<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa kryzys - Świat Lekarza</title>
	<atom:link href="https://swiatlekarza.pl/tag/kryzys/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://swiatlekarza.pl/tag/kryzys/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 21 Apr 2026 09:19:55 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Między ciszą a wołaniem o pomoc</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/miedzy-cisza-a-wolaniem-o-pomoc/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ewa Podsiadły-Natorska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Apr 2026 09:19:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Urszula Szybowicz]]></category>
		<category><![CDATA[Fundacja Nie Widać Po Mnie]]></category>
		<category><![CDATA[złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2026]]></category>
		<category><![CDATA[Złoty OTIS 2026]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=28325</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2026/04/160426_mediatv_otisy_gala_polonia_00060-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Urszula Szybowicz" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" fetchpriority="high" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2026/04/160426_mediatv_otisy_gala_polonia_00060-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2026/04/160426_mediatv_otisy_gala_polonia_00060-1024x682.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2026/04/160426_mediatv_otisy_gala_polonia_00060-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2026/04/160426_mediatv_otisy_gala_polonia_00060-1536x1023.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2026/04/160426_mediatv_otisy_gala_polonia_00060-150x100.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2026/04/160426_mediatv_otisy_gala_polonia_00060-696x464.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2026/04/160426_mediatv_otisy_gala_polonia_00060-1068x711.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2026/04/160426_mediatv_otisy_gala_polonia_00060.jpg 1920w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>– Siłą aktywizmu pacjenckiego jest autentyczność i odpowiedzialność za słowo. Trzeba umieć łączyć wrażliwość z profesjonalizmem oraz empatię z wiedzą. A przede wszystkim nie tracić nadziei – mówi Urszula Szybowicz, pomysłodawczyni i prezes Fundacji „Nie Widać Po Mnie” NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2026 DLA ORGANIZACJI PACJENTÓW: FUNDACJA &#8222;NIE WIDAĆ PO MNIE&#8221; Fundacja „Nie Widać Po [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/miedzy-cisza-a-wolaniem-o-pomoc/">Między ciszą a wołaniem o pomoc</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2026/04/160426_mediatv_otisy_gala_polonia_00060-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Urszula Szybowicz" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2026/04/160426_mediatv_otisy_gala_polonia_00060-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2026/04/160426_mediatv_otisy_gala_polonia_00060-1024x682.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2026/04/160426_mediatv_otisy_gala_polonia_00060-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2026/04/160426_mediatv_otisy_gala_polonia_00060-1536x1023.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2026/04/160426_mediatv_otisy_gala_polonia_00060-150x100.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2026/04/160426_mediatv_otisy_gala_polonia_00060-696x464.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2026/04/160426_mediatv_otisy_gala_polonia_00060-1068x711.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2026/04/160426_mediatv_otisy_gala_polonia_00060.jpg 1920w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><p><strong>– Siłą aktywizmu pacjenckiego jest autentyczność i odpowiedzialność za słowo. Trzeba umieć łączyć wrażliwość z profesjonalizmem oraz empatię z wiedzą. A przede wszystkim nie tracić nadziei – mówi Urszula Szybowicz, pomysłodawczyni i prezes Fundacji „Nie Widać Po Mnie”</strong></p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong>NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2026 DLA ORGANIZACJI PACJENTÓW: FUNDACJA &#8222;NIE WIDAĆ PO MNIE&#8221;</strong></span></h2>
<p><strong>Fundacja „Nie Widać Po Mnie” działa na rzecz osób doświadczających kryzysów zdrowia psychicznego – w szczególności depresji, zaburzeń lękowych oraz myśli i zachowań samobójczych. Jakie były największe wyzwania, z którymi spotkała się pani w pracy na rzecz tej społeczności i w jaki sposób udało się je pokonać?</strong></p>
<p>Jednym z największych wyzwań była – i wciąż jest – niewidoczność kryzysów zdrowia psychicznego. Depresja, zaburzenia lękowe czy myśli samobójcze często nie mają zewnętrznych objawów, przez co osoby ich doświadczające spotykają się z niezrozumieniem, bagatelizowaniem problemu, a nierzadko także ze wstydem. Drugim wyzwaniem jest rozproszenie systemu wsparcia oraz trudności w szybkim uzyskaniu adekwatnej pomocy.</p>
<p>Odpowiedzią fundacji było konsekwentne budowanie przestrzeni zaufania – poprzez edukację społeczną, wzmacnianie głosu pacjentów oraz tworzenie materiałów i działań, które pomagają wcześniej rozpoznawać kryzys i skuteczniej szukać pomocy. Kluczowe okazało się łączenie perspektywy osób z doświadczeniem choroby z wiedzą kliniczną i systemową. To właśnie ta współpraca pozwala realnie zmieniać sposób myślenia o zdrowiu psychicznym.</p>
<p><strong>Na co dziś – w kontekście osób, do których dociera Fundacja „Nie Widać Po Mnie” – powinniśmy zwrócić szczególną uwagę jako system opieki zdrowotnej i jako społeczeństwo? Jakie zmiany byłyby według pani przełomowe?</strong></p>
<p>Najważniejsze jest dziś traktowanie zdrowia psychicznego jako równorzędnego elementu zdrowia publicznego – zarówno w politykach państwa, jak i w codziennym myśleniu społecznym. Potrzebujemy systemu, który działa wcześnie, lokalnie i ciągle, a nie dopiero w momencie głębokiego kryzysu.</p>
<p>Przełomowe byłyby trzy obszary zmian:<br />
&#8211; realny dostęp do szybkiej pomocy psychologicznej i psychiatrycznej, co dzięki np. punktom zgłoszeniowo-koordynacyjnym jest możliwe,<br />
&#8211; silniejsze wsparcie środowiskowe oraz ciągłość opieki po epizodzie kryzysu,<br />
&#8211; powszechna edukacja emocjonalna i promocja zdrowia, a także profilaktyka, szczególnie wśród młodych ludzi.</p>
<p>Bez tych elementów będziemy nadal reagować zbyt późno – zamiast skutecznie zapobiegać.</p>
<p><strong>Które inicjatywy lub projekty realizowane przez fundację w ostatnich latach uważa pani za najważniejsze? Co nowego planujecie w nadchodzącym roku?</strong></p>
<p>W ostatnich latach szczególnie ważne były dla nas działania edukacyjne zwiększające świadomość depresji, schizofrenii, projekty wzmacniające kompetencje komunikacyjne lekarzy i specjalistów w kontakcie z pacjentem oraz inicjatywy oddające głos osobom z doświadczeniem kryzysu psychicznego. Fundamentem wszystkich tych działań jest przekonanie, że zmiana systemowa zaczyna się od zmiany języka i relacji.</p>
<p>W nadchodzącym roku chcemy jeszcze mocniej rozwijać projekty łączące zdrowie psychiczne z nowymi technologiami, w tym odpowiedzialnym wykorzystaniem sztucznej inteligencji w edukacji i wsparciu pacjentów. Planujemy również rozszerzenie działań szkoleniowych oraz dalsze budowanie partnerstw między organizacjami pacjenckimi, środowiskiem medycznym i instytucjami publicznymi.</p>
<p>Nie zapominamy o naszym programie W(y)SPA – wsparcie psychologiczne medyka, w ramach którego medycy mogą otrzymać pomoc psychologiczną. Będzie też kilka nowych inicjatyw, wychodzimy z edukacją zdrowotna w zupełnie nowy obszar.</p>
<p><strong>Nagroda Zaufania to nie tylko wyróżnienie – to także zobowiązanie. Co według pani oznacza „zaufanie pacjentów” w praktyce i jak budować je w codziennej pracy organizacji pozarządowej?</strong><br />
<strong> </strong><br />
Zaufanie pacjentów to przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa – przekonanie, że ktoś naprawdę słucha, rozumie i działa w ich najlepszym interesie. Nie buduje się go deklaracjami, lecz konsekwencją, transparentnością i autentycznym partnerstwem. W praktyce oznacza to współtworzenie działań razem z pacjentami, jasną komunikację, oparcie inicjatyw na rzetelnej wiedzy oraz gotowość do uczenia się na błędach. Organizacja pozarządowa, która chce być wiarygodna, musi być blisko ludzi – nie tylko w momentach sukcesów, ale przede wszystkim w chwilach kryzysu.</p>
<p><strong>Co chciałaby pani przekazać osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z aktywizmem pacjenckim lub rozważają założenie własnej organizacji? Jakie rady wyniosła pani ze swojej drogi?</strong></p>
<p>Najważniejsze to pamiętać, że zmiana systemowa jest procesem długim i wymagającym cierpliwości. Warto zaczynać od realnych potrzeb ludzi, a nie od gotowych rozwiązań. Kluczowe są także współpraca i budowanie sojuszy – żadna organizacja nie zmieni systemu w pojedynkę.</p>
<p>Z własnej drogi wyniosłam przekonanie, że siłą aktywizmu pacjenckiego jest autentyczność i odpowiedzialność za słowo. Trzeba umieć łączyć wrażliwość z profesjonalizmem oraz empatię z wiedzą. A przede wszystkim – nie tracić nadziei, nawet gdy zmiana wydaje się bardzo powolna. To właśnie wytrwałość najczęściej okazuje się czynnikiem przełomowym.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/miedzy-cisza-a-wolaniem-o-pomoc/">Między ciszą a wołaniem o pomoc</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szukajmy płaszczyzny  porozumienia</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/szukajmy-plaszczyzny-porozumienia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka Niesłuchowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 Jan 2018 22:00:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[Onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[onkolog]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 7 (58) 2017]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwór]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[psycholog]]></category>
		<category><![CDATA[agresja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=4933</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/Mariola-Kosowicz-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Mariola Kosowicz" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/Mariola-Kosowicz-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/Mariola-Kosowicz-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/Mariola-Kosowicz-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/Mariola-Kosowicz-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/Mariola-Kosowicz-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/Mariola-Kosowicz.jpg 1200w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Rozmowa z dr n. med. Mariolą Kosowicz, kierownikiem Poradni Psychoonkologii Centrum Onkologii ? INSTYTUTU im. Marii SKŁODOWSKIEJ-CURIE w Warszawie. Zdiagnozowanie nowotworu brzmi często jak wyrok. W życiu chorych zaczyna się najtrudniejszy etap. Jak wtedy reagują? Reakcje są różne, skrajne. Niektórzy dużo mówią, dzwonią do znajomych, rodziny, muszą się z kimś tym podzielić. Inni płaczą albo milczą, wypierają diagnozę ze [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/szukajmy-plaszczyzny-porozumienia/">Szukajmy płaszczyzny  porozumienia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/Mariola-Kosowicz-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Mariola Kosowicz" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/Mariola-Kosowicz-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/Mariola-Kosowicz-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/Mariola-Kosowicz-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/Mariola-Kosowicz-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/Mariola-Kosowicz-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/Mariola-Kosowicz.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Rozmowa z dr n. med. Mariolą Kosowicz, kierownikiem Poradni Psychoonkologii Centrum Onkologii ? INSTYTUTU im. Marii SKŁODOWSKIEJ-CURIE w Warszawie.</h2>
<h3>Zdiagnozowanie nowotworu brzmi często jak wyrok. W życiu chorych zaczyna się najtrudniejszy etap. Jak wtedy reagują?</h3>
<p>Reakcje są różne, skrajne. Niektórzy dużo mówią, dzwonią do znajomych, rodziny, muszą się z kimś tym podzielić. Inni płaczą albo milczą, wypierają diagnozę ze swojej świadomości lub rozpaczliwie szukają informacji, lekarzy w internecie. Jedno ich łączy ? ogromny kryzys, szok. Sytuacja, która narusza życiową równowagę i poczucie bezpieczeństwa. Pamiętam pewną młodą pacjentkę, mężatkę. Gdy dowiedziała się o nowotworze, bardzo wyraźnie uświadomiła sobie, że jej małżeństwo przeżywa poważny kryzys i żałowała, że wiele rzeczy straciła. Z reguły w podobnych sytuacjach pojawia się strach o to, jak zareagują dzieci, jak się podzielić z małżonkiem rolami, jak poradzić sobie finansowo. Sama choroba to wierzchołek wielu innych problemów.</p>
<h3>Zanim chorzy pojawią się u psychologa, muszą się przełamać. To nie takie łatwe&#8230;</h3>
<p>Przychodzą do mnie tylko ci, którzy mają już jakąś bazę, otwartość, odwagę, by się przed sobą przyznać, że sobie nie radzą, oddalają się od partnera i zaczynają z nim walczyć, popadają w konflikty z otoczeniem.</p>
<h3>Są słowa, które mogą uspokoić?</h3>
<p>W pierwszej chwili powinniśmy pozwolić takiej osobie opowiedzieć o swoich niepokojach i lękach. To nie czas na mówienie, że ?będzie dobrze?, bo przecież nie wiemy, jak będzie. Możemy dopytać, co jest szczególnie dla kogoś trudne w danej chwili, próbować weryfikować wiedzę pacjenta na dany temat.</p>
<h3>A bliscy nie zawsze wiedzą, co powiedzieć, i ? paradoksalnie ? są w stanie bardziej zaszkodzić niż pomóc?</h3>
<p>To prawda. Z mojego doświadczenia wynika, że komunikacja na tematy trudne nie jest silną stroną bardzo wielu ludzi. Każda rodzina wypracowuje swoje sposoby reagowania na sytuacje trudne, ma swoje rytuały i sposoby komunikacji. W jednej rodzinie otwarcie rozmawia się na trudne tematy, w innej unika się konfrontacji z problemami, pomniejszając ich znaczenie, wypierając, myśląc magicznie ?na pewno będzie dobrze?, a w jeszcze innej panuje atmosfera ciągłego napięcia podsycana negatywnymi scenariuszami.</p>
<p>Przyszedł do mnie kiedyś mężczyzna, którego żona, po 8 miesiącach choroby, umierała. Pytał mnie, jak powiedzieć to dzieciom, bo dotąd w ogóle im nie tłumaczył, co się dzieje. Gdy była w szpitalu, mówił, że mama jest w delegacji. Znam też chłopca, nastolatka, przed którym ukrywano, że jego mama ma raka. Problem pojawił się, gdy chłopiec stał się agresywny, zaczął się okaleczać. Później się okazało, że słyszał rozmowy rodziców o ewentualnej przyszłości, kiedy mama umrze i nie rozumiał, co się dzieje. Jedynym sposobem na rozładowanie napięcia była agresja.<br />
W sytuacji choroby nowotworowej bardzo obciążające dla rodziny mogą być wcześniejsze doświadczenia z tą chorobą. Niestety, człowiek często projektuje wcześniejsze doświadczenia na sytuacje teraźniejsze, szczególnie kiedy są one do siebie nawet minimalnie podobne.</p>
<h3>Jak przygotować dzieci na śmierć najbliższych?</h3>
<p>Nie wiem, czy można kogoś przygotować, a szczególnie dzieci, na śmierć osoby bliskiej. Na pewno jednak można dążyć do zminimalizowania skutków tak trudnego przeżycia. Dzieci są dobrymi obserwatorami i bardzo wyraziście odczytują emocje osób bliskich. Nierzadko z chwili na chwilę mama, tata lub któryś z dziadków zachowuje się inaczej. Jest słabszy, nie ma włosów, często leży i nie ma siły na wspólne aktywności. Widzą zapłakane oczy i często nie wiedzą, co to wszystko oznacza. Dzieci, podobnie jak osoby dorosłe, potrzebują poczucia bezpieczeństwa i kiedy dostają niespójne komunikaty, zaczynają się bać. Dziecko widzi mamę w łóżku, jest podłączona do kroplówki, ma problemy z oddychaniem, mówieniem, a wszyscy dookoła utwierdzają je w przekonaniu, że wszystko będzie dobrze. Z dziećmi trzeba rozmawiać i w odpowiedni do wieku sposób tłumaczyć, co się dzieje. Jeżeli dorosły płacze, to lepiej żeby powiedział ?Jest mi smutno?, niż wymyślał jakąś historyjkę. Pamiętam chłopca, który miał poważne problemy z separacją od rodziców. W trakcie rozmowy z rodzicami okazało się, że taki stan zaczął się od momentu, kiedy zmarła jego ukochana babcia, a on był na obozie. Rodzice nie poinformowali syna, nie przywieźli na pogrzeb. Dopiero po powrocie do domu dowiedział się, że babcia umarła. Zaczął się bać, że jak wyjedzie to znowu kogoś straci. Pamiętam 29-letniego mężczyznę, który wiedząc, że umiera, uczył swojego 4-letniego synka modlitwy i tłumaczył mu, że jest bardzo chory i za jakiś czas będzie w niebie, ale zawsze kiedy będzie odmawiał tę modlitwę, on będzie przy nim. Znam tę rodzinę do dzisiaj i wiem, że ci młodzi rodzice pięknie przeprowadzili swoje dziecko przez ten niewyobrażalnie trudny czas.</p>
<h3>Czyli podstawowym błędem jest unikanie trudnych tematów?</h3>
<p>Zdecydowanie. Tak jesteśmy często wychowywani. Milczymy, bo chcemy sobie i innym oszczędzić cierpień. Kończy się tak, że dopiero po latach, w obliczu choroby, wyciągamy sobie różne rzeczy z przeszłości. I trudno to rozsupłać. Proces otwierania nagromadzonych problemów jest niezwykle trudny. A czasu jest mało.</p>
<h3>Co ma zrobić partner, który widzi, że jego chory bliski poddał się, nie chce walczyć?</h3>
<p>Przede wszystkim należy zastanowić się, co może wpływać na taki stan ? ból, depresja, nudności, zbyt długi czas pozostawienia osoby chorej w samotności, konflikty rodzinne, itp. Osoba chora ma prawo do swoich emocji i nie podlegają one wartościowaniu. Dlatego nie zagłuszajmy słów osoby chorej swoimi dobrymi radami, ale słuchajmy i razem szukajmy płaszczyzny porozumienia. Musimy sobie uświadomić, że nigdy nie zrozumiemy, co czuje człowiek, który mierzy się z nieodwracalnością losu i świadomie żegna się z życiem. Czasami najważniejsze co możemy zrobić, to wysłuchać i dać przestrzeń do wypowiedzenia przez osobę chorą najtrudniejszych myśli. Tylko wtedy możemy spróbować zaproponować jakieś rozwiązanie lub przedstawić inny scenariusz. Zaproponować, a nie narzucić. Choroba, a nawet proces umierania nie wykluczają możliwości spełnienia małych marzeń. W moim życiu zawodowym przeprowadziłam wiele rozmów z małżeństwami w kryzysie choroby lub umierania współmałżonka i wiem, że pomimo trudności potrafią zadbać o piękne chwile. W pewnych sytuacjach nie myśli się w kategoriach, ile jeszcze życia zostało, ale ważniejsze staje się, jak wykorzystać ten czas, który pozostał.</p>
<h3>Na co jeszcze powinniśmy zwrócić uwagę?</h3>
<p>Nie traktujmy chorego, jakby stracił podmiotowość. Rozmawiajmy, pytajmy, czy to, co nam się wydaje dla niego dobre, on też tak odbiera i tego chce. Nauczmy się mówić też o swoich emocjach.</p>
<p>Jedna z pacjentek żaliła się kiedyś, na to, co wyprawia jej rodzina. Od kiedy zachorowała dostawała co tydzień od męża i córki nowe perfumy, biżuterię, bilety do teatru. A syn, który dotąd nie mógł jej odwiedzić, bo miał dużo pracy, nagle zaczął pojawiać się w szpitalu codziennie. W rozmowie ze mną zapytała: ?Czy oni wiedzą coś, czego ja nie wiem, czy ja zaraz umrę i dlatego tak się zachowują??. Każda skrajność w zachowaniu niesie ze sobą niebezpieczeństwo utraty z oczu tego, czego naprawdę potrzebuje osoba chora.</p>
<h3>Bywa, że ludzie czują w obliczu choroby pozostawieni sami sobie. Dlaczego?</h3>
<p>Są różne powody. Niektórzy mówią, że czują się nieakceptowani, bo przyjaciele przestali dzwonić, a szef między wierszami nalega: może się zwolnij, a rodzina traktuje chorego jak osobę ubezwłasnowolnioną. Do tego dochodzą problemy z akceptacją swojego wyglądu i seksualności. Choroba uwalnia wiele ukrytych emocji, jak również odsłania rzeczywistość, która nie zawsze jest taka, jakbyśmy oczekiwali. Ponadto bywają osoby chore, które tak bardzo nie akceptują tego, co się z nimi dzieje, że wszystko i wszyscy im przeszkadzają lub nie spełniają ich oczekiwań.</p>
<h3>Niezmiernie ważny jest, spokój i nieunikanie trudnych tematów. Ale nie do każdego chorego to przemawia. Niektórzy, choć problemy z bliskimi się pogłębiają, po prostu nie chcą korzystać z pomocy psychologa. Można tę barierę przełamać?</h3>
<p>Nie mamy prawa nikogo zmuszać do kontaktu z psychologiem. Niektórym chorym wystarczy wsparcie osób bliskich. Dlatego tak ważne jest, żeby osoby wspierające same mogły otrzymać wsparcie i pomoc ze strony innych ludzi i specjalistów, m.in. psychoonkologa. Osoby bliskie też przeżywają wiele trudnych emocji i nie zawsze muszą wiedzieć, jak sobie z nimi poradzić.</p>
<p><strong><em>Rozmawiała Agnieszka Niesłuchowska</em></strong></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/szukajmy-plaszczyzny-porozumienia/">Szukajmy płaszczyzny  porozumienia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bierzmy przykład z Japonii</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/bierzmy-przyklad-japonii/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Świat Lekarza]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Jun 2017 20:09:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[lekarz]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 1 (52) 2017]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=4100</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/06/EN_00964145_1028-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/06/EN_00964145_1028-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/06/EN_00964145_1028-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/06/EN_00964145_1028-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/06/EN_00964145_1028-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/06/EN_00964145_1028-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/06/EN_00964145_1028.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>&#8230;tam misją państwa było to, żeby wszyscy pracowali. W ten sposób Japonii udało się osiągnąć sukces gospodarczy. Rozmowa z prof. dr. hab. n. med. Bolesławem Samolińskim z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, przewodniczącym Koalicji na Rzecz Zdrowego Starzenia się, specjalistą zdrowia publicznego. Coraz częściej podkreśla się, że osoby niepełnosprawne powinny pracować. Dlaczego tak ważna jest ich aktywizacja zawodowa? Aktywizacja zawodowa [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/bierzmy-przyklad-japonii/">Bierzmy przykład z Japonii</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/06/EN_00964145_1028-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/06/EN_00964145_1028-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/06/EN_00964145_1028-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/06/EN_00964145_1028-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/06/EN_00964145_1028-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/06/EN_00964145_1028-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/06/EN_00964145_1028.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>&#8230;tam misją państwa było to, żeby wszyscy pracowali. W ten sposób Japonii udało się osiągnąć sukces gospodarczy.</h2>
<h3>Rozmowa z prof. dr. hab. n. med. Bolesławem Samolińskim z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, przewodniczącym Koalicji na Rzecz Zdrowego Starzenia się, specjalistą zdrowia publicznego.</h3>
<h3>Coraz częściej podkreśla się, że osoby niepełnosprawne powinny pracować. Dlaczego tak ważna jest ich aktywizacja zawodowa?</h3>
<p>Aktywizacja zawodowa osób niepełnosprawnych ma kluczowe znaczenie ? zarówno dla nich, jak dla nas wszystkich. Upodmiotawia je, ponieważ przestają mieć poczucie, że są niepotrzebne dla otoczenia. Stają się produktywne, mają swoją misję, zadanie do spełnienia. Wykazały to badania, które realizowaliśmy jako Fundacja na Rzecz Zdrowego Starzenia się. Przez 2 lata prowadziliśmy projekt ?Konstruktywni. Zdrowi ? Aktywni ? Konstruktywni?, w ramach którego stworzyliśmy bazę wiedzy na temat problemów rynku pracy osób niepełnosprawnych.</p>
<p>Nasze badania pokazały, że u osób niepełnosprawnych, które pracują, poprawia się nie tylko stan psychofizyczny, ale też stan zdrowia. Mają motywację do tego, by przezwyciężać swoje problemy, a doskonale wiemy, że nasz organizm ma pewien zasób możliwości, by w sposób niefarmakologiczny wpływać na przebieg choroby. Dzięki temu, że te osoby pracują i zarabiają, stać ich na więcej rzeczy, mają większe poczucie bezpieczeństwa. Z ekonomicznego punktu widzenia zdecydowanie korzystniej jest aktywizować te osoby zawodowo.</p>
<p>Nasze badania wyraźnie pokazywały, że osoby, które przestają pracować, przyzwyczajają się do tego, nie szukają już potem pracy, uciekają w rentę. Jeśli minie pewien okres i nie zaczną pracować, to potem jest im bardzo trudno wrócić do pracy. Dlatego zapobieganie poczuciu niepełnosprawności, które eliminuje z rynku pracy, jest jednym z najważniejszych zadań dla ochrony zdrowia, pracodawców i dla osób wpadających w chorobę czy niepełnosprawnych.</p>
<h3>Powinno się więc zrobić wszystko, by osoby, które zaczynają przewlekle chorować czy popadają w niepełnoprawność, nie musiały przechodzić na rentę?</h3>
<p>Trzeba im stworzyć takie warunki, żeby nie musiały przechodzić na rentę, jeśli nie jest to konieczne z powodów zdrowotnych.</p>
<p>Problem pojawia się na bardzo wczesnym etapie ? już wtedy, gdy przewlekła choroba zaczyna eliminować z rynku pracy. Bardzo ważne jest, by już wtedy zbudować system wczesnego reagowania ? tzw. zintegrowaną opiekę nad pacjentem. Niektórzy mówią: ?skoordynowaną?. To jednak oznacza coś innego. Mnie jednak lepszy wydaje się termin: ?opieka zintegrowana?. Powinny istnieć zespoły terapeutyczne, które zadbałyby o to, by pacjent, który znalazł się w tej sytuacji, przeszedł maksymalnie efektywne działania prozdrowotne.</p>
<h3>Kto powinien wchodzić w skład takiego zespołu terapeutycznego?</h3>
<p>Wszystko zależy od rodzaju schorzenia czy niepełnosprawności. W badaniu ?Konstruktywni? brały udział głównie osoby z chorobami autoimmunologicznymi, jak reumatoidalne zapalenie stawów, łuszczyca, choroba Leśniewskiego-Crohna. Jednak podobna sytuacja eliminowania osób z rynku pracy będzie w chorobach płuc, depresji, chorobach narządu ruchu. W zależności od choroby, zespół terapeutyczny powinien mieć inny skład. Na pewno jego trzonem powinien być lekarz i pielęgniarka, a oprócz nich, w zależności od problemu, w jego skład powinien wchodzić fizjoterapeuta, a często też psycholog, dietetyk, pracownik socjalny.</p>
<p>Dam przykład: w jednym z miasteczek pięćdziesięciokilkuletnia kobieta złamała nogę. Mieszka sama, na piątym piętrze, bez windy. Pogotowie przywiozło ją na ostry dyżur, ortopeda zaopatrzył nogę, odesłał do domu karetką. Jaką ona ma perspektywę? Jeśli nie zbudujemy dla niej systemu wsparcia, który pozwoli na odpowiednią rehabilitację, to ona pozostanie osobą niepełnosprawną do końca życia. Przejdzie na rentę, nie będzie pracować. Jeżeli natomiast stworzymy dla niej wsparcie socjalne, które ją zabezpieczy po wypadku w domu, a następnie będzie rehabilitowana, to po trzech miesiącach wróci do pracy.</p>
<h3>W innych krajach są takie systemy wsparcia?</h3>
<p>Oczywiście, w Europie jest to standardem. Nie do pomyślenia jest, żeby zostawić człowieka w takiej sytuacji. Uruchamia się wszystkie procedury. Tylko tam cały system opieki socjalnej jest zintegrowany z opieką zdrowotną. U nas kiedyś było jedno Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej, a potem zostało rozdzielone, jest osobno Ministerstwo Zdrowia, a opieka społeczna znajduje się w innym resorcie.</p>
<h3>Te dwa systemy powinny ściśle współpracować?</h3>
<p>Bardzo ściśle. To jest właśnie zintegrowana opieka. Ona powinna być inna, w zależności od rodzaju niepełnosprawności oraz stopnia jej zaawansowania. Uważam, że w tę stronę powinien iść nasz system.</p>
<h3>W wielu przypadkach z powodu niepełnosprawności czy choroby przewlekłej, jak RZS, depresja czy schizofrenia, z rynku pracy wypadają bardzo młode osoby?</h3>
<p>Dokładnie tak. Podam jeszcze inny przykład, mojego znajomego, zawodowego kierowcy. Miał pewne problemy zdrowotne, ale sprawnie funkcjonował, pracował. Został jednak zwolniony. Żeby się utrzymać, w młodym wieku zdecydował się na rentę. Do dziś jest osobą w miarę sprawną, ale już tak uciekł psychicznie w rentę, że nie potrafi wrócić na rynek pracy. Jego losy tak by się nie potoczyły, gdyby na początku ktoś mu pomógł.</p>
<p>Można się zastanawiać, czy nasz rynek pracy jest dostosowany do takich osób. Oczywiście, często trzeba dostosować miejsce pracy do osoby niepełnosprawnej. Można się zastanawiać, czy to się opłaca. Przykład Japonii pokazuje, że tak. Tam misją państwa było to, żeby wszyscy pracowali. W ten sposób Japonii udało się osiągnąć sukces gospodarczy. Jeśli nie będziemy walczyć o to, by każdy obywatel był produktywny, to będziemy budować nieefektywny system gospodarczy.</p>
<p>Badania, które wykonaliśmy w ramach projektu ?Konstruktywni?, pokazały, jak dużo osób w wieku produkcyjnym wypada z rynku pracy. Spośród osób powyżej 15. roku życia w Polsce tylko 56 proc. jest aktywnych zawodowo, a aż 44 proc. ? zawodowo biernych. To 6 mln osób, z czego 24 proc. stanowią osoby niepełnosprawne. Półtora miliona osób, z których zdecydowana większość mogłaby pracować.</p>
<h3>Te dane rzeczywiście wręcz porażają. Czy widzi Pan w najbliższym czasie szansę na jakąkolwiek zmianę?</h3>
<p>Trudno powiedzieć, bo to zależy od strategii dwóch resortów: Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Ministerstwa Zdrowia. To one będą decydowały, co będzie się działo w tej sprawie. Było spotkanie na ten temat zorganizowane w Senacie przez pana Marszałka Stanisława Karczewskiego. Uczestniczyli w nim przedstawiciele obydwu resortów i padały deklaracje, że ten problem będzie rozwiązywany. Jednak trudno powiedzieć, jak to ma wyglądać. Na pewno konieczne jest finansowanie takiego systemu.</p>
<p>Ja uważam, że my nie mamy alternatywy. Musimy coś z tym problemem zrobić, bo inaczej zginiemy ekonomicznie. Mamy rosnącą populację osób w wieku poprodukcyjnym. W Warszawie co czwarta osoba jest już na emeryturze. To, co wydało się nam, że stanie się w 2030 roku, w Warszawie stało się już dziś. Jeśli do tego dołączymy liczbę osób niepełnosprawnych, to pojawia się pytanie: kto ma te osoby utrzymać? Kurczy nam się populacja osób wchodzących w wiek produkcyjny ? już wiemy, że w pespektywie 20 lat wejdzie w wiek produkcyjny o 2 mln osób mniej niż powinno, gdyż mamy kryzys demograficzny. A populacja osób w wieku poprodukcyjnym będzie rosła. Kto ich utrzyma?</p>
<p>Na podstawie wstępnych analiz wiemy, że grozi nam ekonomiczny krach ze względów demograficznych. Dlatego walka o to, by osoby w wieku produkcyjnym były produktywne, ma dla polskiej gospodarki wymiar ekonomiczny. Trzeba wziąć to pod uwagę. Ze strony rządu myślenie perspektywiczne w tej kwestii jest koniecznością. My, jako eksperci, pokazujemy zagrożenia ? taka jest nasza rola. Nie mamy jednak możliwości realizowania polityki społecznej.</p>
<p><em>Rozmawiała Katarzyna Pinkosz</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/bierzmy-przyklad-japonii/">Bierzmy przykład z Japonii</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rosyjska smuta</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/rosyjska-smuta/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Jarosław Gugała]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Sep 2016 12:13:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Komentarze]]></category>
		<category><![CDATA[komentarz]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[Rosja]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 6 (50) 2016]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=3647</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Jarosław Gugała" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-696x464.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-1068x712.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Relacje naszego kraju z Rosją są obecnie zamrożone. Neoimperialna polityka prowadzona przez Władimira Putina powoduje izolację Moskwy na arenie międzynarodowej. Rachunki krzywd i tradycyjny brak zaufania między Polakami a Rosjanami nie pozwalają na wykorzystanie szansy, jaką są oba kraje dla siebie. Polska dąży do uniezależnienia się od rosyjskich surowców energetycznych, bo wiemy, że polityka surowcowa jest jednym z najważniejszych [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/rosyjska-smuta/">Rosyjska smuta</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Jarosław Gugała" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-696x464.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-1068x712.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><p>Relacje naszego kraju z Rosją są obecnie zamrożone. Neoimperialna polityka prowadzona przez Władimira Putina powoduje izolację Moskwy na arenie międzynarodowej. Rachunki krzywd i tradycyjny brak zaufania między Polakami a Rosjanami nie pozwalają na wykorzystanie szansy, jaką są oba kraje dla siebie. Polska dąży do uniezależnienia się od rosyjskich surowców energetycznych, bo wiemy, że polityka surowcowa jest jednym z najważniejszych argumentów rosyjskiego imperium. Rosjanie próbują uzależnić od siebie Europę i prowadzić politykę według reguły ?dziel i rządź?. Dlatego chcą negocjować dostawy gazu i ropy z każdym krajem oddzielnie i uzależniać ceny swoich dostaw od politycznej użyteczności poszczególnych państw. Unia Europejska już to zrozumiała i pomimo rozbudowy bezpośrednich połączeń paliwowych Rosji z Niemcami ? obecnie, jak nigdy wcześniej, wykazuje wewnętrzną solidarność i w znacznym stopniu uniemożliwia lub utrudnia Moskwie rozgrywanie partii według jej reguł.</p>
<p>Rosja uzależniona od ceny paliw ma obecnie poważne problemy gospodarcze. Żeby jej budżet się spinał, cena ropy musi być na poziomie stu dolarów za baryłkę. Obecnie na świecie handluje się tym towarem przy cenach o połowę niższych. Rezerwy budżetowe Rosji szybko topnieją. Kryzys gospodarczy jest coraz bardziej odczuwalny także dla zwykłych obywateli. Żeby utrzymać władzę Władimir Putin musi albo dawać ludziom dobrobyt albo mobilizować ich wokół żywotnych narodowych interesów. Jednym z nich jest pozycja międzynarodowa i utrzymanie kontroli nad ogromnym terytorium. Południe Rosji jest zagrożone przez radykalny islam. Daleki wschód przez cichą chińską ekspansję demograficzną i gospodarczą.</p>
<p>Rosja traci wyraźnie kontrolę nad strefą swoich wpływów. Ogromne koszty pochłania utrzymanie Ukrainy, która była dla Rosji jak siostra, a teraz po upokorzeniu związanym z aneksją Krymu nie kryje swojego wrogiego nastawienia i prowadzi z Rosją wojnę. Rosja straciła również swoje wpływy w krajach Europy Środkowej. Kraje Bałtyckie boją się jak ognia rosyjskiej agresji.</p>
<p>Unia Europejska utrzymuje swoje embargo handlowe z Rosją. Poważne interesy z Rosją zachodnie firmy muszą robić w tajemnicy, bo jest to obecnie w bardzo złym tonie i można mieć z tego tytułu bardzo złą prasę. Rosja ma zszarganą opinię na świecie. Wielu rosyjskich sportowców nie zostało dopuszczonych do Igrzysk Olimpijskich w Rio z powodu afery dopingowej, w którą był zamieszany rząd oraz służby specjalne. W rosyjskiej prasie coraz częściej mówi się o zagrożeniu wojną. Rosjanie prowokują świat również militarnie. Na razie to tylko incydenty.</p>
<p>W interesie Polski i świata jest, żeby Rosjanie mieli szansę na rozwój i dobrobyt pomimo autorytarnych rządów, które w tym kraju są tradycją. Chodzi o to, żeby rosyjskiej władzy i dumnemu rosyjskiemu narodowi zostało dla utrzymania tej władzy i dumy coś więcej niż zbrojne konflikty.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/rosyjska-smuta/">Rosyjska smuta</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zaklinanie kryzysu</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/zaklinanie-kryzysu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Jarosław Gugała]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Sep 2013 12:17:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Komentarze]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 5 (28) 2013]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[PKB]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=890</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Jarosław Gugała" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-696x464.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-1068x712.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Jeżeli przejemy wszystko, co teraz zarabiamy, i nie zainwestujemy, ani niczego nie odłożymy w formie kapitału i majątku ? to nasz los będzie przesądzony na kilka następnych pokoleń. Zaklinanie kryzysu niewiele pomaga. Premier ogłosił koniec kryzysu, który ? jak się wyraził ? kołatał do polskich drzwi, lecz został przez polską gospodarkę odparty. Rzeczywiście jesteśmy jednym z niewielu, jeśli nie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/zaklinanie-kryzysu/">Zaklinanie kryzysu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Jarosław Gugała" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-696x464.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-1068x712.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Jeżeli przejemy wszystko, co teraz zarabiamy, i nie zainwestujemy, ani niczego nie odłożymy w formie kapitału i majątku ? to nasz los będzie przesądzony na kilka następnych pokoleń. Zaklinanie kryzysu niewiele pomaga.</h2>
<p>Premier ogłosił koniec kryzysu, który ? jak się wyraził ? kołatał do polskich drzwi, lecz został przez polską gospodarkę odparty. Rzeczywiście jesteśmy jednym z niewielu, jeśli nie jedynym krajem w Europie, którego produkt krajowy brutto (PKB) nie spadł poniżej zera, czyli się nie zmniejszył. Jednak mimo iż cieszą jaskółki ożywienia gospodarczego, takie jak wzrost zamówień w przedsiębiorstwach i lekki spadek bezrobocia, to do wyjścia z marazmu jeszcze daleko.</p>
<p>A nas nie interesuje ślimaczący się wzrost na poziomie 2-3 proc. PKB. My musimy mieć PKB wyraźnie powyżej 3 proc., żeby odczuć wzrost zatrudnienia i dobrobytu. Jeśli mamy gonić starą, bogatą Europę, to PKB nie może spadać poniżej 5 proc. Jeżeli mamy szybko i trwale budować dobrą pozycję w globalnej gospodarce, to nie stać nas na wzrost mniejszy niż 7 proc. Jeśli chcemy, żeby pokolenie obecnych dwudziestolatków przeżyło wzrost podobny do tego, który przeżyli ich rodzice, to PKB nie powinno spadać poniżej 7 proc. co najmniej przez dekadę.</p>
<p>Tak szybki rozwój nie jest jednak możliwy bez pozbycia się ciężarów, które obecnie przyginają do ziemi wciąż wątłą roślinę polskiej gospodarki. Nie można tolerować tak wysokiego deficytu budżetowego i długu publicznego. Jeżeli większość stałych wydatków z kasy państwa idzie na utrzymanie rosnącej liczby emerytów, wora bez dna, jaką jest publiczna służba zdrowia i na dofinansowywanie nierentownych sektorów gospodarczych, to nie ma pieniędzy na rozwój, na inwestycje, na postęp techniczny, na promocję polskich towarów na świecie. A bez tego wszystkiego nie będzie rozwoju i nie będzie pieniędzy. Przy starzejącej się i malejącej populacji Polaków każdy pracujący będzie miał z czasem na plecach coraz większy ciężar. Teraz właśnie trzeba zdecydować o naszej przyszłości. Czy będziemy biednym krajem starzejących się ludzi, czy dynamiczną demokracją opartą na nowoczesnej innowacyjnej gospodarce? To, jak się potoczy nasz los, zależy nie tylko od nas. Ale od nas tylko zależy, czy będziemy potrafili wykorzystać swoją szansę. Jeżeli przejemy wszystko, co teraz zarabiamy, i nie zainwestujemy, ani niczego nie odłożymy w formie kapitału i majątku ? to nasz los będzie przesądzony na kilka następnych pokoleń.</p>
<p>Dwadzieścia kilka lat temu odzyskaliśmy wolność i możliwość skutecznego budowania dobrobytu i pozycji. Ta wolność jest jednak również wolnością wyboru postawy biernej i roszczeniowej albo aktywnej i produktywnej. Teraz chodzi o to, żeby konsekwentnie pracować, dorabiać się, oszczędzać oraz inwestować w przyszłość. I nie wybierać obietnic bez pokrycia politycznych demagogów, ale wymagać od własnych rządów poważnego traktowania wspólnej przyszłości. Życzmy sobie, aby słowa premiera o końcu kryzysu okazały się prawdą, ale zróbmy wszystko, żeby nie wpaść z kryzysu w stagnację. Tak się ułożyła historia naszego kraju i narodu, że mamy mniej niż inni czasu na zmarnowanie.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/zaklinanie-kryzysu/">Zaklinanie kryzysu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
