fot. Tomasz Adamaszek

Osocza ozdowieńców nie zabraknie. Wszystkie RCKiK mogą pobierać osocze do produkcji leku na koronawirusa

Rusza badanie kliniczne polskiego leku na COVID-19 z osocza ozdrowieńców. Po tym, jak Ministerstwo Zdrowia dało „zielone światło” we wszystkich stacjach krwiodawstwa w całej Polsce może być pobierane osocze ozdrowieńców także do produkcji leku – mówi dr n. med. Elżbieta Puacz, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie

Dlaczego lek z osocza ozdrowieńców może być skuteczniejszy niż samo osocze?

W osoczu osób, które przechorowały COVID-19 lub miały bezobjawowe zakażenie SARS-CoV-2, znajdują się przeciwciała (immunoglobuliny) skierowane przeciw wirusowi. Podanie osocza ozdrowieńca pacjentowi może wspomóc leczenie. Jednak osocze nie jest obojętne, znajdują się w nim m.in. białka, jak albuminy i immunoglobuliny, czynniki odpowiedzialne za krzepnięcie krwi, cukry, witaminy, enzymy, związki nieorganiczne i metabolity, które mogą spowodować niepożądaną reakcję u biorcy. Frakcjonowanie i izolowanie samych przeciwciał, a później ich podawanie w postaci leku, zmniejsza ryzyko wystąpienia reakcji niepożądanych. To komfort dla pacjenta i dla lekarza. W osoczu również miano przeciwciał jest różne: u niektórych ozdrowieńców jest ono bardzo wysokie, u innych nawet kilkukrotnie niższe.

Ma to znaczenie dla skuteczności terapii?

Oczywiście. W przypadku leku ilość przeciwciał byłaby dokładnie oznaczona. Lekarz wiedziałby, jaką ilość podawać pacjentowi, podobnie jak w przypadku leków.

Ozdrowieńcy chętnie oddają osocze?

Tak, jednak oczywiście każdy dawca musi spełnić wszystkie wymagania, takie jak w przypadku bycia dawcą krwi. Regionalne Centra Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa (RCKiK) są przygotowane do pobierania osocza, również ozdrowieńcy zgadzają się na to, by ich osocze było wykorzystywane do izolowania immunoglobulin i produkcji leku.Sposób pobierania osocza do produkcji leku jest identyczny jak w przypadku osoczoterapii, natomiast sposób przechowania – inny. W przypadku osoczoterapii osocze musi zostać poddane procesowi inaktywacji. W przypadku osocza przekazywanego w celu frakcjonowania immunoglobuliny osocze jest tylko mrożone: nie może być poddawane procesom inaktywacji.

Kilka tygodni temu ogłoszono, że wkrótce ruszy produkcja leku z immunoglobulin, tymczasem firma mówi, że nie może dostać osocza. Co się stało?

Jesteśmy przygotowani do pobierania osocza i jego przekazywania. I właśnie dostaliśmy informację, że wszystkie stacje krwiodawstwa w Polsce będą mogły pobierać osocze dla celów produkcji leku!

Przekazanie osocza do produkcji leku nie spowoduje, że zabraknie go dla szpitali, które już dziś chciałyby je wykorzystywać i podawać chorym na COVID-19?

Osocza nie zabraknie. W naszej stacji krwiodawstwa mamy zapasy osocza ozdrowieńców przygotowanego do osoczoterapii. Na pewno go wystarczy. Na razie zapotrzebowanie nie jest duże: przekazaliśmy szpitalom ok. 2 proc. zgromadzonego przez nas osocza. Mamy więc możliwość pobierania osocza, które moglibyśmy przekazywać do produkcji leku.

Dr n. med. Elżbieta Puacz, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie, specjalista z zakresu mikrobiologii i zdrowia publicznego, dwukrotnie pełniła funkcję prezesa Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych.

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza