<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa Mięsak kościopochodny - Świat Lekarza</title>
	<atom:link href="https://swiatlekarza.pl/tag/miesak-kosciopochodny/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://swiatlekarza.pl/tag/miesak-kosciopochodny/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 18 Jul 2017 13:01:02 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Mięsak kościopochodny &#8211; podstępny nowotwór</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/miesak-kosciopochodny-podstepny-nowotwor/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Pinkosz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Sep 2013 12:39:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[Onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwory rzadkie]]></category>
		<category><![CDATA[Osteosarcoma]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 5 (28) 2013]]></category>
		<category><![CDATA[Mięsak kościopochodny]]></category>
		<category><![CDATA[bóle kości]]></category>
		<category><![CDATA[guzy Wilmsa]]></category>
		<category><![CDATA[mięsaki tkanek miękkich]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=910</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="696" height="464" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/magdalena_rychlowska-1024x682.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" fetchpriority="high" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/magdalena_rychlowska-1024x682.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/magdalena_rychlowska-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/magdalena_rychlowska-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/magdalena_rychlowska.jpg 1200w" sizes="(max-width: 696px) 100vw, 696px" /></div>
<p>Rzadki nowotwór &#8211; mięsak kościopochodny, dotyka najczęściej bardzo młodych ludzi i dzieci. Rozmawiamy o nim z dr n. med. Magdaleną Rychłowską-Pruszyńską, kierownikiem Kliniki Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Mięsak kościopochodny to rzadki nowotwór, jednak u dzieci i młodzieży występuje stosunkowo często. Jak wiele jest nowych zachorowań? W Polsce rocznie notuje się około 70 nowych zachorowań na [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/miesak-kosciopochodny-podstepny-nowotwor/">Mięsak kościopochodny &#8211; podstępny nowotwór</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="696" height="464" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/magdalena_rychlowska-1024x682.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/magdalena_rychlowska-1024x682.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/magdalena_rychlowska-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/magdalena_rychlowska-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/magdalena_rychlowska.jpg 1200w" sizes="(max-width: 696px) 100vw, 696px" /></div><h2>Rzadki nowotwór &#8211; mięsak kościopochodny, dotyka najczęściej bardzo młodych ludzi i dzieci. Rozmawiamy o nim z dr n. med. Magdaleną Rychłowską-Pruszyńską, kierownikiem Kliniki Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.</h2>
<p><strong>Mięsak kościopochodny to rzadki nowotwór, jednak u dzieci i młodzieży występuje stosunkowo często. Jak wiele jest nowych zachorowań?</strong></p>
<p>W Polsce rocznie notuje się około 70 nowych zachorowań na osteosarcoma. Szczyt zachorowania to druga dekada życia (10-20 lat) w czasie intensywnego wzrostu organizmu. Guz najczęściej lokalizuje się w okolicy kolana (dalsza część kości udowej lub bliższa część piszczeli) oraz bliższej części kości ramiennej, a także w okolicy barku. Klinika Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży jest ośrodkiem koordynującym leczenie mięsaka kościopochodnego w Polsce. Dzięki programowi Ministerstwa Zdrowia w naszej Klinice wykonujemy zabiegi chirurgiczne oszczędzające z endoprotezoplastyką włącznie u wszystkich dzieci z guzami kości, leczonymi na teranie kraju, u których jest to możliwe.</p>
<p>Osteosarcoma to nowotwór, który rozwija się bardzo podstępnie: objawy na początku są niewielkie i mało specyficzne: pojawiają się dolegliwości bólowe kończyny, obrzęk, guz. Pacjent najczęściej wiąże to z urazem tej okolicy. Dolegliwości czasem ustępują samoistnie albo po zastosowaniu leczenia przeciwbólowego. Dziecko idzie do szkoły, zapomina o bólu, on ustępuje, i czasem dopiero wieczorami ponownie daje o sobie znać.</p>
<p><strong>U dzieci w wieku dojrzewania często pojawiają się bole nóg, np. wzrostowe, czy spowodowane urazem?</strong></p>
<p>Dolegliwości bólowe zwykle kojarzy się z urazem, które miało dziecko. Dlatego bóle są często bagatelizowane przez rodziców ? w końcu drobne urazy u dzieci występują bardzo często. W przypadku nowotworu po pewnym czasie dolegliwości powracają, nasilają się. Szczególnie charakterystyczne są bóle nocne. Jeśli pojawiają się, to z dużym prawdopodobieństwem można podejrzewać proces nowotworowy. Bóle nocne są charakterystyczne dla złośliwych procesów nowotworowych. To sygnał alarmowy: pacjent powinien natychmiast trafić do lekarza.</p>
<p>Oczywiście wiele osób zgłasza się do lekarza wcześniej. Jeśli jednak rodzic mówi, że dziecko się uderzyło, lekarz zawsze myśli, że przyczyną dolegliwości bólowych jest uraz. Nowotwór kości to bardzo rzadka choroba i nie należy jej podejrzewać przy każdych dolegliwościach bólowych. Jeśli jednak pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości, trzeba wykonać zdjęcie rentgenowskie. Osteosarcoma to złośliwy, podstępny nowotwór.</p>
<p>Zdarza się, że pomimo tego, iż od pierwszych objawów do rozpoznania minęło niewiele czasu, pacjent w momencie rozpoznania ma już bardzo zaawansowany proces nowotworowy, nawet z przerzutami. U innych osób, chociaż minęło więcej czasu od pojawienia się pierwszych objawów do postawienia diagnozy, proces nowotworowy jest zlokalizowany, bez przerzutów.</p>
<p>Rodzice powinni wykazać czujność. Nawet jeśli pierwsze badanie RTG nic nie wykazało, to gdy dolegliwości nasilają się, pojawiają się bóle nocne, dziecko jest osłabione, zaczyna chudnąć, trzeba jeszcze raz zwrócić się do lekarza. Miałam takie przypadki, że proces nowotworowy był widoczny dopiero na kolejnych zdjęciach RTG.</p>
<p><strong>Dlaczego osteosarcoma pojawia się najczęściej u młodzieży?</strong></p>
<p>To okres bardzo intensywnego wzrostu, co prawdopodobnie stwarza sprzyjające warunki dla rozwoju tego nowotworu. Nie wiemy, jakie są przyczyny. Prawdopodobnie okres dojrzewania, intensywnego wzrostu, zmiany hormonalne powodują, że odpowiedź immunologiczna może być zaburzona, co sprzyja transformacji nowotworowej.</p>
<p><strong>W jakim wieku było najmłodsze dziecko z mięsakiem kościopochodnym, które pani doktor leczyła?</strong></p>
<p>Dziewczynka miała 5 lat. Poniżej 10. roku życia osteosarcoma zdarza się bardzo rzadko. Jednak niedawno był u nas w klinice siedmiolatek z tym schorzeniem.</p>
<p><strong>Często w momencie zdiagnozowania są już przerzuty?</strong></p>
<p>W zasadzie mówi się, że wszyscy pacjenci z osteosarcoma mają już przerzuty w momencie rozpoznania choroby, tyle że często są to mikrozmiany, niewidoczne w wyjściowych badaniach. U około 20-30 proc. osób w momencie rozpoznania proces nowotworowy jest już zaawansowany: są przerzuty do płuc, kości, albo zarówno do kości, jak i do płuc. Bardzo ważne jest to, by okres od pierwszych objawów do rozpoznania był jak najkrótszy. Chociaż, jak już wspominałam, nawet przy bardzo szybkim postawieniu diagnozy niekiedy zdarza się, że proces chorobowy jest już mocno zaawansowany.</p>
<p><strong>Jak wygląda leczenie mięsaka kościopochodnego?</strong></p>
<p>Osteosarcoma jest nowotworem chemiowrażliwym, ale nie chemiouleczalnym, a więc bez leczenia chirurgicznego terapia nie może być w pełni skuteczna. Leczenie składa się wyjściowo z chemioterapii, która ma na celu zmniejszenie masy guza i działanie na krążące komórki nowotworowe. W drugim etapie wykonywany jest zabieg chirurgiczny: musi zostać usunięte ognisko pierwotne oraz przerzuty ? jeśli są. Leczenie kończymy kolejnymi cyklami chemioterapii.</p>
<p><strong>Jak często jest możliwe wykonanie operacji oszczędzającej?</strong></p>
<p>Staramy się wykonywać operacje oszczędzające zawsze, gdy tylko jest to możliwe. Pod tym względem widać duży postęp. Na początku lat 80., gdy zaczynałam pracę jako onkolog, w zasadzie u wszystkich pacjentów z osteosarcoma konieczna była amputacja kończyny. Chemioterapia ? wówczas jednolekowa ? była podawana w drugiej kolejności. Efekty leczenia były jednak złe. Niewielu pacjentów przeżywało. Wprowadzenie leczenia kompleksowego ? chemioterapii wstępnej z następującym w drugiej kolejności zabiegiem operacyjnym oraz chemioterapią uzupełniającą ? zdecydowanie poprawiło wyniki leczenia. Obecnie u ponad 80 proc. pacjentów wykonujemy tzw. leczenie oszczędzające. U 10-20 proc. niestety nadal konieczna jest amputacja ? np. ze względu na lokalizację guza, jego wielkość lub brak odpowiedzi na leczenie i progresję choroby, pomimo zastosowanego leczenia.</p>
<p><strong>Jakie szanse na wyleczenie mają chore dzieci?</strong></p>
<p>U pacjentów, u których proces nowotworowy jest zlokalizowany, przeżycia pięcioletnie wynoszą około 70 proc. Jeśli chodzi o pacjentów, którzy w momencie postawienia diagnozy mają już przerzuty, rokowania są dużo gorsze ? pięcioletnie przeżycia to zaledwie około 35 proc.</p>
<p><strong>Jak ocenia pani leczenie w Polsce? Jest takie samo jak w innych krajach? Dostęp do leków jest taki sam, a szanse przeżycia porównywalne?</strong></p>
<p>Tak. Uczestniczymy w wielu międzynarodowych projektach związanych z leczeniem nowotworów ? nie tylko guzów kości, ale też większości pozostałych guzów litych u dzieci, jak guzy Wilmsa, nerwiak zarodkowy, mięsaki tkanek miękkich. Stosujemy europejskie standardy leczenia nowotworów. Według takiego samego schematu leczone są dzieci w Polsce, Niemczech, Włoszech, Anglii, Szwecji, Norwegii. Stosujemy te same leki, te same standardy leczenia. Nowotwory dziecięce należą do nowotworów rzadkich. Tylko dzięki ścisłej międzynarodowej współpracy onkologów dziecięcych i dzięki stosowaniu jednolitych programów leczniczych możemy w stosunkowo krótkim czasie zgromadzić znaczną liczbę pacjentów leczonych w taki sam sposób. Umożliwia to szybką ocenę skuteczności terapii, a wnioski płynące z badań wpływają na poprawę wyników leczenia.</p>
<p><strong>W ostatnich latach w terapii mięsaka kościopochodnego pojawił się nowy lek immunomodulujący. Czy może on poprawić skuteczność leczenia?</strong></p>
<p>Przez ostatnie dziesięć lat w zasadzie nie było żadnych nowych leków, które wpłynęłyby na poprawę wyników leczenia. To pierwszy, który jest szansą na ich poprawę: zwiększa przeżywalność pacjentów o około 8 proc. Uważa się, że wprowadzenie tego leku umożliwi kolejnej grupie pacjentów pomyślnie zakończyć leczenie przeciwnowotworowe. Lek ten już jest stosowany w krajach Europy Zachodniej ? jest on dostępny u naszych południowych sąsiadów. Może się wydawać, iż poprawa wyników o 8 proc. to mało. Jednak wzrost szans na wyleczenie o 8 proc. to bardzo dużo dla młodych osób chorych na nowotwór. Wadą tego leku jest wysoka cena. Warto jednak pamiętać, że liczba pacjentów, która mogłaby skorzystać z tego typu leczenia, też nie jest duża.</p>
<p><strong>Czy lek jest już dostępny w Polsce?</strong></p>
<p>Jest zarejestrowany, ale nierefundowany. Firma stara się, by znalazł się na liście leków refundowanych. W niektórych krajach wszedł już do refundacji, np. w Niemczech, Anglii.</p>
<p><strong>Spośród około 70 osób, które co roku w Polsce zachorują na mięsaka kościopochodnego, ile mogłoby zostać zakwalifikowanych to tego typu terapii?</strong></p>
<p>Muszą to być pacjenci bez przerzutów, po zabiegu operacyjnym. Myślę, że byłoby to rocznie około 30 osób. To młode osoby, które po przechorowaniu choroby nowotworowej wracają do normalnego życia. Mogą uczyć się, pracować. Są wyliczenia farmakoekonomiczne, jakie są korzyści, gdy wydamy pewną sumę pieniędzy na leczenie, a potem ta osoba będzie pracowała przez wiele lat, płaciła podatki. U nas nie ma jeszcze takiego farmakoekonomicznego spojrzenia na leczenie, jednak w wielu krajach jest ono już brane pod uwagę.</p>
<p><strong>W Polsce jednak nie liczy się tak życia?</strong></p>
<p>U nas nie ma jeszcze takiego podejścia.</p>
<p><strong>Pani doktor, a jak wygląda leczenie pacjentów, którzy skończyli 18 lat?</strong></p>
<p>Pacjenci do 18. roku życia są leczeni w naszej klinice, dorośli ? w oddziałach onkologii dla dorosłych. Nasza klinika jest w tej dobrej sytuacji, że nawet gdy pacjent kończy 18 lat, to może u nas kontynuować leczenie. Pacjenci chcą pozostawać pod naszą opieką, bo znamy każdego, pamiętamy historię jego choroby. Pacjenci po zakończonym leczeniu również mają problemy: leki, które otrzymują są kardiotoksyczne, nefrotoksyczne, hepatotoksyczne. Niektóre osoby nie mają powikłań, inne mają uszkodzone nerki, problemy z sercem. Niektórzy mają problemy emocjonalne: choroba nowotworowa to tak olbrzymi stres dla rodziców i dla dziecka, że potem trudno odnaleźć się w rzeczywistości. Próbujemy zrobić wszystko, by powrócili do normalnego życia. Moment zakończenia leczenia nie jest równoznaczny z wyleczeniem. O tym, że pacjent pokonał chorobę, dowiemy się po upływie pięciu lat. Ten okres ciągłego sprawdzania stanu zdrowia i wykluczania przerzutów jest dla pacjentów i ich rodzin bardzo trudny, nie da się o chorobie całkowicie zapomnieć, zwłaszcza, że istnieje ryzyko nawrotu. Trzeba też pamiętać, że po pewnym czasie u niektórych pacjentów istnieje ryzyko pojawienia się wtórnych nowotworów, np. po radioterapii. Życie z chorobą i po chorobie nowotworowej wymaga dużej odporności psychicznej: rodziców i dzieci.<br />
W leczeniu rzadkich typów nowotworów bardzo liczy się doświadczenie. Na wyniki leczenia duży wpływ ma każda procedura wykonana u pacjenta, poczynając od biopsji, po prawidłową kwalifikację i wykonanie zabiegu oszczędzającego. Liczy się duże doświadczenie w stosowaniu różnych terapii chemicznych, szczególnie u pacjentów nieodpowiadających na standardowe leczenie. To wszystko wpływa na ostateczny wynik leczenia.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/miesak-kosciopochodny-podstepny-nowotwor/">Mięsak kościopochodny &#8211; podstępny nowotwór</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mięsak kościopochodny i czerniak &#8211; choroby rzadkie w onkologii</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/miesak-kosciopochodny-czerniak-choroby-rzadkie-onkologii/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Świat Lekarza]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Apr 2013 12:38:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[Onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 2 (25) 2013]]></category>
		<category><![CDATA[leki immunomodulujące]]></category>
		<category><![CDATA[wemurafenib]]></category>
		<category><![CDATA[Ipilimumab]]></category>
		<category><![CDATA[choroby rzadkie]]></category>
		<category><![CDATA[onkolog]]></category>
		<category><![CDATA[refundacja]]></category>
		<category><![CDATA[AOTMiT]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwór]]></category>
		<category><![CDATA[Mięsak kościopochodny]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwory rzadkie]]></category>
		<category><![CDATA[debata]]></category>
		<category><![CDATA[czerniak]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=1742</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="696" height="464" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/10/mieaki-kosci-i-czerniaki-1024x682.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="mięsaki kości i czerniaki" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/10/mieaki-kosci-i-czerniaki-1024x682.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/10/mieaki-kosci-i-czerniaki-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/10/mieaki-kosci-i-czerniaki-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/10/mieaki-kosci-i-czerniaki-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/10/mieaki-kosci-i-czerniaki.jpg 1200w" sizes="(max-width: 696px) 100vw, 696px" /></div>
<p>Czerniak i mięsak kościopochodny to dwa stosunkowo rzadkie nowotwory. W ostatnich latach pojawiły się nowe terapie, które umożliwiają skuteczniejsze leczenie chorych z bardziej zaawansowanymi stadiami tych nowotworów. W debacie ?Choroby rzadkie w onkologii ? mięsaki kości i czerniaki? udział wzięli: prof. Jerzy Kowalczyk &#8211; kierownik Kliniki Hematologii, Onkologii i Transplantologii w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym im. prof. A. Gębali w Lublinie, krajowy konsultant w dziedzinie onkologii i hematologii [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/miesak-kosciopochodny-czerniak-choroby-rzadkie-onkologii/">Mięsak kościopochodny i czerniak &#8211; choroby rzadkie w onkologii</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="696" height="464" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/10/mieaki-kosci-i-czerniaki-1024x682.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="mięsaki kości i czerniaki" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/10/mieaki-kosci-i-czerniaki-1024x682.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/10/mieaki-kosci-i-czerniaki-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/10/mieaki-kosci-i-czerniaki-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/10/mieaki-kosci-i-czerniaki-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/10/mieaki-kosci-i-czerniaki.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 696px) 100vw, 696px" /></div><h2>Czerniak i mięsak kościopochodny to dwa stosunkowo rzadkie nowotwory. W ostatnich latach pojawiły się nowe terapie, które umożliwiają skuteczniejsze leczenie chorych z bardziej zaawansowanymi stadiami tych nowotworów.</h2>
<h3>W debacie ?Choroby rzadkie w onkologii ? mięsaki kości i czerniaki? udział wzięli:</h3>
<h5><span style="color: #d2091e;">prof. Jerzy Kowalczyk<span style="color: #000000;"> &#8211; </span></span>kierownik Kliniki Hematologii, Onkologii i Transplantologii w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym im. prof. A. Gębali w Lublinie, krajowy konsultant w dziedzinie onkologii i hematologii dziecięcej</h5>
<h5><span style="color: #d2091e;">prof. Piotr Rutkowski</span><span style="color: #d2091e;"><span style="color: #000000;"> &#8211; </span></span>kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków w Centrum Onkologii-Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie</h5>
<h5><span style="color: #d2091e;">dr Barbara Czaplicka </span>&#8211; poseł, przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Chorób Rzadkich</h5>
<h5><span style="color: #d2091e;">dr Czesław Czechyra </span>&#8211; poseł, członek Parlamentarnego Zespołu ds. Chorób Rzadkich</h5>
<h5><span style="color: #d2091e;">dr n. med. Wojciech Matusewicz </span>&#8211; prezes AOTM</h5>
<h5>oraz ze strony redakcji:</h5>
<h5><span style="color: #d2091e;">Jadwiga Kamińska</span> moderator</h5>
<h5><span style="color: #d2091e;">dr n. med. Waldemar Wierzba</span> &#8211; redaktor naczelny ?Świata Lekarza?</h5>
<h5><span style="color: #d2091e;">red. Paweł Kruś wydawca</span></h5>
<h3>Red. JaDWIGA Kamińska:</h3>
<p>Panie profesorze, z jakimi problemami najczęściej spotykają się pacjenci i lekarze w przypadku nowotworów rzadkich?</p>
<p>Prof. Piotr Rutkowski:</p>
<p>Leczenie nowotworów rzadkich, czyli takich, w przypadku których zachorowalność wynosi poniżej 6 na 100 tysięcy osób, jest jednym z priorytetowych zadań Unii Europejskiej. W UE prawie 3 mln osób cierpi na rzadkie nowotwory, sklasyfikowano ponad 190 ich typów, a przy obecnym postępie wiedzy ta liczba prawdopodobnie będzie rosnąć. Około 100 z nich to mięsaki.</p>
<p><strong>Mięsaki</strong> są trudne do zdiagnozowania, większość lekarzy nie ma wystarczającej wiedzy na ich temat. Najbardziej niepokojące są: późne diagnozowanie chorych i brak ośrodków referencyjnych. Te problemy już zrozumiały kraje Europy Zachodniej. W Polsce ogromne postępy poczyniła onkologia dziecięca, natomiast cały czas brakuje ośrodków referencyjnych dla dorosłych.</p>
<p>Problemem jest właściwe rozpoznanie nowotworów rzadkich: wymaga to zaangażowania wielu specjalistów, m.in. biologów molekularnych. Są też trudności w finansowaniu skutecznych terapii. To, że pacjentów jest niewielu, stwarza trudności w udowodnieniu skuteczności leków. Jeśli istnieje np. 100 typów mięsaka, na które notuje się około 1000 zachorowań rocznie, to na niektóre typy w tym czasie w Polsce zapadają np. trzy osoby! Brakuje informacji, edukacji pacjentów, nie ma też zbyt wielu firm komercyjnych, które chciałyby prowadzić badania nad tego typu terapiami. Dlatego ważne są badania akademickie.</p>
<p>W leczeniu nowotworów rzadkich ? wbrew pozorom ? odnotowujemy jednak sporo sukcesów. W Polsce można wyleczyć około 70-80 proc. chorych na mięsaki pod warunkiem, że pacjent szybko trafi do właściwego ośrodka referencyjnego, w którym będzie miał wykonaną pełną diagnostykę. W porównaniu do nowotworów częstych to bardzo dużo. Ogromną zmianę w leczeniu przyniosła biologia molekularna i leczenie celowane. Liczba potencjalnych nowych terapii rośnie. Wiele nowotworów rzadkich bardzo dokładnie rozszyfrowano molekularnie. W rzadkie nowotwory warto inwestować, gdyż można uratować wielu pacjentów.</p>
<h3>Red. Jadwiga Kamińska:</h3>
<p>Mięsak kościopochodny to nowotwór rzadki, ale jednocześnie jeden z najczęstszych nowotworów kości u dzieci i osób młodych. Jakie są przyczyny powstawania tego typu nowotworów? Jakie szanse mają pacjenci na dobrą diagnostykę i leczenie?</p>
<h3>Prof. Jerzy Kowalczyk:</h3>
<p><strong>Mięsak kościopochodn</strong>y to stosunkowo rzadki nowotwór, szczyt zachorowalności przypada pomiędzy 12. a 24. rokiem życia. W mojej klinice mogę zajmować się tylko pacjentami do 18. roku życia, potem NFZ stawia bariery, pacjent staje się pacjentem onkologicznym dorosłym. Niestety, o ile w ośrodku onkologii dziecięcej chory ma na bieżąco dostęp do każdego rodzaju diagnostyki i leczenia, o tyle w przypadku onkologii dorosłych dowiaduje się np., że wizyta jest możliwa za 2-3 miesiące i są ograniczenia co do terapii. Powinna być wyodrębniona grupa tzw. młodych dorosłych do 24.-26. roku życia. Ci pacjenci powinni być leczeni w oddziałach dedykowanych tylko tej grupie wiekowej.</p>
<p>Jeśli chodzi o zachorowalność na nowotwory kości u pacjentów poniżej 18. roku życia, to średnio notuje się 8,6 zachorowań rocznie na 1 milion. W Polsce mamy około 30-40 zachorowań na mięsaka kościopochodnego u dzieci. U 20 proc. pacjentów trafiających do naszych ośrodków stwierdza się przerzuty do płuc. U dzieci tempo wzrastania nowotworów jest większe niż u dorosłych. Zazwyczaj do powstania przerzutów w mięsaku kościopochodnym wystarczają 2-4 miesiące. Większość pacjentów trafia do nas po kilku tygodniach występowania objawów. Wszystkie choroby nowotworowe u dzieci i osób młodych musimy traktować jako choroby z tendencją do rozsiewania.</p>
<p>Bardzo ważne jest to, by pacjent był leczony w ośrodku wysoko specjalistycznym przez doświadczonych lekarzy. Badania przeprowadzone w USA i Niemczech wykazały, że różnica w efektach leczenia w ośrodku specjalistycznym oraz w ośrodku ogólnopediatrycznym, stosującym te same sposoby leczenia, wynosi nawet 40 proc. na korzyść ośrodka specjalistycznego.</p>
<h3>Red. Jadwiga Kamińska:</h3>
<p>Jakie objawy mogą sugerować, że dziecko ma ten typ nowotworu?</p>
<h3>Prof. Jerzy Kowalczyk:</h3>
<p>U dzieci mięsak kościopochodny najczęściej jest zlokalizowany w kości udowej. Pojawia się bolesność, obrzęk, oraz zaczerwienienie. Obecność tych objawów nie przesądza jednak o tym, że jest to nowotwór kości, trzeba to bardzo dokładnie sprawdzić.</p>
<p>Generalnie możemy wyleczyć około 60 proc. dzieci z rozpoznaniem mięsaka kościopochodnego. Niestety, ze względu na przepisy, nie mogliśmy wprowadzić w Polsce pełnego postępowania według programu EURAMOS. Jest to europejsko-amerykański program, który polega na nieco bardziej zintensyfikowanej chemioterapii i immunomodulacji, przynajmniej w grupie pacjentów z mniej zaawansowanym nowotworem. Niemożność zastosowania immunomodulacji z tego programu jest ograniczeniem, które być może nie pozwoli nam osiągnąć tak dobrych wyników, jakie staną się udziałem pacjentów w krajach Europy Zachodniej.</p>
<h3>Red. Jadwiga Kamińska:</h3>
<p>W jakim stopniu wprowadzenie immunoterapii może zwiększyć skuteczność leczenia?</p>
<h3>Prof. Jerzy Kowalczyk:</h3>
<p>Są podstawy, aby stwierdzić, że immunomodulacja, czyli zwiększenie reaktywności układu immunologicznego, wytworzenie pewnej niespecyficznej odporności działającej przeciwko komórkom nowotworowym, może dać efekt w postaci dłuższego życia chorych. Niestety, jest pewna bariera prawna. Musielibyśmy to leczenie zarejestrować jako niekomercyjne badanie kliniczne i liczyć się z dość dużymi dodatkowymi kosztami. Polskie prawo nie odróżnia sposobu rejestrowania badania komercyjnego prowadzonego przez przemysł farmaceutyczny od badania niekomercyjnego, które najczęściej prowadzi instytut, uniwersytet medyczny lub grupa badaczy, i które nie ma na celu zarejestrowania nowego leku, tylko poprawę wyników leczenia. A to ważna kwestia, gdyż w tej chwili na świecie pojawiają się nowe leki immunomodulujące, które mają podobne działanie jak dotychczas stosowany interferon. Mogą być bardziej skuteczne.</p>
<h3>Prof. Piotr Rutkowski:</h3>
<p>Immunomodulacja to bardzo atrakcyjna metoda leczenia. Niedawno pojawił się nowy lek ? mifamurtyd, który uzyskał już pozytywną opinię NICE. Dzięki niemu przeżycia całkowite pacjentów zwiększyły się o około 8-9 proc. To nie jest mało, biorąc pod uwagę fakt, że od 20 lat, czyli od kiedy do terapii mięsaków kości wprowadzono chemioterapię, wartości te w zasadzie nie uległy zmianie.</p>
<h3>Dr Wojciech Matusewicz:</h3>
<p>Mięsak kościopochodny to choroba znana mi osobiście ? w moim otoczeniu była osoba, która zachorowała w wieku 18 lat. Przeszła radykalną operację, potem silną chemioterapię. Z chorobą żyła jeszcze 18 lat.</p>
<p>To choroba ultrarzadka. Ważne jest jej szybkie wykrycie, zoperowanie, silna chemioterapia. Niestety, duże dawki chemii często powodują powikłania.</p>
<p>Około 10 temu w terapii pojawił się nowy <strong>lek immunomodulujący</strong>. W UE został zarejestrowany w 2009 roku. Ma status leku sierocego. Musi być podawany jednocześnie z lekami klasycznymi, czyli z klasyczną chemioterapią. Można go podawać tylko wtedy, gdy jeszcze nie doszło do przerzutów. Ten lek ogranicza postęp choroby, ale może mieć dużo działań niepożądanych. Niektóre z nich są związane z interakcjami z innymi lekami, np. niesteroidowe leki przeciwzapalne niwelują jego działanie i mogą powodować niebezpieczne działania niepożądane. Nie można go też podawać z innymi lekami immunosupresyjnymi, np. z cyklosporyną.</p>
<p>Na pewno ten lek mógłby okazać się bardzo skuteczny dla pewnej, niewielkiej grupy pacjentów. Jego producent musiałby wystąpić do Ministerstwa Zdrowia o program lekowy. Dopiero potem minister może zwrócić się do AOTM o wydanie rekomendacji.</p>
<h3>Red. Jadwiga Kamińska:</h3>
<p>Czerniak również jest określany jako nowotwór rzadki. W Polsce notuje się 2500&#8211;3000 zachorowań rocznie, niepokoi jednak to, że w ciągu ostatnich 20 lat liczba ta zwiększyła się aż o 300 proc&#8230;</p>
<h3>Prof. Piotr Rutkowski:</h3>
<p>Nowotwory skóry to jedne z najczęstszych nowotworów. W Polsce zapada na nie rocznie około 50 tys. osób. Nie wiemy, ile dokładnie jest w Polsce przypadków zachorowań na czerniaka. Myślę, że sporo jest u nas przypadków niezdiagnozowanych. W Czechach i Niemczech notuje się statystycznie trzy razy więcej przypadków czerniaka niż w Polsce. Przyrost zachorowań jest rzeczywiście dramatyczny: aż 12 proc. rocznie. Niestety wzrasta też liczba zgonów, zwłaszcza u mężczyzn.</p>
<p>Znamy przyczyny czerniaka. Pierwsza to promieniowanie UV ? już 20 lat temu WHO uznało je za czynnik kancerogenny. Druga to solaria. Większość krajów UE wprowadziła obostrzenia wiekowe ? korzystać z nich mogą osoby powyżej 18. roku życia. W Polsce takich obostrzeń nie ma. Średni wiek kobiet korzystających z solariów w Polsce wynosi 17 lat. A młoda skóra jest bardziej narażona na promieniowanie UV. Promieniowanie ultrafioletowe emitowane w solarium jest około 10 razy silniejsze niż promieniowanie słoneczne.</p>
<p>W przypadku czerniaka wczesne wykrycie i usunięcie zmiany to najskuteczniejsze metody leczenia: wyniki są na poziomie 93 proc. przeżyć pięcioletnich. Niestety w Polsce wiedza na temat czerniaka jest wciąż niewielka. W ramach Akademii Czerniaka OBOP przeprowadził ankietę wśród dorosłych Polaków: co trzeci ankietowany powiedział, widząc zdjęcie czerniaka, że nic by z nim nie zrobił, nie poszedłby do lekarza.</p>
<p>Zawansowane (przerzutowe) stadia czerniaka nadal bardzo trudno leczyć. Według polskich danych: po dwóch latach od rozpoczęcia leczenia żyło tylko około 12 proc. chorych, a po pięciu latach, jeśli doszło do przerzutów, praktycznie już nikt. Dlatego ten nowotwór był uważany za tak źle rokujący. Na szczęście to się ostatnio zmienia, gdyż pojawiły się nowe opcje leczenia.</p>
<h3>Red. Jadwiga Kamińska:</h3>
<p>Niestety, polscy pacjenci nadal mają problemy z dostępem do nowych terapii?</p>
<h3>Prof. Piotr Rutkowski:</h3>
<p>Jeden z nowych leków ? <strong>wemurafenib</strong> ? pojawił się ostatnio na listach refundacyjnych, natomiast ipilimumab ? nie. Rzecz polega na tym, że rozszyfrowaliśmy czerniaki. Dominującym zaburzeniem jest zaburzenie jednego genu ? BRAF. W polskiej populacji na 400 chorych na zaawansowanego czerniaka około 60 proc. ma zaburzenia tego genu. W przypadku mutacji genu BRAF zastosowanie wemurafenibu może przedłużyć chorym życie.</p>
<p>Drugim nowatorskim sposobem leczenia jest immunomodulacja. Ona nie działa na komórki raka, tylko na komórki układu immunologicznego chorego, pobudza je do odpowiedzi. Efekty zastosowania leku immunomodulującego są bardzo obiecujące: po 3-4 latach żyło 25 proc. chorych, którzy go przyjmowali, a tylko 10 proc. tych, którzy nie byli poddani leczeniu. Problem polega na tym, że nie wiemy, jak wybrać pacjentów, którzy dzięki leczeniu osiągną korzyść. Być może w przyszłości odkryjemy, którym chorym ten lek pomaga, albo będziemy łączyć obydwa leki i osiągać jeszcze lepsze wyniki.</p>
<p>To, że wkrótce pojawi się program terapeutyczny dla wemurafenibu, jest dobrą wiadomością. <strong>Ipilimumab</strong>, teoretycznie do tej pory był dostępny w ramach chemioterapii niestandardowej. Niestety tylko jeden wniosek o leczenie został rozpatrzony pozytywnie.</p>
<h3>Dr Wojciech Matusewicz:</h3>
<p>W ciągu ostatnich 20 lat nie nastąpił postęp w leczeniu farmakologicznym rozsianego, nieoperacyjnego <strong>czerniaka</strong>. Pierwszym nowym lekiem był ipilimumab, przeciwciało monoklonalne. W pewien sposób okazał się rewelacyjny: mediana przeżycia pacjentów po jego zastosowaniu wynosiła od 7 do 10 miesięcy dłużej w porównaniu do pacjentów stosujących tylko chemioterapię wielolekową. Oczywiście są też pacjenci, którzy żyją rok, dwa, a nawet kilka.</p>
<p>Ipilimumab został zarejestrowany w 2011 roku. Niestety nie ma czynników predykcyjnych, nie wiadomo, którzy pacjenci mogliby odnieść największą korzyść. W praktyce został on uznany za preparat drugiej, ostatniej linii leczenia jako terapia ostatniej szansy.</p>
<p>Obecnie leczenie ipilimumabem jest finansowane w dziewięciu krajach UE i EFTA: w Austrii, Danii, Finlandii, Niemczech, Luksemburgu, Norwegii, Szwecji, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii. Szkocka i australijska agencja technologii medycznych wydały ocenę negatywną.</p>
<p>Lek jest drogi, ma też, niestety, wiele działań niepożądanych. Może pogarszać jakość życia pacjentów. W programie lekowym, który analizowaliśmy, było dużo zastrzeżeń eliminujących pacjentów z kwalifikacji do leczenia: zły stan zdrowia, przerzuty do gałki ocznej, do centralnego układu nerwowego. Ten lek nie jest rewolucyjny, chociaż na pewno daje nadzieję pewnej grupie pacjentów. Biorąc to wszystko pod uwagę, rekomendacja AOTM była pozytywna co do drugiego rzutu leczenia czerniaka. Warunkiem było jednak to, że przy tak kosztownych terapiach producent musi zawrzeć pewne porozumienie z decydentami ochrony zdrowia, proponując pewne regulacje finansowe, np. mechanizmy podziału ryzyka. Sugerowaliśmy, że taki mechanizm powinien tu być zastosowany.</p>
<p>Spośród około 400 przypadków zaawansowanego czerniaka w Polsce, 60 proc. pacjentów ma mutację genu BRAF. Wemurafenib jest dla nich terapią celowaną. Został zakwalifikowany już do pierwszej linii leczenia, po niepowodzeniu chemioterapii. Zarejestrowano go w UE w 2012 roku, dlatego w Polsce nie mógł być stosowany w ramach chemioterapii niestandardowej, musiał powstać program lekowy. Opinie ekspertów były dość jednoznaczne, więc taki program powstał. Mediana przeżyć przy zastosowaniu tego leku wynosiła około 10 miesięcy ? tak więc w tym przypadku też mówimy o postępie, a nie o rewolucji w leczeniu.</p>
<p>Przy obecnym stanie wiedzy dowody naukowe dotyczące drugiej linii leczenia czerniaka ? jeśli chodzi o skuteczność terapii ? przemawiają na korzyść ipilimumabu. Trzeba jednak pamiętać o jego możliwych działaniach niepożądanych. Opinia AOTM była jednak pozytywna również co do tego leku, przy wszystkich zastrzeżeniach, o których wspominałem. Czekamy jeszcze na ostateczną decyzję.</p>
<h3>Red. Jadwiga Kamińska:</h3>
<p>Panie profesorze, jak pan się czuje, mając dwóch pacjentów w zaawansowanym stadium czerniaka ? jednego z mutacją genu BRAF, a drugiego bez tej mutacji ? gdy leczenie może pan zaoferować tylko temu pierwszemu?</p>
<h3>Prof. Piotr Rutkowski:</h3>
<p>Nikt z nas nie czuje się dobrze w takiej sytuacji. Na pewno jednak jest lepiej niż było, część chorych jest leczona. Wierzę, że obydwa leki będą dostępne dla pacjentów. Mam też nadzieję, że za rok będzie jeszcze więcej skutecznych leków, gdyż prowadzonych jest wiele badań, a ich wyniki są obiecujące. Jednak na pewno dziś nie czuję się komfortowo, gdy nie mogę podać leku niektórym pacjentom. A przede wszystkim to zła wiadomość dla pacjenta. Z medycznego punktu widzenia powinniśmy móc stosować obydwa te leki. AOTM oceniła obydwie terapie pozytywnie. Nie ma wątpliwości co do ich skuteczności klinicznej.</p>
<p>Coraz więcej wiemy o tych nowych lekach, wiemy, jak postępować, by zminimalizować ich działania niepożądane. Okazuje się, że ipilimumab powoduje tak silną odpowiedź immunologiczną, że organizm zaczyna atakować nie tylko komórki nowotworowe, ale też swoje własne, co powoduje np. bardzo ciężkie biegunki. Dlatego i lekarze, i pacjenci muszą być bardzo dobrze wyedukowani. Wemurafenib może zaś powodować inne nowotwory skóry ? dużo lżejsze niż czerniak, ale też wymagające leczenia.</p>
<p>Leki powodują działania niepożądane, ale z medycznego punktu widzenia chcielibyśmy mieć możliwość leczenia obydwoma preparatami. Polska na to zasługuje. Tak samo jak zasługuje na prowadzone przez cały czas, a nie tylko sporadycznie, zapobiegające nowotworom działania profilaktyczne.</p>
<h3>Dr Barbara Czaplicka:</h3>
<p>Pediatrzy, badając dziecko, oglądają też skórę. Mogą zaobserwować, że pojawiła się zmiana, której wcześniej nie było. Niestety interniści rzadko oglądają całego pacjenta. A oni też mogliby zauważyć większość niepokojących zmian i wdrożyć odpowiednie leczenie.</p>
<p>Podobnie jest w przypadku takich nowotworów, jak mięsak kościopochodny. My, pediatrzy, oglądamy dziecko, dotykamy je przy badaniu, dzięki temu łatwiej nam zauważyć wszelkie niepokojące objawy. Tak samo powinni postępować interniści. Właśnie dlatego tak ważne jest też prowadzenie edukacji wśród lekarzy. Mamy nadzieję, że przyniesie ona efekty.</p>
<h3>Red. Joanna Morga (PAP):</h3>
<p>Jakie są w Polsce podstawy do refundacji leków stosowanych w terapii nowotworów rzadkich? Takie same jak w przypadku nowotworów częstych?</p>
<h3>Dr Wojciech Matusewicz:</h3>
<p>Pacjenci często myślą, że brak wdrożenia nowego leku jest podyktowany brakiem możliwości finansowych. Chciałbym ten mit obalić. AOTM, wydając rekomendację, co prawda bierze pod uwagę efektywność kosztową, jeśli jednak jakiś lek okazuje się skuteczny, to wchodzi do refundacji. Dzieje się tak nawet jeśli jest droższy niż zakładały to kryteria efektywności kosztowej. Wiele takich leków jest refundowanych w ramach programów lekowych. Jeśli ewidentnie wykazują skuteczność kliniczną, to na pacjentach się nie oszczędza.</p>
<h3>Prof. Jerzy Kowalczyk:</h3>
<p>Wszystkie nowotwory u dzieci możemy traktować jak choroby rzadkie. Z punku widzenia ekonomiki państwa leczenie 1200 dzieci (tyle mamy rocznie zachorowań na nowotwory), jest ekonomicznie słabo uzasadnione. Stosujemy leki, które są niezarejestrowane, stosujemy je off label, czyli poza wskazaniami rejestracyjnymi. Koszty leczenia są wysokie, gdyż jeśli chcemy być skuteczni, to musimy stosować terapię wysoko dawkową, która wymaga również kosztownego leczenia wspomagającego. Muszę jednak przyznać, że decydenci, czyli MZ i NFZ, podchodzą do tego w rozsądny sposób. W przypadku dzieci brane są pod uwagę też inne czynniki.</p>
<h3>Red. Krzysztof Boczek (?Służba zdrowia?):</h3>
<p>Ile kosztowałoby leczenie czerniaka ipilimumabem? Czy rzeczywiście koszt ten jest tak duży, że budżet tego nie udźwignie?</p>
<h3>Prof. Piotr Rutkowski:</h3>
<p>Koszty terapii nowymi lekami są bardzo wysokie. Nie chciałbym jednak dyskutować na temat cen. Warto jednak podkreślić, że ipilimumab jest lekiem nieco innym niż wszystkie. Większość leków stosowanych w onkologii, szczególnie tych ukierunkowanych molekularnie, podaje się do momentu uzyskania progresji, co może trwać bardzo długo. Przy ipilimumabie sytuacja jest inna i dość niezwykła w onkologii: leczenie trwa tylko 12 tygodni. Podaje się tylko cztery dawki i lek albo działa, albo nie. Ta terapia ma ograniczony czas trwania. Problemem jest to, że nie wiemy, u których pacjentów lek zadziała. Jak na razie wiemy, że chory kwalifikowany do terapii ipilimumabem musi być w bardzo dobrym stanie ogólnym. Dlatego, oceniając lek dla AOTM, proponowaliśmy, by podstawowym kryterium kwalifikacji do terapii był stan pacjenta.</p>
<p>Być może za kilka lat będziemy dyskutować o całkiem nowych terapiach. Jest niebywały postęp, jeśli chodzi o nowe terapie dla chorych na czerniaki.</p>
<h3>Red. Jadwiga Kamińska:</h3>
<p>Miejmy nadzieję, że praca wszystkich specjalistów, pacjentów i dziennikarzy doprowadzi do tego, że świadomość społeczna w zakresie chorób rzadkich będzie rosła. Optymistyczne jest jednak to, że pojawiają się nowe leki, które mogą pomóc nawet w tych bardzo zaawansowanych stadiach chorób nowotworowych. Na razie, jeśli chodzi o dostępność tego typu terapii w Polsce, to idzie to opornie. Skoro jednak prof. Piotr Rutkowski jest optymistą i uważa, że będzie coraz lepiej, to nam także pozostaje dzielić ten optymizm i wierzyć w to, że decydenci doprowadzą do tego, że wszyscy pacjenci, którzy tego potrzebują, otrzymają leki.</p>
<p>Opracowała Katarzyna Pinkosz</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/miesak-kosciopochodny-czerniak-choroby-rzadkie-onkologii/">Mięsak kościopochodny i czerniak &#8211; choroby rzadkie w onkologii</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
