Telemedycyna demokratyzuje usługi medyczne, poprawiając dostęp do lekarza

ROZMOWA Z PROF. DR. HAB. N. MED. GRZEGORZEM OPOLSKIM, KIEROWNIKIEM I KLINIKI KARDIOLOGII W SPCSK W WARSZAWIE.

Wykorzystuje Pan techniki mobilne, by monitorować funkcje i aktywność życiową swego organizmu?

Tak, to moje hobby i uzależnienie. Ale nie przesadzam z liczbą rejestrowanych parametrów. Monitoruję swoją codzienną aktywność fizyczną, okresowo badam ciśnienie tętnicze, ciężar ciała oraz EKG. W zakresie aktywności fizycznej moim celem jest 10 tysięcy kroków dziennie. Techniki mobilne dopingują mnie do zachowań prozdrowotnych.

Jakie aplikacje medyczne, przeznaczone do diagnostyki i wspomagania leczenia schorzeń serca, wykorzystywane są obecnie w praktyce
kardiologicznej?

Liczba aplikacji mobilnych stworzonych dla kardiologii rośnie lawinowo. Wciąż pojawiają się nowe narzędzia, które najłatwiej podzielić na te przeznaczone do prewencji, diagnostyki chorób oraz wspomagania leczenia.

W pierwszej grupie duże znaczenie mają proste aplikacje monitorujące aktywność fizyczną czy liczbę spożywanych kalorii. Ułatwiają one zwalczanie najczęstszych czynników ryzyka chorób serca, wspierając utrwalanie prozdrowotnych nawyków: codziennego wysiłku fizycznego, ograniczenia spożycia cukrów prostych, pomiaru ciśnienia tętniczego i masy ciała.

Wśród aplikacji wspomagających proces leczenia należy wymienić używane przez lekarzy w codziennej praktyce kalkulatory ryzyka sercowo-naczyniowego u osób zdrowych, oceny ryzyka kardiologicznego u pacjentów poddawanych różnym zabiegom, wyboru postępowania diagnostycznego i terapeutycznego oraz nadzorowania przestrzegania zaleceń przez pacjenta.

Te proste aplikacje bardzo ułatwiają codzienną pracę lekarzom. W tej samej kategorii mieszczą się aplikacje skierowane do pacjentów: dzienniczki
pomiarów ciśnienia tętniczego i „przypominacze” o przyjęciu leków.

Warto zaznaczyć, że coraz więcej aplikacji współdziała z różnego typu urządzeniami pomiarowymi: akcelerometrami, ciśnieniomierzami, aparatami EKG czy spirometrami. Wyniki pomiarów bezpośrednio trafiają do aplikacji, co zwiększa ilość zarejestrowanych pomiarów, ułatwia i uwiarygadnia długoterminowe monitorowanie pacjenta.

W jakich jeszcze obszarach widzi Pan potencjał dla telemedycyny?

Telemedycyna usprawnia pracę personelu medycznego, zwiększa dostępność do lekarzy i procedur medycznych, skraca czas oczekiwania na diagnozę i poprawia skuteczność terapii. Jest to szczególnie ważne w takich obszarach medycyny jak geriatria, kardiologia czy onkologia, gdzie dostępność personelu jest niedostateczna względem potrzeb i dysponujemy dowodami na skuteczność rozwiązań telemedycznych. Z każdym rokiem w Europie zwiększa się odsetek seniorów, zwykle z wieloma chorobami, w tym często z chorobami układu krążenia.

Telemedycyna wykorzystuje potencjał Internetu. Prowadzi to niekiedy do artefaktów (np. EKG), wywołanych np. spadkiem napięcia w sieci. Jaka jest wiarygodność i skuteczność usług telemedycznych, w jakich obszarach sprawdzają się najlepiej?

Obecnie dostępne rozwiązania przed wprowadzeniem na rynek są testowane, również pod kątem wiarygodności gromadzonych danych i bezpieczeństwa ich transferu. Badania kliniczne zweryfikowały pozytywnie bezpieczeństwo narzędzi do transmisji danych medycznych, np. powszechnych w Polsce transmisji zapisu EKG z karetki pogotowia ratunkowego przy podejrzeniu ostrego zespołu wieńcowego. W telemedycynie wykorzystuje się transfer danych asynchroniczny, kiedy odbiorca może obejrzeć przesłane dane w dowolnym momencie po ich otrzymaniu, i synchroniczny, gdy dane są przesyłane i analizowane na żywo. Oczywiście najbardziej niezawodny jest transfer asynchroniczny małych zbiorów danych. Natomiast z codziennych doświadczeń w komunikacji drogą elektroniczną wiemy, że obecnie większość kraju jest pokryta siecią telekomunikacyjną umożliwiającą efektywną transmisję zdjęć i filmów w dobrej jakości. Przypomnę, że na usłudze transmisji danych opierają się m.in. świadczenia zdalnych konsultacji – telekonsyliów kardiologicznych i geriatrycznych, refundowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

W jakim zakresie popularne wśród pacjentów aplikacje pomagają, a kiedy utrudniają kontakt z lekarzem?

Aplikacje, które mają certyfikat wyrobu medycznego, najczęściej umożliwiają kontakt z personelem medycznym. Często na tych aplikacjach opierają się usługi konsultacji medycznych świadczone przez producentów lub dystrybutorów narzędzi mobilnych. Przykładem mogą być aparaty EKG czy rejestratory upadków, które przesyłają zapis czynności elektrycznej serca do centrum diagnostycznego. Problemem są aplikacje mobilne, które dostarczają chorym niesprawdzone lub wręcz nieprawdziwe informacje.

Czy badania potwierdzają, że taka opieka redukuje śmiertelność wśród pacjentów, mających urządzenia wszczepialne?

Wszystkie obecnie wszczepiane stymulatory serca i implantowane kardiowertery defibrylatory są wyposażone w opcję zdalnego monitorowania. Dzięki tej funkcji, poza coroczną kontrolą w ambulatorium, można każdego dnia odczytywać stan urządzenia. W ten sposób uszkodzenie wszczepionego układu lub pogorszenie stanu pacjenta rozpoznaje się bez opóźnień, niemal w momencie wystąpienia objawów. Obecnie dysponujemy wiarygodnymi dowodami potwierdzającymi, że zdalne monitorowanie urządzeń wszczepialnych poprawia rokowanie chorych. Zdalna opieka redukuje śmiertelność wśród najbardziej obciążonych chorych. W USA każdy pacjent z wszczepionym urządzeniem do elektroterapii serca jest obowiązkowo objęty zdalną opieką.

Czy w przyszłości będzie również możliwa zdalna modyfikacja farmakoterapii?

Nowelizacją prawa w 2015 roku ustawodawca postawił znak równości między świadczeniem medycznym wykonanym przez lekarza bezpośrednio, tj. podczas wizyty pacjenta w gabinecie, i zdalnie. Obecnie nie ma już prawnych przeciwwskazań do diagnozowania i leczenia po zbadaniu pacjenta „za pomocą systemów teleinformatycznych” (takie określenie znajdujemy w obecnym brzmieniu Ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty). Oczywiście wykorzystane narzędzie do zdalnej oceny pacjenta musi spełniać kryteria wiarygodności i bezpieczeństwa transferu uzyskanych danych. Wizyta lekarska odbywana na odległość może zakończyć się modyfikacją farmakoterapii: włączeniem lub odstawieniem leku bądź zmianą jego dawkowania.

Telemedycyna coraz częściej zastępuje kontakt pacjenta z lekarzem. Czy nie prowadzi to do odhumanizowania medycyny?

Środowisko medyczne dostrzega takie zagrożenie. Podobnie sami pacjenci, którzy nadal przedkładają bezpośredni kontakt z lekarzem nad telekonsultację. Z drugiej strony dla pokolenia wychowanego na technikach mobilnych telemedycyna jest normalnością. Na pewno daje ona szansę demokratyzacji usług medycznych, poprawiając dostęp do lekarza oraz obniżenie kosztów opieki medycznej.

Rozmawiał Waldemar Nowak

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza