fot. Artur Oleszczuk

Senat, Nobel i honoris causa. Inspirujemy

„Świat Lekarza” powstał, aby inspirować do zmian w ochronie zdrowia. Zawsze wierzyliśmy, że są one możliwe, jeśli lekarze widzą więcej niż tylko świat swojej wybranej specjalizacji. Jeżeli patrzą na całą medycynę i na świat.

To nie pieniądze mogą zmienić polską ochronę zdrowia – wszyscy o tym wiemy. Potrzebna jest pasja, wyobraźnia i wytrwałość każdego z nas.

Magazyn, który w tej chwili czytacie, jest kwintesencją medycyny poszukującej – po pierwsze dzięki społecznikom. Z relacji z konferencji, która odbyła się w Senacie pod koniec listopada, dowiecie się, jak wielkie są potrzeby w prowadzeniu systematycznych badań przesiewowych. W każdej dziedzinie: laryngologii, kardiologii, urologii, chorobach naczyń, periodontologii. I co? Profesor Henryk Skarżyński, który siłami społeczników przeprowadził największe w tym roku przesiewowe badanie multidyscyplinarne, mówił: „Możemy poświęcić nasze urlopy i naszą pasję, możemy poprosić lekarzy przyjaciół, by przyłączyli się do nas. Ale na jak długo wystarczy sił? Badania przesiewowe potrzebne są w każdym roku, w każdej dziedzinie. Widać to po wynikach tegorocznego doświadczenia”.

Polski system ochrony zdrowia jeszcze nie znalazł recepty na prawdziwą profilaktykę, choćby jak ta w Australii, gdzie cena ubezpieczenia zdrowotnego uzależniona jest wprost od dyscypliny udziału w corocznych badaniach profilaktycznych. Nie przychodzisz – płacisz drożej.

Wyniki akcji prowadzonych siłami społecznymi niepokoją. Wiem od środowiska Nagrody Zaufania, że podczas akcji „Kostka-ramię. Stop udarom i amputacjom 2016” na dwa tysiące przebadanych osób mniej niż 200 było zdrowych. Taka jest skala problemu chorób naczyń.

Podziwiam Marszałka Stanisława Karczewskiego i Senatora Waldemara Kraskę za konsekwencję w organizowaniu konferencji, które zmuszają do myślenia i są apelem o działanie. Inspirują przez doświadczenie.

Ale jest drugi rodzaj inspiracji – przez przykład sięgania do gwiazd. O tegorocznej Sesji Noblowskiej WUM przeczytacie na stronie 72, a o niezwykłym doktoracie honoris causa dla Profesora Aleksandra Sieronia, przewodniczącego rady redakcyjnej „Świata Lekarza”, na stronach 101. Co sprawiło, że ponad pół tysiąca znakomitości – od inżynierii, przez medycynę, duchownych, wojsko i policję – zjawiło się w Gliwicach, by uczestniczyć w ceremonii?

Charyzmatyczny wykład Pana Profesora o leczeniu i wykrywaniu nowotworów metodą fotodynamiczną, legendarne wyniki leczenia ran podudzi w szpitalu w Bytomiu za pomocą laserobarii, wprowadzenie pól magnetycznych do światowej fizjoterapii…

A może obudziła się narodowa duma, że Aleksander Sieroń jest jedynym w Europie człowiekiem, któremu nadano doktorat honoris causa z medycyny (Akademia Medyczna w Użgorodzie) i z nauk inżynierskich (Politechnika Śląska)?

Senat, Nobel i honoris causa. Inspirujemy
Oceń ten artykuł

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza