<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ewa Bukowiecka-Janik, Autor w serwisie Świat Lekarza</title>
	<atom:link href="https://swiatlekarza.pl/author/ewa-bukowiecka-janik/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://swiatlekarza.pl/author/ewa-bukowiecka-janik/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 12 Dec 2025 13:27:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Leczenie bólu, czyli polskie bolączki</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/leczenie-bolu-czyli-polskie-bolaczki/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ewa Bukowiecka-Janik]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Dec 2025 13:27:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Od redakcji]]></category>
		<category><![CDATA[Komentarze]]></category>
		<category><![CDATA[felieton]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie bólu]]></category>
		<category><![CDATA[ból przewlekły]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=26883</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="194" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/12/bukowiecka_redcircle-300x194.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" fetchpriority="high" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/12/bukowiecka_redcircle-300x194.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/12/bukowiecka_redcircle-1024x662.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/12/bukowiecka_redcircle-768x496.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/12/bukowiecka_redcircle-150x97.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/12/bukowiecka_redcircle-696x450.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/12/bukowiecka_redcircle-1068x690.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/12/bukowiecka_redcircle.jpg 1080w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Miliony ludzi w Polsce żyją z bólem przewlekłym i latami szukają pomocy. Szacunki mówią o ok. 8–9 milionach dorosłych Polaków z bólem trwającym dłużej niż 3 miesiące. To nie fanaberia, a osobna jednostka chorobowa. Mimo to w Polsce kształcący się medycy nadal nie mogą wybrać medycyny bólu jako specjalizacji Ustawa o prawach pacjenta z 6 [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/leczenie-bolu-czyli-polskie-bolaczki/">Leczenie bólu, czyli polskie bolączki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="194" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/12/bukowiecka_redcircle-300x194.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/12/bukowiecka_redcircle-300x194.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/12/bukowiecka_redcircle-1024x662.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/12/bukowiecka_redcircle-768x496.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/12/bukowiecka_redcircle-150x97.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/12/bukowiecka_redcircle-696x450.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/12/bukowiecka_redcircle-1068x690.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/12/bukowiecka_redcircle.jpg 1080w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h1>Miliony ludzi w Polsce żyją z bólem przewlekłym i latami szukają pomocy. Szacunki mówią o ok. 8–9 milionach dorosłych Polaków z bólem trwającym dłużej niż 3 miesiące. To nie fanaberia, a osobna jednostka chorobowa. Mimo to w Polsce kształcący się medycy nadal nie mogą wybrać medycyny bólu jako specjalizacji</h1>
<p>Ustawa o prawach pacjenta z 6 listopada 2008 wskazuje wyraźnie, że pacjent ma prawo do leczenia bólu, a placówka musi monitorować jego leczenie. Poradni leczenia bólu z kontraktem NFZ jest ok. 200 w całym kraju. Czas oczekiwania na pierwszą wizytę to od kilku miesięcy do prawie roku. Co zatem zgrzyta w systemie?</p>
<p>Brakuje specjalizacji „medycyna bólu”, więc pacjent trafia do lekarza, który nierzadko przeszedł jedynie krótkie szkolenie. W praktyce leczenie ogranicza się do farmakoterapii, czasem rehabilitacji, rzadko terapii psychologicznej. W efekcie zamiast zintegrowanej terapii mamy przypadkowe wizyty u różnych specjalistów, między którymi nie ma żadnej komunikacji.</p>
<p>Edukacja lekarzy w zakresie leczenia bólu jest szczątkowa, finansowanie – symboliczne. Poradnie są rozproszone, kolejki ciągną się miesiącami, a niektórzy lekarze POZ odmawiają wystawienia skierowania z absurdalnych powodów. Mentalność to nasza kolejna „bolączka”.</p>
<h3>Co boli pacjentów</h3>
<p>Osoby, które odesłano z kwitkiem tylko dlatego, że nie mają diagnozy nowotworu, to nie margines. Skojarzenie cierpienia z chorobą terminalną tworzy barierę nie do przeskoczenia. Tworzą ją także pacjenci, którzy wstydzą się mówić o swoim bólu. Wydaje się, że tylko ból pacjentów hospicjów traktowany jest poważnie.</p>
<p>Bagatelizuje się zwłaszcza ból młodych, bo „w tym wieku nie powinno boleć”. Ignoruje się ból kobiet, bo taka ich „uroda”. Z kolei wiele starszych osób słyszy: „Boli? To znaczy, że pani żyje”. Pewna anestezjolożka opowiadała mi o dziewczynie, która jeszcze przed 40. urodzinami miała za sobą kilkanaście lat tułaczki między gabinetami z powodu bólu związanego z endometriozą. Przekonanie, że „musi boleć” niszczy tysiące ludzi. W badaniach europejskich nawet co trzeci chory z bólem przewlekłym deklaruje myśli samobójcze.</p>
<h3>Nie musi boleć</h3>
<p>Tymczasem na Zachodzie leczenie bólu to pełnoprawna gałąź medycyny, nie dodatek do anestezjologii. W Wielkiej Brytanii, Niemczech, Skandynawii czy USA funkcjonują centra leczenia bólu – interdyscyplinarne kliniki, gdzie pacjent trafia nie po receptę, ale po plan terapii. Nad chorym pracuje zespół: lekarz medycyny bólu, fizjoterapeuta, psycholog, pielęgniarka, czasem dietetyk i pracownik socjalny.</p>
<p>Terapia jest złożona – farmakologia to tylko jeden z elementów, obok fizjoterapii, terapii poznawczo-behawioralnej, edukacji i metod interwencyjnych. Leczenie jest koordynowane i refundowane, a jego skuteczność mierzona – nie tyle w skali bólu, co w jakości życia i zdolności do funkcjonowania.</p>
<p>W Polsce nawet w programach studiów medycznych rozmaitych specjalizacji brakuje edukacji o leczeniu bólu. O interdyscyplinarnym podejściu nie ma mowy, podczas gdy ok. 90 proc. pacjentów z przewlekłym bólem potrzebuje łączenia różnych technik.</p>
<p>W przeglądzie „Cochrane Database” (Kamper i in., 2015) czytamy, że połączenie terapii medycznej, fizjoterapii i psychoterapii zmniejsza natężenie bólu średnio o 30–40 proc. i podwaja szansę na powrót do pracy w porównaniu z leczeniem standardowym. Z kolei według danych „British Pain Society” pacjenci uczestniczący w programach interdyscyplinarnych ograniczają zużycie leków przeciwbólowych o ok. 35 proc., a 80 proc. z nich deklaruje poprawę jakości życia już po kilku tygodniach terapii. Takie podejście zmniejsza liczbę hospitalizacji i wizyt lekarskich nawet o jedną trzecią, co oznacza, że leczenie kompleksowe jest nie tylko skuteczniejsze, ale też tańsze dla systemu.</p>
<p>Ból przewlekły to codzienność milionów Polaków – ludzi, którzy często zamiast leczenia dostają trening wytrwałości. Potraktujmy ich ból poważnie.</p>
<p><em><strong>Ewa Bukowiecka-Janik</strong></em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/leczenie-bolu-czyli-polskie-bolaczki/">Leczenie bólu, czyli polskie bolączki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>„Tajne” narzędzie psychiatrii</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/tajne-narzedzie-psychiatrii/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ewa Bukowiecka-Janik]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Sep 2025 08:25:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Od redakcji]]></category>
		<category><![CDATA[nutripsychiatria]]></category>
		<category><![CDATA[psychiatria]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=25414</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="193" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-300x193.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Zdjęcie przedstawia Ewę Bukowiecką-Janik na niebieskim tle" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-300x193.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-1024x658.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-768x493.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-150x96.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-696x447.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-1068x686.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb.jpg 1451w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Młoda kobieta przez wiele lat bezskutecznie leczyła się na depresję. Od lekarzy wciąż słyszała, że jej choroba jest „w głowie”, a jedyne, co mogą dla niej zrobić, to przepisać inne leki lub zmienić dawkowanie. W końcu sama zaczęła szukać przyczyn gdzie indziej. To endokrynolog stwierdzając, że z hormonami wszystko w porządku, zalecił badanie poziomu witaminy [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/tajne-narzedzie-psychiatrii/">„Tajne” narzędzie psychiatrii</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="193" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-300x193.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Zdjęcie przedstawia Ewę Bukowiecką-Janik na niebieskim tle" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-300x193.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-1024x658.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-768x493.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-150x96.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-696x447.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-1068x686.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb.jpg 1451w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h1>Młoda kobieta przez wiele lat bezskutecznie leczyła się na depresję. Od lekarzy wciąż słyszała, że jej choroba jest „w głowie”, a jedyne, co mogą dla niej zrobić, to przepisać inne leki lub zmienić dawkowanie. W końcu sama zaczęła szukać przyczyn gdzie indziej. To endokrynolog stwierdzając, że z hormonami wszystko w porządku, zalecił badanie poziomu witaminy D. Bingo!</h1>
<p>Iniekcja zadziałała jak magia. W ciągu kilku tygodni pacjentka odzyskała zdrowie i jakość życia&#8230; po latach wizyt u lekarzy psychiatrów.</p>
<h3>To nie jest science-fiction</h3>
<p>Według badań opublikowanych w „The American Journal of Psychiatry” nawet 30 proc. pacjentów z depresją nie reaguje na standardową farmakoterapię. To nie jest margines – to tysiące osób, które latami zmagają się z objawami, mimo że przyjmują leki. Termin nutripsychiatria odnosi się do interdyscyplinarnej dziedziny badającej wpływ diety na zdrowie psychiczne. Łączy wiedzę z zakresu psychiatrii, dietetyki klinicznej i neurobiologiii. To nowa dziedzina na starych fundamentach, która zyskuje coraz większe znaczenie.</p>
<p>Badania Uniwersytetu Deakin (Australia) potwierdzają, że połączenie terapii psychologicznej z odpowiednią dietą (bogatą w kwasy omega-3, witaminy z grupy B i probiotyki) może zmniejszyć objawy depresji nawet o 30 proc. Inne badanie wykazało, że grupa stosująca dietę śródziemnomorską miała o 32 proc. wyższe szanse na remisję depresji niż grupa kontrolna. Kolejne prace udowadniają, że niedobory witaminy D, B12 czy cynku mogą nasilać stany lękowe i obniżać nastrój.</p>
<p>Zalecenia dietetyczne to poważna broń w rękach lekarzy. Czy zechcą z niej skorzystać?<br />
W krajach takich jak Australia, Wielka Brytania, Kanada, Nowa Zelandia czy Stany Zjednoczone nutripsychiatria jest coraz częściej włączana do standardów leczenia zaburzeń psychicznych. W 2013 roku powstało Międzynarodowe Stowarzyszenie Badań Żywieniowych w Psychiatrii (ISNPR). Royal Australian and New Zealand College of Psychiatrists (RANZCP) wydało w 2020 roku wytyczne uwzględniające interwencje żywieniowe w leczeniu depresji.</p>
<h3>Polska raczkująca</h3>
<p>Tymczasem w Polsce wciąż nie ma standardów, które nakazywałyby psychiatrom zlecać choćby podstawowe badania krwi przed przepisaniem leków. Badanie „Psychiatria Polska” (2020) wykazało, że aż 82 proc. pacjentów z depresją otrzymywało wyłącznie farmakoterapię, bez zaleceń dotyczących stylu życia. Raport WHO z 2021 roku wskazuje, że byliśmy wśród 5 krajów UE bez narodowego programu łączącego leczenie psychiatryczne z dietetycznym.</p>
<p>Przyczyny? Po pierwsze: edukacja, a raczej jej brak. W Polsce temat żywienia nie figuruje w oficjalnym programie specjalizacji dla lekarzy psychiatrów. Z raportu Naczelnej Izby Lekarskiej (2022) wynika, że 68 proc. psychiatrów na żadnym etapie edukacji nie miało formalnego szkolenia z wpływu diety na zdrowie psychiczne, a w licznych wypowiedziach w mediach lekarze psychiatrzy przyznawali, że nie wiedzą, do kogo skierować pacjenta z niedoborami żywieniowymi.</p>
<p>Po drugie: system. W Polsce – nawet jeśli lekarz zleci badania poziomu witaminy D czy kwasów omega-3 – nie są one refundowane. Koszt takiej diagnostyki to kwota znacznie wyższa niż miesięczna terapia lekami SSRI. Ponosi go pacjent.</p>
<p>Po trzecie: brak dialogu między gabinetami. Dietetyk kliniczny w Polsce rzadko widzi wyniki badań psychiatrycznych, a psychiatra często nie wie, jak interpretować zalecenia żywieniowe. W efekcie pacjent jest jak piłka odbijana między gabinetami.</p>
<p>Tymczasem w USA coraz więcej szpitali psychiatrycznych wprowadza współpracę z dietetykami. Badania z 2019 roku pokazują, że ok. 35 proc. placówek oferuje takie konsultacje, a w tych, które wdrożyły kompleksowe programy żywieniowe, odnotowano nawet o 25 proc. zmniejszenie nawrotów depresji.</p>
<p>Nie chodzi o to, by zastąpić farmakologię dietą, ale by wreszcie przestać leczyć, jakby mózg funkcjonował w oderwaniu od reszty ciała. By w końcu pacjenci usłyszeli to od lekarzy, zamiast: „Proszę brać leki i wrócić za 3 miesiące”. Światowa psychiatria od dawna wie, że tabletki to nie wszystko.</p>
<p><em><strong>Ewa Bukowiecka-Janik</strong></em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/tajne-narzedzie-psychiatrii/">„Tajne” narzędzie psychiatrii</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>ChAD jest chorobą bardzo trudną do zdiagnozowania i leczenia</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/chad-jest-choroba-bardzo-trudna-do-zdiagnozowania-i-leczenia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ewa Bukowiecka-Janik]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Sep 2025 07:56:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Psychiatria]]></category>
		<category><![CDATA[prof. dominika dudek]]></category>
		<category><![CDATA[ChAD]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia dwubiegunowe]]></category>
		<category><![CDATA[choroba afektywna dwubiegunowa]]></category>
		<category><![CDATA[lit]]></category>
		<category><![CDATA[węglan litu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=25356</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="226" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/DD_03_gr-300x226.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="na zdjęciu znajduje się fot. Dominika Dudek" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/DD_03_gr-300x226.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/DD_03_gr-1024x772.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/DD_03_gr-768x579.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/DD_03_gr-1536x1158.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/DD_03_gr-2048x1544.jpg 2048w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/DD_03_gr-150x113.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/DD_03_gr-696x525.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/DD_03_gr-1068x805.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/DD_03_gr-1920x1447.jpg 1920w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Prof. Dominika Dudek w rozmowie z Ewą Bukowiecką-Janik Zaburzenia dwubiegunowe (ChAD) to jedne z najpoważniejszych chorób psychicznych i jedno z największych wyzwań zdrowia publicznego. Dotykają 2–3 proc. osób na całym świecie, a od pandemii diagnozujemy je coraz częściej. Uderzają głównie w młodych ludzi – ponad 70 proc. pacjentów pierwszych objawów ChAD doświadcza jeszcze przed 25. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/chad-jest-choroba-bardzo-trudna-do-zdiagnozowania-i-leczenia/">ChAD jest chorobą bardzo trudną do zdiagnozowania i leczenia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="226" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/DD_03_gr-300x226.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="na zdjęciu znajduje się fot. Dominika Dudek" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/DD_03_gr-300x226.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/DD_03_gr-1024x772.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/DD_03_gr-768x579.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/DD_03_gr-1536x1158.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/DD_03_gr-2048x1544.jpg 2048w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/DD_03_gr-150x113.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/DD_03_gr-696x525.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/DD_03_gr-1068x805.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/DD_03_gr-1920x1447.jpg 1920w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h1>Prof. Dominika Dudek w rozmowie z Ewą Bukowiecką-Janik</h1>
<h4><em>Zaburzenia dwubiegunowe (ChAD) to jedne z najpoważniejszych chorób psychicznych i jedno z największych wyzwań zdrowia publicznego. Dotykają 2–3 proc. osób na całym świecie, a od pandemii diagnozujemy je coraz częściej. Uderzają głównie w młodych ludzi – ponad 70 proc. pacjentów pierwszych objawów ChAD doświadcza jeszcze przed 25. rokiem życia. To choroba, która odbiera spokój i skraca życie – nawet o 20 lat. Chorzy 20–30 razy częściej umierają śmiercią samobójczą niż reszta populacji, a próby odebrania sobie życia podejmuje znaczny odsetek pacjentów. Dlatego w ChAD liczy się czas. Każdy dzień bez leczenia działa na niekorzyść pacjenta – im dłużej trwa okres nieleczony, tym rokowania stają się gorsze.</em></h4>
<p><span style="color: #008000;"><strong><em>Od ponad 70 lat złotym standardem terapii pozostaje węglan litu, który nie tylko stabilizuje nastrój, ale także znacząco zmniejsza ryzyko samobójstw. Dziś międzynarodowe stowarzyszenia psychiatryczne mówią jasno: reagujmy szybko i leczmy skutecznie, bo stawką jest życie.</em></strong></span></p>
<h3>Czy obserwuje pani zmiany w diagnozowaniu zaburzeń dwubiegunowych w ciągu ostatnich lat?</h3>
<p>Dawniej zwracano uwagę przede wszystkim na ciężkie postaci tej choroby, które dzisiaj nazywamy zaburzeniami dwubiegunowymi typu I. U tych pacjentów pojawiają się epizody depresyjne i epizody pełnych manii często z objawami psychotycznymi. Natomiast w ciągu ostatnich 20 lat zaczęto bardziej zwracać uwagę na pacjentów z miękkim spektrum zaburzeń dwubiegunowych. W klasyfikacji pojawiły się zaburzenia dwubiegunowe typu II. W tej postaci choroby nie ma epizodów maniakalnych, występują natomiast epizody hipomanii i epizody depresyjne. Pierwszą diagnozą, którą otrzymuje pacjent, bardzo często jest jednak depresja. Dzieje się tak, ponieważ u zdecydowanej większości pacjentów ma miejsce przewaga epizodów depresyjnych, co opóźnia rozpoznanie zaburzeń dwubiegunowych i co za tym idzie – rozpoczęcie leczenia. Według badań to opóźnienie może wynosić nawet 8–9 lat.</p>
<p>Ważną cechą depresji w ChAD-zie jest lekooporność. Badania, które przeprowadziliśmy w Krakowie we współpracy z Wrocławiem i Poznaniem, wykazały, że u znacznego odsetka osób z depresją lekooporną można doszukać się dwubiegunowości. Cechy markerowe ChAD-u to też poporodowe zaburzenia nastroju. Poza tym takie czynniki jak depresja u osób bardzo kreatywnych, obciążenie rodzinne, depresja z cechami pobudzenia czy drażliwości każą nam zachować czujność, bo mogą wskazywać na zaburzenia dwubiegunowe.</p>
<h3>Dla psychiatrów reakcja pacjentów na leki jest jakąś wskazówką?</h3>
<p>I tak, i nie. Jeśli pacjent nie reaguje na leki antydepresyjne, to możemy uznać, że może być to związane z dwubiegunowością. Ale oczywiście nie musi, bo leki mają szerokie spektrum działania. Pacjentom z zaburzeniami dwubiegunowymi podaje się np. lamotryginę, lek stosowany do wyrównania nastroju o działaniu przeciwdepresyjnym i zapobiegającym nawrotom depresji. Dość często przepisujemy go też pacjentom z chwiejnością emocjonalną na poziomie osobowościowym albo zalecamy go jako wzmocnienie leczenia depresji lekoopornej jednobiegunowej.</p>
<p>Szerokie spektrum działania mają także leki przeciwpsychotyczne, choć na podstawie samej reakcji pacjenta na takie leczenie nie stwierdzimy jeszcze, czy to ChAD, czy schizofrenia. Co więcej, mam pacjentów, którzy na początku wykazywali cechy zaburzeń dwubiegunowych, jednak z czasem obraz ich choroby zmienił się w kierunku psychozy schizoafektywnej albo schizofrenii. W drugą stronę też się zdarza.</p>
<h4><span style="color: #008000;"><em><strong>Węglan litu od ponad 70 lat pozostaje złotym standardem terapii ChAD</strong></em></span></h4>
<h3>Wracając do leczenia: a lit?</h3>
<p>Lit kocham miłością wielką. Wciąż jest on jednym z najskuteczniejszym leków w ChAD-zie; ok. 30 proc. pacjentów należy do grupy znakomicie odpowiadających na lit. To znaczy, że są w remisji, biorą lit i nie mają żadnych nawrotów. Żyją i funkcjonują normalnie, choć oczywiście muszą pamiętać o lekach oraz o kontroli tarczycy, nerek i oznaczaniu poziomu litu. Kolejne 30 proc. pacjentów to osoby, które odnoszą częściową korzyść ze stosowania litu. Po włączeniu litu przebieg ich choroby staje się łagodniejszy – np. mają nawroty, ale rzadziej, epizody są łagodniejsze, niewymagające hospitalizacji. Ostatnia część pacjentów, pozostałe ok. 30 proc., nie odnosi żadnych korzyści ze stosowania litu – wówczas kontynuacja tej ścieżki leczenia nie ma sensu.</p>
<p>Lit jest też lekiem, który działa potencjalizująco na działanie leków antydepresyjnych w depresji lekoopornej, co oznacza, że odpowiedź na leki antydepresyjne jest wówczas lepsza. Lit najlepiej sprawdza się w klasycznym przebiegu zaburzeń dwubiegunowych, w których występują fazy maniakalne i fazy depresyjne z remisjami pomiędzy nimi. Lit musi być jednak stosowany z głową.</p>
<h3>To znaczy?</h3>
<p>Lit ma wąskie okno terapeutyczne: w za niskich stężeniach nie działa albo działa słabo, a w za wysokich może doprowadzić do bardzo ciężkich zatruć. Dlatego pacjent musi sam oznaczać jego poziom we krwi; jeśli jest on ustabilizowany, badania wystarczy robić raz na 3–4 miesiące. Dodatkowo, jeśli np. pacjent ma chorobę z wysoką gorączką, wymiotami, biegunką, co mogłoby wpłynąć na poziom litu, to wtedy też powinien zrobić badania. Powinien także kontrolować pracę tarczycy i pracę nerek, bo uszkodzenie nerek i niedoczynność tarczycy to najczęstsze i najpoważniejsze powikłania w terapii litu. Pamiętajmy jednak, że zaburzenia dwubiegunowe mogą być niezwykle ciężką chorobą, zagrażającą życiu, więc nawet jeśli u pacjenta rozwija się niedoczynność tarczycy, nie jest to wskazanie do odstawienia litu, tylko do współpracy z endokrynologiem i do suplementowania hormonów tarczycy. Podobnie jest z nerkami, choć na szczęście pogarszająca się funkcja tego organu nie jest taka częsta.</p>
<h4>Jaki powinien być poziom litu we krwi?</h4>
<p>Norma to od ok. od 0,6 do 1,2, choć nauczyłam się trzymać moich pacjentów na stężeniach między 0,5 a 0,8. Powyżej 0,8 do 1,2 lit można dawać przejściowo, krótko, w fazie ostrej manii. Natomiast powyżej 1,2 zaczynają się poziomy toksyczne. U stabilnego pacjenta optymalne jest stężenie litu na poziomie 0,6.</p>
<h4><span style="color: #008000;"><em><strong>Chorzy na ChAD 20–30 razy częściej umierają śmiercią samobójczą niż reszta populacji</strong></em></span></h4>
<h3>Zaburzenia dwubiegunowe bywają mylone z innymi chorobami. Czy zauważyła pani coś w rodzaju „trendu” wśród lekarzy psychiatrów na diagnozowanie ADHD?</h3>
<p>Tak, rzeczywiście coś takiego istnieje. Nie chcę używać słowa „moda”, jednak wydaje mi się, że ostatnio diagnoza ADHD jest stawiana zbyt lekką ręką, co powoduje, że zbyt łatwo przepisywane są leki.</p>
<h3>Czy widzi pani teraz jakieś nowe wyzwania, które stoją przed lekarzami w kontekście diagnozowania zaburzeń dwubiegunowych?</h3>
<p>Zaburzenia dwubiegunowe są bardzo trudną do zdiagnozowania i leczenia chorobą. Powinniśmy dążyć do tego, żeby pacjentów z podejrzeniem ChAD-u diagnozować jak najszybciej i jak najwcześniej wdrażać dobrze dobrane leczenie. Tu jest tak jak w schizofrenii – im dłużej trwa okres nieleczenia choroby, tym gorsze stają się rokowania.<br />
Kolejne wyzwanie jest takie, że choroba afektywna dwubiegunowa to nie tylko przeplatanka epizodów maniakalnych i depresyjnych oraz okresów remisji. Oprócz faz chorobowych mamy też pewne etapy chorowania (od etapu chorowania z dość dobrymi remisjami i łagodnym przebiegiem przez etapy, w których nie ma już pełnych remisji, zostają objawy subkliniczne, narastają zaburzenia funkcji poznawczych aż do etapu chronicznego z bardzo dużymi deficytami funkcji poznawczych). Wyzwaniem jest, żeby do tego nie dopuścić.</p>
<h4><span style="color: #008000;"><em><strong>W ChAD im dłużej trwa okres nieleczony, tym rokowania stają się gorsze</strong></em></span></h4>
<h3>Czy w takim razie, kiedy do psychiatry przychodzi pacjent z depresją, to już na tym etapie lekarz powinien zachować czujność i mieć z tyłu głowy, że to może nie być zwykła depresja?</h3>
<p>Oczywiście że tak. Dobry lekarz prowadzi diagnostykę różnicową od samego początku. Nie powinien niczego zakładać z góry, tylko zwrócić uwagę na objawy lękowe, stan somatyczny pacjenta, zróżnicować depresję od lęku uogólnionego. Pacjenta trzeba wypytać o obciążenie rodzinne, bo zaburzenia dwubiegunowe to przede wszystkim choroba biologiczna. Lekarze powinni również uwzględniać fakt, że ChAD przez bardzo długi czas był niedodiagnozowany w społeczeństwie. Dlatego trzeba zapytać o uzależnienia w rodzinie, depresję, zachowania samobójcze. Również traumy wczesnodziecięce mogą mieć znaczenie w rozwoju choroby.<br />
Chciałabym przy tym zaznaczyć, że o ile pacjent z depresją jednobiegunową może być leczony skutecznie i bezpiecznie przez lekarzy różnych specjalizacji w ramach POZ, to jednak pacjent z ChAD powinien znajdować się pod fachową opieką psychiatry. Dlatego zachęcam wszystkich lekarzy, którzy mają podejrzenie, że u ich pacjenta może rozwijać się choroba dwubiegunowa, żeby zalecali mu wizytę u specjalisty.</p>
<p>Mam też apel do lekarzy innych specjalizacji: zdarza się, że gdy lekarz dowiaduje się, że jego pacjent zażywa lit, mówi: „Lit? To taki stary lek”. A gdy u takiego pacjenta rozwija się np. niedoczynność tarczycy, to zaleca jego odstawienie. Moja prośba jest taka: jeśli pacjent ma zapisane takie leki jak lit czy lamotrygina, to nie należy pochopnie ich odstawiać, tylko dopytać pacjenta, z jakiego powodu ma je przepisane. Jeśli są jakieś wątpliwości co do słuszności kontynuowania zażywania litu, to zanim lekarz podejmie ostateczną decyzję, dobrze byłoby, żeby się skontaktował z lekarzem psychiatrą tego pacjenta.</p>
<p><em><strong>Prof. dr hab. n. med. Dominika Dudek</strong> – past prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, kierownik Katedry Psychiatrii i Kliniki Psychiatrii Dorosłych Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, redaktor naczelna czasopisma „Psychiatria Polska”</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/chad-jest-choroba-bardzo-trudna-do-zdiagnozowania-i-leczenia/">ChAD jest chorobą bardzo trudną do zdiagnozowania i leczenia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Protest to nie rozwiązanie. To znak, że przelała się czara goryczy</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/protest-to-nie-rozwiazanie-to-znak-ze-przelala-sie-czara-goryczy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ewa Bukowiecka-Janik]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 May 2025 18:53:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Od redakcji]]></category>
		<category><![CDATA[Marsz Milczenia Medyków]]></category>
		<category><![CDATA[zabójstwa lekarzy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=24322</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="193" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-300x193.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Zdjęcie przedstawia Ewę Bukowiecką-Janik na niebieskim tle" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-300x193.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-1024x658.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-768x493.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-150x96.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-696x447.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-1068x686.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb.jpg 1451w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Marsz Milczenia Medyków jest krzykiem bezsilności, który stanie się symbolem tragedii z 29 kwietnia. Mamy dość wzniosłych symboli. Polska służba zdrowia zasługuje na bezpieczeństwo Lekarza Tomasza Soleckiego zamordowano 29 kwietnia 2025 roku w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Podczas konsultacji z pacjentką do gabinetu wtargnął 35-letni funkcjonariusz Służby Więziennej, który zadał lekarzowi kilkanaście ciosów nożem. Pomimo [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/protest-to-nie-rozwiazanie-to-znak-ze-przelala-sie-czara-goryczy/">Protest to nie rozwiązanie. To znak, że przelała się czara goryczy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="193" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-300x193.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Zdjęcie przedstawia Ewę Bukowiecką-Janik na niebieskim tle" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-300x193.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-1024x658.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-768x493.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-150x96.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-696x447.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb-1068x686.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/05/ebj_nieb.jpg 1451w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h1>Marsz Milczenia Medyków jest krzykiem bezsilności, który stanie się symbolem tragedii z 29 kwietnia. Mamy dość wzniosłych symboli. Polska służba zdrowia zasługuje na bezpieczeństwo</h1>
<p>Lekarza Tomasza Soleckiego zamordowano 29 kwietnia 2025 roku w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Podczas konsultacji z pacjentką do gabinetu wtargnął 35-letni funkcjonariusz Służby Więziennej, który zadał lekarzowi kilkanaście ciosów nożem. Pomimo natychmiastowej operacji życia doktora nie udało się uratować.</p>
<p>Motywem ataku miało być niezadowolenie z przebiegu leczenia. Sprawca uważa, że lekarz go „uszkodził” i żądał od niego 20 tys. zł. Rzecznik Praw Pacjenta nie stwierdził nieprawidłowości ze strony medyka.</p>
<p>Śmierć doktora Soleckiego wstrząsnęła środowiskiem medycznym. Szpital Uniwersytecki oraz Uniwersytet Jagielloński ogłosiły dzień żałoby, a 7 maja odbył się jego pogrzeb na cmentarzu Batowickim w Krakowie. W odpowiedzi na tragedię środowisko medyczne zapowiedziało marsz protestacyjny przeciwko przemocy wobec pracowników ochrony zdrowia, który odbędzie się 10 maja w Warszawie.</p>
<p>I co to zmieni?</p>
<p>Historia zna sporo przypadków podobnych do tragedii Tomasza Soleckiego. Była lekarka z Poznania brutalnie zabita przez pacjenta młotkiem. Był ratownik medyczny z Siedlec, któremu zadano śmiertelny cios nożem podczas interwencji. W kwietniu br. 28-letnia kobieta, będąca pod wpływem alkoholu i narkotyków, zaatakowała lekarzy i ratowniczkę w szpitalu w Gdyni. W lutym pacjent brutalnie pobił ratownika medycznego na SOR-ze w Zielonej Górze. Dwa ostatnie przypadki szczęśliwie nie skończyły śmiercią. Ale mogły.</p>
<p>W 2023 roku prawie 40 proc. lekarzy pracujących na SOR-ach, izbach przyjęć i innych oddziałach szpitalnych zgłosiło przynajmniej jeden przypadek agresji ze strony pacjentów lub ich rodzin. Ponad 78 proc. pielęgniarek i położnych doświadczyło agresji w pracy, 91 proc. medyków spotkało się z przemocą werbalną, a prawie połowa z przemocą fizyczną. Ratownicy medyczni rocznie ponad 3 tys. razy używają przycisku alarmowego w trakcie interwencji. Wielu lekarzy było ofiarami gróźb, szantażu, a nawet nękania.</p>
<p>System nie chroni wystarczająco tych, którzy codziennie przychodzą do pracy ratować ludzkie życie. Mimo że liczby ze statystyk i każda historia z osobna są przerażające.</p>
<p>Historia zna też sporo przypadków, w których protest był momentem wieńczącym sprawę. Echa szybko milkną, a na realne zmiany trzeba czekać miesiącami czy wręcz latami.</p>
<p>Prawo chroni personel medyczny jedynie fragmentarycznie. Tylko ratownicy podczas wykonywania swoich obowiązków służbowych mogą korzystać z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych. Lekarze mają to prawo w ściśle określonych sytuacjach. Dlatego wiele przypadków przemocy nie jest nawet zgłaszanych.</p>
<p>Propozycja ustawy przygotowywana przez Ministerstwo Zdrowia to krok w dobrą stronę. Zmiany mają objąć m.in. zaostrzenie kar za przemoc wobec medyków, możliwość tworzenia trzyosobowych zespołów ratowniczych, wsparcie psychologiczne dla personelu, integrację systemu alarmowego z systemem reagowania oraz utworzenie Rejestru Agresji. NIL postuluje dodatkowo, by groźby karalne były ścigane z urzędu, a dane lekarzy zastrzeżone w publicznych rejestrach.</p>
<p>W wielu krajach – od Wielkiej Brytanii, przez państwa Unii Europejskich, po Stany Zjednoczone – przepisy wzmacnia się w odpowiedzi na narastającą agresję wobec pracowników ochrony zdrowia. Skala tego zjawiska rośnie bez względu na szerokość geograficzną.</p>
<p>Jednak dopóki te zmiany to tylko propozycja, dopóty pozostaje nam milczący marsz.</p>
<p><em><strong>Ewa Bukowiecka-Janik</strong></em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/protest-to-nie-rozwiazanie-to-znak-ze-przelala-sie-czara-goryczy/">Protest to nie rozwiązanie. To znak, że przelała się czara goryczy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przemilczane ryzyko: antykoncepcja, papierosy i podróże lotnicze</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/przemilczane-ryzyko-antykoncepcja-papierosy-i-podroze-lotnicze/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ewa Bukowiecka-Janik]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 07 Mar 2025 13:52:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Od redakcji]]></category>
		<category><![CDATA[antykoncepcja]]></category>
		<category><![CDATA[zakrzepica]]></category>
		<category><![CDATA[zator płucny]]></category>
		<category><![CDATA[antykoncepcja hormonalna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=23601</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="na zdjęciu znajduje się red. Ewa Bukowiecka-Janik" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-300x299.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-1024x1022.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-768x766.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-696x695.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-1068x1066.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg.jpg 1468w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Miałam kiedyś przyjaciółkę. Zmarła w wieku 26 lat. Położyła się spać i już nie obudziła. Zdrowa dziewczyna, bardzo wykształcona. Co się stało? Lekarze postawili jedną hipotezę. Zator płucny. Konsekwencja połączenia antykoncepcji hormonalnej, palenia papierosów z 12-godzinnym lotem i… brakiem świadomości ryzyka. Bo o nim się w Polsce nie mówi. Badania opublikowane na łamach czasopisma naukowego [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/przemilczane-ryzyko-antykoncepcja-papierosy-i-podroze-lotnicze/">Przemilczane ryzyko: antykoncepcja, papierosy i podróże lotnicze</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="na zdjęciu znajduje się red. Ewa Bukowiecka-Janik" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-300x299.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-1024x1022.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-768x766.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-696x695.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-1068x1066.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg.jpg 1468w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h1>Miałam kiedyś przyjaciółkę. Zmarła w wieku 26 lat. Położyła się spać i już nie obudziła. Zdrowa dziewczyna, bardzo wykształcona. Co się stało? Lekarze postawili jedną hipotezę. Zator płucny. Konsekwencja połączenia antykoncepcji hormonalnej, palenia papierosów z 12-godzinnym lotem i… brakiem świadomości ryzyka. Bo o nim się w Polsce nie mówi.</h1>
<p>Badania opublikowane na łamach czasopisma naukowego „Thrombosis Research” w 2020 roku wykazują, że u kobiet palących papierosy ryzyko zdarzeń zakrzepowo-zatorowych może wzrosnąć nawet 3–4 razy. Dołożenie antykoncepcji hormonalnej to jakby podnieść te cyfry do potęgi.</p>
<p>Zgodnie z danymi opublikowanymi przez „American Journal of Obstetrics and Gynecology” (2014) ryzyko zakrzepicy wśród kobiet, które palą i stosują antykoncepcję hormonalną, wynosi ok. 5–6 przypadków na 10 tys. kobiet rocznie. Dla porównania, ten sam wskaźnik dla kobiet, które nie palą, ale stosują antykoncepcję, wynosi 1–2 przypadków na 10 tys.</p>
<p>Kolejny czynnik potęgujący ryzyko to długotrwałe unieruchomienie. Ot, niby prosta matematyka. Jednak kto z nas kiedykolwiek pomyślał o planowanej podróży samolotem w kategorii „długotrwałego unieruchomienia”? Nie znam takiej osoby.</p>
<h4><strong>Informacje obowiązkowe</strong></h4>
<p>Wielu kobietom stosującym antykoncepcję hormonalną temat zakrzepicy jest obcy. To widać na forach medycznych, w mediach społecznościowych, słychać podczas rozmów z koleżankami. Kobiety często opowiadają, że nigdy nie zostały poinformowane przez lekarza, który zapisywał antykoncepcję, o ryzyku zakrzepicy. Nawet gdy zgłaszały, że palą papierosy. A co dopiero o tym, że antykoncepcja w połączeniu z długą podróżą samolotem może skończyć się tragicznie. I to nie z powodu katastrofy lotniczej.</p>
<p>W niemieckich wytycznych dla lekarzy ginekologów szczegółowo uwzględnia się potrzebę informowania o wszystkich zagrożeniach związanych z antykoncepcją hormonalną. Z kolei w Stanach Zjednoczonych producenci antykoncepcji są zobowiązani do umieszczania szczegółowych ostrzeżeń na opakowaniach leków, a także do wydawania pacjentkom broszur informacyjnych, które jasno wskazują na ryzyko powikłań takich jak zakrzepica, zwłaszcza przy łączeniu z paleniem. Wytyczne FDA wymagają, aby materiały te były dostarczane pacjentkom przy każdej dispensie leku. Jako czynnik ryzyka również wymienia się długotrwałe unieruchomienie.</p>
<h4><strong>Fatalne niedomówienia</strong></h4>
<p>Zgodnie z rekomendacjami Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego lekarze powinni uważnie przeanalizować wszystkie czynniki ryzyka przed przepisaniem antykoncepcji hormonalnej. Powinni. Jeśli tego nie zrobią, nie narażają się na sankcje karne.</p>
<p>Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego nie mają mocy prawnej, to zbiór zaleceń eksperckich. Zignorowanie ich może skutkować konsekwencjami dyscyplinarnymi.</p>
<p>Ulotki leków? Faktycznie znajdą się i takie, które zawierają informacje o większym ryzyku zakrzepicy u kobiet, które palą. Jednak nie jest to reguła. W każdej ulotce znajduje się informacja o ryzyku zakrzepicy, ale ten przekaz często jest ogólnikowy. Nierzadko brakuje w nich szczegółowych zaleceń dotyczących zapobiegania zakrzepicy w kontekście palenia papierosów. A już tym bardziej długich lotów czy też „długotrwałego unieruchomienia”.</p>
<p>Jest zatem duże prawdopodobieństwo, że pacjentka nigdy nie usłyszy i nie przeczyta o tym, co jej grozi. Brakuje systemowego rozwiązania, które zapewniłoby, że wszystkie kobiety otrzymają pełne informacje o ryzyku zakrzepicy przy stosowaniu hormonalnej antykoncepcji. Wszystko w rękach lekarzy.</p>
<p>Wystarczy lista czynników ryzyka i wskazówek, wręczana przy wydawaniu każdej recepty. Ruch w czasie lotu, nawadnianie, unikanie alkoholu i kawy, pończochy uciskowe, czasem profilaktyczne leki przeciwzakrzepowe. Te niepozorne metody mogą uratować życie.</p>
<p><em><strong>Ewa Bukowiecka-Janik</strong></em><br />
<em>dziennikarka i redaktorka od lat związana z mediami ogólnopolskimi. W swej pracy najwięcej uwagi poświęca tematyce zdrowia, w tym szczególnie zdrowia psychicznego</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/przemilczane-ryzyko-antykoncepcja-papierosy-i-podroze-lotnicze/">Przemilczane ryzyko: antykoncepcja, papierosy i podróże lotnicze</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>O tym się w Polsce nie mówi: Fizjoterapia stomatologiczna</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/o-tym-sie-w-polsce-nie-mowi-fizjoterapia-stomatologiczna/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ewa Bukowiecka-Janik]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 07 Feb 2025 12:46:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Od redakcji]]></category>
		<category><![CDATA[Komentarze]]></category>
		<category><![CDATA[fizjoterapia stomatologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[TMJ]]></category>
		<category><![CDATA[stomatologia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=23425</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="na zdjęciu znajduje się red. Ewa Bukowiecka-Janik" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-300x299.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-1024x1022.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-768x766.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-696x695.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-1068x1066.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg.jpg 1468w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Przewlekły ból żuchwy, nieprzyjemne chrupnięcia przy otwieraniu ust czy napięcie promieniujące na szyję i kark. Czasem w grę wchodzi utrata życiowego komfortu, problemy z mówieniem czy jedzeniem. Dla stomatologa takie przypadki to wyzwanie. Bez odpowiedniego wsparcia fizjoterapeuty ani rusz. A w Polsce ta dziedzina medycyny to nadal margines. Według badań opublikowanych w czasopiśmie „Journal of [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/o-tym-sie-w-polsce-nie-mowi-fizjoterapia-stomatologiczna/">O tym się w Polsce nie mówi: Fizjoterapia stomatologiczna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="na zdjęciu znajduje się red. Ewa Bukowiecka-Janik" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-300x299.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-1024x1022.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-768x766.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-696x695.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg-1068x1066.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/02/fgg.jpg 1468w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h1>Przewlekły ból żuchwy, nieprzyjemne chrupnięcia przy otwieraniu ust czy napięcie promieniujące na szyję i kark. Czasem w grę wchodzi utrata życiowego komfortu, problemy z mówieniem czy jedzeniem. Dla stomatologa takie przypadki to wyzwanie. Bez odpowiedniego wsparcia fizjoterapeuty ani rusz. A w Polsce ta dziedzina medycyny to nadal margines.</h1>
<p>Według badań opublikowanych w czasopiśmie „Journal of Oral Rehabilitation” nawet 10 proc. dorosłych zmaga się z objawami dysfunkcji stawu skroniowo-żuchwowego (TMJ). Wiele z tych przypadków pozostaje nierozpoznanych lub pozostaje bez pomocy. Pacjenci cierpią w ukryciu.</p>
<h4><strong>Międzynarodowe standardy a polska rzeczywistość</strong></h4>
<p>W krajach takich jak Niemcy, Stany Zjednoczone czy Szwecja współpraca między lekarzami stomatologami, ortodontami a fizjoterapeutami jest standardem. W leczeniu dysfunkcji stawu skroniowo-żuchwowego złożone podejście – łączące leczenie stomatologiczne z terapią manualną, technikami mięśniowo-powięziowymi i odpowiednimi ćwiczeniami – przynosi znacząco lepsze wyniki. Działania te zmniejszają napięcie mięśniowe, poprawiają ruchomość stawów i redukują ból. W Polsce jednak nadal traktuje się fizjoterapię stomatologiczną jako ciekawostkę.</p>
<p>Dlaczego tak się dzieje? Dla wielu pacjentów, a czasem również lekarzy, terapia manualna żuchwy brzmi jak egzotyczna fanaberia, a nie poważna metoda leczenia. Tym bardziej że same zabiegi wyglądają dość… osobliwie.</p>
<p>Fizjoterapia stomatologiczna opiera się na precyzyjnych technikach manualnych, które poprawiają funkcjonowanie stawu skroniowo-żuchwowego i redukują napięcia w mięśniach żucia. Dodatkowo pacjenci uczą się wykonywania ćwiczeń wspierających efekty terapii. Z badań przeprowadzonych przez Uniwersytet w Heidelbergu wynika, że połączenie fizjoterapii z leczeniem stomatologicznym skutkuje poprawą u 85 proc. pacjentów z dysfunkcjami TMJ.</p>
<h4><strong>Bariery, które tworzymy</strong></h4>
<p>Problem jednak ma wiele aspektów. Po pierwsze, brak świadomości. Wielu lekarzy nigdy nie miało okazji współpracować z fizjoterapeutą w tej dziedzinie. Po drugie, niedostateczna edukacja – zarówno na poziomie studiów medycznych, jak i fizjoterapeutycznych. W Polsce nadal nie ma możliwości kształcenia się w tym konkretnym kierunku. Mimo że coraz więcej fizjoterapeutów zdobywa specjalistyczne kwalifikacje, świadomość znaczenia tej dziedziny jest wciąż niewielka.</p>
<p>W krajach rozwiniętych pacjenci mają świadomość, że ból nie musi być czymś, z czym trzeba się pogodzić. Nie trzeba z nim żyć. W Polsce medycyna wciąż zbyt często każe nam, nomen omen, zaciskać zęby.</p>
<p>Konieczne są kampanie informacyjne oraz wprowadzenie tej dziedziny do standardów medycznych. Do refundacji z pewnością jeszcze długa droga, ale środowisko medyczne powinno dążyć do tego, by system zmieniał się właśnie w tym kierunku – holistycznego i nowoczesnego podejścia do leczenia. Fizjoterapia stomatologiczna jest bardzo kosztowna, a pacjenci, choć często to osoby starsze, muszą za nią płacić z własnej kieszeni. To skutecznie ogranicza jej dostępność, która i tak jest kiepska. Ekspertów w tej dziedzinie mamy, o ironio, jak na lekarstwo.</p>
<h4><strong>Jak to zmienić?</strong></h4>
<p>Pierwsze kroki zostały już podjęte. Rosnąca liczba gabinetów oferuje specjalistyczne usługi w tym zakresie, a pacjenci zaczynają dostrzegać korzyści. Kluczowe będzie włączenie fizjoterapii stomatologicznej do publicznego systemu ochrony zdrowia oraz lepsza współpraca między lekarzami różnych specjalizacji.</p>
<p>Fizjoterapia stomatologiczna jest nie tylko skutecznym wsparciem leczenia, ale także szansą na poprawę komfortu życia tysięcy pacjentów. Wprowadzenie tej dziedziny na szerszą skalę w Polsce wymaga czasu, edukacji i świadomości, ale korzyści zdrowotne są tego warte. Zmiana może zacząć się od rozmowy i popularyzacji wiedzy – bo o tym w Polsce wciąż mówi się za mało.</p>
<p><span style="background-color: #ffff99;"><em><strong>Ewa Bukowiecka-Janik</strong></em></span><br />
<span style="background-color: #ffff99;"><em>dziennikarka i redaktorka od lat związana z mediami ogólnopolskimi. W swej pracy najwięcej uwagi poświęca tematyce zdrowia, w tym szczególnie zdrowia psychicznego</em></span></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/o-tym-sie-w-polsce-nie-mowi-fizjoterapia-stomatologiczna/">O tym się w Polsce nie mówi: Fizjoterapia stomatologiczna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
