Przeczytaj teraz Zaprenumeruj bezpłatnie
fot. arch. Świat Lekarza

Sen nocy letniej…

Wspaniały, już XXXI bal lekarzy odbył się 23 maja 2015 w oranżerii pałacu w Wilanowie. Dochód z tegorocznego balu został przeznaczony na pomoc dla ośrodków dla dzieci z autyzmem.

Być lekarzem, to znaczy mieć powołanie do służenia chorym, z najlepszą wiedzą, którą należy przez całe życie uzupełniać. Być lekarzem jest równoznaczne z pracą w pełni etyczną, z empatią dla osoby cierpiącej – przez 25 godzin na dobę, 7 dni w tygodniu, przez całe lata, od złożenia Przysięgi Hipokratesa, po kres życia. Lekarze są zwykle zagonieni, zapracowani, zmęczeni, martwiący się o swych chorych, ale także o dziecko w szkole, o problemy domowe, często zatroskani życiem osobistym. „Są tacy sami, jak całe społeczeństwo, choć całe społeczeństwo chce, by byli lepsi” – pisze lekarz i dziennikarz Paweł Walewski.

W 1978 roku zainicjowałem doroczne bale lekarzy PTL. Od tamtego pierwszego balu, który zgromadził aż 750 uczestników (!) w Hotelu Forum odbywają się bale charytatywne. W organizacje bali przez całe lata była szczególnie zaangażowana dr Felicja Łapkiewicz. Bal XXIX odbył się w 2007 roku, lecz z powodu licznych strajków lekarzy przez kilka lat ich nie organizowano. Dopiero w 2014 roku odbył się jubileuszowy, XXX wielki bal lekarzy. Dochód z bali zawsze był i jest przeznaczany na szlachetne cele, jak wspieranie budowy Centrum Zdrowia Dziecka, Domu Lekarza Seniora, potrzeby placówek dla chorych dzieci itd. Ze środków uzyskanych z bali lekarzy zakupiono m.in. aparat EKG, wełniane koce, wspaniały, koreański, podgrzewany stół do elektrycznego masażu, szlafroki, piękne ręczniki, szale i mikrobus dla 116 pensjonariuszy Domu Lekarza Seniora.

Bale lekarzy integrują, relaksują i są okazją do niezapomnianych spotkań. Mają one ponad 210-letnią tradycję od czasu, gdy w 1805 roku powstało pierwsze polskie towarzystwo w Wilnie, a Polskie Towarzystwo Lekarskie je kontynuuje. W pamięci już tyle niezapomnianych bali, spotkań, melodii, rozmów… Tyle gwiazd, które nigdy nie odmawiały społecznego udziału. – „Przecież to najlepsze bale stolicy” – twierdził prof. Zbigniew Religa. Od stołu, gdzie siedzą chirurdzy już słuchać: „Nalej mi wina, przyjacielu miły, abym pamiętał póki starczą siły, że balowałem tutaj razem z wami, kurdesz, kurdesz, nad kurdeszami…”. Ktoś wykrzykuje „Kopę laty chłopie, daj pyska”, a już Wiesław Gołas z przyklejonymi, szlacheckimi wąsami prowadzi z Lalą Łapkiewicz poloneza, a Jan Kobuszewski udziela instrukcji przez mikrofon: „wężykiem, wężykiem”. „Niech żyje bal, drugi raz nie zaproszą nas wcale” – śpiewa Maryla Rodowicz, a Irena Santor zapewnia „Powrócisz tu….”. Ledwie Andrzej Rosiewicz skończył śpiewać napisany specjalnie na bal lekarzy „Biały walc”, a już Jan Pietrzak dopytuje się „czy te oczy mogą kłamać?”. Nad ranem biały mazur i sala śpiewa „upływa szybko życie, jak potok mija czas, za rok…”.

Ostatni, wspaniały, już XXXI bal lekarzy „Sen nocy letniej” odbył się 23 maja 2015 w oranżerii pałacu w Wilanowie. Ten znakomity bal odbył się dzięki umiejętnościom organizacyjnym mojej córki – Patrycji (skąd te geny do działalności charytatywnej?) i pomocy dr Aleksandry Hajdo. Niezapomniany pozostanie orszak tańczący poloneza na ścieżkach królewskiego parku w świetle księżyca, prowadzony prze wiceprezesa Polskiego Towarzystwa Lekarskiego prof. Jerzego Polańskiego, a za nim ponad dwustu rozbawionych balowiczów. Nie zabrakło też w orszaku uświetniających ten niepowtarzalny bal swym talentem Joanny Racewicz, Huberta Urbańskiego i Alicji Węgorzewskiej. W polonezie kroczył też z przyjemnością i… z Katarzyną Stanny Mieczysław Szcześniak. Jego partnerka podarowała na aukcję trzy obrazy swego ojca – Janusza. Znakomity piosenkarz wystąpił ma balu charytatywnie, a śpiewał zniewalająco. Za dar serca dziękujemy, bo dochód z balu został przeznaczony na pomoc dla ośrodków dla dzieci z autyzmem. A na taki cel można tańczyć do samego rana, zwłaszcza – jak zapewniano – na takim „jedynym”, „niepowtarzalnym” i „najznakomitszym” balu, jak sen nocy letniej…

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza