<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa nagroda zaufania złoty otis 2024 - Świat Lekarza</title>
	<atom:link href="https://swiatlekarza.pl/tag/nagroda-zaufania-zloty-otis-2024/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://swiatlekarza.pl/tag/nagroda-zaufania-zloty-otis-2024/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 10 Dec 2025 11:35:55 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Zapalny ból kręgosłupa może świadczyć o chorobie reumatycznej</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/zapalny-bol-kregoslupa-moze-swiadczyc-o-chorobie-reumatycznej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ewa Podsiadły-Natorska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 07 Oct 2024 13:38:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[reumatologia]]></category>
		<category><![CDATA[rytuksymab]]></category>
		<category><![CDATA[nagroda zaufania złoty otis 2024]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Cushinga]]></category>
		<category><![CDATA[prof. Brygida Kwiatkowska]]></category>
		<category><![CDATA[choroby reumatyczne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=22328</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="225" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/10/Prof.-Brygida-Kwiatkowska-225x300.jpeg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="na zdjęciu znajduje się prof. Brygida Kwiatkowska" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" fetchpriority="high" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/10/Prof.-Brygida-Kwiatkowska-225x300.jpeg 225w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/10/Prof.-Brygida-Kwiatkowska-150x200.jpeg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/10/Prof.-Brygida-Kwiatkowska.jpeg 300w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /></div>
<p>– Gdy zaczynałam karierę, spotykałam dzieci z chorobą Cushinga wynikającą z koniecznego stosowania sterydów. Albo dzieci i dorosłych z niskorosłością. W tej chwili takich zaburzeń już nie ma. Nasi pacjenci są osobami sprawnymi, studiują, pracują. To gigantyczny przełom – mówi prof. dr hab. n. med. Brygida Kwiatkowska, krajowy konsultant w dziecinie reumatologii, kierownik Kliniki Wczesnego [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/zapalny-bol-kregoslupa-moze-swiadczyc-o-chorobie-reumatycznej/">Zapalny ból kręgosłupa może świadczyć o chorobie reumatycznej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="225" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/10/Prof.-Brygida-Kwiatkowska-225x300.jpeg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="na zdjęciu znajduje się prof. Brygida Kwiatkowska" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/10/Prof.-Brygida-Kwiatkowska-225x300.jpeg 225w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/10/Prof.-Brygida-Kwiatkowska-150x200.jpeg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/10/Prof.-Brygida-Kwiatkowska.jpeg 300w" sizes="(max-width: 225px) 100vw, 225px" /></div><h1>– Gdy zaczynałam karierę, spotykałam dzieci z chorobą Cushinga wynikającą z koniecznego stosowania sterydów. Albo dzieci i dorosłych z niskorosłością. W tej chwili takich zaburzeń już nie ma. Nasi pacjenci są osobami sprawnymi, studiują, pracują. To gigantyczny przełom – mówi prof. dr hab. n. med. Brygida Kwiatkowska, krajowy konsultant w dziecinie reumatologii, kierownik Kliniki Wczesnego Zapalenia Stawów Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji.</h1>
<p><strong><span style="color: #ff6600;">NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2024 ZA POPULARYZACJĘ WIEDZY O TERAPIACH BIOLOGICZNYCH W LECZENIU CHORÓB REUMATYCZNYCH</span></strong></p>
<p><strong>Gdybyśmy miały stworzyć profil polskiego pacjenta z chorobą reumatyczną, co można byłoby o nim powiedzieć?</strong></p>
<p>Choroby reumatyczne dzielimy na dwie grupy – niezapalne oraz zapalne. Reumatyczne choroby niezapalne dotyczą najczęściej osób po 50. roku życia. Wśród nich ogromnym wyzwaniem jest osteoporoza, która nieleczona może prowadzić do zgonu. Natomiast reumatyczne choroby zapalne dotyczą pacjentów od dzieciństwa, nawet w wieku kilku miesięcy, do później starości. Jest to duży profil różnorodnych schorzeń, których podłożem jest toczący się proces zapalny, a które w bardzo krótkim czasie powodują pojawienie się chorób współistniejących wynikających z toczącego się w organizmie procesu zapalnego, co – jeżeli ich się wcześnie nie wykryje i nie rozpocznie leczenia – skraca życie i bardzo szybko prowadzi do inwalidztwa.</p>
<p><strong>Można to zatrzymać?</strong></p>
<p>Tych chorób, tak jak każdej choroby przewlekłej, nie można wyleczyć, ale taktyka leczenia chorób reumatycznych polega na ich wczesnym wykryciu i doboru skutecznej terapii. Chodzi o to, aby uzyskać u pacjenta remisję albo tzw. niską aktywność, czyli wyhamować postęp choroby. Choroby reumatyczne – w przeciwieństwie do chorób onkologicznych – dziedziczą się wielogenowo, dlatego pacjentowi nie można zaproponować terapii celowanej. Musimy kierować się objawami klinicznymi, co utrudnia dobór precyzyjnego leczenia, na szczęście dzięki dużej liczbie leków jesteśmy w stanie tak dobrać terapię, żeby osiągnąć u pacjenta najlepszy profil bezpieczeństwa i najlepsze efekty.</p>
<p><strong>Na jakie objawy zgłaszane przez pacjentów powinien zwrócić uwagę lekarz POZ?</strong></p>
<p>U dzieci choroby reumatyczne najczęściej nie bolą, dlatego utykanie albo zmniejszenie aktywności fizycznej mogą być objawem choroby reumatycznej. Takiego dziecka nie powinno się kierować do ortopedy, tylko do reumatologa dziecięcego, żeby jak najszybciej postawić diagnozę. Alarmujące są również wysokie stany gorączkowe i wysypka.<br />
U dorosłych alarmujący objaw to obrzęk albo pojedynczego stawu, albo przyczepu ścięgna Achillesa. Drugi objaw to zapalny ból kręgosłupa, który zaczyna się do 45. roku życia. Pacjent najczęściej kierowany jest do neurologa, który zleca rezonans kręgosłupa. I nieprawidłowa diagnoza trwa. A zapalny ból kręgosłupa tym różni się od każdego innego rodzaju bólu, że zaczyna się w drugiej połowie nocy/rano i ustępuje po ćwiczeniach – w przeciwieństwie do bólu przeciążeniowego, który pod wpływem wysiłku się nasila.</p>
<p><strong>Lekarze rodzinni mają wystarczającą wiedzę dotyczącą chorób reumatycznych?</strong></p>
<p>Niestety nie. Na 10 skierowań tylko 2 są właściwe. To skutek m.in. tego, że w czasie specjalizacji nie ma obowiązkowego stażu na reumatologii.</p>
<p><strong>Gdy rozmawiamy o chorobach reumatycznych, o jakiej liczbie schorzeń mówimy?</strong></p>
<p>Mamy 300 jednostek chorobowych; część z nich jest zapalna i/lub autoimmunologiczna, a część wynika z objawów wtórnych do innych chorób.</p>
<p><strong>Opowiedzmy o dostępnych terapiach biologicznych dla pacjentów reumatycznych w Polsce.</strong></p>
<p>W terapii biologicznej dochodzi do zablokowania prozapalnej cytokiny, która „rozrabia” w danej chorobie, są to więc tzw. terapie antycytokinowe. Ich dostępność to spektakularny sukces. Wcześniej mieliśmy parę klasycznych leków, które mogły spowalniać przebieg choroby, ale które nie działały u wszystkich pacjentów. A teraz są leki biologiczne i tzw. celowane syntetyczne leki modyfikujące przebieg choroby (inhibitory kinaz janusowych).<br />
Mamy rytuksymab, który wiąże się swoiście z przezbłonowym antygenem różnicowania komórkowego CD20. Mamy też inhibitory kinaz janusowych JAK, leki syntetyczne nowej generacji, które wykazują wewnątrzkomórkowe działanie biologiczne. Ich dostępność to kolejny etap możliwości terapeutycznych dla naszych pacjentów, co jest rewolucyjne.</p>
<p>Możemy wreszcie szeroko stosować leki biologiczne, które zmieniają życie pacjentów reumatycznych; chory, któremu odpowiednio wcześnie włączy się leczenie, nie odczuwa skutków swojej choroby. Pamiętam, że gdy wiele lat temu zaczynałam karierę, spotykałam dzieci z chorobą Cushinga wynikającą z koniecznego stosowania sterydów. Albo dzieci i dorosłych z niskorosłością. Działo się tak, bo gdy procesy zapalne wcześnie się zaczynały, dochodziło do zaburzeń wzrostu. Pacjent miał np. jedną nogę krótszą, a drugą dłuższą. W tej chwili takich zaburzeń już nie ma. Nasi pacjenci, będący w terapii, są osobami sprawnymi, studiują, pracują. To gigantyczny przełom.</p>
<p><strong>Te terapie są refundowane?</strong></p>
<p>W większości tak. Od kilku lat sytuacja jest o tyle wspaniała, że mamy tylko małe opóźnienia w refundacji leków – a często opóźnień nie ma wcale, jeśli chodzi o możliwości refundacyjne leków zarejestrowanych w EMA (Europejska Agencja Leków – przyp. red.). Dawniej, zanim doszło do refundacji, trzeba było czekać nawet 15 lat! Teraz to odbywa się bardzo szybko. To ważne, bo przy tak dużej różnorodności przebiegu klinicznego choroby musimy mieć wiele różnych cząsteczek, aby optymalnie dobrać terapię. Np. w łuszczycowym zapaleniu stawów może wystąpić zapalna choroba jelit, łuszczyca, zapalenie błony naczyniowej oka, więc czasami trzeba wybrać lek, który będzie działał na wszystkie te choroby.</p>
<p><strong>Jakiej grupie pacjentów reumatycznych terapie biologiczne są w stanie pomóc?</strong></p>
<p>Biodostępność, czyli możliwość skorzystania z terapii biologicznych, cały czas jest za mała w stosunku do potrzeb. W Europie mamy jedną z najmniejszych możliwości terapeutycznych, co wynika z dwóch powodów. Po pierwsze, pacjenci diagnozowani są zbyt późno. Po drugie, terapie biologiczne dostępne są w ramach „programów lekowych”, co ma swoje plusy i minusy. Część ośrodków, które prowadzą wspomniane programy, to ośrodki duże, przyjmujące tak wielu pacjentów, że zasoby kadrowe i lokalowe zaczynają się „zatykać”. Bywa, że pacjenci w niektórych ośrodkach w kraju są leczeni nieskutecznie, trzymani na terapiach starych, na niskich dawkach, więc jestem za tym, żeby stworzyć ośrodki referencyjne. Chodzi o to, aby powstała współpracująca ze sobą sieć, dzięki czemu będzie można pacjentów pozyskiwać jak najwcześniej.</p>
<p>Startuje program pilotażowy „Kompleksowej Opieki nad Pacjentem z Wczesnym Zapaleniem Stawów”, który po trzech latach stanie się obowiązkowy. Zakłada on, żeby tych pacjentów prowadzić w warunkach ambulatoryjnych oraz poza kolejką. Pacjent nie będzie już musiał biegać po mieście w poszukiwaniu pomocy. Na wczesnym etapie otrzyma rehabilitację, co też jest ważne – a wszystko odbędzie się w warunkach laboratoryjnych pod okiem koordynatora.</p>
<p><strong>W jakiej kondycji jest polska reumatologia?</strong></p>
<p>Muszę powiedzieć, że w bardzo dobrej. Nie jest to martwa dziedzina. Powstają nowe choroby, o których wcześniej się nie mówiło, bo zbyt mało o nich wiedzieliśmy. Przybywa młodych osób, które chcą się w tej dziedzinie specjalizować. Środowisko reumatologów jest zaangażowane; działamy, żeby uzdrowić to, co powinno zostać uzdrowione. Tworzymy wytyczne dostosowane do naszych warunków, czyli coś, co dotąd nie istniało. Dzieje się dużo dobrego.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/zapalny-bol-kregoslupa-moze-swiadczyc-o-chorobie-reumatycznej/">Zapalny ból kręgosłupa może świadczyć o chorobie reumatycznej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ciężarna pacjentka w aptece powinna uzyskać pomoc</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/ciezarna-pacjentka-w-aptece-powinna-uzyskac-pomoc/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ewa Podsiadły-Natorska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Sep 2024 10:22:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[dr Magdalena Skarżyńska]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[opieka farmaceutyczna]]></category>
		<category><![CDATA[nagroda zaufania złoty otis 2024]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=21982</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="156" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/09/Dr-Magdalena-Skarzynska-scaled-e1725531809273-300x156.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="na zdjęciu znajduje się dr hab. Magdalena Skarżyńska" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/09/Dr-Magdalena-Skarzynska-scaled-e1725531809273-300x156.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/09/Dr-Magdalena-Skarzynska-scaled-e1725531809273-1024x534.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/09/Dr-Magdalena-Skarzynska-scaled-e1725531809273-768x400.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/09/Dr-Magdalena-Skarzynska-scaled-e1725531809273-1536x800.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/09/Dr-Magdalena-Skarzynska-scaled-e1725531809273-2048x1067.jpg 2048w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/09/Dr-Magdalena-Skarzynska-scaled-e1725531809273-150x78.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/09/Dr-Magdalena-Skarzynska-scaled-e1725531809273-696x363.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/09/Dr-Magdalena-Skarzynska-scaled-e1725531809273-1068x557.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/09/Dr-Magdalena-Skarzynska-scaled-e1725531809273-1920x1001.jpg 1920w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Rozmowa z dr hab. n. med. i n. o zdr. Magdaleną Skarżyńską, specjalistką z zakresu farmacji aptecznej i szpitalnej w trakcie specjalizacji z farmacji klinicznej z Katedry i Zakładu Farmakoterapii i Opieki Farmaceutycznej z Wydziału Farmaceutycznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Centrum Słuchu i Mowy NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2024 ZA STWORZENIE PROGRAMU OPIEKI FARMACEUTYCZNEJ DLA [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/ciezarna-pacjentka-w-aptece-powinna-uzyskac-pomoc/">Ciężarna pacjentka w aptece powinna uzyskać pomoc</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="156" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/09/Dr-Magdalena-Skarzynska-scaled-e1725531809273-300x156.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="na zdjęciu znajduje się dr hab. Magdalena Skarżyńska" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/09/Dr-Magdalena-Skarzynska-scaled-e1725531809273-300x156.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/09/Dr-Magdalena-Skarzynska-scaled-e1725531809273-1024x534.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/09/Dr-Magdalena-Skarzynska-scaled-e1725531809273-768x400.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/09/Dr-Magdalena-Skarzynska-scaled-e1725531809273-1536x800.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/09/Dr-Magdalena-Skarzynska-scaled-e1725531809273-2048x1067.jpg 2048w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/09/Dr-Magdalena-Skarzynska-scaled-e1725531809273-150x78.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/09/Dr-Magdalena-Skarzynska-scaled-e1725531809273-696x363.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/09/Dr-Magdalena-Skarzynska-scaled-e1725531809273-1068x557.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/09/Dr-Magdalena-Skarzynska-scaled-e1725531809273-1920x1001.jpg 1920w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h1>Rozmowa z dr hab. n. med. i n. o zdr. Magdaleną Skarżyńską, specjalistką z zakresu farmacji aptecznej i szpitalnej w trakcie specjalizacji z farmacji klinicznej z Katedry i Zakładu Farmakoterapii i Opieki Farmaceutycznej z Wydziału Farmaceutycznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Centrum Słuchu i Mowy</h1>
<p><span style="color: #ff6600;"><strong>NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2024 ZA STWORZENIE PROGRAMU OPIEKI FARMACEUTYCZNEJ DLA KOBIET W CIĄŻY</strong></span></p>
<h3>Rada Naukowa przyznała pani Nagrodę Specjalną za program opieki farmaceutycznej dla kobiet w ciąży. Czy może pani o nim opowiedzieć?</h3>
<p>Jest to program opieki farmaceutycznej dla kobiet <a href="https://swiatlekarza.pl/cukrzyca-nie-jest-choroba-ktora-uniemozliwia-szczesliwe-macierzynstwo/" target="_blank" rel="noopener">w ciąży</a> oraz kobiet karmiących. Zgodnie z definicją opieka farmaceutyczna jest udokumentowanym procesem i jest sprawowana przez farmaceutę. Nagrodzony program opiera się o te same założenia; skierowany jest do farmaceutów i realizowany w ramach studiów podyplomowych „Profesjonalna opieka farmaceutyczna” na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. W ramach przedmiotu opieka farmaceutyczna w okrojonym zakresie realizowana jest również w toku studiów, tak aby przyszli absolwenci farmacji mogli jak najlepiej przygotować się do procesu sprawowania opieki farmaceutycznej w przyszłości.<br />
Sam program – jak każda forma opieki farmaceutycznej – ma kilka filarów. Po pierwsze, tłumaczymy farmaceutom, które z objawów zgłaszanych przez ciężarne pacjentki odwiedzające apteki są tzw. objawami alarmowymi. Ich listę stworzyliśmy po konsultacji z lekarzami specjalistami w tym obszarze; gdy pacjentka zgłosi któryś z nich, rola farmaceuty kończy się i pacjentka powinna jak najszybciej skonsultować się z lekarzem – w razie konieczności nawet w trybie ostrodyżurowym.<br />
Drugi filar to edukacja w zakresie diety i suplementacji w ciąży oraz profilaktyki, np. szczepiennej. Po trzecie edukacja w zakresie klasyfikacji substancji czynnych w okresie ciąży i karmienia piersią. Powoli odchodzi się już od sztywnej klasyfikacji przyjętej przez FDA (Food and Drug Administration – amerykańską Agencję Żywności i Leków); poza substancjami z grupy X (i niektórymi z grupy D) – czyli takimi, które są bezwzględnie przeciwwskazane w ciąży – to co do większości substancji czynnych ocenia się bezpieczeństwo na zasadzie oceny ryzyka w danym przypadku, w danej sytuacji, w danym trymestrze ciąży. Przykładem, z którego można skorzystać, jest bezpłatna baza angielska <a href="https://www.medicinesinpregnancy.org/" target="_blank" rel="noopener nofollow">BUMPS (Best Use of Medicines in Pregnancy)</a>, która opisuje ryzyko stosowania różnych leków w ciąży i okresie karmienia.</p>
<h3>Jakie objawy są alarmowe u ciężarnych kobiet?</h3>
<p>Przede wszystkim krwawienia z dróg rodnych i plamienia o różnym nasileniu, ciśnienie tętnicze np. powyżej 140/90 mmHg (farmaceuci mają już udostępnione standardy wykonywania pomiaru ciśnienia tętniczego w aptece), niewyczuwanie ruchów płodu, objawy skurczowe czy bólowe w obrębie podbrzusza. Są to przykłady tzw. red flags, czyli czerwonych flag, które mogą wymagać pilnej konsultacji medycznej. Farmaceuta nie ma możliwości diagnozowania chorób, ale może na podstawie zebranego wywiadu skierować pacjentkę do specjalisty.</p>
<h3>Co jeszcze leży w zakresie stworzonego przez panią programu?</h3>
<p>Edukujemy farmaceutów, jakie szczepienia w przypadku kobiet w ciąży oraz karmiących są rekomendowane, a jakie są konieczne zarówno w czasie przygotowywania się do ciąży, jak i w czasie samej ciąży. Jaki jest niezbędny czas od zaszczepienia na daną chorobę do bezpiecznego zajścia w ciążę. Promocja i edukacja w zakresie tzw. zdrowego trybu życia, który jest ważnym elementem dla kobiety w ciąży.<br />
Kolejny zakres edukacji to kwestia suplementów diety. Pacjentki, chcąc dobrze przygotować się do ciąży, często zaglądają do aptek, aby kupić suplementy. Mamy pacjentki, które suplementują kwas foliowy zgodnie z rekomendacjami. I bardzo dobrze, ale co dalej? Czy to już wszystko, jeśli chodzi o suplementy w tym okresie? Na rynku jest bardzo dużo preparatów zawierających witaminy, mikro- i makroelementy, które wskazane są dla kobiet w ciąży oraz karmiących matek, ale czy ich wszystkich pacjentka potrzebuje? Może któryś z suplementów nie jest w jej przypadku rekomendowany? Warto również sprawdzić dawkę i to, czy jest zgodna z rekomendacjami. Właśnie takie kwestie powinny być rozstrzygane w ramach opieki farmaceutycznej.<br />
W ramach programu korzystamy oczywiście z wytycznych Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników m.in. co do prawidłowej <a href="https://swiatlekarza.pl/big-five-w-ciazy/" target="_blank" rel="noopener">suplementacji</a>. Zalecamy przy tym, żeby były to produkty lecznicze, ale wiemy, że nie zawsze jest to możliwe. Ciąża i okres karmienia piersią to również zmiany dotyczące farmakokinetyki i farmakodynamiki leków, na co też zwracamy uwagę.</p>
<h3>Farmaceuta może sugerować coś w zakresie rozpoznawania i leczenia chorób?</h3>
<p>Tak, ale oczywiście w ograniczonym zakresie i w ramach swojej wiedzy i kompetencji. Farmaceuta nie diagnozuje chorób, ale może na podstawie zebranego wywiadu farmaceutycznego popartego wiedzą skierować pacjenta do specjalisty, kiedy uzna, że opisywany przez niego stan wymaga konsultacji z lekarzem. Programem objęte są najważniejsze grupy chorób, które mogą wystąpić w ciąży – przede wszystkim nadciśnienie tętnicze oraz cukrzyca, które nieleczone mogą mieć bardzo poważne konsekwencje zdrowotne zarówno dla mamy, jak i dla nienarodzonego jeszcze dziecka. Edukacja w zakresie <em>compliance</em>, prawidłowości stosowania leków, w tym antybiotykoterapii (które antybiotyki są antybiotykami pierwszego rzutu, a które można stosować w okresie karmienia piersią). Omawiamy również inne, najczęstsze problemy zdrowotne, z którymi kobiety w ciąży czy karmiące mogą zgłosić się do apteki, czyli tzw. drobne dolegliwości. Ból głowy, ból gardła, uczucie „ciężkości nóg”, przeziębienie – to tylko niektóre z nich. Poruszamy również kwestie związane z nudnościami i wymiotami w ciąży. Co można zaproponować takiej pacjentce, a kiedy musi zgłosić się do lekarza.</p>
<h3>Przejdźmy od teorii do praktyki. Ten program już funkcjonuje czy to dopiero koncepcja?</h3>
<p>Już funkcjonuje, nauczamy zgodnie z nim, jak już wspomniałam na początku wywiadu, w ramach studiów podyplomowych <a href="https://ckp.wum.edu.pl/content/profesjonalna-opieka-farmaceutyczna" target="_blank" rel="noopener nofollow">„Profesjonalna opieka farmaceutyczna”</a> na WUM. Dzięki programowi farmaceuci rozpoczną pracę w aptece wyposażeni w tę wiedzę. Bardzo ważne jest też to, że raz stworzony program musi być cały czas aktualizowany, dlatego powołujemy się na najbardziej aktualne i najrzetelniejsze źródła. Przekazujemy farmaceutom informacje, gdzie szukać bieżącej wiedzy, żeby mogli po nią sięgać.</p>
<h3>Jakie znaczenie dla kobiet spodziewających się dziecka oraz karmiących matek ma kontakt z farmaceutą? Po poradę prędzej skierują swoje kroki do apteki czy do gabinetu lekarskiego?</h3>
<p>Zależy, jakiego obszaru dotyczy ta porada, jednak co do zasady raczej do gabinetu lekarskiego i taki kierunek jest prawidłowy, zwłaszcza kiedy kobieta jest w ciąży po raz pierwszy. Farmaceutę widzę raczej jako członka zespołu w ramach opieki koordynowanej w tym obszarze. Częściej pewnie farmaceuta będzie wybierany w obszarach takich jak suplementacja w ciąży czy drobne dolegliwości. Ale farmaceuta jest też dla pacjentki wsparciem w zakresie wątpliwości dot. zaleconego leczenia. Często jest tak, że pacjentki przed zażyciem leku czytają dokładnie ulotkę dołączoną do leku i chcą rozwiać swoje wątpliwości, czy mogą na pewno przyjąć dany lek w ciąży, ponieważ bardzo często napisane jest, że lek jest przeciwwskazany lub aby skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą przed jego zażyciem. Mam nadzieję, że w niedługim czasie opieka farmaceutyczna będzie świadczeniem ujętym w ramy świadczenia gwarantowanego i refundowanym. I że będzie możliwe wykorzystanie wiedzy w tym obszarze w codziennej praktyce farmaceutycznej.</p>
<p><em><strong>Rozmawiała: Ewa Podsiadły-Natorska</strong></em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/ciezarna-pacjentka-w-aptece-powinna-uzyskac-pomoc/">Ciężarna pacjentka w aptece powinna uzyskać pomoc</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dr Szymon Jagodziński: Zadbajmy o profilaktykę!</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/dr-szymon-jagodzinski-zadbajmy-o-profilaktyke/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafał Natorski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 29 Aug 2024 09:29:16 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Kardiologia]]></category>
		<category><![CDATA[złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[kardiologia]]></category>
		<category><![CDATA[nagroda zaufania złoty otis 2024]]></category>
		<category><![CDATA[dr Szymoński Jagodziński]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=21930</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Szymon-Jagodzinski2-1-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="na zdjęciu znajduje się dr Szymon Jagodziński" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Szymon-Jagodzinski2-1-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Szymon-Jagodzinski2-1-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Szymon-Jagodzinski2-1-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Szymon-Jagodzinski2-1-1536x1024.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Szymon-Jagodzinski2-1-2048x1366.jpg 2048w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Szymon-Jagodzinski2-1-150x100.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Szymon-Jagodzinski2-1-696x464.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Szymon-Jagodzinski2-1-1068x712.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Szymon-Jagodzinski2-1-1920x1280.jpg 1920w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Z dr. Szymonem Jagodzińskim, kardiologiem i ordynatorem Oddziału Chorób Wewnętrznych szpitala w Żyrardowie rozmawia Rafał Natorski NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2024 ZA OSIĄGNIĘCIA WE WPROWADZENIU NOWOCZESNEJ KARDIOLOGII NA MAZOWSZU W czasie naszej rozmowy kilkunastu kolejnych mieszkańców Polski umrze z powodu chorób sercowo-naczyniowych, które od dawna stanowią główną przyczynę zgonów. Czy ten tragiczny trend można zahamować? [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/dr-szymon-jagodzinski-zadbajmy-o-profilaktyke/">Dr Szymon Jagodziński: Zadbajmy o profilaktykę!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Szymon-Jagodzinski2-1-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="na zdjęciu znajduje się dr Szymon Jagodziński" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Szymon-Jagodzinski2-1-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Szymon-Jagodzinski2-1-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Szymon-Jagodzinski2-1-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Szymon-Jagodzinski2-1-1536x1024.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Szymon-Jagodzinski2-1-2048x1366.jpg 2048w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Szymon-Jagodzinski2-1-150x100.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Szymon-Jagodzinski2-1-696x464.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Szymon-Jagodzinski2-1-1068x712.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Szymon-Jagodzinski2-1-1920x1280.jpg 1920w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h1>Z dr. Szymonem Jagodzińskim, kardiologiem i ordynatorem Oddziału Chorób Wewnętrznych szpitala w Żyrardowie rozmawia Rafał Natorski</h1>
<p><strong>NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2024 ZA OSIĄGNIĘCIA WE WPROWADZENIU NOWOCZESNEJ KARDIOLOGII NA MAZOWSZU</strong></p>
<p><strong>W czasie naszej rozmowy kilkunastu kolejnych mieszkańców Polski umrze z powodu chorób sercowo-naczyniowych, które od dawna stanowią główną przyczynę zgonów. Czy ten tragiczny trend można zahamować?</strong></p>
<p>Zadanie jest bardzo trudne, m.in dlatego, że brakuje kardiologów, a bez szerszej dostępności do specjalistów nie ma szans na poprawę sytuacji. Dużym problemem jest także wciąż niedostatecznie skuteczna profilaktyka. Moim zdaniem już w szkole powinniśmy zacząć uświadamiać młodym ludziom, jak duże znaczenie ma odpowiedni tryb życia, sposób odżywiania czy aktywność fizyczna. Zarówno dzieci, jak i rodzice muszą zrozumieć, że nie warto rezygnować z lekcji WF-u, bo takie zajęcia dają mnóstwo korzyści, w tym także pozytywnie wpływają na serce i układ krążenia. Jednak w dziedzinie edukacji mamy jeszcze dużo do zrobienia. Warto brać przykład choćby z naszych zachodnich sąsiadów. W Niemczech widok 90-letniego seniora jadącego w stroju sportowym na rowerze nie jest niczym niezwykłym, u nas to wciąż rzadkość.</p>
<p><strong>Z zaleceń przedstawionych niedawno przez Światową Organizację Zdrowia wynika, że celem jest zmniejszenie do 2025 roku śmiertelności z powodu chorób sercowo-naczyniowych o 25 proc. Czy w Polsce realizacja takich zamierzeń jest realna?</strong></p>
<p>Raczej nie. Osiągnięcie wytyczonego celu utrudnia nam niedostateczna liczba personelu medycznego. Ponadto cały system opieki zdrowotnej nie jest jeszcze odpowiednio zorganizowany i przygotowany. Przykład? Opieka nad osobami w podeszłym wieku, które oprócz chorego serca wykazują często także cechy zespołu otępiennego. Mogą mieć dobrze dobrane leki, ale co z tego, skoro zażywają je niezgodnie z zaleceniami, bo nikt nad tym nie czuwa. Warto wprowadzać rozwiązania, które już sprawdziły się w innych krajach, choćby w Kanadzie, gdzie normą są telefony do pacjentów zapraszające ich na wizytę u specjalisty.</p>
<p><strong>Kapituła Nagrody Zaufania Złoty OTIS 2024 uhonorowała pana za osiągnięcia we wprowadzeniu nowoczesnej kardiologii na Mazowszu. Jakie zmiany udało się wcielić w życie?</strong></p>
<p>Moim obecnym obszarem działalności jest powiat żyrardowski, bardzo zaniedbany pod wieloma względami, także zdrowotnymi. Przez długi czas mieszkańcy mieli ogromny problem z dostępem do opieki specjalistycznej, w tym kardiologicznej. Nierzadkie były sytuacje, że pacjent ze wskazaniem do implantacji rozrusznika wielokrotnie omdlewał, bo nikt nie wpadł na pomysł, że może to wynikać ze zbyt wolnej czynności serca. Dziś dzięki lepszej współpracy z innymi lekarzami udaje nam się szybciej wychwytywać takie problemy. Częściej kierujemy pacjentów na badania specjalistyczne: tomografię tętnic wieńcowych albo rezonans magnetyczny serca. Nie zrobiłem niczego przełomowego, po prostu staram się leczyć pacjentów zgodnie z aktualnymi wytycznymi kardiologicznymi i stosuję metody ich wdrażania, które sprawdziły się w innych ośrodkach.</p>
<p><strong>Dla kardiologa bardzo ważna jest współpraca z lekarzem rodzinnym, który działa na pierwszej linii frontu. To on powinien wychwytywać niepokojące sygnały i kierować pacjenta do specjalisty. Jak to wygląda w praktyce?</strong></p>
<p>Doszkalanie lekarzy rodzinnych i uwrażliwianie ich na choroby serca to bardzo ważne zadanie, jednak bywa z tym różnie. W naszym powiecie wielu z nich jest w wieku emerytalnym i często po prostu nie mają już sił, by uczestniczyć w kolejnych szkoleniach czy poznawać nowe metody. Młodych medyków tymczasem brakuje i to jest największy problem.</p>
<p><strong>Dlaczego zdecydował się pan zostać kardiologiem?</strong></p>
<p>Kiedyś specjalizacja z kardiologii była marzeniem wielu studentów medycyny. Udało mi się je spełnić, choć po studiach nie byłem jeszcze pewien, czy to faktycznie obszar moich największych zainteresowań. Na swojej ścieżce zawodowej spotkałem jednak świetnych specjalistów kardiologów, dzięki którym zdobywałem niezbędne doświadczenie. W kolejnych latach pracowałem w różnych sektorach ochrony zdrowia, od nocnej pomocy lekarskiej i jednostek medycyny ratunkowej po poradnie specjalistyczne, gabinety lekarza rodzinnego, szpitale powiatowe i wojewódzkie czy klinikę wojskową. Podpatrywałem najlepszych, dzięki czemu, gdy zostałem ordynatorem Oddziału Chorób Wewnętrznych Szpitala w Żyrardowie, miałem pomysł na jego funkcjonowanie i organizację. Za sukces uważam fakt, że oddział bilansuje się finansowo, pacjenci są zadowoleni, a personel ma satysfakcję, że jego ciężka praca przynosi efekty.</p>
<p><strong>Większym wyzwaniem jest leczenie chorych czy kierowanie oddziałem szpitalnym i walka z biurokracją, która wciąż stanowi bolączkę polskiego systemu ochrony zdrowia?</strong></p>
<p>Leczenie pacjentów jest najprzyjemniejszym doświadczeniem lekarza. W przeciwieństwie do tego wszystkiego, co wiąże się z zarządzaniem placówką medyczną. W tej kwestii problemów nigdy nie brakuje, choćby z systemami informatycznymi, które wciąż zawodzą, choć są coraz bardziej zaawansowane. To potrafi zniechęcać do pracy.</p>
<p><strong>Jakie ma pan plany na przyszłość?</strong></p>
<p>Przede wszystkim stawiam sobie za cel jeszcze lepszą organizację i rozwój oddziału, którym kieruję. Chciałbym wyposażyć go w nowoczesny sprzęt, by nie trzeba było wysyłać pacjentów wymagających tomografii tętnic wieńcowych czy rezonansu serca do innych ośrodków. Zależy mi na dalszym szkoleniu personelu, by był jeszcze bardziej wykwalifikowany i empatyczny w stosunku do pacjenta. I chciałbym mieć trochę więcej czasu dla siebie i rodziny.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/dr-szymon-jagodzinski-zadbajmy-o-profilaktyke/">Dr Szymon Jagodziński: Zadbajmy o profilaktykę!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dyr. Konrad Jarosz: Szpital to ludzie</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/dyr-konrad-jarosz-szpital-to-ludzie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Rafał Natorski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Aug 2024 04:00:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[nagroda zaufania złoty otis 2024]]></category>
		<category><![CDATA[Konrad Jarosz]]></category>
		<category><![CDATA[dyrektor Konrad Jarosz]]></category>
		<category><![CDATA[PUM w Szczecinie]]></category>
		<category><![CDATA[PUM Szczecin]]></category>
		<category><![CDATA[Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1]]></category>
		<category><![CDATA[szpital w Szczecinie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=21818</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="209" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Konrad-Jarosz-209x300.jpeg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="na zdjęciu jest dyrektor Konrad Jarosz" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Konrad-Jarosz-209x300.jpeg 209w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Konrad-Jarosz-150x215.jpeg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Konrad-Jarosz-300x430.jpeg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Konrad-Jarosz.jpeg 446w" sizes="auto, (max-width: 209px) 100vw, 209px" /></div>
<p>– Na przestrzeni wielu lat nasz szpital miał szczęście do dobrych gospodarzy. Staram się godnie kontynuować ich działalność – mówi Konrad Jarosz, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 im. prof. Tadeusza Sokołowskiego PUM w Szczecinie NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2024 ZA OSIĄGNIĘCIA W ZARZĄDZANIU PLACÓWKĄ OCHRONY ZDROWIA Placówka przy ul. Unii Lubelskiej ma już 77 [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/dyr-konrad-jarosz-szpital-to-ludzie/">Dyr. Konrad Jarosz: Szpital to ludzie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="209" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Konrad-Jarosz-209x300.jpeg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="na zdjęciu jest dyrektor Konrad Jarosz" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Konrad-Jarosz-209x300.jpeg 209w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Konrad-Jarosz-150x215.jpeg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Konrad-Jarosz-300x430.jpeg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Konrad-Jarosz.jpeg 446w" sizes="auto, (max-width: 209px) 100vw, 209px" /></div><h1>– Na przestrzeni wielu lat nasz szpital miał szczęście do dobrych gospodarzy. Staram się godnie kontynuować ich działalność – mówi Konrad Jarosz, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 im. prof. Tadeusza Sokołowskiego PUM w Szczecinie</h1>
<p><strong>NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2024 ZA OSIĄGNIĘCIA W ZARZĄDZANIU PLACÓWKĄ OCHRONY ZDROWIA</strong></p>
<p>Placówka przy ul. Unii Lubelskiej ma już 77 lat. Od siedmiu z sukcesami zarządza nią Konrad Jarosz, który pełni jednocześnie funkcję kierownika Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii z Centrum Leczenia Urazów Wielonarządowych. Wciąż rozwija działalność szpitala, rozbudowując bazę diagnostyczną i leczniczą. Jego zdaniem kluczem do sukcesu jest umiejętność pozyskiwania dofinansowań z projektów unijnych oraz dotacji rządowych.</p>
<p><strong>W ostatnich sześciu latach w szczeciński szpital zainwestowano ponad 800 mln zł. Co udało się osiągnąć?</strong> Lista przedsięwzięć jest bardzo długa, m.in. utworzono Oddział Transplantacji Szpiku wraz z Bankiem Komórek Krwiotwórczych oraz centra urazowe dla dzieci i dorosłych, a także kompleksowo zmodernizowano Kliniki Psychiatrii. – Ogromnym wyzwaniem był okres pandemii. Realizowane wówczas wyzwania udało się przetrwać dzięki odpowiedniemu zarządzaniu, kiedy potrzebne były szybkie decyzje i dobry zespół. Ogromnym ówczesnym sukcesem stało się przeniesienie do nowej siedziby Zakładu Medycyny Nuklearnej oraz budowa i wyposażenie najnowocześniejszej i największej w regionie centralnej sterylizatorni – mówi Konrad Jarosz.</p>
<p>Ostanie lata to nie tylko inwestycje infrastrukturalne, ale też zmiana sposobu organizacji szpitala, np. wdrożenie wysokospecjalistycznych terapii, choćby programu trombektomii mechanicznej u pacjentów z udarami niedokrwiennymi mózgu. To również utworzenie jednego z pięciu w kraju mobilnych zespołów terapii ECMO czy rozpoczęcie działalności Centrum Wsparcia Badań Klinicznych i Centrum Leczenia Biologicznego. – Dzięki otwarciu nowo wybudowanej części przychodni specjalistycznej mogliśmy znacząco zwiększyć liczbę porad specjalistycznych, o prawie 50 tys. w ciągu roku. Na uwagę zasługuje też wzrost liczby zabiegów operacyjnych możliwy dzięki uruchomieniu sterylizatorni – informuje dyrektor.</p>
<p>W 2021 r. szpitalne kliniki oraz poradnie specjalistyczne przeszły niemal w całości na prowadzenie dokumentacji medycznej w formie elektronicznej. Dzięki temu lekarze zyskują dodatkowy czas na opiekę nad pacjentem. Rok później szczecińska lecznica wdrożyła nowoczesne oprogramowanie kadrowo-płacowe, a obecnie kończą się prace nad wprowadzeniem Elektronicznego Zarządzania Dokumentacją (EZD), systemu umożliwiającego zarządzanie na każdym etapie: od obsługi przesyłek, poprzez klasyfikację i kwalifikację dokumentacji po elektroniczną archiwizację akt sprawy.</p>
<p>Dumą Konrada Jarosza jest <strong>program „Zielony Szpital”</strong>, w ramach którego wybudowano elektrownię fotowoltaiczną wraz z towarzyszącą infrastrukturą na wszystkich dachach i ścianach placówki. – Instalacja znacznie przyczyniła się do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla oraz innych groźnych związków. Poza inwestycjami edukujemy w zakresie ekologii zarówno pacjentów, jak i pracowników, na przykład organizując konkurs „Ecolider”, który doczekał się już trzech edycji – informuje Konrad Jarosz. – Ogromne znaczenie ma dla mnie dbanie o wysoką jakość udzielanych świadczeń, przez to bez wahania poddajemy się ocenie przez instytucje i podmioty zewnętrzne, czego efektem jest posiadanie przez szpital prestiżowych certyfikatów – dodaje dyrektor.</p>
<p>Obecnie Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1 PUM to jedna z największych i najnowocześniejszych lecznic w województwie zachodniopomorskim. Placówka łącznie dysponuje 773 łóżkami, zaś na 22 salach operacyjnych wykonuje się rocznie ok. 20 tys. zabiegów (podczas nich wykorzystywane są innowacyjne techniki oraz sprzęt, np. robot neurochirurgiczny Excelsius GPS i mikroskop Kinevo 900). Średnio hospitalizowanych jest około 90 tys. pacjentów, specjaliści udzielają też ponad 260 tys. porad ambulatoryjnych. Szpital stanowi również bazę dla działalności naukowej i dydaktycznej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego.</p>
<p>– Z myślą o pacjentach i ich rodzinach została uruchomiona aplikacja BackOnFeet, stworzona przez lekarzy, którzy dzięki wiedzy i doświadczeniu rozumieją, z czym borykają się ich podopieczni – mówi Konrad Jarosz. – Aplikacja informuje, jak przygotować dziecko do leczenia w szpitalu, jakie znaczenie ma dieta i aktywność fizyczna przed operacją, przedstawia rodzaje znieczulenia oraz możliwości leczenia operacyjnego oraz przeciwbólowego po zabiegu. Umieszczono także filmy instruktażowe prezentujące, w jaki sposób w domowym zaciszu można przygotować samodzielnie dziecko do rehabilitacji pooperacyjnej – tłumaczy dyrektor.</p>
<p>Szczeciński szpital jest dziś wielkim placem budowy. Rośnie nowa siedziba Oddziału Onkologii Klinicznej, Chemioterapii i Immunoterapii Nowotworów, powstaje Ponadregionalny Ośrodek Żywienia Pozajelitowego i Dojelitowego dla dzieci z Oddziałem Pediatrii Żywienia oraz Ponadregionalne Centrum Chirurgii Głowy i Szyi. Niebawem wystartują kolejne inwestycje – budowa Uniwersyteckiego Centrum Zabiegowego dla Dzieci oraz Ponadregionalnego Centrum Onkologii Klinicznej i Transplantacyjnej, każda będzie kosztować ok. 300 mln zł.</p>
<p><strong>Co jeszcze jest w planach?</strong></p>
<p>– Marzy mi się kontynuacja zmian proekologicznych i zwiększanie samowystarczalności energetycznej. W zamierzeniach pozostaje również utworzenie ośrodka opieki długoterminowej i rewalidacji w Policach, bo zapotrzebowanie społeczne w tym obszarze jest ogromne. Naszym obowiązkiem wobec mieszkańców Pomorza Zachodniego jest otwarcie Uniwersyteckiego Centrum Interwencyjnego Leczenia Udarów Mózgu oraz rozbudowa Szpitalnego Oddziału Ratunkowego – tłumaczy Konrad Jarosz.</p>
<p>– Jednak szpital to nie tylko rozwijająca się infrastruktura. To przede wszystkim ludzie, którzy aktywnie uczestniczą w jego codziennym życiu. Pracownicy, dzięki którym realizujemy szeroki zakres unikatowych procedur specjalistycznych oraz pacjenci wymagający wiedzy lekarzy, znakomitego sprzętu, bezpieczeństwa i wysokiej jakości usług. Staram się im to zapewnić – dodaje dyrektor.</p>
<p><em><strong>Rafał Natorski</strong></em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/dyr-konrad-jarosz-szpital-to-ludzie/">Dyr. Konrad Jarosz: Szpital to ludzie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Na młodych profesorów nie patrzy się już tak dziwnie, jak patrzyło się na mnie</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/na-mlodych-profesorow-nie-patrzy-sie-juz-tak-dziwnie-jak-patrzylo-sie-na-mnie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ewa Podsiadły-Natorska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Aug 2024 16:46:50 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Dental and Medical Problems]]></category>
		<category><![CDATA[złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[stomatologia]]></category>
		<category><![CDATA[nagroda zaufania złoty otis 2024]]></category>
		<category><![CDATA[impact factor]]></category>
		<category><![CDATA[prof. Mieszko Więckiewicz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=21815</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="200" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-200x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="na zdjęciu jest prof. Mieszko Więckiewicz" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-200x300.jpg 200w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-684x1024.jpg 684w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-768x1150.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-1026x1536.jpg 1026w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-1368x2048.jpg 1368w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-150x225.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-300x449.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-696x1042.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-1068x1599.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-1920x2875.jpg 1920w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-scaled.jpg 1710w" sizes="auto, (max-width: 200px) 100vw, 200px" /></div>
<p>To nie wydarzyło się nigdy w historii polskich naukowych czasopism dentystycznych. Czasopismo „Dental and Medical Problems” prowadzony przez prof. dr. hab. n. med. Mieszka Więckiewicza otrzymało prestiżowy wskaźnik „Impact Factor”. NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2024 W KATEGORII OSIĄGNIĘCIA W STOMATOLOGII W ROKU 2023 Wydawcą czasopisma jest Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu, a redaktorami [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/na-mlodych-profesorow-nie-patrzy-sie-juz-tak-dziwnie-jak-patrzylo-sie-na-mnie/">Na młodych profesorów nie patrzy się już tak dziwnie, jak patrzyło się na mnie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="200" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-200x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="na zdjęciu jest prof. Mieszko Więckiewicz" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-200x300.jpg 200w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-684x1024.jpg 684w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-768x1150.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-1026x1536.jpg 1026w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-1368x2048.jpg 1368w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-150x225.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-300x449.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-696x1042.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-1068x1599.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-1920x2875.jpg 1920w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/08/Prof.-Mieszko-Wieckiewicz-scaled.jpg 1710w" sizes="auto, (max-width: 200px) 100vw, 200px" /></div><h1>To nie wydarzyło się nigdy w historii polskich naukowych czasopism dentystycznych. Czasopismo „Dental and Medical Problems” prowadzony przez prof. dr. hab. n. med. Mieszka Więckiewicza otrzymało prestiżowy wskaźnik „Impact Factor”.</h1>
<p><strong>NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2024 W KATEGORII OSIĄGNIĘCIA W STOMATOLOGII W ROKU 2023</p>
<p></strong>Wydawcą czasopisma jest Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu, a redaktorami naczelnymi prof. Mieszko Więckiewicz oraz dr hab. Helena Martynowicz. Wskaźnik „Impact Factor” dotyczy cytowalności artykułów. – Oblicza się go na podstawie wzoru matematycznego, dzieląc liczbę cytowań artykułów z danego czasopisma w bazie „Journal Citation Reports” za dany rok przez całkowitą liczbę artykułów opublikowanych w tym czasopiśmie w dwóch poprzednich latach. Im częściej artykuły z danego czasopisma są cytowane w innych publikacjach, tym wskaźnik „Impact Factor” jest wyższy. Innymi słowy: tym dane czasopismo ma większy wpływ na swoją dziedzinę – objaśnia <strong>prof. Więckiewicz.</strong></p>
<p>Czasopimo „Dental and Medical Problems” uzyskało wskaźnik rzędu 2,6. W rankingu „Journal Citation Reports” (który uwzględnia czasopisma posiadające „Impact Factor”) w kategorii „Dentistry, Oral Surgery &amp; Medicine” polskie czasopismo znalazło się na 70. miejscu wśród 156 tytułów (ćwiartka druga rankingu – Q2). Natomiast w kategorii „Medicine, General &amp; Internal” pismo prowadzone przez prof. Mieszka Więckiewicza zostało sklasyfikowane na 72. miejscu wśród 322 tytułów (ćwiartka pierwsza rankingu – Q1). Prof. Więckiewicz: – Niewątpliwie jest to sukces, na pewno największy, jaki osiągnąłem w ubiegłym roku i w ogóle w swoim życiu, a także wielki sukces polskiej stomatologii. „Dental and Medical Problems” to pierwsze czasopismo o profilu stomatologicznym w Polsce i Europie Wschodniej, które posiada ten wskaźnik.</p>
<p>Dodatkowo w roku 2023 profesor znalazł się na liście najczęściej cytowanych polskich naukowców na świecie za rok poprzedni (Top 2% Scientists Worldwide by Stanford University), a także uzyskał tytuł „Executive MBA”.</p>
<p>Laureat naszej nagrody w kategorii <strong>„Osiągnięcia w stomatologii w roku 2023”</strong> przyznaje, że w otrzymaniu wskaźnika „Impact Factor” bez wątpienia pomogło mu kilkuletnie doświadczenie redakcyjne. – Byłem i jestem członkiem rad naukowych kilku czasopism posiadających „Impact Factor”, a także recenzentem kilkudziesięciu czasopism, również z „Impact Factor”. Mam na swoim koncie ponad 100 publikacji w czasopismach posiadających ten wskaźnik – mówi.</p>
<p>Prof. Mieszko Więckiewicz w 2009 roku ukończył Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu. Jest jednym z najmłodszych polskich naukowców, którzy otrzymali tytuł profesora. Doktorem nauk medycznych został w wieku 28 lat, doktorem habilitowanym w wieku 31, a profesorem tytularnym – 35. – Na młodych profesorów nie patrzy się już tak dziwnie, jak patrzyło się na mnie – opowiada pół żartem, pół serio. – Ale wówczas to było bardzo duże zaskoczenie dla całego środowiska, bo według mojej wiedzy nigdy w historii stomatologii nie zdarzyło się, żeby tak młoda osoba otrzymała tytuł profesora. Po paru latach wszyscy się już do tego przyzwyczaili. Ja po prostu byłem pierwszy, przetarłem ten szlak.</p>
<p>Prof. Więckiewicz był też pierwszym stomatologiem, który uzyskał stypendium Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego dla wybitnych młodych naukowców. Po studiach uczył się za granicą. Sukces przyszedł szybko, ale cenę miał wysoką. – To się odbyło kosztem życia osobistego – nie ukrywa profesor. I opowiada: – Wyrzeczeń było mnóstwo. Przez ok. 10 lat wstawałem w okolicy 6–6.30. Na godz. 8 szedłem do pracy na uczelni. Następnie, po południu, jechałem na kilka godzin do swojej praktyki, potem wracałem do domu, siadałem do komputera i brałem się do pisania manuskryptów naukowych, co robiłem do 1–1.30 w nocy, po czym szedłem spać. Wszystko było podporządkowane pracy. W międzyczasie zrealizowałem siedem zagranicznych stypendiów: trzy w Niemczech, dwa w Stanach Zjednoczonych, po jednym w Izraelu oraz na Słowacji.</p>
<p>W Mirkowie pod Wrocławiem prof. Mieszko Więckiewicz prowadzi ze swoją żoną gabinet dentystyczny specjalizujący się w leczeniu zaburzeń stawów skroniowo-żuchwowych, mięśni żucia oraz bólu ustno-twarzowego. Przyznaje, że nie pracuje już tak dużo jak kiedyś, ale nadal doskwiera mu niedostatek czasu. – Oprócz tego, że jestem naukowcem, dydaktykiem i klinicystą, to jestem też mężem i ojcem. Mimo wszystko jakoś daję radę – mówi.</p>
<p><strong>Czy myślał, żeby postawić wyłącznie na karierę naukową?</p>
<p></strong>– Rozważałem to, ale realia finansowe naukowców w Polsce nie są najlepsze – twierdzi. – Na przestrzeni ostatnich lat sporo się poprawiło, jest dużo większa dostępność grantów, nastąpiło umiędzynarodowienie nauki, jednak większość polskich naukowców nie może żyć wyłącznie z tego, dlatego wielu łączy działalność naukową z prowadzeniem biznesu.</p>
<p>Prof. Mieszko Więckiewicz jest czwartym polskim lekarzem dentystą przyjętym do prestiżowej organizacji International College of Dentists założonej w 1920 roku w Tokio, mającej ponad 12 tys. aktywnych członków w ponad 140 krajach. Do organizacji nie można się zapisać – trzeba zostać do niej zaproszonym. – International College of Dentists zajmuje się promocją zdrowia jamy ustnej, organizuje międzynarodowe akcje, przyczynia się do rozwoju stomatologii i jej dobrego wizerunku w świecie – wymienia profesor.</p>
<p>W najbliższym czasie prof. Mieszko Więckiewicz chciałaby zwiększyć udział nowoczesnych technologii w procesie dydaktycznym, a także postarać się o większą liczbę finansowań zewnętrznych dla jednostki, której jest kierownikiem, podkreślając, że bez grantów nie da się uprawiać profesjonalnej nauki. Chciałaby też uczestniczyć w międzynarodowych zespołach eksperckich i sympozjach, dalej pisać i redagować prace naukowe.</p>
<p><em><strong>Ewa Podsiadły-Natorska</strong></em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/na-mlodych-profesorow-nie-patrzy-sie-juz-tak-dziwnie-jak-patrzylo-sie-na-mnie/">Na młodych profesorów nie patrzy się już tak dziwnie, jak patrzyło się na mnie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Niewidzialna ręka diagnosty</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/niewidzialna-reka-diagnosty/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ewa Podsiadły-Natorska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 23 Jul 2024 13:04:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[nagroda zaufania złoty otis 2024]]></category>
		<category><![CDATA[złoty otis 2024]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka laboratoryjna]]></category>
		<category><![CDATA[prof. Milena Dąbrowska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=20212</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="294" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/07/Milena-Dabrowska-300x294.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="zdjęcie przedstawia prof. Milenę Dąbrowską" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/07/Milena-Dabrowska-300x294.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/07/Milena-Dabrowska-768x754.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/07/Milena-Dabrowska-150x147.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/07/Milena-Dabrowska-696x683.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/07/Milena-Dabrowska.jpg 852w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Rozmowa z prof. dr hab. n. med. Mileną Dąbrowską, kierownikiem Zakładu Diagnostyki Hematologicznej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2024 W KATEGORII OSIĄGNIĘCIA W DIAGNOSTYCE LABORATORYJNEJ W ROKU 2023 Jakie wydarzenia w diagnostyce laboratoryjnej były według pani w ubiegłym roku najważniejsze? Z punktu widzenia naszej grupy zawodowej bardzo ważne było wejście w życie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/niewidzialna-reka-diagnosty/">Niewidzialna ręka diagnosty</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="294" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/07/Milena-Dabrowska-300x294.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="zdjęcie przedstawia prof. Milenę Dąbrowską" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/07/Milena-Dabrowska-300x294.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/07/Milena-Dabrowska-768x754.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/07/Milena-Dabrowska-150x147.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/07/Milena-Dabrowska-696x683.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/07/Milena-Dabrowska.jpg 852w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading">Rozmowa z prof. dr hab. n. med. Mileną Dąbrowską, kierownikiem Zakładu Diagnostyki Hematologicznej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku</h2>



<p class="has-luminous-vivid-orange-color has-text-color has-link-color wp-elements-3c3b95996d48037ee58bf7b408bda47d"><strong>NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2024 W KATEGORII OSIĄGNIĘCIA W DIAGNOSTYCE LABORATORYJNEJ W ROKU 2023</strong></p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Jakie wydarzenia w diagnostyce laboratoryjnej były według pani w ubiegłym roku najważniejsze?</strong></h4>



<p>Z punktu widzenia naszej grupy zawodowej bardzo ważne było wejście w życie długo wyczekiwanej ustawy o medycynie laboratoryjnej. Zastąpiła ona obowiązującą od ponad 20 lat ustawę o diagnostyce laboratoryjnej, wprowadzając nowe regulacje m.in. w zakresie zasad i warunków wykonywania zawodu diagnosty laboratoryjnego, nadzoru i kontroli nad medycznymi laboratoriami diagnostycznymi, a także badań w miejscu opieki nad pacjentem (POCT), obowiązków kierownika laboratorium, dostępu do zawodu <a href="https://swiatlekarza.pl/diagnosci-laboratoryjni-przez-lata-zyli-w-cieniu/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">diagnosty laboratoryjnego</a> czy dofinansowania kształcenia specjalizacyjnego. Wystosowaliśmy również szereg uwag do projektu rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie wymagań, jakim powinno odpowiadać medyczne laboratorium diagnostyczne i jakie kwalifikacje powinien posiadać personel laboratoryjny. Zależy nam, aby powstające regulacje prawne były gwarantem doboru kompetentnej kadry laboratoryjnej oraz nadzoru nad właściwą jakością świadczonych przez nią usług.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>W diagnostyce laboratoryjnej nastąpił znaczący postęp?</strong></h4>



<p>Na pewno ubiegły rok to kolejny etap doskonalenia technologii pomiarowych oraz metod analitycznych, które stają się coraz bardziej precyzyjne, czułe, swoiste, szybkie i szeroko dostępne. Codzienną kontrolę glikemii u osób cierpiących na cukrzycę rewolucjonizują sensory do pomiaru stężenia glukozy, pojawiają się też mobilne urządzenia do szybkiej i taniej identyfikacji drobnoustrojów, a plany rutynowego wykonywania sekwencjonowania nowej generacji zapowiadają przełom, który w wielu przypadkach zmieni rokowania pacjentów i organizację leczenia. Z kolei odkrycie w 2023 roku nowego genu (ATRIP), którego mutacje powodują wysokie ryzyko raka piersi, stwarza możliwość zastosowania prostego i taniego testu wykrywającego tę niebezpieczną mutację. Na pewno najbardziej spektakularne innowacje w medycynie laboratoryjnej widoczne są głównie w obszarze badań genetycznych oraz nowatorskich testów diagnostycznych.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Co uważa pani za swoje największe osiągnięcie w 2023 roku?</strong></h4>



<p>Razem z zespołem w <a href="https://www.mdpi.com/journal/jcm" target="_blank" rel="noreferrer noopener nofollow">„Journal of Clinical Medicine”</a> opublikowaliśmy pracę, w której m.in. wykazaliśmy użyteczność testów tromboelastometrycznych w wykrywaniu nadkrzepliwości u pacjentów z COVID-19. Natomiast w pracy opublikowanej w „Advances in Medical Sciences” udowodniliśmy, że małopłytkowość u chorych z wczesnym stadium pierwotnego zapalenia dróg żółciowych zmniejsza czułość tromboelastometrii rotacyjnej w wykrywaniu nadkrzepliwości generowanej zwiększoną aktywnością płytek krwi. Rozpoczęliśmy również ocenę przydatności wykorzystania sztucznej inteligencji w miejsce mikroskopowej metody różnicowania prawidłowych i patologicznych komórek krwi oraz szpiku kostnego. W ubiegłym roku zostałam współautorem stanowiska ekspertów Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego w sprawie stosowania w warunkach polskich leku (andeksanet alfa) skutecznego w korygowaniu hemostazy u pacjentów stosujących określone doustne leki przeciwkrzepliwe.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Co wymaga usprawnienia w polskiej diagnostyce laboratoryjnej?</strong></h4>



<p>Badania laboratoryjne, podobnie jak procedury medyczne, powinny być wyceniane w systemie publicznym i kontraktowane przez NFZ. Obecnie muszą być zakupione przez świadczeniodawców, więc są traktowane jako dodatkowy koszt, co skłania lekarzy do drastycznego ograniczania liczby i rodzaju zlecanych badań. Skutkuje to obniżeniem skuteczności i ekonomicznej efektywności opieki zdrowotnej z uwagi na fakt, że testy laboratoryjne są podstawą 60–70 proc. decyzji lekarskich dotyczących postępowania diagnostycznego i/lub terapeutycznego. Stanowią też najtańsze źródło obiektywnej informacji o stanie zdrowia pacjenta. Według WHO laboratoryjna informacja diagnostyczna powinna dziś poprzedzać każdą diagnozę medyczną stawianą w gabinecie lekarskim.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Pani się z tym zgadza?</strong></h4>



<p>Tak. Laboratoria szpitalne też nie powinny być postrzegane jako ośrodki zbędnych kosztów, ponieważ stanowią cenną, całodobową bazę diagnostyczną i szkoleniową. Przekazywanie ich firmom zewnętrznym – tzw. laboratoriom sieciowym – nie służy jakości opieki nad pacjentem hospitalizowanym, m.in. z powodu braku ścisłej współpracy lekarza z diagnostą wymaganej np. w sytuacji wątpliwego wyniku, potrzeby powtórzenia badania czy konsultacji w zakresie rewizji strategii diagnostycznej. Również przewożenie pobranych próbek, często na duże odległości, zmienność metod analitycznych, personelu czy zdalna autoryzacja obniżają wiarygodność wyników wielu testów laboratoryjnych.<br>Innym problemem jest zbyt mała liczba diagnostów zatrudnianych w laboratoriach, aby zapewnić ciągłość badań oraz właściwy nadzór nad wykonywaniem czynności diagnostyki laboratoryjnej. Rejestracja nowych laboratoriów oparta jedynie na kryteriach lokalowo-sanitarnych, bez oceny, kto w nich pracuje, na jakim sprzęcie oraz czy i jakie uzyskiwane są wyniki kontroli jakości, nie zapewnia usługi laboratoryjnej na możliwie najwyższym poziomie.<br>Ponadto uważam, że wprowadzenie dostosowanych do wieku, obowiązkowych paneli badań profilaktycznych poprawiłoby wczesną wykrywalność chorób i obniżyło koszty leczenia.<br>Marzeniem byłoby ujednolicenie stosowanych analizatorów i metod analitycznych oraz jednostek na wynikach badań, co ułatwiłoby porównywalność i interpretację wyników z różnych laboratoriów. Z pewnością jest wiele do zrobienia, nad czym wytrwale pracuje całe środowisko zawodowe, mając na uwadze lepszą jakość pracy i bezpieczeństwo pacjentów.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Co jest najbardziej fascynujące w pani pracy?</strong></h4>



<p>Fascynuje mnie sam charakter tej pracy, a zwłaszcza cel, któremu służy. Ekscytująca jest możliwość poznawania coraz doskonalszych technologii analitycznych i testów laboratoryjnych, dzięki którym można coraz szybciej wykrywać patologie i lepiej określać ich przyczyny. Dużo satysfakcji daje mi współpraca z lekarzami w doborze optymalnej strategii diagnostycznej czy interpretacji skomplikowanych wyników badań laboratoryjnych. Podoba mi się przy tym rola „niewidzialnej ręki”, bo w odróżnieniu od innych zawodów medycznych praca diagnosty laboratoryjnego zwykle nie jest zauważana przez pacjentów.<br>Najbardziej emocjonujące jest wczesne, nierzadko przypadkowe wykrycie nieprawidłowości w materiale pobranym od bezobjawowego pacjenta, bo nawet w przypadku poważnej patologii stwarza to szansę na szybkie wdrożenie skutecznej terapii i całkowite wyleczenie. Niezmiernie inspirująca jest też współpraca z samorządami medycznymi i towarzystwami naukowymi, m.in. w ramach wspólnych kongresów, konferencji czy tworzenia rekomendacji. Podsumowując, najwięcej zapału do pracy daje mi świadomość, że mogę przyczynić się do ochrony czyjegoś zdrowia, a nawet życia. Te wartości uważam za najcenniejsze.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Którą pracę naukową uważa pani za najważniejszą w swoim dorobku?</strong></h4>



<p>Najbardziej fascynowały mnie badania, które rozpoczęłam w latach 90. nad mechanizmami apoptozy, czyli samobójczej śmierci komórek zbędnych lub nieprawidłowych, w tym nowotworowych. Dowiodłam, że organizacja filamentów aktyny w komórkach śródbłonka jest ważnym elementem podatności na apoptozę, a modulowanie struktury cytoszkieletu może stanowić istotny punkt uchwytu nowatorskich terapii. Opracowałam też model indukcji i oceny intensywności apoptozy w komórkach raka sutka. Przedstawiłam dowody, że białka regulujące apoptozę mogą mieć wartość prognostyczną i diagnostyczną u chorych z ostrą białaczką szpikową. Mam nadzieję, że pogłębianie wiedzy o mechanizmach rządzących apoptozą oraz funkcji regulatorów tego procesu przyczynia się do postępu w diagnostyce i terapii chorób wywołanych nadmierną apoptozą (np. neurodegeneracyjnych) lub nieefektywną apoptozą (nowotworowych). Bardzo też sobie cenię opiekę nad rozwojem naukowym studentów oraz młodych diagnostów laboratoryjnych; ich zapał w zgłębianiu problematyki medycyny laboratoryjnej pozwala z optymizmem patrzeć na przyszłość tej dyscypliny nauki.</p>



<h4 class="wp-block-heading"><strong>Praca diagnosty wymaga skupienia. Jak pani wypoczywa?</strong></h4>



<p>Wolny czas jest dla mnie pojęciem względnym, bo zawsze mam coś do zrobienia. Najbardziej interesuje mnie i jednocześnie relaksuje fotografowanie przyrody oraz ludzi obserwowanych w czasie podróży. Udało mi się już skompletować kilkadziesiąt albumów, wciąż mam jednak nadzieję, że to najciekawsze zdjęcie jeszcze jest przede mną.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/niewidzialna-reka-diagnosty/">Niewidzialna ręka diagnosty</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Uratować życie pacjenta z tętniakiem aorty brzusznej</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/uratowac-zycie-pacjenta-z-tetniakiem-aorty-brzusznej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ewa Podsiadły-Natorska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Jun 2024 08:27:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[biomarkery]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[Uniwersytet Medyczny w Lublinie]]></category>
		<category><![CDATA[nagroda zaufania złoty otis 2024]]></category>
		<category><![CDATA[prof. Anna Bogucka-Kocka]]></category>
		<category><![CDATA[tętniak aorty brzusznej]]></category>
		<category><![CDATA[mikroRNA]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=19964</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="231" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Anna-Bogucka-Kocka-scaled-e1719563459856-231x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Anna-Bogucka-Kocka-scaled-e1719563459856-231x300.jpg 231w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Anna-Bogucka-Kocka-scaled-e1719563459856-790x1024.jpg 790w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Anna-Bogucka-Kocka-scaled-e1719563459856-768x995.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Anna-Bogucka-Kocka-scaled-e1719563459856-1185x1536.jpg 1185w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Anna-Bogucka-Kocka-scaled-e1719563459856-1580x2048.jpg 1580w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Anna-Bogucka-Kocka-scaled-e1719563459856-150x194.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Anna-Bogucka-Kocka-scaled-e1719563459856-300x389.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Anna-Bogucka-Kocka-scaled-e1719563459856-696x902.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Anna-Bogucka-Kocka-scaled-e1719563459856-1068x1384.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Anna-Bogucka-Kocka-scaled-e1719563459856.jpg 1705w" sizes="auto, (max-width: 231px) 100vw, 231px" /></div>
<p>Z prof. dr hab. n. farm. Anną Bogucką-Kocką, specjalistą w dziedzinie Lek roślinny, kierownikiem Katedry i Zakładu Biologii z Genetyką Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie rozmawia Ewa Podsiadły-Natorska NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2024 ZA OSIĄGNIĘCIA W FARMACJI W ROKU 2023 W ubiegłym roku wraz z zespołem opracowała pani innowacyjny test umożliwiający wykrycie tętniaka aorty [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/uratowac-zycie-pacjenta-z-tetniakiem-aorty-brzusznej/">Uratować życie pacjenta z tętniakiem aorty brzusznej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="231" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Anna-Bogucka-Kocka-scaled-e1719563459856-231x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Anna-Bogucka-Kocka-scaled-e1719563459856-231x300.jpg 231w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Anna-Bogucka-Kocka-scaled-e1719563459856-790x1024.jpg 790w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Anna-Bogucka-Kocka-scaled-e1719563459856-768x995.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Anna-Bogucka-Kocka-scaled-e1719563459856-1185x1536.jpg 1185w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Anna-Bogucka-Kocka-scaled-e1719563459856-1580x2048.jpg 1580w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Anna-Bogucka-Kocka-scaled-e1719563459856-150x194.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Anna-Bogucka-Kocka-scaled-e1719563459856-300x389.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Anna-Bogucka-Kocka-scaled-e1719563459856-696x902.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Anna-Bogucka-Kocka-scaled-e1719563459856-1068x1384.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Anna-Bogucka-Kocka-scaled-e1719563459856.jpg 1705w" sizes="auto, (max-width: 231px) 100vw, 231px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading">Z prof. dr hab. n. farm. Anną Bogucką-Kocką, specjalistą w dziedzinie <em>Lek roślinny</em>, kierownikiem Katedry i Zakładu Biologii z Genetyką Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie rozmawia Ewa Podsiadły-Natorska</h2>



<p class="has-luminous-vivid-orange-color has-text-color has-link-color wp-elements-75d693e61d562cfb0553b4722dcc90d6"><strong>NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2024 ZA OSIĄGNIĘCIA W FARMACJI W ROKU 2023</strong></p>



<p><strong>W ubiegłym roku wraz z zespołem opracowała pani innowacyjny test umożliwiający wykrycie tętniaka aorty brzusznej. Na jakiej zasadzie działa?</strong></p>



<p>Czynniki genetyczne są podstawą do poszukiwania markerów różnych chorób cywilizacyjnych. Wśród nich są czynniki epigenetyczne, do których należą cząsteczki mikroRNA. Markery oparte na mikroRNA najpowszechniej wykorzystywane są oczywiście w diagnostyce chorób nowotworowych – przede wszystkim w raku piersi, co stwarza możliwość rozpoznania podtypu nowotworu i wprowadzenia terapii celowanej. Doszliśmy jednak do wniosku, że warto skupić się na tętniaku aorty brzusznej dlatego, że metody obrazowe stosowane do diagnostyki nieprawidłowości w układzie naczyniowym charakteryzują się ograniczoną czułością i specyficznością. Z tego względu istnieje ciągła potrzeba poszukiwania biomarkerów molekularnych, na bazie których mogłyby powstać testy umożliwiające diagnostykę tętniaków aorty brzusznej z odpowiednią czułością i swoistością. My otrzymaliśmy, przy użyciu metody wysokoprzepustowego sekwencjonowania następnej generacji (NGS) w technologii Ion Torrent, profile ekspresji mikroRNA pacjentów ze zdiagnozowanym tętniakiem aorty brzusznej i grupy kontrolnej (osób bez zdiagnozowanego tętniaka). Różnice w profilach ekspresji pomiędzy pacjentami a grupą kontrolną zostały wykazane przy wykorzystaniu zaawansowanych metod analizy bioinformatycznej. Zastosowana metodologia pozwoliła na wyselekcjonowanie takich zmian w ekspresji mikroRNA, które bardzo wyraźnie różnicują grupę pacjentów od grupy kontrolnej i właśnie te wytypowane przez nas mikroRNA są cząsteczkami biomarkerowymi o wysokim potencjale diagnostycznym. Na opisanych przez nas zmianach ekspresji tych cząsteczkach mikroRNA opiera się nasz test.</p>



<p><strong>Jakie objawy daje obecność tętniaka aorty brzusznej?</strong></p>



<p>Tętniak aorty brzusznej to miejscowe osłabienie i rozszerzenie ściany aorty brzusznej. Przyczyną jego rozwoju jest degradacja macierzy zewnątrzkomórkowej aorty w wyniku nasilonej aktywności białek z grupy metaloproteinaz oraz stan zapalny, stres oksydacyjny i indukcja apoptozy komórek mięśni gładkich aorty. Niestety, tętniak aorty brzusznej rozwija się przez długi czas bezobjawowo lub objawy choroby są niespecyficzne. Najczęściej diagnozuje się go przypadkowo. Oprócz badań obrazowych obecnie nie ma żadnych testów ani markerów, które wskazywałyby na jego obecność. Pacjenci najczęściej zgłaszają się do lekarza z dolegliwościami w obrębie jamy brzusznej, które towarzyszą zupełnie innym chorobom, np. wątroby czy trzustki. W celu postawienia diagnozy wykonuje się badanie obrazowe takie jak USG, tomografię komputerową albo rezonans magnetyczny i zazwyczaj właśnie na tym etapie przypadkowo dochodzi do potwierdzenia obecności tętniaka aorty brzusznej. Brak wczesnej diagnostyki, a co za tym idzie – brak możliwości wdrożenia leczenia może spowodować pęknięcie tętniaka, powodując masywny krwotok wewnętrzny. Jeśli w takim stanie pacjent nie otrzyma natychmiastowej pomocy, może to skończyć się śmiercią. Pęknięcie tętniaka to przyczyna 1 proc. zgonów mężczyzn po 65. roku życia, a śmiertelność z powodu pęknięcia tętniaka wynosi 60–80 proc.</p>



<p><strong>Jak wykorzystanie testu wygląda – albo będzie wyglądać – w praktyce?</strong></p>



<p>Na obecnym etapie badań mogę wyrazić głęboką nadzieję że test będzie miał zastosowanie kliniczne. Do tej pory przebadaliśmy kilkudziesięciu pacjentów z wykorzystaniem metody sekwencjonowania nowej generacji oraz metody real-time PCR i wytypowaliśmy grupę cząsteczek mikroRNA będącą podstawą proponowanego przez nas testu. Następnie, w celu sprawdzenia użyteczności testu, przebadaliśmy kolejną grupę kilkudziesięciu pacjentów, a otrzymane wyniki potwierdziły jego skuteczność. Obecnie nasz wynalazek jest na etapie tworzenia prototypu. Wiemy, że cząsteczki mikroRNA, które wytypowaliśmy, mają znaczenie diagnostyczne, a potwierdza się to w kolejnych naszych badaniach.</p>



<p><strong>Co dalej?</strong></p>



<p>To, co jeszcze chcemy zrobić, a co uczyniłoby nasz test unikatowym, to konieczność przebadania większej grupy pacjentów, u których tętniaki byłyby na różnych etapach rozwoju. Pacjenci z tętniakami aorty brzusznej, których przebadaliśmy, kwalifikowali się do interwencji chirurgicznej, a my chcielibyśmy jeszcze przebadać pacjentów, u których tętniaki są na początkowym etapie rozwoju – po to, aby potwierdzić, czy zmiany charakterystyczne dla istniejącego tętniaka pojawiają się również wtedy, gdy tętniak dopiero się tworzy. Żeby można było uznać nasz wynalazek jako użyteczne narzędzie diagnostyczne, konieczne jest więc jego „przepracowanie” na odpowiednio dobranej i odpowiednio dużej grupie pacjentów. A do tego są oczywiście potrzebne…</p>



<p><strong>Fundusze.</strong></p>



<p>Dokładnie! Wyniki naszych badań zostały opatentowane, a w zeszłym roku nasz patent został nagrodzony dwoma złotymi medalami na międzynarodowych targach wynalazków INTARG 2023 i IWIS 2023, pokładamy więc ogromne nadzieje, że uda nam się pozyskać partnera biznesowego do współpracy, co umożliwiłoby wspólne aplikowanie o projekty badawczo-rozwojowe i pozyskanie funduszy na kontynuację badań. Dzięki temu będziemy mogli dalej prowadzić badania i stworzyć narzędzie – test oparty na analizie zmian poziomu ekspresji mikroRNA – który pozwoli zdiagnozować chorobę na początkowym etapie rozwoju. Korzyść dla pacjenta? Ogromna. Zwiększenie wykrywalności obecności tętniaków pozwoli na wczesne wdrożenie profilaktyki, zwiększenie skuteczności terapii, a co za tym idzie – na zmniejszenie śmiertelności wśród pacjentów oraz poprawę jakości ich życia. Jednym słowem byłoby to działanie ratujące życie.</p>



<p><strong>Wyczytałam o jeszcze innym bardzo ciekawym badaniu sprzed paru lat. Chodzi o badanie pani i pani męża, prof. Janusza Kockiego, z krwi stulatków w poszukiwaniu genu długowieczności. Udało się państwu znaleźć odpowiedzi na nurtujące nas wszystkich pytania?</strong></p>



<p>Nie zaspokoję pani ciekawości, ponieważ badania trwają. Mało prawdopodobne jest, że znajdziemy gen długowieczności. Chcemy raczej przeanalizować trudne zależności pomiędzy zmianami ekspresji genów a parametrami klinicznymi i pewną predyspozycję do długowieczności zapisaną w naszych genach. Ale fenomen długowieczności to nie tylko informacja zapisana w genach. To wypadkowa stylu życia, diety, rodzaju wykonywanej pracy, nałogów… i wielu innych czynników. Nasze wnioski muszą być dobrze przemyślane i wyważone; wiemy, że to nośny temat, ale nie chcemy, aby wyniki naszych badań wybrzmiały w formie sensacji. Dlatego proszę się uzbroić w cierpliwość. Brakuje nam jeszcze kilku miesięcy do tego, żeby analizy uzyskanych przez nas wyników zostały zakończone.</p>



<p><strong>Czy ma pani jeszcze jakieś niezrealizowane zawodowe marzenie?</strong></p>



<p>Tak, mam. Chciałabym bardzo, żeby w jednostce, którą mam zaszczyt kierować, czyli w Katedrze i Zakładzie Biologii z Genetyką UM w Lublinie, można było wykorzystać potencjał oraz kwalifikacje moich współpracowników i stworzyć referencyjne laboratorium diagnostyczne chorób pasożytniczych.</p>



<p><strong>Według pani jaka jest na to szansa?</strong></p>



<p>Mam ogromną nadzieję, że szansa jest. Zbudowaliśmy już solidną bazę w postaci kapitału ludzkiego. W zespole mam specjalistę z laboratoryjnej parazytologii medycznej – tych specjalistów w kraju jest tylko kilku – oraz doświadczonych diagnostów laboratoryjnych. Chcielibyśmy, żeby wiedza o chorobach pasożytniczych funkcjonowała w świadomości pacjentów i lekarzy. Internet pełen jest bzdurnych i nieprawdziwych informacji o chorobach pasożytniczych. Ale musimy mieć świadomość, że one istnieją i że mogą być niebezpieczne, że niezdiagnozowane albo błędnie zdiagnozowane mogą zagrażać zdrowiu, a często również życiu pacjentów. Ich diagnostyka jest trudna, ponieważ wciąż nie mamy odpowiedniej liczby wyszkolonych diagnostów specjalizujących się w laboratoryjnej parazytologii medycznej.<br>Jak trudna jest diagnostyka chorób pasożytniczych, niech świadczą nasze ostatnie badania. Uczestniczyliśmy razem z moim kolegą dr. Przemysławem Kołodziejem, specjalistą z laboratoryjnej parazytologii medycznej, w pracach kierowanego przeze mnie interdyscyplinarnego zespołu w diagnostyce trudnego przypadku schistosomozy. Jest to choroba wywoływana przez przywry pasożytujące w splotach żylnych pęcherza moczowego i przewodu pokarmowego człowieka. Endemicznie występuje w krajach o klimacie tropikalnym i subtropikalnym. Trafił do nas pacjent, który studiuje w Polsce, ale mieszka w środkowej Afryce. Choroba w rejonie jej endemicznego występowania nie została prawidłowo zdiagnozowana – u pacjenta rozpoznano refluks żołądkowo-przełykowy. Pacjent trafił do nas z bardzo nasilonymi objawami ze strony przewodu pokarmowego takimi jak bóle brzucha, biegunki z krwią, utrata apetytu, znaczne wychudzenie, przewlekłe zmęczenie. We współpracy z lekarzami i specjalistami z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, Instytutu Medycyny Wsi w Lublinie i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego przeprowadziliśmy złożoną i rozbudowaną diagnostykę, która doprowadziła do zdiagnozowania bardzo rzadkiego przypadku – drugiego opisanego przez nas w literaturze światowej – schistosomozy wywołanej u pacjenta dwoma gatunkami przywr żylnych <em>Schistosoma mansoni </em>i <em>Schistosoma intercalatum.</em> Wyniki naszych badań zostały docenione przez światowe forum naukowe. Opublikowaliśmy je w ubiegłym roku w prestiżowym czasopiśmie „The Lancet Infectious Diseases”.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/uratowac-zycie-pacjenta-z-tetniakiem-aorty-brzusznej/">Uratować życie pacjenta z tętniakiem aorty brzusznej</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Diagności laboratoryjni przez lata żyli w cieniu</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/diagnosci-laboratoryjni-przez-lata-zyli-w-cieniu/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ewa Podsiadły-Natorska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Jun 2024 11:11:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka laboratoryjna]]></category>
		<category><![CDATA[nagroda zaufania złoty otis 2024]]></category>
		<category><![CDATA[prof. Maciej Szmitkowski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=19742</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="212" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Maciej-Szmitkowski-4-212x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Maciej-Szmitkowski-4-212x300.jpg 212w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Maciej-Szmitkowski-4-723x1024.jpg 723w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Maciej-Szmitkowski-4-768x1088.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Maciej-Szmitkowski-4-1084x1536.jpg 1084w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Maciej-Szmitkowski-4-1445x2048.jpg 1445w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Maciej-Szmitkowski-4-150x213.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Maciej-Szmitkowski-4-300x425.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Maciej-Szmitkowski-4-696x986.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Maciej-Szmitkowski-4-1068x1514.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Maciej-Szmitkowski-4-scaled.jpg 1806w" sizes="auto, (max-width: 212px) 100vw, 212px" /></div>
<p>Prof. dr hab. n. med. Maciej Szmitkowski z Zakładu Diagnostyki Biochemicznej Uniwersytetu Medycznego i Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku w rozmowie z Ewą Podsiadły-Natorską NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2024 ZA DOROBEK ŻYCIA W DIAGNOSTYCE LABORATORYJNEJ Raport Najwyższej Izby Kontroli z 2017 r. o dostępności i finansowaniu diagnostyki laboratoryjnej niepokoi już od pierwszych zdań: „Badania laboratoryjne [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/diagnosci-laboratoryjni-przez-lata-zyli-w-cieniu/">Diagności laboratoryjni przez lata żyli w cieniu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="212" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Maciej-Szmitkowski-4-212x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Maciej-Szmitkowski-4-212x300.jpg 212w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Maciej-Szmitkowski-4-723x1024.jpg 723w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Maciej-Szmitkowski-4-768x1088.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Maciej-Szmitkowski-4-1084x1536.jpg 1084w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Maciej-Szmitkowski-4-1445x2048.jpg 1445w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Maciej-Szmitkowski-4-150x213.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Maciej-Szmitkowski-4-300x425.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Maciej-Szmitkowski-4-696x986.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Maciej-Szmitkowski-4-1068x1514.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Prof.-Maciej-Szmitkowski-4-scaled.jpg 1806w" sizes="auto, (max-width: 212px) 100vw, 212px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading">Prof. dr hab. n. med. Maciej Szmitkowski z Zakładu Diagnostyki Biochemicznej Uniwersytetu Medycznego i Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku w rozmowie z Ewą Podsiadły-Natorską</h2>



<p class="has-luminous-vivid-orange-color has-text-color has-link-color wp-elements-a1e70f155ae8aae867eba8f357dac896"><strong>NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2024 ZA DOROBEK ŻYCIA W DIAGNOSTYCE LABORATORYJNEJ</strong></p>



<p><strong>Raport Najwyższej Izby Kontroli z 2017 r. o dostępności i finansowaniu diagnostyki laboratoryjnej niepokoi już od pierwszych zdań: „Badania laboratoryjne są najtańszym i najłatwiej dostępnym źródłem informacji medycznej. Tymczasem nakłady ponoszone na ten cel w Polsce są wielokrotnie niższe niż w krajach wysoko rozwiniętych. Niestety w Polsce nadal wykonuje się za mało badań laboratoryjnych w ramach świadczeń podstawowej opieki zdrowotnej, a ograniczenie dostępu do nich wynika m.in. ze sposobu finansowania”. Gdzie leży źródło problemu?</strong></p>



<p>W Polsce mała liczba wykonywanych badań laboratoryjnych wynika z tego, że nie zlecają ich lekarze rodzinni. W szpitalach nie ma żadnych ograniczeń i cokolwiek zleci lekarz, zostanie wykonane w laboratorium. Natomiast rozporządzenie ministra zdrowia wskazuje konkretne badania laboratoryjne, które może zlecać lekarz rodzinny. Zawsze to krytykowałem, tłumacząc, że lekarz jest lekarzem i powinien mieć prawo zlecania wszystkiego, co laboratorium wykonuje. Tymczasem tak nie jest. Ograniczony panel badań wynika po prostu z kwestii finansowych; w Polsce lekarz otrzymuje stawkę per capita i z tego musi opłacić także badania laboratoryjne. A większość lekarzy jest oszczędnych, zresztą sami pacjenci często mówią, że nie mogą uzyskać zlecenia na jakieś badanie.<br>Druga rzecz jest taka, że za mało wykonuje się w Polsce badań profilaktycznych. W 2022 roku przygotowałem dla Ministerstwa Zdrowia dokument „Strategia rozwoju diagnostyki laboratoryjnej w Polsce”. Umieściłem w nim listę zalecanych badań profilaktycznych w zależności od wieku pacjenta. Na pewno nie byłem rozrzutny, jednak minister Piotr Bromber, do którego skierowałem pismo, nigdy go nie opublikował. W swoim życiu zawodowym walczyłem o kilka ważnych elementów dla diagnostyki laboratoryjnej. Niestety, po 30 latach bycia konsultantem wojewódzkim i ośmiu latach konsultantem krajowym muszę powiedzieć, że niewiele mi się udało.</p>



<p><strong>Na tle Europy, czego dowodzi raport NIK, w Polsce nakłady w zakresie dostaw wyrobów do diagnostyki laboratoryjnej są mizerne. To jedynie 8,5 euro rocznie na osobę (dane z 2015 r.). Dla porównania: w Belgii to 33,5 euro.</strong></p>



<p>Niestety to prawda. Przedstawiając propozycje badań profilaktycznych, kierowałem się Czechami, którzy mają stworzony dokument (informator) uwzględniający wszystkie procedury medyczne. Wśród nich znajdują się badania laboratoryjne, przy których jest wskazane, kiedy dane badanie – jako badanie profilaktyczne – powinno zostać zrobione. Czesi mają to świetnie uregulowane, pokazywałem to w ministerstwie nieraz. Niestety – kilka lat walki i nic z tego. Chciałem też utworzyć strukturę, która kontrolowałaby polskie laboratoria. Mamy w Łodzi Centralny Ośrodek Badań Jakości w Diagnostyce Laboratoryjnej, ale laboratoria otrzymują materiał, oznaczają go i odsyłają. Tyle. To jest kontrola wyłącznie techniczna. Nie ma żadnych konsekwencji w razie popełnienia błędu. Najbardziej się to uwidoczniło w okresie pandemii, kiedy jak grzyby po deszczu powstawały laboratoria COVID-owe. W jednym z laboratoriów wydano kilkadziesiąt nieprawidłowych wyników, pisały o tym media. Reakcja ministerstwa była taka, że powstało kilka zespołów kontrolnych, które zaczęły te laboratoria sprawdzać. A gdyby istniała organizacja, która zawsze kontroluje polskie laboratoria, nie trzeba byłoby powoływać ad hoc żadnych struktur. Stworzyliśmy nawet akt prawny dotyczący powołania i zakresu działania takiej instytucji kontrolnej; miała się nazywać Główny Inspektorat Medycyny Laboratoryjnej, ale zdawałem sobie sprawę, że nie damy rady utworzyć czegoś takiego jako oddzielną jednostkę, bo nikt nie da na to pieniędzy. Wymyśliliśmy więc, że można to włączyć do Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego.</p>



<p><strong>O, interesujący pomysł.</strong></p>



<p>I muszę powiedzieć, że to się udało, powstały dokumenty o mocy prawnej. Jednak przyszedł nowy minister zdrowia i włożył to do szuflady. Dobijałem się, ale to go nie interesowało. Pisałem później pismo do ministra Adama Niedzielskiego, opisywałem tę sprawę i moje pismo zostało skierowane do GIF-u. Ówczesna szefowa Ewa Krajewska porozumiała się ze mną i od nowa utworzyliśmy akt prawny. Wydawało się, że wszystko będzie okej. Ona przesłała to do premiera Morawieckiego, ale dokument ugrzązł w szufladzie, rząd się zmienił i sprawa chyba upadła. Zresztą raport NIK wielokrotnie wskazuje, że „konsultant krajowy informował…”.</p>



<p><strong>Wielka szkoda, że się nie udało.</strong></p>



<p>To były moje marzenia, które chciałem, żeby się zrealizowały. I jeszcze jedno: 20 lat walczyłem z nazwą studiów „analityka medyczna”. Sam byłem autorem tych studiów w 1977 r., ale na nazwę wpływu już nie miałem.</p>



<p><strong>Czemu jest niewłaściwa?</strong></p>



<p>Określenie „analityka medyczna” to analizowanie medycyny. Nigdzie na świecie takie coś nie istnieje; wszędzie jest to „medycyna laboratoryjna” – „laboratory medicine”. Jakieś 10 lat temu udało mi się to zmienić w ustawie o szkolnictwie wyższym, ale trzeba to było zmienić w ustawie o diagnostyce laboratoryjnej. Ustawa w końcu ukazała się we wrześniu 2022 r. i mówi wreszcie o „medycynie laboratoryjnej”. Dopiero teraz jest szansa na to, żeby uczelnie zmieniły nazwę kierunku. Uważam, że określenie „medycyna laboratoryjna” jest bardziej chwytliwe dla kandydatów na studia. Studiować medycynę laboratoryjną to nie analitykę. Mało tego. Przez lata byłem dziekanem (Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku – przyp. red.); gdy nasi absolwenci wyjeżdżali za granicę, to tam nie można było ich zidentyfikować, kim oni są z wykształcenia. Zagraniczni pracodawcy zwracali się do polskich dziekanatów o przesłanie programu studiów! Po 24 latach moich starań może wreszcie się to unormuje.</p>



<p><strong>Kto może zostać diagnostą laboratoryjnym?</strong></p>



<p>Wystarczy skończyć studia – analityka medyczna, wtedy diagnostą zostaje się automatycznie. Ale wywołuje pani we mnie wspomnienia lat walki o usystematyzowanie tego. Diagnostami chcą być bowiem chemicy, biolodzy, biotechnolodzy, którzy ciągle „atakują” Ministerstwo Zdrowia, dlaczego nie są diagnostami laboratoryjnymi.</p>



<p><strong>A mogliby być?</strong></p>



<p>Nie, absolutnie. Analityka medyczna to studia wybitnie medyczne, praktyki odbywają się w laboratoriach szpitalnych, zakładach naukowych uniwersytetów medycznych i w klinikach. Jak tę sprawę próbowano rozwiązać? Stworzono dwuletnie studia podyplomowe właśnie dla chemików, biologów itp. Oni, po ich ukończeniu, mogą zostać diagnostami laboratoryjnymi. Niestety, niektóre uczelnie zrobiły sobie z tego dochód, realizując to na bardzo niskim poziomie. Udało nam się, głównie przy pomocy organizacji studenckich, te studia powstrzymać. Bo przecież takie studia podyplomowe realizowane na jakieś uczelni to jest nóż wbity w plecy własnym absolwentom analityki medycznej. Tworzy się konkurencję. Ja na UMB nigdy nie pozwoliłem na utworzenie czegoś takiego. Walczyliśmy o to, żeby to w ogóle zlikwidować we wszystkich uczelniach medycznych, ale ministerstwo się nie zgodziło i w ustawie o medycynie laboratoryjnej te studia umieszczono z adnotacją, że mogą być realizowane, ale już tylko do roku 2028. Złości mnie, że diagnostyka laboratoryjna to taki zawód, do którego wszyscy się pchają.</p>



<p><strong>(śmiech)</strong></p>



<p>(śmiech) Prawda? Ja w swoich złośliwych odpowiedziach mówiłem, że w takim razie proszę po studiach medycznych (lekarskich) zrobić dwuletnie studia podyplomowe, na które będzie się przyjmowało analityków i oni zostaną lekarzami.</p>



<p><strong>W raporcie, od którego rozpoczęliśmy naszą rozmowę, pojawia się zdanie, że „w Polsce diagnostyka laboratoryjna jest niedoceniana”. Czy pan się z tym zgadza?</strong></p>



<p>Myślę, że od publikacji raportu w 2017 r. sporo się poprawiło, jednak niedoceniana wciąż jest o tyle, że nawet w wystąpieniach posłów, senatorów, ministrów wciąż zapomina się o tej grupie zawodowej. Mówi się głównie o lekarzach, pielęgniarkach, ratownikach medycznych, farmaceutach…<br>Przez lata diagności bardzo mało zarabiali. Teraz ministerstwo ujęło nas w swoim cenniku; specjalista diagnostyki laboratoryjnej będzie miał pensję brutto w granicach 9 tys. zł – od lipca tego roku. Nie da się jednak ukryć, że diagności przez lata żyli w cieniu. A nawet w raporcie NIK, o którym rozmawiamy, jest napisane, że w postawieniu diagnozy badania laboratoryjne mają największy, bo aż 70-procentowy udział.</p>



<p><strong>Bardzo duży.</strong></p>



<p>Bardzo, choć zauważmy, że np. rozpoznanie i określenie rodzaju nowotworu od badań histopatologicznych zależy w 100 proc. Nawet już zwykła morfologia krwi czasami od razu informuje o białaczce.</p>



<p><strong>Morfologia w ogóle jest niezwykle cenną informacją dotyczącą istnienia różnych chorób.</strong></p>



<p>Ależ oczywiście. Lubelski Uniwersytet Medyczny na Podkarpaciu robił obozy dla studentów analityki, którzy badali krew tamtejszych mieszkańców wsi. I wykryli wiele nowotworów.</p>



<p><strong>Zapewne o to też chodzi w tym wspomnianym niedocenianiu badań laboratoryjnych, które pozostają przecież najprostszym i najtańszym sposobem uzyskania informacji medycznej.</strong></p>



<p>Zgadza się, ale żeby ten zawód dobrze prosperował, musi się skończyć dopływ niemedycznych kadr „z boku”, a pensje powinny być godne. Ja skończyłem studia lekarskie w 1970 roku. Nigdy nie pracowałem w czysto klinicznej dziedzinie medycyny – całe moje życie to diagnostyka laboratoryjna, ale gdy zaczynałem pracę, to nawet tu, w Białymstoku, co najmniej kilka dużych laboratoriów było kierowanych przez lekarzy. Zaczęli oni jednak z tego zawodu odchodzić, bo był słabo opłacany, a poza tym, gdy zostały rozkręcone studia analityki medycznej, to lekarze w tym zawodzie już się raczej nie widzieli. Dzisiaj w Polsce jest może 5–10 lekarzy pracujących w tej dziedzinie. U nas jest dwoje profesorów, jeden doktor habilitowany i jedna doktor, więc mamy tu połowę Polski.<br>Jako diagności zostaliśmy ostatnio docenieni, bo nowa wiceminister zdrowia prof. Urszula Demkow była kierownikiem Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Laboratoryjnej i jest kierownikiem Zakładu Diagnostyki Laboratoryjnej i Immunologii Klinicznej Wieku Rozwojowego na Wydziale Lekarskim WUM. Będziemy z panią profesor rozmawiać i współpracować.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/diagnosci-laboratoryjni-przez-lata-zyli-w-cieniu/">Diagności laboratoryjni przez lata żyli w cieniu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/kazda-podroz-zaczyna-sie-od-pierwszego-kroku/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ewa Podsiadły-Natorska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Jun 2024 12:33:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[nagroda zaufania złoty otis 2024]]></category>
		<category><![CDATA[prof. jerzy pałka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=19664</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="255" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Jerzy-Palka-2-scaled-e1718277223648-255x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Jerzy-Palka-2-scaled-e1718277223648-255x300.jpg 255w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Jerzy-Palka-2-scaled-e1718277223648-870x1024.jpg 870w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Jerzy-Palka-2-scaled-e1718277223648-768x904.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Jerzy-Palka-2-scaled-e1718277223648-1304x1536.jpg 1304w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Jerzy-Palka-2-scaled-e1718277223648-150x177.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Jerzy-Palka-2-scaled-e1718277223648-300x353.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Jerzy-Palka-2-scaled-e1718277223648-696x820.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Jerzy-Palka-2-scaled-e1718277223648-1068x1258.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Jerzy-Palka-2-scaled-e1718277223648.jpg 1706w" sizes="auto, (max-width: 255px) 100vw, 255px" /></div>
<p>Z prof. dr. hab. n. farm. Jerzym Pałką, Prodziekanem ds. Nauki i Rozwoju Wydziału Farmaceutycznego z Oddziałem Medycyny Laboratoryjnej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku rozmawia Ewa Podsiadły-Natorska NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2024 W KATEGORII DOROBEK ŻYCIA W FARMACJI Czy Polacy są lekomanami? Z przekazu środowiska farmaceutycznego oraz danych farmakoepidemiologicznych wynika, że rzeczywiście są. To zresztą dotyczy [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/kazda-podroz-zaczyna-sie-od-pierwszego-kroku/">Każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="255" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Jerzy-Palka-2-scaled-e1718277223648-255x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Jerzy-Palka-2-scaled-e1718277223648-255x300.jpg 255w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Jerzy-Palka-2-scaled-e1718277223648-870x1024.jpg 870w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Jerzy-Palka-2-scaled-e1718277223648-768x904.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Jerzy-Palka-2-scaled-e1718277223648-1304x1536.jpg 1304w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Jerzy-Palka-2-scaled-e1718277223648-150x177.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Jerzy-Palka-2-scaled-e1718277223648-300x353.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Jerzy-Palka-2-scaled-e1718277223648-696x820.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Jerzy-Palka-2-scaled-e1718277223648-1068x1258.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/06/Jerzy-Palka-2-scaled-e1718277223648.jpg 1706w" sizes="auto, (max-width: 255px) 100vw, 255px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading">Z prof. dr. hab. n. farm. Jerzym Pałką, Prodziekanem ds. Nauki i Rozwoju Wydziału Farmaceutycznego z Oddziałem Medycyny Laboratoryjnej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku rozmawia Ewa Podsiadły-Natorska</h2>



<p class="has-luminous-vivid-orange-color has-text-color has-link-color wp-elements-f0f11d45166db4863817e72f26419d1b"><strong>NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2024 W KATEGORII DOROBEK ŻYCIA W FARMACJI</strong></p>



<p><strong>Czy Polacy są lekomanami?</strong></p>



<p>Z przekazu środowiska farmaceutycznego oraz danych farmakoepidemiologicznych wynika, że rzeczywiście są. To zresztą dotyczy nie tylko Polaków. Bardzo wiele preparatów, zwłaszcza przeciwbólowych, dostępnych jest bez recepty, i to nie tylko w aptekach. A świadomość możliwości wystąpienia działań niepożądanych – szczególnie leków stosowanych w nadmiarze i/lub w połączeniu z innymi lekami – jest niewielka. Dlatego bardzo cenię media, które wspierają środowiska medyczne, w tym farmaceutyczne, w edukowaniu pacjentów. Nas, farmaceutów jest w Polsce niezbyt wielu, bo ok. 20 tys. Większość pracuje w aptekach, gdzie ze względu na warunki pracy nie zawsze jest możliwość wykorzystania w pełni kompetencji zawodowych. Zatem nasze środowisko wymaga promocji, zwłaszcza w obszarze opieki farmaceutycznej.<br>Wracając do pani pytania, to niestety, nadużywamy leków. Ze statystyk wynika, że ok. 8 proc. pacjentów leczonych w szpitalach znajduje się tam z powodu problemów lekowych. Czyli albo pacjent nie stosuje się do zaleceń, w związku z czym terapia okazuje się nieskuteczna i pacjent kierowany jest do szpitala, albo nadużywa leków i pojawiają się działania niepożądane, które wymagają hospitalizacji. Często jest to związane z przyjmowaniem leków na wiele chorób, a terapie nie są konsultowane między specjalistami. Wiemy, jak to jest z wizytami u lekarza…</p>



<p><strong>Trzeba czekać w kolejce. Długo.</strong></p>



<p>Tak, nawet w przypadku podejrzenia poważnej choroby skierowanie na specjalistyczne badania diagnostyczne czasami wymaga kilkutygodniowego czekania. Wiele jest do naprawienia, dlatego promujemy opiekę farmaceutyczną, która pojawia się m.in. w ustawie „Prawo farmaceutyczne”, ustawie o zawodzie farmaceuty oraz w programach kształcenia. Jednak żeby tę opiekę wprowadzić, potrzeba także kwalifikowanego personelu. Musi być to osoba ze specjalizacją, np. z zakresu farmacji aptecznej lub klinicznej, która poświęci się temu zagadnieniu. Konieczna jest także refundacja tej usługi z NFZ.<br>Jako pierwsi w Europie opiekę farmaceutyczną, jeszcze w latach 80., wprowadzili Brytyjczycy. Nazywają ją MUR – Medicines Use Review. Wystarczy wejść do apteki, ewentualnie umówić się z magistrem farmacji, który dokona przeglądu lekowego preparatów stosowanych przez pacjenta i upewni się, czy leki przyjmowane są zgodnie z zaleceniami. Kluczowe jest zapytanie pacjenta, czy terapia, którą stosuje, jest skuteczna i czy dobrze się po niej czuje. W zależności od odpowiedzi TAK lub NIE podejmuje się dalsze działanie. Jeśli tak – wszystko jest w porządku. Jeśli nie – trzeba skontrolować np. dawki przyjmowanych leków, potencjalne interakcje lekowe. Odbywa się to poza gabinetem lekarskim, w aptece.<br>Mój syn pracował w aptece w Walii, gdzie prowadził opiekę farmaceutyczną. Dowiedział się, że Brytyjczycy w związku z wprowadzoną opieką farmaceutyczną zaoszczędzają miliardy w związku z nieponiesionymi kosztami złej farmakoterapii.</p>



<p><strong>Miliardy!</strong></p>



<p>Miliardy funtów, więc jako środowisko przedstawiamy wiele argumentów na poparcie tezy, że wprowadzenie do polskich aptek opieki farmaceutycznej spowoduje ogromne korzyści i oszczędności w systemie ochrony zdrowia.</p>



<p><strong>Jaka jest pana zdaniem szansa, że opieka farmaceutyczna zacznie w Polsce funkcjonować – i że funkcjonować będzie dobrze?</strong></p>



<p>Każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku. Ten pierwszy krok trzeba postawić. Gdy go postawimy, rozpowszechni się informacja i ludzie dowiedzą się, że można w sposób bezpłatny, bez umawiania się na wizytę, uzyskać cenne informacje. Nic nie jest skuteczniejsze od poczty pantoflowej. Mój syn jest obecnie kierownikiem apteki i wkłada wiele wysiłku w to, żeby poinformować pacjenta o różnych alternatywach farmaceutycznych. Bywa, że tuż za tym pacjentem stoi inna pacjentka, która mówi: „Wie pan, ja stosuję taki suplement diety i działa fantastycznie”. Ten pacjent nie słucha już wtedy magistra farmacji, tylko prosi o wspomniany preparat. To taki „syndrom Goździkowej”. Dlatego opieka farmaceutyczna musi być wdrażana, zaczynając od Ministerstwa Zdrowia i aktów wykonawczych. I bynajmniej nie uważamy, że opiekę farmaceutyczną powinny prowadzić wszystkie apteki; wystarczy, że na początku w mieście będą 2–3 takie apteki, a później zobaczymy, w jakim kierunku się to rozwinie. Nie mamy także wystarczających kadr. W mniejszych miejscowościach w aptece zatrudniony jest często zaledwie jeden (!) magister farmacji.</p>



<p><strong>Nawiązując do braków kadrowych – farmacja to pana zdaniem ciekawy kierunek dla młodych?</strong></p>



<p>Większość naszych absolwentów pracuje w aptekach. Uważam, że kompetencje farmaceutów są niewykorzystane zarówno w zakresie działalności zawodowej, jak naukowej. Kompetencje zawodowe powinny być wykorzystane do systematycznego kontrolowania terapii, tak aby była ona bezpieczna i skuteczna. Natomiast co do kompetencji naukowych, to tylko nieliczni absolwenci farmacji decydują się na studia trzeciego stopnia, czyli doktoranckie.</p>



<p><strong>Szkoda.</strong></p>



<p>Szkoda, choć trzeba podkreślić, że jest to droga bardzo trudna i słabo wynagradzana. Znowu wracamy do tego, jak cenne jest nagłaśnianie tych bolączek przez media. Myślę, że podłożem problemów w obszarze nauki jest brak długofalowej polityki. W latach 90. rozpoczął się proces centralizacji i komercjalizacji nauki; wydawało się, że uruchomi to konkurencję i podział na uczelnie lepsze i gorsze, że zapewniona będzie różnorodność. Tak się nie stało.<br>Kolejna rzecz to „Ustawa 2.0”, która spowodowała, że oceniamy naukowców według skali punktowej. Efekt? Teraz naukowcy są rozliczani za odkrycia naukowe w przeliczeniu na punkty. „Ustawa 2.0” spowodowała również, że środowisko akademickie zostało podzielone na pracowników dydaktycznych i naukowo-dydaktycznych. A już w lat 90. uznano, że nauczyciel akademicki nie może być dobrym dydaktykiem bez jednoczesnego prowadzenia badań. Musi doskonalić kompetencje, ponieważ nauka sukcesywnie się rozwija. Mamy więc wiele mankamentów w obszarze nauk medycznych, które negatywnie wpływają na działalność naukową.</p>



<p><strong>Patrząc z perspektywy czasu na swoją działalność naukową, co uważa pan za najważniejsze, najbardziej znaczące?</strong></p>



<p>Dla wydziałów farmaceutycznych w Polsce bardzo ważne było w latach 90. zbudowanie infrastruktury badawczej z zapleczem aparaturowym oraz wykształcenie młodych naukowców. Reprezentuję środowisko białostockie, gdzie przez ponad 20 lat pełniłem funkcję dziekana albo prodziekana. Udało nam się utworzyć nowoczesną jednostkę farmaceutyczno-analityczną, którą nazwaliśmy Euroregionalnym Centrum Farmacji. Zrealizowaliśmy wiele programów badawczych, m.in. we współpracy z wieloma instytucjami badawczymi Europy i Stanów Zjednoczonych w zakresie kształcenia kadr w obszarze nowoczesnych technologii badawczych. Z mojego punktu widzenia ważne było stworzenie potencjału badawczo-rozwojowego, który dałby nam szansę konkurowania z najlepszymi ośrodkami naukowymi na świecie. I to się nam udało. W kraju również stworzyliśmy takie instytucje jak Narodowe Centrum Nauki oraz Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Dzięki temu możemy rozwijać działalność naukową w Polsce na światowym poziomie.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/kazda-podroz-zaczyna-sie-od-pierwszego-kroku/">Każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Internista pełni rolę „jokera”</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/internista-pelni-role-jokera/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ewa Podsiadły-Natorska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 06 May 2024 08:05:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[nagroda zaufania złoty otis 2024]]></category>
		<category><![CDATA[złoty otis 2024]]></category>
		<category><![CDATA[jan duława]]></category>
		<category><![CDATA[złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[interna]]></category>
		<category><![CDATA[internista]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=19070</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="225" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/05/zdjecie-Jan-Dulawa-225x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/05/zdjecie-Jan-Dulawa-225x300.jpg 225w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/05/zdjecie-Jan-Dulawa-768x1024.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/05/zdjecie-Jan-Dulawa-1152x1536.jpg 1152w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/05/zdjecie-Jan-Dulawa-1536x2048.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/05/zdjecie-Jan-Dulawa-150x200.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/05/zdjecie-Jan-Dulawa-300x400.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/05/zdjecie-Jan-Dulawa-696x928.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/05/zdjecie-Jan-Dulawa-1068x1424.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/05/zdjecie-Jan-Dulawa.jpg 1875w" sizes="auto, (max-width: 225px) 100vw, 225px" /></div>
<p>Rozmowa z prof. dr. hab. n. med. Janem Duławą, kierownikiem Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych i Metabolicznych z pododdziałem nefrologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, prezesem Towarzystwa Internistów Polskich NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2024 ZA DOROBEK ŻYCIA W MEDYCYNIE Interna jest specjalizacją niedocenianą? Jakie wnioski nasuwają się panu z doświadczenia, obserwacji? A czy mógłbym zacząć [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/internista-pelni-role-jokera/">Internista pełni rolę „jokera”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="225" height="300" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/05/zdjecie-Jan-Dulawa-225x300.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/05/zdjecie-Jan-Dulawa-225x300.jpg 225w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/05/zdjecie-Jan-Dulawa-768x1024.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/05/zdjecie-Jan-Dulawa-1152x1536.jpg 1152w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/05/zdjecie-Jan-Dulawa-1536x2048.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/05/zdjecie-Jan-Dulawa-150x200.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/05/zdjecie-Jan-Dulawa-300x400.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/05/zdjecie-Jan-Dulawa-696x928.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/05/zdjecie-Jan-Dulawa-1068x1424.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/05/zdjecie-Jan-Dulawa.jpg 1875w" sizes="auto, (max-width: 225px) 100vw, 225px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading">Rozmowa z prof. dr. hab. n. med. Janem Duławą, kierownikiem Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych i Metabolicznych z pododdziałem nefrologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, prezesem Towarzystwa Internistów Polskich</h2>



<p class="has-luminous-vivid-orange-color has-text-color has-link-color wp-elements-613dd0c7a563ebf1fb9830b30a3e45a2"><strong>NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2024 ZA DOROBEK ŻYCIA W MEDYCYNIE</strong></p>



<p><strong>Interna jest specjalizacją niedocenianą? Jakie wnioski nasuwają się panu z doświadczenia, obserwacji?</strong></p>



<p>A czy mógłbym zacząć od rysu historycznego?</p>



<p><strong>Oczywiście.</strong></p>



<p>Jeśli mówimy o historii interny, to pierwsze jej ślady możemy odnaleźć oczywiście w starożytności. Jeśli jednak rozmawiamy o medycynie nowożytnej, to początki dzisiejszej interny datują się na koniec XIX wieku, kiedy chory przychodząc do lekarza, statystycznie zaczął zwiększać prawdopodobieństwo na poprawę stanu swojego zdrowia. To był początek wielkiej interny, która przez całą pierwszą połowę XX wieku aż do lat 70. była uważana za królową medycyny. Później zaczęły się rozwijać podspecjalizacje – rozwój medycyny postępował tak szybko, że całość wiedzy okazała się niemożliwa do opanowania dla jednego człowieka. Ostatni wielki, jednoautorski podręcznik interny w Polsce powstał w latach 50. XX wieku. Jego autorem był Witold Orłowski. I był to ostatni polski podręcznik chorób wewnętrznych napisany przez jedną osobę – później nie udało się już tego powtórzyć.<br>Olga Tokarczuk w swojej słynnej mowie noblowskiej stwierdziła m.in. że „lekarze leczą nas według specjalności”, czyli każdy narząd, a bywa i chorobę, osobno. Interna w świadomości ludzi straciła na znaczeniu, znaczenia nabrały spektakularne sukcesy w medycynie, którą nazwałbym proceduralną i narządową. A przecież człowiek nie jest zbiorem narządów, tylko jednością psychofizyczną. I to bynajmniej nie dopiero wtedy, kiedy się zestarzeje i zajmie się nim geriatra. Nieprzypadkowo powstają takie działy jak np. kardionefrodiabetologia, zauważono bowiem, że nie da się zajmować tylko jednym narządem. Nie leczymy przecież organu czy choroby, ale chorego.</p>



<p><strong>Czyli nawiązując do pierwszego pytania, z pana wypowiedzi płynie smutny wniosek: interna jest niedoceniana.</strong></p>



<p>Tak. Niedocenianie interny wynika m.in. z jej niedofinansowania. To może być ryzykowne porównanie, ale sytuację chorego – np. na SOR-ze czy w POZ-ie – mógłbym opisać tak: chory kładzie się na taśmie, która razem z nim się przesuwa. Podchodzą do niego różni specjaliści i każdy zajmuje się nim z osobna: jeden robi to, drugi tamto. Zdarza się, że oświadcza, iż nie ma niczego do zrobienia. Taśma się jednak kończy i chory spada z niej właśnie na… oddział chorób wewnętrznych, do internisty.<br>Problem z finansowaniem polega na tym, że gdy specjalista znajdzie miejsce dla właściwej, opłacanej przez NFZ procedury, to ją wykona. A jeśli nie znajdzie, skieruje pacjenta do internisty, który nie ma wyjścia i musi się pacjentem zająć.<br>Pytanie brzmi nie „czy”, ale „dlaczego” internista jest niedoceniany. Proszę zauważyć: jeżeli specjalista wykona jakąś procedurę medyczną i pomoże choremu, to świetnie. Zostaje doceniony. Niestety, internista nie ma takich spektakularnych procedur; zostaje mu „ogólna opieka” i „naprawianie człowieka”, co jest bardzo trudne, zwłaszcza gdy pacjent robi wszystko, żeby to jeszcze utrudnić – pali, nadużywa alkoholu, niezdrowo się odżywia i nie zamierzając zmienić swojego zachowania, oczekuje, że ktoś go wyleczy. Wtedy mówię mu szczerze, że w takiej sytuacji wyleczyć się go nie da. Działam na swoją niekorzyść, bo pacjenci nie lubią lekarzy, którzy im coś narzucają, każą coś zmienić. Lekarze zaś wolą być lubiani i w ten sposób pożądana w medycynie empatia zmienia się w szkodliwą minoderię.</p>



<p><strong>Czy to się tyczy każdej specjalizacji?</strong></p>



<p>Każdej specjalizacji, co nie znaczy, że każdego lekarza. Oczywiście nie chciałbym, żeby to zabrzmiało, że specjalizacje są niepotrzebne, bo potrzebne są bardzo, jednak internista pełni rolę podobną do „jokera” w niektórych grach karcianych. Musi umieć każdego zastąpić – nie ma innego wyjścia. Czasem zastępuje blotkę, czasem asa. W niektórych grach jest kartą najwyższą. Dobrze jest, gdy internista zostaje specjalistą w jakiejś węższej dziedzinie. Sam jestem nefrologiem i uważam, że nie da się uprawiać nefrologii bez wiedzy ogólnointernistycznej, bo choroby nerek związane są z każdym narządem, zresztą tak samo jest z sercem czy wątrobą. Gdyby ktoś mnie zapytał, to odpowiedziałbym, że moim zdaniem najlepiej najpierw zrobić specjalizację z interny, a potem podspecjalizację – tak jak to było kiedyś. I tu wracamy do niewłaściwego finansowania przez NFZ. Według mnie błędem jest również to, że określone procedury może wykonywać tylko taki, a nie inny specjalista. A przecież nie jest specjalistą ten, komu minister podpisze dyplom – specjalistą jest ten, kto się na tym zna.</p>



<p><strong>Odpowiada panu nazywanie internistów „lekarzami ogólnymi”?</strong></p>



<p>To jest następna bolączka interny. Problemem nie są określenia, tylko to, jak je rozumiemy. W krajach niemieckojęzycznych i skandynawskich istnieje pojęcie „choroby wewnętrzne” albo „medycyna wewnętrzna”, a w krajach anglosaskich jest „general medicine” i prawdopodobnie stąd zaczerpnęliśmy to określenie.<br>W Polsce lubimy działania spektakularne. Pasjonujemy się niezwykłymi procedurami ratującymi dziesiątki, setki czy nawet tysiące ludzi. A przecież do leczenia są miliony. Miliony! Niestety, system widzi głównie rzeczy efektowne, a nie widzi żmudnej, internistycznej czy właśnie „ogólnej” opieki. Często taka żmudna praca nad chorym jest warta co najmniej tyle – jeśli nie więcej – niż spektakularne działanie. Np. pacjent po imponującym przeszczepie twarzy nie zrobi się zdrowy z dnia na dzień. Trzeba się nim zajmować, co robią m.in. interniści, ale tego już nie widać. Do tego dochodzi kwestia jatrogenii (oddziaływanie leków i personelu medycznego na zdrowie pacjenta, nieintencjonalnie pogarszające jego stan – przyp. red.). Nie chciałbym, żeby to zabrzmiało jak przytyk, ale np. leczenie onkologiczne często wiąże się z występowaniem poważnych powikłań, które potem leczą głównie interniści.<br>Proszę sobie wyobrazić, że we Francji interna przeżywa teraz renesans, obecnie jest to tam najbardziej poszukiwana specjalizacja. Ale nie w Polsce. A lekarz też człowiek. Wybierze taką specjalizację, po której łatwiej będzie się pracować, zdobyć większy prestiż i otrzymać lepsze wynagrodzenie. Wtedy dochodzi do tego, że duży szpital wojewódzki – jak u mnie na Śląsku – od kilku lat funkcjonuje bez interny.</p>



<p><strong>I jak funkcjonuje?</strong></p>



<p>Fatalnie, dlatego że tzw. chorzy internistyczni leżą przez 2 tygodnie na SOR-ze albo są wysyłani do okolicznych szpitali, które też się buntują. Pytają mnie, dlaczego tak jest. Dlatego, że ktoś parę lat temu podjął fatalną decyzję. Jak to teraz naprawić? Nie da się, są błędy nienaprawialne. Konieczne jest jednak to, aby przywrócić wagę interny i jej właściwe miejsce w hierarchii – przede wszystkim wśród absolwentów wydziałów lekarskich. Gdy ponad 40 lat temu kończyłem studia, proszę mi wierzyć, problem uposażenia nie miał dla mnie żadnego znaczenia dla wyboru specjalizacji. A teraz, kiedy ktoś wie, że może zarabiać 200 zł na godzinę, to czy wybierze internę, w której zarabiałby 100 albo 70 zł? Nie. I trudno mieć o to do niego pretensje.</p>



<p><strong>Co, patrząc z perspektywy, uznałby pan za kamienie milowe w swojej pracy?</strong></p>



<p>Raczej nie nazywałbym tego kamieniami milowymi, ale rzeczywiście były wydarzenia, które zaważyły na moim rozwoju. Pierwsze takie wydarzenie to wybór zawodu, co przypadło na czasy słusznie minione; chciałem być możliwie niezależny i wydawało mi się, że największą niezależność daje medycyna. Wtedy już wiedziałem, że raczej będzie to interna, a nie chirurgia, bo nie miałem zdolności do majsterkowania. Później, gdy byłem na studiach, duża klinika internistyczna na naszym wydziale podzieliła się na trzy podspecjalizacje. Powstały: kardiologia, gastrologia i nefrologia. Nie ukrywam, że wybór nefrologii wiązał się z osobą prof. Franciszka Kokota. To był w moim życiu zawodowym moment nie tyleż zwrotny, co ważący. W roku 1991 jako młody docent zostałem konsultantem wojewódzkim ds. interny. U prof. Kokota pracowałem aż do jego emerytury w 2000 r. Wówczas zostałem szefem Kliniki Chorób Wewnętrznych i Metabolicznych Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, w szpitalu, w którym w niedługim czasie otworzono największy w województwie SOR. Z tego SOR-u do naszej kliniki trafiają najprzeróżniejsze przypadki. Najczęściej te, którymi inni nie mogli albo nie chcieli się zająć.</p>



<p><strong>Bez internistów medycyna sobie poradzi?</strong></p>



<p>Nie. Bez internistów medycyna sobie nie poradzi, przede wszystkim z wielochorobowością. Za mało jest lekarzy rodzinnych i wąskich specjalistów, a lukę między nimi może zapełnić tylko interna, która chociaż niedoceniana – jest niezbędna.</p>



<p><em><strong>Rozmawiała: Ewa Podsiadły-Natorska</strong></em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/internista-pelni-role-jokera/">Internista pełni rolę „jokera”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>XXI Gala Nagrody Zaufania Złoty OTIS: film cz. 1</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/xxi-gala-nagrody-zaufania-zloty-otis-film-cz-1/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Świat Lekarza]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Apr 2024 07:58:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty Otis]]></category>
		<category><![CDATA[nagroda zaufania złoty otis 2024]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=18940</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="204" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Bez-tytulu-3-300x204.png" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Bez-tytulu-3-300x204.png 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Bez-tytulu-3-150x102.png 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Bez-tytulu-3-696x474.png 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Bez-tytulu-3.png 763w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Serdecznie zapraszamy do obejrzenia filmu prezentującego pierwszą część uroczystości wręczenia Nagród Zaufania Złoty OTIS, która odbyła się 17 kwietnia w hotelu Polonia.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/xxi-gala-nagrody-zaufania-zloty-otis-film-cz-1/">XXI Gala Nagrody Zaufania Złoty OTIS: film cz. 1</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="204" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Bez-tytulu-3-300x204.png" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Bez-tytulu-3-300x204.png 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Bez-tytulu-3-150x102.png 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Bez-tytulu-3-696x474.png 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Bez-tytulu-3.png 763w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading">Serdecznie zapraszamy do obejrzenia filmu prezentującego pierwszą część uroczystości wręczenia Nagród Zaufania Złoty OTIS, która odbyła się 17 kwietnia w hotelu Polonia.</h2>



<p></p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe loading="lazy" title="Gala rozdania Nagród Złoty OTIS 2024 - cz. I" width="696" height="392" src="https://www.youtube.com/embed/7pIm-lcj6f0?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>



<pre class="wp-block-code has-regular-font-size"><code><a href="https://zlotyotis.pl/galeria-wideo-xxi-gala-nagrody-zaufania-zloty-otis/" rel="nofollow">Więcej filmów tutaj</a></code></pre>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/xxi-gala-nagrody-zaufania-zloty-otis-film-cz-1/">XXI Gala Nagrody Zaufania Złoty OTIS: film cz. 1</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Uwierzyłam w to, że udar mózgu można leczyć</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/uwierzylam-w-to-ze-udar-mozgu-mozna-leczyc/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ewa Podsiadły-Natorska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Apr 2024 11:52:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[prof. Anna Członkowska]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Wilsona]]></category>
		<category><![CDATA[złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[udar mózgu]]></category>
		<category><![CDATA[nagroda zaufania złoty otis 2024]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Członkowska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=18603</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="262" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Czlonkowska-300x262.png" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Czlonkowska-300x262.png 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Czlonkowska-768x672.png 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Czlonkowska-150x131.png 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Czlonkowska-696x609.png 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Czlonkowska.png 892w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2024 ZA DOROBEK ŻYCIA W MEDYCYNIE Prof. dr hab. n. med. Anna Członkowska z II Kliniki Neurologicznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie w rozmowie z Ewą Podsiadły-Natorską Cofnijmy się w czasie. Jest rok 1966. Wyobraźmy sobie, że nie kończy pani Akademii Medycznej. Jak mogłyby potoczyć się pani losy? Pochodzę z [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/uwierzylam-w-to-ze-udar-mozgu-mozna-leczyc/">Uwierzyłam w to, że udar mózgu można leczyć</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="262" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Czlonkowska-300x262.png" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Czlonkowska-300x262.png 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Czlonkowska-768x672.png 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Czlonkowska-150x131.png 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Czlonkowska-696x609.png 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Czlonkowska.png 892w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p class="has-luminous-vivid-orange-color has-text-color has-link-color wp-elements-e255bebcdcea477f49d0229039c01316"><strong>NAGRODA ZAUFANIA ZŁOTY OTIS 2024 ZA DOROBEK ŻYCIA W MEDYCYNIE</strong></p>



<p><strong>Prof. dr hab. n. med. Anna Członkowska z II Kliniki Neurologicznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie w rozmowie z Ewą Podsiadły-Natorską</strong></p>



<p><strong>Cofnijmy się w czasie. Jest rok 1966. Wyobraźmy sobie, że nie kończy pani Akademii Medycznej. Jak mogłyby potoczyć się pani losy?</strong></p>



<p>Pochodzę z rodziny lekarskiej i zawsze zakładałam, że będę lekarzem. Już jako dziecko z koleżankami podpatrywałyśmy moją mamę i bawiłyśmy się w pacjentów i lekarzy. Miałam, co prawda, moment zawahania – może jednak coś innego? Dobrze poszła mi matura z fizyki, więc pomyślałam, że może iść w tym kierunku, ale przeszło mi i zdecydowałam się na medycynę.</p>



<p><strong>A czemu neurologia?</strong></p>



<p>Jestem córką neurologa.</p>



<p><strong>To jakiś argument (śmiech).</strong></p>



<p>(śmiech) Mój ojciec był profesorem neurologii, zajmował się procesami zapalnymi układu nerwowego, padaczką, chorobą Parkinsona, więc u boku neurologa szłam przez całe swoje życie. Ojciec pisał książki, opowiadał o swoich pacjentach, ta specjalizacja była mi bardzo bliska. Moja mama natomiast była internistką; interna miała wówczas więcej sukcesów terapeutycznych. Bardzo chciałam wzorem rodziców zrobić doktorat i być lekarzem. Choć miałam dyplom z wyróżnieniem, to nie mogłam znaleźć pracy w Akademii Medycznej. W końcu mój ojciec podzielił się tym problem ze swoim kolegą z Instytutu (prof. Ignacym Waldem – wtedy to był Instytut Psychoneurologiczny w Tworkach, a potem Psychiatrii i Neurologii w Warszawie), który powiedział: „To ja ją wezmę”. I tak się stało, może wolałam internę, ale zostałam neurologiem. Dostałam się na studia doktoranckie w Zakładzie Genetyki z możliwością specjalizacji z neurologii. Byłam wtedy w czwartym miesiącu ciąży, o czym nie powiedziałam. To mi jednakże nie przeszkodziło w tym, żeby w ciągu dwóch i pół roku ukończyć studia doktoranckie, a wkrótce potem zrobić specjalizację, urodzić drugiego syna i dość szybko uzyskać habilitację. Dopiero po tym objęłam kierownictwo Kliniki Neurologicznej w Instytucie, gdzie do tej pory, nie będąc już kierownikiem, pracuję.</p>



<p><strong>Doktorat oraz habilitację zrobiła pani z choroby Wilsona, która należy do chorób rzadkich. Czym się objawia?</strong></p>



<p>Chorobę Wilsona opisano już w 1912 roku. Polega ona na tym, że w organizmie odkłada się miedź. U zdrowych osób miedź, którą przyjmujemy z pokarmem, wędruje do wątroby, gdzie za pomocą enzymu APTazy 7B jest w bezpiecznej formie wydalana do krwi i z żółcią. Jeśli w wątrobie brakuje tego enzymu, miedź zostaje w wątrobie, uszkadza jej komórki, po czym przedostaje się do krwi. Migruje do różnych narządów, ale najbardziej poza wątrobą uszkadza mózg. Dlatego pierwsza opisana postać kliniczna tej choroby była neurologiczna. Potem stwierdzono również uszkodzenie wątroby.<br><br>Mój szef po powrocie z Moskwy ze studium doktoranckiego (aspirantura) w drugiej połowie lat 50., gdzie zapoznał się z chorobą Wilsona, zaczął w Polsce szukać pierwszych pacjentów. To on wskazał, żebym zajęła się tą chorobą. Mój doktorat dotyczył badań nad hemolizą w chorobie Wilsona, a habilitację zrobiłam z zaburzeń immunologicznych w chorobie Wilsona z uwzględnieniem wpływu leczenia d-penicylaminą. Immunologii uczyłam się na stypendium w Londynie.</p>



<p><strong>Udało się znaleźć pacjentów z chorobą Wilsona?</strong></p>



<p>O, tak; gdy zaczęłam zajmować się tą chorobą, mieliśmy około 50 pacjentów. Ich liczba rosła. I tak zostało. Wielu neurologów i pracowników laboratoriów z Instytutu było i nadal jest zaangażowanych w diagnostykę i leczenie tych chorych z całego kraju. Obecnie w rejestrze Instytutu jest ponad 1000 chorych, z których żyje ponad 700. Choroba Wilsona to jedna z nielicznych chorób rzadkich, która jeśli jest rozpoznana wcześnie i prawidłowo leczona, stwarza szansę na długie życie – mam pacjentów, których obserwuję od lat 70. Co jeszcze ważniejsze, jako że jest to choroba genetycznie uwarunkowana i dziedziczona w sposób autosomalny recesywny, jeśli mamy chorego pacjenta, to musimy spytać o jego rodzeństwo, które może być chore i nie mieć jeszcze żadnych klinicznych objawów. Jeśli wtedy rozpoczniemy leczenie przeciwmiedziowe, to choroba Wilsona nie rozwinie się dalej. Mój najstarszy pacjent z tej grupy ma obecnie 92 lata. Jego brat był moim pacjentem z dużymi objawami neurologicznymi, a on brał lekarstwa i do tej pory jest osobą niemal zdrową – pomimo wieku!<br></p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large is-resized"><a href="https://swiatlekarza.pl/zaprenumeruj-swiat-lekarza-3d/" target="_blank" rel="noreferrer noopener"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="1024" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Blue-Minimal-World-Health-Day-Instagram-Post-1-1024x1024.jpg" alt="" class="wp-image-18608" style="width:276px;height:auto" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Blue-Minimal-World-Health-Day-Instagram-Post-1-1024x1024.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Blue-Minimal-World-Health-Day-Instagram-Post-1-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Blue-Minimal-World-Health-Day-Instagram-Post-1-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Blue-Minimal-World-Health-Day-Instagram-Post-1-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Blue-Minimal-World-Health-Day-Instagram-Post-1-696x696.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Blue-Minimal-World-Health-Day-Instagram-Post-1-1068x1068.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/Blue-Minimal-World-Health-Day-Instagram-Post-1.jpg 1080w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></a></figure></div>


<p><br>Wiedza o chorobie Wilsona bardzo się zmieniła. Pierwsze ośrodki w Polsce, które do nas kierowały chorych pacjentów, były neurologiczne. Nasz Instytut jako pierwszy wprowadził laboratoryjne metody diagnostyczne choroby Wilsona (oparte o metabolizm miedzi). To, że do nas kierowano i nadal kierowani są pacjenci „podejrzani” o chorobę Wilsona, stało się tradycją, mimo że podstawowe badania obecnie można zrobić w każdym większym mieście.<br><br>Tak często bywa w chorobach rzadkich. Chorobą Wilsona z czasem zainteresowali się hepatolodzy; wiemy, że miedź najpierw gromadzi się w wątrobie, często nie dając wyraźnych objawów jej uszkodzenia albo są one niecharakterystyczne i sprawiają duże trudności diagnostyczne. Wszyscy chorzy z neurologicznymi objawami mają też większe lub mniejsze uszkodzenie wątroby. Ale choroba ta jest o tyle dziwaczna, że może ujawniać się w różnym wieku i nawet w tej samej rodzinie różnymi objawami! Nawet bliźnięta jednojajowe mają nieraz inne objawy i wiek zachorowania. Teraz dostępne są już badania genetyczne (które rozpoczęliśmy w Polsce w Instytucie), co ułatwia znacznie rozpoznanie. Prof. Wald zainicjował w latach 70. import do Polski d-penicylaminy (wtedy bardzo drogi) – to lek chelatujący miedź, obecnie produkowany w Polsce – a potem wprowadziliśmy do leczenia sole cynku, co hamuje wchłanianie miedzi. Dzięki temu chorobę możemy stosunkowo prosto zatrzymać. Leki te najczęściej są dobrze tolerowane.</p>



<p><strong>Ci pacjenci dobrze funkcjonują?</strong></p>



<p>Tak, jeśli są bezobjawowi przed rozpoczęciem leczenia, to nawet bardzo dobrze, ale pod warunkiem, że biorą leki. To nie jest proste, trzeba ich pilnować (często przerywają leczenie) i monitorować metabolizm miedzi. Leczenie trwa nieprzerwanie do późnej starości. Natomiast pacjenci objawowi, jeśli uda się u nich wdrożyć leczenie odpowiednio wcześnie, też mogą żyć, skończyć studia, pracować. Przy bardzo znacznym uszkodzeniu wątroby ratunkiem jest przeszczep. Jeżeli jednak mózg jest znacznie uszkodzony, czasami nie ma powrotu do samodzielności.</p>



<p><strong>Mózg człowieka panią fascynuje?</strong></p>



<p>Musi, skoro jestem neurologiem (śmiech). Zajmowałam się w swoim życiu oczywiście nie tylko chorobą Wilsona; przez jakiś czas podejmowałam bardzo intensywnie i nie tylko w klinice, ale i w laboratorium badania chorób autoimmunologicznych układu nerwowego. Zajmowałam się m.in. stwardnieniem rozsianym, kiedy jeszcze nie było żadnych leków i gdy dopiero poznawaliśmy tę chorobę. Potem pojawiły się nowe terapie, immunologia stała się bardzo skomplikowana. Trudno teraz być immunologiem pracującym w laboratorium i praktykiem. Dawniej to było wyzwanie i bardzo to lubiłam; byliśmy jednym z pierwszych ośrodków w Polsce, który dysponował rezonansem magnetycznym. Robiliśmy jedni z pierwszych w Polsce badania białkowe w płynie mózgowo-rdzeniowym w diagnostyce stwardnienia rozsianego, badaliśmy populacje limfocytów w tej chorobie i ich reakcje. Doskonale teraz wiemy, że wczesna i prawidłowa diagnoza jest bardzo ważna. Stosując nowe leki (których ciągle przybywa – podobnie jak np. antybiotyków, leków przeciwpadaczkowych, przeciwcukrzycowych itd.), możemy zwolnić postęp choroby, ale nie tak jak w chorobie Wilsona zahamować całkowicie jej rozwój i uzyskać znaczną poprawę. Nie można też zapobiec stwardnieniu rozsianemu, ciągle za mało o nim wiemy. Niesłychanie ważna jest właściwa i możliwie jak najwcześniejsza diagnoza. Kiedyś stwardnienie rozsiane rozpoznawaliśmy, gdy większość chorych była już niesamodzielna i miała wyraźne deficyty neurologiczne. To się zmieniło. Teraz wcześnie rozpoznajemy chorobę. Większość chorych ma tylko niewielkie objawy, a leki istotnie zwalniają ich postęp.</p>



<p><strong>W pani dorobku są również badania nad udarem mózgu.</strong></p>



<p>To prawda. Moje zaangażowanie w poznanie patogenezy, epidemiologii, diagnostyki i leczenie udaru mózgu uważam za bardzo ważne i o dużym znaczeniu społecznym. Gdy zaczynałam praktykę lekarską, słyszałam, że udar mózgu „to nie jest specjalność dla neurologa, tylko dla internisty”. Pacjenci z podejrzeniami udaru oczekiwali wtedy na karetkę pogotowia znacznie dłużej niż inni, a na oddziałach nie byli traktowani jako chorzy „najwyższej troski”, uważano, że i tak nie można im istotnie pomóc. Ja natomiast uwierzyłam w to, że udar można leczyć. Byłam jednym ze współtwórców programów udarowych.</p>



<p><strong>Opowiedzmy o tym.</strong></p>



<p>W 1985 r. objęłam kierownictwo II Kliniki Neurologii w Instytucie Psychiatrii i Neurologii po prof. Helenie Nielubowiczowej, która w przeciwieństwie do wielu kolegów neurologów uważała, że udar to choroba neurologiczna. Podjęłam się tego. Dzięki grantowi z National Institutes of Health w początku lat 90. przeprowadziliśmy z ośrodkiem w Chicago badania epidemiologiczna udaru mózgu w Warszawie. Potwierdziliśmy niepokojące wyniki badań WHO z lat 80., że w Polsce wczesna umieralność z powodu udaru była niesłychanie wysoka – ponad 40 proc. w ciągu miesiąca. Dzięki tej publikacji zaproszono mnie na spotkanie w Szwecji, gdzie pod patronatem WHO przygotowywano plan, jak usprawnić leczenie chorych z udarem w Europie. Stało się to podstawą do przygotowania Narodowego Programu Profilaktyki i Leczenia Udaru przyjętego do realizacji na lata 1998–2002 r. przez Ministerstwo Zdrowia. Program ten został po 2003 r. przekształcony w Narodowy Program Profilaktyki Chorób Sercowo-Naczyniowych, w którym do 2008 r. kierowałam częścią dotyczącą neurologii.<br><br>Programy udarowe zostały zaakceptowane przez całe środowisko polskich neurologów. Dzięki temu udar od wielu już lat traktowany jest jako stan wymagający natychmiastowej pomocy (jak zawał serca); są liczne oddziały leczenia udaru na bazie oddziałów neurologicznych, prowadzona jest tam staranna opieka ogólnomedyczna i wnikliwa diagnostyka, dzięki temu wdrożono nowoczesne metody udrażniania naczyń mózgowych oraz wczesną rehabilitację. Rozwinęła się również sieć oddziałów rehabilitacji przyjmujących chorych po wczesnej fazie choroby. Nasze wyniki wczesnego leczenia, rehabilitacji i profilaktyki wtórnej są obecnie na dobrym europejskim poziomie. Nie jesteśmy już w ogonie. Jednak w całej Europie nie jest idealnie, może być lepiej. Przed udarami nadal stoją duże wyzwania. Europejskie Towarzystwo Udarowe przygotowało niedawno nowy program „Plan Działania dla Europy na lata 2018–2030”, do którego przystępuje też Polska. Udar w skali światowej pozostaje drugą przyczyną zgonów i jedną z głównych przyczyn niepełnosprawności wśród dorosłych.</p>



<p><strong>To jak zapobiegać udarowi?</strong></p>



<p>Właściwie bardzo prosto, to prawie tak samo, jak zapobiegać zawałowi serca. Główną przyczyną tych chorób jest miażdżyca. Znane są czynniki ryzyka, wśród których w udarze najważniejsze jest nadciśnienie tętnicze, później hipercholesterolemia, cukrzyca, arytmia. Żeby uniknąć udaru czy zawału, trzeba zmienić styl życia na zdrowszy, bardziej ruchliwy, pilnować diety, wagi, badać się. A w przypadku rozpoznania którejś z chorób będących czynnikiem ryzyka, należy je leczyć. Bardzo ważna jest profilaktyka pierwotna, ale nie zapominajmy o profilaktyce wtórnej. Niestety, udary mają skłonność do nawracania; pacjent, który go przeżyje, musi być prawidłowo leczony i ściśle kontrolowany, żeby zapobiec kolejnemu epizodowi, który w ciągu roku zdarza się u 30–40 proc.</p>



<p><strong>Gdy patrzy pani na styl życia Polaków, czuje pani niepokój?</strong></p>



<p>Nie da się ukryć, że styl życia dużej części naszego społeczeństwa nie jest właściwy, wystarczy spojrzeć na statystyki. Polacy mają nadciśnienie, źle je leczą, mają nadwagę, otyłość, palą papierosy, zbyt często prowadzą siedzący tryb życia. To trzeba zmienić. Dlatego programy takie jak np. „Profilaktyka 40 Plus” i inne akcje edukacyjne już nawet od dzieciństwa są bardzo potrzebne.</p>



<p><strong>A co przyczyniło się do pani sukcesu?</strong></p>



<p>Szczęście, że spotkałam tylu wybitnych nauczycieli i że miałam tylu wspaniałych współpracowników, nie mówiąc o wyrozumiałej rodzinie.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/uwierzylam-w-to-ze-udar-mozgu-mozna-leczyc/">Uwierzyłam w to, że udar mózgu można leczyć</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>XXI Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2024: znamy laureatów!</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/xxi-nagroda-zaufania-zloty-otis-2024-znamy-laureatow/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Świat Lekarza]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Apr 2024 11:40:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty Otis]]></category>
		<category><![CDATA[nagroda zaufania złoty otis 2024]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=18598</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="226" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/otisy-300x226.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/otisy-300x226.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/otisy-1024x770.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/otisy-768x578.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/otisy-150x113.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/otisy-696x523.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/otisy-1068x803.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/otisy.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Ponad 30 nagrodzonych w 7 kategoriach – Nagrody Zaufania Złoty OTIS zostaną wręczone już po raz 21. Uroczysta gala odbędzie się 17 kwietnia b.r. w hotelu Polonia Palace. Wydarzeniu towarzyszyć będzie przyznanie stypendiów naukowych w naukach medycznych oraz pierwszy raz w dziedzinie nauk farmaceutycznych. Tradycyjnie już odbędą się wykłady naukowe i debata z udziałem wybitnych [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/xxi-nagroda-zaufania-zloty-otis-2024-znamy-laureatow/">XXI Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2024: znamy laureatów!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="226" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/otisy-300x226.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/otisy-300x226.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/otisy-1024x770.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/otisy-768x578.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/otisy-150x113.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/otisy-696x523.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/otisy-1068x803.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2024/04/otisy.jpg 1536w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p><strong>Ponad 30 nagrodzonych w 7 kategoriach – Nagrody Zaufania Złoty OTIS zostaną wręczone już po raz 21. Uroczysta gala odbędzie się 17 kwietnia b.r. w hotelu Polonia Palace. Wydarzeniu towarzyszyć będzie przyznanie stypendiów naukowych w naukach medycznych oraz pierwszy raz w dziedzinie nauk farmaceutycznych. Tradycyjnie już odbędą się wykłady naukowe i debata z udziałem wybitnych przedstawicieli ochrony zdrowia w Polsce.</strong></p>



<p>Statuetki Złoty OTIS to prestiżowe wyróżnienie przyznawane z inicjatywy grupy znakomitych ekspertów należących do ponad siedemdziesięcioosobowej Kapituły Nagrody, którzy kształtują polski system ochrony zdrowia. Statuetki wręczane są od 2003 r.</p>



<p>– Dla ponad 70 wybitnych ludzi tworzących Kapitułę Nagrody radością jest nagradzanie wybitnych osób ze swojego otoczenia zawodowego, których system nigdy nie dostrzegł ani nie docenił tylko dlatego, że np. miały trudny charakter lub niewłaściwe poglądy polityczne; najczęściej po prostu nie potrafiły się chwalić, co w mentalności polskiej dopiero teraz bardzo powoli zaczyna się zmieniać. Nasi Laureaci rzadko są osobami z pierwszych stron gazet, a jeśli już, to staramy się je wyróżniać najszybciej, jak można, kiedy ich gwiazda nie jest jeszcze w zenicie. Dla mnie radością jest odczucie miłego zaskoczenia w głosie Laureata, kiedy jako pierwsza osoba po zakończeniu głosowania dzwonię z gratulacjami – mówi red. Paweł Kruś, przewodniczący Kapituły.</p>



<p>Nagrodzie od początku istnienia przyświeca myśl, aby dostrzec i docenić czołowych lekarzy, farmaceutów, diagnostów laboratoryjnych, organizacje pacjenckie, firmy farmaceutyczne oraz dziennikarzy medycznych, rzeczywistych liderów polskiej ochrony zdrowia, przeoczonych lub niedostatecznie docenionych przez administrację. Dlatego Złoty OTIS to „nagroda z misją”. – Nagrodę zbudowali uczniowie mojego Taty, ja tylko miałem pomysł i poprosiłem ich o pomoc – przyznaje red. Paweł Kruś.</p>



<p><strong>Wykłady inauguracyjne, społecznicy i debiutanci</strong></p>



<p>W tegorocznej edycji Nagrody Zaufania Złoty OTIS Kapituła wyróżniła 31 osób w 7 kategoriach takich jak: debiuty naukowe, lekarz i społecznik, farmaceuta i społecznik, media i zdrowie, dorobek życia i osiągnięcia w roku 2023. Tradycyjnie już przyznane zostaną także nagrody specjalne.</p>



<p>Innowacją w tym roku jest podzielenie gali na dwie części; pierwsza część odbędzie się pod nazwą „Wykłady inauguracyjne, społecznicy i debiutanci”, a przewodniczyć jej będą minister Maciej Miłkowski oraz przedstawiciele Kapituły: Irena Rej, prof. Piotr Hoffman oraz prof. Marcin Czech. Współtwórcą sesji inauguracyjnej jest śp. poseł Rajmund Miller, wielki przyjaciel Nagrody Zaufania Złoty OTIS, który zmarł nagle 27 marca b.r., a który razem z red. Pawłem Krusiem miał przedstawić nowych posłów z sejmowej Komisji Zdrowia.</p>



<p>– Poprosiłem w tym roku kilku posłów, którzy po raz pierwszy znaleźli się w Sejmie i w Komisji Zdrowia, by przedstawili się środowisku nagrody. W pierwszym zdaniu uprzedzałem, że w naszej opinii ochrona zdrowia musi być wyłączona z debaty politycznej i że na gali spotkają przedstawicieli wszystkich opcji politycznych. Przyznali nam rację, przyjdą i będą siedzieć obok siebie na scenie. To dobrze rokuje dla spraw zdrowia w tej kadencji. Myślę, że w każdej społeczności musi być miejsce dialogu. Wojny są stare jak świat, ale rozejmy również – podkreśla red. Paweł Kruś, przewodniczący Kapituły.</p>



<p>Debiutanci w Komisji Zdrowia Sejmu RP, którzy pojawią się na gali wręczenia Nagrody Zaufania Złoty OTIS, to posłanki Wioleta Tomczak, Jolanta Zięba Gzik i Ewa Leniart oraz posłowie Zbigniew Bogucki i Norbert Pietrykowski.</p>



<p>Wykłady inauguracyjne wygłoszą prof. Grzegorz Dzida („Ciągłe monitorowanie glikemii – przełom w leczeniu cukrzycy”) oraz prof. Małgorzata Myśliwiec („CGM to za mało – innowacyjne systemy monitorowania glukozy zintegrowane z podażą insuliny”). Nie zabraknie też prezentacji o „Wspierającej Szkole” – programie społeczno-edukacyjnym współorganizowanym przez Fundację Adamed i serwis Życie Warte Jest Rozmowy.</p>



<p>Natomiast w kategorii „debiuty naukowe”, która rokrocznie cieszy się ogromnym zainteresowaniem, statuetki otrzymają mgr Wojciech Rogóż, dr Tomasz Grzywa, dr Piotr Krajewski, dr Maciej Spiegel oraz lek. Piotr Kulig. Wręczone zostanie również Stypendium Nagrody Zaufania Złoty OTIS, które przyznawane jest od 2019 r. Jego wysokość w tym roku to 40 tys. zł w naukach medycznych. Po raz pierwszy zostanie przyznane także stypendium w dziedzinie nauk farmaceutycznych, na które Instytut Nagrody Zaufania Złoty OTIS przeznaczy 30 tys. zł.</p>



<p><strong>Dorobek życia, osiągnięcia, nagrody specjalne</strong></p>



<p>W drugiej części gali statuetki powędrują do laureatów kategorii: dorobek życia w medycynie, dorobek życia w pielęgniarstwie, dorobek życia w farmacji, dorobek życia w diagnostyce laboratoryjnej, dorobek życia w stomatologii, dorobek życia w ratownictwie medycznym, osiągnięcia w medycynie w roku 2023, osiągnięcia w farmacji w roku 2023, osiągnięcia w diagnostyce laboratoryjnej w roku 2023, osiągnięcia w stomatologii w roku 2023. W tej części uroczystości wręczone zostaną także nagrody specjalne dla wybitnych pionierów i profesjonalistów w swoich dziecinach.</p>



<p>Wykład główny podczas gali wygłosi prof. Krzysztof Giannopoulos, który opowie o nowościach w terapii celowanej w ostrej białaczce szpikowej. Natomiast w czasie debaty naukowej poruszony zostanie temat otyłości jako wyzwania dla zdrowia publicznego. Debata odbędzie się pomiędzy prof. Lucyną Ostrowską, prof. Grzegorzem Gajosem i ministrem Maciejem Miłkowskim. – Gala wręczania statuetek Złotych OTIS-ów nie jest typowa, towarzyszą jej debaty oraz wykłady, którymi staramy się zwracać uwagę zgromadzonych środowisk na tematy szczególnie istotne. Śmiem twierdzić, że obecni na gali są jednym z najbardziej opiniotwórczych środowisk w Polsce – mówi red. Paweł Kruś.</p>



<p>Patronat medialny nad Nagrodą Zaufania Złoty OTIS objęli: magazyn „Świat Lekarza”, serwisy internetowe ŚwiatLekarza.pl i ManagerApteki.pl oraz Strefa Inwestorów.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Laureaci XXI Nagrody Zaufania Złoty OTIS</h2>



<p><strong>KATEGORIA: DEBIUTY NAUKOWE</strong><br><strong>Mgr Wojciech Rogóż, dr Tomasz Grzywa, dr Piotr Krajewski, dr Maciej Spiegel, lek. Piotr Kulig</strong></p>



<p><strong>KATEGORIA: LEKARZ I SPOŁECZNIK</strong><br><strong>Dr Iwona Ponurkiewicz</strong></p>



<p><strong>KATEGORIA: FARMACEUTA I SPOŁECZNIK<br>Mgr Jolanta Radecka</strong></p>



<p><strong>KATEGORIA: MEDIA I ZDROWIE<br>Red. Michał Dobrołowicz</strong></p>



<p><strong>KATEGORIA: DOROBEK ŻYCIA<br>Prof. Anna Członkowska:</strong> dorobek życia w medycynie</p>



<p><strong>Prof. Leszek Królicki: </strong>dorobek życia w medycynie</p>



<p><strong>Prof. Jan Duława: </strong>dorobek życia w medycynie</p>



<p><strong>Prof. Mieczysław Walczak: </strong>dorobek życia w medycynie</p>



<p><strong>Prof. Anna Jurczak: </strong>dorobek życia w pielęgniarstwie</p>



<p><strong>Prof. Zenon Kokot: </strong>dorobek życia w farmacji</p>



<p><strong>Prof. Jerzy Pałka: </strong>dorobek życia w farmacji</p>



<p><strong>Prof. Maciej Szmitkowski: </strong>dorobek życia w diagnostyce laboratoryjnej</p>



<p><strong>Prof. Stanisław Suliborski:</strong> dorobek życia w stomatologii</p>



<p><strong>Nadkom. Sławomir Butkiewicz: </strong>dorobek życia w ratownictwie medycznym</p>



<p><strong>KATEGORIA: OSIĄGNIĘCIA W ROKU 2023<br>Prof. Wojciech Fendler:</strong> osiągnięcia w medycynie</p>



<p><strong>Prof. Artur Bossowski: </strong>osiągnięcia w medycynie</p>



<p><strong>Prof. Anna Bogucka-Kocka: </strong>osiągnięcia w farmacji</p>



<p><strong>Prof. Milena Dąbrowska: </strong>osiągnięcia w diagnostyce laboratoryjnej</p>



<p><strong>Prof. Mieszko Więckiewicz: </strong>osiągnięcia w stomatologii</p>



<p><strong>KATEGORIA: NAGRODY SPECJALNE<br>Prof. Lucyna Ostrowska:</strong> za pionierskie dokonania w leczeniu choroby otyłościowej</p>



<p><strong>Prof. Brygida Kwiatkowska: </strong>za popularyzację wiedzy o terapiach biologicznych w leczeniu chorób reumatycznych</p>



<p><strong>Dr Magdalena Skarżyńska: </strong>za stworzenie programu opieki farmaceutycznej dla kobiet w ciąży</p>



<p><strong>Prof. Jolanta Sykut-Cegielska: </strong>za wkład w leczenie i poprawę jakości życia pacjentów z chorobami rzadkimi</p>



<p><strong>Dr Szymon Jagodziński: </strong>za osiągnięcia we wprowadzaniu nowoczesnej kardiologii na Mazowszu</p>



<p><strong>Prof. Sebastian Granica: </strong>za badanie wpływu związków naturalnych na mikrobiotę</p>



<p><strong>Piotr Kagankiewicz, dyrektor Szpitala Powiatowego w Radomsku:</strong> za osiągnięcia w zarządzaniu placówką ochrony zdrowia</p>



<p><strong>Konrad Jarosz, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 im. prof. Tadeusza Sokołowskiego PUM w Szczecinie:</strong> za osiągnięcia w zarządzaniu placówką ochrony zdrowia</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/xxi-nagroda-zaufania-zloty-otis-2024-znamy-laureatow/">XXI Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2024: znamy laureatów!</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
