Tele-Anioł
FOT. UMWM

Tele-Anioł ratuje życie

Centrum Teleopieki Tele-Anioł działa od 1 maja 2018 r. Po zaledwie trzech miesiącach osób, które mogą liczyć na całodobową opiekę ratowników i teleasystentów, jest już 350. Kolejnych 1200 czeka na swoje opaski życia.

Małopolski Tele-Anioł to rozwiązanie pionierskie w skali kraju i największy projekt otaczający teleopieką osoby starsze, samotne i niesamodzielne. Województwo małopolskie realizuje go wspólnie z Caritas Diecezji Kieleckiej i Stowarzyszeniem Europejski Instytut Rozwoju Regionalnego z Suchej Beskidzkiej. Całkowity koszt projektu to ponad 38 mln zł, z czego blisko 32,5 mln zł stanowią środki unijne z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020.

– Małopolski Tele-Anioł okazał się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. (…) Osoba objęta opieką Tele-Anioła otrzymuje bardzo łatwą w obsłudze opaskę. Za pomocą jednego przycisku SOS może skontaktować się z Centrum Teleopieki, a tu czekają wykwalifikowani ratownicy medyczni i teleasystenci gotowi pomóc w każdej chwili – mówi marszałek Jacek Krupa.

– Uczestnicy projektu, którzy już zdecydowali się trafić pod skrzydła Tele-Anioła, mają od 19 do 98 lat. To pokazuje, że wbrew pozorom nie tylko seniorzy oczekiwali takiego rozwiązania. Sam często spotykam się z pozytywnymi opiniami podopiecznych Tele-Anioła. (…) Z opaską na ręce czują się bezpieczni. (…) – przekonuje wicemarszałek Wojciech Kozak, który w zarządzie województwa odpowiada m.in. za politykę zdrowotną i sprawy seniorów.

Wśród podopiecznych Tele-Anioła najwięcej osób zmaga się z: nadciśnieniem, miażdżycą, cukrzycą, zwyrodnieniem stawów kończyn dolnych oraz kręgosłupa. Nad ich bezpieczeństwem czuwa 13 ratowników medycznych, którzy pełnią dyżur przez całą dobę. To oni odpowiadają na wezwania wysyłane za pomocą przycisku SOS na opasce bezpieczeństwa.

– Ratownicy udzielają wskazówek przez telefon. Z reguły takie wsparcie wystarcza, bowiem średnio na ok. 100 telefonów dziennie, w jednej sytuacji wzywamy karetkę pogotowia do osoby potrzebującej. (…) Umawiamy wizyty lekarzy rodzinnych lub nocnej czy świątecznej opieki lekarskiej (…) – opowiada Piotr Bodzek, prezes Stowarzyszenia Europejski Instytut Rozwoju Regionalnego.

O swoich właścicieli „dbają” też same opaski. Dzięki specjalnym aplikacjom wykonują pomiary tętna. Za pomocą specjalnych sensorów rejestrowane są również upadki uczestników. Ratownicy więc na bieżąco kontrolują stan danej osoby i – w razie potrzeby – mogą wystarczająco wcześnie interweniować lub wezwać karetkę.

(Źródło: UMWM)

Tele-Anioł ratuje życie
Oceń ten artykuł

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza