą. Tak więc niewydolność serca współistnieje z cukrzycą. U osób z cukrzycą typu 2 jest znacznie wyższe ryzyko rozwoju niewydolności serca niż w całej populacji. Trudno podać dokładne dane, bo tego typu konkretnych badań rejestrowych w Polsce nie ma. Stosunkowo łatwo to oszacować. Ok. 1-4 proc. populacji ma niewydolność serca. Rocznie jest ok. 180 tys. przyjęć do szpitala z powodu niewydolności serca. Jedna trzecia tych chorych ma cukrzycę. Mówimy więc o dziesiątkach tysięcy pacjentów z cukrzycą i niewydolnością serca.

Niewydolność serca jest przede wszystkim chorobą wieku podeszłego. Natomiast jeśli popatrzy się na duże badania epidemiologiczne dotyczące zapadalności na niewydolność serca u chorych na cukrzycę, to widać, że to ryzyko jest szczególnie duże u osób między 40. a 60. rokiem życia. W późniejszym wieku wciąż jest ono wysokie, jednak starsze osoby bez cukrzycy też zapadają na niewydolność serca. Niestety, u chorych na cukrzycę typu 2 w średnim wieku, między 40. a 60. rokiem życia, ryzyko wystąpienia niewydolności serca jest szczególnie wysokie. Jest ono kilka, a nawet kilkanaście razy większe niż u osób bez cukrzycy.

Na co w takim razie powinny zwracać uwagę osoby chorujące na cukrzycę po 40. roku życia? A także na co powinni zwracać uwagę ich lekarze?

U tych pacjentów należy optymalnie kontrolować cukrzycę. Powinno się też umieć rozpoznać niewydolność serca, a jeśli zostanie rozpoznana, to ją odpowiednio leczyć – w zależności od tego, o jakim rodzaju niewydolności serca mówimy. Konieczne jest skierowanie takiego pacjenta do kardiologa. Najważniejsza jest jednak świadomość, że niewydolność serca może być stosunkowo częstym powikłaniem. Drugą sprawą jest umiejętność jego rozpoznania. To dwa kluczowe zagadnienia.

Jak bardzo niebezpieczne dla chorego jest współistnienie niewydolności serca i cukrzycy typu 2? Jakie to może spowodować skutki?

Niewydolność serca pogarsza przebieg cukrzycy, a przede wszystkim rokowanie u chorego. Jeżeli mamy chorobę niedokrwienną serca, niewydolność serca i towarzyszącą cukrzycę, to ryzyko powikłań sercowo–naczyniowych oraz komplikacji, które się mogą rozwinąć, jest znacznie większe. Rośnie również ryzyko zgonu. Na pytanie, dlaczego tak się dzieje, nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Ryzyko nagłego zgonu w niewydolności serca jest większe u chorych z niewydolnością serca i cukrzycą. Również większe jest ryzyko progresji niewydolności serca oraz hospitalizacji z powodu zaostrzenia niewydolności serca.

Jak ocenia Pan współpracę pomiędzy diabetologami a kardiologami?

Polskie Towarzystwo Kardiologiczne od dawna zajmuje się tym tematem. Byłem prezesem Asocjacji Niewydolności Serca w Europejskim Towarzystwie Kardiologicznym. Powołaliśmy grupę osób, które zajmowały się tematem kardiodiabetologii. W Polsce taka współpraca między kardiologami a diabetologami jest może mniej sformalizowana. Potrzebujemy natomiast budowania świadomości, że niewydolność serca jest gigantycznym zagrożeniem dla pacjentów chorujących na cukrzycę.

Niewydolność serca to częste powikłanie cukrzycy
Oceń ten artykuł

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza