<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa leczenie farmakologiczne - Świat Lekarza</title>
	<atom:link href="https://swiatlekarza.pl/tag/leczenie-farmakologiczne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://swiatlekarza.pl/tag/leczenie-farmakologiczne/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 29 Jul 2024 13:06:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Dr hab. n. med. Mariusz Wyleżoł: To druga linia leczenia choroby otyłościowej</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/dr-hab-n-med-mariusz-wylezol-to-druga-linia-leczenia-choroby-otylosciowej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Pinkosz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 10 Dec 2023 21:06:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[choroba otyłościowa]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie farmakologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[bariatria]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie choroby otyłościowej]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[Dr hab. n. med. Mariusz Wyleżoł]]></category>
		<category><![CDATA[chirurgia bariatryczna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=16874</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="265" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/Mariusz-Wylezol-265x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="na zdjęciu znajduje się prof. Mariusz Wyleżoł" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" fetchpriority="high" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/Mariusz-Wylezol-265x300.jpg 265w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/Mariusz-Wylezol-904x1024.jpg 904w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/Mariusz-Wylezol-768x870.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/Mariusz-Wylezol-600x679.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/Mariusz-Wylezol-150x170.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/Mariusz-Wylezol-300x340.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/Mariusz-Wylezol-696x788.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/Mariusz-Wylezol-1068x1209.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/Mariusz-Wylezol.jpg 1080w" sizes="(max-width: 265px) 100vw, 265px" /></div>
<p>Powinniśmy leczyć chorych na otyłość. W pierwszej linii terapeutycznej mamy na myśli postępowanie farmakologiczne – niestety dziś niedostępne dla wielu chorych, ze względu na koszty finansowe, a także na problemy z podażą leków. Jeśli leczenie farmakologiczne jest nieskuteczne, nietrwałe lub niemożliwe, to powinniśmy stosować leczenie chirurgiczne – mówi dr hab. n. med. Mariusz Wyleżoł, kierownik [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/dr-hab-n-med-mariusz-wylezol-to-druga-linia-leczenia-choroby-otylosciowej/">Dr hab. n. med. Mariusz Wyleżoł: To druga linia leczenia choroby otyłościowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="265" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/Mariusz-Wylezol-265x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="na zdjęciu znajduje się prof. Mariusz Wyleżoł" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/Mariusz-Wylezol-265x300.jpg 265w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/Mariusz-Wylezol-904x1024.jpg 904w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/Mariusz-Wylezol-768x870.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/Mariusz-Wylezol-600x679.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/Mariusz-Wylezol-150x170.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/Mariusz-Wylezol-300x340.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/Mariusz-Wylezol-696x788.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/Mariusz-Wylezol-1068x1209.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/Mariusz-Wylezol.jpg 1080w" sizes="(max-width: 265px) 100vw, 265px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading"><strong>Powinniśmy leczyć chorych na otyłość. W pierwszej linii terapeutycznej mamy na myśli postępowanie farmakologiczne – niestety dziś niedostępne dla wielu chorych, ze względu na koszty finansowe, a także na problemy z podażą leków. Jeśli leczenie farmakologiczne jest nieskuteczne, nietrwałe lub niemożliwe, to powinniśmy stosować leczenie chirurgiczne – mówi dr hab. n. med. Mariusz Wyleżoł, kierownik Warszawskiego Centrum Kompleksowego Leczenia Otyłości i Chirurgii Bariatrycznej, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości (2021-23).</strong></h2>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jaka jest rola chirurgii bariatrycznej w leczeniu otyłości? Czy to tylko redukcja masy ciała?</strong></h4>



<p>Dla większości chorych redukcja masy ciała to kluczowy element leczenia. Jednak z perspektywy lekarzy i naszej dbałości o pacjentów, znacznie ważniejszą kwestią jest wpływ chirurgii na przebieg powikłań choroby otyłościowej. Korzystny efekt w postaci ustępowania powikłań nie wynika tylko z redukcji masy ciała, ale również z wpływu chirurgii bariatrycznej na liczne procesy metaboliczne w organizmie, np. na przebieg cukrzycy typu 2. Często już we wczesnym okresie pooperacyjnym obserwujemy u chorych normalizację glikemii, czyli ustępowanie cukrzycy typu 2, choć nie jest jeszcze widoczna znaczna redukcja masy ciała. Prawdopodobnie wynika to z tego, że zmiany w przewodzie pokarmowym jakie wprowadziliśmy w wyniku operacji, mają wpływ na gospodarkę węglowodanową – m.in. poprzez przywrócenie poposiłkowego wydzielania GLP-1.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Nie jest nawet konieczna redukcja masy ciała po operacji, by były widoczne efekty w postaci zmniejszenia ciężkości przebiegu cukrzycy typu 2?</strong></h4>



<p>Jeśli chodzi o gospodarkę węglowodanową, to już we wczesnym okresie pooperacyjnym jest widoczny efekt. Jeszcze do niedawna, kiedy wielu pacjentów z cukrzycą typu 2 było leczonych insuliną (nie było nowoczesnych leków przeciwcukrzycowych) typowa była sytuacja, kiedy pacjent przychodził do szpitala na operację bariatryczną „na insulinie”, a po operacji nie było już konieczne jej stosowanie – tak poprawiała się kontrola glikemii bezpośrednio po operacji.</p>



<p>Myśląc o chirurgicznym leczeniu otyłości, oczekujemy bardzo istotnej redukcji masy ciała, idącej w dziesiątki kilogramów. Zaskakujące jest jednak to, że gdy pacjentom w procesie przygotowywania się do operacji uda się zredukować masę ciała nawet o 2-3 proc. to już wystarcza, by mówili, że dzieje się coś niesamowitego. Czują, że są zdrowsi: mają lepszą wydolność wysiłkową, są mniej zmęczeni, mogą pozwolić sobie na większy wysiłek fizyczny. Redukcja masy ciała nawet o kilka kilogramów już daje pacjentowi istotną poprawę w zakresie stanu zdrowia.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>U których pacjentów z chorobą otyłościową chirurgia bariatryczna jest koniecznością?</strong></h4>



<p>Podczas jednego z wystąpień na kongresie Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości odpowiadam na pytanie, czy wszystkich chorych na otyłość olbrzymią powinniśmy zoperować. Ale proszę wyobrazić sobie, co odpowiedziałby kardiochirurg, gdyby został zapytany, ilu chorych z wadami serca trzeba zoperować?</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jeśli nie ma innych metod leczenia, to wszystkich chorych.</strong></h4>



<p>Właśnie: wszystkich: jeśli nie ma innych metod leczenia lub są one nieskuteczne. W przypadku choroby otyłościowej jeszcze do niedawna dysponowaliśmy jedynie chirurgią bariatryczną lub oczekiwaliśmy od chorych samowyleczenia, mówiąc im i niejako „zaczarowując”, że mają „mniej jeść i więcej się ruszać, to choroba ustąpi”. A dobrze wiemy, że nie ustępowała.</p>



<p>Obecnie jest też możliwe leczenie farmakologiczne, które może odwrócić przebieg choroby otyłościowej u wielu chorych. Może okazać się, że tych chorych nie będziemy musieli operować.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Trzeba więc operować tych, którzy nie osiągną efektów z farmakoterapii..</strong></h4>



<p>Przede wszystkim powinniśmy leczyć chorych na otyłość. W pierwszej linii terapeutycznej mamy na myśli postępowanie farmakologiczne – niestety dziś niedostępne dla wielu chorych, ze względu na koszty finansowe, a także na problemy z podażą leków. Nie mamy jednak narzędzi, by określić, u którego chorego farmakoterapia zadziała. Jeśli leczenie farmakologiczne jest nieskuteczne, nietrwałe (u części chorych, po pierwszym korzystnym efekcie możemy obserwować nawrót choroby otyłościowej) lub niemożliwe, to powinniśmy stosować leczenie chirurgiczne.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jednak u tych wszystkich osób leczenie bariatryczne pewnie nie będzie możliwe, ze względu na zbyt małą liczbę chirurgów.</strong></h4>



<p>Za mała liczba operacji bariatrycznych dotyczy nie tylko Polski. Nie ma kraju, w którym byłaby wykonywana taka liczba operacji bariatrycznych, która nadążałaby za potrzebami wynikającymi z epidemiologii. Jest to w dużym stopniu spowodowane tym, że większość osób wciąż uważa, że chorzy powinni sami poradzić sobie z chorobą otyłościową i uzyskać samowyleczenie. To jedyna znana mi choroba, gdzie oczekuje się od chorych samowyleczenia. Czy ktoś mówi do chorego na nadciśnienie, cukrzycę, raka: „Ogarnij się”? To tak, jakby przyszła pacjentka z chorobą Gravesa-Basedowa, a lekarz powiedział do niej: „Niech Pani popatrzy w lustro, jak wyglądają pani oczy! Ma Pani wytrzeszcz, proszę coś ze sobą zrobić, tak dalej być nie może!”.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Mimo coraz większej edukacji i kampanii społecznych wciąż nie do końca uznajemy otyłość za chorobę.</strong></h4>



<p>Dlatego staramy się mówić o chorobie otyłościowej: już w samej nazwie mówimy o chorobie. Jej przyczyną są zaburzenia homeostazy, czyli równowagi energetycznej organizmu. Nasze życie jest oparte na homeostazie. Jeśli wraz z pożywieniem otrzymaliśmy za dużo energii, to w naszym organizmie powinien zadziałać mechanizm, by już więcej jej nie przyjmować. W takiej sytuacji część osób, gdy ktoś postawi przed nimi talerz z jedzeniem, powie: „Nie, dziękuję”. Prawidłowo działa u nich sprzężenie zwrotne ujemne w zakresie gospodarki energetycznej organizmu. Ale są też osoby, które nie mają tego biologicznego bodźca i nie odmówią jedzenia mimo że dopiero jadły. Tu nie chodzi tu o siłę woli („jest słaby, nie może się powstrzymać od jedzenia”), tylko o biologiczny bodziec, który mówi: „Nie powinieneś więcej jeść”.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Czy operacja bariatryczna ma szansę przywrócić zaburzone mechanizmy homeostazy?</strong></h4>



<p>Badania na ten temat pierwszy raz zostały opublikowane w latach 2007-08. Pokazywały, że u chorych kwalifikowanych do operacji bariatrycznych obserwuje się brak poposiłkowego wydzielania GLP-1. Nie ma więc podstawowego mechanizmu prowadzącego do poczucia sytości po spożyciu pokarmu.</p>



<p>W przypadku zdrowej osoby, po ok. 20 minutach po posiłku z komórek w jelicie cienkim zaczyna wydzielać się GLP-1, co powoduje uczucie sytości. U chorych na otyłość olbrzymią nie ma poposiłkowego wydzielania GLP-1. Jednocześnie stwierdzono, że operacje bariatryczne przywracają poposiłkowe wydzielanie GLP-1, czyli naprawiają zaburzone mechanizmy neurohormonalnej regulacji spożycia pokarmu. Ten sam mechanizm obserwujemy u chorych poddawanych operacji rękawowej resekcji żołądka. Dodatkowo obserwujemy u nich spadek stężenia greliny – hormonu, który daje rozkaz: „Idź do lodówki i zjedz coś”. Gdy podczas pierwszych kontroli pooperacyjnych po rękawowej resekcji żołądka pytam chorego, jakie jest u niego uczucie głodu w stosunku do okresu przed operacją, to często słyszę: „10-20 procent tego, co było”.</p>



<p>Kiedy tę operację zaczynaliśmy wykonywać, to idea polegała na zmniejszaniu żołądka i tym samym ograniczaniu możliwości spożywania pokarmów. Pierwszy raz operację rękawowej resekcji żołądka wykonałem w 2005 roku i pamiętam pierwszego pacjenta, który przyszedł do mnie na kontrolę pooperacyjną. Gdy zapytałem go, o ile teraz może zjeść mniej, to odpowiedział, że on w ogóle nie czuje głodu! Żona przypominała mu o jedzeniu. To było zadziwiające, ale wówczas jeszcze nie dysponowaliśmy wynikami badań, które potwierdzały, że rękawowa resekcja żołądka prowadzi do spadku stężenia greliny. Pierwsze badania to był rok 2009 roku, a sama grelina została odkryta w 2000 roku. Mówimy więc o rzeczach całkowicie nowych.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Czy są czynniki, by efektywność operacji bariatrycznej – będącej operacją metaboliczną, jak Pan podkreśla – utrzymywała się?</strong></h4>



<p>Na pewno należy dbać o dobrostan chorego. Ważne są kontrole pooperacyjne, czy nie mamy do czynienia z ewentualnymi zespołami niedoborowymi, które mogą być przyczyną nawrotu choroby otyłościowej. Należy oceniać, czy pacjent ma prawidłowe stężenie witamin, mikroelementów, czy nie rozwija się u niego anemia. Ważna jest też kontrola leczenia powikłań otyłości – po operacji, gdy dochodzi do ustępowania powikłań, może okazać się, że z wielu leków będzie można zrezygnować, a na pewno istotnie zmniejszyć ich dawki.</p>



<p>Należy też zachęcać pacjenta, by… szerokim łukiem omijał współczesny przemysł spożywczy, który wszelkimi sposobami, reklamą, stara się, żebyśmy jedli więcej.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Kieruje Pan Centrum Kompleksowego Leczenia Otyłości i Chirurgii Bariatrycznej. Dlaczego tak ważne jest, żeby leczenie otyłości było kompleksowe?</strong></h4>



<p>Należy wykorzystać wszystkie dostępne metody leczenia choroby otyłościowej, by zyskać jak najlepsze wyniki. Wspólnie z lekarzami internistami, diabetologami, przy wsparciu dietetyków, psychologów, fizjoterapeutów, staramy się odpowiedzieć na pytanie, jakie postępowanie terapeutyczne będzie najkorzystniejsze dla chorego. Kluczową rolę w podejmowaniu decyzji odgrywa sam pacjent. Niestety, musimy też brać pod uwagę jego możliwości finansowe, bo na farmakoterapię nie zawsze go stać. Konieczna jest też edukacja żywieniowa, jak również pomoc psychologa. W zespole powinni być też fizjoterapeuci, dlatego że w wielu zaawansowanych przypadkach otyłości olbrzymiej zwykłe podejście do aktywności fizycznej może wręcz zaszkodzić. Konieczne jest pokazanie pacjentowi możliwości aktywizacji ruchowej w bezpieczny dla niego sposób, a nie tak, że niedługo będzie konieczna wymiana stawów kolanowych albo biodrowych.</p>



<p>Często gdy pacjenci do nas przychodzą, są sceptyczni co do efektów leczenia. Mówią, że tyle razy już próbowali, stosowali dietę, chodzili na siłownię, więc pewnie teraz też się nie uda. Ale tak naprawdę nigdy wcześniej nie byli leczeni. Udało nam się zgromadzić wokół tego projektu lekarzy, dietetyków, psychologów, fizjoterapeutów, pielęgniarki, pracowników administracji, którzy rozumieją tę chorobę, rozumieją chorych na chorobę otyłościową i starają się im pomóc.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Prowadzony jest obecnie pilotażowy program KOS BAR, dla chorych poddawanych operacji bariatrycznej, bardzo dobrze oceniany, wręcz uważany za wzorcowy program opieki nad pacjentami. Czy będzie kontynuowany?</strong></h4>



<p>Wprowadzenie tego programu to ogromny sukces. Zajmuję się leczeniem chorych na otyłość ponad 30 lat, ale dopiero ten program nauczył mnie, jak powinniśmy opiekować się chorymi na otyłość. Do tej pory chory przychodził na wizytę, zalecaliśmy mu badania, wyznaczyliśmy kolejną kontrolę, na którą często on się nie zgłaszał. W tym programie musimy zadbać o pacjenta, przypomnieć o wizycie, a jeśli się nie zgłosi, to zapytać, dlaczego. Niejednokrotnie są to proste sprawy, które można łatwo rozwiązać, ale dla chorych stanowią takie wyzwanie, że następuje swoista blokada. Jesteśmy po to, by pomóc w procesie terapeutycznym.</p>



<p>Dla nas, lekarzy, program KOS BAR to była całkowicie nowa jakość; dla chorych również. Od początku wiedzieliśmy, że to program pilotażowy, wierzyliśmy jednak, że płynnie przejdzie w gotowe rozwiązanie. Niestety, pilotażowy program kończy się w tym roku; obecnie nie możemy włączać nowych chorych, bo ostatnie operacje w ramach programu muszą odbyć się pod koniec grudnia, a następnie musimy pacjentów przez rok obserwować. Minimalny okres przygotowania wynosi 3 miesiące, tak więc ostatnie kwalifikacje musiały nastąpić w końcu września.</p>



<p>Przeprowadziliśmy badanie wewnętrzne w ośrodkach, które realizują KOS BAR – jedno z pytań brzmiało, jak zakończenie programu wpłynie na okres oczekiwania chorego na leczenie. 25 proc. ośrodków odpowiedziało, że spowoduje wydłużenie oczekiwania na leczenie o więcej niż 24 miesiące, a 65 proc. – że powyżej roku. A przecież oznacza to zwiększenie ryzyka pojawienia się kolejnych powikłań. Tak więc mamy czekać z leczeniem aż… pacjent będzie bardziej chory! To tak, jakby w przypadku raka czekać na pojawienie się przerzutów i dopiero wtedy zacząć leczyć. Gdy chorzy dowiedzieli się o ryzyku zakończenia programu, jeden z nich powiedział, że przypomina mu to powiedzenie z przedszkola: „Kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera”. Wiem, że obecnie są prowadzone intensywne prace nad kontynuacją programu. Miejmy nadzieję, że sytuacja polityczna nie wpłynie niekorzystnie na los chorych wymagających leczenia, bo byłaby to katastrofa.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>A czy są szanse na program leczenia pacjentów z chorobą otyłościową, którzy nie muszą być leczeni bariatrycznie?</strong></h4>



<p>Z inicjatywy Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości został opracowany program KOS BMI 30 Plus, dla pacjentów wymagających leczenia zachowawczego choroby otyłościowej. Rozporządzenie zostało skierowane do konsultacji społecznych. To program pilotażowy – ma być realizowany w wybranych ośrodkach, głównie w tych, w których był i jest prowadzony program KOS BAR, by wypełnić lukę, jaką był brak pomocy chorym, którzy chorują na otyłość, ale nie wymagają leczenia chirurgicznego. Mamy nadzieję na jego szybkie wdrożenie.</p>



<p><em>Rozmawiała Katarzyna Pinkosz</em><em></em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/dr-hab-n-med-mariusz-wylezol-to-druga-linia-leczenia-choroby-otylosciowej/">Dr hab. n. med. Mariusz Wyleżoł: To druga linia leczenia choroby otyłościowej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prof. Lucyna Ostrowska: To choroba, nie defekt kosmetyczny</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/prof-lucyna-ostrowska-to-choroba-nie-defekt-kosmetyczny/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bożena Stasiak]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 Aug 2021 20:02:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Gorący temat]]></category>
		<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[choroba otyłościowa]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość brzuszna]]></category>
		<category><![CDATA[obesitologia]]></category>
		<category><![CDATA[leczenie farmakologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[bariatria]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[prof. Lucyna Ostrowska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=12972</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="200" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1-200x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1-200x300.jpg 200w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1-683x1024.jpg 683w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1-768x1152.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1-600x900.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1-1024x1536.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1-1365x2048.jpg 1365w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1-150x225.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1-300x450.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1-696x1044.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1-1068x1602.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1.jpg 1664w" sizes="(max-width: 200px) 100vw, 200px" /></div>
<p>Otyłość to choroba wymagająca przewlekłego leczenia. Najgroźniejsza jest otyłość tzw. brzuszna, kiedy dochodzi do nadmiaru tkanki tłuszczowej trzewnej, co prowadzi do insulinooporności i zaburzeń metabolicznych, a przede wszystkim do nadciśnienia tętniczego, cukrzycy typu 2, zaburzeń lipidowych, dny moczanowej, miażdżycy i jej powikłań, chorób układu sercowo-naczyniowego czy nowotworów &#8211; mówi prof. Lucyna Ostrowska, kierownik Zakładu Dietetyki i [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/prof-lucyna-ostrowska-to-choroba-nie-defekt-kosmetyczny/">Prof. Lucyna Ostrowska: To choroba, nie defekt kosmetyczny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="200" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1-200x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1-200x300.jpg 200w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1-683x1024.jpg 683w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1-768x1152.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1-600x900.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1-1024x1536.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1-1365x2048.jpg 1365w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1-150x225.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1-300x450.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1-696x1044.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1-1068x1602.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2021/08/L.O-zdjecie-2017-1.jpg 1664w" sizes="auto, (max-width: 200px) 100vw, 200px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading"><strong>Otyłość to choroba wymagająca przewlekłego leczenia. Najgroźniejsza jest otyłość tzw. brzuszna, kiedy dochodzi do nadmiaru tkanki tłuszczowej trzewnej, co prowadzi do insulinooporności i zaburzeń metabolicznych, a przede wszystkim do nadciśnienia tętniczego, cukrzycy typu 2, zaburzeń lipidowych, dny moczanowej, miażdżycy i jej powikłań, chorób układu sercowo-naczyniowego czy nowotworów &#8211; mówi prof. Lucyna Ostrowska, kierownik Zakładu Dietetyki i Żywienia Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, kierownik Ośrodka leczenia Otyłości i Chorób Dietozależnych w Białymstoku.</strong></h2>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jeszcze dziś wiele osób obarczonych nadmiernymi kilogramami uważa, że to taka uroda. Nie przychodzi im do głowy, że to choroba, w dodatku przewlekła?</strong></h4>



<p><strong>? </strong>oraz wymagająca przewlekłego leczenia. Nie chodzi tu o nadmiar kilogramów, nabyty okazjonalnie, np. po świętach, ale o nadmiar tkanki tłuszczowej, który staje się przyczyną zaburzeń metabolicznych i schorzeń innych narządów. Najgroźniejsza jest otyłość tzw. brzuszna, kiedy dochodzi do nadmiaru tkanki tłuszczowej trzewnej, co prowadzi do insulinooporności i zaburzeń metabolicznych, a przede wszystkim do nadciśnienia tętniczego, cukrzycy typu 2, zaburzeń lipidowych, dny moczanowej, miażdżycy i jej powikłań, chorób układu sercowo-naczyniowego czy do niektórych nowotworów.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Kiedyś, a pewnie jeszcze i dziś, wśród sposobów na otyłość figuruje metoda, lansowana przez niektórych celebrytów: mniej jedz. Ale chyba nie do końca o to chodzi?</strong></h4>



<p>Faktycznie, to nie jest cała prawda. Bo chociaż nieprawidłowe odżywianie, niewłaściwe nawyki żywieniowe i mała aktywność ruchowa mają ogromny wpływ na powstawanie przewlekłej otyłości, to nie chodzi o ilości pożywienia, ale także o to, jak się odżywiamy. Przyczyn otyłości jest jednak wiele. Mogą to być czynniki środowiskowe, nastawienie hedonistyczne do żywienia, nieprawidłowa mikrobiota jelitowa, zaburzenia metaboliczne czy endokrynologiczne, stosowane leki, zaburzenia psychiczne czy nieprawidłowa sekrecja hormonów jelitowych. Część chorujących na otyłość może mieć predyspozycje genetyczne czy epigenetyczne. Z odpowiednią dietą powinna zawsze iść w parze indywidualnie dobrana i możliwa do wykonania aktywność fizyczna. Bez zmiany złego stylu życia redukcja masy ciała nie jest możliwa. Od tego należy zacząć leczenie otyłości: wykluczenie produktów słodkich, słonych, tłustych, wysoko przetworzonych. Jeśli chodzi o aktywność fizyczną, to ja zalecam ćwiczenia aerobowe, 30-40 minutowe, 3-5 razy w tygodniu. Nie jest to jednak reguła: dla tych, którzy są obciążeni dużą otyłością i do tej pory jedyną formą ich aktywności fizycznej było przejście z fotela przed komputerem na fotel przed telewizorem, może to być na początek 5-10 minut spaceru. Niekoniecznie od razu ćwiczenia, wystarczy szybszy spacer.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Kiedy wkroczyć z farmakoterapią?</strong></h4>



<p>Kryteria ustaliła Światowa Organizacja Zdrowia. Farmakoterapia wydaje się niezbędna, jeśli BMI jest wyższe lub równe 30, a dotychczasowa terapia niefarmakologiczna trwająca przez trzy miesiące nie przyniosła poprawy (w postaci redukcji o 5-10 proc. wyjściowej masy ciała). Podobnie,gdy BMI jest wyższe lub równe 27 kg/m kw., ale pacjent ma już powikłania cukrzycowe czy niealkoholową stłuszczeniową chorobę wątroby, czy inne powikłania generowane przez tkankę tłuszczową wisceralną, a dotychczasowe niefarmakologiczne metody nie dały oczekiwanych rezultatów w redukcji masy ciała i poprawie celów terapeutycznych (zaburzeń metabolicznych).</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Do kogo w pierwszej kolejności powinien trafić pacjent z otyłością?</strong></h4>



<p>Najpierw do lekarza rodzinnego, który zadecyduje, co dalej. Być może należy zacząć od leczenia choroby, mającej wpływ na powstanie otyłości, np. od zaburzeń hormonalnych wywołanych niedoczynnością tarczycy. Zawsze na początku należy podjąć diagnozowanie przyczyn i powikłań choroby otyłościowej. Zresztą, leczenie chorego z otyłością często wymaga współdziałania lekarzy kilku specjalności ? internisty, endokrynologa, diabetologa, kardiologa, ginekologa, a czasami i psychologa. Sam dietetyk na pewno nie wystarczy. Dietetyk jest członkiem zespołu terapeutycznego, który ma za zadanie zająć się edukacją żywieniową i modyfikacją stylu życia. U niektórych chorych z otyłością potrzebna jest stała współpraca z psychoterapeutą, u innych z fizjoterapeutą. Zlecenie takiej współpracy leży w kompetencjach lekarza. Państwowe ośrodki leczenia otyłości, które powstają w ramach programu KOS-BAR, zapewniają taką kompleksową opiekę (na razie dotyczy to tylko pacjentów z otyłością olbrzymią, skierowanych do leczenia bariatrycznego. Leczenie otyłości terapia systemowa, która powinna być oparta o zespół terapeutyczny.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jakimi lekami dysponuje lekarz i jaki jest mechanizm ich działania?</strong></h4>



<p>Każda terapia jest dobierana indywidualnie i jest to terapia wspomagająca, która nie zwalnia ze stosowania diety redukcyjnej i zwiększonej aktywności fizycznej. Na dzień dzisiejszy zarejestrowane są trzy leki (orlistat, naltrekson z bupropionem oraz liraglutyd), tak więc można dobrać terapię, która będzie w danym przypadku najskuteczniejsza. Jest to tym bardziej ważne, że czasami leczenie należy kontynuować latami, jak w innych chorobach przewlekłych. Orlistat zmniejsza wchłanianie tłuszczów pokarmowych w świetle jelita o ok. 30 proc., jest inhibitorem lipazy trzustkowej. Naltrekson z bupropionem działa w ośrodkowym układzie nerwowym (nasila uczucie sytości i działa na układ nagrody ? jest wskazany głównie dla pacjentów z nadmiernym apetytem na ulubione pokarmy i/lub zajadających stresy, dla rzucających palenie).Liraglutyd (analog peptydu jelitowego GLP-1) jest lekiem o różnych mechanizmach działania ? działa w efekcie inkretynowym, spowalnia opróżnianie żołądka, powoduje również sygnalizację obwodową z jelit do ośrodkowego układu nerwowego o zasyceniu organizmu pokarmem (głównie przez nerw błędny), działa też w ośrodkowym układzie nerwowym na ośrodek sytości i głodu oraz w układzie mezolimbicznym na ośrodek nagrody. To wielokierunkowe działanie sprawia, że stał się on lekiem z wyboru dla chorych z otyłością, ale również dla tych z powikłaniami metabolicznymi (insulinoopornością, stanami przedcukrzycowymi, cukrzycą typu 2, zespołem policystycznych jajników, niealkoholową stłuszczeniową chorobą wątroby, nadciśnieniem tętniczym, zespołem bezdechu sennego i innych).</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Część pacjentów uważa, że leki nie są im potrzebne, część się ich obawia?</strong></h4>



<p>Kiedy pacjent, mimo zmiany stylu życia, nie widzi poprawy, to znaczy, że sam sobie na pewno nie poradzi. Nie ma się czego obawiać; współczesne leki (w przeciwieństwie do tych starszej generacji, które m. in. powodowały zaburzenia układu sercowo-naczyniowego czy natury psychicznej) nie powodują takich niepożądanych skutków ubocznych. Analogi GLP-1 (w tym liraglutyd, semaglutyd) to całkowicie nowe grupy leków. Działają na ośrodek sytości i głodu, są więc jak najbardziej wskazane dla osób, które mają nadmierne łaknienie i nie mogą nad nim zapanować. Działają również na ośrodek nagrody, więc zmniejszają apetyt na ulubione pokarmy. Działania niepożądane mogą dotyczyć przewodu pokarmowego (nudności, wymioty, biegunki, zaparcia), ale zwykle są nieuciążliwe i szybko przemijają. Są to leki bezpieczne dla układu sercowo-naczyniowego, a wręcz poprawiają pracę tego układu (korzystnie wpływają na śródbłonki naczyniowe, zmniejszają stan zapalny, poprawiają parametry lipidowe, obniżają ciśnienie tętnicze).</p>



<p>W badaniach klinicznych znajdują się teraz jeszcze inne leki, z grupy hormonów jelitowych (mające między innymi efekt inkretynowy ? poprawiające działanie insuliny).</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jedną z metod leczenia otyłości jest operacja bariatryczna. To chyba jednak ostateczność?</strong></h4>



<p>W wielu przypadkach bardzo dużej otyłości to doskonała metoda, jednak aby efekt utrzymywał się jak najdłużej po leczeniu operacyjnym, pacjent musi nadal stosować właściwy styl życia, czyli metody niefarmakologicznego leczenia otyłości, a czasami konieczna może okazać się również farmakoterapia.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Ośrodków leczenia otyłości wciąż mamy za mało, także do tych prywatnych niełatwo się dostać. Jak można to zmienić?</strong></h4>



<p>Jak już wspomniałam, ośrodki są powoli organizowane i na pewno będzie ich więcej. Ale to nie wszystko: potrzebnych jest więcej obesitologów, czyli specjalistów leczenia otyłości, a z tym związana jest specjalizacja obesitologia, której ? póki co? w Polsce nie ma.</p>



<p><strong><em>Rozmawiała: Bożena Stasiak</em></strong></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/prof-lucyna-ostrowska-to-choroba-nie-defekt-kosmetyczny/">Prof. Lucyna Ostrowska: To choroba, nie defekt kosmetyczny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
