Epidemia minie. Pracujemy zdalnie lecz normalnie: Marcowe „Nowe Terapie” dostarczy Państwu Poczta Polska, "Świat Lekarza – Onkologia i Hematologia 2020”, skierujemy do druku w kwietniu.
Stworzyliśmy „Świat Lekarza 3D”. Będzie ukazywał się dwa razy w miesiącu, roześlemy go elektronicznie do 40.000 lekarzy.
Stworzyliśmy wydzieloną sekcję ekspercką „Świata Lekarza” na portalu pacjenci.pl/kategorie/swiat-lekarza Dzięki temu dotrzemy z profesjonalnymi informacjami lekarskimi do 1,5 miliona UU.
Zapraszamy do lektury Świata Lekarza/ Nowe Terapie oraz na strony swiatlekarza.pl i pacjenci.pl/kategorie/swiat-lekarza
Paweł Kruś, wydawca i redaktor prowadzący Świata Lekarza
Jerzy Szaflik
fot. TOMASZ ADAMASZEK

Sztuczna inteligencja oceni zagrożenie jaskrą

Od grudnia można bezpłatnie wykonać badanie przesiewowe w kierunku jaskry dzięki platformie e-jaskra, opartej na sztucznej inteligencji. System opracowała grupa naukowców kierowana przez prof. Jerzego Szaflika: dr hab. n. med. Anna Zaleska-Żmijewska, prof. Jacek P. Szaflik, zespół dr. hab. Jacka Pniewskiego z Katedry Fizyki Optycznej Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego oraz eksperci techniki komputerowej.
Jak przebiegały prace, kto powinien się badać i jaka jest przewaga tego
systemu nad badaniem okulistycznym – mówi prof. Jerzy Szaflik, założyciel Centrum Mikrochirurgii Oka „Laser”.

Dlaczego tak ważne są badania przesiewowe w kierunku jaskry?

W Polsce na jaskrę choruje 850-950 tys. osób, a leczy się ok. 320 tys., zatem drugie tyle nie wie, że choruje. W pierwszym okresie jaskra nie daje objawów, niszczy jednak nerw wzrokowy. Gdy pacjent zauważa, że gorzej widzi, uszkodzenie nerwu wzrokowego przekracza już 60 proc. Pozostaje wówczas tylko 40 proc. nerwu, który musimy chronić i leczyć. Jeśli jaskrę wykryje się wcześnie, leczenie jest najczęściej proste, często wystarcza podawanie kropli do oczu. W późniejszym okresie, kiedy nerw jest bardziej uszkodzony, leczenie jest trudniejsze, rokowanie gorsze i większe ryzyko, że choroba będzie postępować i przestaniemy widzieć. Jaskra jest jedną z 3 głównych przyczyn ślepoty na świecie, a także w Polsce.

Jak długo trwały prace nad stworzeniem tego systemu?

Niespełna 2 lata od momentu, kiedy zaproponowałem prof. Jackowi Pniewskiemu, doc. Annie Zaleskiej-Żmijewskiej i prof. Jackowi Szaflikowi zajęcie się tym problemem. Wybraliśmy sprzęt, potem zaczęliśmy wykonywać zdjęcia nerwu wzrokowego – było ich ok. 2500 (zarówno osób zdrowych, jak i chorych). Nerw wzrokowy u każdej osoby jest inny, dlatego stworzenie takiego systemu trwało długo. Prof. Pniewski wraz z zespołem zaczął wprowadzać głębokie nauczanie sztucznej inteligencji. Potem należało opracować stronę informatyczną, stworzyć wirtualną sztuczną inteligencję, aby informacje były szybko przekazywane między bazą (sekretariatem, gdzie zbierane są dane), serwerem a sztuczną inteligencją. Badanie odbywa się na podstawie komputerowej analizy wykonanego zdjęcia dna oka uzupełnionej o pomiar ciśnienia wewnątrzgałkowego. Sztuczna inteligencja przyporządkowuje zdjęcie do kategorii „zdrowa” lub „chora”, korzystając z tzw. sieci neuronowej, czyli bazy wiedzy wprowadzonej do systemu. Algorytm oparty na złożonym systemie sztucznej inteligencji, opracowany wspólnie z fizykami pod kierunkiem prof. Pniewskiego, w sposób cechujący się wysoką czułością podpowiada, czy dana osoba znajduje się w grupie ryzyka i powinna udać się do okulisty, czy nie jest to konieczne. Cała procedura od momentu wykonania zdjęcia do otrzymania wyniku (można go otrzymać np. SMS-em lub mailem) trwa kilka minut.

W innych krajach funkcjonują podobne systemy?

Jesteśmy w trakcie procedury zgłoszenia patentowego; przy tej okazji sprawdziliśmy, czy są podobne zgłoszenia patentowe na świecie. Okazuje się, że są – cztery, wszystkie pochodzą z Chin. Prowadzone są też badania w Izraelu, Stanach Zjednoczonych, Australii i Japonii.

Badanie na razie można wykonać w Warszawie. Czy będą badania przesiewowe w całej Polsce?

Zaczynamy od Warszawy; badanie można przeprowadzać bezpłatnie w Centrum Jaskry w Warszawie. Do tej pory zbadaliśmy ok. 1000 osób, mamy nadzieję, że w krótkim czasie przebadamy 10 tysięcy osób, a przy tej okazji udoskonalimy nasz system. Obecnie dokładność badania wynosi ok. 80 proc. To dużo, jednak chcemy udoskonalać ten system. Chcielibyśmy go potem zaprezentować naukowcom, okulistom, przekonać ich do niego. Może być on wykorzystywany wszędzie: u lekarza rodzinnego, w markecie, na stacji benzynowej, w małym miasteczku. Mamy nadzieję, że w przyszłości będzie można takie badania przeprowadzać w całej Polsce. Są tańsze, prostsze i szybsze od badań wykonywanych w gabinecie okulistycznym. Nie wymagają obecności lekarza ani personelu medycznego.

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza