dr. Roman Topór-Mądry
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Gazeta

Oceniamy według przejrzystej metodologii

Z dr. Romanem Topór-Mądrym, prezesem AOTMiT, rozmawia Katarzyna Pinkosz.

Jakie będą priorytety AOTMiT na najbliższe pół roku?

Wśród zadań realizowanych przez Agencję widzę priorytety w czterech obszarach. Pierwszy to ocena technologii medycznych na potrzeby procesów refundacyjnych. Aktualnie wyzwaniem są zlecenia Ministerstwa Zdrowia dotyczące ratunkowego dostępu do technologii lekowych, gdyż otrzymujemy je w coraz większej ilości.

Drugim naszym priorytetem jest taryfikacja. Intensyfikujemy prace nad udoskonaleniem modeli gromadzenia danych na potrzeby szacowania kosztów świadczeń opieki zdrowotnej. Problemem, jaki napotykamy w codziennej pracy, jest dostępność danych w formie elektronicznej. Z naszego punktu widzenia kluczowe jest pełne zinformatyzowanie jednostek ochrony zdrowia, co pozwoli na usprawnienie przepływu informacji i procesów zarządczych. Obecnie jesteśmy w trakcie wyceny świadczeń w instytutach podlegających Ministerstwu Zdrowia, w pierwszej fazie są to Instytut-Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka i Instytut Kardiologii w Warszawie. W wyniku tego projektu, poza określeniem wycen JGP, opracujemy nową metodę taryfikacji, która będzie adekwatna do potrzeb szybkiej i efektywnej wyceny świadczeń.

Trzecim priorytetem jest opiniowanie na zlecenie Ministra Zdrowia wytycznych klinicznych przygotowywanych przez towarzystwa naukowe. Niedawno przygotowaliśmy taką opinię dla raka piersi. Kolejnymi dziedzinami, w jakich zostaną wydane opinie o wytycznych są: hematoonkologia dziecięca, chirurgia onkologiczna, ginekologia onkologiczna. Przygotowaliśmy również dokument ramowy, dostępny na stronie Agencji, opisujący w jaki sposób należy tworzyć tego typu wytyczne. Towarzystwa naukowe mogą z tego dokumentu korzystać przy tworzeniu zaleceń postępowania klinicznego.

Czwarty priorytet to programy polityki zdrowotnej. Zgodnie z ostatnio przydzielonym Agencji zadaniem zostaliśmy uprawnieni do wydawania rekomendacji dla programów polityki zdrowotnej realizowanych w jednostkach samorządu terytorialnego.

Często AOTMiT była krytykowana za podejmowane decyzje dotyczące leków. Czy to się zmieni? Skoro EMA zarejestrowała lek, to dlaczego jest on jeszcze w Polsce oceniany?

EMA jest instytucją rejestrującą, tj. dopuszczającą produkt leczniczy do obrotu. EMA nie jest natomiast stworzona do oceny względnej efektywności klinicznej i efektywności ekonomicznej leków. Jest to powodem do tworzenia agencji oceny technologii medycznych i niemal we wszystkich krajach funkcjonują tego typu agencje, podobne do AOTMiT, np. NICE w Wielkiej Brytanii, czy HAS we Francji.

Należy podkreślić, że ocena technologii medycznej to proces niezależny od procesu rejestracyjnego i wymaga też innej dokumentacji. Ocena na potrzeby refundacji odpowiada na zasadniczo inne pytania niż ocena na etapie rejestracji. Przede wszystkim uwzględnia też koszty związane z terapią, choć nie jest to jedyny aspekt różnicujący te procesy. Z tego powodu wnioski pochodzące z obu tych ocen nie muszą być zgodne.

Niezależnie od tego, czy jesteśmy krytykowani, oceniamy leki i inne technologie medyczne według ściśle określonej metodyki, opartej na międzynarodowych standardach w tym zakresie. Zasady te zostały zebrane w dokumencie „Wytyczne oceny technologii medycznych”, który jest dostępny publicznie na stronie internetowej Agencji. Wszystkie podmioty, które aplikują o refundację i przygotowują stosowną dokumentację, znają ten dokument i wiedzą, jakimi kryteriami się kierujemy. Są to kryteria oparte o EBM, czyli medycynę opartą na dowodach, kryteria naukowe. W naszym procesie jesteśmy w pełni przejrzyści, oceny są uargumentowane i dostępne dla wszystkich podmiotów, które starają się o refundację.

Oceń ten artykuł

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza