Jacek Sieradzki
Fot. Mieczysław Włodarski/REPORTER

Profesor Jacek Sieradzki – Lekarz, naukowiec, społecznik

Profesor Jacek Sieradzki stworzył klinikę diabetologiczną, która przez wiele lat była najlepsza w Polsce.

Dzięki niemu Polskie Towarzystwo Diabetologiczne jest dziś jednym z dwóch towarzystw na świecie, które co roku wydają zalecenia leczenia cukrzycy. A najważniejsze: to lekarz, który zawsze walczy o pacjenta.

Dla profesora Jacka Sieradzkiego medycyna była oczywistym wyborem w życiu – jego ojciec również był lekarzem (rodzinnym), w czasie wojny pomagał partyzantom z AK, był szykanowany przez Niemców. Nie musiał nakłaniać syna, by poszedł w jego ślady. W latach 50. nie było to jednak łatwe. – Jako syn lekarza miałem gorsze prawa niż dzieci z klasy robotniczej. Zdawałem maturę w 1954 roku, wtedy były takie „przymusy” kierowania na studia. Robiono wszystko, żebym nie poszedł na medycynę: moja szkoła kierowała mnie do szkoły pedagogicznej – wspomina.

Od kardiologii do diabetologii

Żeby iść na medycynę, musiał mieć dyplom przodownika nauki: osoba, która miała taki dyplom, mogła wybrać kierunek studiów. Udało mu się to osiągnąć: dzięki temu mógł nie tylko wybrać medycynę, ale i miejsce studiowania. Zdecydował się na Kraków. Z nim związał swoje życie zawodowe.

Jak niemal każdy młody student, chciał zostać chirurgiem. Co zmieniło jego decyzje? Jak twierdzi, prof. Leon Tochowicz, kardiolog, rektor Akademii Medycznej, którego poznał w trakcie stażu. Imponował sposobem myślenia, dedukcją, podejściem do pacjenta. Pod jego wpływem zdecydował się zrobić specjalizację z interny.

Drugim jego zainteresowaniem była kardiologia: zrobił z niej doktorat – pod kierunkiem prof. Władysława Króla. Długo pracował jako kardiolog – kilkanaście lat na oddziale intensywnej terapii kardiologicznej. Następnie związał się z kliniką endokrynologii, gdzie zwrócił uwagę na diabetologię: to ona stała się jego kolejną specjalizacją, jak się okazało – najważniejszą, choć w pracy diabetologa świetnie udaje mu się połączyć wszystkie zdobyte umiejętności. Coraz więcej uwagi poświęcał pacjentom chorym na cukrzycę. Szybko znalazł się też w zarządzie sekcji diabetologicznej Towarzystwa Internistów Polskich. Gdy Towarzystwo Internistów Polskich przekształciło się w Polskie Towarzystwo Diabetologiczne, został drugim z kolei jego przewodniczącym.

Wzorcowa klinika

W 1992 roku został kierownikiem Kliniki Chorób Metabolicznych Uniwersytetu Jagiellońskiego (później zmieniła ona nazwę na Katedrę i Klinikę Chorób Metabolicznych UJ). Był jej kierownikiem do 2008 roku. Sprofilował ją na szeroko pojętą diabetologię. Przez wiele lat była to najlepsza klinika diabetologiczna w Polsce. Profesor zwracał uwagę nie tylko na to, żeby chory miał wyrównane poziomy cukru, ale też na powikłania cukrzycy. Uruchomił poradnię okulistyczną dla chorych na cukrzycę, pracownię gastrologiczną do badania neuropatii przewodu pokarmowego, pracownię densytometryczną do badań metabolicznych kości. Stworzył również modelowy, pierwszy w Polsce, wzorcowy Gabinet Stopy Cukrzycowej, który funkcjonuje do dziś. – Była to bardzo zaniedbana dziedzina w Polsce: amputowano nogi, zamiast je leczyć – wspomina Profesor. To on też stworzył koncepcję krakowskiego ośrodka zajmującego się opieką nad kobietą ciężarną z cukrzycą, co zaowocowało później wieloośrodkowym programem leczenia ciężarnych pompami insulinowymi fundowanymi przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Zainicjował również badania nad genetyką cukrzycy.

Klinika prof. Jacka Sieradzkiego stała się kliniką diabetologiczną o szerokim profilu, co spowodowało, że mogła pozyskiwać więcej środków z Narodowego Funduszu Zdrowia.

Żyłka naukowca

Profesor Jacek Sieradzki w swojej karierze lekarza i naukowca odniósł wiele sukcesów. Ważną częścią jego działalności były badania naukowe. Jako stypendysta Fundacji im. Humboldta prowadził w Niemczech przez dwa lata badania nad izolowanymi wyspami Langerhansa (w Ulm, Giessen i Bochum). Stały się one potem podstawą do przeszczepów wysp Langerhansa. W 1979 roku Profesor zastosował w Polsce pierwszą „sztuczną wyspę Langerhansa”, tzw. biostator.

Nowoczesną praktyczną diabetologią zajmował się m.in. podczas pobytu w takich renomowanych ośrodkach diabetologicznych, jak Joslin Diabetes Center przy Uniwersytecie Harvarda w Bostonie czy Steno Memorial Hospital w Gentofte koło Kopenhagi.

Prof. Sieradzki opublikował ponad 380 prac naukowych, w takich czasopismach jak „Lancet”, „Hormone and Metabol. Research”, Diabetes Research and Clinical Practice”, „Diabetes Care”, „Diabetes”, „New Engl. J. Med.”, „Journ. of Endocrinology”. Wydał wiele książek. On sam ocenia, że najważniejszą jest dwutomowa „Cukrzyca” (2006 i 2015), rekomendowana jako podstawa w przygotowaniu się do specjalizacji diabetologicznej. Inne ważne publikacje to m.in. podręcznik „Cukrzyca – compendium”, a także dwa wydania książki „Przewlekłe powikłania cukrzycy” oraz „Cukrzyca typu 2 – wczesne rozpoznanie i leczenie” (2014) i monografia „Zastosowanie pomp insulinowych w leczeniu chorych na cukrzycę” (2015). Profesor Sieradzki współredagował również wiele książek, m.in. „Cukrzyca typu 1 u dorosłych” (2012), „Stopa cukrzycowa”. Napisał ponad 25 rozdziałów w podręcznikach, m.in. w „Internie Szczeklika” rozdział o cukrzycy. Był wieloletnim redaktorem „Diabetologii Praktycznej” oraz był lub nadal jest członkiem rad redakcyjnych szeregu czasopism, m.in. Diabetologii Doświadczalnej i Klinicznej, Diabetologii Klinicznej, Experimental and Clinical Endocrinology and Diabetes.

Walka o lepsze leczenie

Od wielu lat prof. Jacek Sieradzki prowadzi działalność społeczną. Brał udział w opracowaniu wytycznych European Diabetes Policy Group. Jest inicjatorem i współautorem corocznych „Zaleceń klinicznych dotyczących postępowania u chorych na cukrzycę” Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego. W latach 1984-2011 był nieprzerwanie członkiem Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego, a w latach 1987-1991 i 2001-2007 prezesem Zarządu Głównego PTD. Był ponadto członkiem zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Endokrynologicznego. – Cieszę się, że udało mi się rozwinąć Polskie Towarzystwo Diabetologiczne i stworzyć z niego poważną instytucję o charakterze społeczno-lekarskim – mówi Profesor.

Zjazdy PTD stały się spotkaniami szerokiej grupy ludzi zainteresowanych cukrzycą, nie tylko diabetologów, ale także lekarzy rodzinnych, kardiologów, chirurgów naczyniowych czy lekarzy położników, którzy są bardzo ważni w opiece diabetologicznej np. nad ciężarną. Profesora bardzo cieszy, że działalność PTD nadal rozwijają jego następcy: prof. Grzeszczak, prof. Czupryniak, prof. Małecki. Z wąsko specjalistycznego towarzystwa naukowego stało się towarzystwem społeczno-opiniotwórczym.

Za jedno ze swoich najważniejszych osiągnięć Profesor uważa to, że dzięki niemu PTD jako jedyne w Europie, a jedno z dwóch na świecie (drugie to Amerykańskie Towarzystwo Diabetologiczne) wydaje coroczne zalecenia i rekomendacje leczenia cukrzycy. Zalecenia są nieprzerwanie publikowane co roku od 2005 roku, co mocno podniosło rangę Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego na świecie.

Profesor był też członkiem zespołu opracowującego Narodowy Program Cukrzycowy przy Ministerstwie Zdrowia.

Zawsze za pacjentem

Jak ocenia polską diabetologię? – Mamy bardzo oddanych, ofiarnych diabetologów, wykształcone pielęgniarki diabetologiczne, kadra jest więc bardzo dobra. Mamy znakomite zalecenia, rekomendacje, jednak diabetologia jest w Polsce gigantycznie niedoszacowana. Nadal brakuje środków, nadal bardziej opłaca się amputować nogę niż ją leczyć! Każdy kolejny rząd odkłada ten problem i obecnie jeśli chodzi o refundację leków to bliżej nam do Albanii czy Bułgarii, niż do Niemiec czy Francji! Finansowanie jest dramatycznie zapóźnione – ocenia ostro Profesor.

Bardzo ostrożnie podchodzi do przyszłości leczenia cukrzycy. – Postęp, jaki dokonał się przez ostatnie lata, jest ogromny. Możliwości leczenia: wstrzykiwacze, pompy insulinowe (np. dla ciężarnych) są bardziej dostępne. – Natomiast co do możliwości wyleczenia cukrzycy, to byłbym sceptyczny. To sprawa jeszcze bardzo, bardzo daleka – mówi Profesor.
Profesor Sieradzki obecnie jest wykładowcą w Instytucie Ochrony Zdrowia PWSZ w Tarnowie. Przewodniczy też sekcji diabetologiczno-kardiologicznej Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego. Nadal pracuje, pomaga pacjentom. Za swoje osiągnięcia w dziedzinie diabetologii otrzymał Złoty Krzyż Zasługi oraz Krzyż Kawalerski i Oficerski Orderu Polonia Restituta, a także medal Honoris Gratia

Prezydenta Krakowa.

Walczy o pacjentów, o lepszy dla nich dostęp do leczenia. W jednym z wywiadów do „Świata Lekarza” mówił: – Jeśli chodzi o leczenie cukrzycy w Polsce, to zatrzymaliśmy się na sytuacji z końca lat 90. Nie pojmuję oporu decydentów z wprowadzeniem nowych leków, gdyż leczenie powikłań sercowo-naczyniowych jest znacznie droższe niż nowe leki.

Wspominał też, że często w gabinecie zanim wypisze pacjentowi receptę na lek, musi zapytać, czy pacjenta będzie stać na jego wykupienie: – To niemoralna sytuacja – oburza się.

Profesor Jacek Sieradzki – Lekarz, naukowiec, społecznik
3.8 (76.67%) 6 votes

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza