<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa nałóg - Świat Lekarza</title>
	<atom:link href="https://swiatlekarza.pl/tag/nalog/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://swiatlekarza.pl/tag/nalog/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 19 Mar 2025 13:11:49 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Choroby przewlekłe nieinfekcyjne ? jak rozwiązać problem XXI wieku?</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/choroby-przewlekle-nieinfekcyjne-jak-rozwiazac-problem-xxi-wieku-2/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Świat Lekarza]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 21 Nov 2018 15:07:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[płuca]]></category>
		<category><![CDATA[nikotyna]]></category>
		<category><![CDATA[nałóg]]></category>
		<category><![CDATA[infekcja]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 6 (65) 2018]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=6307</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/11/Depositphotos_6867892_xl-2015-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" fetchpriority="high" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/11/Depositphotos_6867892_xl-2015-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/11/Depositphotos_6867892_xl-2015-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/11/Depositphotos_6867892_xl-2015-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/11/Depositphotos_6867892_xl-2015-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/11/Depositphotos_6867892_xl-2015-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/11/Depositphotos_6867892_xl-2015.jpg 1200w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Choroby przewlekłe nieinfekcyjne stanowią coraz bardziej istotny problem zdrowotny i ekonomiczny współczesnych społeczeństw. Ich rozwój jest związany ze stylem życia, środowiskiem, zachowaniami antyzdrowotnymi. Uznaje się, że palenie tytoniu przyczynia się do ponad 7 mln zgonów rocznie na całym świecie. Dlatego międzynarodowe gremia łączą siły i podejmują inicjatywy mające na celu ograniczenie jego szkodliwości. Definicja chorób przewlekłych nieinfekcyjnych [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/choroby-przewlekle-nieinfekcyjne-jak-rozwiazac-problem-xxi-wieku-2/">Choroby przewlekłe nieinfekcyjne ? jak rozwiązać problem XXI wieku?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/11/Depositphotos_6867892_xl-2015-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/11/Depositphotos_6867892_xl-2015-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/11/Depositphotos_6867892_xl-2015-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/11/Depositphotos_6867892_xl-2015-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/11/Depositphotos_6867892_xl-2015-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/11/Depositphotos_6867892_xl-2015-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/11/Depositphotos_6867892_xl-2015.jpg 1200w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Choroby przewlekłe nieinfekcyjne stanowią coraz bardziej istotny problem zdrowotny i ekonomiczny współczesnych społeczeństw.</h2>
<p>Ich rozwój jest związany ze stylem życia, środowiskiem, zachowaniami antyzdrowotnymi. Uznaje się, że palenie tytoniu przyczynia się do ponad 7 mln zgonów rocznie na całym świecie. Dlatego międzynarodowe gremia łączą siły i podejmują inicjatywy mające na celu ograniczenie jego szkodliwości.</p>
<p>Definicja chorób przewlekłych nieinfekcyjnych (noncommunicable dieseases, NCDs) wykazuje brak związku ze zdarzeniem ostrym, w tym infekcją. Jedyną możliwością takiego powiązania jest uraz (infekcja), po którym nie następuje restitutio ad integrum, np. w procesie rehabilitacji. NCDs charakteryzują się niemożliwością przenoszenia pomiędzy organizmami żywymi. Powodują narastającą przedwczesną chorobowość i umieralność, trwałe dysfunkcje oraz zmniejszają jakość życia, QoL (quality of life) pacjentów. Charakteryzują się powolnym początkiem, okresem utajenia klinicznego i przewlekłym przebiegiem.</p>
<p>Każdego roku NCDs są przyczyną śmierci 40 mln osób na całym świecie: choroby naczyń i układu krążenia powodują ? 17,7 miliona zgonów rocznie, nowotwory ? 8,8 miliona, przewlekłe choroby układu oddechowego ? 3,9 miliona, cukrzyca ? 1,6 miliona, co stanowi ok. 70 proc. wszystkich zgonów. W Polsce ten odsetek przekracza aż 90 proc.</p>
<h3>Antyzdrowotny styl życia</h3>
<p>Niezwykle istotny jest fakt, że rozwój NCDs jest w przeważającej mierze związany ze stylem życia, środowiskiem, zachowaniami pro- i antyzdrowotnymi (np. nałogi) i dlatego należy uznać zdecydowaną większość zgonów z ich powodu za dające się uniknąć. W ślad za tym coraz więcej uwagi poświęca się globalnym wysiłkom zmierzającym do poprawy jakości środowiska, żywności, eliminacji elementów szkodliwych (cukier, alkohol, palenie papierosów), promocji elementów korzystnych (zwiększona aktywność fizyczna, wczesna profilaktyka).</p>
<h3>Międzynarodowe inicjatywy</h3>
<p>W powyższym kontekście uważa się, że palenie papapierosów przyczynia się do ok. 7,2 miliona zgonów rocznie na całym świecie i dlatego trwają intensywne wysiłki w celu ograniczenia jego szkodliwości. W 2018 roku miały miejsce dwie istotne międzynarodowe inicjatywy:</p>
<p>Cape Town Declaration on Human Rights and a Tobacco-Free World ? dokument przyjęty w trakcie konferencji w Kapsztadzie i przekazany WHO oraz ONZ, a stanowiący mapę drogową dojścia do pełnej eradykacji tytoniu w społeczeństwie współczesnym. Dokument został sygnowany przez 154 organizacje, w tym Polskie Towarzystwo Zdrowia Publicznego.<br />
Drugą inicjatywą, mającą potencjalnie potężny wpływ na światową walkę z NCDs, jest przygotowywana trzecia wersja rezolucji ONZ o zapobieganiu i kontroli NCDs na świecie. Zostanie ona przyjęta 27 września 2018 roku w trakcie tzw. High Level Meeting (HLM) Walnego Zgromadzenia ONZ.</p>
<p>Ostatnim elementem przygotowań do HLM było public hearing w siedzibie ONZ w Nowym Jorku 5 lipca 2018 roku. W trakcie tego spotkania wszyscy interesariusze mogli zgłosić uwagi i komentować zarówno zapisy, jak i cele rezolucji. Kilka poruszonych kwestii zasługuje na szczególną uwagę:</p>
<p>1. Zgodzono się, że celem końcowym jest całkowite usunięcie zagrożeń, w szczególności tytoniu, alkoholu i produktów dosładzanych.<br />
2. Oceniono, że mechanizmy walki z nałogiem tytoniowym są najlepiej rozwinięte i mogą w wielu przypadkach stanowić wzorzec dla walki z innymi zagrożeniami.<br />
3. Podkreślono, że pomimo szeregu stosowanych narzędzi w zwalczaniu uzależnień: porady lekarskie, programy społeczne, restrykcje dotyczące przestrzeni publicznej, psychoterapia, bodźce ekonomiczne (czas pracy, akcyza) nie udaje się doprowadzić do 100-proc. odstąpienia od nałogu.<br />
4. Na podstawie złożonych stanowisk i odbytej dyskusji można podsumować, że:<br />
a. Zwalczanie zachowań antyzdrowotnych (w tym palenia tytoniu) powinno opierać się na wczesnej edukacji, rozpoczynanej w dzieciństwie. Tylko takie postępowanie ma szansę doprowadzić do celu, czyli pełnej eliminacji zagrożeń. Działanie takie należy przygotować, prowadzić i ocenić w perspektywie pokoleniowej.<br />
b. W krótszej perspektywie czasowej u osób, które już popadły w zachowania antyzdrowotne, nałóg<br />
? w tym nałóg palenia tytoniu ? powinien sam w sobie być traktowany jak choroba, czyli objęty profilaktyką, konsultacją, leczeniem oraz propozycją działań i środków zmniejszających jego negatywny wpływ na cały organizm.<br />
c. W kontekście powyższego ok. 20-25 proc. palaczy niepotrafiących zerwać z nałogiem pomimo metod wymienionych w punkcie 3, powinno móc dostać alternatywy o zminimalizowanej szkodliwości. Informacja o tym powinna być powszechnie dostępna.<br />
d. Ewentualne wprowadzanie technik i produktów zmniejszających ryzyko rozwoju chorób somatycznych, w przebiegu np. palenia tytoniu, stanowi de facto profilaktykę drugiego rzędu.<br />
e. Niezbędne są szeroko zakrojone badania dotyczące:<br />
? skuteczności stosowanych technik profilaktyki pierwszo- i drugorzędowej,<br />
? bezpieczeństwa i efektywności nowych technik oraz produktów będących na rynku, a mogących stanowić alternatywy o zmniejszonej szkodliwości.</p>
<p>Niezbędna jest pełna transparentność i pełny dostęp do przebiegu i wyniku takich badań dla wszystkich interesariuszy.</p>
<p>Przykładem są badania naukowe dotyczące innowacyjnych rozwiązań opartych na podgrzewaniu tytoniu, które dzięki wyeliminowaniu dymu są w stanie obniżyć szkodliwość dostarczania nikotyny o około 90 proc.. Takie nowinki technologiczne, oparte o rzetelne badania naukowe, mają potencjał stać się prawdziwą i mniej szkodliwą alternatywą dla milionów palaczy niepotrafiących rzucić palenia.</p>
<p>Wydaje się, że w kontekście walki z nałogiem palenia tytoniu oraz jego skutkami społecznymi i zdrowotnymi, dwie przedstawione inicjatywy mogą stanowić istotny krok do przodu i pozwolić na kreację właściwych narzędzi do osiągnięcia opisywanych celów.</p>
<p>W związku z przygotowaniami do przyjęcia Rezolucji NCDs warto też zwrócić uwagę na opublikowany przez WHO dokument zawierający listę ?best buy?, czyli oszczędności w wydatkach na koszty bezpośrednie i pośrednie chorób w okresie do 2030 roku w przypadku wydania w tej chwili 1 dolara na profilaktykę pierwszo- lub drugorzędową w poszczególnych grupach zagrożeń. Wynika z niej wyraźnie, że najwięcej w tak ujętym podejściu pozostaje do zrobienia w przeciwdziałaniu spożyciu cukru i alkoholu.</p>
<h2>Edukacja i alternatywa</h2>
<p>Nikt nie ma wątpliwości, że palenie jest szkodliwe. Według WHO z tego powodu umiera rocznie na świecie ponad 7 mln ludzi. To jest największy pojedynczy czynnik ryzyka rozwoju chorób przewlekłych i zgonów z powodu tych chorób.</p>
<p>Nikotyna zawarta w papierosach jest bardzo uzależniającym związkiem, ale najbardziej szkodliwy jest dym. Palacz wraz z każdym wypalanym papierosem wciąga do płuc mnóstwo toksycznych substancji z dymu papierosowego, który tworzy się podczas jego spalania. W tym dymie znajduje się ok. 4000 toksycznych substancji i związków, z czego ponad 40 o udowodnionym działaniu rakotwórczym.</p>
<p>Rak płuca w ponad 90 proc. jest wywołany paleniem papierosów. Warto też wiedzieć, że palenie przyczynia się do powstawania nowotworów w bardziej odległych od dróg oddechowych miejscach (np. rak pęcherza). Palenie jest także czynnikiem ryzyka wielu innych schorzeń: chorób naczyń, miażdżycy, udarów, nadciśnienia.</p>
<p>Podstawowym sposobem walki z nałogiem osób palących jest niewątpliwie również edukacja oraz dostęp do wiedzy o wszystkich zamiennikach tradycyjnych papierosów, która oparta jest na badaniach naukowych. Kwestia ta podnoszona jest w ramach nowelizacji ustawy o wyrobach tytoniowych. Trzeba pokazywać skutki palenia, ale też to, co dobre po zaprzestaniu ? lepsze samopoczucie i zdrowie, lepszy sen, oszczędności. Palaczowi, który chce zerwać z nałogiem, należy przedstawić taką ścieżkę, którą on zaakceptuje (edukacja, psychoterapia, środki farmakologiczne, presja ekonomiczna). Każda metoda zerwania z nałogiem jest dobra i palacz ma prawo wiedzieć, jak do tego dojść. Musi też wiedzieć, że jest zdrowsza alternatywa. Z dotychczasowych badań wynika, że urządzenie do podgrzewania tytoniu to szansa na zredukowanie ilości toksycznych związków wchłanianych wraz z dymem papierosa tradycyjnego.</p>
<p>Dotychczasowe badania, zarówno toksykologiczne, jak i kliniczne wykazują, że aerozol powstający w wyniku podgrzewania tytoniu lub płynu do e-papierosów zawiera ok. 90 proc. mniej szkodliwych substancji niż dym tytoniowy. W 2018 r. zaprezentowano wyniki badania klinicznego, które po 6 miesięcznej obserwacji wykazało poprawę wartości biomarkerów i czynności płuc u palaczy, którzy zamienili palenie papierosów na podgrzewanie tytoniu w technologii Tobacco Heating System (THS). Zmiany w wartościach ocenianych biomarkerów były spójne ze zmianami, które odnotowano w grupie palaczy zobowiązanych do całkowitej abstynencji.</p>
<p>Stale rośnie liczba krajów, które implementują w prawie zasadę obniżonej szkodliwości i dzielą wyroby tytoniowe na bardzo szkodliwe i na te, które szkodzą mniej. Angielski Instytut Zdrowia Publicznego dodał zasadę obniżania szkodliwości do swojej strategii w zakresie poprawy zdrowia publicznego, podobnie robią: Włochy, Bułgaria, Cypr, Portugalia, Austria i Słowacja.<br />
Szef Amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków ? FDA (S. Gottlieb), która reguluje m.in. tytoń, stwierdził: ?Gdybyśmy mogli sprawić, że ci wszyscy ludzie, którzy inaczej nie porzuciliby palenia całkowicie, porzucą wszystkie swoje papierosy na rzecz produktów bezdymnych, to byłoby to bardzo dobre dla zdrowia publicznego?.</p>
<h2>Musimy postawić na autorytety i naukę</h2>
<p><img decoding="async" class="alignleft size-thumbnail wp-image-4194" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/07/pinkas-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/07/pinkas-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/07/pinkas-300x300.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/07/pinkas-768x768.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/07/pinkas-600x600.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/07/pinkas-45x45.jpg 45w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/07/pinkas.jpg 800w" sizes="(max-width: 150px) 100vw, 150px" /><strong>dr hab. Jarosław Pinkas</strong>, Konsultant Krajowy w dziedzinie Zdrowia Publicznego</p>
<p>Najważniejszym aspektem związanym z plagą XXI w., czyli chorobami niezakaźnymi jest podejście do nich na zasadzie evidence based medicine, czyli opieranie się na wiarygodnych badaniach naukowych. Dlatego nie możemy dopuścić do sytuacji, jaka ma miejsce w przypadku ?antyszepionkówców? w chorobach zakaźnych. Musimy postawić na autorytety i naukę, a badania jasno pokazują, że polityka zmniejszania szkodliwości dla produktów powodujących choroby cywilizacyjne przynosi wymierne korzyści. Musi być ona jednak ukierunkowana tylko na osoby, które nie są w stanie wyrwać się ze swoich złych nawyków takich jak: palenie papierosów, czy braku ruchu. Oczywiście chciałbym, aby alkohol, cukier, a szczególnie tytoń, znikły z dnia na dzień, ale chyba każdy zdaje sobie sprawę, że jest to niemożliwe. Dlatego polityka ograniczania szkodliwości może stanowić jedno z ważniejszych przełomów epidemiologicznych XXI w. Tym samym trzeba mocno postawić na współpracę przemysłu i nauki w tym zakresie wspieraną przez państwo. Firmy produkujące wyroby zawierające cukier, alkohol czy nikotynę wyraźnie wykazują chęć współpracy w tym zakresie. Dlatego sądzę, że trendy międzynarodowe będą miały także swoje odzwierciedlenie nad Wisłą. Systemy podatkowe, dostęp do informacji, a także świadomość konsumentów o produktach wywołujących choroby niezakaźne powinna być uwarunkowana od poziomu ich szkodliwości, tak aby ta populacja stopniowo zmieniała swoje nawyki. Nowe technologie wkraczają z ogromnym impetem do świata produktów spożywczych, alkoholi i przemysłu tytoniowego. Piwa bezalkoholowe, czy wyroby tytoniowe o potencjalnie niższej szkodliwości mają już swoich konsumentów. Do tych trendów trzeba teraz dostosować zarówno prawo, jak i kampanie informacyjne, aby docelowo pozbyć się problemów wywołujących choroby cywilizacyjne, a szczególnie tych, które powodują uzależnienie. Wszyscy powinniśmy walczyć o to, aby Polska stała się krajem wolnym od dymu do 2030 roku.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/choroby-przewlekle-nieinfekcyjne-jak-rozwiazac-problem-xxi-wieku-2/">Choroby przewlekłe nieinfekcyjne ? jak rozwiązać problem XXI wieku?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Choroby przewlekłe nieinfekcyjne ? jak rozwiązać problem XXI wieku?</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/choroby-przewlekle-nieinfekcyjne-jak-rozwiazac-problem-xxi-wieku/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[prof. Andrzej Fal]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 14 Sep 2018 12:01:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwór]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[nałóg]]></category>
		<category><![CDATA[palenie papierosów]]></category>
		<category><![CDATA[infekcja]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 6 (65) 2018]]></category>
		<category><![CDATA[cukier]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=5851</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/09/Choroby-przewlekle-nieinfekcyjne-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/09/Choroby-przewlekle-nieinfekcyjne-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/09/Choroby-przewlekle-nieinfekcyjne-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/09/Choroby-przewlekle-nieinfekcyjne-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/09/Choroby-przewlekle-nieinfekcyjne-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/09/Choroby-przewlekle-nieinfekcyjne-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/09/Choroby-przewlekle-nieinfekcyjne.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Choroby przewlekłe nieinfekcyjne stanowią coraz bardziej istotny problem zdrowotny i ekonomiczny współczesnych społeczeństw. Ich rozwój jest związany ze stylem życia, środowiskiem, zachowaniami antyzdrowotnymi. Uznaje się, że palenie tytoniu przyczynia się do ponad 7 mln zgonów rocznie na całym świecie. Dlatego międzynarodowe gremia łączą siły i podejmują inicjatywy mające na celu ograniczenie jego szkodliwości. Definicja chorób przewlekłych nieinfekcyjnych [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/choroby-przewlekle-nieinfekcyjne-jak-rozwiazac-problem-xxi-wieku/">Choroby przewlekłe nieinfekcyjne ? jak rozwiązać problem XXI wieku?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/09/Choroby-przewlekle-nieinfekcyjne-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/09/Choroby-przewlekle-nieinfekcyjne-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/09/Choroby-przewlekle-nieinfekcyjne-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/09/Choroby-przewlekle-nieinfekcyjne-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/09/Choroby-przewlekle-nieinfekcyjne-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/09/Choroby-przewlekle-nieinfekcyjne-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/09/Choroby-przewlekle-nieinfekcyjne.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Choroby przewlekłe nieinfekcyjne stanowią coraz bardziej istotny problem zdrowotny i ekonomiczny współczesnych społeczeństw.</h2>
<p>Ich rozwój jest związany ze stylem życia, środowiskiem, zachowaniami antyzdrowotnymi. Uznaje się, że palenie tytoniu przyczynia się do ponad 7 mln zgonów rocznie na całym świecie. Dlatego międzynarodowe gremia łączą siły i podejmują inicjatywy mające na celu ograniczenie jego szkodliwości.</p>
<p>Definicja chorób przewlekłych nieinfekcyjnych (noncommunicable dieseases, NCDs) wykazuje brak związku ze zdarzeniem ostrym, w tym infekcją. Jedyną możliwością takiego powiązania jest uraz (infekcja), po którym nie następuje restitutio ad integrum, np. w procesie rehabilitacji. NCDs charakteryzują się niemożliwością przenoszenia pomiędzy organizmami żywymi. Powodują narastającą przedwczesną chorobowość i umieralność, trwałe dysfunkcje oraz zmniejszają jakość życia, QoL (quality of life) pacjentów. Charakteryzują się powolnym początkiem, okresem utajenia klinicznego i przewlekłym przebiegiem.</p>
<p>Każdego roku NCDs są przyczyną śmierci 40 mln osób na całym świecie: choroby naczyń i układu krążenia powodują ? 17,7 miliona zgonów rocznie, nowotwory ? 8,8 miliona, przewlekłe choroby układu oddechowego ? 3,9 miliona, cukrzyca ? 1,6 miliona, co stanowi ok. 70 proc. wszystkich zgonów. W Polsce ten odsetek przekracza aż 90 proc.</p>
<h3>Antyzdrowotny styl życia</h3>
<p>Niezwykle istotny jest fakt, że rozwój NCDs jest w przeważającej mierze związany ze stylem życia, środowiskiem, zachowaniami pro- i antyzdrowotnymi (np. nałogi) i dlatego należy uznać zdecydowaną większość zgonów z ich powodu za dające się uniknąć. W ślad za tym coraz więcej uwagi poświęca się globalnym wysiłkom zmierzającym do poprawy jakości środowiska, żywności, eliminacji elementów szkodliwych (cukier, alkohol, palenie papierosów), promocji elementów korzystnych (zwiększona aktywność fizyczna, wczesna profilaktyka).</p>
<h3>Międzynarodowe inicjatywy</h3>
<p>W powyższym kontekście uważa się, że palenie papapierosów przyczynia się do ok. 7,2 miliona zgonów rocznie na całym świecie i dlatego trwają intensywne wysiłki w celu ograniczenia jego szkodliwości. W 2018 roku miały miejsce dwie istotne międzynarodowe inicjatywy:</p>
<p>Cape Town Declaration on Human Rights and a Tobacco-Free World ? dokument przyjęty w trakcie konferencji w Kapsztadzie i przekazany WHO oraz ONZ, a stanowiący mapę drogową dojścia do pełnej eradykacji tytoniu w społeczeństwie współczesnym. Dokument został sygnowany przez 154 organizacje, w tym Polskie Towarzystwo Zdrowia Publicznego.</p>
<p>Drugą inicjatywą, mającą potencjalnie potężny wpływ na światową walkę z NCDs, jest przygotowywana trzecia wersja rezolucji ONZ o zapobieganiu i kontroli NCDs na świecie. Zostanie ona przyjęta 27 września 2018 roku w trakcie tzw. High Level Meeting (HLM) Walnego Zgromadzenia ONZ.</p>
<p>Ostatnim elementem przygotowań do HLM było public hearing w siedzibie ONZ w Nowym Jorku 5 lipca 2018 roku. W trakcie tego spotkania wszyscy interesariusze mogli zgłosić uwagi i komentować zarówno zapisy, jak i cele rezolucji. Kilka poruszonych kwestii zasługuje na szczególną uwagę:<br />
1. Zgodzono się, że celem końcowym jest całkowite usunięcie zagrożeń, w szczególności tytoniu, alkoholu i produktów dosładzanych.<br />
2. Oceniono, że mechanizmy walki z nałogiem tytoniowym są najlepiej rozwinięte i mogą w wielu przypadkach stanowić wzorzec dla walki z innymi zagrożeniami.<br />
3. Podkreślono, że pomimo szeregu stosowanych narzędzi w zwalczaniu uzależnień: porady lekarskie, programy społeczne, restrykcje dotyczące przestrzeni publicznej, psychoterapia, bodźce ekonomiczne (czas pracy, akcyza) nie udaje się doprowadzić do 100-proc. odstąpienia od nałogu.<br />
4. Na podstawie złożonych stanowisk i odbytej dyskusji można podsumować, że:<br />
a. Zwalczanie zachowań antyzdrowotnych (w tym palenia tytoniu) powinno opierać się na wczesnej edukacji, rozpoczynanej w dzieciństwie. Tylko takie postępowanie ma szansę doprowadzić do celu, czyli pełnej eliminacji zagrożeń. Działanie takie należy przygotować, prowadzić i ocenić w perspektywie pokoleniowej.<br />
b. W krótszej perspektywie czasowej u osób, które już popadły w zachowania antyzdrowotne, nałóg<br />
? w tym nałóg palenia tytoniu ? powinien sam w sobie być traktowany jak choroba, czyli objęty profilaktyką, konsultacją, leczeniem oraz propozycją działań i środków zmniejszających jego negatywny wpływ na cały organizm.<br />
c. W kontekście powyższego ok. 20-25 proc. palaczy niepotrafiących zerwać z nałogiem pomimo metod wymienionych w punkcie 3, powinno móc dostać alternatywy o zminimalizowanej szkodliwości. Informacja o tym powinna być powszechnie dostępna.<br />
d. Ewentualne wprowadzanie technik i produktów zmniejszających ryzyko rozwoju chorób somatycznych, w przebiegu np. palenia tytoniu, stanowi de facto profilaktykę drugiego rzędu.<br />
e. Niezbędne są szeroko zakrojone badania dotyczące:<br />
? skuteczności stosowanych technik profilaktyki pierwszo- i drugorzędowej,<br />
? bezpieczeństwa i efektywności nowych technik oraz produktów będących na rynku, a mogących stanowić alternatywy o zmniejszonej szkodliwości.</p>
<p>Niezbędna jest pełna transparentność i pełny dostęp do przebiegu i wyniku takich badań dla wszystkich interesariuszy.</p>
<p>Przykładem są badania naukowe dotyczące innowacyjnych rozwiązań opartych na podgrzewaniu tytoniu, które dzięki wyeliminowaniu dymu są w stanie obniżyć szkodliwość dostarczania nikotyny o około 90 proc.. Takie nowinki technologiczne, oparte o rzetelne badania naukowe, mają potencjał stać się prawdziwą i mniej szkodliwą alternatywą dla milionów palaczy niepotrafiących rzucić palenia.</p>
<p>Wydaje się, że w kontekście walki z nałogiem palenia tytoniu oraz jego skutkami społecznymi i zdrowotnymi, dwie przedstawione inicjatywy mogą stanowić istotny krok do przodu i pozwolić na kreację właściwych narzędzi do osiągnięcia opisywanych celów.</p>
<p>W związku z przygotowaniami do przyjęcia Rezolucji NCDs warto też zwrócić uwagę na opublikowany przez WHO dokument zawierający listę ?best buy?, czyli oszczędności w wydatkach na koszty bezpośrednie i pośrednie chorób w okresie do 2030 roku w przypadku wydania w tej chwili 1 dolara na profilaktykę pierwszo- lub drugorzędową w poszczególnych grupach zagrożeń. Wynika z niej wyraźnie, że najwięcej w tak ujętym podejściu pozostaje do zrobienia w przeciwdziałaniu spożyciu cukru i alkoholu.</p>
<p><i>Artykuł autorstwa prof. Andrzeja Fala ukazał się w wydaniu specjalnym Świata Lekarza na XXII Międzynarodowy Kongres Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego w Krakowie</i></p>
<h2><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-4752 alignleft" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/pinkas.jpg" alt="" width="200" height="200" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/pinkas.jpg 200w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/pinkas-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/pinkas-180x180.jpg 180w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/pinkas-45x45.jpg 45w" sizes="auto, (max-width: 200px) 100vw, 200px" />Musimy postawić na autorytety i naukę</h2>
<p>Najważniejszym aspektem związanym z plagą XXI w., czyli chorobami niezakaźnymi jest podejście do nich na zasadzie evidence based medicine, czyli opieranie się na wiarygodnych badaniach naukowych. Dlatego nie możemy dopuścić do sytuacji, jaka ma miejsce w przypadku ?antyszepionkówców? w chorobach zakaźnych. Musimy postawić na autorytety i naukę, a badania jasno pokazują, że polityka zmniejszania szkodliwości dla produktów powodujących choroby cywilizacyjne przynosi wymierne korzyści. Musi być ona jednak ukierunkowana tylko na osoby, które nie są w stanie wyrwać się ze swoich złych nawyków takich jak: palenie papierosów, czy braku ruchu. Oczywiście chciałbym, aby alkohol, cukier, a szczególnie tytoń, znikły z dnia na dzień, ale chyba każdy zdaje sobie sprawę, że jest to niemożliwe. Dlatego polityka ograniczania szkodliwości może stanowić jedno z ważniejszych przełomów epidemiologicznych XXI w. Tym samym trzeba mocno postawić na współpracę przemysłu i nauki w tym zakresie wspieraną przez państwo. Firmy produkujące wyroby zawierające cukier, alkohol czy nikotynę wyraźnie wykazują chęć współpracy w tym zakresie. Dlatego sądzę, że trendy międzynarodowe będą miały także swoje odzwierciedlenie nad Wisłą. Systemy podatkowe, dostęp do informacji, a także świadomość konsumentów o produktach wywołujących choroby niezakaźne powinna być uwarunkowana od poziomu ich szkodliwości, tak aby ta populacja stopniowo zmieniała swoje nawyki. Nowe technologie wkraczają z ogromnym impetem do świata produktów spożywczych, alkoholi i przemysłu tytoniowego. Piwa bezalkoholowe, czy wyroby tytoniowe o potencjalnie niższej szkodliwości mają już swoich konsumentów. Do tych trendów trzeba teraz dostosować zarówno prawo, jak i kampanie informacyjne, aby docelowo pozbyć się problemów wywołujących choroby cywilizacyjne, a szczególnie tych, które powodują uzależnienie. Wszyscy powinniśmy walczyć o to, aby Polska stała się krajem wolnym od dymu do 2030 roku.</p>
<p><em>dr hab. Jarosław Pinkas, Konsultant Krajowy w dziedzinie Zdrowia Publicznego</em></p>
<h2>Edukacja i alternatywa</h2>
<h3>Nikt nie ma wątpliwości, że palenie jest szkodliwe. Według WHO z tego powodu umiera rocznie na świecie ponad 7 mln ludzi. To jest największy pojedynczy czynnik ryzyka rozwoju chorób przewlekłych i zgonów z powodu tych chorób.</h3>
<p>Nikotyna zawarta w papierosach jest bardzo uzależniającym związkiem, ale najbardziej szkodliwy jest dym. Palacz wraz z każdym wypalanym papierosem wciąga do płuc mnóstwo toksycznych substancji z dymu papierosowego, który tworzy się podczas jego spalania. W tym dymie znajduje się ok. 4000 toksycznych substancji i związków, z czego ponad 40 o udowodnionym działaniu rakotwórczym.</p>
<p>Rak płuca w ponad 90 proc. jest wywołany paleniem papierosów. Warto też wiedzieć, że palenie przyczynia się do powstawania nowotworów w bardziej odległych od dróg oddechowych miejscach (np. rak pęcherza). Palenie jest także czynnikiem ryzyka wielu innych schorzeń: chorób naczyń, miażdżycy, udarów, nadciśnienia.</p>
<p>Podstawowym sposobem walki z nałogiem osób palących jest niewątpliwie również edukacja oraz dostęp do wiedzy o wszystkich zamiennikach tradycyjnych papierosów, która oparta jest na badaniach naukowych. Kwestia ta podnoszona jest w ramach nowelizacji ustawy o wyrobach tytoniowych. Trzeba pokazywać skutki palenia, ale też to, co dobre po zaprzestaniu ? lepsze samopoczucie i zdrowie, lepszy sen, oszczędności. Palaczowi, który chce zerwać z nałogiem, należy przedstawić taką ścieżkę, którą on zaakceptuje (edukacja, psychoterapia, środki farmakologiczne, presja ekonomiczna). Każda metoda zerwania z nałogiem jest dobra i palacz ma prawo wiedzieć, jak do tego dojść. Musi też wiedzieć, że jest zdrowsza alternatywa. Z dotychczasowych badań wynika, że urządzenie do podgrzewania tytoniu to szansa na zredukowanie ilości toksycznych związków wchłanianych wraz z dymem papierosa tradycyjnego.</p>
<p>Dotychczasowe badania, zarówno toksykologiczne, jak i kliniczne wykazują, że aerozol powstający w wyniku podgrzewania tytoniu lub płynu do e-papierosów zawiera ok. 90 proc. mniej szkodliwych substancji niż dym tytoniowy. W 2018 r. zaprezentowano wyniki badania klinicznego, które po 6 miesięcznej obserwacji wykazało poprawę wartości biomarkerów i czynności płuc u palaczy, którzy zamienili palenie papierosów na podgrzewanie tytoniu w technologii Tobacco Heating System (THS). Zmiany w wartościach ocenianych biomarkerów były spójne ze zmianami, które odnotowano w grupie palaczy zobowiązanych do całkowitej abstynencji.</p>
<p>Stale rośnie liczba krajów, które implementują w prawie zasadę obniżonej szkodliwości i dzielą wyroby tytoniowe na bardzo szkodliwe i na te, które szkodzą mniej. Angielski Instytut Zdrowia Publicznego dodał zasadę obniżania szkodliwości do swojej strategii w zakresie poprawy zdrowia publicznego, podobnie robią: Włochy, Bułgaria, Cypr, Portugalia, Austria i Słowacja.<br />
Szef Amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków ? FDA (S. Gottlieb), która reguluje m.in. tytoń, stwierdził: ?Gdybyśmy mogli sprawić, że ci wszyscy ludzie, którzy inaczej nie porzuciliby palenia całkowicie, porzucą wszystkie swoje papierosy na rzecz produktów bezdymnych, to byłoby to bardzo dobre dla zdrowia publicznego?.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/choroby-przewlekle-nieinfekcyjne-jak-rozwiazac-problem-xxi-wieku/">Choroby przewlekłe nieinfekcyjne ? jak rozwiązać problem XXI wieku?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Badania przesiewowe oczu mają ogromną wartość</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/badania-przesiewowe-oczu-maja-ogromna-wartosc/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Urszula Piasecka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Jul 2018 21:53:01 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Okulistyka]]></category>
		<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[prof. Jerzy Szaflik]]></category>
		<category><![CDATA[okulistyka]]></category>
		<category><![CDATA[zaćma]]></category>
		<category><![CDATA[AMD]]></category>
		<category><![CDATA[jaskra]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Szaflik]]></category>
		<category><![CDATA[okulary]]></category>
		<category><![CDATA[nałóg]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 3 (62) 2018]]></category>
		<category><![CDATA[okulista]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=5743</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/07/jerzy-szaflik-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Jerzy Szaflik" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/07/jerzy-szaflik-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/07/jerzy-szaflik-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/07/jerzy-szaflik-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/07/jerzy-szaflik-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/07/jerzy-szaflik-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/07/jerzy-szaflik.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Rozmowa z prof. dr. hab. n. med. Jerzym Szaflikiem, właścicielem Centrum Mikrochirurgii Oka w Warszawie. Wzrok jest określany, jako król zmysłów, to dzięki niemu odbieramy ze świata ponad 80 proc. bodźców. Jednocześnie zagraża mu wiele chorób, które rozwijają się wraz z wiekiem, jak zwyrodnienie plamki żółtej, zaćma, jaskra. Żeby je wcześnie wykryć i zapobiec utracie widzenia konieczne jest regularne [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/badania-przesiewowe-oczu-maja-ogromna-wartosc/">Badania przesiewowe oczu mają ogromną wartość</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/07/jerzy-szaflik-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Jerzy Szaflik" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/07/jerzy-szaflik-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/07/jerzy-szaflik-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/07/jerzy-szaflik-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/07/jerzy-szaflik-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/07/jerzy-szaflik-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/07/jerzy-szaflik.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Rozmowa z prof. dr. hab. n. med. Jerzym Szaflikiem, właścicielem Centrum Mikrochirurgii Oka w Warszawie.</h2>
<h3>Wzrok jest określany, jako król zmysłów, to dzięki niemu odbieramy ze świata ponad 80 proc. bodźców. Jednocześnie zagraża mu wiele chorób, które rozwijają się wraz z wiekiem, jak zwyrodnienie plamki żółtej, zaćma, jaskra. Żeby je wcześnie wykryć i zapobiec utracie widzenia konieczne jest regularne badanie wzroku. Czy Polacy to robią?</h3>
<p>Trzeba powiedzieć, że Polacy nie za bardzo dbają o oczy, ale ma to związek z tym, że ogólnie mają lżejsze podejście do swojego zdrowia niż mieszkańcy krajów Europy Zachodniej. Przeciętny Niemiec, Francuz, Szwed czy Norweg częściej odwiedza okulistę niż przeciętny Polak. Na szczęście w ostatnich latach ta sytuacja się bardzo poprawiła i cały czas się poprawia. Obserwujemy tu ogromny postęp zwłaszcza dzięki działaniom mediów ? telewizji, radia, prasy, które informują o zagrożeniach dla wzroku, o konieczności regularnych badań, nagłaśniają informacje o akcjach badań przesiewowych prowadzonych w kraju.</p>
<h3>Pomimo tej poprawy wciąż duży odsetek Polaków ? szacuje się, ze ok. 65 proc. ? nie odwiedziło okulisty w ostatnim roku. A to przecież jest kluczowe we wczesnym wykrywaniu poważnych chorób oczu, które w większości przypadków w początkowej fazie często przebiegają bezobjawowo, bez żadnych dolegliwości. To sprawia, że pacjent do lekarza okulisty dociera zbyt późno, gdy stopień uszkodzeń narządu wzroku jest już zaawansowany, a leczenie jest bardziej skomplikowane i nie zawsze daje pożądane efekty. Czy ogólnopolskie działania, takie jak wprowadzona ostatnio przesiewowa ocena ryzyka niebezpiecznych chorób oczu ,organizowana przez Vision Express, może wpłynąć na poprawę tych statystyk?</h3>
<p>Wszystkie badania przesiewowe wzroku mają ogromną wartość i są bardzo cenne. Jedynym warunkiem jest to, żeby miały wysoki poziom i dokładność. Jeżeli te badania spełniają normy badań przesiewowych, które są przecież określone, to z całą pewnością są bardzo ważne i bardzo potrzebne. A już jeśli chodzi o jaskrę, to absolutnie są jedną z niewielu rzeczywistych możliwości wczesnego jej wykrycia. To stwarza znacznie większe szanse na widzenie i na utrzymanie widzenia do końca życia. Zbyt późno rozpoznana jaskra jest zawsze bardzo niebezpieczna i trudna w leczeniu, a ryzyko wystąpienia ślepoty jest bardzo wysokie. Dlatego warto nagłaśniać w mediach informacje o takich kampaniach.</p>
<h3>Co jeszcze możemy zrobić ? oprócz regularnych badań ? by dbać o wzrok i zapobiegać poważnym chorobom oczu? Czy jakieś nasze zachowania mogą zmniejszyć ryzyko schorzeń takich, jak AMD, zaćma, jaskra?</h3>
<p>W profilaktyce chorób wzroku znaczenie ma ogólnie zdrowy tryb życia. Ale o oczy musimy również odpowiednio dbać. Trzeba np. spełniać wymagania dotyczące czasu pracy z bliska ? wtedy niezbędne jest robienie regularnych przerw, zwłaszcza gdy pracujemy przy komputerze. Konieczne jest również zapewnienie sobie odpowiednich warunków pracy, w tym odpowiedniego oświetlenia ? nie chodzi nawet o to, by było ono bardzo silne, ale odpowiednio dobrane i tak ustawione, żeby pracować w warunkach komfortu świetlnego.</p>
<p>Powinno się też pamiętać o stosowaniu okularów słonecznych, gdy jest zbyt duże nasłonecznienie. A poza tym ważne jest właściwe dobranie okularów korekcyjnych. Powinien to robić okulista po przebadaniu oczu. Niedopuszczalne jest natomiast kupowanie okularów na targu czy w aptece. Dotyczy to zwłaszcza pierwszych okularów do czytania ? źle dobrane mogą powodować różne powikłania, w tym bóle głowy, problemy z wyraźnym widzeniem.</p>
<h3>Czy dieta ma znaczenie w profilaktyce chorób oczu?</h3>
<p>Oczywiście. To, jak się odżywiamy wpływa m.in. na naczynia krwionośne, a oko jest narządem bardzo dobrze unaczynionym. Dlatego wszelkie czynniki decydujące o stanie naszych naczyń mają również wpływ na zdrowie oczu.</p>
<p>Chciałbym tu zwrócić jeszcze uwagę na jeden bardzo istotny czynnik ryzyka różnych chorób oczu, jakim jest palenie tytoniu. W badaniach prowadzonych w wielu ośrodkach udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że palenie jest bardzo niekorzystne i niebezpieczne dla wzroku. Nałóg tytoniowy ogólnie szkodzi organizmowi, ale oczom szczególnie. Osoby palące mają statystycznie wyższe ryzyko wystąpienia AMD, zaćmy, a także jaskry. Dlatego bardzo przestrzegamy przed paleniem.</p>
<p><em>Rozmawiała Urszula Piasecka</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/badania-przesiewowe-oczu-maja-ogromna-wartosc/">Badania przesiewowe oczu mają ogromną wartość</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Papierosy podgrzewane: palący papierosy powinien wiedzieć, jaka jest korzystniejsza opcja dla zdrowia</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/palacy-papierosy-powinien-wiedziec-jaka-jest-zdrowsza-alternatywa/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Świat Lekarza]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Jun 2018 13:15:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[terapie]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[płuca]]></category>
		<category><![CDATA[papieros]]></category>
		<category><![CDATA[nikotyna]]></category>
		<category><![CDATA[pulmonologia]]></category>
		<category><![CDATA[nałóg]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 4 (63) 2018]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnienie]]></category>
		<category><![CDATA[udar]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=5667</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/06/anna-doboszynska-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Anna Doboszynska" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/06/anna-doboszynska-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/06/anna-doboszynska-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/06/anna-doboszynska-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/06/anna-doboszynska-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/06/anna-doboszynska-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/06/anna-doboszynska.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Rozmowa z prof. dr hab. n. med. Anną Doboszyńską, koordynatorem Kliniki Pulmonologii ? Oddziału Pulmonologicznego Samodzielnego Publicznego Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc w Olsztynie Rzucić palenie? To takie proste! Ja robiłem to już tyle razy. To słowa pisarza Marka Twaina, które doskonale pokazują, jak trudna jest walka z tym nałogiem. I choć każdy palacz wie, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/palacy-papierosy-powinien-wiedziec-jaka-jest-zdrowsza-alternatywa/">Papierosy podgrzewane: palący papierosy powinien wiedzieć, jaka jest korzystniejsza opcja dla zdrowia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/06/anna-doboszynska-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Anna Doboszynska" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/06/anna-doboszynska-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/06/anna-doboszynska-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/06/anna-doboszynska-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/06/anna-doboszynska-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/06/anna-doboszynska-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/06/anna-doboszynska.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Rozmowa z prof. dr hab. n. med. Anną Doboszyńską, koordynatorem Kliniki Pulmonologii ? Oddziału Pulmonologicznego Samodzielnego Publicznego Zespołu Gruźlicy i Chorób Płuc w Olsztynie</h2>
<h3>Rzucić palenie? To takie proste! Ja robiłem to już tyle razy. To słowa pisarza Marka Twaina, które doskonale pokazują, jak trudna jest walka z tym nałogiem. I choć każdy palacz wie, bo dziś trudno tego nie wiedzieć, że palenie szkodzi, rzadko który potrafi z tym skończyć.</h3>
<p>Bo palenie to potężny nałóg, nikotyna zawarta w papierosach jest substancją, a dokładnie związkiem, silnie uzależniającym. To ona odpowiada za to, że nie możemy się powstrzymać od sięgnięcia po papierosa. A wraz z każdym wypalanym papierosem wciągamy do płuc mnóstwo toksycznych substancji z dymu papierosowego, który tworzy się podczas jego spalania. I to właśnie ten dym jest śmiercionośny. Znajduje się w nim ok. 4000 toksycznych substancji i związków, z czego ponad 40 o udowodnionym działaniu rakotwórczym. Wiele z tych trujących związków jest składnikami paliwa rakietowego ? i nie trzeba bujnej wyobraźni, żeby uzmysłowić sobie, jak toksyczne są papierosy.</p>
<p>Rak płuca w ponad 90 proc. jest wywołany paleniem papierosów, ale o ile ta zależność jest palaczom znana, to raczej nie zdają sobie sprawy z tego, że przyczyniają się one do powstawania nowotworów w dużo bardziej odległych od dróg oddechowych miejscach. Trucizny z dymu papierosowego, wchłaniając się do pęcherzyków płucnych, przedostają się do krwiobiegu, skąd wędrują do różnych narządów ? nerek, wątroby i innych. Np. rak pęcherza u palaczy występuje dziesięć razy częściej niż u niepalących.</p>
<p>Ponadto palenie jest istotnym czynnikiem ryzyka wielu innych schorzeń ? chorób naczyń, miażdżycy, udarów, nadciśnienia, a wymieniać można jeszcze długo.</p>
<h3>Jeśli do tego dodać, że jak podają statystyki amerykańskich Centers for Disease Control and Prevention, palenie o kilkanaście lat skraca życie ? kobiety o ok. 14,5, a mężczyzny o ok. 13,2 lat, to tym bardziej zadziwia wciąż niemała liczba palaczy. Nie odstraszają ich nawet napisy ?Palenie zabija?, drastyczne zdjęcia, trupie czaszki. Nie przekonują do rzucenia palenia kampanie społeczne, akcje edukacyjne. Co sprawia, że przekaz informacyjny na ten temat jest nieskuteczny?</h3>
<p>Z jednej strony, jak już mówiłam, to potężny nałóg. Poza tym palaczowi się wydaje, że jego te okropieństwa, czy to pokazywane na opakowaniach papierosów, czy przekazywane w inny sposób, jego nie dotyczą. To dla niego abstrakcja, nawet wówczas, gdy już zaczynają się problemy ze zdrowiem.</p>
<h3>Przed Instytutem Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie wielokrotnie widziałam palących pacjentów, którzy ledwo trzymali się na nogach, ale zaciągali się papierosem. Niektórzy mieli rurki tracheostomijne.</h3>
<p>A to już inna sprawa. Ci chorzy już wiedzą, że znaleźli się w takim stanie z powodu papierosów, ale wiedzą również, że one bardziej już im nie zaszkodzą? To smutne, przykre, ale niestety ma miejsce, i to wcale nierzadko.</p>
<p>A wracając do przekazów informacyjnych, wiele z nich ma całkiem dobrą nośność i wielu lekarzy wie, jak rozmawiać z palaczem na temat jego nałogu. Na pewno nie zadziała samo zabranianie, niepoparte przedstawieniem pacjentowi konkretnych informacji dotyczących skutków i metod, jak walczyć z nałogiem. A tych metod naprawdę jest sporo ? nikotynowe terapie zastępcze, plastry nikotynowe, metody z medycyny naturalnej i inne.</p>
<h3>Jedną z najbardziej kontrowersyjnych jest metoda tzw. administracyjna. Tu chodzi o rozmaite ustawy, zabraniające palenia w określonych miejscach czy zwiększanie ceny papierosów?</h3>
<p>Wszelkie restrykcyjne sposoby, a do takich należą tego typu ustawy, są mało skuteczne, bo zazwyczaj zabranianie czegoś działa odwrotnie. A wzrost ceny papierosów? Cóż, palacz zrobi wszystko, żeby zdobyć papierosy. Natomiast inne metody też działają z różnym skutkiem, tu nie ma reguły.</p>
<h3>A kiedy palacz i chciałby, i nie chciałby rzucić palenia, trochę tak, jak w tym powiedzeniu ?I chciałabym, i boję się?? Takie sytuacje nie należą do rzadkości. Kilka lat temu pojawiły się e-papierosy, które jednak w środowiskach naukowych mają wielu przeciwników.</h3>
<p>Chyba nie do końca wiadomo, co w nich jest. Chociażby te substancje aromatyczne, które są do nich dodawane, też mogą mieć różny skład. Z kolei niektórzy palacze zamiast normalnych papierosów wybierają te cienkie, łudząc się, że są mniej szkodliwe, co nie jest prawdą.</p>
<h3>Nie tak dawno na rynku papierosowym pojawiło się coś całkiem nowego. To papierosy podgrzewane. Czy te papierosy mogą być alternatywą dla tradycyjnych papierosów? Bo sama ich nazwa sugeruje, że tak.</h3>
<p>Ten papieros z wyglądu nie różni się od tego tradycyjnego, tak samo zawiera tytoń, a zwłaszcza nikotynę, ale zasadnicza różnica między nimi jest bardzo istotna. Otóż, jak już mówiłam, tym, co najbardziej jest groźne w papierosie tradycyjnym, jest powstający w wyniku spalania tytoniu dym, zawierający toksyczne substancje i związki smoliste oraz trujące gazy. Ten proces spalania zachodzi w bardzo wysokiej temperaturze, ok. 800 st. C.</p>
<p>Natomiast w papierosie podgrzewanym czy, jak się też mówi, papierosie heat, tytoń nie jest spalany, tylko podgrzewany, oczywiście w dużo, dużo niższej temperaturze, bo do podgrzewania wysoka temperatura nie jest potrzebna. A ponieważ w tym przypadku nie zachodzi reakcja spalania, nie powstaje toksyczny dym, z toksycznymi substancjami, tylko wytwarza się aerozol, zawierający jedynie nikotynę i niewielkie ilości innych lotnych substancji.</p>
<h3>W badaniach nad podgrzewanymi papierosami brali też udział polscy naukowcy.</h3>
<p>Tak, to pracownicy Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego Polskiej Akademii Nauk, którzy jako pierwsi na świecie przeprowadzili badania, pokazujące wpływ aerozolu z podgrzewanych papierosów na mitochondria komórek nabłonka oskrzeli. I okazało się, że substancje powstające podczas podgrzewania tytoniu nie powodują zmian w DNA mitochondrialnym i wywołują znacznie mniejszy stres oksydacyjny niż dym z tradycyjnego papierosa. Co oczywiście jeszcze nie przesądza o szkodliwości papierosów podgrzewanych.</p>
<h3>Tradycyjne papierosy szkodzą nie tylko samemu palaczowi, ale też całemu otoczeniu. Dziś mówimy nie tylko o paleniu tzw. drugorzędowym, ale również trzeciorzędowym, które dotyczy dymu, osiadającego na ścianach czy w zasłonach i utrzymuje się tam całymi latami. Papieros podgrzewany wydaje się być pozbawiony tych szkodliwych skutków.</h3>
<p>Otóż to. Osoba paląca taki papieros nie wydmuchuje dymu, ale parę wodną, nie szkodzi więc otoczeniu, nie występuje zjawisko tzw. palenia biernego. Owszem, on zawiera nikotynę, podobnie jak papieros tradycyjny, ale nikotyna, powtórzę, działa zupełnie inaczej niż dym papierosowy. Ona uzależnia, ale nie szkodzi w taki sposób, w jaki szkodzą substancje i związki zawarte w dymie. Paląc papierosa podgrzewanego, wykonuje te same rytuały co palacz tradycyjny.</p>
<h3>Ma Pani na myśli tzw. uzależnienie behawioralne?</h3>
<p>Tak. Ono też występuje u palaczy ? to te wszystkie czynności i gesty, które towarzyszą paleniu ? od sięgnięcia po papierosa, poprzez zaciąganie się nim, wydmuchiwanie?</p>
<h3>Przy plastrach, gumach czy tabletkach z nikotyną tego nie ma.</h3>
<p>No właśnie. To dlatego te metody walki z nałogiem nie są dla palacza zachęcające, bo dla niego ważne są te rytuały, od których, jak wspomniałam, jest również uzależniony.</p>
<h3>Jednak palenie wciąż pozostaje paleniem, konieczność sięgnięcia po papierosa nadal występuje, no bo ta uzależniająca nikotyna, chociaż w mniejszych ilościach, rytuały? Palenie podgrzewanego papierosa wcale nie musi oznaczać, że palacz zerwie z nałogiem.</h3>
<p>Oczywiście, że nie. Ale to może być droga do zaprzestania palenia, zwłaszcza dla tych, którym do tej pory się nie udawało, którzy zwątpili, że w ogóle jest to możliwe.</p>
<h3>Palacze wiedzą o gumie do żucia, plastrach, tabletkach z nikotyną, znają e-papierosy, ale o papierosach podgrzewanych, jak wynika z mojej prywatnej sondy, niewielu słyszało. Czy lekarze nie powinni o tym informować?</h3>
<p>Każda próba, każda metoda zerwania z nałogiem jest dobra i palacz powinien, ma prawo wiedzieć, jak do tego dojść. A już na pewno powinien wiedzieć, że jest mniej szkodliwa alternatywa.</p>
<h3>Czy jednak, mimo wszystko, informując o tej możliwości, nie będzie to nakłanianie do palenia?</h3>
<p>Nie, bo to ma być uczciwy przekaz, że istnieje możliwość palenia mniej szkodliwego papierosa, szansa na zredukowanie toksycznych związków wchłanianych wraz z dymem papierosa tradycyjnego. To bezpieczniejsza alternatywa, która dopiero może stanowić dobry początek do pozbycia się nałogu.</p>
<h3>Pani, jako pulmunolog, oczywiście nie pali? Choć może nie jest to słuszne założenie, bo przecież wielu lekarzy, w tym i specjalizujący się w chorobach dróg oddechowych, pali.</h3>
<p>Nie, nie palę, ale kiedyś paliłam. Miałam niestety rodzinne wzorce. Pamiętam, jak imponował mi stryj, który zapalał fajkę, posługując się szkłem powiększającym, które wystawiał na słońce? Ale kiedy zaczęłam mówić pacjentom o szkodliwości palenia, nie mogłam przecież sama palić!</p>
<p><em>nałóg, nikotyna, płuca<br />
</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/palacy-papierosy-powinien-wiedziec-jaka-jest-zdrowsza-alternatywa/">Papierosy podgrzewane: palący papierosy powinien wiedzieć, jaka jest korzystniejsza opcja dla zdrowia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>IQOS &#8211; wsparcie dla osób uzależnionych od palenia</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/iqos-wsparcie-dla-osob-uzaleznionych-od-palenia/</link>
					<comments>https://swiatlekarza.pl/iqos-wsparcie-dla-osob-uzaleznionych-od-palenia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Świat Lekarza]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 08 Apr 2018 21:28:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[Pulmunologia]]></category>
		<category><![CDATA[lekarz]]></category>
		<category><![CDATA[płuca]]></category>
		<category><![CDATA[papieros]]></category>
		<category><![CDATA[nikotyna]]></category>
		<category><![CDATA[nałóg]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 1 (60) 2018]]></category>
		<category><![CDATA[IQOS]]></category>
		<category><![CDATA[POChP]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=5342</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/04/malgorzata-kozlowska-wojciechowska-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/04/malgorzata-kozlowska-wojciechowska-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/04/malgorzata-kozlowska-wojciechowska-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/04/malgorzata-kozlowska-wojciechowska-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/04/malgorzata-kozlowska-wojciechowska-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/04/malgorzata-kozlowska-wojciechowska-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/04/malgorzata-kozlowska-wojciechowska.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Rozmowa z prof. dr hab. n. med. Małgorzatą Kozłowską-Wojciechowską, kierownikiem i twórczynią pierwszego w Polsce Zakładu Farmacji Klinicznej i Opieki Farmaceutycznej na Wydziale Farmacji Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Palenie tytoniu to śmiercionośny nałóg. Według szacunków amerykańskich Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (Centers for Disease Control and Prevention) skraca on życie kobiety przeciętnie o 14,5 roku, a [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/iqos-wsparcie-dla-osob-uzaleznionych-od-palenia/">IQOS &#8211; wsparcie dla osób uzależnionych od palenia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/04/malgorzata-kozlowska-wojciechowska-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/04/malgorzata-kozlowska-wojciechowska-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/04/malgorzata-kozlowska-wojciechowska-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/04/malgorzata-kozlowska-wojciechowska-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/04/malgorzata-kozlowska-wojciechowska-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/04/malgorzata-kozlowska-wojciechowska-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/04/malgorzata-kozlowska-wojciechowska.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Rozmowa z prof. dr hab. n. med. Małgorzatą Kozłowską-Wojciechowską, kierownikiem i twórczynią pierwszego w Polsce Zakładu Farmacji Klinicznej i Opieki Farmaceutycznej na Wydziale Farmacji Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.</h2>
<h3>Palenie tytoniu to śmiercionośny nałóg. Według szacunków amerykańskich Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (Centers for Disease Control and Prevention) skraca on życie kobiety przeciętnie o 14,5 roku, a mężczyzny średnio o 13,2 roku. Jednak co czwarty Polak po 15. roku życia sięga po papierosy. Jak obniżyć ryzyko groźnych chorób tytoniozależnych? Ostatnim pomysłem jest IQOS &#8211; papieros, w którym nie zachodzi spalanie tytoniu, tylko jego podgrzewanie. Czy mniej szkodzi? Papierosy kojarzą się jednoznacznie z zagrożeniem dla zdrowia.</h3>
<p>Nie ma najmniejszych wątpliwości, że nałóg palenia jest szkodliwy. Udowodnione zostało, że palenie klasycznych papierosów ma wyłącznie negatywny wpływ na zdrowie człowieka. Nikogo już nie trzeba przekonywać o rakotwórczym działaniu dymu tytoniowego. Istnieje wyraźny związek między tym nałogiem a 14 różnymi rodzajami nowotworów! Palenie powoduje na przykład ponad 90 proc. zachorowań na raka płuca i krtani, 50 proc. nowotworów gardła i tyle samo pęcherza moczowego oraz 25 procent raków wątroby. Jest także przyczyną wielu innych chorób poza onkologicznymi: POChP, ostrych infekcji dróg oddechowych, astmy, nadciśnienia i zagrożenia tętniakami, miażdżycy i choroby wieńcowej, zawału mięśnia sercowego, udaru niedokrwiennego mózgu. Winne są przede wszystkim substancje smoliste i toksyczne gazy wchodzące w skład dymu tytoniowego. W trakcie palenia powstaje ponad pięć i pół tysiąca związków chemicznych, z których około 400 to substancje groźne dla zdrowia. Oddziałują one na układ oddechowy, krążenia, hormonalny, rozrodczy, na przewód pokarmowy i inne.</p>
<h3>Jednak groźnie brzmiące napisy na opakowaniach nie odstraszają palaczy.</h3>
<p>Co zrobić, skoro do sięgania po papierosy nie zniechęcają drastyczne fotografie na ich opakowaniach, nie przekonuje pisanie i mówienie o szkodliwości tego nałogu? To nie przemawia do wyobraźni i nie odstrasza. Perspektywa przyszłego zagrożenia zdrowia jest zbyt abstrakcyjna i bardzo odległa dla młodych ludzi, którzy rozpoczynają palenie. Oczywiście najskuteczniejszą metodą profilaktyki chorób wywoływanych przez dym tytoniowy jest nierozpoczynanie palenia.</p>
<p>Nasze działania w dziedzinie zdrowia publicznego powinny iść przede wszystkim w kierunku nakłaniania ludzi do dokonywania właśnie takiego wyboru. Ale wbrew pozorom to nie jest takie proste. Bardziej skuteczne od straszenia jest lansowanie mody na niepalenie, promowanie takich wzorców przez tzw. celebrytów, liderów środowiskowych, osoby znane i cenione przez ogół. Taka strategia zaowocowała na przykład w naszych działaniach związanych z popularyzowaniem mody na picie wody. Dziewczyna z butelką wody w ręce obecnie jest cool i coraz więcej ludzi naśladuje taki styl bycia. Zachowania stadne i uleganie wzorcom są istotnym motywatorem dla większości z nas. I okazują się znacznie bardziej skuteczne niż zakazy i straszenie.</p>
<p>Problem zaczyna się w chwili, kiedy następuje uzależnienie. Oczywiście można by powiedzieć, że palacz jest sam sobie winien. Jednak nie zapominajmy, że każde uzależnienie jest chorobą. Zatem nałogowy palacz jest człowiekiem chorym. Jako lekarz chcę zrobić wszystko co w mojej mocy, by mu pomóc. Z perspektywy mojej 40-letniej pracy w tym zawodzie mogę stwierdzić, że wielu pacjentów leczymy z chorób, które mają niejako na własne życzenie. Należy tu nie tylko nikotynizm, ale także tzw. choroby cywilizacyjne związane z otyłością, niedostatkiem ruchu i złym stylem życia. Czy to znaczy, że tym chorym nie należy nieść pomocy? Leczyć trzeba wszystkich.</p>
<h3>Podobno skuteczność terapii nikotynozastępczych wynosi 6-7 procent. Czyli nadal nie jest łatwo rzucić palenie?</h3>
<p>Jestem zwolenniczką ułatwiania walki z nałogiem osobom od niego uzależnionym, wspierania ich na wszystkie możliwe sposoby. Kto wychodzi z uzależnienia? Ten, kto uwierzy i przekona się, że jest w stanie funkcjonować bez papierosów. Godna docenienia jest każda metoda, która okazuje się pomocna. Trzeba pamiętać, że uzależnienie powoduje nikotyna, a nie dym tytoniowy. Sama nikotyna nie jest szkodliwa dla zdrowia w tych aspektach, co dym i substancje smoliste. Wchodzi ona nawet w skład różnych leków. Od kilku lat mamy na rynku substytuty papierosów w postaci zawierających nikotynę plastrów, tabletek do ssania, gum do żucia.</p>
<p>Ostatnio pojawiła się nowość w postaci papierosów podgrzewanych, zwanych IQOS. Uważam, że dobre jest wszystko, co pomaga osobie uzależnionej dokonać pierwszego kroku w kierunku zerwania z nałogiem. Organizm się buntuje, domaga się kolejnej dawki nikotyny. W ostatnich tygodniach ukazała się bardzo ciekawa praca naukowa kolegów z Wydziału Farmacji Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, którzy zbadali wpływ palenia na wchłanianie leków oraz na różne parametry zdrowotne u palacza w sytuacji odstawienia nikotyny. Okazuje się, że osoba paląca potrzebuje innych dawek leków niż niepaląca. Natomiast kiedy pacjent rzuca palenie, powinien mieć zmienione dawkowanie wielu farmaceutyków, które do tej pory przyjmował. Należałoby o tym pamiętać, żeby oprócz gorszego samopoczucia z powodu odstawienia substancji uzależniającej pacjent nie cierpiał dodatkowo wskutek nieadekwatnej do jego nowego stanu terapii.</p>
<h3>Dlaczego IQOS jest lepszy niż gumy, plastry i tabletki z nikotyną?</h3>
<p>Skrótowe określenie IQOS odnoszące się do papierosów nowego typu rozszyfrowuje się jako ?I Quit Ordinary Smoking?, czyli ?rzucam zwykłe palenie?. Oznacza to, że nie rozstaję się z nikotyną, ale już nie palę tytoniu. IQOS to tzw. papieros podgrzewany. Wygląda jak papieros konwencjonalny i podobnie jak on zawiera tytoń. Różnica polega zaś na tym, że tytoń ten nie ulega spalaniu w temperaturze ok. 800 stopni Celsjusza jak w zwykłym papierosie, tylko jest podgrzewany do ok. 350 st. C.</p>
<p>W wyniku tego procesu w IQOS-ie powstaje aerozol zawierający tyle samo nikotyny co papieros tradycyjny oraz związki lotne dające charakterystyczny aromat i smak, tak ważne dla palacza. Ponieważ w papierosie podgrzewanym nie zachodzi reakcja spalania, nie powstaje dym zawierający toksyczne substancje smoliste i trujące gazy. Zawartość amoniaku, benzo(a)pirenu, formaldehydu, tlenku węgla, benzenu, akroleiny i innych trucizn jest w nim nawet do 90 proc. niższa niż w papierosie tradycyjnym i również mniejsza niż w e-papierosie.</p>
<p>IQOS stanowi znacznie lepsze rozwiązanie niż plastry, gumy czy tabletki z nikotyną. Trzeba bowiem pamiętać, że nałogowy palacz jest uzależniony nie tylko od nikotyny. Zapalenie papierosa to złożony rytuał decydujący o uzależnieniu behawioralnym: od czynności i gestów towarzyszących zapaleniu papierosa, od związanego z tym stylu życia. Nałogowcy także bez tego rytuału nie są w stanie funkcjonować. E-papieros i najnowszy IQOS nie pozbawiają palacza tych rytuałów. Ponadto dym powstający w trakcie palenia papierosa jest szkodliwy ? zarówno dla samego palacza, jak i dla otoczenia narażonego na bierne palenie. Natomiast aerozol z papierosa podgrzewanego zawiera jedynie nikotynę i niewielkie ilości lotnych substancji zapachowych. Osoba używająca IQOS-a wydmuchuje parę wodną, więc jest nieuciążliwa dla otoczenia, które nie wdycha toksycznego dymu, czyli nie zachodzi tutaj tzw. współpalenie.</p>
<h3>Czy to pewne, że dym z IQOS-a nie jest toksyczny?</h3>
<p>Badania nad wpływem papierosów podgrzewanych na organizm człowieka trwają niespełna 10 lat. To zbyt krótko, żeby można było stwierdzić nieszkodliwość IQOS-a dla zdrowia. Całkowicie zgadzam się z onkologami, którzy podkreślają, iż czas inicjacji nowotworu może wynosić nawet 20-30 lat. Zależy to od rodzaju raka oraz od indywidualnej odporności pacjenta. Dziś IQOS uznajemy za istotnie mniej szkodliwy, ale niewykluczone, że za następne 10 lat będziemy musieli zmienić zdanie. Na razie wyniki badań są obiecujące i należy cały czas je kontynuować.</p>
<p>Pod koniec ubiegłego roku naukowcy z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego Polskiej Akademii Nauk jako pierwsi na świecie przeprowadzili badania pokazujące wpływ aerozolu z IQOS-a na mitochondria komórek nabłonka oskrzeli. Stwierdzili, że jest on znacznie mniej niekorzystny w porównaniu z działaniem dymu ze zwykłego papierosa. Substancje powstające podczas podgrzewania tytoniu nie powodują zmian w DNA mitochondrialnym oraz wywołują znacznie mniejszy stres oksydacyjny niż dym ze zwykłego papierosa. To dopiero jedno badanie dotyczące wpływu na mitochondria, ale pokazuje ono, że na dziś IQOS stanowi kilkadziesiąt razy mniej szkodliwą alternatywę dla tradycyjnych papierosów.</p>
<h3>Czy nie będzie to zachęta do palenia, skoro nie jest ono obciążone ryzykiem zdrowotnym?</h3>
<p>Nie sprzyjamy radosnemu oddawaniu się nałogowi bez groźnych konsekwencji. Unikajmy przekazu, że jest to &#8222;bezpieczny papieros&#8221; i promowania IQOS-a w ten sposób. Papieros podgrzewany to produkt przeznaczony dla osób uzależnionych od palenia. To jak na razie jedyna szansa na zredukowanie szkodliwych skutków nikotynizmu u nałogowców. I w taki sposób trzeba to komunikować. Najlepiej byłoby, gdyby lekarze mówili swoim uzależnionym pacjentom, że już jest bezpieczniejsza alternatywa dla zwykłych papierosów. Człowiek, który podejmował nieskuteczne próby rzucenia palenia i zmaga się z nałogiem, ma prawo wiedzieć, że istnieje coś, co zastąpi papieros, a jest nieporównanie mniej szkodliwe. Wielu ekspertów i naukowców uważa, że papierosy podgrzewane IQOS dla zdrowia publicznego w sensie społecznym stwarzają ogromną szansę na redukcję zachorowań na różne choroby tytoniozależne.</p>
<p>Nie jestem zwolenniczką reklamowania tych produktów, podobnie jak nie należy reklamować alkoholu czy narkotyków. Jednak uważam, że należy informować palaczy o mniej szkodliwej alternatywie dla papierosów tradycyjnych. Liczne badania pokazały, że odstawienie zwykłych papierosów po 5 latach daje 50-proc. spadek ryzyka zachorowania na choroby tytoniozależne, a po 10 latach od rzucenia palenia to ryzyko spada do poziomu 1 procenta. Dajmy zatem ludziom szansę na lepsze zdrowie. Jako profesjonaliści mający dowody naukowe na temat kilkadziesiąt razy mniejszej szkodliwości IQOS-a jesteśmy zobowiązani do dawania wsparcia uzależnionym od palenia. Posiadanie wiedzy, że jest coś mniej szkodliwego i zatajanie jej przed ludźmi, wydaje się być moralnie niewłaściwe. Mówmy im, że jest dla nich pomoc, że mają wybór.</p>
<p><em>Rozmawiała Marta Maruszczak</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/iqos-wsparcie-dla-osob-uzaleznionych-od-palenia/">IQOS &#8211; wsparcie dla osób uzależnionych od palenia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://swiatlekarza.pl/iqos-wsparcie-dla-osob-uzaleznionych-od-palenia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rak płuca:  zabójca częściowo okiełznany</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/rak-pluca-zabojca-czesciowo-okielznany/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Świat Lekarza]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Oct 2017 12:43:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[Onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwór]]></category>
		<category><![CDATA[objawy]]></category>
		<category><![CDATA[płuca]]></category>
		<category><![CDATA[piersi]]></category>
		<category><![CDATA[nałóg]]></category>
		<category><![CDATA[onkolog]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 4 (55) 2017]]></category>
		<category><![CDATA[innowacje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=4573</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/09/Chest-Ribs-Diagnosis-Human-Xray-Lungs-Body-1476620-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/09/Chest-Ribs-Diagnosis-Human-Xray-Lungs-Body-1476620-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/09/Chest-Ribs-Diagnosis-Human-Xray-Lungs-Body-1476620-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/09/Chest-Ribs-Diagnosis-Human-Xray-Lungs-Body-1476620-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/09/Chest-Ribs-Diagnosis-Human-Xray-Lungs-Body-1476620-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/09/Chest-Ribs-Diagnosis-Human-Xray-Lungs-Body-1476620-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/09/Chest-Ribs-Diagnosis-Human-Xray-Lungs-Body-1476620.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Jeszcze do niedawna jego zdiagnozowanie było równoznaczne z szybkim wyrokiem śmierci. Dzisiaj, dzięki nowoczesnym terapiom ukierunkowanym molekularnie, są pacjenci, dla których nowotwór płuc jest chorobą przewlekłą. I wciąż rosną szanse na to, że będziemy mogli jeszcze skuteczniej trzymać go w ryzach. Jak wynika z danych epidemiologicznych, tylko 14 proc. polskich pacjentów z rakiem płuca dożywa pięciu lat. To najbardziej zabójczy [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/rak-pluca-zabojca-czesciowo-okielznany/">Rak płuca:  zabójca częściowo okiełznany</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/09/Chest-Ribs-Diagnosis-Human-Xray-Lungs-Body-1476620-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/09/Chest-Ribs-Diagnosis-Human-Xray-Lungs-Body-1476620-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/09/Chest-Ribs-Diagnosis-Human-Xray-Lungs-Body-1476620-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/09/Chest-Ribs-Diagnosis-Human-Xray-Lungs-Body-1476620-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/09/Chest-Ribs-Diagnosis-Human-Xray-Lungs-Body-1476620-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/09/Chest-Ribs-Diagnosis-Human-Xray-Lungs-Body-1476620-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/09/Chest-Ribs-Diagnosis-Human-Xray-Lungs-Body-1476620.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Jeszcze do niedawna jego zdiagnozowanie było równoznaczne z szybkim wyrokiem śmierci. Dzisiaj, dzięki nowoczesnym terapiom ukierunkowanym molekularnie, są pacjenci, dla których nowotwór płuc jest chorobą przewlekłą. I wciąż rosną szanse na to, że będziemy mogli jeszcze skuteczniej trzymać go w ryzach.</h2>
<p>Jak wynika z danych epidemiologicznych, tylko 14 proc. polskich pacjentów z rakiem płuca dożywa pięciu lat. To najbardziej zabójczy nowotwór (pozbawia życia tyle osób, co rak jelita grubego, piersi i prostaty razem wzięte) i niestety również najczęściej spotykany (rocznie notuje się w naszym kraju ok. 22 tys. nowych przypadków). Według ubiegłorocznego raportu stowarzyszenia Lung Cancer Europe, Polska znajduje się w grupie pięciu państw UE z największą zapadalnością na raka płuca wśród mężczyzn (siedmiu na 100 dotknie w życiu ta choroba). Jesteśmy również w niechlubnej czołówce pod względem wskaźników śmiertelności (55 zgonów na 100 tys. mężczyzn; w tej kategorii wyprzedzają nas w Europie tylko Węgrzy!). Wśród kobiet wskaźniki te są niższe, ale niestety rosną, bo coraz więcej pań pali papierosy.</p>
<p>Nie tylko nałóg przyczynia się do tak ponurego obrazu raka płuca. Problemem jest również fakt, że choroba bardzo późno daje widoczne objawy. Dlatego znaczna większość przypadków (w Polsce ok. 70 proc.) jest rozpoznawana w stadium rozsiewu lub miejscowego zaawansowania, kiedy rokowania są już bardzo złe.</p>
<h3>Mutacje, rearanżacje, amplifikacje</h3>
<p>Na szczęście w ciągu ostatnich 10 lat wiele się zmieniło w zakresie rozpoznawania i możliwości leczenia tej choroby. ? Jeszcze dekadę temu lekarz zajmujący się diagnostyką raka płuca koncentrował się przede wszystkim na wyróżnieniu dwóch najważniejszych typów histologicznych: raka drobnokomórkowego o bardzo agresywnym przebiegu i raka niedrobnokomórkowego (ok. 80 proc. wszystkich przypadków) o nieco łagodniejszym przebiegu ? mówi prof. Rafał Dziadziuszko z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, krajowy konsultant w dziedzinie radioterapii onkologicznej. ? Natomiast dzisiaj, dzięki rozwojowi diagnostyki molekularnej, wiemy, że nawet podobnie wyglądające pod mikroskopem nowotwory mogą mieć zupełnie inny przebieg i odmienne leczenie.</p>
<p>Dlatego onkolodzy przestali mówić o raku płuca, a zaczęli mówić o rakach płuca. ? Wynika to z faktu, że choroby te różnią się od siebie przebiegiem, rokowaniem i powinny być leczone inaczej ? podkreśla prof. Dziadziuszko.</p>
<p>Nowotwór jest zawsze skutkiem różnych zaburzeń zachodzących w DNA. Najczęściej spotykane zmiany w raku płuca to: mutacja genu, czyli zmiana w składzie nukleotydów, podstawowych ?cegiełek? budujących gen (np. w obrębie receptora EGFR, a więc receptora dla naskórkowego czynnika wzrostu); rearanżacja, czyli zmiana struktury genu czy to na skutek jego pęknięcia i ponownego połączenia się fragmentów w odmiennym porządku, a nawet wręcz zapożyczenia ich od innych genów (np. rearanżacja genu ALK); amplifikacja, czyli zwielokrotnienia kopii (np. genu HER2).</p>
<p>Zidentyfikowanie i poznanie sprawczej roli tych zmian umożliwiło opracowanie całkowicie nowych grup leków, tak zwanych terapii ukierunkowanych molekularnie. Początkowo wprowadzono do leczenia inhibitory kinazy tyrozynowej EGFR (gefitynib, erlotynib, afatinib), a następnie inhibitory kinazy ALK (kryzotinib). ? To pierwsze grupy leków działających bezpośrednio i swoiście na komórki nowotworowe, wykorzystujące unikalne cechy genetyczne guza. Pojawienie się tych preparatów było przełomem w walce z rakiem płuca ? wyjaśnia prof. dr hab. Joanna Chorostowska-Wynimko, pulmonolog i diagnosta molekularny z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie. Przełomem, ponieważ doszło do istotnej poprawy wyników terapii. ? Średnia długość życia chorego, u którego rozpoznaje się raka płuca w rozsianej postaci, wynosi zaledwie 12 miesięcy. Natomiast w grupach chorych leczonych preparatami ukierunkowanymi molekularnie, czas ten w zależności od preparatu i konkretnego zaburzenia molekularnego wynosi od 24 miesięcy do 4-5 lat. Różnica jest więc znacząca ? ocenia prof. Dziadziuszko.</p>
<p>Problem polega na tym, że leczenie celowane jest dzisiaj dostępne dla stosunkowo wąskiej grupy chorych. Chodzi o ok. 15-20 proc. pacjentów z niedrobnokomórkowym rakiem płuca posiadających mutację genu EGFR, rearanżację genu ALK lub inne, rzadkie zaburzenia molekularne. Dla pozostałych chorych, leków takiej klasy po prostu nie ma. Jeszcze ? podkreślają lekarze. Biorąc bowiem pod uwagę ogromny postęp, jaki dokonał się i wciąż dokonuje w tym obszarze, pojawienie się terapii dla kolejnych grup jest kwestią czasu. ? Bardzo na to liczymy, bo jak widać na przykładzie pacjentów dotychczas objętych leczeniem celowanym, nowotwór płuca może stać się chorobą przewlekłą, co do niedawna było nieosiągalne ? przyznaje dr n. med. Adam Płużański z Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej w warszawskim Centrum Onkologii. Wszystko więc wskazuje na to, że ?jesteśmy na początku nowej ery dla pacjentów z rakiem płuca?, jak niedawno powiedział prof. Giorgio Scagliotti, onkolog z Uniwersytetu w Turynie.</p>
<h3>Nieuchronna oporność</h3>
<p>Niestety, leczenie celowane okazało się nie być wolne od przekleństwa medycyny, jaką jest nabyta oporność na stosowaną terapię. ? Rozwija się ona u chorych poddanych terapii inhibitorami kinazy tyrozynowej I i II generacji (erlotynib, gefitynib, afatynib) najczęściej po około 10-12 miesiącach od jej rozpoczęcia. Obecnie wiemy, że u połowy pacjentów oporność ma związek z pojawieniem się w genie EGFR mutacji T790M ? tłumaczy prof. Joanna Chorostowska-Wynimko. Zidentyfikowano znacznie więcej zmian genetycznych ujawniających się w trakcie leczenia i prowadzących do niepowodzenia terapii, ale tylko wobec mutacji T790M dysponujemy już skuteczną bronią. ? Trzeba podkreślić, że pojawienie się oporności nie świadczy o nieskuteczności stosowanych leków, lecz wynika z biologii nowotworu ? dodaje prof. Chorostowska. ? Innymi słowy, to naturalny proces. Guz nie jest przecież tworem jednolitym, charakteryzuje go również niestabilność molekularna, a więc łatwość powstawania nowych zmian genetycznych. Znajduje się w nim również wiele populacji komórek, które różnią się między sobą cechami molekularnymi. Jeśli nawet uda się zahamować rozwój większości, to jakaś część komórek może nie odpowiadać na leczenie lub nabywa nowe cechy genetyczne. W efekcie dochodzi do progresji choroby.<br />
Specjaliści jednogłośnie przyznają, że oporność na leki to duże wyzwanie dla współczesnej medycyny. U pacjenta, który przestał odpowiadać na leczenie, powinno zostać przeprowadzone kolejne badanie molekularne. Niestety, nie wszyscy lekarze je wykonują. Nie mówiąc o tym, że rebiopsja w przypadku raka płuca jest zwykle trudniejsza i wiąże się z ryzykiem powikłań. ? Dlatego zachęcamy, by w pierwszej kolejności poddawać chorego nieinwazyjnemu i prostemu badaniu, które polega na analizie krwi obwodowej pod kątem krążącego w niej wolnego DNA nowotworu (ctDNA), czyli tzw. biopsji płynnej ? wyjaśnia prof. Chorostowska-Wynimko.</p>
<p><em>Izabela Filc-Redlińska</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/rak-pluca-zabojca-czesciowo-okielznany/">Rak płuca:  zabójca częściowo okiełznany</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Są nowe terapie w pulmonologii</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/sa-nowe-terapie-pulmonologii/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Pinkosz]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Apr 2017 11:18:51 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[patogeneza]]></category>
		<category><![CDATA[płuca]]></category>
		<category><![CDATA[przyczyny]]></category>
		<category><![CDATA[oskrzela]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwór]]></category>
		<category><![CDATA[pulmonologia]]></category>
		<category><![CDATA[POChP]]></category>
		<category><![CDATA[nałóg]]></category>
		<category><![CDATA[inhalator]]></category>
		<category><![CDATA[palenie papierosów]]></category>
		<category><![CDATA[compliance]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 2 (53) 2017]]></category>
		<category><![CDATA[astma]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=3994</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/04/wladyslaw-pierzchala-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/04/wladyslaw-pierzchala-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/04/wladyslaw-pierzchala-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/04/wladyslaw-pierzchala-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/04/wladyslaw-pierzchala-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/04/wladyslaw-pierzchala-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/04/wladyslaw-pierzchala.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Rozmowa z prof. dr. hab. Władysławem Pierzchałą z Uniwersyteckiego Centrum Medycznego im. Profesora Kornela Gibińskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, prezesem Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc. Jak dużym problemem są obecnie choroby układu oddechowego? Może tego sobie nie uświadamiamy, ale prawdopodobnie co czwarty pacjent przychodzi do lekarza rodzinnego z problemami związanymi z oddychaniem, a więc są to choroby bardzo częste. Dużym problemem [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/sa-nowe-terapie-pulmonologii/">Są nowe terapie w pulmonologii</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/04/wladyslaw-pierzchala-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/04/wladyslaw-pierzchala-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/04/wladyslaw-pierzchala-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/04/wladyslaw-pierzchala-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/04/wladyslaw-pierzchala-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/04/wladyslaw-pierzchala-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/04/wladyslaw-pierzchala.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Rozmowa z prof. dr. hab. Władysławem Pierzchałą z Uniwersyteckiego Centrum Medycznego im. Profesora Kornela Gibińskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, prezesem Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc.</h2>
<h3>Jak dużym problemem są obecnie choroby układu oddechowego?</h3>
<p>Może tego sobie nie uświadamiamy, ale prawdopodobnie co czwarty pacjent przychodzi do lekarza rodzinnego z problemami związanymi z oddychaniem, a więc są to choroby bardzo częste.</p>
<p>Dużym problemem są przewlekłe choroby układu oddechowego, które często przebiegają skrycie i są nieodwracalne. Dotyczy to zarówno astmy (która jest chorobą na całe życie, na szczęście jej postęp może być hamowany przez skuteczne leczenie), jak przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (jej postęp jest miernie powstrzymywany nawet przez najlepsze leczenie) oraz chorób śródmiąższowych płuc. Spośród nich idiopatyczne włóknienie płuc jest chorobą o śmiertelności podobnej jak rak płuca.</p>
<p>Są to choroby o ogromnym znaczeniu społecznym. Chorzy często korzystają ze zwolnień lekarskich i bardzo wcześnie kończą pracę zawodową. W związku z tym ich produktywność jest mała, a koszt pośredni tych chorób ? bardzo wysoki. Jeśli dodamy do tego koszt hospitalizacji, częstych wizyt u lekarza, wzywania pogotowia, tlenoterapii czy wentylacji mechanicznej u chorych z niewydolnością oddychania, to widać, jak również bezpośrednie koszty społeczne są wysokie.</p>
<h3>Jeszcze do niedawna nikt nie mówił o przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc: dziś okazuje się ona jednym z największych problemów&#8230;</h3>
<p>Często chorzy pytają mnie: ?Czy to jakaś nowa choroba??. Nie, ta choroba jest stara, znana, tylko zmieniliśmy jej nazwę. Światowe gremium lekarzy podjęło decyzję, że przewlekłe zapalenie oskrzeli skojarzone z rozedmą płuc nazwiemy przewlekłą obturacyjną chorobą płuc (POChP). Tak naprawdę choroba znana od dawna, czasem nazywana była rozedmą płuc, innym razem przewlekłym zapaleniem oskrzeli. Te dwie choroby połączono i nazwano POChP. Często, dla świętego spokoju, lekarze mówią: ?Wie pan, to taka astma?. Tymczasem to nie jest astma. Astmę z POChP łączy to, że są to choroby obturacyjne. Ale ich patogeneza, przebieg i rokowania zupełnie inne.</p>
<h3>Czym różni się astma od POChP?</h3>
<p>Astma w zdecydowanej większości przypadków powoduje obturację odwracalną, czyli są okresy, kiedy chory na astmę ma rzeczywiście skurcz oskrzeli, zwężenie dróg oddechowych, świsty nad płucami, duszność, najczęściej napadową. Jednak w okresach między napadami duszności czynność płuc może być zupełnie prawidłowa (obturacja jest odwracalna). Chory jest całkiem sprawny fizycznie, dobrze toleruje wysiłek. A w POChP obturacja oskrzeli jest stała, występuje stale. To właśnie ta nieodwracalność jest wyróżnikiem POChP. Jeden ze wskaźników spirometrycznych (FEV1/VC) jest stale poniżej dolnej granicy normy, nawet po lekach, które powinny rozkurczyć oskrzela. Oczywiście, POChP też ma swoje zaostrzenia, ale obturacja i duszność, która ma charakter wysiłkowy, są stałe. W pierwszych okresach POChP duszności chory nie zauważa, bo występuje ona przy dużych wysiłkach, ale w miarę postępu choroby tolerancja wysiłku jest coraz mniejsza. Duszność występuje coraz częściej i przy coraz mniejszym wysiłku.</p>
<p>Inne są też przyczyny tych chorób: w przypadku astmy decyduje cecha wrodzona (atopia). W POChP głównym powodem jest nałóg palenia papierosów. Chociaż muszą być także jakieś inne czynniki sprawcze, bo przecież nie wszyscy palacze chorują na POChP.</p>
<h3>Czy to prawda, że niebezpieczne jest zwłaszcza palenie przez młode osoby?</h3>
<p>Tak. POChP ujawnia się w starszym wieku, ale choruje się od młodości. W okresie rozwojowym, kiedy człowiek rozwija się fizycznie, każdy czynnik, który tą fizyczność może uszkadzać, będzie szkodliwy na przyszłość. Jeżeli w wieku rozwojowym, kiedy płuca powinny być pod ochroną, żeby były długo sprawne, zaczynamy je narażać na czynniki szkodliwe, jak dym papierosowy, to je uszkadzamy. One już się dobrze nie rozwiną. Będziemy mieć już wyjściowo gorszy narząd. Pojemność życiowa płuc zaczyna się zmniejszać już w wieku ok. 25 lat, a jeśli już na starcie była ona niższa, to ok. 45-50. roku życia zdolność wentylacyjna płuc może nie wystarczyć do normalnego wysiłku, który powinniśmy w tym wieku jeszcze tolerować.</p>
<p>Jeżeli nadal jesteśmy narażeni na dym papierosowy, to spadek wskaźników spirometrycznych, czyli zdolności wentylacyjnej płuc, jest jeszcze większy niż u zdrowych ludzi. U wszystkich zmniejsza się pojemność życiowa płuc i wskaźnik FEV1, ale u palaczy w większym stopniu. W pewnym momencie palacz odczuwa duszność wysiłkową, kaszle, odksztusza. Ma tzw. zaziębienia, ale to nie są zaziębienia tylko zaostrzenia infekcyjne przewlekłego zapalenia oskrzeli, które przyspieszają ubytek FEV1.</p>
<p>Dlatego najlepiej uświadamiać młodych ludzi, żeby nie wchodzili w nałóg palenia papierosów. To jest silny nałóg, trudno z niego zrezygnować. A nawet jak się z niego zrezygnuje, to może to być za późno, gdyż płuca już zostały uszkodzone.</p>
<h3>Jak w tej chwili wygląda dostęp do leków, które mogłyby POChP zahamować albo cofnąć?</h3>
<p>W Polsce dysponujemy właściwie wszystkimi lekami na POCHP, ich skuteczność jest bardzo dobra, chociaż znacznie mniejsza niż w astmie, bo jak powiedziałem, obturacja w POChP jest nieodwracalna. Przede wszystkim stosowane leki zmniejszają rozdęcie płuc ? nie tylko rozszerzają oskrzela, ale także ułatwiają opróżnianie płuc. Oczywiście dostępność tych leków jest różna, bo ostatnią generacją leków stosowanych w POChP są leki łączone w jednym inhalatorze. Rozszerzają one oskrzela w dwóch mechanizmach: jeden działa przez mechanizm adrenergiczny (LABA), a drugi przez mechanizm cholinolityczny (LAMA). Jak je się połączy w jednym inhalatorze, to prawdopodobnie ma to działanie synergistyczne i efekt jest znacznie lepszy.</p>
<p>Nowe leki o akronimach LABA i LAMA (long acting) działają silniej i dłużej. Dzięki ich przedłużonemu działaniu chory systematycznie nimi leczony ma większą zdolność wentylacyjną płuc, lepszą tolerancję wysiłku i mniejszą duszność. Możliwość stosowania ich tylko raz na dobę z jednego inhalatora poprawia dyscyplinę leczenia. Niestety, one jeszcze nie mają w Polsce refundacji. Jako Polskie Towarzystwo Chorób Płuc zabiegamy, żeby minister zdrowia rozważył możliwość refundacji tych leków. Ma to ogromne znaczenie dlatego, że przewlekła obturacyjna choroba płuc dotyczy osób zazwyczaj starzejących się, w wieku podeszłym. Najczęściej pochodzą oni z grup raczej niżej uposażonych finansowo. Zresztą, niski status socjalny jest czynnikiem ryzyka rozwoju POChP. Ci chorzy nie mają tyle pieniędzy, żeby stosować drogie leki i dlatego leczymy ich tymi, które są refundowane. Są jednak dostępne leki refundowane osobno ? długodziałające beta2-mimetyki i osobno długodziałające cholinolityki.</p>
<h3>Lek w jednym inhalatorze mógłby działać dłużej i jednocześnie jest to ułatwienie dla pacjenta w przyjmowaniu?</h3>
<p>Główny element korzyści jest taki, że pacjent na pewno nie zapomni wziąć dwóch leków, bo one są w jednym inhalatorze. Jeżeli ma dwa leki w dwóch inhalatorach, to często bierze jeden, a o drugim zapomina. Dwa leki w jednym inhalatorze to na pewno korzyść, jeżeli chodzi o compliance.</p>
<p>Druga sprawa: jeżeli stosujemy dwa leki w osobnych inhalatorach, to często inhalatory uruchamiane są inaczej, a pacjent nie zawsze jest na tyle sprawny intelektualnie i manualnie, żeby dać sobie z tym radę. Zarzuca jeden inhalator, bo mu się nie podoba, albo nie umie go obsłużyć, mimo instrukcji. Im starszy pacjent, tym powinien mieć prostsze leczenie, bardziej dla niego zrozumiałe i wygodne w stosowaniu.</p>
<p>Poza tym badania kliniczne dotyczące dwóch połączonych długodziałających leków rozkurczowych wskazują, że one są skuteczniejsze niż stosowanie dwóch tych samych leków osobno.</p>
<h3>Bardzo dużym problemem są również choroby śródmiąższowe?</h3>
<p>To bardzo duży problem. POChP i astma występują często, stosunkowo łatwo je rozpoznać, lekarze są z nimi obyci, potrafią je leczyć. Natomiast choroby śródmiąższowe są znacznie rzadsze i nie tak łatwe do rozpoznania, ponieważ trzeba do tego użyć tomografii komputerowej płuc wysokiej rozdzielczości, a dostępność tego badania jest ciągle mała. Poza tym jego interpretacja też jest trudna. Trzeba ponadto określić, czy radiologiczne zmiany w płucach mają konsekwencje czynnościowe, a w tym celu nie tylko trzeba wykonać spirometrię, ale też zbadać zdolność dyfuzyjną płuc.</p>
<p>Kolejny problem: część tych chorób wykazuje ogromną dynamikę. W idiopatycznym włóknieniu płuc od rozpoznania do zgonu mija zwykle 2?3 lata. To tak jak w raku płuca! W dodatku okazało się, że stosowana do niedawna w Polsce politerapia nie tylko jest nieskuteczna, ale wręcz szkodliwa. Działania niepożądane leków przeważają nad korzyściami z ich stosowania. W związku z tym od ponad roku chorzy pozostają w ogóle bez leczenia. Bardzo trudno odpowiedzieć pacjentowi, który pyta: ?A jakie leki będę na to brał?? ? nie ma dla niego skutecznego leku. To tragedia.</p>
<p>Są już dwa leki, które przeszły przez pierwszą i drugą fazę badań klinicznych, a teraz są w trzeciej. Zostały już zarejestrowane w Europie. Jednak w Polsce ciągle jeszcze pozostają niedostępne. Rozważa się teraz możliwość ich refundacji w ramach programów lekowych.</p>
<h3>Te leki są w stanie zahamować postęp choroby?</h3>
<p>Nie dają wyleczenia, ale zmniejszają umieralność i częstość zaostrzeń, a każde zaostrzenie to pogłębienie się hipoksemii (niedotlenienia) i zmniejszenie pojemności życiowej. Nowe leki zmniejszają częstość zaostrzeń i w znaczący sposób zmniejszają roczny ubytek pojemności życiowej: o kilkadziesiąt do 100 ml. To jest bardzo dużo, to jest dla chorego jak drugi oddech.</p>
<p>Oczywiście ten chory prawdopodobnie umrze z powodu niewydolności oddychania, ale zgon nastąpi później, a życie będzie miało lepszą jakość ze względu na zmniejszenie duszności i poprawienie tolerancji wysiłku. Czekamy na refundację w Polsce tych nowych leków.</p>
<h3>A jak wyglądają postępy w leczeniu raka płuc?</h3>
<p>Wszystkie nowotwory to szczególne wyzwanie dla biologii medycyny. Bez poznania biologii raka postęp będzie mały. W tym zakresie niewielki krok zrobiono w zakresie raka płuca: stwierdzono, że jest szansa wyprodukowania i stosowania leków, które będą zależne od genotypu człowieka. Potwierdzono, że jeden z genów, który może być zmieniony w części populacji ludzkiej, może odpowiadać za lepszą skuteczność dotychczas stosowanego leku. To pierwszy krok w leczeniu raka płuca. Inne możliwości stwarza immunoterapia, ale to wciąż jeszcze mało zaawansowany kierunek leczenia.</p>
<p>Ważna jest też wczesna diagnostyka, która też ma swoje ograniczenia. Najprostszą metodą wizualizacji wczesnych postaci raka płuca jest tomografia komputerowa niskich dawek. Opinia na ten temat jest jednak różna: część naukowców uważa, że skuteczność tej metody jest mała. Standardowo nie posługujemy się nią, ale w niektórych miastach Polski samorządy finansowały badania dla części osób z grup ryzyka, np. dla palaczy papierosów mających POChP. Badania te nie zostały jeszcze opublikowane, wiec prawdopodobnie skuteczność tej metody nie jest duża.</p>
<h3>A wykonywane kiedyś badania rentgenologiczne?</h3>
<p>Badania radiologiczne, które kiedyś w Polsce były powszechne, miały wykrywać gruźlicę. Do wykrywania wczesnych postaci raka płuca nie nadają się, ponieważ wczesna postać raka płuca to guzek w płucu o średnicy 1-3 cm, który bardzo często nie jest widoczny na zdjęciu przeglądowym klatki piersiowej.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/sa-nowe-terapie-pulmonologii/">Są nowe terapie w pulmonologii</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nutrigenomika &#8211; istota genodiety</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/istota-genodiety/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Świat Lekarza]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Mar 2016 00:54:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[stres]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 1 (45) 2016]]></category>
		<category><![CDATA[nałóg]]></category>
		<category><![CDATA[dieta]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=3061</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/02/Nutrigenomika-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Nutrigenomika" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/02/Nutrigenomika-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/02/Nutrigenomika-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/02/Nutrigenomika-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/02/Nutrigenomika-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/02/Nutrigenomika.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Rozmowa z dr hab. n. biol. Iwoną Wybrańską, kierownikiem Zakładu Diagnostyki Genetycznej i Nutrigenomiki w Collegium Medicum UJ w Krakowie. Czym jest nutrigenomika? To jest nauka, która narodziła się bardzo niedawno, na początku XXI wieku. Pierwsze wyniki badań opublikowano w Stanach Zjednoczonych w latach 90. Dotyczy ona zrozumienia zależności między dietą, składnikami żywności a genomem człowieka, ludzkim zdrowiem. Czego dowiodły pierwsze badania [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/istota-genodiety/">Nutrigenomika &#8211; istota genodiety</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/02/Nutrigenomika-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Nutrigenomika" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/02/Nutrigenomika-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/02/Nutrigenomika-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/02/Nutrigenomika-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/02/Nutrigenomika-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/02/Nutrigenomika.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Rozmowa z dr hab. n. biol. Iwoną Wybrańską, kierownikiem Zakładu Diagnostyki Genetycznej i Nutrigenomiki w Collegium Medicum UJ w Krakowie.</h2>
<h3>Czym jest nutrigenomika?</h3>
<p>To jest nauka, która narodziła się bardzo niedawno, na początku XXI wieku. Pierwsze wyniki badań opublikowano w Stanach Zjednoczonych w latach 90. Dotyczy ona zrozumienia zależności między dietą, składnikami żywności a genomem człowieka, ludzkim zdrowiem.</p>
<h3>Czego dowiodły pierwsze badania z tej dziedziny?</h3>
<p>Dawniej myśleliśmy, że żywność jest nam potrzebna jedynie do tego, byśmy mogli wytwarzać ciepło, odnawiać składniki naszego ciała. Teraz wiemy, że jest inaczej. Badania udowodniły, że żywność ma własności regulacyjne na poziomie genomu. Oznacza to, że składniki żywności mogą oddziaływać na geny poprzez różne mechanizmy. Mechanizmy te są obecnie intensywnie badane przez naukowców. Warunkuje to określone zachowania naszego organizmu. Mówiąc w skrócie: nie tylko wiek, płeć czy środowisko, stres czy nałogi, ale również składniki odżywcze zawarte w codziennej diecie determinują reakcje zdrowotne organizmu.</p>
<h3>Nutrigenomika to nauka przyszłości. Co przemawia za tym stwierdzeniem?</h3>
<p>Wiedza o nutrigenomice rozwija się bardzo dynamicznie, ale wciąż nie jest pełna. A chcielibyśmy wiedzieć coraz więcej. Najnowsze badania dotyczą wpływu składników żywności na zdrowie, mówią m.in. o genach odpowiedzialnych za rozwój chorób, w tym otyłości i zespołu metabolicznego. Niektóre zależności poznaliśmy już na tyle, że możemy mieć pewność, że odmiany polimorficzne niektórych genów mają wpływ na regulację odpowiedzi zdrowotnej naszego organizmu, np. że istnieje gen o nazwie PPAR, który pod wpływem kwasów tłuszczowych reguluje wiele genów, a co za tym idzie ? odpowiedź metaboliczną organizmu. Dzięki badaniom wpływu różnych kwasów tłuszczowych, a także wiedzy o innych genach, wiemy jak lepiej minimalizować rozwój chorób dietozależnych m.in. cukrzycy, miażdżycy, nadciśnienia tętniczego, osteoporozy, niektórych typów nowotworów przewodu pokarmowego.</p>
<h3>Co trzeci Polak cierpi na schorzenia związane z niewłaściwą dietą. W jaki sposób przeciętny Kowalski będzie mógł wykorzystać wiedzę naukowców w praktyce?</h3>
<p>Wyniki badań naukowych coraz szybciej się komercjalizują. Już kilka lat temu w USA wprowadzono do powszechnego obiegu testy, na podstawie których można dowiedzieć się, czy jesteśmy podatni na cukrzycę, choroby serca, osteoporozę. Są firmy, które na podstawie analizy profilu DNA danej osoby, przesyłają szczegółowe informacje i opracowują spersonalizowaną dietę. Warto jednak zastrzec, że wiedza o zjawiskach leżących u podłoża nutrigenomiki wciąż nie jest pełna, wciąż dowiadujemy się nowych rzeczy o zależnościach między poszczególnymi genami a dietą. Nie tylko indywidualna zmienność genetyczna, ale również zjawiska epigenetyczne są istotne w ocenie indywidualnych podatności na produkty żywnościowe w aspekcie zdrowotnym.</p>
<h3>Według szacunków, aż 12 mln Polaków cierpi na choroby dietozależne. W tym kontekście najczęściej mówi się o otyłości. Polaków z nadwagą przybywa?</h3>
<p>Jak wiemy, liczba otyłych zwiększyła się od lat 80. aż trzykrotnie, jednak Polacy nie znajdują się w ?czołówce?. Jesteśmy raczej średniakami, wyprzedzają nas np. Brytyjczycy, Węgrzy i Niemcy. Na pierwszym niechlubnym miejscu plasują się Grecy (jak twierdzą specjaliści z Instytutu Żywności i Żywienia, w Grecji nadmierną otyłość ma aż 71 proc. mężczyzn i 61 proc. kobiet. W Polsce ? 64 proc. panów i 48 proc. kobiet ? przyp. red.).</p>
<p>Naukowcy dowiedli, że właściwa dieta wpływa na długość życia.</p>
<h3>Jak to wygląda w praktyce?</h3>
<p>Są badania, które mówią o tym, że restrykcja kaloryczna faktycznie przynosi zaskakujące efekty. Eksperyment przeprowadzony na szczurach dowiódł, że zwierzęta, którym ograniczono kaloryczność podawanych produktów, żyły dłużej niż pozostałe uczestniczące w badaniu osobniki. Trudno powiedzieć, czy wyniki tej obserwacji są miarodajne, jednak istnieją inne badania przeprowadzone na gatunku ludzkim.</p>
<p>Jeden z amerykańskich naukowców zachęcił do poddania się podobnemu badaniu 18 osób. Uczestnicy obniżyli kaloryczność spożywanych posiłków o 30 procent przez sześć lat niż przeciętni Amerykanie. Okazało się, że po zakończeniu eksperymentu czuli się znakomicie, a parametry określające zagrożenie rozwojem miażdżycy były u nich zdecydowanie lepsze niż u przeciętnych mieszkańców USA z tej samej grupy wiekowej.</p>
<h3>Komu przysłuży się wiedza o nutrigenomice, jakiej grupie pacjentów?</h3>
<p>Osobom, w których rodzinie chorowano np. na miażdżycę, nowotwory, cukrzycę, ale także osobom, u których występują różnego rodzaju nietolerancje pokarmowe, które wciąż wydają się trudne do zdiagnozowania, np. celiakia, charakteryzująca się nadwrażliwością na gluten, rozpoznaje się ją dopiero na podstawie efektów, spustoszenia w organizmie wywołanym przez chorobę. A właśnie dzięki sprawdzeniu genetycznej podatności na tę chorobę, zanim pacjent na nią zachoruje, moglibyśmy go przestrzec, co powinien wykluczyć z diety, aby w przyszłości nie zachorował.</p>
<p><em>Rozmawiała Agnieszka Niesłuchowska</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/istota-genodiety/">Nutrigenomika &#8211; istota genodiety</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
