fot. Artur Oleszczuk

Spełnione marzenia

„Złoty OTIS” to jedyna stworzona w Polsce nagroda, która ujęła świat autentycznością i świeżością.

Jest z nami już piętnaście lat, ja również czuję się jej częścią. Prawie każdego roku Kapituła zaprasza sławy medycyny największego formatu z różnych krajów, uczy się od nich, słucha, ale też pokazuje, że sama potrafi angażować się w akcje społeczne na niespotykaną w Europie skalę. Polska, Ukraina, Kamerun, Niemcy, Gruzja, Stany Zjednoczone, Białoruś, Izrael, Francja – „Złoty OTIS” zostawił tam ślad zmiany. Czasem była to nowoczesna medycyna, reforma prawa albo bezinteresowna pomoc, wyraz wdzięczności. Tylko nikt wcześniej jej nie okazał.

Nagrodę stworzyli ludzie, którzy bez górnych słów i fanfaronady realnie zmieniają od 15 lat ochronę zdrowia również w Polsce. Skutecznie zreformowali jej fragmenty, jak to się wydarzyło w przypadku profilaktyki nerek, HCV, cukrzycy, chorób naczyń.

Opowiadali mi kiedyś, jak to się zaczęło.

Pomysł zrodził się z pytania: mamy po czterdzieści lat i co po nas zostanie? Reklamy w telewizji? Skomercjalizowana ochrona zdrowia? Wszyscy byli uczniami profesora Stefana Krusia i jego wyobraźni, a tylko część wielbicielami pozytywistów warszawskich i Bolesława Prusa, Powstania 1944 i mitu niepokornego i niepokonanego pokolenia. I postanowili takim niepokornym pokoleniem zostać.

Nagroda Zaufania stała się symbolem jednoczącym ludzi do wspólnej pracy dla rozsądnej wizji ochrony zdrowia, wbrew bieżącym trendom. Okazało się, że wielu ludzi czuło tę samą potrzebę. Wystarczyło zaproponować – zróbmy to wspólnie.

I spełniajmy marzenia, by po naszym życiu nie pozostała tylko linijka w Excelu.

Spełnione marzenia
Oceń ten artykuł

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza