Rak płuca jest trudniejszy w koordynacji

prof. Tadeusz Orłowski | KIEROWNIK KLINIKI CHIRURGII INSTYTUTU GRUŹLICY I CHORÓB PŁUC

Idea stworzenia ośrodków typu Lung Cancer Unit, czyli leczenia koordynowanego raka płuca, nie jest koncepcją nową, natomiast jej realizacja napotyka na szereg trudności. Zaczątkiem koordynowanej opieki w onkologii są ośrodki Breast Cancer Unit, jednak rak piersi wydaje się łatwiejszy w koordynacji niż rak płuca, dlatego koordynacja leczenia raka płuca rodzi się powoli. Przyczyną są m.in. trudności diagnostyczne, które pojawiają się po stwierdzeniu zmian w obrębie płuc. Nie wszystkie zmiany są zmianami nowotworowymi, a jest problem z ich zróżnicowaniem i szybkim ustaleniem rozpoznania oraz stopnia zaawansowana choroby. To dwa niesłychanie istotne czynniki z onkologicznego punktu widzenia. Kolejny czynnik, który ma wpływ na decyzję o sposobie leczenia pacjenta, to ocena jego stanu ogólnego. Najczęściej nowotwór płuca dotyka osób w szóstej-siódmej dekadzie życia; pacjenci w tym wieku mają różne obciążenia chorobowe. Z tego względu czasem nawet wcześnie wykrytej zmiany nowotworowej nie można leczyć w sposób radykalny – mam tu na myśli leczenie operacyjne. Stan ogólny pacjenta na to nie pozwala. Jak widać, jest bardzo dużo zmiennych od pojawienia się podejrzenia nowotworu do wyboru terapii i rozpoczęcia leczenia; stąd biorą się trudności w zorganizowaniu opieki koordynowanej nad pacjentami. Jesteśmy jednak na etapie dopinania tych elementów. Jest duża szansa, że w przyszłym roku ruszy model koordynowanej opieki nad pacjentami. Jeśli chodzi o diagnostykę, to jej ciężar spoczywa głównie na barkach pulmonologów, którzy muszą stwierdzić, czy zmiana jest spowodowana nowotworem płuca, czy inną chorobą. W ośrodkach onkologicznych nie ma pulmonologii. Owszem, w niektórych istnieje możliwość wykonania diagnostyki, jednak zwykle jest to diagnostyka niepełna, gdyż onkologia zajmuje się już rozpoznanymi przypadkami nowotworów, a tymczasem proces dochodzenia do rozpoznania niekiedy jest bardzo złożony. Zachodzi konieczność ścisłej współpracy pomiędzy ośrodkami pulmonologicznymi i onkologicznymi; np. w Warszawie powstała koncepcja zacieśnienia współpracy Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc oraz Centrum Onkologii – w celu poprawy koordynacji leczenia chorych z rakiem płuca. Jednak bardzo ważna w koncepcji koordynowanego leczenia jest rola lekarzy rodzinnych: muszą oni mieć odpowiednią świadomość i gotowość współpracy z ośrodkami referencyjnymi. Program skriningowy raka płuca, który obecnie się rozpoczyna, polegający na stosowaniu niskodawkowej tomografii komputerowej, ma za zadanie utworzenie takich więzi między siecią gabinetów lekarzy rodzinnych a oddziałami pulmonologicznymi i onkologicznymi. Lekarze rodzinni powinni kierować pacjentów do punktów, gdzie tomografia komputerowa będzie wykonywana, a stamtąd pacjent powinien trafić do ośrodka, który poprowadzi dalszą diagnostykę, a potem odpowiednie leczenie.

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza