<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2022 - Świat Lekarza</title>
	<atom:link href="https://swiatlekarza.pl/tag/nagroda-zaufania-zloty-otis-2022/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://swiatlekarza.pl/tag/nagroda-zaufania-zloty-otis-2022/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 10 Dec 2025 11:36:41 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Dr hab. Mariusz Wyleżoł: Bezpieczna metoda leczenia śmiertelnej choroby, jaką jest otyłość</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/dr-hab-mariusz-wylezol-bezpieczna-metoda-leczenia-smiertelnej-choroby-jaka-jest-otylosc/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Pinkosz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 May 2022 18:38:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2022]]></category>
		<category><![CDATA[Dr hab. Mariusz Wyleżoł]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=14607</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Mariusz-Wylezol-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" fetchpriority="high" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Mariusz-Wylezol-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Mariusz-Wylezol-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Mariusz-Wylezol-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Mariusz-Wylezol-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Mariusz-Wylezol-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Mariusz-Wylezol.jpg 1000w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Istnieje powszechne zrozumienie dla leczenia chorób nowotworowych, jest to wręcz oczywistość. Tymczasem dla leczenia choroby otyłościowej brak jest takiego zrozumienia, podczas gdy zwiększa ona o 40% ryzyko rozwoju nowotworów złośliwych, a także wielu innych chorób, o czym wiedza jest tak nikła, że dla mnie wręcz jest to przerażająca i niezrozumiała sytuacja&#160;? mówi&#160;dr hab. Mariusz Wyleżoł, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/dr-hab-mariusz-wylezol-bezpieczna-metoda-leczenia-smiertelnej-choroby-jaka-jest-otylosc/">Dr hab. Mariusz Wyleżoł: Bezpieczna metoda leczenia śmiertelnej choroby, jaką jest otyłość</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Mariusz-Wylezol-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Mariusz-Wylezol-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Mariusz-Wylezol-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Mariusz-Wylezol-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Mariusz-Wylezol-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Mariusz-Wylezol-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Mariusz-Wylezol.jpg 1000w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading"><strong>Istnieje powszechne zrozumienie dla leczenia chorób nowotworowych, jest to wręcz oczywistość. Tymczasem dla leczenia choroby otyłościowej brak jest takiego zrozumienia, podczas gdy zwiększa ona o 40% ryzyko rozwoju nowotworów złośliwych, a także wielu innych chorób, o czym wiedza jest tak nikła, że dla mnie wręcz jest to przerażająca i niezrozumiała sytuacja</strong><strong>&nbsp;? mówi&nbsp;</strong><strong>dr hab. Mariusz Wyleżoł, kierownik Warszawskiego Centrum Kompleksowego Leczenia Otyłości i Chirurgii Bariatrycznej w Szpitalu Czerniakowskim w Warszawie, laureat Specjalnej Nagrody Zaufania Złoty OTIS: za popularyzację wiedzy o otyłości jako chorobie, którą można i trzeba leczyć.</strong></h2>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jak to się stało, że zaczął Pan operować chorych na otyłość? Dziś jest to mało znana gałąź chirurgii, przed laty to była niemal nieznana metoda leczenia.</strong></h4>



<p>O wielu rzeczach w naszym życiu decyduje przypadek. Po ukończeniu studiów na Śląskim Uniwersytecie Medycznym rozpocząłem pracę w klinice chirurgii w Zabrzu. Było to wówczas, na przełomie lat 80. i 90., jedyne miejsce, w którym regularnie wykonywano operacje bariatryczne. Na stażu podyplomowym zostałem zatrudniony w przyklinicznej poradni chirurgicznego leczenia otyłości. To niesamowite, że 30 lat temu taka poradnia już istniała: na pewno była to pierwsza w Polsce, a nie wiem, czy nie pierwsza w Europie i nawet na świecie poradnia, która miała w nazwie chirurgiczne leczenie otyłości. Moje pierwsze doświadczenia w pracy z tą grupą chorych były zastanawiające. Operacje polegały wówczas na olbrzymim rozcięciu brzucha; powikłania pooperacyjne nie były rzadkością, a mimo to chorzy się na to decydowali, niejako w akcie rozpaczy. Sam zadawałem sobie pytanie, jak to jest, że decydują się na tak dramatyczne operacje w sytuacji, kiedy przecież wystarczyłoby może? mniej jeść i więcej się ruszać.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>W dodatku właściwie nie są tak bardzo chorzy, to znaczy np. nie mają nowotworu, który trzeba usunąć?</strong></h4>



<p>Mimo że nie dysponowaliśmy wówczas wynikami badań naukowych ? którymi obecnie dysponujemy, wyraźnie wskazującymi, że choroba otyłościowa nie jest winą chorego ani jego wyborem ? to sami pacjenci bardzo szybko przekonali mnie, że są bezradni w obliczu choroby, a między bajki można włożyć wszystkie pobożne życzenia osób z ich otoczenia dotyczące poradzenia sobie z nią, bo nie da się samowyleczyć z choroby otyłościowej. Te doświadczenia zainspirowały mnie, żeby zająć się tą częścią medycyny i tą częścią chirurgii, czyli leczeniem chorych na otyłość. Stało się to, można powiedzieć, moim sensem życia.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Ile osób już Pan zoperował? Tysiące?</strong></h4>



<p>Regularnie wykonuję tygodniowo kilka operacji bariatrycznych; jeśli to przemnożymy przez liczbę tygodni w roku i liczbę lat, to na pewno będą tysiące operacji. Ta dziedzina bardzo mnie wciągnęła, a jednocześnie zdawałem sobie sprawę z tego, jak bardzo te operacje są inwazyjne. To zainspirowało mnie, żeby w 1998 r. rozpocząć wykonywanie tych operacji techniką laparoskopową. Dziś to już jest standard, jednak w latach 90. otyłość była przeciwwskazaniem do zastosowania techniki laparoskopowej. Zastosowaliśmy ją w nadziei, że mniejszy uraz pozwoli na uzyskanie lepszych wyników i mniejszej liczby powikłań. To się potwierdziło. Jestem dumny, że jako pierwszy w Polsce wykonywałem te operacje laparoskopowo. W tamtych latach na palcach dwóch rąk można byłoby policzyć chirurgów, którzy wykonywali tę operację techniką laparoskopową w Europie.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Trzeba było dużej odwagi, żeby zdecydować się na wykonywanie operacji laparoskopowych, skoro otyłość była przeciwwskazaniem.</strong></h4>



<p>Może mówiłbym nie tyle o odwadze, ile o zrozumieniu całokształtu sytuacji. Książek dotyczących technik laparoskopowych nie pisali chirurdzy zajmujący się leczeniem otyłości, bo wówczas ich jeszcze nie było. Chirurdzy, którzy znali tę grupę chorych, doskonale zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, jakie korzyści może przynieść wdrożenie technik laparoskopowych do przeprowadzania operacji. Bardzo szybko to sobie uświadomiłem i podjąłem działania, żeby nie był to akt odwagi, tylko akt odpowiedzialny. Najpierw udałem się na szkolenia zagraniczne, a potem ? przy wsparciu doskonałego chirurga ze Szwajcarii, który przyjechał do nas do kliniki w Zabrzu ? przeprowadziłem pierwsze tego typu operacje. To był przełom.</p>



<p>Wprowadzeniu techniki laparoskopowej chirurgia bariatryczna zawdzięcza dziś swoją pozycję. Jesteśmy w stanie zaoferować tej grupie chorych bezpieczną metodę leczenia śmiertelnej choroby, w obliczu nadal dużej bezradności, jeśli chodzi o możliwości leczenia zachowawczego. Oczywiście obserwujemy bardzo duży postęp w leczeniu farmakologicznym choroby otyłościowej, nie mamy jednak obecnie odległych dowodów skuteczności leczenia farmakologicznego tak zaawansowanych postaci choroby. Dlatego terapia każdego chorego wymaga bardzo indywidualnego podejścia, a w razie niepowodzenia leczenia przy użyciu metod zachowawczych konieczne jest zastosowanie metod chirurgicznych, podobnie jak w wielu innych gałęziach medycyny.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Czy operowani pacjenci do Pana wracają? Widzi Pan odległe skutki, czy chirurgia bariatryczna przynosi efekty?</strong></h4>



<p>Praktycznie na co dzień spotykam chorych, którzy potwierdzają zasadność stosowania tej metody leczenia. Czy zajmowałbym się tym przez 30 lat, gdybym ze strony pacjentów miał informację zwrotną, że nie ma to sensu? Oczywiście, leczenie się zmienia, dziś mówi się o połączeniu metod farmakologicznych z chirurgicznymi.</p>



<p>Zajmowanie się tą dziedziną medycyny nie jest łatwe, ponieważ mało kto rozumie, czym jest leczenie chirurgiczne chorych na otyłość. Większość społeczeństwa, a także wielu lekarzy, nie rozumie tego, czym się zajmujemy, nie traktuje jako operacji, która ratuje ludzkie życie. Wciąż panuje przekonanie, że operacja bariatryczna to coś może trochę z pogranicza chirurgii estetycznej, kosmetycznej, może trochę widzimisię chorego, który ?jest leniwy, więc da sobie wyciąć żołądek?.</p>



<p>Istnieje powszechne zrozumienie dla leczenia chorób nowotworowych, jest to wręcz oczywistość. Tymczasem dla leczenia choroby otyłościowej brak jest takiego zrozumienia, podczas gdy zwiększa ona o 40% ryzyko rozwoju nowotworów złośliwych, a także wielu innych chorób, o czym wiedza jest tak nikła, że dla mnie wręcz jest to przerażająca i niezrozumiała sytuacja. Czy ktoś kwestionuje konieczność leczenia cukrzycy? A przecież w 90% przypadków jest ona efektem choroby otyłościowej. Uprawiamy medycynę paliatywną: dostrzegamy potrzebę leczenia cukrzycy, finansujemy ją, a marginalizujemy leczenie przyczyny, czyli choroby otyłościowej.</p>



<p>Cały czas istnieje błędne przekonanie, że otyłość jest wynikiem zaniedbania. Nie wiem, jak dotrzeć do społeczeństwa, do lekarzy z wiedzą, że choroba otyłościowa jest taką samą chorobą jak inne; to zaburzenie homeostazy organizmu, homeostazy energetycznej. Nikt nie liczy, ile wczoraj ?zjadł? sodu, czy też ile go wydalił, a jego stężenie u osób zdrowych jest prawidłowe. Są jednak choroby, które prowadzą do zaburzenia stężenia sodu i wówczas jest oczywiste, że podejmujemy leczenie chorego, a nie wmawiamy mu, że ma się sam wyleczyć. Podobnie jest z energią. Gdybym chorował na otyłość, to w moim organizmie nie byłoby mechanizmów, które mówią: ?Wystarczy, już nie dostarczaj więcej energii?. Nie mówiłbym do żony: ?Kochanie, dziękuję, nie dam rady więcej zjeść?, tylko powiedziałbym: ?Skarbie, wczoraj przygotowałaś świetne danie, chętnie bym coś zjadł?. Osoby chorujące na otyłość mają zaburzone mechanizmy odczuwania sytości, są cały czas głodne. Nie jest to jednak ich wina; tak grają im hormony, których nadal do końca nie znamy, nie rozumiemy, jeszcze wiele na ich temat nie wiemy, ale na pewno wyniki badań naukowych wskazują na taką przyczynę.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Wspominał Pan, że zaskoczyło Pana, że pacjenci decydowali się na operację, mimo że wiedzieli o możliwości ciężkich powikłań. Byli tak zrozpaczeni tym, że nie dają rady poradzić sobie z otyłością?</strong></h4>



<p>Nadal tak jest, bardzo szczegółowo informuję chorych o możliwych powikłaniach, które mogą wystąpić. Owszem, one są rzadsze, jednak gdy chory pyta mnie, jakie jest prawdopodobieństwo, że takie powikłanie wystąpi u niego, to odpowiadam: ?100 procent?, bo jeżeli dane powikłanie dotknie danego chorego, to będzie go dotyczyło w całości. Mam takie przekonanie, że gdy powiemy pacjentowi, że ryzyko przykładowo wynosi 2%, to ta informacja może być przez niego zbagatelizowana, a tymczasem decydując się na operację bariatryczną, on musi mieć pełną świadomość podejmowanego ryzyka związanego z tą metodą leczenia, zresztą jak ma to miejsce we wszystkich specjalnościach zabiegowych. Zastanówmy się, z jak straszną chorobą musimy mieć do czynienia, jeżeli chory, świadomy ryzyka związanego z operacją, decyduje się na nią, jak musi czuć się bezradnym w jej obliczu.</p>



<p>Proszę sobie wyobrazić, że czuje się Pani cały czas głodna. Wszyscy mówią: ?Zrób coś ze sobą, co Ty robisz, ogarnij się!?. Lekarz: ?NŻ, ŻP, nie wie Pani jak? Proszę do mnie przyjść po schudnięciu?. Wsiada Pani do autobusu, wszyscy patrzą, żeby tylko nie usiąść obok. W sklepie wszyscy myślą: ?Znowu ta gruba przyszła, żeby się najeść?. Nie wejdzie się do restauracji, bo wszyscy zabiją wzrokiem. Tak wygląda życie, a jednocześnie cały czas czuje się głód, bo tak działają hormony. A ile razy można odmówić sobie jedzenia, gdy czujemy się głodni: raz, dwa razy, niech każdy spróbuje. Tymczasem chory na otyłość cały czas czuje głód, nie dlatego, że ma słabą wolę, ale ponieważ ma nadmiar greliny, hormonu, który powoduje głód. A gdy spożywa jedzenie, to i tak nie odczuwa sytości, ponieważ nie ma poposiłkowego wydzielania GLP-1, co wiemy z badań naukowych.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Nie wystarczy, że zmienię dietę, będę jadła dużo mało kalorycznych warzyw?</strong></h4>



<p>Nie, bo organizm nie kalkuluje objętości, tylko kalorie. Po zjedzeniu dużej ilości warzyw może pojawić się dyskomfort w obrębie brzucha, nadbrzusza, przełyku, zgaga, ale mózg cały czas będzie wysyłał sygnał głodu.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Czasem nie ma więc wyjścia, operacja jest konieczna?</strong></h4>



<p>Nie ?czasem?, ale zgodnie ze wskazaniami opracowanymi przez towarzystwa naukowe, w oparciu o wyniki badań. Przykładowo w Polsce wskazania do leczenia chirurgicznego otyłości ma kilkaset tysięcy chorych. A zgodnie z wynikami badań naukowych odstąpienie od leczenia chirurgicznego zwiększa ryzyko zgonu w ciągu 10 lat aż o 80%.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Nie ma jednak możliwości, by zoperować kilkaset tysięcy osób.</strong></h4>



<p>Oczywiście, ale nie ulega wątpliwości, że wszyscy ci chorzy powinni być zdiagnozowani i leczeni. Niewykluczone, że lecząc chorych ? ale lecząc, a nie mówiąc: ?Jedz mniej, więcej się ruszaj?, bo to nie jest leczenie, tylko czarowanie ? uniknęlibyśmy konieczności wykonania wielu operacji. Musimy jednak tę chorobę rozpoznawać i leczyć.</p>



<p><em>Rozmawiała: Katarzyna Pinkosz</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/dr-hab-mariusz-wylezol-bezpieczna-metoda-leczenia-smiertelnej-choroby-jaka-jest-otylosc/">Dr hab. Mariusz Wyleżoł: Bezpieczna metoda leczenia śmiertelnej choroby, jaką jest otyłość</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dr Paweł Kukiz-Szczuciński: Na tych dzieciach widać kurz charkowskiej piwnicy</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/dr-pawel-kukiz-szczucinski-na-tych-dzieciach-widac-kurz-charkowskiej-piwnicy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Pinkosz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 May 2022 18:36:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[dr Paweł Kukiz-Szczuciński]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2022]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=14604</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Szczucinski-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Szczucinski-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Szczucinski-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Szczucinski-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Szczucinski-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Szczucinski-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Szczucinski.jpg 1000w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Dla lekarza ważna jest możliwość uczestniczenia w misji, w której ratuje się życie tak olbrzymiej liczby osób. To niezwykła radość, to takie uczucie, jak dla piłkarza zagrać w finale mistrzostw świata. W dodatku ma się świadomość, że naprawdę się te dzieci uratowało. Oczywiście nie działam sam, tylko w zespole, bo w medycynie nic nie zrobi [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/dr-pawel-kukiz-szczucinski-na-tych-dzieciach-widac-kurz-charkowskiej-piwnicy/">Dr Paweł Kukiz-Szczuciński: Na tych dzieciach widać kurz charkowskiej piwnicy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Szczucinski-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Szczucinski-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Szczucinski-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Szczucinski-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Szczucinski-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Szczucinski-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/05/Szczucinski.jpg 1000w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading"><strong>Dla lekarza ważna jest możliwość uczestniczenia w misji, w której ratuje się życie tak olbrzymiej liczby osób. To niezwykła radość, to takie uczucie, jak dla piłkarza zagrać w finale mistrzostw świata. W dodatku ma się świadomość, że naprawdę się te dzieci uratowało. Oczywiście nie działam sam, tylko w zespole, bo w medycynie nic nie zrobi się samemu. Szansa uratowania czyjegoś życia to największa radość, jaka może spotkać lekarza</strong><strong>&nbsp;? mówi&nbsp;</strong><strong>dr Paweł Kukiz-Szczuciński, lekarz pediatra, uczestnik misji medycznej w Ukrainie, laureat Nagrody Zaufania Złoty OTIS 2022 w kategorii Semper Idem: za niezłomność w sytuacjach nadzwyczajnych.</strong></h2>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Od marca jest Pan we Lwowie, koordynując po ukraińskiej stronie misję medyczną, jakiej wcześniej nie znał świat: ewakuację dzieci chorych onkologicznie z kraju, w którym toczy się wojna.</strong></h4>



<p>Udało nam się ewakuować już ok. 700 dzieci chorych onkologicznie i ich rodziny. Ja konwojuję je po stronie ukraińskiej, informuję bezpośrednio stronę polską, jaki jest stan ich zdrowia; współdecydujemy o tym, gdzie będą rozmieszczane, w jaki sposób zostaną przewiezione, czy będzie to autokar, czy karetka pogotowia, bo niektóre są w tak ciężkim stanie, że muszą być przewożone transportem medycznym.</p>



<p>Dla lekarza ważna jest możliwość uczestniczenia w misji, w której ratuje się życie tak olbrzymiej liczby osób. To niezwykła radość, to takie uczucie, jak dla piłkarza zagrać w finale mistrzostw świata. W dodatku ma się świadomość, że naprawdę się te dzieci uratowało. Oczywiście nie działam sam, tylko w zespole, bo w medycynie nic nie zrobi się samemu. Szansa uratowania czyjegoś życia to największa radość, jaka może spotkać lekarza.</p>



<p>Początkowo dowiedziałem się, że jest problem z dostarczeniem leków do Ukrainy. Szybko jednak stwierdziłem, że lepiej byłoby stamtąd ewakuować chore dzieci. Od ukraińskich lekarzy usłyszałem, że to ich marzenie, ale nie wiedzą, jak to zrobić. Ja wiedziałem; i dlatego znalazłem się w tym projekcie. Aczkolwiek muszę przyznać, że uczestnictwo w nim jest dla mnie bardzo dużym obciążeniem. Nie tylko ze względu na wojnę w Ukrainie. Nie mogę psychicznie pogodzić się z tym, że dzieci tak poważnie chore muszą uciekać przed wojną. Serce mi się kraje, kiedy widzę je w piwnicach, do których musimy schodzić, gdy jest alarm. To bardzo trudne psychicznie. Byłem w klinice u prof. Młynarskiego, gdzie są leczone dzieci chore na nowotwory; choroba nowotworowa dziecka jest bardzo trudnym przeżyciem. A tu dodatkowo mamy do czynienia z lękiem o życie, utratą domu i tragedią rodzin, które są rozdzielane. Ojcowie, a często też starsi bracia, zostają, walczą na wojnie. Jestem w środku tych dramatów. Opowiadają to nam. Gdy przyjeżdżają do szpitala, widać na nich kurz charkowskiej piwnicy. To bardzo ciężkie przeżycie, ale kiedy widzimy, że te dzieci udało się ewakuować, przywitał je prezydent Biden, prezydentowa Francji, pierwsza dama Polski, to ogromna satysfakcja i bardzo wzruszający moment.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Misja na Ukrainie nie jest pierwszą Pana misją. Co lekarza ciągnie w tego typu miejsca?</strong></h4>



<p>Jeździłem na granicę syryjsko-libańską, byłem po stronie syryjskiej. Widziałem wcześniej obrazy, które widzimy dzisiaj w Ukrainie. Byłem bardzo blisko składów broni chemicznej, które w 2016 r. zbombardowali Amerykanie. Byłem po stronie libańskiej, kiedy dokonano tego ataku. Widziałem bombardowania, efekty działania broni chemicznej, poparzone dzieci? Słyszałem też wiele takich historii. O pojechaniu w takie miejsce decyduje świadomość, że jest się tam niezastąpionym. Jeśli my tam nie pojedziemy, to tym dzieciom najprawdopodobniej nikt nie pomoże. Mówię głównie o dzieciach, bo one są w centrum moich zainteresowań.</p>



<p>Uczestniczyłem też w misji medycznej w Lombardii na początku epidemii COVID-19. Tam chodziło o coś innego: chcieliśmy pokazać naszą solidarność, a z drugiej strony zyskać informacje o przebiegu COVID-19, aby chronić nasze społeczeństwo. Aby uczestniczyć w tego typu projektach, nie wystarczy mieć dobre chęci. W przypadku misji ukraińskiej niezbędna jest znajomość dwóch języków (rosyjskiego i angielskiego), aby pełnić funkcję, którą pełnię. Trzeba być lekarzem i mieć doświadczenie w pracy międzynarodowej.</p>



<p>Mam świadomość, że jestem we właściwym miejscu i mogę oddać Opatrzności to, co otrzymałem: jestem zdrowym człowiekiem, mam rodzinę, mogę pracować jako lekarz ? to wielka sprawa. Brat mojego dziadka (Władysław Szczuciński) skończył medycynę, miał 26 lat i jako oficer został zamordowany w Charkowie. Ja mogę teraz pomagać dzieciom z Charkowa.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Historia zatoczyła koło?</strong></h4>



<p>Przyznam, że nawet nie pamiętałem, że on zginął w Charkowie. Teraz pracowałem z wieloma dziećmi z Charkowa; on nie mógł. Skończył studia w 1938 r., pracował rok jako lekarz. W 1940 został zamordowany przez NKWD.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Rodzina nie boi się, że coś się Panu stanie?</strong></h4>



<p>Myślę, że moja rodzina już się do tego przyzwyczaiła. Tym razem mają świadomość skali tego projektu. Mam od nich wsparcie.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Misja w Ukrainie jest najtrudniejsza spośród tych, w których brał Pan udział?</strong></h4>



<p>Tak, ze względu na to, że uciekinierami są dzieci chore na nowotwory, wraz ze swoimi rodzinami. Druga rzecz to realne zagrożenie dla naszego kraju.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Co Pana najbardziej zadziwiło i zaskoczyło w Ukrainie?</strong></h4>



<p>Niesamowita mobilizacja obywateli Ukrainy i ich wola walki. Wola walki jest 24 godziny na dobę, robi to ogromne wrażenie. To tak, jakby sobie wyobrazić piłkarzy, którzy na najwyższych obrotach przez cały mecz atakują bramkę przeciwnika, jednocześnie się broniąc. Zjednoczenie narodu ukraińskiego robi kolosalne wrażenie. Dla mnie ważne jest bycie tam, a dla nich ważne jest to, że jestem z nimi w Ukrainie. Przychodzę rano do szpitala, wychodzę bardzo późno. Oni bardzo by chcieli, aby NATO uczestniczyło w wojnie. To na dziś nie jest możliwe, jednak dla nich bardzo dużo znaczy fakt, że są ludzie, którzy przez cały czas są z nimi. I będą do końca.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Żołnierze walczą, a lekarze? Czy oni nie chcieliby ratować własnego życia, wyjechać do Polski?</strong></h4>



<p>Nie, tam jest wręcz odwrotna sytuacja. To ja próbuję przekonać część osób, żeby myślały o ewakuacji. Szczególnie młodych kobiet. Nie chcą. Rozumiem to, bo sam uległem takiemu nastrojowi, choć nie jestem obywatelem Ukrainy.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Misja ukraińska może nas czegoś nauczyć? Czy zło, którego ci ludzie doświadczyli, może przekuć się w jakieś dobro?</strong></h4>



<p>Bardzo bym chciał, żeby powtarzać tego typu operacje i kontynuować wspieranie dzieci onkologicznych w innych krajach. Oby nie było takiej konieczności.</p>



<p>Mam też nadzieję, że nas, Polaków, to pozytywnie zmieni. Przez bardzo długi czas był bardzo silny opór przed tym, żeby do Polski wjechała nawet garstka uchodźców. Oczywiście tu jest inna sytuacja ? mamy wojnę u naszych granic, uciekają kobiety, dzieci, nasi bracia i siostry. Będąc w Polsce, widzę dużo flag ukraińskich, dużo wyrazów poparcia. Jestem dumny z tego, że Polacy się tak zachowują. Mam nadzieje, że to się utrzyma, choć naturalną rzeczą jest, że gdy pojawia się duża grupa ludzi z innego kraju, to tworzą się pewne konflikty. Mam jednak nadzieję, że głównie pozostanie dobro.</p>



<p><em>Rozmawiała: Katarzyna Pinkosz</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/dr-pawel-kukiz-szczucinski-na-tych-dzieciach-widac-kurz-charkowskiej-piwnicy/">Dr Paweł Kukiz-Szczuciński: Na tych dzieciach widać kurz charkowskiej piwnicy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prof. Piotr Kuna: Decyzje w czasie pandemii nie zawsze były podejmowane zgodnie z wiedzą medyczną</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/prof-piotr-kuna-decyzje-w-czasie-pandemii-nie-zawsze-byly-podejmowane-zgodnie-z-wiedza-medyczna/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Pinkosz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Apr 2022 21:37:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[prof. Piotr Kuna]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2022]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=14575</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/KUNA_AGORA-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/KUNA_AGORA-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/KUNA_AGORA-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/KUNA_AGORA-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/KUNA_AGORA-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/KUNA_AGORA-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/KUNA_AGORA.jpg 1000w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Możemy na chwilę opóźnić liczbę zakażeń, stosując takie metody jak izolacja czy noszenie maseczek, ale tak naprawdę, jeżeli nie zaszczepimy wszystkich, to nie jesteśmy w stanie zapobiec zgonom. Dziś wiemy, że szczepienia nie chronią przed ponownym zakażeniem, na pewno jednak chronią przed ciężkim przebiegiem COVID-19 ? mówi prof. Piotr Kuna, kierownik II Katedry Chorób Wewnętrznych [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/prof-piotr-kuna-decyzje-w-czasie-pandemii-nie-zawsze-byly-podejmowane-zgodnie-z-wiedza-medyczna/">Prof. Piotr Kuna: Decyzje w czasie pandemii nie zawsze były podejmowane zgodnie z wiedzą medyczną</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/KUNA_AGORA-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/KUNA_AGORA-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/KUNA_AGORA-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/KUNA_AGORA-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/KUNA_AGORA-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/KUNA_AGORA-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/KUNA_AGORA.jpg 1000w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading"><strong>Możemy na chwilę opóźnić liczbę zakażeń, stosując takie metody jak izolacja czy noszenie maseczek, ale tak naprawdę, jeżeli nie zaszczepimy wszystkich, to nie jesteśmy w stanie zapobiec zgonom. Dziś wiemy, że szczepienia nie chronią przed ponownym zakażeniem, na pewno jednak chronią przed ciężkim przebiegiem COVID-19 ? mówi prof. Piotr Kuna, kierownik II Katedry Chorób Wewnętrznych i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, laureat Nagrody Zaufania Złoty OTIS kategorii Semper Idem: za niezłomność w sytuacjach nadzwyczajnych.</strong></h2>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Panie Profesorze, nagroda Złoty OTIS dla Pana za wierność wiedzy medycznej w czasie pandemii. Czy uważa Pan, że decyzje podejmowane podczas pandemii zawsze były zgodne z aktualną wiedzą medyczną?</strong></h4>



<p>Nie zawsze były one zgodne z danymi medycznymi opartymi na dowodach naukowych. Jedynym krajem, który zastosował się do danych medycznych opartych na dowodach naukowych, była Szwecja, co spotkało się z ogromną krytyką innych państw. Jeśli jednak popatrzy się na końcowy rezultat, to widzimy, że chyba jednak tamta droga była słuszniejsza niż wybory innych państw. Możemy na chwilę opóźnić liczbę zakażeń, stosując takie metody jak izolacja czy noszenie maseczek, ale tak naprawdę, jeżeli nie zaszczepimy wszystkich, to nie jesteśmy w stanie zapobiec zgonom. Dziś wiemy, że szczepienia nie chronią przed ponownym zakażeniem, na pewno jednak chronią przed ciężkim przebiegiem COVID-19. Podobnie jak w przypadku grypy: szczepienia nie chronią przed zachorowaniem, tylko przed powikłaniami grypy.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Na początku szczepionek jeszcze nie było, może w takim razie lockdowny i noszenie maseczek były jednak słuszne?</strong></h4>



<p>Częściowo te zalecenia były uzasadnione, jednak pojawiały się absurdalne zakazy, jak choćby zakaz wejścia do lasu, a w Chinach całkowite zamknięcie. Powiem tak: SARS-CoV-2 to nowy wirus, jednak wywołuje choroby, które my lekarze tak naprawdę dobrze znamy. Niestety doniesienia medialne w trakcie pandemii nastawione były w znacznej mierze na sensację i nastraszenie ludzi, to się udzieliło także wielu politykom. Natomiast rzeczywistym problemem była organizacja, standaryzacja opieki i wydolność ochrony zdrowia; lockdowny służyły przede wszystkim zapobieganiu niewydolności systemu ochrony zdrowia. Nie mogłem się jednak pogodzić z tym, że odbywało się to kosztem leczenia innych chorób.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Był Pan jednym z niewielu lekarzy, którzy od początku powtarzali, że nie można przestać leczyć innych chorób przewlekłych. A niestety tak się stało.</strong></h4>



<p>Tak się stało i teraz widzimy, że tzw. nadmiarowe zgony to są zgony niepowiązane z COVID-19. Jesteśmy jednym z liderów światowych, jeśli chodzi o liczbę nadmiarowych zgonów, tak więc jednak nasze działania nie były dobre. Rozumiem, że działaliśmy w trudnej sytuacji, jednak wiele decyzji podejmowano pochopnie, np. tworzenie oddziałów covidowych w środku szpitala wielospecjalistycznego, który powinien leczyć wszystkich chorych. Powodowało to zaburzenia funkcjonowania całego szpitala i ograniczenie się do leczenia COVID-19 przede wszystkim. Inni chorzy się nie liczyli. A przecież są szpitale na obrzeżach miast, w lasach, są sanatoria ? tam można było organizować oddziały covidowe. Podobnie: czy miało sens tworzenie szpitali tymczasowych na stadionach, w wielkich halach, gdzie kilkadziesiąt osób leżało na jednej sali, oddychało tym samym powietrzem i zakażało się nawzajem? Albo stworzenie szpitala tymczasowego na stadionie, który przez dwa lata przyjął 800 osób, czyli mniej więcej 1 osobę dziennie? Czy rzeczywiście było to konieczne, czy bardziej na pokaz? Jakie były koszty takiego postępowania w sytuacji, kiedy nam ciągle brakuje pieniędzy na leczenie chorób przewlekłych i nowotworowych? Warto o to pytać, żeby w przyszłości nie powtarzać tych samych błędów.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Przez cały czas podkreślał Pan również, że nie tylko wirus jest ważny, ale też nasza odporność. A niestety przez wiele miesięcy dominował przekaz, że jesteśmy bezbronni wobec SARS-CoV-2.</strong></h4>



<p>Kluczem do skutecznej walki z infekcjami wirusowymi jest przede wszystkim rzetelne leczenie chorób przewlekłych. Jeśli pacjent ma cukrzycę, to kluczem jest dobra kontrola cukrzycy; jeżeli ma nadciśnienie tętnicze, to dobra kontrola nadciśnienia, a jak ma astmę, to dobra kontrola astmy. Po to, żeby spełniał takie normy jak zdrowy człowiek. Druga sprawa to dbanie o własną odporność, na co składają się: rozsądne odżywianie, dbanie o prawidłową masę ciała, ruch na świeżym powietrzu, dobre relacje z innymi ludźmi. Twierdzę, że to działa: lekarze z naszej kliniki opiekują się kilkunastoma tysiącami pacjentów w wieku podeszłym, z chorobami przewlekłymi układu oddechowego i wieloma współchorobowościami. Stosujemy proste zasady, rozmawiamy z nimi, tłumaczymy, cały czas leczymy, nie odmawiając nikomu pomocy, nawet w czasie pandemii. To nas blokowano, to nam nie pozwalano przyjmować pacjentów; to nie była inicjatywa lekarzy, tylko administracji. Mieliśmy z pacjentami stały kontakt telefoniczny i monitorowaliśmy ich stan zdrowia i muszę powiedzieć, że nie znam przypadku zgonu naszego pacjenta z powodu COVID-19. Jak to więc się stało, że są w Polsce miejsca, gdzie nie było nadmiarowych zgonów pacjentów, a jednocześnie są takie, gdzie tych zgonów było bardzo dużo. Trzeba się przyjrzeć, co się działo, porównać jednostki, gdzie nie było zgonów z tymi, gdzie było ich bardzo dużo, żeby wykazać, jakie błędy popełniono, by to się nie powtórzyło. Powinna nastąpić analiza, sprawdzenie, ale oczywiście tego się nie robi, bo są teraz inne problemy ? albo lęk przed pokazaniem, kto się dobrze opiekuje swoimi pacjentami, a kto źle.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Co było dla Pana największym wyzwaniem w czasie tej pandemii?</strong></h4>



<p>Największym wyzwaniem było to, że z dnia na dzień zakazano lekarzom przyjmowania pacjentów. Czułem ze strony administracji szpitala, że jest bardzo niezadowolona, że my pracujemy, przyjmujemy pacjentów i ich badamy. To był dla mnie szok, że osoby, które powinny dbać o ludzkie zdrowie i optymalnie to organizować, postawiły się w roli cerbera, który zabrania kontaktów z pacjentami, powołując się jednocześnie na polecenie wojewody i ministra zdrowia; nie wiem czy w ogóle takie zalecenia były.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Rozumiem, że to było w trosce o bezpieczeństwo lekarzy i pacjentów i stąd zalecenie teleporad.</strong></h4>



<p>Powiem tak: przecież my przez całe życie leczyliśmy chorych z grypą, zakażonych RSV, RV i innymi wirusami oraz osoby z zakażeniami bakteryjnymi. I nic złego się nie działo, pracowaliśmy z tymi chorymi na co dzień i ratowaliśmy ich w takich warunkach, jakie były w szpitalach. Można tak było robić, a teraz ma być inaczej? Wątpię. Wirus zostanie z nami na zawsze, oswoimy się z nim i wszystko będzie tak jak dawniej.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jaka teraz powinna być przyjęta strategia, jeśli chodzi o pandemię? Z jednej strony pojawia się nadzieja, że się skończyła. Część ekspertów przekonuje jednak, że wirus jest nieprzewidywalny.</strong></h4>



<p>Pandemia na pewno się skończyła, weszliśmy w okres endemiczny, wirus zostanie z nami. Czy należy coś robić? Myślę, że trzeba przestrzegać zwykłych zasad higieny: myć ręce, starać się utrzymywać dystans socjalny od innych osób, unikać dużych skupisk ludzi. Te zasady dotyczą nie tylko SARS-COV-2, ale także wszystkich wirusów wywołujących choroby układu oddechowego. Mamy teraz bardzo dużo zakażeń dróg oddechowych, badamy pacjentów panelem wielowirusowym, wykrywającym kilkadziesiąt wirusów. Okazuje się, że najczęściej zakaża obecnie wirus paragrypy, a nie SARS-CoV-2. Przebiegi tych infekcji są bardzo długotrwałe i często ciężkie. Nie ma jednak zaleceń i rekomendacji, żeby badać, jakie wirusy atakują drogi oddechowe ? to wynika z charakteru choroby, epidemiologii i swoistości testów do badania. Wiemy, że wirusów infekujących drogi oddechowe jest ponad 200, głównie są to wirusy sezonowe. Jeżeli chory jest dobrze leczony, to infekcja nie jest śmiertelna, chyba że dotyka pacjenta, który ma np. ciężką niewydolność krążenia lub nerek, ma źle leczoną chorobę podstawową. Infekcja każdym wirusem może zaostrzyć chorobę podstawową, doprowadzić do destabilizacji i nawet zgonu, ale jest to raczej zgon z powodu zaostrzenia choroby podstawowej. Dlatego mówimy, że trzeba bardzo dobrze leczyć wszystkich pacjentów z różnego rodzaju schorzeniami przewlekłymi. Nie ma natomiast zaleceń, żeby sprawdzać, jakim wirusem pacjent jest zakażony. Czasem robimy to u pacjentów, których stan się nie poprawia, żeby wiedzieć, jakie leczenie zaproponować. Oczywiście można to sprawdzać u wszystkich, ale pytanie: po co? Jeżeli robię badanie, to po to, żeby podjąć jakąś decyzję terapeutyczną, zmienić leczenie. Jeśli zaś jest to zwykła prosta infekcja wirusowa, na którą tak naprawdę nie ma leku, to badanie nic nie zmieni w moim postępowaniu. Po prostu powinienem od początku rzetelnie zadbać o zdrowie pacjenta, pod każdym względem. Badania są kosztowne, pieniądze lepiej przeznaczyć na inne potrzeby. Po drugie badania populacyjne na obecność wirusów dróg oddechowych przy niskiej częstości infekcji będą fałszywie wykrywały infekcje u ludzi zdrowych.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>W niektórych szpitalach pacjenci nadal muszą wykonać test w kierunku zakażenia SARS-CoV-2 przy przyjęciu do szpitala, nawet jeśli nie mają objawów. Czy to rzeczywiście ma sens?</strong></h4>



<p>Pytanie, jaki to jest test: antygenowy czy PCR. Test PCR wykrywa materiał genetyczny wirusa, i to w minimalnych ilościach. Żeby SARS-CoV-2 wywołał objawy, dość duża liczba cząsteczek wirusa musi zainfekować drogi oddechowe.</p>



<p>Dlatego testy antygenowe, wbrew pozorom, mogą być lepsze, ponieważ jeśli są dodatnie, a pacjent ma objawy, to mogą być spowodowane COVID 19. Pacjent jednak musi mieć objawy; jeśli ich nie ma, to nie ma choroby i nie ma wskazań do badania. Osoba zdrowa, która może mieć artefakty wirusa SARS-CoV-2 dające dodatni wynik PCR, nie może zakażać innych. Wiele decyzji, które w Polsce obowiązywały, nie miało sensu, jak choćby długie 14-dniowe izolacje. Kompletnie niepotrzebne, gdyż wiedzieliśmy, że wirus zakaża przez 5?7 dni od początku objawów. Potem można go wykryć, jednak nie ma on już potencjału zakażania. Niestety, działo się wiele rzeczy, które nie miały oparcia w rzetelnej wiedzy medycznej. Były spowodowane albo brakiem rzetelnej wiedzy, albo jakimiś emocjami, a może czyimiś interesami.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>W każdym razie dzisiaj nie uważałby Pan za sensowne, nawet w przypadku np. pacjentów onkologicznych, żeby byli badani przed przyjęciem do szpitala, jeśli nie mają objawów?</strong></h4>



<p>Uważam, że jeżeli pacjent nie ma objawów, to nie ma potrzeby go badać. To jest po prostu marnowanie środków pieniężnych, które powinny być przeznaczone na inne pilniejsze potrzeby medyczne. A jeżeli mamy badać na obecność SARS-CoV-2, to czemu nie badamy na obecność wirusa grypy, RSV czy paciorkowca, zapalenia płuc, albo Clostridium w przewodzie pokarmowym?</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Szerokim echem odbija się to, że została zlikwidowana tzw. rehabilitacja postcovidowa. Uważa Pan, że to jest słuszne?</strong></h4>



<p>Rehabilitacja postcovidowa jest bardzo ważna, jednak pacjent powinien mieć ją zaleconą przez lekarza POZ. Podstawą jest gimnastyka oddechowa: chodzenie i głębokie oddychanie. Czy to jest naprawdę tak trudne, że trzeba otworzyć specjalne ośrodki? Myślę, że każdy specjalista medycyny rodzinnej, każdy lekarz pracujący w POZ mógłby pacjenta nauczyć takiej rehabilitacji. Szczególnie że Polskie Towarzystwo Fizjoterapeutów opublikowało na swojej stronie internetowej informacje z dokładną instrukcją, jak prowadzić rehabilitację postcovidową u chorych z różnymi chorobami. Wystarczy przeczytać, każdy może robić to sam. Uważam, że to powinno być elementem kultury zdrowotnej. Rehabilitacja postcovidowa: to ładnie brzmi, ale czy coś daje? Chyba nie więcej niż nasza odpowiedzialność i staranie się o to, żeby być zdrowym. Może niektórzy ludzie potrzebują, aby ich przypilnować, żeby wykonywali ćwiczenia, jednak ja zawsze apeluję, żeby samemu zadbać o swoje zdrowie. Zachęcam do zajrzenia na strony Polskiego Towarzystwa Fizjoterapeutów. Uważam, że to świetnie opracowany poradnik, trzeba tylko z niego korzystać.</p>



<p><em>Rozmawiała: Katarzyna Pinkosz</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/prof-piotr-kuna-decyzje-w-czasie-pandemii-nie-zawsze-byly-podejmowane-zgodnie-z-wiedza-medyczna/">Prof. Piotr Kuna: Decyzje w czasie pandemii nie zawsze były podejmowane zgodnie z wiedzą medyczną</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski: Każda decyzja refundacyjna jest sukcesem</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/wiceminister-zdrowia-maciej-milkowski-kazda-decyzja-refundacyjna-jest-sukcesem/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Pinkosz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Apr 2022 21:34:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2022]]></category>
		<category><![CDATA[wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=14572</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/milkowski-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/milkowski-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/milkowski-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/milkowski-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/milkowski-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/milkowski-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/milkowski.jpg 1000w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>W chorobach populacyjnych, np. kardiologicznych, diabetologicznych, leczenie jest na pewno najmniej kosztowne, w przeliczeniu na jednego pacjenta, dlatego będziemy robić wszystko, co możliwe, żeby leczyć skutecznie na jak najwcześniejszych etapach. Z kolei w chorobach onkologicznych jak również rzadkich, populacje pacjentów są mniejsze, stąd ceny leków na osobę dużo wyższe, wiele jest też innowacyjnych terapii, niestety [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/wiceminister-zdrowia-maciej-milkowski-kazda-decyzja-refundacyjna-jest-sukcesem/">Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski: Każda decyzja refundacyjna jest sukcesem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/milkowski-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/milkowski-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/milkowski-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/milkowski-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/milkowski-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/milkowski-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/milkowski.jpg 1000w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading"><strong>W chorobach populacyjnych, np. kardiologicznych, diabetologicznych, leczenie jest na pewno najmniej kosztowne, w przeliczeniu na jednego pacjenta, dlatego będziemy robić wszystko, co możliwe, żeby leczyć skutecznie na jak najwcześniejszych etapach. Z kolei w chorobach onkologicznych jak również rzadkich, populacje pacjentów są mniejsze, stąd ceny leków na osobę dużo wyższe, wiele jest też innowacyjnych terapii, niestety drogich</strong><strong>&nbsp;? mówi wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski, laureat Specjalnej Nagrody Zaufania Złoty OTIS za łączenie interesów pacjentów, systemu i producentów oraz konsekwentne budowanie nowoczesnej ochrony zdrowia w Polsce.</strong></h2>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Panie Ministrze: nagroda specjalna Złoty OTIS 2022 dla Pana za umiejętność dialogu i łączenia środowisk pacjentów, klinicystów i decydentów. Na każdej liście refundacyjnej znajdują się oczekiwane nowe terapie. Trudno jest podejmować decyzje refundacyjne?</strong></h4>



<p>Tak, dlatego że każdej grupie chorych zależy na leku, który jest właśnie dla niej, każdy chory chciałby dostać lek, którego potrzebuje. To zrozumiałe, jednak nowych terapii jest bardzo wiele, trzeba wybierać. W chorobach populacyjnych, np. kardiologicznych, diabetologicznych, leczenie jest na pewno najmniej kosztowne, w przeliczeniu na jednego pacjenta, dlatego będziemy robić wszystko, co możliwe, żeby leczyć skutecznie na jak najwcześniejszych etapach, gdyż de facto jest to profilaktyka wielu powikłań i cięższych chorób. Trzeba też zrobić wszystko, by pacjenci systematycznie przyjmowali leki, co bardzo często jest problemem. Niedługo będziemy spotykali się z ekspertami w zakresie nadciśnienia tętniczego, z konsultantem krajowym, żeby zastanowić się, jak wdrożyć najlepsze leczenie i jak je monitorować; jak szkolić lekarzy, by właściwie leczyli, i pacjentów, by monitorowali ciśnienie tętnicze.</p>



<p>Z kolei w chorobach onkologicznych jak również rzadkich, populacje pacjentów są mniejsze, stąd ceny leków na osobę dużo wyższe, wiele jest też innowacyjnych terapii, niestety drogich.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Przychodzą do Pana eksperci, przychodzą pacjenci, chcą móc leczyć nowocześnie i w nowoczesny sposób być leczonym. Jak podjąć właściwą decyzję? Co położyć na szali?</strong></h4>



<p>Tu jest wiele kwestii, m.in. czy nowa terapia dotyczy dużej populacji czy niewielkiej; im większa populacja, tym trudniej, gdyż od razu trzeba założyć, że będzie to koszt 100-200 mln zł rocznie, a nawet więcej, trzeba znaleźć na to środki finansowe. W przypadku choroby rzadkiej programy lekowe kosztują np. 5-10 mln rocznie, wiemy jednak, że nie będą się mocno rozrastać, gdyż zachorowalność jest na stałym poziomie. W przypadku leków stosowanych w wielu wskazaniach, w przypadku choroby rzadkiej możemy zgodzić się na proponowaną przez producenta cenę, jednocześnie zaznaczając, że w programach lekowych, w których zgodnie ze wskazaniami będzie znacznie więcej pacjentów, taka cena nie będzie akceptowalna. Dużą rolę odgrywa też to, czy jest to pierwszy lek w danym wskazaniu, czy ma alternatywę, oraz jakie są jego efekty kliniczne. Staramy się zrobić wszystko, by zaoferować pacjentom nowe leczenie, gdyż dla wielu chorych nowe terapie są szansą. Inna sytuacja jest wówczas, gdy w danym wskazaniu mamy już leczenie, wtedy terapia konkurencyjna zwykle jest tańsza, łatwiej negocjować. Dodatkowy lek to również często inny mechanizm działania, tak więc również inne działania niepożądane i możliwość lepszego dopasowania terapii do konkretnego stanu klinicznego pacjenta. Mam też założony plan budżetowy, muszę go brać pod uwagę.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Ile ma Pan pieniędzy do wydania w tym roku na leki?</strong></h4>



<p>To nie jest takie proste; odpowiadam za część lekową budżetu, wiemy jednak, jakie są plany resortu w zakresie innych wydatków ? w tym wypadku świadczeń zdrowotnych w planie finansowym NFZ. W tym roku głównym elementem, na który musimy zabezpieczyć środki finansowe, jest kolejny etap wzrostu minimalnych wynagrodzeń w ochronie zdrowia. To zdecydowanie najdroższa ustawa, gdyby nie ona, to moglibyśmy powiedzieć, że mamy szansę na bardzo wiele nowych możliwości terapeutycznych. Oczywiście ta ustawa będzie miała wpływ na koszty systemu ochrony zdrowia również na lata przyszłe.</p>



<p>Druga rzecz to koszyk świadczeń gwarantowanych i taryfikacja: stomatologia, kardiologia, chirurgia, pediatria, onkologia, choroby wewnętrzne ? wszystkie te dziedziny czekają na nowe wyceny. Na przykładzie onkologii doskonale wiemy, że szybsza diagnoza, zwiększenie dostępności do diagnostyki molekularnej jest bardzo ważne i powiązane z późniejszymi efektami leczenia. Na te kwestie chcemy przeznaczyć więcej pieniędzy, gdyż leki są tylko elementem całego procesu terapii. Onkolodzy zwracają uwagę, że w raku płuca mamy już dostępny bardzo skuteczny lek, który powinien być stosowany po jednoczesnej radiochemioterapii, tymczasem jest ona stosowana u pacjentów bardzo rzadko, rzadziej niż w innych krajach, dlatego nie mogą oni również dostać tego innowacyjnego leczenia, mimo że jest dostępne. Należy więc poprawić organizację, wtedy efekty leczenia będą zdecydowanie lepsze. Dzięki wcześniejszemu rozpoznawaniu, szybszej diagnostyce, więcej pacjentów może być operowanych z powodów onkologicznych. Coraz częściej mówi się, że program lekowy powinien być częścią całego procesu leczenia, a poza tym elementem kontraktowania: powinny powstawać ośrodki kompleksowej diagnostyki i leczenia poszczególnych nowotworów<strong>.</strong></p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>O tzw. cancer unitach mówi się od dawna, dlaczego ich tworzenie tak długo trwa? Prof. Maciej Krzakowski niedawno mówił, że już rok temu środowiska ekspertów złożyły do ministerstwa program Lung Cancer Unitów, czyli ośrodków diagnozowania i leczenia raka płuca. Dlaczego jeszcze nie powstały, skoro wszyscy zgadzają się, że powinny?</strong></h4>



<p>Przyznam, że nie do końca wiem, ponieważ nie za wszystko w tym zakresie odpowiadam. Procedury diagnostyczne są finansowane; a odkąd istnieje karta DILO wprowadzono podstawową zasadę, że NFZ płaci za wszystkie wykonane świadczenia w onkologii. Dlatego pacjent powinien być zaopiekowany w pełnym zakresie, każdemu ośrodkowi powinno zależeć na jak najpłynniejszej opiece nad chorym. Niestety wiem, gdyż mówią o tym eksperci, że są problemy z konsylium, z diagnostyką, z monitorowaniem. Jeśli chodzi o centra narządowe, to ich celem jest wysoka jakość procesu terapeutycznego, trudno go jednak monitorować, jeśli diagnostykę i leczenie realizuje kilka jednostek. Jeśli jednak chodzi o same świadczenia, to są one finansowane, nie powinno być problemu z ich udzielaniem, a współpraca pomiędzy ośrodkami powinna być zorganizowana.</p>



<p>Przed laty, gdy procedury w kardiochirurgii były dobrze wycenione, to chociaż nie było jeszcze telemedycyny, wszystko bardzo dobrze działało, każdy ośrodek kardiochirurgiczny zapewniał nadzór nad kilkoma oddziałami kardiologicznymi, raz w tygodniu kardiochirurg przychodził na oddział i kwalifikował pacjentów na operacje, byli oni przenoszeni do oddziałów kardiochirurgicznych na wykonanie operacji ? czyli kontynuację leczenia. Dziś powinno być zdecydowanie łatwiej, ponieważ systemy informatyczne są sprawniejsze.</p>



<p>Wydaje mi się, że nasz system ochrony zdrowia będzie dobry wówczas, gdy nikt nikomu nie będzie musiał pomagać, niczego załatwiać, a każdy pacjent dostanie się do ośrodka, w którym powinien być leczony, zaś wypracowane schematy leczenia będą wszędzie właściwie stosowane. Na pewno złe leczenie nie jest opłacalne dla systemu ochrony zdrowia i co oczywiste również dla pacjenta.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Wracając do podejmowanych przez Pana decyzji refundacyjnych: która z nich była najtrudniejsza?</strong></h4>



<p>Najtrudniejsze są decyzje dotyczące największych grup pacjentów, gdyż powodują duże konsekwencje dla budżetu. Trudne decyzje dotyczą też chorób rzadkich. Bardzo poważną decyzją była np. refundacja leków w mukowiscydozie. Choć jest to choroba rzadka, to jednak udostępnienie nowych leków było dużym wyzwaniem, ze względu na bardzo wysokie koszty. Po drugiej stronie były jednak bardzo pozytywne efekty leczenia, o czym mówili pacjenci, którzy uczestniczyli np. w badaniach klinicznych. Również torakochirurdzy podkreślali, że często mogli zrezygnować z przeszczepiania płuc u pacjentów, którzy przyjmowali nowe leki, a wcześniej byli już kwalifikowani do przeszczepu. Nieetyczne byłoby nierefundowanie tego leczenia. Nie wiemy jeszcze, jak przełoży się to długofalowo na życie pacjentów, być może dzięki temu zyskają wiele lat życia. Na pewno za 5-10 lat ta terapia będzie zdecydowanie tańsza, a zapewne pojawią się kolejne, jeszcze bardziej skuteczne.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>A jaka decyzja przyniosła Panu największą satysfakcję, gdyż udało się udostępnić lek, być może po trudnych negocjacjach?</strong></h4>



<p>Za każdym razem cieszę się, gdy udaje się udostępnić pacjentom nowe terapie. Ostatnio takie decyzje dotyczyły okulistyki, AMD, DME. Bardzo się cieszę, że teraz udało nam się ułożyć bardzo dobry program leczenia raka wątrobowokomórkowego, którego leczenie było bardzo niedoskonałe. Każda decyzja refundacyjna jest takim sukcesem. Szkoda jednak, że nie pokazujemy efektów klinicznych, jakie osiągnęli pacjenci po 2-3 latach refundacji leczenia, jeśli chodzi o wydłużenie życia, poprawę jego jakości. Wiele rzeczy nie jest w ogóle monitorowanych, choć producenci zwracają na to uwagę we wnioskach refundacyjnych: dotyczy to np. różnic dla pacjentów, jeśli chodzi o chemioterapię i immunoterapię czy różnicy, jaką jest podawanie leków dożylnych w szpitalu lub terapii doustnej w domu.</p>



<p>Analizujemy pierwsze efekty bardzo nowoczesnego leczenia SM, kiedy leki podaje się tylko przez kilka dni w roku.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jest Pan ważną osobą i bardzo wpływową w systemie ochrony zdrowia. Co uważałby Pan, że należy w nim zmienić?</strong></h4>



<p>To nie jest tak, że jedna, dwie czy kilka osób ma wpływ na system ochrony zdrowia, nasz system opiera się na współpracy Ministerstwa Zdrowia z NFZ, AOTMIT, ekspertami klinicznymi, konsultantami, organizacjami pacjentów, ważną rolę odgrywają też producenci leków. Konieczna jest dobra współpraca między środowiskiem ekspertów a Ministerstwem Zdrowia i NFZ; jej efekty widać, gdy zmieniamy programy lekowe. Na pewno musimy patrzeć też na diagnozowanie, monitorowanie leczenia. Ważne jest też zdrowie publiczne ? pacjenci muszą dbać o siebie, wiedzieć, jak zapobiegać chorobom, jak się leczyć. Muszą wiedzieć, że lek nieprzyjęty nie działa. Choć oczywiście często nawet, jeśli wiemy, co robić, to nie zawsze tak postępujemy. Świetnie to widać w leczeniu wszystkich chorób przewlekłych, np. otyłości, nadciśnieniu tętniczym, cukrzycy. Oczekujemy, że wszyscy będą postępowali zgodnie z wytycznymi, a niestety nie zawsze jest to tak proste.</p>



<p>A jeśli chodzi o zmiany, to nie chciałbym do końca na to pytanie odpowiadać, ponieważ można powiedzieć, że jeśli wiem, co powinno być zrobione, to czemu tego nie robię? Najważniejsza jest systematyczna praca, żeby nie stracić czasu, kiedy pełniło się daną funkcję. Lepiej nie pełnić danego stanowiska, jeśli ktokolwiek zrobiłby to lepiej, bo jeśli ktoś nie do końca realizuje zadania, które są przed nim postawione, to wówczas jest to największa strata dla systemu ochrony zdrowia.</p>



<p>Dla pacjentów ogromną rolę odgrywa czas. Często nad wprowadzeniem nowej terapii pracujemy rok, półtora. Decyzja jest, pacjenci się cieszą, jednak dla części osób jest to już czas stracony, gdyż nie mogli skorzystać z leczenia, kiedy było im to potrzebne właśnie wcześniej. Oczywiście można to też powiedzieć również o firmach farmaceutycznych, aby szybciej wdrażały istotne nowości, które będą skuteczne dla pacjentów, choć ale oczywiście nie jest to takie proste.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Ma Pan świadomość tego, jak ważny dla pacjenta jest czas?</strong></h4>



<p>Tak; gdy pracowałem w Instytucie Kardiologii, kolega robił habilitację z systemów związanych z nagłym zatrzymaniem krążenia. Mówił, że wykonanie wszystkich procedur i uratowanie pacjentowi życia jest niezwykle proste, rzecz w tym, żeby pacjent i osoba udzielająca pomocy znalazły się we właściwym miejscu i właściwym czasie. Większość pacjentów umiera dlatego, że nie miała szczęścia znaleźć się w określonym miejscu i w oczekiwanym czasie.</p>



<p>Stefan Kardynał Wyszyński mówił, że ?Czas to Miłość?, a Pan Profesor Witold Rużyłło, odnosząc się do swojej dziedziny leczenia ostrych zespołów wieńcowych, mawiał: ?Czas to mięsień?; oczywiście wszyscy mają rację, bo czasu nigdy się nie cofnie. Możemy tylko właściwie wykorzystać dany moment.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Stara się Pan jak najlepiej wykorzystać czas bycia wiceministrem. To ogromna odpowiedzialność?</strong></h4>



<p>Przede wszystkim staram się dobrze zorganizować współpracę z moim zespołem. Dosyć dużo się udało osiągnąć, i z tego się cieszę.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Podziękowania od organizacji pacjentów pokazują, że wiele rzeczy się udało.</strong></h4>



<p>To prawda, zwracam jednak uwagę na organizację leczenia, również dlatego, że zawsze się tym zajmowałem, m.in. pracując wcześniej w Instytucie Kardiologii, w Instytucie Matki i Dziecka. Wdrażałem systemy informatyczne, dzięki którym widać, jak wiele można zmienić. Na leki przeznacza się ok. 17 proc. budżetu NFZ; i można powiedzieć, że leki odpowiadają właśnie za ok. 17 proc. naszego zdrowia. Znacznie większy wpływ ma organizacja leczenia, podstawowa opieka zdrowotna, dlatego niezbędna jest reforma POZ, lepsza współpraca ze specjalistami, poprawa diagnostyki, żeby były wykonywane te badania, które są potrzebne. Kolejna rzecz to informatyzacja, dzięki temu będzie można analizować, jak pacjenci są leczeni. Mamy w systemie wiele danych, konieczna jest ich analiza, np. czasu straconego na niewłaściwe leczenie, długą diagnostykę. To praca dla analityków, by poprawiali system ochrony zdrowia przez pokazywanie jego nieefektywności.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Długo Pan codziennie pracuje?</strong></h4>



<p>Długo ? ale wiele rzeczy wynosi się z domu. Mój Tato ma 81 lat i cały czas dużo fizycznie pracuje, po 16 godzin dziennie. Dziadek zawsze mówił, że nie można zjeść śniadania, nie zapracowując na nie?</p>



<p><em>Rozmawiała: Katarzyna Pinkosz</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/wiceminister-zdrowia-maciej-milkowski-kazda-decyzja-refundacyjna-jest-sukcesem/">Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski: Każda decyzja refundacyjna jest sukcesem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Marta Daszuta: Lepiej się czuję, gdy działam, nawet jeśli wymaga to ogromnego wysiłku</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/marta-daszuta-lepiej-sie-czuje-gdy-dzialam-nawet-jesli-wymaga-to-ogromnego-wysilku/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bożena Stasiak]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Apr 2022 21:35:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2022]]></category>
		<category><![CDATA[Marta Daszuta]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=14568</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="274" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Marta-Daszuta_new-e1650922674833-300x274.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Marta-Daszuta_new-e1650922674833-300x274.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Marta-Daszuta_new-e1650922674833-768x702.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Marta-Daszuta_new-e1650922674833-600x549.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Marta-Daszuta_new-e1650922674833-150x137.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Marta-Daszuta_new-e1650922674833-696x637.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Marta-Daszuta_new-e1650922674833.jpg 995w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Dla mnie bohaterami tej podróży były dzieci, zarówno trójka, którą sama wiozłam, jak i te czekające na granicy lub do niej idące. A były to pierwsze dni wojny, noc, było niezwykle zimno. Serce pękało na widok tych dzieci w kolejkach, które sięgały kilkudziesięciu kilometrów. Ja wiozłam dwie dziewczynki w wieku 6 i 7 lat oraz [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/marta-daszuta-lepiej-sie-czuje-gdy-dzialam-nawet-jesli-wymaga-to-ogromnego-wysilku/">Marta Daszuta: Lepiej się czuję, gdy działam, nawet jeśli wymaga to ogromnego wysiłku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="274" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Marta-Daszuta_new-e1650922674833-300x274.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Marta-Daszuta_new-e1650922674833-300x274.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Marta-Daszuta_new-e1650922674833-768x702.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Marta-Daszuta_new-e1650922674833-600x549.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Marta-Daszuta_new-e1650922674833-150x137.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Marta-Daszuta_new-e1650922674833-696x637.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Marta-Daszuta_new-e1650922674833.jpg 995w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading"><strong>Dla mnie bohaterami tej podróży były dzieci, zarówno trójka, którą sama wiozłam, jak i te czekające na granicy lub do niej idące. A były to pierwsze dni wojny, noc, było niezwykle zimno. Serce pękało na widok tych dzieci w kolejkach, które sięgały kilkudziesięciu kilometrów. Ja wiozłam dwie dziewczynki w wieku 6 i 7 lat oraz 11-miesięczne niemowlę ? mówi Marta Daszuta, laureatka Specjalnej Nagrody Zaufania Złoty OTIS: za niezłomność w sytuacjach nadzwyczajnych.</strong></h2>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Trzy dni po wybuchu wojny w Ukrainie, właściwie w jednej chwili zdecydowała Pani, aby jechać tam z pomocą. W domu mąż, troje niepełnoletnich dzieci, tu spokój, tam wielka niepewność. Trzeba ogromnej odwagi, żeby podjąć taką decyzję. Co spowodowało, że ruszyła Pani w tę podróż, skąd Pani wiedziała, dokąd skierować pierwsze kroki?</strong></h4>



<p>Decyzję faktycznie podjęłam błyskawicznie, a zmotywowała mnie do tego wiadomość od babci trójki małych dzieci, Ukrainki przebywającej już od kilku lat w Polsce. Znalazła mnie na FB na grupie ?Pomoc Ukrainie? i skontaktowała się ze mną, aby ratować jej córkę, która ma troje małych dzieci, w tym kilkunastomiesięczne niemowlę, chore, z wyłonioną stomią. Córka z rodziną mieszkała na terenach już zagrożonych działaniami wojennymi i najbardziej zależało jej, aby ratować to najmłodsze. Babcia tych dzieci błagała o pomoc w sprowadzeniu ich do Polski. Tak więc moja decyzja była szybka: pakuję w samochód najpotrzebniejsze na podróż rzeczy i jadę po nich.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Łatwo nie było?</strong></h4>



<p>Nie, ale to, co budujące, to spotkania z wyjątkowymi ludźmi podczas tej drogi, którzy ruszyli, aby pomóc naszym wschodnim sąsiadom. Wspaniale zachowywali się również nasi polscy pogranicznicy. Z wyjątkową empatią, wrażliwością. Regulowali kolejkami, nosili dzieci, rozdawali produkty pierwszej potrzeby, pomagali tym, którym było ciężko iść, załadowywali, rozładowywali sprzęty. Coś niesamowitego!</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>A jak wyglądała droga powrotna? Kilkugodzinna podróż z niemowlęciem, na dodatek ciężko chorym. Przecież Pani nie miała nawet możliwości, aby odpocząć, bo trzeba było jak najszybciej zapewnić choremu dziecku opiekę medyczną.</strong></h4>



<p>Tak, to była wyczerpująca droga, ale dla mnie bohaterami tej podróży były dzieci, zarówno trójka, którą sama wiozłam, jak i te czekające na granicy lub do niej idące. A były to pierwsze dni wojny, noc, było niezwykle zimno. Serce pękało na widok tych dzieci w kolejkach, które sięgały kilkudziesięciu kilometrów. Ja wiozłam dwie dziewczynki w wieku 6 i 7 lat oraz 11-miesięczne niemowlę. Te dzieci wspaniale się sobą opiekowały, wspierały, nawet nie marudziły. Nie obyło się też bez trudności. Tuż przed powrotem do Polski padł mi akumulator, na granicy udało się odpalić silnik z zaleceniem, że nie powinnam się zatrzymywać, bo całkiem padnie. Na szczęście udało się dojechać do Sandomierza, gdzie mieszkała babcia tych dzieci, która już przejęła dowodzenie. Rodzina ma się dobrze, niemowlę&nbsp; otrzymało&nbsp; odpowiednie&nbsp; leczenie.&nbsp; Jesteśmy w stałym kontakcie.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jak Pani rodzina zareagowała na decyzję o tym nagłym wyjeździe do Ukrainy? Nie próbowali Pani zatrzymywać?</strong></h4>



<p>Wiedzieli, że jak już podejmę jakąś decyzję i jestem pewna, że jest słuszna, to działam od razu.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Bo jest Pani kobietą niezłomną?</strong></h4>



<p>Jest mi trochę trudno tak o sobie myśleć, ale jeśli niezłomność rozumieć jako wartość swoim ideałom, to tak, mogę czuć się kobietą niezłomną. Mąż, który sam działa charytatywnie, najlepiej rozumiał motywy mojego postępowania, ale obawy oczywiście miał. Dzieci, jak to dzieci, młodsze spędzały noc u dziadków, więc nie do końca zauważyły moją nieobecność. Starszy syn, który rozumiał już sytuację, trochę się martwił, ale gdy wróciłam, to widziałam, że jest ze mnie dumny. A to miłe, bo nastolatkom rzadko zdarza się to w stosunku do rodziców.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Ludzie, którzy jechali z pomocą do Ukrainy i widzieli ten ogrom tragedii, po powrocie długo nie mogli dojść do siebie. Jak było z Panią?</strong></h4>



<p>Najpierw musiałam dojść do siebie fizycznie, wykąpać się, odespać. Oczywiście zostały ze mną widoki, które nie opuszczą mnie już do końca życia. Ponieważ lepiej się czuję, gdy działam, nawet jak wymaga to ogromnego wysiłku, sprężyłam się i znowu zaczęłam robić coś na rzecz Ukrainy. Przydały mi się moje osobiste, a także służbowe kontakty. Sporo pomagamy również jako firma. To jest dla mnie bardzo ważne, że moje prywatne przekonania są zgodne z tymi, które przyświecają mojemu miejscu pracy. A na kolejny weekend ponownie planuję wyjazd do Ukrainy, i pewnie nie ostatni.</p>



<p><em>Rozmawiała: Bożena Stasiak</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/marta-daszuta-lepiej-sie-czuje-gdy-dzialam-nawet-jesli-wymaga-to-ogromnego-wysilku/">Marta Daszuta: Lepiej się czuję, gdy działam, nawet jeśli wymaga to ogromnego wysiłku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prof. Janusz Limon: Od nowotworów do prokreacji, czyli życie jest cudem</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/prof-janusz-limon-od-nowotworow-do-prokreacji-czyli-zycie-jest-cudem/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Pinkosz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Apr 2022 21:33:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2022]]></category>
		<category><![CDATA[Prof. Janusz Limon]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=14565</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/limon-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/limon-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/limon-1024x1024.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/limon-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/limon-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/limon-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/limon-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/limon-1068x1068.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/limon.jpg 1284w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Mam specjalizację z genetyki laboratoryjnej medycznej oraz genetyki klinicznej. Po obronie rozprawy doktorskiej, założyłem w latach 70. XX wieku&#160; poradnię genetyczną w Gdańsku, była to pierwsza poradnia genetyczna w Polsce północnej. Już prawie 50 lat zajmuję się poradnictwem genetycznym. Przychodzą do nas rodziny, gdy istnieje ryzyko choroby genetycznej. Diagnozujemy dziś&#160; wiele chorób genetycznych, jest ich [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/prof-janusz-limon-od-nowotworow-do-prokreacji-czyli-zycie-jest-cudem/">Prof. Janusz Limon: Od nowotworów do prokreacji, czyli życie jest cudem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/limon-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/limon-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/limon-1024x1024.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/limon-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/limon-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/limon-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/limon-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/limon-1068x1068.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/limon.jpg 1284w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading"><strong>Mam specjalizację z genetyki laboratoryjnej medycznej oraz genetyki klinicznej. Po obronie rozprawy doktorskiej, założyłem w latach 70. XX wieku&nbsp; poradnię genetyczną w Gdańsku, była to pierwsza poradnia genetyczna w Polsce północnej. Już prawie 50 lat zajmuję się poradnictwem genetycznym. Przychodzą do nas rodziny, gdy istnieje ryzyko choroby genetycznej. Diagnozujemy dziś&nbsp; wiele chorób genetycznych, jest ich ok. 12 tysięcy ? mówi prof. Janusz Limon, genetyk, kierownik Katedry i Zakładu Biologii i Genetyki Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, członek PAN i PAU, laureat Nagrody Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, laureat Nagrody Zaufania Złoty OTIS za dorobek życia w medycynie.</strong></h2>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Pana praca zawodowa była związana z genetyką, przyczyniła się do rozpoznania mechanizmów genetycznych, jeśli chodzi o diagnozowanie i leczenie wielu nowotworów. Jakie były Pana najważniejsze odkrycia naukowe?</strong></h4>



<p>Niektóre nowotwory człowieka mają charakter dziedziczny, pewne odziedziczone mutacje predysponują do pojawienia się w ciągu życia nowotworu. Najbardziej znane to mutacje w genach BRCA1, BRCA2. Jeśli kobieta ma taką mutację, to ryzyko raka piersi w ciągu całego życia wynosi u niej 80 proc. Również aż 15 proc. kobiet z rakiem jajnika ma mutację dziedziczną w genie BRCA1, 2. Jeśli w rodzinie występuje rak piersi lub rak jajnika, to kobieta powinna mieć &nbsp;wykonane badania molekularne w kierunku obecności mutacji genetycznych, właściwie cała rodzina ma możliwość wykonania tego typu badania. To program MZ wczesnego wykrywania dziedzicznego raka piersi i jajnika, w którego realizację jestem zaangażowany.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Prowadził Pan prace dotyczące mutacji w genach BRCA1, 2 i w populacji polskiej. Na czym one polegały?</strong></h4>



<p>Badania mutacji w tych genach na dużą skalę rozpoczął prof. Jan Lubiński w Szczecinie. Mój ośrodek badał mutacje tego genu w populacji kobiet Pomorza. Prowadziliśmy też badania próbek krwi noworodków na obecność tej mutacji, sprawdzając, jaka jest częstość jej występowania.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Prowadził też Pan badania dotyczące zmian chromosomowych w guzach nowotworowych?</strong></h4>



<p>W latach 60. XX wieku w komórkach szpiku chorych na przewlekłą białaczkę szpikową wykryto dodatkowy chromosom ? nazwany chromosomem Filadelfia. Dziś jest on powszechnie badany u chorych na przewlekłą białaczkę szpikową co ma implikacje terapeutyczne. Rakotwórczy produkt białkowy genu fuzyjnego zlokalizowanego w tym chromosomie jest swoiście blokowany. Moim głównym zainteresowaniem były mięsaki, w których też szukaliśmy charakterystycznych chromosomów, decydujących o rozwoju choroby. Rzeczywiście, w niektórych mięsakach znaleźliśmy takie zmiany w chromosomach, które scharakteryzowaliśmy molekularnie. Obecnie są możliwości blokowania niektórych nieprawidłowych zmian w komórkach.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>To ważne okrycie, jeśli chodzi o leczenie?</strong></h4>



<p>Odkrycie miało dwa znaczenia: pierwsze diagnostyczne ? mięsaki są bardzo trudne w diagnostyce, a obecność określonej zmiany w chromosomach od razu klasyfikuje ten guz i ma implikacje terapeutyczne. Druga rzecz to znalezienie leku. Zajmowałem się też badaniami dotyczącymi guzów stromalnych przewodu pokarmowego: w badaniach uczestniczyło wielu polskich uczonych, pracujących m.in. w USA, Belgii, w Warszawie oraz nasz ośrodek w Gdańsku. Wykorzystaliśmy do badań charakterystyczne zmiany w genie KIT. Firma farmaceutyczna wyprodukowała lek, który blokuje swoiście ten gen. Ma to rewelacyjne przełożenie na leczenie.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Pana prace przybliżyły nas również do rozpoznawania i poznawania patomechanizmów chorób genetycznych.</strong></h4>



<p>Mam specjalizację z genetyki laboratoryjnej medycznej oraz genetyki klinicznej. Po obronie rozprawy doktorskiej, założyłem w latach 70. XX wieku&nbsp; poradnię genetyczną w Gdańsku, była to pierwsza poradnia genetyczna w Polsce północnej. Już prawie 50 lat zajmuję się poradnictwem genetycznym. Przychodzą do nas rodziny, gdy istnieje ryzyko choroby genetycznej. To poradnictwo bardzo się rozwinęło, gdyż postęp w diagnostyce jest ogromny. Diagnozujemy dziś&nbsp; wiele chorób genetycznych, jest ich ok. 12 tysięcy. Istnieje ogromna przepaść między diagnostyką ? obecnie możemy zbadać niemal wszystkie geny ? a leczeniem, aczkolwiek tu też postęp jest ogromny; przykładem jest SMA, dystrofia mięśniowa Duchenne?a. Wspólnie z panią Profesor Jolantą Wierzbą współpracujemy z organizacjami rodzin dzieci z chorobami rzadkimi. Organizowaliśmy konferencje, na które zapraszaliśmy wykładowców z najlepszych światowych ośrodków, lekarzy, dietetyków, rehabilitantów, psychologów, dzieci z chorobami rzadkimi i ich rodziny. Ta współpraca coraz bardziej się rozwija. W Gdańskim Uniwersytecie Medycznym kilka lat temu powstał ośrodek chorób rzadkich; gdzie dziecko może zostać zdiagnozowane i objęte leczeniem. Takie ośrodki są bardzo potrzebne, gdyż istnieją choroby genetyczne, które muszą być konsultowane nawet przez kilkunastu specjalistów. W ośrodku do chorego dziecka przychodzą specjaliści, którzy diagnozują i przekazują&nbsp; lekarzowi rodzinnemu informacje dotyczące choroby i zasad postępowania z takim dzieckiem.</p>



<p>Obecnie pracuję głównie jako genetyk w poradniach prenatalnych, dla kobiet z grup ryzyka.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Gdy przychodzi do Pana kobieta w ciąży, pada diagnoza wysokiego ryzyka urodzenia dziecka z poważną wadą genetyczną: co Pan jej mówi?</strong></h4>



<p>To bardzo indywidualna sprawa. Trzeba zebrać wywiad, czy jest matką samotnie wychowującą dziecko, czy miała poronienia, czy ma już chore dzieci, ile ma lat. To trudne rozmowy, jednak trzeba rozmawiać, uspokajać. Zawsze przed oczami mam twarze tych kobiet, wiele pacjentek pamięta się do końca życia.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Interesuje się Pan również historią chorób genetycznych przedstawioną w sztuce. Skąd takie zainteresowania?</strong></h4>



<p>Mam wielu przyjaciół malarzy, rzeźbiarzy, często pytali mnie, jak wyglądają osoby z chorobami genetycznymi. Zacząłem szukać obrazów, na których znajdują się takie postacie. Tak to się zaczęło, od wielu lat prowadzę też wykłady na ten temat.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Artyści często przedstawiają na obrazach osoby z chorobami genetycznymi?</strong></h4>



<p>Bardzo często. Wady rozwojowe, w tym genetyczne, były opisywane już 2 tys. lat przed narodzeniem Chrystusa. Przez wieki, gdy rodziło się dziecko z ciężką wadą, budziło lęk, przerażenie rodziców, czasami uważano, że to dziecko z nieprawego łoża. Interesuję się nie tylko tym, jaka choroba jest przedstawiona na obrazach, ale też, co ludzie wówczas myśleli o takim dziecku, jak opisywali. Mam nadzieję, że uda mi się ten materiał zebrać w formie książki.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Wydał Pan niedawno książkę ?Pasma i smugi? a wcześniej ?Przestrzenie i zaułki?, w opisie której napisano, że ta książka jest szukaniem sensu naszej egzystencji, poprzez pokazanie jej barw i cieni. Jako lekarz i genetyk, jak Pan widzi sens naszej egzystencji, chorób, także genetycznych? Czy to cierpienie: dziecka, często rodziców, ma sens?</strong></h4>



<p>W tej książce jest wiele refleksji związanych z pacjentami, z medycyną. Życie dostarcza mi zdarzeń do opisywania. Często widzę cierpienie kobiety, gdy dowiaduje się, że jej dziecko będzie bardzo chore, np. urodzi się bez mózgu. Według mnie, kobieta powinna decydować, czy chce urodzić tak chore dziecko czy nie. Niektóre kobiety chcą urodzić. To dla mnie zrozumiałe: jest oczekiwana ciąża; wiadomo, że dziecko umrze po urodzeniu, ale kobieta czeka, chce urodzić dziecko, przywitać je na tym świecie i pożegnać. Wie, że dziecko umrze, ale chce przez tych kilka minut, może godzin, być z dzieckiem. Jednak rozumiem też kobiety, które decydują się na przerwanie ciąży.</p>



<p>Są rodziny, nad którymi ciąży okrutny los. Dziś była u mnie w poradni kobieta, która straciła już sześć ciąż. Teraz jest w kolejnej, wygląda na to, że dziecko dobrze się rozwija. Ma 40 lat, jest bardzo szczęśliwa. Czy jednak dziecko będzie zdrowe? Trzeba być ostrożnym z rokowaniem. Są sytuacje, że wszystko wygląda tragicznie w czasie ciąży, a dziecko rodzi się zdrowe. Bywa też, że wygląda na to, że dziecko jest zdrowe, a jednak rodzi się chore. Są też choroby genetyczne, które rozwijają się w późniejszym okresie życia<strong>.</strong></p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>A pytanie o sens cierpienia, chorób?</strong></h4>



<p>Widzę sens w tym, że mimo cierpienia, bólu, kobieta decyduje się urodzić dziecko i je pożegnać. Patrząc na życie jako genetyk , zdaję sobie sprawę, jak jest to unikatowe i niesamowite wydarzenie. Proszę sobie wyobrazić: jest komórka jajowa i 60 mln plemników; każdy inny, a zapładnia tylko jeden. Powstaje zarodek. Niepowtarzalny, tak jak każdy z nas jest inny, niepowtarzalny i już nigdy się nie pojawi. Dlatego trzeba cenić ten moment, życie, które się pojawia. Choć ? jak mówiłem ? rozumiem kobiety, które chcą zapobiec cierpieniu: swojemu, dziecka. Jednak ta unikatowość i niepowtarzalność życia mówi, żeby chronić życie. Nigdy już nie będzie na świecie nikogo takiego jak ja, jak Pani.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Z punktu widzenia genetyka: życie jest cudem?</strong></h4>



<p>Tak. Widzę niezwykle skomplikowany proces powstawania życia, widzę czyhające zagrożenia. Jednak w którymś momencie życie już jest. Niektóre kobiety walczą kilkanaście lat, żeby mieć dziecko. Zrobią wszystko, żeby je mieć. Czy jednak jest sens szukać sensu życia, skoro tak wiele rzeczy jest w nim przypadkowe?</p>



<p><em>Rozmawiała: Katarzyna Pinkosz</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/prof-janusz-limon-od-nowotworow-do-prokreacji-czyli-zycie-jest-cudem/">Prof. Janusz Limon: Od nowotworów do prokreacji, czyli życie jest cudem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ewa Dux-Prabucka: To jest moje życie</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/ewa-dux-prabucka-to-jest-moje-zycie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Pinkosz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Apr 2022 21:31:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2022]]></category>
		<category><![CDATA[Ewa Dux-Prabucka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=14561</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dux-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dux-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dux-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dux-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dux-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dux-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dux.jpg 1000w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Za swój największy sukces zawodowy uważam po pierwsze stworzenie ? z niczego ?  ?Gazety Farmaceutycznej?, po drugie ? stowarzyszenie, które jest bardzo ważne, jeśli chodzi o przekazywanie wiedzy medycznej. Sukcesem jest 20 konferencji ?Polka w Europie?, które już się odbyły. Moim osobistym sukcesem jest też to, że nigdy nie prowadziłam z nikim żadnych wojen, nigdy nikogo nie podkopywałam, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/ewa-dux-prabucka-to-jest-moje-zycie/">Ewa Dux-Prabucka: To jest moje życie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dux-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dux-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dux-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dux-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dux-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dux-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dux.jpg 1000w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading"><strong>Za swój największy sukces zawodowy uważam po pierwsze stworzenie ? z niczego ?  ?Gazety Farmaceutycznej?, po drugie ? stowarzyszenie, które jest bardzo ważne, jeśli chodzi o przekazywanie wiedzy medycznej. Sukcesem jest 20 konferencji ?Polka w Europie?, które już się odbyły. Moim osobistym sukcesem jest też to, że nigdy nie prowadziłam z nikim żadnych wojen, nigdy nikogo nie podkopywałam, mogę spojrzeć sobie spokojnie w lustrze w twarz ? mówi Ewa Dux-Prabucka, laureatka Nagrody Zaufania Złoty OTIS za dorobek życia w dziennikarstwie medycznym</strong>.</h2>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Szefowa Stowarzyszenia dla Zdrowia, które od lat organizuje konferencje dla dziennikarzy, w tym słynne ?Polki w Europie?; wcześniej była Gazeta Farmaceutyczna i konferencje dla środowiska farmaceutów. Jak to się stało, że Ewa Dux zajęła się dziennikarstwem medycznym?</strong></h4>



<p>Pochodzę z rodziny, w której było wielu lekarzy. Wybrałam dziennikarstwo, gdy jednak po studiach zaczęłam pracę w ?Życiu Warszawy?, ktoś odkrył, że w rodzinie Duxów są prawie sami lekarze. Koleżanka z działu medycznego odchodziła na emeryturę, powiedziano mi, że najłatwiej będzie mi pisać o medycynie. Wcale nie miałam takich ciągot, chciałam pisać o teatrze, kinie, tzw. wysokiej kulturze. Pracę dyplomową w Instytucie Dziennikarstwa UW pisałam na temat działalności prasy i radia w czasie Powstania Warszawskiego.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jak do tego doszło, że z dziennikarki piszącej o zdrowiu i systemie ochrony zdrowia stałaś się szefową pisma, i prezesem jednego z dwóch stowarzyszeń dziennikarzy piszących o zdrowiu?</strong></h4>



<p>?Życie Warszawy? przestało wychodzić, dziennikarze rozeszli się po różnych mediach. Ja trafiłam najpierw do ?Nowego Światu?, ale po kilku miesiącach ówczesny minister zdrowia Marian Miśkiewicz, kardiolog, poprosił żebym została jego rzecznikiem. Powiedział, że woli, żebym była po jego stronie niż po stronie przeciwnej. Zostałam rzecznikiem prasowym, organizowałam konferencje, zobaczyłam, jak wygląda praca po tej ?drugiej? stronie. Potem byłam doradcą prasowym kolejnego ministra. A później pomyślałam, że pójdę na swoje: powstało Wydawnictwo Kwadryga i ?Gazeta Farmaceutyczna?; i tak zaczęła się moja przygoda z aptekami, farmacją. Trwała prawie 20 lat. W międzyczasie coraz częściej zauważałam, jak bardzo informacje dotyczące zdrowia są społeczeństwu potrzebne, ludzie ich poszukują, chcą czytać o chorobach, lekach, o tym, gdzie jest najlepszy szpital, gdzie się leczyć. W mediach nie była to jednak tematyka promowana, na pierwszym miejscu zawsze była polityka, a zdrowie czy nauka szły na dalszy plan. Wraz z kilkoma zaprzyjaźnionymi dziennikarkami zajmującymi się zdrowiem pomyślałyśmy, że warto to zmienić, m.in. poprzez lepszą edukację dziennikarzy, przekazywanie im najnowszych informacji dotyczących zdrowia i medycyny. Uznałyśmy, że warto założyć organizację, która będzie przekazywać taką wiedzę. Prekursorem był Dziennikarski Klub Promocji Zdrowia Wandy Konarzewskiej. W 2002 roku powołaliśmy Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia; inicjuje ono wiele przedsięwzięć edukacyjnych, których realizatorem technicznym&nbsp; jest Agencja DEVA PR.&nbsp; Stowarzyszenie bowiem jest organizacją non profit.</p>



<p>Stowarzyszenie ukonstytuowało się na promie, na środku Bałtyku, podczas pierwszej konferencji Polka w Europie. Wymyśliła ją wiceprezes Stowarzyszenia Ania Koprowicz z Radia Szczecin. To ona zaproponowała, żeby zorganizować konferencję, która będzie częściowo dotyczyła spraw polskich, a częściowo zagranicy; chodziło o to, żeby dziennikarze medyczni pojechali do innych krajów, żeby pokazać im, jak funkcjonuje ochrona zdrowia u naszych sąsiadów. Zawsze zaczynamy nasze konferencje w Polsce, na kolejnych uniwersytetach medycznych, a potem jedziemy zagranicę.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Stowarzyszenie organizuje szereg konferencji, ale słynie właśnie z ?Polki w Europie?; przez te lata ?Polka? pojechała m.in. do Wilna, Lwowa, Pragi, Wiednia, Berlina, Sztokholmu, Kopenhagi.</strong></h4>



<p>Byliśmy we wszystkich krajach skandynawskich (Finlandia, Norwegia, Szwecja, Dania), w Austrii, Czechach, na Węgrzech, w Niemczech, w Słowacji, na Litwie, Ukrainie i w Estonii. A w roku przystąpienia Polski do UE ?&nbsp;pojechaliśmy Brukseli. Zatrzymała nas dopiero pandemia.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>S</strong><strong>towarzyszenie skupia dziennikarzy z całej Polski, szczególnie dziennikarzy z mediów lokalnych. Dlaczego to tak ważne?</strong></h4>



<p>W Warszawie dziennikarze mają zdecydowanie łatwiejszy dostęp do autorytetów medycznych, wspaniałych lekarzy, znakomitych specjalistów. W mniejszych miejscowościach dostęp do wielkiej medycyny jest zdecydowanie utrudniony. Dziennikarze z mniejszych miast, np. z Koszalina, Słupska, Gliwic, Przemyśla czy Jarocina powinni mieć jednak tak samo prawo do zetknięcia się z wielką medycyną; to przyświecało i przyświeca nam w organizacji wszelkich wydarzeń edukacyjnych. Staramy się poruszać tematy, które są ważne, zapraszamy topowe nazwiska: krajowych konsultantów, profesorów prowadzących kliniki, znanych w Polsce, Europie, na świecie. Medycyna wciąż się zmienia, zależało nam na tym, żeby środowisko dziennikarzy medycznych również rozwijało się, uczyło. Kontakt z medycyną na wysokim poziomie dla wszystkich dziennikarzy jest ważny, jednak szczególnie dla dziennikarzy lokalnych, dzięki temu też oni budują swoje nazwisko, stają się kimś ważnym na swoim terenie. Poza tym dzięki naszym konferencjom ci dziennikarze poznali się, zaprzyjaźnili. Dziś w stowarzyszeniu jest ponad 150 członków.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Co uważasz za swój największy sukces zawodowy?</strong></h4>



<p>Po pierwsze stworzenie ? z niczego ? ?Gazety Farmaceutycznej?, po drugie ? stowarzyszenie, które jest bardzo ważne, jeśli chodzi o przekazywanie wiedzy medycznej. Sukcesem jest 20 konferencji ?Polka w Europie?, które już się odbyły. Moim osobistym sukcesem jest też to, że nigdy nie prowadziłam z nikim żadnych wojen, nigdy nikogo nie podkopywałam, mogę spojrzeć sobie spokojnie w lustrze w twarz. A także to, że kiedy zmienił się rynek medialny i zobaczyłam, że nie utrzymam się jako mała firma, potrafiłam ją zamknąć.</p>



<p>Moim sukcesem było też napisanie w miesiąc książki ?Co każdy duży chłopiec wiedzieć powinien?: to cykl wywiadów na tematy zdrowia mężczyzn &nbsp;z wiodącymi profesorami medycyny. Książkę, z rysunkami Andrzeja Mleczki, wydała fundacja Aleksandry Kwaśniewskiej, miała nakład ponad 100 tys. egzemplarzy. Napisałam ją pro publico bono, nie po to, żeby cokolwiek zarobić. Owszem, jak każda kobieta lubię mieć ładne ubranie, dobre buty, jednak pieniądze nie są dla mnie najważniejsze. Nigdy nie pytałam, ile zarobię, zawsze patrzyłam, czy to jest ciekawe, użyteczne irobiłam to,co lubię.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>A plany na przyszłość?</strong></h4>



<p>Cały czas zastanawiam się, czy to już nie czas spauzować?</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Spauzować? To kiedy? następna konferencja organizowana przez Stowarzyszenie ?</strong></h4>



<p>Mamy plany na najbliższe tygodnie, miesiące, we wrześniu oczywiście Polka w Europie. Moja praca to kontakt z ludźmi, ze światem, to jest moje życie. Często pracuję od rana do wieczora; to trochę jak narkotyk, jeśli człowiek to lubi. A ja lubię to, co robię i staram się robić to w miarę dobrze. Nasza praca jest też formą pomocy: pomagamy sobie, pomagamy innym.</p>



<p><em>Rozmawiała: Katarzyna Pinkosz</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/ewa-dux-prabucka-to-jest-moje-zycie/">Ewa Dux-Prabucka: To jest moje życie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Paweł Kruś: Wierność wartościom</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/pawel-krus-wiernosc-wartosciom/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Kruś]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Apr 2022 21:29:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Kruś]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2022]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=14557</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/krus-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/krus-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/krus-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/krus-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/krus-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/krus-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/krus.jpg 1000w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Piękną europejską stabilizację i dobrobyt mamy znów przed sobą. Od dwóch lat towarzyszy nam niepokój o przyszłość, dziś też o Polskę. Dlatego tegoroczne wyróżnienia wyprzedzają czas kalendarzowy o rok. Były planowane na 20-lecie Nagrody Zaufania w 2023 r. Po raz pierwszy w historii Nagrody Zaufania statuetkę odbierze urzędujący Minister ? pan Maciej Miłkowski, wiceminister zdrowia, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/pawel-krus-wiernosc-wartosciom/">Paweł Kruś: Wierność wartościom</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/krus-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/krus-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/krus-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/krus-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/krus-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/krus-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/krus.jpg 1000w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Piękną europejską stabilizację i dobrobyt mamy znów przed sobą. Od dwóch lat towarzyszy nam niepokój o przyszłość, dziś też o Polskę. Dlatego tegoroczne wyróżnienia wyprzedzają czas kalendarzowy o rok. Były planowane na 20-lecie Nagrody Zaufania w 2023 r.</p>



<p>Po raz pierwszy w historii Nagrody Zaufania statuetkę odbierze urzędujący Minister ? pan Maciej Miłkowski, wiceminister zdrowia, który od prawie czterech lat imponuje rozmachem prowadzonej polityki lekowej i niezwykłą umiejętnością łączenia środowisk tworzących ochronę zdrowia. Za to chcemy Ministrowi podziękować.</p>



<p>Środowiskom tworzącym ?Złotego OTISA? Minister Miłkowski jest szczególnie bliski. Poznaliśmy się w 2009 roku, w Aninie, kiedy społecznie pomógł Kapitule zorganizować staż dla dwóch kardiochirurgów z Mińska, którzy przeprowadzili potem pierwszy na Białorusi zabieg przeszczepienia serca. Pochodną tamtej pracy było udrożnienie kontaktów dyplomatycznych z Białorusią, wówczas bardzo ważne.</p>



<p>W tym roku rozbudowaliśmy obszary, w których Kapituła przyznała statuetki za dorobek życia. Do tradycyjnych wyróżnień za dorobek życia w medycynie, farmacji i stomatologii dodaliśmy diagnostykę laboratoryjną, organizację szpitali i tworzenie mediów medycznych. Tymi nagrodami dziękujemy Ludziom, którzy nie kreowali jednodniowych fajerwerków, tylko przez całe życie budowali. Dziękujemy im ? tu i teraz.</p>



<p>Epidemia i wojna to zdarzenia nadzwyczajne, polaryzujące ludzkie postawy. Wyraźnie widać, kto bohater, kto tchórz i czym różni się egoista od altruisty. Wierność wartościom ? ?Semper Idem? ? jest cechą bohaterów.</p>



<p>Niezłomność ma swoją cenę ? każdy z Laureatów zapłacił ją w formie hejtu, ostracyzmu środowiska, wysiłku, ran fizycznych, narażenia życia czy rodziny. Ludzie wierni wartościom, wierni sobie otrzymają statuetki ?Semper Idem? ? ?Za niezłomność w sytuacjach nadzwyczajnych?. Mówiono nam, że za wcześnie na nagrody za wojnę i pandemię, Kapituła zadecydowała inaczej.</p>



<p>Symbolem tegorocznej Gali jest uśmiechnięty chłopiec, towarzyszący Kapitule podczas I polsko-ukraińskiej społecznej akcji profilaktycznej ?Cukrzyca ? wygrajmy razem? w 2012 roku, gdy wierzyliśmy w przyjęcie Ukrainy do UE. Ten chłopiec ma nam przypomnieć, że trzeba wkładać serce w zwycięstwo w wojnie i w powstanie Unii Polsko-Ukraińsko-Białorusko-Nadbałtyckiej.</p>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/plakat_cukrzyca-300_460-673x1024.jpg" alt="" class="wp-image-14559" width="460" height="693"/></figure>



<p>Żeby nigdy nie powtórzyła się Bucza, na którą świat tylko patrzy.</p>



<p><em>Paweł Kruś</em><br><em>Przewodniczący Kapituły Nagrody Zaufania Złoty OTIS</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/pawel-krus-wiernosc-wartosciom/">Paweł Kruś: Wierność wartościom</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dr Artur Zaczyński: Pośrodku burzy nie powinno się opuszczać okrętu</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/dr-artur-zaczynski-posrodku-burzy-nie-powinno-sie-opuszczac-okretu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bożena Stasiak]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Apr 2022 21:25:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2022]]></category>
		<category><![CDATA[Dr Artur Zaczyński]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=14554</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/zaczynski-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/zaczynski-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/zaczynski-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/zaczynski-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/zaczynski-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/zaczynski-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/zaczynski.jpg 1000w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Najprostsza definicja końca pandemii brzmi, że jej koniec nastąpi wtedy, gdy chorobę przechoruje ostatnia osoba wrażliwa i umrze ostatnia osoba wrażliwa, czyli wówczas, gdy wszyscy członkowie populacji nabiorą odporności. A uzyskać ją można tylko przez przechorowanie lub szczepienie. Niestety, ta pierwsza ewentualność może skończyć się zgonem ? mówi dr n. med. Artur Zaczyński, neurochirurg, zastępca [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/dr-artur-zaczynski-posrodku-burzy-nie-powinno-sie-opuszczac-okretu/">Dr Artur Zaczyński: Pośrodku burzy nie powinno się opuszczać okrętu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/zaczynski-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/zaczynski-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/zaczynski-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/zaczynski-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/zaczynski-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/zaczynski-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/zaczynski.jpg 1000w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading"><strong>Najprostsza definicja końca pandemii brzmi, że jej koniec nastąpi wtedy, gdy chorobę przechoruje ostatnia osoba wrażliwa i umrze ostatnia osoba wrażliwa, czyli wówczas, gdy wszyscy członkowie populacji nabiorą odporności. A uzyskać ją można tylko przez przechorowanie lub szczepienie. Niestety, ta pierwsza ewentualność może skończyć się zgonem ? mówi dr n. med. Artur Zaczyński, neurochirurg, zastępca dyr. ds. medycznych CSK MSWiA w Warszawie, l</strong><strong>aureat Nagrody Zaufania Złoty OTIS Semper Idem: za niezłomność w sytuacjach nadzwyczajnych.</strong><strong></strong></h2>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Szczególnie głośno zrobiło się o Panu, kiedy na Stadionie Narodowym uruchamiano szpital tymczasowy dla chorych na COVID-19, którego był Pan, z ramienia MSWiA, organizatorem i dyrektorem. Głosy sceptyków, podających</strong>&nbsp;<strong>w wątpliwość istnienie takiej placówki, nierzadko pełne oburzenia, mogły niejednego załamać. Pan się nie dał.</strong></h4>



<p>Kiedy pandemia zaczynała się rozwijać, powstawały różne koncepcje zorganizowania opieki medycznej nad chorymi na COVID-19: szpitale jednoimienne, wydzielone dodatkowe oddziały w szpitalach ogólnych czy wykorzystanie dużych obiektów, mających odpowiednią infrastrukturę, jak właśnie nasz Stadion Narodowy. Przy tworzeniu takich placówek należało oczywiście brać pod uwagę, dla jakich grup pacjentów mają one być przeznaczone i ilu można przyjąć. Ja już miałem doświadczenie w organizowaniu i prowadzeniu takiej placówki, gdyż byłem koordynatorem medycznym budowy i przygotowania Stadionu Narodowego do finałów Turnieju UEFA EURO w 2012 roku.</p>



<p>A jeśli chodzi o sceptyków i krytyków? Cóż, tacy zawsze się znajdą.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Wielu z nich krytykowało również punkty szczepień przeciwko COVID-19 i wskazania, jakie grupy powinny być szczepione w pierwszej kolejności. Przeciwko Panu występowali antyszczepionkowcy, w tym też niektórzy lekarze. Tymczasem Pan nieustannie podkreślał, że ?Najprostsza definicja końca pandemii brzmi??</strong></h4>



<p>?Brzmi, że jej koniec nastąpi wtedy, gdy chorobę przechoruje ostatnia osoba wrażliwa i umrze ostatnia osoba wrażliwa, czyli wówczas, gdy wszyscy członkowie populacji nabiorą odporności. A uzyskać ją można tylko przez przechorowanie lub szczepienie. Niestety, ta pierwsza ewentualność może skończyć się zgonem.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Od samego początku pandemii zwracał Pan uwagę, że szczepienia są najlepszym sposobem na jej ograniczenie i zmniejszenie długu zdrowotnego, który spowodowała. Jednocześnie podkreśla Pan, że ten dług to nie tylko problem pandemii.</strong></h4>



<p>Bo tak jest. To sprawa wielu zaszłości systemowych naszej ochrony zdrowia, wiele obszarów wymaga zmian, np. w funkcjonowaniu SOR-ów czy podstawowej opieki zdrowotnej. Pandemia i lockdown spotęgowały te problemy, a kiedy kurz opadł, zobaczyliśmy, jak wiele jest do naprawienia.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>I z pewnością będzie się Pan chciał włączyć w to naprawianie, bo przecież poza tym, że jest Pan znakomitym lekarzem, specjalistą od chirurgii naczyniowej mózgu i kręgosłupa, to jest Pan również znakomitym organizatorem w systemie ochrony zdrowia. I to nie tylko jako teoretyk, ale i praktyk. Pana bogate CV może przyprawić o zawrót głowy.</strong></h4>



<p>Może nie aż tak, ale istotnie udało mi się już wiele zrobić. Chyba do tej okołomedycznej działalności zawsze mnie ciągnęło. Bardzo pomogły mi podyplomowe studia menedżerskie z zakresu zarządzania zakładami opieki zdrowotnej i administracji zdrowia publicznego, a później Executive MBA oraz podyplomowe studia koordynatorów przeszczepiania narządów, a dziś jestem koordynatorem w wielu obszarach zarządczych.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Chyba przede wszystkim jest Pan jednak lekarzem ? i to wyjątkowym. Od jednej z pacjentek usłyszałam: ?Oprócz tego, że doktor Zaczyński jest wspaniałym lekarzem, to po prostu jest dobrym człowiekiem. Nie przejdzie obojętnie obok pacjenta?. A, jak pokazują wyniki Pana wszechstronnej aktywności, nie schodzi Pan z tonącego okrętu?</strong></h4>



<p>Pośrodku burzy nie powinno się opuszczać okrętu. To moja dewiza. Niestety w ostatnim okresie burze są coraz częstsze, ale nie można się tym nazbyt przejmować.</p>



<p><em>Rozmawiała: Bożena Stasiak</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/dr-artur-zaczynski-posrodku-burzy-nie-powinno-sie-opuszczac-okretu/">Dr Artur Zaczyński: Pośrodku burzy nie powinno się opuszczać okrętu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prof. Wojciech Młynarski: O włos od katastrofy humanitarnej</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/prof-wojciech-mlynarski-o-wlos-od-katastrofy-humanitarnej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Świat Lekarza]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Apr 2022 21:24:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Prof. Wojciech Młynarski]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2022]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=14551</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/mlynarski-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/mlynarski-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/mlynarski-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/mlynarski-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/mlynarski-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/mlynarski-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/mlynarski.jpg 1000w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Z ukraińskich szpitali ewakuowaliśmy już 800 dzieci z chorobą nowotworową. Ponad 200 z nich trafiło do polskich klinik, 600 wysłaliśmy do ośrodków na całym świecie. Można powiedzieć, że koordynujemy nasze działania globalnie. To nie była tylko moja praca, bez rzeszy ludzi dobrej woli niewiele bym zdziałał. Wszyscy jesteśmy świadomi, że jeśli nie będziemy działać, doprowadzimy [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/prof-wojciech-mlynarski-o-wlos-od-katastrofy-humanitarnej/">Prof. Wojciech Młynarski: O włos od katastrofy humanitarnej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/mlynarski-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/mlynarski-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/mlynarski-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/mlynarski-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/mlynarski-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/mlynarski-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/mlynarski.jpg 1000w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading"><strong>Z ukraińskich szpitali ewakuowaliśmy już 800 dzieci z chorobą nowotworową. Ponad 200 z nich trafiło do polskich klinik, 600 wysłaliśmy do ośrodków na całym świecie. Można powiedzieć, że koordynujemy nasze działania globalnie. To nie była tylko moja praca, bez rzeszy ludzi dobrej woli niewiele bym zdziałał. Wszyscy jesteśmy świadomi, że jeśli nie będziemy działać, doprowadzimy do katastrofy humanitarnej ? mówi prof. Wojciech Młynarski, kierownik Kliniki Pediatrii, Onkologii i Hematologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, l</strong><strong>aureat Nagrody Zaufania Złoty OTIS Semper Idem: za niezłomność w sytuacjach nadzwyczajnych.</strong></h2>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Kapituła Złotego OTISA doceniła Pana działania na rzecz chorych dzieci z Ukrainy. Przyznano Panu nagrodę ?Za niezłomność w sytuacjach nadzwyczajnych?. Co było impulsem do działania?</strong></h4>



<p>W Polsce na chorobę nowotworową zapada rocznie ok. 1100 dzieci, czyli w stosunku do osób dorosłych mamy ich relatywnie mało. Onkologia dziecięca stanowi niezwykle specyficzny dział medycyny, tutaj czas rozpoczęcia leczenia i jego kontynuacja ma ogromne znaczenie. Przebieg choroby jest u tych pacjentów nieprawdopodobnie szybki, wzrosty nowotworów widzimy niemal z godziny na godzinę. To nie jest slogan, tak naprawdę się dzieje. Tego procesu nie obserwujemy w dojrzałym wieku. Onkolodzy dziecięcy zmuszeni są więc stosować agresywne terapie z powodu dramatycznego przebiegu choroby. To jest działanie tu i teraz.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Co to praktycznie oznaczało w przypadku dzieci z Ukrainy?</strong></h4>



<p>W czwartek wybuchła tam wojna, w piątek rozmawiałem z prof. Piotrem Czauderną, przewodniczącym Rady Medycznej przy Prezydencie RP, o tym, jaki problem możemy mieć w Polsce. Te dzieci po przekroczeniu granicy potrzebowały natychmiastowej pomocy. W sobotę rano nasze Towarzystwo Onkologii i Hematologii Dziecięcej (PTOHD) podjęło decyzję, bym koordynował wszystkie działania. Prof. Jan Styczyński, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii i hematologii, zapytał resort, czy sfinansuje leczenie dzieci z Ukrainy i resort prawie natychmiast zaakceptował refundacje. To były zaledwie dwa dni, w niektórych krajach europejskich stosownych regulacji nie dopracowano się do tej pory.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>M.in. z Pana inicjatywy w pierwszych dniach konfliktu do Polski trafiło 50 dzieci ze szpitali onkologicznych wraz z rodzinami. Jak trudne logistycznie było to przedsięwzięcie?</strong></h4>



<p>Z ukraińskich szpitali ewakuowaliśmy już 800 dzieci z chorobą nowotworową. Ponad 200 z nich trafiło do polskich klinik, 600 wysłaliśmy do ośrodków na całym świecie. Można powiedzieć, że koordynujemy nasze działania globalnie. Poza tym to nie była tylko moja praca, bez rzeszy ludzi dobrej woli niewiele bym zdziałał. Wszyscy jesteśmy świadomi, że jeśli nie będziemy działać, doprowadzimy do katastrofy humanitarnej.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Z jakiego powodu?</strong></h4>



<p>Ponieważ, jak powiedziałem, onkologia dziecięca to praca tu i teraz, chorzy potrzebują natychmiastowego leczenia. W Ukrainie było w tym czasie ponad 1000 dzieci, które wymagały takiej pomocy. Proszę sobie wyobrazić, że tak liczna grupa chorych wchodzi do polskiego systemu ochrony zdrowia. To byłby krach zarówno dla nich, jak i dla dzieci polskich. Wiedzieliśmy, że dylemat musi rozwiązać głównie Polska, jesteśmy bowiem ich pierwszym krajem granicznym. Wiedziałem też, że jeśli w takim tempie będzie przybywać dzieci z Ukrainy, to zgotujemy sobie kryzys humanitarny, dzieci ukraińskie i polskie będą umierały w przepełnionych szpitalach.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jak zareagowała społeczność medyczna na świecie na wasze inicjatywy?</strong></h4>



<p>Różnie. W poniedziałek wysłaliśmy maile do różnych instytucji międzynarodowych, oczywiście najpierw do znajomych w klinikach na świecie. Totalne niezrozumienie problemu, głównie w pierwszych dniach wojny, widzieliśmy w jednym z czołowych europejskich ośrodków onkologicznych. Otrzymaliśmy odpowiedź, że mogą przyjąć trójkę dzieci, ale pytali, kto je przywiezie. Podobnie przykrą odpowiedź otrzymałem z jednego z ośrodków onkologicznych w innym kraju europejskim, że, owszem, wezmą trójkę chorych dzieci, ale kierownik spytał, czy rodzice są świadomi, że życie w ich mieście jest drogie. W tym czasie w naszej łódzkiej klinice było już leczonych dziesięcioro dzieci z Ukrainy. Mieliśmy zorganizowany w Polsce transport dla chorych, którzy trafili na granicę, milion złotych zadeklarowane na ten cel przez Fundację ?DKMS?. A przede wszystkim Fundacja ?Herosi? podjęła się odpowiedzialności za logistykę zajmowania się tymi dziećmi w Polsce. Po kilku dniach na stronie Towarzystwa i uczelni medycznych funkcjonowała już infolinia po polsku, angielsku i ukraińsku dla rodzin, które mają dziecko z chorobą nowotworową. Może dlatego, że przeżyliśmy komunizm, rozumieliśmy od razu, co trzeba zrobić, mieliśmy zupełnie inne spojrzenie i ocenę skali dramatu.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Czy można mówić o zalążku długofalowej pomocy?</strong></h4>



<p>To już nie jest zalążek, powstał system pomocy. Nie wiedząc na początku, gdzie umieszczać dzieci, stworzyliśmy ?Klinikę Jednorożca? ? to inicjatywa Fundacji Herosi. Nikt wprawdzie nie widział jednorożca, klinika taka też nie istnieje, ale międzynarodowa nazwa ?The Unicorn Clinic? dla takich działań przyjęła się we wszystkich krajach. Nie jest to ośrodek o statusie medycznym, ale miejsce triażu, do którego trafiają dzieci z konwojów. W ośrodku wypoczynkowym pod Kielcami, z obsługą medyczną: lekarzem onkohematologiem dziecięcym, pielęgniarkami z doświadczeniem w onkologii dziecięcej, może odsapnąć 100 rodzin, zanim zostaną ulokowane w innych krajach. Pacjenci w ciężkim stanie, z zagrożeniem życia są kierowani do kliniki onkologii dziecięcej w Polsce.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Chorych dzieci ukraińskich przybywa. Czy nie zaburza to terapii polskich pacjentów?</strong></h4>



<p>Dobrze, że zadał pan to pytanie. Oczywiście, mamy 10-15% pacjentów więcej, ale nie widzę, by nasze działania destabilizowały pracę kliniki. Jeśli taki system by nie powstał, to w naszych szpitalach byłoby o 100% więcej chorych dzieci. Strach pomyśleć, co by się działo. Teraz wszystko mamy dopięte i pod kontrolą. Od pierwszych dni konfliktu włączyły się do pomocy Fundacja ?Herosi? oraz St. Jude Children?s Research Hospital w Memphis w stanie Tennessee w USA, najlepszy ośrodek badawczy i leczniczy onkologii dziecięcej na świecie. W ramach szpitala działa Fundacja St. Jude Global, która pomagała Ukrainie jeszcze przed wybuchem wojny. Wykorzystaliśmy te znajomości i teraz możemy mówić o aliansie St. Jude Global, Fundacji ?Herosi? i Polskiego Towarzystwa Onkologii i Hematologii Dziecięcej. Te trzy instytucje koordynują to wszystko, co robimy.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jak to wygląda w praktyce?</strong></h4>



<p>Jeśli pojawia się chore na nowotwór dziecko z Ukrainy np. w Czechach lub Rumunii i jego rodzice zadzwonią na naszą międzynarodową infolinię, jesteśmy w stanie pokierować ich do odpowiedniego ośrodka. Prosimy jedynie o wysłanie zdjęcia lub skanu dokumentacji medycznej, którą tłumaczymy i przesyłamy do szpitala, gdzie będzie kontynuowana terapia. To nie jest zasługa Polski ani Młynarskiego, ale setek oddanych sprawie ludzi z całego świata.</p>



<p>Wrócę jeszcze do ewentualnych zagrożeń dla polskich dzieci z powodu napływu chorych z Ukrainy. St. Jude Children?s Research Hospital ma dobre rozpoznanie w naszych sprawach. Wiedzą, że w Polsce część terapii jest nierefundowana i dlatego nasze fundacje zbierają pieniądze dla dzieci, by mogły się leczyć za granicą. Obecnie wszystkie te instytucje zbierają pieniądze dla Ukrainy i wobec tego my nie będziemy mogli korzystać z tych środków pozabudżetowych. Dlatego kilka klinik w USA zdecydowało, że będą leczyć za darmo polskie dzieci ultranowoczesnymi drogimi terapiami, niedostępnymi w Polsce. Czy to nie piękne? Jestem w stanie wysłać polskie dziecko nieodpłatnie na leczenie w USA, co dotąd było jedynie w sferze marzeń. Jak widać, ta wojna, oprócz cierpień i migracji przynosi nowe rozwiązania, rozwija kreatywność, wydobywa pokłady ludzkiej empatii, co w znacznym stopniu poprawi opiekę onkologiczną nad dziećmi w Polsce.</p>



<p><em>Rozmawiał: Ryszard Sterczyński</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/prof-wojciech-mlynarski-o-wlos-od-katastrofy-humanitarnej/">Prof. Wojciech Młynarski: O włos od katastrofy humanitarnej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Red. Janusz Michalak: Od dziennikarstwa medycznego do zorganizowania specjalistycznego wydawnictwa</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/red-janusz-michalak-od-dziennikarstwa-medycznego-do-zorganizowania-specjalistycznego-wydawnictwa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bożena Stasiak]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Apr 2022 21:21:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2022]]></category>
		<category><![CDATA[Red. Janusz Michalak]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=14548</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/michalak-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/michalak-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/michalak-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/michalak-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/michalak-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/michalak-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/michalak.jpg 1000w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Jeden z naszych ostatnich projektów to czasopismo edukacyjno-informacyjne dla środowiska lekarskiego ?Kurier Medyczny?. W każdym wydaniu publikujemy artykuły na wybrane tematyczne zagadnienia medyczne, zawierające opinie i komentarze lekarzy specjalistów, menedżerów i decydentów w ochronie zdrowia, dziennikarze relacjonują najważniejsze wydarzenia branżowe. E-wydanie czasopisma dociera do ponad 40 tys. lekarzy specjalistów, lekarzy POZ, decydentów&#160; w&#160; NFZ,&#160; MZ,&#160; [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/red-janusz-michalak-od-dziennikarstwa-medycznego-do-zorganizowania-specjalistycznego-wydawnictwa/">Red. Janusz Michalak: Od dziennikarstwa medycznego do zorganizowania specjalistycznego wydawnictwa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/michalak-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/michalak-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/michalak-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/michalak-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/michalak-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/michalak-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/michalak.jpg 1000w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading"><strong>Jeden z naszych ostatnich projektów to czasopismo edukacyjno-informacyjne dla środowiska lekarskiego ?Kurier Medyczny?. W każdym wydaniu publikujemy artykuły na wybrane tematyczne zagadnienia medyczne, zawierające opinie i komentarze lekarzy specjalistów, menedżerów i decydentów w ochronie zdrowia, dziennikarze relacjonują najważniejsze wydarzenia branżowe. E-wydanie czasopisma dociera do ponad 40 tys. lekarzy specjalistów, lekarzy POZ, decydentów&nbsp; w&nbsp; NFZ,&nbsp; MZ,&nbsp; AOTMiT, kierowników placówek medycznych ? mówi red. Janusz Michalak, prezes wydawnictwa Termedia, l</strong><strong>aureat Nagrody Zaufania Złoty OTIS za dorobek życia w dziennikarstwie medycznym.</strong></h2>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Przed laty byłeś dziennikarzem w tygodniku ?Wprost?, w którym zorganizowałeś dział Nauka i Zdrowie. Dziś stoisz na czele prężnego wydawnictwa, choć słuszniej byłoby powiedzieć ? koncernu wydawniczego, Termedia, który kojarzy się głównie z sympozjami, konferencjami, czasopismami naukowymi i różnego rodzaju kampaniami. Droga, jaką przebyłeś, jest nietypowa. Jak to się stało, że na nią wszedłeś? Przypadek czy jakieś celowe, przemyślane działanie?</strong></h4>



<p>Jak to często w życiu bywa, w pewnym sensie zadecydował przypadek. Kiedy już zostałem kierownikiem działu Nauka i Zdrowie we ?Wproście?, dostaliśmy zamówienie&nbsp; na&nbsp; tekst&nbsp; o&nbsp; in&nbsp; vitro.&nbsp; Ponieważ&nbsp; nie&nbsp; znalazłem chętnego do napisania, sam się za to zabrałem. Po paru miesiącach, przypadkiem, tekst wpadł w ręce polskiemu lekarzowi, ginekologowi, pracującemu w Hamburgu, który akurat organizował fundację współpracy polsko-niemieckiej w ginekologii. Tekst na tyle go zainteresował, że skontaktował się ze mną i zaprosił do siebie na rozmowę. Nie wdając się w szczegóły powiem, że ta rozmowa zainspirowała nas do utworzenia polskiego czasopisma naukowego, tworzonego według standardów zachodnich ? ?Ginekologia praktyczna?. Pracując przy nim z żoną, wzorowaliśmy się na istniejących już publikacjach zagranicznych, ucząc się jednocześnie czegoś, co było dla nas zupełną nowością. Tworzenie czasopisma naukowego to przecież zupełnie coś innego niż dziennikarstwo. Udało się, i to był początek ? rok 1993.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Bardzo dobry początek, bo chętnych na otrzymanie czasopisma nie brakowało.</strong></h4>



<p>Do każdego egzemplarza dodawaliśmy taki kartonik z informacją o możliwej prenumeracie, a ponieważ mieszkałem wtedy w bloku i podałem swój adres, zgłoszenia napływały w takich ilościach, że listonosz nie dawał rady. Łatwo sobie wyobrazić reakcję mieszkańców, którzy dziwili się, dlaczego z naszej skrzynki pocztowej wylewają się codziennie dziesiątki nowych kartoników? Okazało się, że pismo trafiło w swój czas ? polska medycyna otwierała się na Zachód i pojawiło się ogromne zapotrzebowanie również na wydawnictwa specjalistyczne, tworzone według nowych standardów zachodnich.</p>



<p>Potem już było łatwiej, dochodziły kolejne naukowe czasopisma medyczne, lekarze sami się do nas zgłaszali, a wśród nich były naprawdę głośne nazwiska. Oni zyskiwali, bo publikując, zdobywali dodatkowe punkty, mające znaczenie dla ich kariery. A my dzięki pozyskiwanym środkom mogliśmy rozwijać kolejne projekty.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>W 2010 roku Termedia wydawała już 27 czasopism i kilkadziesiąt książek. Dalej szliście jak burza ? sympozja, kongresy, konferencje krajowe i zagraniczne. Dla lekarzy, ekspertów w ochronie zdrowia, dziennikarzy. Wśród nich te najbardziej znane, jak?</strong></h4>



<p>To przede wszystkim Kongres Top Medical Trends, konkurs ?Sukces Roku w Ochronie Zdrowia ? Liderzy medycyny?, Priorytety w ochronie zdrowia, Kongres Starzenia. Ile było tych innych, jakże ważnych wydarzeń, związanych z medycyną, podczas których można było nie tylko zapoznać się z najnowszymi osiągnięciami w danej dziedzinie, ale też nawiązać kontakty, nawet nie zliczę.</p>



<p>Bardzo dumny jestem z naszych kilkudziesięciu czasopism naukowych, z których 9 ma Impact Factor.</p>



<p>Warto wspomnieć o jednym z naszych ostatnich projektów ? to czasopismo edukacyjno-informacyjne dla środowiska lekarskiego ?Kurier Medyczny?. W każdym wydaniu publikujemy artykuły na wybrane tematyczne zagadnienia medyczne, zawierające opinie i komentarze lekarzy specjalistów, menedżerów i decydentów w ochronie zdrowia, dziennikarze relacjonują najważniejsze wydarzenia branżowe. E-wydanie czasopisma dociera do ponad 40 tys. lekarzy specjalistów, lekarzy POZ, decydentów&nbsp; w&nbsp; NFZ,&nbsp; MZ,&nbsp; AOTMiT, kierowników placówek medycznych.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Niejednokrotnie brałam udział w tych wydarzeniach, zawsze pełna podziwu, że tak sprawnie udało się wszystko zorganizować, a przede wszystkim ? przyciągnąć tyle znanych nazwisk, profesorów nie tylko z Polski.</strong></h4>



<p>Udało się to dzięki organizacji, standardom pracy, ale przede wszystkim dzięki całemu zespołowi. Wielu pracowników, którzy zatrudnili się u nas na wczesnym etapie tworzenia firmy, jest z nami do teraz. Obecnie firma zatrudnia już ok. 100 etatowych pracowników.</p>



<p>Początki nie były jednak łatwe, zresztą i dziś zdarzają się traumatyczne sytuacje. Ale, jak coś się tworzy, choćby nie wiem jak starannie to zaplanować, to nigdy nie można do końca przewidzieć, co się może w trakcie wydarzyć. Dlatego tak wielka jest satysfakcja, że się udało.</p>



<p><em>Rozmawiała: Bożena Stasiak</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/red-janusz-michalak-od-dziennikarstwa-medycznego-do-zorganizowania-specjalistycznego-wydawnictwa/">Red. Janusz Michalak: Od dziennikarstwa medycznego do zorganizowania specjalistycznego wydawnictwa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prof. Andrzej Fal: Zdrowie publiczne jest dziedziną holistyczną</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/prof-andrzej-fal-zdrowie-publiczne-jest-dziedzina-holistyczna/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bożena Stasiak]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Apr 2022 19:06:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2022]]></category>
		<category><![CDATA[prof. Andrzej Fal]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=14494</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/fal_andrzej-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/fal_andrzej-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/fal_andrzej-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/fal_andrzej-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/fal_andrzej-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/fal_andrzej-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/fal_andrzej.jpg 1000w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Dość wcześnie zdałem sobie sprawę z tego, że profilaktyka to nie tylko przeciwdziałanie chorobom, a dzięki temu to ratowanie zdrowia i życia, ale też maksymalizacja efektu ekonomicznego wydanego pieniądza. Stąd moje zainteresowania ekonomią medycyny, organizacją systemu ochrony zdrowia i właśnie szeroko pojętą profilaktyką. A jak jest ona ważna i skuteczna, świadczy ponad 20 lat temu [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/prof-andrzej-fal-zdrowie-publiczne-jest-dziedzina-holistyczna/">Prof. Andrzej Fal: Zdrowie publiczne jest dziedziną holistyczną</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/fal_andrzej-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/fal_andrzej-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/fal_andrzej-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/fal_andrzej-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/fal_andrzej-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/fal_andrzej-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/fal_andrzej.jpg 1000w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading"><strong>Dość wcześnie zdałem sobie sprawę z tego, że profilaktyka to nie tylko przeciwdziałanie chorobom, a dzięki temu to ratowanie zdrowia i życia, ale też maksymalizacja efektu ekonomicznego wydanego pieniądza. Stąd moje zainteresowania ekonomią medycyny, organizacją systemu ochrony zdrowia i właśnie szeroko pojętą profilaktyką. A jak jest ona ważna i skuteczna, świadczy ponad 20 lat temu przeprowadzona ocena efektu: każdy dolar wydany na profilaktykę pierwotną zwraca się po 10 latach 5-krotnie, a po 20 latach ? 10-krotnie ? mówi prof. Andrzej Fal, kierownik Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych CSK MSWiA w Warszawie, Prezes Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego, l</strong><strong>aureat Specjalnej Nagrody Zaufania Złoty OTIS za popularyzację problematyki zdrowia publicznego.</strong></h2>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Mówi się o Panu: ?Kreator zdrowia publicznego?. I to określenie już wiele wyjaśnia. Biorąc pod uwagę Pana aktywności ? nie tylko te medyczne, ale też te związane z działaniami społecznymi ? mam wrażenie, że zdrowie publiczne, a zwłaszcza profilaktyka zdrowotna, od dawna leżało Panu na sercu.</strong></h4>



<p>Chyba dość wcześnie zdałem sobie sprawę z tego, że profilaktyka to nie tylko przeciwdziałanie chorobom, a dzięki temu to ratowanie zdrowia i życia, ale też maksymalizacja efektu ekonomicznego wydanego pieniądza. Stąd moje zainteresowania ekonomią medycyny, organizacją systemu ochrony zdrowia i właśnie szeroko pojętą profilaktyką. A jak jest ona ważna i skuteczna, świadczy ponad 20 lat temu przeprowadzona ocena efektu: każdy dolar wydany na profilaktykę pierwotną zwraca się po 10 latach 5-krotnie, a po 20 latach ? 10-krotnie, a także klasyczne już pola Lalonde?a: styl życia odpowiada w ponad 50% za poziom zdrowia społeczeństwa, a medycyna naprawcza zaledwie za 10%. Dlatego od wielu lat powtarzam, że konieczne jest ustanowienie zdrowia publicznego rzeczywistym priorytetem państwa, a nie jedynie deklaratywnym, przywoływanym głównie w okresie kolejnych wyborów. W dalszym ciągu nie potrafimy skutecznie wdrażać założeń HiAP (health in all policies), czyli odejścia od branżowości rozwiązań, braku koordynacji wysiłków poszczególnych resortów: zdrowia, opieki, klimatu itd. Ponadto, ponieważ zdrowie publiczne jest dziedziną holistyczną, w celu maksymalizacji efektu konieczne jest skoordynowanie działań wszystkich interesariuszy: ministerstw, samorządów, przedstawicieli ochrony zdrowia, nauki, pracodawców, świadczeniodawców, pacjentów.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>To z Pana inicjatywy powstała we Wrocławskim Uniwersytecie Medycznym, wówczas jeszcze Akademii Medycznej, Katedra Zdrowia Publicznego, którą kierował Pan 10 lat. To także Pan, po objęciu funkcji prezesa Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego, uczynił z PTZP bardzo aktywnego uczestnika sektora zdrowia publicznego w Polsce, a ostatnio również w Europie.</strong></h4>



<p>Tak, ale te wydarzenia, jak większość rzeczy, które robimy, są efektem działania zespołowego. Zarówno we Wrocławiu, w Katedrze, jak i później w PTZP miałem szczęście trafić na wspaniałych ludzi. Takich, którzy angażowali się w problemy i projekty. Publikowaliśmy książki, utworzyliśmy kwartalnik Towarzystwa, zaczęliśmy organizować konferencje i seminaria, również międzynarodowe, dzieląc się doświadczeniami z ekspertami z innych krajów. Szczególnie blisko współpracowaliśmy z uczelniami i towarzystwami krajów Grupy Wyszehradzkiej. Każde z tych wydarzeń miało inny motyw, dotyczyło innych problemów, np. zdrowia publicznego w środowisku, założeń i finansowania profilaktyki.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Mając takie doświadczenie w organizowaniu tego typu wydarzeń, doskonale poradził Pan sobie, prowadząc międzynarodowe konferencje organizowane przez firmę Adamed. A było to o tyle niełatwe zadanie, że odbywały się one w czasie trwania pandemii, online.</strong></h4>



<p>Ubiegłoroczna zgromadziła ok. 40 tys. uczestników z 9 krajów, co świadczy o tym, że istnieje wielka potrzeba takiej bezpośredniej wymiany doświadczeń. Te konferencje, podobnie jak te organizowane przez nasze Towarzystwo Zdrowia Publicznego, także były tematyczne. Ostatnia, pod hasłem ?United we stand, divided we fall?, dotyczyła nowych wyzwań w ochronie zdrowia i miała na celu pokazanie dokładnie tego, co oznacza motto konferencji. To znowu powrót do kwestii HiAP i konieczności holistycznego podejścia w zdrowiu publicznym. Warto o tym pamiętać, podejmując każdą szerszą działalność w tym sektorze.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Pandemia to czas szczególny dla wszystkich, ale najbardziej chyba tych związanych ze zdrowiem publicznym, z całym sektorem ochrony zdrowia.</strong></h4>



<p>Oczywiście, był to, a właściwie jest, okres szczególnej aktywności. Polskie Towarzystwo Zdrowia Publicznego zainicjowało lub było partnerem wielu akcji edukacyjnych. Wymienię jedynie niektóre: ?Nauka przeciw Pandemii? ? pierwsza i jedna z największych kampanii edukacyjnych o wirusie, naszej immunologii, chorobie COVID-19, szczepieniach itd. ?Odporna Polska? ? duża kampania skierowana do nas wszystkich, ale szczególnie tych niezaszczepionych. ?Sieć Wiedzy? ? bardzo szeroka kampania informacyjna, tym razem zogniskowana na pandemii, realizowana m.in. z dziennikiem ?Rzeczpospolita?.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Aktywność w obszarze zdrowia publicznego to jeden z dwóch najważniejszych elementów Pańskiej działalności zawodowej. Drugi to praca lekarza. Jest Pan znanym i cenionym alergologiem, autorem ponad 350 prac, opublikowanych w prestiżowych czasopismach naukowych, autorem podręczników dla studentów i lekarzy. Która z tych działalności daje Panu większą radość?</strong></h4>



<p>Bardzo trudno byłoby mi odpowiedzieć na to pytanie, gdyż obie dostarczają mi wiele radości i satysfakcji. Zwłaszcza kiedy widać ich efekty. Alergii i schorzeń płuc mamy coraz więcej, pojawiają się nowe terapie i jeśli mamy możliwość zastosowania ich u naszych pacjentów, to satysfakcja jest ogromna. Nie ma większej nagrody, niż móc powiedzieć pacjentowi: ?Jest Pan/Pani zdrowy/a?. Tak przy okazji ? obydwie wymienione dziedziny kliniczne należą do tych, w których szczególnie sprawdza się prawda przywołanych już pól Lalonde?a: to czynniki behawioralne i klimatyczne są odpowiedzialne za zdecydowaną większość zarówno schorzeń alergicznych, jak i chorób płuc. To taki przykład połączenia medycyny naprawczej, profilaktyki i zdrowia publicznego.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jest Pan laureatem wielu nagród, pewnie zdążył się Pan już do ich otrzymywania przyzwyczaić?</strong></h4>



<p>Każda kolejna jest wielką radością i potwierdzeniem, że to, co robię, ma sens.</p>



<p><em>Rozmawiała: Bożena Stasiak</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/prof-andrzej-fal-zdrowie-publiczne-jest-dziedzina-holistyczna/">Prof. Andrzej Fal: Zdrowie publiczne jest dziedziną holistyczną</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dr Jolanta Szych: Pasja według mikrobiolog</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/dr-jolanta-szych-pasja-wedlug-mikrobiolog/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Świat Lekarza]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Apr 2022 19:04:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2022]]></category>
		<category><![CDATA[Dr Jolanta Szych]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=14491</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dr-J_sztych-1-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dr-J_sztych-1-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dr-J_sztych-1-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dr-J_sztych-1-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dr-J_sztych-1-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dr-J_sztych-1.jpg 720w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Moją zasługą było systematyczne szkolenie diagnostów laboratoryjnych i wdrażanie nowoczesnych metod w rozpoznawaniu zakażeń pokarmowych. Jestem współautorką książki ?Etiologia, obraz kliniczny i diagnostyka ostrych zakażeń i zarażeń przewodu pokarmowego oraz zatruć pokarmowych?. Jednak w osobistym odczuciu liczy się dla mnie to, że będąc bardzo dociekliwym diagnostą i mikrobiologiem, pomogłam wielu osobom w powrocie do zdrowia. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/dr-jolanta-szych-pasja-wedlug-mikrobiolog/">Dr Jolanta Szych: Pasja według mikrobiolog</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dr-J_sztych-1-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dr-J_sztych-1-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dr-J_sztych-1-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dr-J_sztych-1-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dr-J_sztych-1-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/dr-J_sztych-1.jpg 720w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading"><strong>Moją zasługą było systematyczne szkolenie diagnostów laboratoryjnych i wdrażanie nowoczesnych metod w rozpoznawaniu zakażeń pokarmowych. Jestem współautorką książki ?Etiologia, obraz kliniczny i diagnostyka ostrych zakażeń i zarażeń przewodu pokarmowego oraz zatruć pokarmowych?. Jednak w osobistym odczuciu liczy się dla mnie to, że będąc bardzo dociekliwym diagnostą i mikrobiologiem, pomogłam wielu osobom w powrocie do zdrowia. To daje mi dzisiaj największą satysfakcję zawodową ? mówi dr n. med. Jolanta Szych, laureatka Nagrody Zaufania Złoty OTIS w kategorii: dorobek życia w diagnostyce laboratoryjnej.</strong></h2>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>W pracy zawodowej zajmowała się Pani drobnoustrojami wywołującymi zakażenia i zatrucia pokarmowe, jak Salmonella, Shigella, pałeczki Escherichia coli, Listeria. Które z nich stanowią największe zagrożenie, a dla diagnostów laboratoryjnych wyzwanie?</strong></h4>



<p>Wszystko zależy od tego, o jakim okresie mówimy. Czterdzieści lat temu w Polsce bardzo dużo zakażeń wywoływały pałeczki Salmonella, których źródłem były głównie jaja i produkty żywnościowe pochodzenia zwierzęcego. Spadek liczby zakażeń przyniosły m.in. edukacja społeczeństwa i kontrola żywności. Jednak przyroda nie znosi pustki. W to miejsce pojawiły się inne drobnoustroje, np. pałeczki Campylobacter, które od dawna występują w Europie Zachodniej, gdzie uznaje się je za główną przyczynę bakteryjnych zakażeń przewodu pokarmowego, występują bowiem 2,5-krotnie częściej niż Salmonella.</p>



<p>W Polsce rutynowa diagnostyka w tym kierunku rozpoczęła się dopiero po 2005 r., przedtem takie badania wykonywano sporadycznie. Szkolenia, które przeprowadzaliśmy w Zakładzie Bakteriologii NIZP-PZH, rozpowszechniły tę diagnostykę, lecz w dalszym ciągu NFZ nie uwzględnił tego typu analizy w koszyku świadczeń, co skutkuje zbyt małą liczbą badań.</p>



<p>W latach 80. XX w. pojawiły się werotoksyczne (VTEC) pałeczki Escherichia coli (pałeczka okrężnicy) . W 2011 r. mieliśmy w Europie, USA i Kanadzie bardzo duże ognisko epidemiczne, wywołane przez szczep O104:H4. Zachorowało ok. 4 tys. osób, w tym ponad 50 zmarło, co postawiło na nogi służby sanitarne na całym świecie. Ponieważ w przypadku podejrzenia zakażenia VTEC diagnostyka musi być specjalnie ukierunkowana, należało przeprowadzić szkolenia diagnostów laboratoryjnych. Na szczęście obecnie te zakażenia są rejestrowane rzadko, choć z pewnością nie wszystkie pozostają wykryte. Czwartym drobnoustrojem, który niesie potencjalne zagrożenie oraz trudności w pracy diagnostycznej, są pałeczki Yersinia enterocolitica oraz Yersinia pseudotuberculosis.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Uczestniczyła Pani w wykryciu pierwszego zakażenia Yersinia enterocolitica 1B/O:8 tzw. bioserotypu amerykańskiego. Mówiło się nawet o epidemii tego typu zakażenia. Jak do tego doszło?</strong></h4>



<p>Rzeczywiście, mieliśmy przez pewien czas epidemię tego zakażenia. Zwykle źródłem zakażenia Yersinia enterocolitica 1B/O:8 jest mięso, głównie wieprzowe, poddane nieprawidłowej obróbce termicznej, lub zanieczyszczona woda. W efekcie ich spożycia pojawia się biegunka, a nawet zakażenie krwi, ropnie narządowe lub rzekome zapalenie wyrostka robaczkowego. Przebieg zakażeń często jest ciężki.</p>



<p>Przed 2004 r. zakażenie Y. enterocolitica 1B/O:8 opisano tylko raz w Niemczech. Poza tym nie było znane w krajach Europy. Było charakterystyczne dla USA, dlatego mówiło się o amerykańskim serotypie. I nagle trafiła do nas próbka materiału pacjentki z marskością wątroby i ropniem węzłów krezki jelitowej. Przy bliższym rozpracowaniu materiału okazało się, że zakażenie wywołała Y. enterocolitica bioserotypu 1B/O:8. Później pojawiły się kolejne zakażenia, co wzbudziło duże zainteresowanie wśród naukowców w Europie. Oprócz tego, że wykrywaliśmy i badaliśmy wspomniane szczepy wyhodowane z różnych materiałów klinicznych, podjęliśmy próbę określenia stężenia przeciwciał u zakażonych osób oraz u pacjentów mających objawy jersiniozy pozajelitowej. Okazało się, że wraz ze wzrostem zakażeń wykrywanych w kale zaczęła rosnąć liczba osób, u których wykrywaliśmy w surowicy znamienne stężenie przeciwciał dla Y. enterocolitica 1B/O:8. Zdiagnozowano kilkaset przypadków. Badając wyhodowane szczepy szczegółowymi metodami biologii molekularnej, doszliśmy do wniosku, że mamy prawdopodobnie do czynienia z tzw. ogniskiem rozproszonym ? drobnoustroje izolowane były od pacjentów z całej Polski, ale pochodziły prawdopodobnie z jednego, nieokreślonego niestety źródła i rozprzestrzeniły się po kraju. Obecnie diagnozowane są pojedyncze przypadki, ale ? jak wiemy z doświadczenia choćby po koronawirusie ? epidemie wygasają, po czym znów wracają. Dlatego diagności laboratoryjni powinni być czujni i dociekliwie badać próbki materiału pod kątem wspomnianych drobnoustrojów.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Uczestniczyła Pani w opracowaniu wielu szybkich testów diagnostycznych, które znalazły zastosowanie nie tylko w Polsce. Czy wszystkie stanowią wsparcie w pracy diagnosty?</strong></h4>



<p>Nie tylko ja zajmowałam się opracowaniem nowych testów, uczestniczył w nich cały zespół. Nie wszystkie testy weszły do powszechnego użytku, część wspomaga pracę zakładu. W laboratoriach najczęściej wykorzystywany jest test lateksowy do wykrywania antygenów pałeczek Salmonella, Shigella czy werotoksycznych pałeczek E. coli. Inne nie przetrwały próby czasu, zmienił się też profil i zadania zakładu, w którym pracowałam.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Za swoje nietuzinkowe zaangażowanie, inicjatywy została Pani uhonorowana Nagrodą Zaufania Złoty OTIS. Który z elementów Pani pracy zasługuje na to szczególne wyróżnienie?</strong></h4>



<p>Moją zasługą było systematyczne szkolenie diagnostów laboratoryjnych i wdrażanie nowoczesnych metod w rozpoznawaniu zakażeń pokarmowych. Napisałam aktualne do dzisiaj rekomendacje na ten temat. Jestem współautorką książki ?Etiologia, obraz kliniczny i diagnostyka ostrych zakażeń i zarażeń przewodu pokarmowego oraz zatruć pokarmowych?. Ma ona nadal istotne znaczenie w pracy analitycznej. Jednak w osobistym odczuciu liczy się dla mnie to, że będąc bardzo dociekliwym diagnostą i mikrobiologiem, pomogłam wielu osobom w powrocie do zdrowia. To daje mi dzisiaj największą satysfakcję zawodową.</p>



<p><em>Rozmawiał: Ryszard Sterczyński</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/dr-jolanta-szych-pasja-wedlug-mikrobiolog/">Dr Jolanta Szych: Pasja według mikrobiolog</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lek med. Aleksandra Opinc: Zrozumieć procesy prowadzące do rozwoju zespołu antysyntetazowego</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/lek-med-aleksandra-opinc-zrozumiec-procesy-prowadzace-do-rozwoju-zespolu-antysyntetazowego/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bożena Stasiak]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Apr 2022 19:03:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2022]]></category>
		<category><![CDATA[Lek med. Aleksandra Opinc]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=14488</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/OPINC-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/OPINC-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/OPINC-1024x1024.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/OPINC-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/OPINC-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/OPINC-1536x1536.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/OPINC-2048x2048.jpg 2048w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/OPINC-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/OPINC-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/OPINC-1068x1068.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/OPINC-1920x1920.jpg 1920w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Zespół antysyntetazowy to jedna z chorób rzadkich, zaliczana do grupy idiopatycznych miopatii zapalnych, które obejmują kilka jednostek chorobowych. Choroba zazwyczaj ma postępujący przebieg i prowadzi do znacznego pogorszenia jakości życia, a nawet do niepełnosprawności&#160;? mówi&#160;lek. med. Aleksandra Opinc z Kliniki Reumatologii z Pododdziałem Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi,&#160;laureatka Nagrody Zaufania Złoty OTIS w kategorii: [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/lek-med-aleksandra-opinc-zrozumiec-procesy-prowadzace-do-rozwoju-zespolu-antysyntetazowego/">Lek med. Aleksandra Opinc: Zrozumieć procesy prowadzące do rozwoju zespołu antysyntetazowego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/OPINC-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/OPINC-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/OPINC-1024x1024.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/OPINC-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/OPINC-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/OPINC-1536x1536.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/OPINC-2048x2048.jpg 2048w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/OPINC-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/OPINC-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/OPINC-1068x1068.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/OPINC-1920x1920.jpg 1920w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading"><strong>Zespół antysyntetazowy to jedna z chorób rzadkich, zaliczana do grupy idiopatycznych miopatii zapalnych, które obejmują kilka jednostek chorobowych. Choroba zazwyczaj ma postępujący przebieg i prowadzi do znacznego pogorszenia jakości życia, a nawet do niepełnosprawności&nbsp;</strong><strong>? mówi&nbsp;</strong><strong>lek. med. Aleksandra Opinc z Kliniki Reumatologii z Pododdziałem Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi,&nbsp;</strong><strong>laureatka Nagrody Zaufania Złoty OTIS w kategorii: debiut naukowy.</strong><strong></strong></h2>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Tytuły prac doktorskich z reguły są tak sformułowane, że, jak przypuszczam, nawet niejeden lekarz miałby problem z rozszyfrowaniem zagadnienia, które zostało w pracy opisane. Tytuł Pani pracy brzmi: ?Rola odpowiedzi interferonowej w drogach oddechowych i jej wpływ na aktywację układu immunologicznego w przebiegu zespołu antysyntetazowego?. Czym jest ten zespół?</strong></h4>



<p>Wspomniany tytuł to nazwa badania, które realizuję w ramach grantu naukowego. Tematyka mojej pracy doktorskiej jest nieco inna, choć dotyczy tej samej grupy chorób ? idiopatycznych miopatii zapalnych. W badaniach wykonywanych w ramach pracy doktorskiej przyglądałam się problematyce zajęcia układu sercowo-naczyniowego w przebiegu idiopatycznych miopatii zapalnych. Zespół antysyntetazowy to jedna z chorób rzadkich, zaliczana do grupy idiopatycznych miopatii zapalnych, które obejmują kilka jednostek chorobowych. W przebiegu zespołu antysyntetazowego występuje wiele objawów klinicznych, takich jak osłabienie, bóle mięśni, zapalenia stawów, choroba śródmiąższowa płuc, objaw Raynauda, gorączka lub stany podgorączkowe, łuszczące zmiany skórne i pogrubienie skóry na dłoniach ? tzw. objaw rąk mechanika. Choroba zazwyczaj ma postępujący przebieg i prowadzi do znacznego pogorszenia jakości życia, a nawet do niepełnosprawności. Markerem immunologicznym zespołu antysyntetazowego jest obecność specyficznych autoprzeciwciał, tzw. przeciwciał antysyntetazowych.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Co sprawiło, że zainteresowała się Pani tą rzadką jednostką chorobową?</strong></h4>



<p>Choroby rzadkie w związku z tym, że są rzadkie, a niektóre z nich ultrarzadkie, w większości nadal pozostają nie do końca rozpoznane, a przez to stanowią wyzwanie dla naukowców i lekarzy. I chociaż o chorobie, która jest tematem mojej pracy, wiemy coraz więcej, przyczyny jej rozwoju wciąż nie są znane. Tak więc już samo to jest niezwykle interesujące, a badania prowadzące do wyjaśnienia lub przynajmniej przybliżenia przyczyn zespołu antysyntetazowego niezwykle frapujące. Będąc na studiach, wiedziałam, że chciałabym poznawać tajemnice tej choroby w Klinice Reumatologii, gdzie udało mi się realizować swoje zainteresowania.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Co już wiadomo na temat zespołu antysyntetazowego?</strong></h4>



<p>Wiadomo, że w przebiegu tego zespołu dochodzi do zaburzenia układu odpornościowego, a komórki układu odpornościowego, które w warunkach prawidłowych chronią organizm przed infekcjami, zaczynają atakować własne tkanki. Wiele badań pokazuje, że proces autoimmunizacji w tym zespole zaczyna się w obrębie dróg oddechowych. Ponadto obserwacje epidemiologiczne wykazały, że pacjenci przed rozwinięciem tej choroby częściej przechodzili infekcje dróg oddechowych. I, co ciekawe, obserwuje się sezonowość zachorowań na zespół antysyntetazowy, ze szczytem przypadającym na marzec-kwiecień, co sugeruje możliwy związek choroby z narażeniem na sezonowo występujące patogeny.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Co, bardziej konkretnie, było celem Pani pracy?</strong></h4>



<p>Projekt miał na celu ocenę odpowiedzi układu odpornościowego w nabłonku dróg oddechowych pacjentów z zespołem antysyntetazowym, wywołanej aktywacją receptorów rozpoznających wirusy. Sprawdzenie, czy wydzielanie interferonów w odpowiedzi na aktywację tych receptorów jest podobne do obserwowanego u zdrowych ochotników, czy może raczej nadmierne lub zaburzone. Ocena, w jaki sposób infekcja tocząca się w drogach oddechowych wpływa na funkcjonowanie komórek układu odpornościowego.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Czy wyniki projektu okazały się zadowalające ? i na ile?</strong></h4>



<p>Projekt badania jest zaplanowany na lata 2021-2024, wobec tego na razie jeszcze za wcześnie, żeby mówić o wynikach.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jakie zastosowanie mogą mieć wyniki Pani badań w praktyce?</strong></h4>



<p>Przede wszystkim ? taką mam nadzieję ? przybliżą one środowisku naukowemu immunologów i lekarzy reumatologów zrozumienie procesów prowadzących do rozwoju zespołu antysyntetazowego, umożliwią dokonanie przełomu w zrozumieniu tego zespołu i idiopatycznych miopatii zapalnych, a tym samym otworzą możliwości skuteczniejszego leczenia tej choroby.</p>



<p><em>Rozmawiała: Bożena Stasiak</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/lek-med-aleksandra-opinc-zrozumiec-procesy-prowadzace-do-rozwoju-zespolu-antysyntetazowego/">Lek med. Aleksandra Opinc: Zrozumieć procesy prowadzące do rozwoju zespołu antysyntetazowego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dr Karolina Łuczkowska: Świetnie odnajduję się zarówno w laboratorium, jak i w nauczaniu studentów</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/dr-karolina-luczkowska-swietnie-odnajduje-sie-zarowno-w-laboratorium-jak-i-w-nauczaniu-studentow/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bożena Stasiak]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Apr 2022 19:01:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2022]]></category>
		<category><![CDATA[Dr Karolina Łuczkowska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=14485</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/luczkowska_kolor-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/luczkowska_kolor-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/luczkowska_kolor-1024x1024.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/luczkowska_kolor-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/luczkowska_kolor-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/luczkowska_kolor-1536x1536.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/luczkowska_kolor-2048x2048.jpg 2048w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/luczkowska_kolor-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/luczkowska_kolor-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/luczkowska_kolor-1068x1068.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/luczkowska_kolor-1920x1920.jpg 1920w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Wiedza biotechnologiczna, jaką zdobyłam na studiach, jest niezbędna do pracy naukowej, którą obecnie wykonuję. Szeroko pojęta analiza na poziomie molekularnym jest pierwszym elementem koniecznym do rozpoczęcia jakichkolwiek badań klinicznych. Ścisła współpraca biotechnologów i lekarzy jest niezbędnym elementem rozwoju medycyny ? mówi dr n. med. Karolina Łuczkowska z Zakładu Patologii Ogólnej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie,&#160;laureatka [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/dr-karolina-luczkowska-swietnie-odnajduje-sie-zarowno-w-laboratorium-jak-i-w-nauczaniu-studentow/">Dr Karolina Łuczkowska: Świetnie odnajduję się zarówno w laboratorium, jak i w nauczaniu studentów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/luczkowska_kolor-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/luczkowska_kolor-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/luczkowska_kolor-1024x1024.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/luczkowska_kolor-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/luczkowska_kolor-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/luczkowska_kolor-1536x1536.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/luczkowska_kolor-2048x2048.jpg 2048w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/luczkowska_kolor-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/luczkowska_kolor-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/luczkowska_kolor-1068x1068.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/luczkowska_kolor-1920x1920.jpg 1920w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading"><strong>Wiedza biotechnologiczna, jaką zdobyłam na studiach, jest niezbędna do pracy naukowej, którą obecnie wykonuję. Szeroko pojęta analiza na poziomie molekularnym jest pierwszym elementem koniecznym do rozpoczęcia jakichkolwiek badań klinicznych. Ścisła współpraca biotechnologów i lekarzy jest niezbędnym elementem rozwoju medycyny ? mówi dr n. med. Karolina Łuczkowska z Zakładu Patologii Ogólnej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie,&nbsp;laureatka Nagrody Zaufania Złoty OTIS w kategorii: debiut naukowy w medycynie.</strong></h2>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Kiedy się dowiedziałam, że w gruncie rzeczy nie jest Pani lekarzem, ale biotechnologiem, byłam nieco zdziwiona. Z drugiej strony, patrząc na Pani osiągnięcia, wiedza biotechnologiczna, jaką zdobyła Pani podczas studiów w Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie, jak najbardziej jest przydatna w medycynie.</strong></h4>



<p>Tak, jestem biotechnologiem, ale pracę doktorską, w ramach studium doktoranckiego, realizowałam w Zakładzie Patologii Ogólnej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. Wiedza biotechnologiczna, jaką zdobyłam na studiach, jest niezbędna do pracy naukowej, którą obecnie wykonuję. Analizy do swoich badań zazwyczaj przeprowadzam samodzielnie, co daje mi możliwość wnikliwego poznania problemu badawczego i zastosowania odpowiednio dobranych metod badawczych. Szeroko pojęta analiza na poziomie molekularnym jest pierwszym elementem koniecznym do rozpoczęcia jakichkolwiek badań klinicznych. Zatem ścisła współpraca biotechnologów i lekarzy jest niezbędnym elementem rozwoju medycyny.</p>



<p>Obecnie pracuję w znakomitym zespole, składającym się z wybitnych specjalistów, z prof. Bogusławem Machalińskim, który był promotorem mojej pracy, na czele. Jej tytuł to ?Mechanizm działania bortezomibu w aspekcie wybranych parametrów molekularnych i klinicznych?. Mam ogromną nadzieję, że wyniki tej pracy przyczynią się do rozwoju nowych schematów leczenia i w sposób realny będą mogły pomóc w terapii pacjentów, głównie ze szpiczakiem plazmocytowym.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Skoro bortezomib, to znaczy, że chodzi o szpiczaka plazmocytowego, bo jest to lek już od kilkunastu lat stosowany w terapii tego nowotworu. Wydawałoby się, że mechanizm jego działania został już dobrze poznany. Pani praca sugeruje, że jednak nie.</strong></h4>



<p>I tak, i nie. Bortezomib jest lekiem powszechnie znanym i stosowanym w terapii szpiczaka plazmocytowego, jednak, jak większość substancji, które są wykorzystywane w wielu innych terapiach onkologicznych, wywołuje wiele objawów niepożądanych. Dogłębne poznanie mechanizmu działania leków może przyczynić się do modyfikacji schematów terapii, co w efekcie znacznie ograniczy skutki uboczne, a nawet doprowadzi do ich eliminacji.</p>



<p>Zainteresowałam się jednym z najczęstszych skutków ubocznych występujących podczas leczenia bortezomibem: polineuropatią obwodową. Jest ona istotnym problemem klinicznym, który w konsekwencji mógłby doprowadzić do zmniejszenia dawki leku lub całkowitego zaprzestania jego dalszego podawania. W efekcie wpływa to na jakość i czas przeżycia chorych. Dlatego w mojej pracy doktorskiej postanowiłam podjąć tę tematykę badań, która jest ściśle związana z zastosowaniem tego preparatu i oceną jego działania w terapii onkologicznej oraz mechanizmu rozwoju polineuropatii.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Pani praca została przez ekspertów oceniona jako nowatorska. Podkreślali, że prowadzone przez Panią i zespół badania, koncentrujące się zarówno na molekularnym wpływie bortezomibu na komórki nowotworowe, jak i na neurotoksycznych skutkach ubocznych jego działania, są pierwsze tego typu, A co, Pani zdaniem, jest w niej najbardziej nowatorskiego?</strong></h4>



<p>Jeszcze kilka lat temu był to obszar praktycznie niezbadany, jednak każde nowe doniesienie naukowe przybliża nas do rozwiązania tego złożonego problemu. Za duże osiągnięcie uważam zaobserwowanie zmian w ekspresji poszczególnych genów oraz cząsteczek miRNA, mogących stanowić ważny element w rozwoju nowych terapii i schematów leczenia.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jak wyniki Pani pracy mogą być przełożone na jej praktyczne zastosowanie?</strong></h4>



<p>Poznanie czynników wywołujących skutki uboczne w leczeniu szpiczaka plazmocytowego, którego rocznie rozpoznaje się w Polsce ok. 2 tys., może przyczynić się do zmniejszenia objawów neuropatii lub nawet do jej całkowitej eliminacji poprzez zmodyfikowanie dostępnych schematów leczenia lub sporządzenie nowych. Ponadto opracowanie biomarkerów neuropatii umożliwi monitorowanie pacjenta pod tym kątem i szybsze wykrycie tej choroby. Polineuropatie w szpiczaku nadal pozostają nie do końca poznane, są wciąż wyzwaniem dla badaczy.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Obszarem Pani zainteresowań jest również epigenetyka.</strong></h4>



<p>Tak. Powszechnie wiadomo, że zmiany epigenetyczne są podstawą wielu chorób, w związku z tym poszukuję ich również w neuropatii. Jestem przekonana, że epigenetyka odgrywa istotną rolę w rozwoju polineuropatii u pacjentów ze szpiczakiem plazmocytowym, ze względu na jej czasowy charakter, który ustępuje u większości osób po odstawieniu leczenia. Ponadto zajmuję się przyczynami rozwoju lekooporności w chorobach onkologicznych.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>A jak widzi Pani swoją zawodową przyszłość?</strong></h4>



<p>Swoją przyszłość wiążę z Pomorskim Uniwersytetem Medycznym w Szczecinie, gdzie pracuję na stanowisku asystenckim. Świetnie odnajduję się zarówno w laboratorium, jak i w nauczaniu studentów. Chciałabym zostać tu, gdzie jestem, w zespole, w którym pracuję, dającym mi ogromne możliwości naukowego rozwoju.</p>



<p><em>Rozmawiała: Bożena Stasiak</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/dr-karolina-luczkowska-swietnie-odnajduje-sie-zarowno-w-laboratorium-jak-i-w-nauczaniu-studentow/">Dr Karolina Łuczkowska: Świetnie odnajduję się zarówno w laboratorium, jak i w nauczaniu studentów</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prof. Jadwiga Banach: Stomatolog holistyczny patrzy na pacjenta od stóp po czubek głowy</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/prof-jadwiga-banach-stomatolog-holistyczny-patrzy-na-pacjenta-od-stop-po-czubek-glowy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bożena Stasiak]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Apr 2022 18:59:18 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2022]]></category>
		<category><![CDATA[Prof. Jadwiga Banach]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=14482</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/banach-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/banach-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/banach-1024x1024.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/banach-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/banach-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/banach-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/banach-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/banach-1068x1068.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/banach.jpg 1360w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Obecnie leczenie stomatologiczne jest czymś więcej niż leczeniem ubytków próchnicowych w zębach lub ekstrakcją zęba. Dziś stomatolog może wspomagać leczenie zmian w jamie ustnej, stosując np. terapię farmakologiczną czy postępowanie chirurgiczne. Stąd słuszne jest zastąpienie nazwy ?dentystyka? terminem ?stomatologia?. Tylko takie spojrzenie na tę specjalność w medycynie gwarantuje odpowiednie wykształcenie lekarza stomatologa, a pacjentowi zapewni [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/prof-jadwiga-banach-stomatolog-holistyczny-patrzy-na-pacjenta-od-stop-po-czubek-glowy/">Prof. Jadwiga Banach: Stomatolog holistyczny patrzy na pacjenta od stóp po czubek głowy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/banach-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/banach-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/banach-1024x1024.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/banach-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/banach-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/banach-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/banach-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/banach-1068x1068.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/banach.jpg 1360w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading"><strong>Obecnie leczenie stomatologiczne jest czymś więcej niż leczeniem ubytków próchnicowych w zębach lub ekstrakcją zęba. Dziś stomatolog może wspomagać leczenie zmian w jamie ustnej, stosując np. terapię farmakologiczną czy postępowanie chirurgiczne. Stąd słuszne jest zastąpienie nazwy ?dentystyka? terminem ?stomatologia?. Tylko takie spojrzenie na tę specjalność w medycynie gwarantuje odpowiednie wykształcenie lekarza stomatologa, a pacjentowi zapewni prawidłową i właściwą opiekę stomatologiczną</strong><strong>&nbsp;? mówi prof. Jadwiga Banach, laureatka Nagrody Zaufania Złoty OTIS w kategorii: dorobek życia w stomatologii.</strong></h2>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Swoim studentom powtarzała Pani, że jama ustna jest odzwierciedleniem naszego ciała, że do gabinetu stomatologa ?wchodzą? nie same zęby, ale wchodzi cały pacjent, któremu należy się dokładnie przyjrzeć, a nie tylko zobaczyć, jak wygląda jego jama ustna. Stąd określenie ? stomatolog holistyczny. Kim jest, kim powinien być, jaka powinna być jego rola?</strong></h4>



<p>Gdy studiowałam, w centrum zainteresowania stomatologii był głównie ząb. Kiedyś mówiło się raczej nie o stomatologii, ale o dentystyce, którą w dawniejszych czasach nazywano ?córką kowala?. Tym, co znajduje się dookoła zęba, zainteresowano się dość późno. Ale, jak każda gałąź nauki, również stomatologia podlega ciągłemu rozwojowi. Obecnie faktem jest, że wielu chorobom układowym towarzyszą zmiany patologiczne w obrębie jamy ustnej. Wiadomo na przykład, że w przebiegu AIDS, cukrzycy typu 1 i 2, białaczek, zespołu Downa, leukoplakii dochodzi do rozwoju zmian w obrębie błony śluzowej jamy ustnej i przyzębia. Zatem znajomość związków przyczynowych pomiędzy chorobami jamy ustnej a chorobami ogólnoustrojowymi, i na odwrót, ma istotne znaczenie kliniczne.</p>



<p>Zrozumienie etiologii i patogenezy chorób jamy ustnej zmieniło się na przestrzeni lat głównie dzięki postępującemu rozwojowi badań klinicznych w naukach podstawowych, immunologii, genetyce.</p>



<p>Dzięki temu dokonał się też znaczny postęp w leczeniu chorób jamy ustnej. Obecnie leczenie stomatologiczne jest czymś więcej niż leczeniem ubytków próchnicowych w zębach lub ekstrakcją zęba. Dziś stomatolog może wspomagać leczenie zmian w jamie ustnej, stosując np. terapię farmakologiczną czy postępowanie chirurgiczne. Dlatego trudno sobie wyobrazić, aby nie wiedział kiedy, w jakiej dawce aplikować dany lek lub np. jaki rodzaj cięcia chirurgicznego może zastosować, biorąc pod uwagę rodzaj defektu tkankowego, cel zabiegu oraz rezultat terapeutyczny. Stąd słuszne jest zastąpienie nazwy ?dentystyka? terminem ?stomatologia?. Tylko takie spojrzenie na tę specjalność w medycynie gwarantuje odpowiednie wykształcenie lekarza stomatologa, a pacjentowi zapewni prawidłową i właściwą opiekę stomatologiczną.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Pani od razu zainteresowała się periodontologią?</strong></h4>



<p>Stomatologia zachowawcza jakoś mnie nie pociągała, natomiast zabiegi chirurgiczne jak najbardziej. Po ukończeniu Akademii Medycznej w Szczecinie zaczęłam pracę w Klinice Chirurgii Szczękowej, bo tam właśnie poszukiwano kogoś, kto chciałby zajmować się schorzeniami błony śluzowej jamy ustnej i przyzębia, czyli periodontologią. Mnie ta dziedzina kojarzyła się głównie z usuwaniem kamienia nazębnego i zastrzykami z biostyminą w dziąsła, bo tak wówczas, w dużym uproszczeniu, leczono choroby przyzębia. Ale zapoznałam się z literaturą na ten temat i już zostałam przy periodontologii. Z książki ?Choroby błony śluzowej jamy ustnej i przyzębia?, której jestem współautorką, dziś uczą się studenci.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Obecnie coraz częściej podkreśla się wpływ złego stanu uzębienia na choroby serca, ale zapewne ten związek jest dużo szerszy.</strong></h4>



<p>Istotnie. Bakterie osadzające się w płytce, zarówno na zębach, jak i w dziąśle, są bardzo inwazyjne. Przy osłabionej aktywności układu immunologicznego gospodarza są one w stanie wniknąć do tkanek, doprowadzając do ich destrukcji. Od ponad 20 lat prowadzone są intensywne badania dotyczące wielu schorzeń rozwijających się pierwotnie w obrębie jamy ustnej i ich ewentualnego związku z występowaniem różnych patologii systemowych. Badania te obejmują związki pomiędzy chorobami przyzębia a udarem mózgu, chorobami układu sercowo-naczyniowego, chorobą wieńcową, schorzeniami naczyń obwodowych czy też ocenę wpływu antybiotykoterapii prowadzonej w przebiegu chorób przyzębia na kontrolę stężenia cukru we krwi u pacjentów chorych na cukrzycę.</p>



<p>Badania, które prowadziliśmy w współpracy z Kliniką Medycyny Matczyno-Płodowej PAM w Szczecinie dowiodły, jak ścisły jest również związek chorób przyzębia z ciążą. Kobiety mające zapalenia przyzębia wykazywały większą skłonność do przedwczesnych porodów i urodzenia dziecka z niską masą urodzeniową.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Poza pracą w klinice, pracą naukową, prowadziła Pani również szkolenia dla lekarzy. Jak przyjmowali wiedzę dotyczącą stomatologii holistycznej?</strong></h4>



<p>Nikogo nie trzeba było przekonywać, jak ważne jest tu całościowe podejście do pacjenta. Stomatologia holistyczna prężnie się rozwija, to przyszłościowa dziedzina stomatologii.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>A jak dziś ocenia Pani stan jamy ustnej Polaków?</strong></h4>



<p>Jak czytam, że ponad 80% 6-letnich dzieci ma próchnicę zębów, to ogarnia mnie przerażenie. Wyrzucenie stomatologii z publicznej ochrony zdrowia, likwidacje gabinetów stomatologicznych w szkołach uważam za coś makabrycznego.</p>



<p>A jak naprawdę wygląda stan zdrowia narządu żucia obecnie ? nie wiem. Od roku 1987, kiedy to przeprowadzono, pod egidą Światowej Organizacji Zdrowia, reprezentacyjne badania epidemiologiczne narządu żucia w polskiej populacji (dzieci, młodzież i dorośli), prowadzone są tylko badania cząstkowe, które przecież nie odzwierciedlają faktycznego stanu. Na początku lat 80. XX wieku WHO wyznaczyła cele zdrowia jamy ustnej u wszystkich mieszkańców globu na rok 2000. Sformułowała też cele i na dalsze lata. Niestety, mimo upływu czasu, nie jesteśmy w stanie im sprostać. A władze odpowiedzialne za zdrowie, w tym zdrowie narządu żucia Polaków, nie są nim zainteresowane.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Szkoda, że obecnie dobrze wyszkolony lekarz stomatolog może udzielać świadczeń na poziomie światowym tylko w zaciszu gabinetu prywatnego. Gorzka prawda, ale prawda.</strong></h4>



<p>Dziś stomatologia traktowana jest po macoszemu, przegrywa z innymi dziedzinami medycyny. Nie ma na nią pieniędzy, ale wziąwszy pod uwagę, jak duża liczba schorzeń wynika z zaniedbań w tej dziedzinie, pieniądze powinny się znaleźć.</p>



<p><em>Rozmawiała: Bożena Stasiak</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/prof-jadwiga-banach-stomatolog-holistyczny-patrzy-na-pacjenta-od-stop-po-czubek-glowy/">Prof. Jadwiga Banach: Stomatolog holistyczny patrzy na pacjenta od stóp po czubek głowy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Krystyna Zaleska: Trzeba być wrażliwym i czułym na ludzi</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/krystyna-zaleska-trzeba-byc-wrazliwym-i-czulym-na-ludzi/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Świat Lekarza]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Apr 2022 18:57:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2022]]></category>
		<category><![CDATA[Krystyna Zaleska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=14479</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Krystyna-Zaleska-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Krystyna-Zaleska-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Krystyna-Zaleska-1024x1024.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Krystyna-Zaleska-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Krystyna-Zaleska-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Krystyna-Zaleska-1536x1536.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Krystyna-Zaleska-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Krystyna-Zaleska-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Krystyna-Zaleska-1068x1068.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Krystyna-Zaleska.jpg 1893w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Starałam się koncentrować na pacjencie. Moim celem było zarządzanie przez jakość. Drzwi do mojego gabinetu były otwarte i każdy mógł ze mną porozmawiać jak człowiek z człowiekiem, a nie pracownik z dyrektorem. Niektórzy mówią, że na stanowisku dyrektora trzeba być twardym, moim zdaniem to się nie sprawdza. Trzeba być wrażliwym i czułym na ludzi, na [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/krystyna-zaleska-trzeba-byc-wrazliwym-i-czulym-na-ludzi/">Krystyna Zaleska: Trzeba być wrażliwym i czułym na ludzi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Krystyna-Zaleska-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Krystyna-Zaleska-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Krystyna-Zaleska-1024x1024.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Krystyna-Zaleska-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Krystyna-Zaleska-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Krystyna-Zaleska-1536x1536.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Krystyna-Zaleska-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Krystyna-Zaleska-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Krystyna-Zaleska-1068x1068.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Krystyna-Zaleska.jpg 1893w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading"><strong>Starałam się koncentrować na pacjencie. Moim celem było zarządzanie przez jakość. Drzwi do mojego gabinetu były otwarte i każdy mógł ze mną porozmawiać jak człowiek z człowiekiem, a nie pracownik z dyrektorem. Niektórzy mówią, że na stanowisku dyrektora trzeba być twardym, moim zdaniem to się nie sprawdza. Trzeba być wrażliwym i czułym na ludzi, na ich potrzeby ? mówi Krystyna Zaleska, była dyrektor Specjalistycznego Szpitala Miejskiego im. M. Kopernika w Toruniu, laureatka Nagrody Zaufania Złoty OTIS w kategorii: dorobek życia w organizacji pracy szpitali.</strong></h2>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Była Pani dyrektorem toruńskiego szpitala ponad 25 lat.</strong></h4>



<p>Odeszłam na emeryturę wiosną 2020 r. Nadal jednak pracuję w szpitalu jako doradca nowego dyrektora oraz nadzoruję rozpoczęte inwestycje. Objęłam stanowisko dyrektora w sierpniu 1994 r. po konkursie, kiedy trwało reformowanie ochrony zdrowia i szpital został przejęty przez samorząd miasta Torunia. Jestem z wykształcenia chemikiem. Przedtem pracowałam w sanepidzie w pionie epidemiologii. Już wtedy, gdy kontrolowałam szpitale, zwracałam uwagę na problem zakażeń szpitalnych i wszystkiego, co wiąże się z bezpieczeństwem pacjentów. Myślę, że nacisk na te aspekty różnił mój program od propozycji innych osób, które również brały udział w tym konkursie.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Szpital był wtedy mocno zaniedbany.</strong></h4>



<p>Zastałam bardzo złe warunki. Wszystkie budynki były bardzo stare i wymagały kapitalnych remontów, w jednym, ponad stuletnim budynku nie było wind i niepełnosprawnych pacjentów trzeba było przenosić na rękach. Zajęłam się więc modernizacją i rozbudową tej placówki, a jednocześnie rozszerzaniem zakresu specjalistycznych usług medycznych. Mimo że to szpital miejski, w swojej strukturze ma tylko trzy oddziały pierwszego poziomu: intensywną terapię, chirurgię i internę. Uważałam, że trzeba postawić na rozwój oddziałów specjalistycznych. Obecnie w strukturze szpitala większość oddziałów kwalifikuje się do drugiego poziomu: kardiologia, urologia, ortopedia, neurologia z leczeniem udarów, rehabilitacja oraz z poziomu trzeciego neurochirurgia i jedyny w naszym regionie oddział przeszczepień szpiku, który został utworzony poprzez poszerzenie zakresu świadczeń realizowanych na oddziale hematologii. Zaczynałam zarządzać placówką z chirurgią, interną i ortopedią, urologią i rehabilitacją, z kilkoma poradniami specjalistycznymi, a w ciągu tych 25 lat przybyły nowe specjalistyczne oddziały oraz poradnie specjalistyczne, które zapewniają pacjentom kompleksowość udzielanych świadczeń. Jednocześnie modernizowaliśmy stare budynki, dobudowywaliśmy nowe, więc teraz szpital wygląda zupełnie inaczej niż 27 lat temu.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Nie brakowało pieniędzy na to wszystko?</strong></h4>



<p>Bardzo duże nakłady finansowe to zasługa Gminy i Miasta Toruń, ale też byliśmy pierwszym szpitalem w Polsce, który sięgnął po fundusze unijne, zanim jeszcze nasz kraj wstąpił do UE. Był to projekt termomodernizacji szpitala. Projekty, na które pozyskaliśmy fundusze unijne, były zawsze finansowane przez Radę Miasta Torunia.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Kierowany przez Panią szpital jako drugi w Polsce zakupił robota chirurgicznego Da Vinci. Dzisiejszy rozwój tej technologii w naszym kraju zawdzięczmy w dużej mierze Pani zaangażowaniu.</strong></h4>



<p>Byliśmy jednym z 5 członków konsorcjum, które zawiązało się pod kierownictwem pana prof. Tomasza Drewy. Zakupienie w 2016 r. robota Da Vinci było dla nas wielkim wyzwaniem. Wydawało się na początku&nbsp; wręcz&nbsp; niemożliwe.&nbsp; Amerykański producent odmówił sprzedaży, bo skoro NFZ nie finansuje takich zabiegów, to ich zdaniem robot nie byłby wykorzystywany na takim poziomie ilościowym, jak to dzieje się w Europie. My jednak pozyskaliśmy ten drugi w Polsce robot Da Vinci, odkupując go od szpitala w Anglii. Powstała możliwość rozwoju dla personelu naszego szpitala. Pokazaliśmy, że nawet szpital miejski może korzystać ze sprzętu, po który nie sięgały zazwyczaj kliniki. Z perspektywy czasu widzę, że to było wielkie osiągnięcie, które pokazało, że jeżeli ludzie są mocno zaangażowani w projekt, to można pokonać wszelkie przeszkody.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>W czasie, gdy była Pani dyrektorem szpitala, system ochrony zdrowia był nieustannie reformowany. Jak Pani sobie radziła w tych zmieniających się warunkach?</strong></h4>



<p>Nieustannie się kształciłam. Oprócz wielu szkoleń zdobyłam specjalizacje z epidemiologii i higieny, ukończyłam&nbsp; podyplomowe&nbsp; studia&nbsp; zdrowia&nbsp; publicznego&nbsp; oraz z zarządzania placówkami ochrony zdrowia, w ramach stypendium przyglądałam się organizacji pracy szpitali w Chicago. A poza tym starałam się koncentrować na pacjencie. Moim celem było zarządzanie przez jakość. Drzwi do mojego gabinetu były otwarte i każdy mógł ze mną porozmawiać jak człowiek z człowiekiem, a nie pracownik z dyrektorem. Starałam się niwelować te bariery. Niektórzy mówią, że na stanowisku dyrektora trzeba być twardym, moim zdaniem to się nie sprawdza. Trzeba być wrażliwym i czułym na ludzi, na ich potrzeby, bo to dzięki moim współpracownikom udało się nam tak wiele osiągnąć.</p>



<p><em>Rozmawiał: Andrzej Dziurdzikowski</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/krystyna-zaleska-trzeba-byc-wrazliwym-i-czulym-na-ludzi/">Krystyna Zaleska: Trzeba być wrażliwym i czułym na ludzi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Mgr farm. Bożena Szymańska: Mniej aptek to gorsza dostępność leków</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/mgr-farm-bozena-szymanska-mniej-aptek-to-gorsza-dostepnosc-lekow/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Świat Lekarza]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Apr 2022 18:55:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2022]]></category>
		<category><![CDATA[Mgr farm. Bożena Szymańska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=14476</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Bozena-Szymanska-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Bozena-Szymanska-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Bozena-Szymanska-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Bozena-Szymanska.jpg 341w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Programy profilaktyczne, wykonywanie badań kontrolnych, szczepienia, doradztwo w zapobieganiu uzależnieniom, doradztwo żywieniowe, dowóz leków do domu, działalność edukacyjna, spersonalizowany system dozowania leków czy nauka obsługi i wynajem sprzętu medycznego ? to są usługi, których potrzebują pacjenci, a apteki w większości są przygotowane, by je świadczyć&#160;? mówi mgr farm. Bożena Szymańska, laureatka Nagrody Zaufania Złoty OTIS [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/mgr-farm-bozena-szymanska-mniej-aptek-to-gorsza-dostepnosc-lekow/">Mgr farm. Bożena Szymańska: Mniej aptek to gorsza dostępność leków</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Bozena-Szymanska-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Bozena-Szymanska-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Bozena-Szymanska-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Bozena-Szymanska.jpg 341w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading"><strong>Programy profilaktyczne, wykonywanie badań kontrolnych, szczepienia, doradztwo w zapobieganiu uzależnieniom, doradztwo żywieniowe, dowóz leków do domu, działalność edukacyjna, spersonalizowany system dozowania leków czy nauka obsługi i wynajem sprzętu medycznego ? to są usługi, których potrzebują pacjenci, a apteki w większości są przygotowane, by je świadczyć&nbsp;</strong><strong>? mówi mgr farm. Bożena Szymańska, laureatka Nagrody Zaufania Złoty OTIS w kategorii: dorobek życia w farmacji.</strong></h2>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Z Pani inicjatywy powstała monografia aptek historycznych. Jaki jest ich stan? Czy aptekarze mają siłę i środki, by je ratować?</strong></h4>



<p>Od 20 lat jestem związana zawodowo z DOZ S.A., która w swoich działaniach łączy tradycję z nowoczesnością. Przykładem są utrzymywane przez naszą firmę muzea farmacji w Lublinie i w Łodzi, przy placu Wolności 2. Tutaj funkcjonuje też najstarsza łódzka apteka, wyposażona w XIX-wieczne meble, a obok niej znajduje się muzeum farmacji, w którym mamy szereg wartościowych eksponatów oraz utensylia wykorzystywane i zgromadzone z wielu likwidowanych aptek w Polsce. Część eksponatów kupiliśmy, część nam ofiarowano. Te muzea żyją. Organizujemy w nich spotkania zawodowe i z seniorami, zajęcia ze studentami z wydziału farmacji oraz z młodzieżą. W nich widać duszę farmacji.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Którą z historycznych aptek uważa Pani za najpiękniejszą?</strong></h4>



<p>Utrzymujemy 12 aptek historycznych, m.in. w Zamościu czy Krakowie. Staramy się dbać o ich zabytkowy wystrój. Wszystkie są wspaniałe, ale sercem jestem związana z apteką ?Pod Złotym Orłem? w Bydgoszczy. DOZ wydał również monografię aptek historycznych, co stanowi żywy dowód, jak istotną rolę w rozwoju nauk medycznych pełniły i pełnią apteki i farmaceuci na przestrzeni dziejów. Dzisiaj, z szacunku dla historii, staramy się ratować jak największą liczbę zabytkowych placówek, często z niezwykłym XIX-wiecznym wyposażeniem. Współpracujemy w tym zakresie z samorządami i społecznością lokalną. To nasz obowiązek, by zachować dziedzictwo farmacji. Przy zachowaniu dbałości o tradycję, wprowadzana jest jednocześnie do aptek nowoczesność w postaci nowych usług farmaceutycznych, na jakie mogą liczyć pacjenci.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jednak aptek ubywa. Czy to dobry znak dla tego rynku, czy też utrudnia to życie pacjentom?</strong></h4>



<p>Mniej aptek to gorsza dostępność do leków dla pacjentów oraz mniej miejsc pracy dla farmaceutów. Należy pamiętać, że placówka apteczna to nie tylko miejsce, w którym można zrealizować receptę, ale gdzie przede wszystkim pacjenci uzyskują fachową poradę i opiekę farmaceutyczną. Wiem z własnej praktyki, jak ważne jest, by móc porozmawiać z farmaceutą, poradzić się. Do tego potrzebny jest czas i uwaga skierowana na pacjenta. Ubywanie placówek aptecznych to niezwykle zły znak dla obu stron.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Gdzie upatruje Pani głównej przyczyny tego stanu?</strong></h4>



<p>Do spadku liczby aptek doprowadziła nowelizacja ustawy ?Prawo Farmaceutyczne? w 2017 r., popularnie zwana ?Apteką dla Aptekarza? (?AdA?) . W jej wyniku polski rynek apteczny stał się najbardziej restrykcyjnym i przeregulowanym rynkiem w Europie. Skutkuje to od kilku lat notorycznym spadkiem liczby aptek w Polsce. Niezwykle istotny jest fakt, że po czterech latach funkcjonowania tej ustawy nie został zrealizowany żaden z celów prezentowanych w jej uzasadnieniu. Na przykład jej zapisy okazały się nie mieć nic wspólnego z deklarowanym zatrzymaniem procederu nielegalnego wywozu leków z Polski, o czym świadczy konieczność wprowadzania kolejnych nowelizacji prawa farmaceutycznego już po wejściu w życie ?AdA? oraz doniesienia mediów dotyczące likwidacji mafii lekowych. Również cel w postaci repolonizacji aptek i wyrwania ich z rąk obcego kapitału od początku brzmiał demagogicznie. W posiadaniu podmiotów krajowych jest 93,9% aptek w Polsce. Do podmiotów z udziałem kapitału zagranicznego należy zatem 6,1% ogólnej liczby placówek aptecznych.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Dziesięć lat temu z Pani inicjatywy odbyły się pierwsze w Polsce warsztaty leku recepturowego. Czy tego typu medykamenty mają rację bytu?</strong></h4>



<p>Zawód farmaceuty wykonywany jest od XVIII w., a przygotowywanie leków recepturowych to sedno naszego fachu. Przepisanie leku recepturowego umożliwia lekarzowi dobranie składu jakościowego i ilościowego dopasowanego do indywidualnych potrzeb zdrowotnych pacjenta, w zależności od stopnia zaawansowania choroby. Leki recepturowe przepisuje się zatem w sytuacji, gdy wśród gotowych produktów leczniczych nie ma odpowiedniego preparatu. Taką sytuację mamy np. w łuszczycy, gdzie pożądaną dawkę leku uzyskujemy, dostosowując ją do stanu zdrowia i wieku pacjenta. Przykładem mogą być też leki kardiologiczne dla dzieci czy krople do oczu. Kolejnym powodem istnienia leków recepturowych są alergie na niektóre substancje leków gotowych, np. środki konserwujące. W lekach recepturowych można ich uniknąć. To pokazuje, że tego typu warsztaty są niezwykle ważne, ponieważ medycyna podąża w kierunku indywidualizacji leczenia.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Dzięki m.in. Pani zaangażowaniu powstały Apteczne Punkty Szczepień. Obecnie wdrażana jest do aptek sieciowych opieka farmaceutyczna. Czego może się spodziewać pacjent w najbliższej przyszłości?</strong></h4>



<p>Codziennie blisko 2 miliony pacjentów odwiedza apteki. Wprowadzenie w tych placówkach punktu szczepień w tak trudnym czasie, jakim jest pandemia, było rzeczą naturalną i farmaceuci stanęli na wysokości zadania.</p>



<p>Rozszerzenie katalogu usług opieki farmaceutycznej w aptece to dodatkowa wartość dla pacjentów. Wdrożenie kompleksowej opieki farmaceutycznej jest potrzebne i możliwe. Programy profilaktyczne, wykonywanie badań kontrolnych, szczepienia, doradztwo w zapobieganiu uzależnieniom, doradztwo żywieniowe, dowóz leków do domu, działalność edukacyjna, spersonalizowany system dozowania leków czy nauka obsługi i wynajem sprzętu medycznego ? to są usługi, których potrzebują pacjenci, a apteki w większości są przygotowane, by je świadczyć.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Kapituła Nagrody Zaufania Złoty OTIS doceniła Pani wysiłek i działalność ?za dorobek życia w farmacji?. Które z aktywności są Pani szczególnie bliskie?</strong></h4>



<p>Za swój największy sukces uważam fakt udziału w przemianach na rynku aptecznym, szczególnie w ciągu ostatnich 20 lat, to jest od momentu wprowadzenia ustawy Prawo Farmaceutyczne. Cenię też swoje działania na rzecz naszego zawodu. Na co dzień współpracuję z rzeszą farmaceutów, którym staram się pomóc w ich codziennej pracy. Wspólnie staramy się wprowadzać do realizacji nowe przepisy prawne. Udostępniam konieczną wiedzę w postaci publikacji w cotygodniowych biuletynach. Największą moją zasługą w 40-letnim okresie pracy było przekształcenie aptek ?pocefarmowskich? w placówki nowoczesne. Dzisiaj farmaceuci funkcjonują już w innej rzeczywistości. Pracują, bazując na wiedzy oraz wspomagani systemami informatycznymi. Pełniąc zawód zaufania publicznego, wspomagają pacjentów w farmakoterapii i powrocie do zdrowia. Bardzo cenię sobie współpracę z Zarządem DOZ S.A., bez której realizacja omawianych celów byłaby niemożliwa.</p>



<p><em>Rozmawiał: Ryszard Sterczyński</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/mgr-farm-bozena-szymanska-mniej-aptek-to-gorsza-dostepnosc-lekow/">Mgr farm. Bożena Szymańska: Mniej aptek to gorsza dostępność leków</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prof. Kalina Kawecka-Jaszcz: Wiele moich badań dotyczyło nowych leków hipotensyjnych, które poprawiają jakość życia</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/prof-kalina-kawecka-jaszcz-wiele-moich-badan-dotyczylo-nowych-lekow-hipotensyjnych-ktore-poprawiaja-jakosc-zycia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Pinkosz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Apr 2022 18:53:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2022]]></category>
		<category><![CDATA[Prof. Kalina Kawecka-Jaszcz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=14473</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/kawecka-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/kawecka-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/kawecka-1024x1024.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/kawecka-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/kawecka-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/kawecka-1536x1536.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/kawecka-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/kawecka-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/kawecka-1068x1068.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/kawecka-1920x1920.jpg 1920w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/kawecka.jpg 1984w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Jako nauczyciel akademicki wypromowałam dwudziestu pięciu doktorów medycyny, wśród których wielu zostało profesorami medycyny. Pamiętając, że mój własny rozwój naukowy w dużej mierze był związany z pobytami stypendialnymi w wiodących (przede wszystkim europejskich, ale i amerykańskich) uniwersyteckich ośrodkach naukowych i poznawszy znaczenie osobistych kontaktów naukowych, starałam się to doświadczenie przekazać asystentom i kolegom. Pomagałam i [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/prof-kalina-kawecka-jaszcz-wiele-moich-badan-dotyczylo-nowych-lekow-hipotensyjnych-ktore-poprawiaja-jakosc-zycia/">Prof. Kalina Kawecka-Jaszcz: Wiele moich badań dotyczyło nowych leków hipotensyjnych, które poprawiają jakość życia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/kawecka-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/kawecka-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/kawecka-1024x1024.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/kawecka-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/kawecka-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/kawecka-1536x1536.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/kawecka-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/kawecka-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/kawecka-1068x1068.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/kawecka-1920x1920.jpg 1920w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/kawecka.jpg 1984w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading"><strong>Jako nauczyciel akademicki wypromowałam dwudziestu pięciu doktorów medycyny, wśród których wielu zostało profesorami medycyny. Pamiętając, że mój własny rozwój naukowy w dużej mierze był związany z pobytami stypendialnymi w wiodących (przede wszystkim europejskich, ale i amerykańskich) uniwersyteckich ośrodkach naukowych i poznawszy znaczenie osobistych kontaktów naukowych, starałam się to doświadczenie przekazać asystentom i kolegom. Pomagałam i stymulowałam do wyjazdów na szkolenia i staże zagraniczne, co w dużej mierze się udało i dotąd owocuje ? mówi prof. dr hab. n. med. Kalina Kawecka-Jaszcz,</strong><strong>&nbsp;laureatka Nagrody Zaufania Złoty OTIS w kategorii: dorobek życia w medycynie.</strong><strong></strong></h2>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Pani Profesor, dlaczego wybrała Pani kardiologię i hipertensjologię?</strong></h4>



<p>Z racji środowiska uniwersyteckiego, z którego pochodzę, od dziecka najbliżej mi było do nauk przyrodniczych. Rozpoczynając studia, wiedziałam, jakie możliwości badań naukowych otwiera ukończenie medycyny. Pewnie dlatego w czasie studiów trafiłam do świetnie prowadzonego Studenckiego Koła Naukowego przy Zakładzie Anatomii Patologicznej Akademii Medycznej w Krakowie. Dzięki temu miałam bliższy kontakt z medycyną kliniczną, która mnie zafascynowała. W konsekwencji podjęłam studia doktoranckie w klinice chorób wewnętrznych. Pierwsze badania, w których uczestniczyłam, dotyczyły chorób serca oraz krążenia ? i tak już zostało na całe życie.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jest Pani inicjatorką i współautorką wielu badań, które zmieniły obraz kardiologii prewencyjnej i hipertensjologii. Które z nich uważa Pani za najważniejsze?</strong></h4>



<p>Wspomniane pierwsze badania prowadzone były pod kierunkiem prof. Władysława Króla, kierownika Kliniki Chorób Wewnętrznych I Kliniki Kardiologii, przewodniczącego Sekcji Badań nad Miażdżycą Komisji Nauk Medycznych przy krakowskim oddziale PAN. Badania realizował zespół Kliniki, a publikacje z ich wynikami dedykowane były pamięci rektora prof. Leona Tochowicza, pierwszego przewodniczącego Sekcji. Dostarczyły danych o epidemiologii choroby wieńcowej, chromania przestankowego i o czynnikach ryzyka miażdżycy, jak nadciśnienie tętnicze, palenie tytoniu, otyłość u wybranych losowo, stałych mieszkańców Krakowa w wieku 20-69 lat.</p>



<p>Kolejny program, w którym uczestniczyłam, był już programem europejskim ukierunkowanym na pierwotną prewencję choroby wieńcowej (Euro8202) . Był realizowany w latach 70. w południowo-wschodniej Polsce pod kierunkiem prof. Jana Sznajda, a w Warszawie pod kierunkiem prof. Stefana Rywika. W ramach tego programu prowadzona była aktywna prewencja chorób układu sercowo-naczyniowego, dotycząca czynników ryzyka. Obejmowała m.in. diagnostykę i leczenie nadciśnienia tętniczego.</p>



<p>Kontynuacją zainteresowań nadciśnieniem tętniczym była wieloletnia współpraca z Uniwersytetem w Leuven w programach kierowanych przez wybitnego uczonego, notabene doktora honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Polskim koordynatorem pierwszego programu w 1989 r. Systolic Hypertension in Elderly (Syst-Eur) był geriatra i hipertensjolog prof. Józef Kocemba. Przez następne 20 lat zespół kierowanej przeze mnie Kliniki Kardiologicznej współrealizował kilka dużych, o zasięgu nie tylko europejskim, ale i światowym, programów dotyczących nadciśnienia tętniczego. Wśród nich wymienię European Programme on Genes in Hypertension (EPOGH). Jego wyniki przyczyniły się m.in. do opisania w patogenezie nadciśnienia tętniczego udziału czynników genetycznych i ich interakcji z czynnikami środowiskowymi. Nowe programy są nadal realizowane przez moich następców, bazy danych stale powiększane i wykorzystywane do dalszych opracowań.</p>



<p>Równolegle do badań związanych z nadciśnieniem tętniczym nadal uczestniczyłam w programach już nie pierwotnej, ale wtórnej prewencji chorób serca, jak EuroAspire i EuroAction, współrealizowanych w Polsce.</p>



<p>Natomiast szczególnie bliski jest mi Krakowski Program Wtórnej Prewencji Choroby Niedokrwiennej Serca rozpoczęty w roku 1996. Był realizowany pod kierunkiem prof. Piotra Jankowskiego, wówczas adiunkta kliniki, a także kierownika Katedry Epidemiologii oraz Badań Populacyjnych UJ CM, prof. Andrzeja Pająka. Program monitorował skuteczność prewencji u pacjentów wypisywanych po przebytym zawale serca z klinik uniwersyteckich i szpitalnych oddziałów kardiologicznych w Krakowie. Wyniki pokazały pierwszy raz w Polsce obiektywny obraz stopnia kontroli czynników ryzyka. Umożliwiały one dokonanie porównań międzynarodowych skuteczności prewencji, wskazywały dalsze działania i są nadal kontynuowane.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Dzisiejsze czasy, najpierw pandemia, a teraz wojna na Ukrainie i wszystkie zagrożenia, jakie się z nią wiążą, to chyba bardzo niebezpieczny czas dla serca?</strong></h4>



<p>Trwająca dwa lata pandemia ujawniła związek między infekcją SARS-CoV-2 a rozwojem zmian w układzie oddechowym, a w następnej kolejności w układzie sercowo-naczyniowym. W tym ostatnim zmiany występują u 20-30% pacjentów hospitalizowanych. W czasie pandemii umieralność na choroby sercowo-naczyniowe, jak wynika z dostępnych danych, w samym roku 2020 wzrosła o 17%. Przyrost liczby zgonów można wyjaśnić wysokim narażeniem na czynniki ryzyka (m.in. nadciśnienie tętnicze), które zwiększają prawdopodobieństwo ciężkiego przebiegu choroby i zgonów podczas COVID-19, ale też wystąpienia zawału serca i udaru mózgu po przebyciu tej choroby.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Nawiązując do wspomnianego nadciśnienia tętniczego: czy i jak pandemia wpłynęła na jego rozpowszechnienie i leczenie?</strong></h4>



<p>Z różnych badań epidemiologicznych prowadzonych w Polsce wiemy, że częstość występowania nadciśnienia w dorosłej populacji przekracza 30%. Różni się ona w grupach wiekowych. U osób powyżej 65. r.ż. w badaniu PolSenior sięgała 75%, a nawet u ośmioletnich dzieci wynosiła 20%. Do uznanych najczęstszych przyczyn wzrostu ciśnienia tętniczego należą otyłość, nadmierne spożycie soli, alkoholu oraz mała aktywność fizyczna. Wiemy z badań prowadzonych w krajach szczególnie dotkniętych COVID-19, że w czasie pandemii wszystkie wymienione czynniki ryzyka nasiliły się. Polskie badania ankietowe pokazują, że nastąpiły niekorzystne zmiany diety i liczby spożywanych posiłków, szczególnie u dzieci i młodzieży pozostających w domu w czasie pandemii, a u dorosłych wzrost spożycia alkoholu, natomiast u wszystkich spadek aktywności fizycznej.</p>



<p>Rozpatrując przyczyny zaostrzenia nadciśnienia tętniczego, nie można wykluczyć udziału przewlekłego psychologicznego stresu, prowadzącego do aktywacji układu współczulnego, a związanego z pandemią, a także z sytuacją polityczną ? toczącą się wojną. Pandemia może oddziaływać również na nowo postulowane czynniki ryzyka rozwoju nadciśnienia tętniczego, takie jak zaburzenia snu, depresja, migracja, niski status socjoekonomiczny.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Dlaczego nadciśnienie tętnicze jest tak ważne?</strong></h4>



<p>Jako powikłania nadciśnienia kilkakrotnie wymieniana była choroba wieńcowa/niedokrwienna serca. Należy też zwrócić uwagę na niewydolność serca i niewydolność nerek, a w pierwszej kolejności zagrożenie udarem mózgu. Często stosowane przed pandemią leczenie farmakologiczne, zapewniające kontrolę ciśnienia polegającą na uzyskaniu i utrzymywaniu się jego wartości prawidłowych, okazuje się niewystarczające. Farmakoterapia wymaga zmian, intensyfikacji, a także często modyfikacji stylu życia. Chorzy wymagają nie tylko przedłużania recept na leki stosowane przed pandemią, ale i bezpośrednich kontaktów z ochroną zdrowia.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jest Pani postrzegana jako kobieta sukcesu. Co zalicza Pani do swoich sukcesów?</strong></h4>



<p>Jako nauczyciel akademicki wypromowałam dwudziestu pięciu doktorów medycyny, wśród których wielu zostało profesorami medycyny. Pamiętając, że mój własny rozwój naukowy w dużej mierze był związany z pobytami stypendialnymi w wiodących (przede wszystkim europejskich, ale i amerykańskich) uniwersyteckich ośrodkach naukowych i poznawszy znaczenie osobistych kontaktów naukowych, starałam się to doświadczenie przekazać asystentom i kolegom. Pomagałam i stymulowałam do wyjazdów na szkolenia i staże zagraniczne, co w dużej mierze się udało i dotąd owocuje.</p>



<p>W działalności organizacyjnej na rzecz nauki wymieniłabym organizację krajowych i międzynarodowych konferencji, sympozjów i zjazdów towarzystw naukowych, które ponad dziesięciokrotnie odbyły się w Krakowie. Wielu zagranicznych profesorów i lekarzy poznało wtedy z bliska moje piękne miasto i Uniwersytet Jagielloński. Last but not least ? jako lekarz cieszę się, że wiele badań, w których brałam udział, dotyczyło leczenia nadciśnienia tętniczego, wprowadzania nowych skutecznych leków hipotensyjnych, które poprawiają jakość życia chorych.</p>



<p><em>Rozmawiała: Katarzyna Pinkosz</em></p>



<p><em>Prof. dr hab.N. MED. Kalina Kawecka-Jaszcz, I Klinika Kardiologii i Elektrokardiologii Interwencyjnej oraz Nadciśnienia Tętniczego UJ CM, inicjatorka i współautorka wielu badań, które zmieniły obraz hipertensjologii i kardiologii prewencyjnej, była prezes Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego. Stworzony przez nią wiodący ośrodek hipertensjologiczny uzyskał certyfikat jako European Center of Excellence in Hypertension.</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/prof-kalina-kawecka-jaszcz-wiele-moich-badan-dotyczylo-nowych-lekow-hipotensyjnych-ktore-poprawiaja-jakosc-zycia/">Prof. Kalina Kawecka-Jaszcz: Wiele moich badań dotyczyło nowych leków hipotensyjnych, które poprawiają jakość życia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dr Karol Paweł Steckiewicz: Nauka jest moim oknem na świat</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/dr-karol-pawel-steckiewicz-nauka-jest-moim-oknem-na-swiat/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bożena Stasiak]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 18 Apr 2022 18:00:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Dr Karol Paweł Steckiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2022]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=14470</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Karol-Steckiewcz-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Karol-Steckiewcz-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Karol-Steckiewcz-1024x1024.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Karol-Steckiewcz-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Karol-Steckiewcz-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Karol-Steckiewcz-1536x1536.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Karol-Steckiewcz.jpg 2048w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Karol-Steckiewcz-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Karol-Steckiewcz-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Karol-Steckiewcz-1068x1068.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Karol-Steckiewcz-1920x1920.jpg 1920w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Nauka powstała po to, by pomóc nam zrozumieć świat, a moim zdaniem kluczem do jego poznania są ludzie. W mojej (krótkiej) karierze naukowej poznałem wielu wspaniałych ludzi. Wyjazdy na konferencje, wspólne prowadzenie badań i grantów to okazja do poznania wielu ciekawych naukowców. Nauka pozwala mi poznawać nowych ludzi, nowe znajomości poszerzają moje horyzonty i wpływają [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/dr-karol-pawel-steckiewicz-nauka-jest-moim-oknem-na-swiat/">Dr Karol Paweł Steckiewicz: Nauka jest moim oknem na świat</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Karol-Steckiewcz-300x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Karol-Steckiewcz-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Karol-Steckiewcz-1024x1024.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Karol-Steckiewcz-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Karol-Steckiewcz-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Karol-Steckiewcz-1536x1536.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Karol-Steckiewcz.jpg 2048w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Karol-Steckiewcz-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Karol-Steckiewcz-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Karol-Steckiewcz-1068x1068.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2022/04/Karol-Steckiewcz-1920x1920.jpg 1920w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading"><strong>Nauka powstała po to, by pomóc nam zrozumieć świat, a moim zdaniem kluczem do jego poznania są ludzie. W mojej (krótkiej) karierze naukowej poznałem wielu wspaniałych ludzi. Wyjazdy na konferencje, wspólne prowadzenie badań i grantów to okazja do poznania wielu ciekawych naukowców. Nauka pozwala mi poznawać nowych ludzi, nowe znajomości poszerzają moje horyzonty i wpływają na mój światopogląd ? mówi dr Karol Paweł Steckiewicz z Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, laureat Nagrody Zaufania Złoty OTIS w kategorii: debiut naukowy w medycynie.</strong></h2>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Kiedy zapoznawałam się z informacjami na Pana temat, nie mogłam wyjść z podziwu. Dziś ma Pan 26 lat, a na swoim koncie już tyle dokonań, prestiżowych nagród. I, co najbardziej zadziwiające, doktorat obronił Pan jeszcze na studiach, jako trzecia osoba w Polsce, której się to udało. To niezwykłe.</strong></h4>



<p>Uzyskanie stopnia doktora nigdy nie było dla mnie celem samym w sobie. Niewątpliwie otrzymywanie nagród i wyróżnień jest miłe i motywuje do dalszej pracy, ale największą satysfakcję czerpię z codziennej pracy naukowej. Nauka jest po prostu moją pasją. Fascynuje mnie to, jak złożony problem naukowy można przenieść do skali laboratoryjnej i próbować go opisać.</p>



<p>Rzeczywiście moja droga do uzyskania stopnia doktora była nietypowa. Pierwszą pracę badawczą napisałem w liceum, a już na pierwszym roku studiów dołączyłem do zespołu mojej późniejszej promotorki, prof. Iwony Inkielewicz-Stępniak, obecnie kierownik Katedry Patofizjologii Farmaceutycznej. Następnie rozszerzyłem swoje zainteresowania o medycynę kliniczną, dołączając do zespołu prof. Radosława Owczuka z Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii. I tak ta przygoda trwa do dziś.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Co, poza tym, że jest pasją, daje Panu nauka?</strong></h4>



<p>Nauka powstała po to, by pomóc nam zrozumieć świat, a moim zdaniem kluczem do jego poznania są ludzie. W mojej (krótkiej) karierze naukowej poznałem wielu wspaniałych ludzi. Wyjazdy na konferencje, wspólne prowadzenie badań i grantów to okazja do poznania wielu ciekawych naukowców. Czasami dzieje się tak, że już na początku współpracy naukowej powstają znajomości, które mają szanse przerodzić się w trwałe przyjaźnie na całe życie. Odpowiadając więc na zadane pytanie: nauka pozwala mi poznawać nowych ludzi, nowe znajomości poszerzają moje horyzonty i wpływają na mój światopogląd, należy więc wysnuć wniosek, że nauka jest moim oknem na świat.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Tytuł Pańskiej rozprawy doktorskiej, obronionej z wyróżnieniem, to: ?Wpływ modyfikacji mikrocząstek i nanocząstek na ich aktywność cytotoksyczną i właściwości przeciwbakteryjne w badaniach in vitro?. Skąd zainteresowanie mikro- i nanocząstkami?</strong></h4>



<p>Nowoczesne biomateriały, jak mikrocząstki i nanocząstki, dzięki swoim unikalnym właściwościom, mogą znaleźć zastosowanie w profilaktyce i leczeniu wielu chorób. Zresztą ich właściwości są wykorzystywane nie tylko w medycynie, ale również w przemyśle, biotechnologii, ochronie środowiska. Badania na ten temat są nową, niezwykle prężnie rozwijającą się dziedziną nauki. W ostatnich latach obserwujemy znaczny wzrost liczby produktów z dodatkiem nanocząstek. Zarówno mikrocząstki, jak i nanocząstki mają wiele korzystnych właściwości biologicznych, co przekłada się na możliwość ich biomedycznego wykorzystania, w profilaktyce, diagnostyce, terapii. Np. nanocząstki srebra wykazują silne właściwości przeciwdrobnoustrojowe czy antyagregacyjne. Niektóre prace wskazują również na ich właściwości przeciwnowotworowe. Oczywiście wiele z tych badań jest jeszcze na wstępnych etapach i wymaga dokładniejszego potwierdzenia.</p>



<p>Niestety, pomimo tylu unikalnych właściwości, nanocząstki nie są wolne od działań toksycznych. Dlatego tak ważne jest określenie mechanizmów cytotoksycznych biomateriałów oraz zdefiniowanie czynników determinujących te właściwości.</p>



<p>Uzyskane w trakcie badań i przedstawione w mojej pracy doktorskiej wyniki mogą okazać się pomocne w projektowaniu modyfikowalnych mikro- i nanocząstek. Naszym celem jest maksymalizacja ich korzystnych działań biologicznych i jednocześnie poprawienie ich profilu bezpieczeństwa.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Brał Pan udział i był nagradzany w wielu projektach naukowych, konkursach. Które z nich, z perspektywy czasu, uważa Pan za najważniejsze?</strong></h4>



<p>Miałem przyjemność kierować projektami naukowymi, finansowanymi z kilku źródeł. Między innymi z Narodowego Centrum Nauki czy w ramach programu ?Młody Twórca Nauki?, organizowanego przez GUMed. Nie umiem wskazać, który projekt jest dla mnie najważniejszy. Obecnie skupiam się na badaniu nanocząstek metali sprzężonych z lekami. Natomiast jestem pewien, że te projekty nie powstałyby, gdyby nie wcześniej prowadzone badania. Każdy projekt to okazja do zbliżania się do prawdy, ale też do nauki na własnych błędach.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jak widzi Pan swoją przyszłość? W laboratorium badawczym, klinice czy może jeszcze gdzie indziej?</strong></h4>



<p>Szczerze mówiąc, łączenie pracy naukowo-dydaktycznej z pracą kliniczną daje mi ogromną satysfakcję i możliwość rozwoju na wielu polach. Nie tylko jako naukowca czy lekarza, ale jako człowieka. Choć z pozoru łączenie nauki, dydaktyki i pracy klinicznej jest trudne, to czuję, że u mnie się to sprawdza, dlatego chciałbym utrzymać to połączenie tak długo, jak tylko będzie to możliwe.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>A gdzie miejsce na oddech?</strong></h4>



<p>Na pewno się znajdzie, choć muszę przyznać, że zachowanie równowagi pomiędzy pracą a życiem prywatnym nie przychodzi mi łatwo. Ale świeży umysł jest niezbędny w pracy naukowej, dlatego trzeba umieć oderwać się od laboratorium i szpitala. Dużą wagę przykładam do tego, żeby nie zaniedbywać moich najbliższych, uważam, że więzi rodzinne i przyjacielskie to niezwykle niedoceniany wynalazek ludzkości.</p>



<p><em>Rozmawiała: Bożena Stasiak</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/dr-karol-pawel-steckiewicz-nauka-jest-moim-oknem-na-swiat/">Dr Karol Paweł Steckiewicz: Nauka jest moim oknem na świat</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
