fot. Tomasz Adamaszek

Radość wspólnej pracy

Nie wiem, czy dr Ewa Chlebus wraz z dr. Piotrem Kropidłowskim, tworząc zalążek Kapituły Nagrody Zaufania piętnaście lat temu, wierzyli, że stanie się ona najbardziej konsekwentną i liczną grupą liderów opinii w polskiej ochronie zdrowia.

Wielopokoleniowość i różnorodność specjalizacji medycznych reprezentowanych w Kapitule, wsparta doświadczeniami społeczników, i brak strachu czy konformizmu, to cechy rzadko spotykane w ciałach kolegialnych. Od drugiego spotkania Kapituły, bo na pierwszym zjadła mnie trema, postanowiliśmy sięgać horyzontów, które dla nas samych w życiu codziennym były niewyobrażalne. To się udało i każdy z nas ma wielką osobistą satysfakcję, a osoby, które co rok zapraszamy do swojego grona, dołączają do nas, mimo licznych obowiązków.

Myślę, że naczelnym hasłem Kapituły jest słowo „zróbmy”, a kodeksem postępowania – solidarność i uczciwość wobec siebie.

Zróbmy! „Nie ma w Polsce organizacji pacjentów, a już mamy rok 2003. Pokażmy na przykładzie jednej, co może taka reprezentacja osiągnąć”. Ilu ludzi dobrej woli zaangażowało się w budowę Centrum Edukacyjno-Terapeutycznego Amazonek, to tylko wiedzą ci, którzy doprowadzili do jego otwarcia. Kto z nas przewidział, że ten żywy pomnik inicjatyw Kapituły Nagrody Zaufania będą odwiedzać pierwsze damy z tylu krajów?

Zawsze najmniej emocji na zebraniach budziło pytanie: „Któremu krajowi potrzebna jest w tym roku Nagroda Międzynarodowa? Komu pomóc, komu podziękować, na kogo zwrócić uwagę?”. Propozycja z reguły była jedna, np.: „Wygląda na to, że najbardziej jesteśmy potrzebni na Białorusi. Czy mamy tam kontakty? Nie? Poszukajmy”. Znajdowaliśmy, organizowaliśmy stypendia, staże, kontakty dyplomatyczne.

Myślę, że żałujemy zamknięcia etapu dyplomacji zdrowotnej (2006-2014) – zbyt często wspominamy wizyty w Kijowie i Parlamencie w Tbilisi, gdzie mówiliśmy o konieczności wprowadzenia recept na leki psychotropowe, co nastąpiło później. Polskie MSZ nadal nie docenia siły tego narzędzia.

Gdyby ktoś popatrzył uważnie na listy Laureatów z 15 lat, dostrzegłby w nich myśl przewodnią i żelazną logikę decyzji Kapituły. To czytelne lub symboliczne sygnały wysyłane Polsce i światu, że można coś poprawić, zmienić, kogoś wesprzeć, czemuś pomóc. To cel naszej polityki bez polityki.
Dziękuję Kapitule Nagrody za radość wspólnej pracy.

Paweł Kruś, przewodniczący Kapituły

Radość wspólnej pracy
Oceń ten artykuł

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza