fot. fotolia

Wycofanie publikacji badania naukowego

Opublikowanie wyników w prestiżowym czasopiśmie branżowym nie kończy procesu oceny wiarygodności wyników badania. Istnieje szereg narzędzi pozwalających na dalszą polemikę, a w ostateczności – wycofanie artykułu.

Prawdopodobnie każdy kiedyś słyszał o jakimś skandalu wywołanym publikacją naciąganych lub wręcz zmyślonych wyników badań w ważnym obszarze klinicznym. Zwykle taka sytuacja zaczyna się szybkim awansem autora w środowisku, następnie przychodzą wyniki innych grup, które nie potrafią powtórzyć oryginalnych wyników lub uzyskują obserwacje odwrotne do opisanych, dochodzi do weryfikacji pracy zespołu. Wówczas wychodzą na jaw różne ciekawe lub kuriozalne tłumaczenia: szef był za surowy i współpracownicy bali się go i fałszowali wyniki, albo niektóre obserwacje „naciągnięto” lub wybrano jedynie wyniki potwierdzające hipotezę badaną. Sytuacja kończy się skandalem, degradacją, wycofaniem finasowania etc. Ale wyniki zostały już opublikowane… Co z tym można teraz zrobić?

Skala problemu

Do poważnych wykroczeń w ogólnie pojętej działalności naukowej zalicza się: zmyślenie (ang. fabrication), fałszerstwo (ang. falsification) i plagiat. Intuicyjnie i dosyć precyzyjnie, zmyślenie definiuje się jako całkowite wymyślenie wyników, a plagiat to kopia innych badań bez uznania autorstwa. Fałszerstwo może przybierać dużo bardziej wysublimowane formy: odpowiedni dobór obserwacji do analizy, manipulacje statystyczne etc. Fałszerstwo niekoniecznie musi być popełniane z premedytacją. Leży ono zwykle gdzieś pomiędzy oszustwem, błędem systematycznym a zwykłym niedopatrzeniem, w związku z tym bywa nazywane trochę eufemistycznie: „dyskusyjne praktyki badawcze”.

Środowisko naukowe zwykło przypisywać takie wykroczenia pojedynczym jednostkom: „zgniłym jabłkom” lub „wierzchołkom góry lodowej” sugerując ich marginalny charakter. Bardzo ciekawa metaanaliza z 2009 roku rzuca nieco więcej światła na tę tematykę. Analizowano badania ankietowe, w których naukowcy wypowiadali się, czy sami dopuścili się wykroczeń lub byli świadkami takich zachowań kolegów. Do meataanalizy włączono 18 badań, wyniki były zaskakujące: 2 proc. respondentów przyznało się do popełnienia poważnego wykroczenia, a niemal 34 proc. stosowało różne formy „dyskusyjnych praktyk badawczych”. Co ciekawe, zadaniem badanych 14 proc. kolegów dopuszczało się poważnych wykroczeń, a aż u 72 proc. obserwowano „dyskusyjne praktyki badawcze”. Niestety, wykroczenia częściej popełniali badacze z zakresu medycyny i farmakologii. Autorzy określają swoje wyniki jako „konserwatywne”, stąd chyba retoryka „zgniłych jabłek” nie do końca jest uzasadniona.

Wycofanie publikacji

W przypadku zmyślenia lub poważnego fałszerstwa danych, dochodzi do wycofania publikacji. Wycofanie publikacji jest najważniejszą decyzją dotyczącą artykułu i zachodzi w momencie publikacji nowych danych lub braku możliwości reprodukcji oryginalnych wyników przez inne grupy badawcze. Decyzję o wycofaniu może podjąć autor, wszyscy autorzy, sponsor badania lub redaktor naczelny. Wycofany artykuł zostaje opatrzony notą zawierającą przyczyny wycofania. Rekordzista na liście Retraction Watch ma 183 wycofane publikacje! (stan na 19.09.2015 r.).

W praktyce nie jest jednak tak różowo. Droga do wycofania jest długa (nawet kilka lat), nikomu z zainteresowanych tak naprawdę nie zależy na rozgłosie i zazwyczaj jest to robione bez większego szumu medialnego. Ale jak pokazuje doświadczenie, wycofane artykuły bywają dalej cytowane.

Osobną formą wycofania publikacji jest wycofanie bez zgody przynajmniej jednej z zainteresowanych stron.

Narzędzia redaktora

Publikacja, która przeszła proces „peer-review” i została opublikowana, jako publicznie dostępna, wystawiona jest na polemikę i krytykę innych badaczy. Mogą oni zgłaszać swoje uwagi i pytania w postaci korespondencji (ang. correspondence), co z kolei pozwala autorom oryginalnej publikacji na ustosunkowanie się, obronę pracy lub wyjaśnienie nieścisłości. Proces ten odpowiada obronie pracy podczas sympozjów i zjazdów branżowych. Redaktor z kolei może opatrzyć publikację odpowiednią notatką zawierającą drobne uwagi lub nieścisłości.

Najczęstszą ingerencją w opublikowany materiał jest errata. Errata zawiera poprawki do publikacji i jest zgłaszana przez autorów doniesienia lub redaktora czasopisma.

O ile wyżej wymienione narzędzia pozwalają na polemikę i poprawę błędów w publikacji, o tyle ostrzeżenie lub wyrażenie zaniepokojenia przez redaktora czasopisma jest poważnym znakiem ostrzegawczym, zarezerwowanym właściwie dla autorów podejrzanych o poważne wykroczenia, rzutujące na wiarygodność całego doniesienia.

Podsumowanie

Jak widać opublikowane wyniki badań czasami mogą być „naciągnięte”, ale środowisko naukowe powoli i konsekwentnie stara się eliminować przypadki poważnych wykroczeń i nadużyć w badaniach naukowych. Redaktorzy czasopism naukowych mają do dyspozycji szereg narzędzi pozwalających na polemikę, poprawki i – w ostateczności – oznaczenie lub usunięcie podejrzanych badań z obiegu naukowego.

tekst:

dr n. med. Michał M. Farkowski Sampi Research Sp. z o.o.

dr n. med. Waldemar Wierzba red. naczelny „Świata lekarza”

 

Wycofanie publikacji badania naukowego
Oceń ten artykuł

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza