<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa pieniądze - Świat Lekarza</title>
	<atom:link href="https://swiatlekarza.pl/tag/pieniadze/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://swiatlekarza.pl/tag/pieniadze/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 09 Dec 2025 09:27:45 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Miliardy na stół, cięcia pod stołem</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/miliardy-na-stol-ciecia-pod-stolem/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ewa Podsiadły-Natorska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Dec 2025 09:27:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Od redakcji]]></category>
		<category><![CDATA[Ministerstwo Finansów]]></category>
		<category><![CDATA[NFZ]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[ministerstwo zdrowia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=26753</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="193" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/epn_circle_nieb_cntr-300x193.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" fetchpriority="high" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/epn_circle_nieb_cntr-300x193.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/epn_circle_nieb_cntr-1024x658.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/epn_circle_nieb_cntr-768x494.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/epn_circle_nieb_cntr-1536x987.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/epn_circle_nieb_cntr-2048x1316.jpg 2048w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/epn_circle_nieb_cntr-150x96.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/epn_circle_nieb_cntr-696x447.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/epn_circle_nieb_cntr-1068x686.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/epn_circle_nieb_cntr-1920x1234.jpg 1920w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>W czołówkach wszystkich mediów króluje wiadomość, że prezydent zdecydował o przekazaniu dodatkowych miliardów na Narodowy Fundusz Zdrowia. Słyszymy, że to „ratunek”, „zastrzyk”, „wsparcie”. Można by pomyśleć, że system ochrony zdrowia złapał wreszcie oddech. Trudno jednak cieszyć się z kroplówki, kiedy tuż obok leży raport o amputacji. Niemal równolegle wypłynęła wiadomość zupełnie innego kalibru – plan [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/miliardy-na-stol-ciecia-pod-stolem/">Miliardy na stół, cięcia pod stołem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="193" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/epn_circle_nieb_cntr-300x193.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/epn_circle_nieb_cntr-300x193.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/epn_circle_nieb_cntr-1024x658.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/epn_circle_nieb_cntr-768x494.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/epn_circle_nieb_cntr-1536x987.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/epn_circle_nieb_cntr-2048x1316.jpg 2048w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/epn_circle_nieb_cntr-150x96.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/epn_circle_nieb_cntr-696x447.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/epn_circle_nieb_cntr-1068x686.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/epn_circle_nieb_cntr-1920x1234.jpg 1920w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><p>W czołówkach wszystkich mediów króluje wiadomość, że prezydent zdecydował o przekazaniu dodatkowych miliardów na Narodowy Fundusz Zdrowia. Słyszymy, że to „ratunek”, „zastrzyk”, „wsparcie”. Można by pomyśleć, że system ochrony zdrowia złapał wreszcie oddech.</p>
<p>Trudno jednak cieszyć się z kroplówki, kiedy tuż obok leży raport o amputacji.</p>
<p>Niemal równolegle wypłynęła wiadomość zupełnie innego kalibru – plan Ministerstwa Zdrowia przedstawiony Ministerstwu Finansów, według którego czekają nas gigantyczne cięcia w NFZ. Redukcje mają objąć m.in. dopłaty do leków dla dzieci oraz seniorów, limity w specjalistyce oraz w diagnostyce czy program „Dobry posiłek w szpitalu” (zamiast którego od 1 stycznia 2026 r. MZ we wszystkich lecznicach ma wdrożyć „jednolite standardy żywienia pacjentów” – dokładne zasady nie są jeszcze znane).</p>
<p>Trudno o bardziej jaskrawy kontrast: z jednej strony miliardowy przelew, z drugiej brutalne cięcia, które sprowadzą się do tego, że kolejki do lekarzy – które i tak już są za długie – staną się jeszcze dłuższe. Piszę to także z własnego doświadczenia: zdębiałam ostatnio, usłyszawszy, że na opis wycinków pobranych podczas gastroskopii będę musiała poczekać… osiem tygodni. Tak. Osiem. Ile osób to czekanie wytrzyma? Ile osób w ogóle może sobie pozwolić na to, aby poczekać do czasu, aż laboratorium nadrobi zaległości? Jedno jest pewne: choroba czekać nie będzie.</p>
<p>„Nie chcemy umierać w kolejkach, dlatego wychodzimy na ulicę. Dołącz do nas pod Pałacem Prezydenckim! Rząd planuje przywrócić limity na badania obrazowe finansowane przez NFZ – w tym rezonans magnetyczny i tomografię komputerową. Dla pacjentów to może oznaczać powrót do kolejek z 2018 roku, gdy na rezonans czekało się średnio 200 dni. W sytuacji, w której żyje prawie 1,2 mln osób z chorobą nowotworową, takie decyzje są nieakceptowalne” – tak Onkofundacja Alivia zapowiedziała swój ostatni protest. Całkowicie, dodajmy, uzasadniony i potrzebny.</p>
<p>Polski system ochrony (?) zdrowia jest zepsuty do szpiku kości, chory na brak pieniędzy, chaos, doraźność i brak spójnej wizji. Trudno o choćby minimalny optymizm, kiedy prezes Naczelnej Rady Lekarskiej w jednym z wywiadów ogłasza, że „NFZ zbankrutował”, a premier niedługo potem, otwierając Szczyt Medyczny „Bezpieczny Pacjent”, kontruje: „Narodowy Fundusz Zdrowia nie jest bankrutem i jest wypłacalny”.</p>
<p>Bezpieczny pacjent to na pewno nie ten, który stoi w kolejce, szuka terminu, stresuje się, martwi, dwa miesiące czeka na opis badania. Niestety, tak długo, jak polityka zdrowotna będzie polegała na balansowaniu pomiędzy jednorazowymi zastrzykami gotówki a cięciami „pod stołem”, tak długo będziemy tylko udawać, że leczymy system. I ludzi.</p>
<p><em><strong>Ewa Podsiadły-Natorska</strong></em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/miliardy-na-stol-ciecia-pod-stolem/">Miliardy na stół, cięcia pod stołem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kluczowe procedury muszą trafić do koszyka refundacji</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/kluczowe-procedury-musza-trafic-do-koszyka-refundacji/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Luiza Łuniewska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Sep 2025 11:55:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kardiologia]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Ochrona Zdrowia]]></category>
		<category><![CDATA[NFZ]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[kardiologia]]></category>
		<category><![CDATA[finansowanie]]></category>
		<category><![CDATA[Krajowa sieć kardiologiczna]]></category>
		<category><![CDATA[refundacje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=25265</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="183" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/marek-studzinski-HEVFLEnGPlc-unsplash-300x183.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="na zdjęciu znajduje się plik banknotów i stetoskop" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/marek-studzinski-HEVFLEnGPlc-unsplash-300x183.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/marek-studzinski-HEVFLEnGPlc-unsplash-1024x626.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/marek-studzinski-HEVFLEnGPlc-unsplash-768x470.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/marek-studzinski-HEVFLEnGPlc-unsplash-1536x939.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/marek-studzinski-HEVFLEnGPlc-unsplash-2048x1253.jpg 2048w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/marek-studzinski-HEVFLEnGPlc-unsplash-150x92.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/marek-studzinski-HEVFLEnGPlc-unsplash-696x426.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/marek-studzinski-HEVFLEnGPlc-unsplash-1068x653.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/marek-studzinski-HEVFLEnGPlc-unsplash-1920x1174.jpg 1920w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Zdaniem klinicystów decyzje refundacyjne mogą przesądzić o przyszłości polskiej kardiologii. W obliczu wyzwań związanych z chorobami cywilizacyjnymi i starzeniem się społeczeństwa finansowanie ma kluczowe znaczenie Polska kardiologia od lat uchodzi za jedną z najlepiej zorganizowanych i najbardziej nowatorskich gałęzi rodzimej medycyny, jednak dziś – w obliczu starzenia się populacji i galopującego postępu technologicznego – staje [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/kluczowe-procedury-musza-trafic-do-koszyka-refundacji/">Kluczowe procedury muszą trafić do koszyka refundacji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="183" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/marek-studzinski-HEVFLEnGPlc-unsplash-300x183.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="na zdjęciu znajduje się plik banknotów i stetoskop" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/marek-studzinski-HEVFLEnGPlc-unsplash-300x183.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/marek-studzinski-HEVFLEnGPlc-unsplash-1024x626.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/marek-studzinski-HEVFLEnGPlc-unsplash-768x470.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/marek-studzinski-HEVFLEnGPlc-unsplash-1536x939.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/marek-studzinski-HEVFLEnGPlc-unsplash-2048x1253.jpg 2048w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/marek-studzinski-HEVFLEnGPlc-unsplash-150x92.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/marek-studzinski-HEVFLEnGPlc-unsplash-696x426.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/marek-studzinski-HEVFLEnGPlc-unsplash-1068x653.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/09/marek-studzinski-HEVFLEnGPlc-unsplash-1920x1174.jpg 1920w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h1>Zdaniem klinicystów decyzje refundacyjne mogą przesądzić o przyszłości polskiej kardiologii. W obliczu wyzwań związanych z chorobami cywilizacyjnymi i starzeniem się społeczeństwa finansowanie ma kluczowe znaczenie</h1>
<p><a href="https://swiatlekarza.pl/category/swiat-medycyny/kardiologia-swiat-medycyny/">Polska kardiologia</a> od lat uchodzi za jedną z najlepiej zorganizowanych i najbardziej nowatorskich gałęzi rodzimej medycyny, jednak dziś – w obliczu starzenia się populacji i galopującego postępu technologicznego – staje przed wyzwaniem, które może zaważyć na jej dalszym rozwoju. Trzej wybitni klinicyści – <strong>dr hab. n. med. Robert Zymliński</strong> z Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu,<strong> prof. dr hab. n. med. Elżbieta Lewicka</strong> z Kliniki Kardiologii i Elektroterapii Serca Uniwersytetu Medycznego w Gdańsku i<strong> prof. dr hab. n. med. Marcin Kurzyna</strong>, ordynator Oddziału Kardiologii w Europejskim Centrum Zdrowia w Otwocku – nie mają wątpliwości, że system finansowania powinien nadążać za kliniczną rzeczywistością, inaczej zdobytą przez lata przewagę szybko roztrwonimy. Zgodnie przyznają, że kluczowe, dotąd pomijane procedury muszą wreszcie trafić do koszyka refundacji, bo inaczej ratowanie pacjentów będzie przypominać balansowanie na linie zawieszonej nad coraz głębszą przepaścią zadłużenia szpitali.</p>
<p>Dr hab. Robert Zymliński, prof. UMW kierujący Kliniką Intensywnej Terapii Kardiologicznej Instytutu Chorób Serca Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, Dziekan Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, zwraca uwagę na narastającą dysproporcję pomiędzy rzeczywistymi kosztami leczenia chorych w oddziałach intensywnej terapii kardiologicznej a tym, co jednostki są w stanie odzyskać od płatnika zwłaszcza w ośrodkach leczących najtrudniejsze przypadki, jak ma to miejsce w Szpitalu Uniwersyteckim we Wrocławiu. – Leczymy pacjentów niemal nieodróżnialnych od tych z klasycznego OIOM-u, ale rozlicza się nas według przestarzałej siatki punktów. Gdy pacjent z zawałem serca z uwagi na stan kliniczny wymaga respiratoroterapii, rozwija niewydolność wielonarządową, zapada na sepsę i wymaga dializ ciągłych, koszty leczenia rosną lawinowo, a my wciąż operujemy wyceną hospitalizacji, która z uwagi na czas jej wprowadzenia nie uwzględnia takich scenariuszy – tłumaczy.</p>
<p>W rezultacie dyrektorzy części placówek, nie mogąc dłużej finansować kosztownych procedur, technologii, ograniczają zakres terapii w ITK, co może mieć ogromne znaczenie w rozwoju np. programu mechanicznego wspomagania krążenia. Taki stan rzeczy w konsekwencji przeciąża klasyczne OIOM-y, które i tak pękają w szwach, albowiem dramatycznie rośnie potrzeba leczenia coraz bardziej skomplikowanych chorych, przybywa politraum i powikłań pooperacyjnych. – Zainwestowanie w rzetelną wycenę intensywnej terapii kardiologicznej jest w rzeczywistości inwestycją w cały system, bo finalnie może zmniejszyć obciążenie oddziałów intensywnej terapii które z trudem radzą sobie z napływem chorych – podkreśla prof. Zymliński, dodając, że równolegle należy podjąć dyskusję na temat realnej oceny sytuacji, ustalając potrzebną liczbę personelu przy łóżku i czas hospitalizacji, podobnie jak stosuje się to w anestezjologii.</p>
<p>W tym samym duchu wypowiada się prof. Elżbieta Lewicka, która od lat prowadzi interdyscyplinarny program opieki nad pacjentami z zatorowością płucną. Jej zdaniem największą bolączką jest brak refundacji dla procedur inwazyjnych, które w nagłym epizodzie mogą decydować o życiu lub śmierci. – Stworzyliśmy świetnie działające zespoły PERT (pulmonary embolism response team) dostępne 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, ale kiedy przychodzi do rozliczenia trombektomii mechanicznej czy niskodawkowej trombolizy celowanej, okazuje się, że w katalogu świadczeń NFZ takie pojęcia nie istnieją. Wszystko odbywa się dzięki determinacji ludzi i lokalnych funduszy, a nie systemowych rozwiązań – mówi. Efekt jest łatwy do przewidzenia: w ośrodkach, które finansowo nie udźwigną procedur, lekarzom pozostaje klasyczne, systemowe podanie leku trombolitycznego, co dla niektórych chorych może być niewystarczające. Pacjent z pierwszego piętra może więc otrzymać leczenie na europejskim poziomie, a ten z drugiego – terapię sprzed dekady.</p>
<p>Prof. Marcin Kurzyna, kierownik Kliniki Krążenia Płucnego, Chorób Zakrzepowo-Zatorowych i Kardiologii CMKP, rozszerza ten obraz, podkreślając, że potrzeby refundacyjne sięgają także chorób naczyń płucnych prowadzących do ostrej lub przewlekłej niewydolności prawej komory serca. W programie lekowym B.31 toczy się proces oceny innowacyjnego preparatu sotatercept – pierwszego od wielu lat leku nowej generacji na tętnicze nadciśnienie płucne. Niemniej brak jasnych kryteriów kwalifikacji i przede wszystkim harmonogramu wdrożenia refundacji budzi niepokój pacjentów. Podobnie w programie B.74 niejasna pozostaje refundacja treprostynilu, który może być cennym uzupełnieniem leczenia farmakologicznego nadciśnienia płucnego związanego z przewlekłą zatorowością płucną. Balonowa angioplastyka płucna, zabieg wykonywany od dekady w najlepszych ośrodkach w Polsce, który ma najwyższą klasę zaleceń, wciąż jest rozliczany różnymi, improwizowanymi ścieżkami. Podobnie wygląda kwestia refundacji małoinwazyjnych zabiegów odsysania skrzeplin w ostrej zatorowości płucnej.</p>
<p>– Od lat przekonujemy, że w ostrych i przewlekłych chorobach naczyń płucnych potrzeba jednoznacznych kodów zabiegowych, inaczej każdy szpital będzie interpretował procedurę po swojemu, a NFZ nigdy nie uzyska pełnego obrazu kosztów – zaznacza profesor. Z uznaniem wypowiada się natomiast o tworzonej <a href="https://swiatlekarza.pl/siec-jest-jak-puzzle-wszystkie-elementy-musza-byc-poprawnie-ulozone/">Krajowej Sieci Kardiologicznej</a>, która ma objąć także Centra Doskonałości Chorób Naczyń Płucnych; liczy, że w ramach tej struktury łatwiej będzie rozmawiać z płatnikiem o realnym finansowaniu.</p>
<p>Wspólnym mianownikiem wypowiedzi wszystkich trojga jest przekonanie, że przyszłość należy do medycyny spersonalizowanej i wielodyscyplinarnej. W praktyce oznacza to nie tylko reewaluację wyceny samych procedur inwazyjnych czy farmakoterapii sierocych, lecz także sfinansowanie opieki koordynowanej nad najtrudniejszymi pacjentami np. z niewydolnością serca, bardzo często hospitalizowanymi w OITK, wymagającymi coraz bardziej zaawansowanych procedur. Ta staje się w Polsce cichą epidemią: według danych Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego odpowiedzialna jest już za ponad milion hospitalizacji rocznie, a co czwarty chory wraca do oddziału w ciągu miesiąca od wypisu. – Model Kompleksowej Opieki nad Osobami z Niewydolnością Serca (KONS) pokazał, że ryczałt za roczny cykl opieki, obejmujący telemonitoring, edukację i szybkie ścieżki ambulatoryjne, obniża liczbę rehospitalizacji o jedną czwartą. To czysta oszczędność systemowa, nie koszt – przypomina prof. Zymliński, który widzi w koordynacji szansę także na lepszą współpracę z rehabilitantami, dietetykami oraz psychologami.</p>
<p>W środowisku rośnie również presja, by objąć refundacją np. badania obrazowe. Prof. Zymliński wskazuje echokardiografię okołozabiegową jako przykład technologii, bez której nie da się już bezpiecznie wszczepiać zastawkowych protez przezskórnych, naprawiać wad zastawkowych metodą edge-to-edge ani implantować mechanicznego wspomagania krążenia. Tymczasem koszt nowoczesnej sondy i aparatów liczony jest w setkach tysięcy złotych. – Ta technika jest dziś oczami kardiochirurga i kardiologa interwencjonisty. Brak dedykowanego kodu refundacyjnego skazuje dyrektorów na wieczne zastanawianie się nad strategią utrzymania takich programów, których prowadzenie nie może przecież wpływać na możliwość realizacji innych niezbędnych świadczeń – kwituje profesor.</p>
<p>Narracja o potrzebie dopasowania systemu do starzejącej się populacji powraca w każdej rozmowie. Prof. Lewicka zauważa, że pacjentem kardiologicznym coraz częściej staje się osoba wyleczona lub poddawana przez wiele lat terapii z powodu nowotworu. Dzięki postępowi onkologii spotykamy się coraz częściej z zupełnie nową grupą pacjentów z przewlekłą chorobą nowotworową, którzy zmagają się z powikłaniami kardiologicznymi po leczeniu onkologicznym. – W Gdańsku prowadzimy jedyną Polsce północnej poradnię kardio-onkologiczną, lecz to wciąż wyjątek, nie reguła. Wielu onkologów wie, że pacjentowi po chemioterapii może grozić niewydolność serca, ale nie ma dokąd odesłać takiego chorego na kontrolę. Systemowej ścieżki po prostu nie stworzono – wyjaśnia.</p>
<p>Zdaniem prof. Lewickiej Polska powinna wzorować się na doświadczeniach europejskiej pediatrii onkologicznej, która opracowała „paszporty zdrowotne” dla dzieci wyleczonych z białaczki: dokumentacja trafia do lekarza rodzinnego i zawiera algorytm monitorowania serca przez kolejne dekady. – To nie luksus, lecz konieczność, jeśli chcemy zapobiegać niewydolności serca u czterdziestolatków, którzy dziś dzięki onkologii odzyskują życie – podsumowuje.</p>
<p>Trójgłos ekspertów układa się w jednoznaczny apel: refundacja nie jest wyrzucaniem pieniędzy w błoto, lecz inwestycją, która w horyzoncie dziesięciu lat zwróci się wielokrotnie. Zainwestowane dziś pieniądze mogą obniżyć śmiertelność w zatorowości płucnej, skrócić pobyty w ITK, zredukować koszty rehospitalizacji z powodu niewydolności serca i wydłużyć aktywne życie tysiącom osób z chorobami rzadkimi układu krążenia. Potrzebny jest teraz „racjonalny dialog” między płatnikiem a wykonawcami – jak ujął to prof. Zymliński – oparty na twardych danych z map zdrowotnych, a nie na administracyjnych ograniczeniach wypracowanych przed dekadą. – Polska ma wszystko, by nadal być liderem kardiologii interwencyjnej, ale jeśli wycena procedur pozostanie w XX wieku, przegramy z demografią, która nie zna litości – ostrzega prof. Kurzyna.</p>
<p>W obliczu trzeciej co do częstości przyczyny zgonu sercowo-naczyniowego, jaką jest zatorowość płucna, lawinowego wzrostu niewydolności serca i wydłużenia życia pacjentów onkologicznych decyzje refundacyjne stają się być może najważniejszym klinicznym posunięciem dekady. Zmiany legislacyjne mogą i powinny iść w parze z dynamicznym wdrażaniem nowych leków sierocych oraz procedur interwencyjnych, wyceną badań obrazowych i systemowym sfinansowaniem zespołów, które już dziś ratują życie pomimo braku formalnego wsparcia. Jeśli uda się zrealizować ten plan, polska kardiologia nie tylko utrzyma dotychczasową jakość, ale stworzy model, z którego będą czerpać inne dziedziny medycyny oraz cały systemy ochrony zdrowia.</p>
<p><em><strong>Luiza Łuniewska</strong></em></p>
<h4><em><span style="background-color: #ffff99;"><strong>Komentarz</strong></span></em></h4>
<p><em>Postulaty środowiska kardiologicznego są nie tylko uzasadnione – są pilne. Mówiąc o zdrowiu publicznym, a zwłaszcza o chorobach cywilizacyjnych, musimy patrzeć globalnie. Publiczny płatnik powinien zrozumieć, że rzekome „oszczędności” to w rzeczywistości kosztowne zaniedbania – pacjent, który dłużej wraca do zdrowia, generuje wyższe koszty leczenia, później wraca do aktywności zawodowej, a nierzadko nie wraca wcale. To bezpośrednio przekłada się na straty dla gospodarki i utracony potencjał PKB. Polska kardiologia dysponuje świetnie przygotowanymi specjalistami, interdyscyplinarnymi zespołami i sprawdzonymi rozwiązaniami. Tym, czego brakuje, jest adekwatne i stabilne wsparcie systemowe. Kardiolodzy powinni koncentrować się na poprawieniu wyników leczenia i zapewnieniu pacjentom nowoczesnej, kompleksowej opieki. Refundacja procedur inwazyjnych, nowoczesnych terapii i zaawansowanych badań obrazowych nie jest luksusem – to fundament bezpiecznej, równej i skutecznej opieki. Krajowa Sieć Kardiologiczna daje realną szansę na ujednolicenie standardów opieki w całym kraju, a co za tym idzie – na sprawiedliwą wycenę i refundację procedur, które już dziś są codziennością w wiodących ośrodkach. Ujednolicone standardy umożliwią także zbieranie porównywalnych danych i analizę ścieżek pacjentów, co jest warunkiem zapowiadanego przez Ministerstwo Zdrowia i zapisanego w ustawie o KSK rzetelnego monitorowania jakości opieki oraz jej efektów.</em></p>
<p><em><strong>Prof. Agnieszka Tycińska</strong></em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/kluczowe-procedury-musza-trafic-do-koszyka-refundacji/">Kluczowe procedury muszą trafić do koszyka refundacji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Europa czeka na nowe terapie</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/europa-czeka-na-nowe-terapie/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Pinkosz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Jan 2019 00:57:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[Gastrologia]]></category>
		<category><![CDATA[objawy]]></category>
		<category><![CDATA[terapia]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[lek biologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[infliksymab]]></category>
		<category><![CDATA[adalimumab]]></category>
		<category><![CDATA[lek biopodobny]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 9 (68) 2018]]></category>
		<category><![CDATA[koszty leczenia]]></category>
		<category><![CDATA[Choroba Leśniowskiego-Crohna]]></category>
		<category><![CDATA[TNF alfa]]></category>
		<category><![CDATA[zalecenia]]></category>
		<category><![CDATA[patogeneza]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=6820</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/01/grazyna-rydzewska-1-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Grażyna Rydzewska" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/01/grazyna-rydzewska-1-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/01/grazyna-rydzewska-1-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/01/grazyna-rydzewska-1-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/01/grazyna-rydzewska-1-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/01/grazyna-rydzewska-1-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/01/grazyna-rydzewska-1-24x16.jpg 24w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/01/grazyna-rydzewska-1-36x24.jpg 36w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/01/grazyna-rydzewska-1-48x32.jpg 48w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/01/grazyna-rydzewska-1.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Rozmowa z prof. dr hab. Grażyną Rydzewską, prezesem Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, kierownikiem Kliniki Gastroenterologii z Pododdziałem Leczenia NZJ, CSK MSWiA w Warszawie. Kiedy w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna konieczne jest zastosowanie leczenia biologicznego? Choroba Leśniowskiego-Crohna jest chorobą przewlekłą, której etiologii nie znamy. Jej patogeneza jest bardzo złożona, nie do końca jeszcze poznana. W związku z tym leczenie jest trudne, nie ma jednej [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/europa-czeka-na-nowe-terapie/">Europa czeka na nowe terapie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/01/grazyna-rydzewska-1-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Grażyna Rydzewska" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/01/grazyna-rydzewska-1-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/01/grazyna-rydzewska-1-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/01/grazyna-rydzewska-1-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/01/grazyna-rydzewska-1-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/01/grazyna-rydzewska-1-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/01/grazyna-rydzewska-1-24x16.jpg 24w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/01/grazyna-rydzewska-1-36x24.jpg 36w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/01/grazyna-rydzewska-1-48x32.jpg 48w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/01/grazyna-rydzewska-1.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Rozmowa z prof. dr hab. Grażyną Rydzewską, prezesem Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, kierownikiem Kliniki Gastroenterologii z Pododdziałem Leczenia NZJ, CSK MSWiA w Warszawie.</h2>
<h3>Kiedy w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna konieczne jest zastosowanie leczenia biologicznego?</h3>
<p>Choroba Leśniowskiego-Crohna jest chorobą przewlekłą, której etiologii nie znamy. Jej patogeneza jest bardzo złożona, nie do końca jeszcze poznana. W związku z tym leczenie jest trudne, nie ma jednej opcji leczniczej skutecznej dla wszystkich pacjentów. Początkowo włączamy klasyczne, standardowe leczenie, czyli leki immunosupresyjne i steroidy. Niestety, u większości pacjentów takie leczenie nie wystarcza i niezbędne są inne opcje terapeutyczne. Od kilkunastu lat dostępne jest leczenie biologiczne przeciwciałami skierowanymi przeciwko cytokinie prozapalnej ? TNF alfa. Pojawienie się tych leków było przełomem, u wielu pacjentów udało się chorobę wprowadzić w stan remisji, nie mieli objawów, goiła się błona śluzowa jelit. Są dwa preparaty z tej grupy: infliksymab (w tej chwili są również już w Polsce stosowane leki biopodobne czy też bionastępcze do infliksymabu) oraz adalimumab (są już również zarejestrowane w Europie leki biopodobne do adalimumabu, jednak w Polsce jeszcze nie weszły do refundacji).</p>
<h3>Czy leki biopodobne mają taką samą skuteczność i profil bezpieczeństwa jak leki biologiczne oryginalne?</h3>
<p>Leki biopodobne, czy też bionastępcze, to produkty biologicznie podobne do zarejestrowanego już leku biologicznego, produkowane po wygaśnięciu praw patentowych leków oryginalnych. To leki o zbliżonej jakości, bezpieczeństwie stosowania i skuteczności do już zatwierdzonych preparatów referencyjnych. Są produkowane przy użyciu tych samych standardów jakości jak w przypadku nowoczesnych leków biologicznych, muszą spełnić rygorystyczne warunki, typowe dla oryginalnych preparatów referencyjnych. Po to, by lek biologiczny został zarejestrowany, musi mieć dokładną dokumentację procesu produkcyjnego, konieczne są też m.in. badania przedkliniczne porównujące preparat z lekiem oryginalnym (oceniające cechy fizykochemiczne i biologiczne substancji czynnej).</p>
<p>Nasze doświadczenia ze stosowania leków biopodobnych w gastroenterologii są bardzo dobre. Dzięki nim obniżają się koszty terapii, co z kolei umożliwia wejście do refundacji nowych leków. To korzyści dla pacjentów, gdyż dzięki zaoszczędzonym pieniądzom być może wejdą kolejne nowe leki oryginalne.</p>
<p>Gdy w 2011 roku wchodziło do stosowania pierwsze biopodobne przeciwciało monoklonalne, mieliśmy sporo obaw. Jednak lek okazał się dobry, a koszty terapii lekiem oryginalnym zmniejszyły się trzykrotnie. Dzięki temu można powiedzieć, że trzy razy więcej pacjentów mogło otrzymać nowoczesne terapie za te same pieniądze. W Polsce bardzo dobrze sprawdziły się leki biopodobne do infliksymabu. Obecnie czekamy na leki biopodobne do adalimumabu.</p>
<p>Mamy jedynie wątpliwości co do zamiany jednego leku na inny u konkretnego pacjenta. Zdaniem Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii jest wciąż za mało danych dotyczących zamiany terapii np. z leku oryginalnego na biopodobny, a potem na kolejny biopodobny. Chociaż również pojawiają się badania świadczące o tym, że nawet wielokrotna zamiana leków jest bezpieczna i być może przestaniemy się tego obawiać. Na razie jednak, nie wiedząc, jak wygląda kwestia immunogenności, bezpieczeństwa czy nawet raportowania bezpieczeństwa przy zamianie leków, jesteśmy temu przeciwni. Uważamy, że pacjent, który ma roczną kurację lekiem biologicznym, referencyjnym lub biologicznym biopodobnym, powinien cały czas otrzymywać ten sam lek. A jeśli taka zmiana miałaby nastąpić, to powinna być przede wszystkim decyzja lekarza.</p>
<p>Obecnie z niecierpliwością czekamy na nowe leki biopodobne do adalimumabu ? toczą się już postępowania refundacyjne. Mamy nadzieję, że kiedy te preparaty staną się refundowane i wejdą do programów lekowych, obniżą się koszty i będzie można leczyć więcej pacjentów.</p>
<h3>Obecnie nie wszyscy chorzy, którzy tego potrzebują, otrzymują leki biologiczne?</h3>
<p>Leczeni są wszyscy chorzy, którzy spełniają kryteria wejścia do programu lekowego, jednak na pewno można by było je obniżyć, gdyż są bardzo wyśrubowane. Leczymy tylko najciężej chorych ? można by leczyć także tych, u których objawy choroby nie są tak ostre. Poza tym obecnie w chorobie Leśniowskiego-Crohna leczenie biologiczne adalimumabem stosujemy przez rok, natomiast pacjenci, którzy otrzymują infliksymab referencyjny lub biopodobny, są leczeni przez dwa lata. Chorzy często więc pytają, dlaczego oni mają dostęp do adalimumabu tylko przez rok. Dzięki wprowadzeniu leków biopodobnych można by wydłużyć czas stosowania terapii. Poza tym do tej pory nie ma możliwości zastosowania adalimumabu w programie terapeutycznym wrzodziejącego zapalenia jelita grubego. Być może umożliwiłoby to pojawienie się biosymilarów. Jest nadzieja, że leki biopodobne zmniejszą koszty leczenia, dzięki czemu będą mogły wchodzić do leczenia nowe terapie.</p>
<h3>Czy leki biopodobne są bezpieczne?</h3>
<p>Tak. Początkowo nasze wątpliwości brały się stąd, że po to, by został dopuszczony na rynek lek biopodobny, wystarczyło wykonanie badania w jednej jednostce chorobowej. Takie były zalecenia Europejskiej Agencji Leków (EMA). Ze względu na częstość występowania, zwykle przeprowadzano badania w chorobach reumatologicznych. Nie mieliśmy żadnych badań dotyczących leków biopodobnych w chorobach zapalnych jelit. Jednak obecnie już takie badania powstały, wykonywaliśmy je również w Polsce. Wykazały taką samą skuteczność, liczbę działań niepożądanych i liczbę nawrotów choroby po zastosowaniu leków biopodobnych jak po lekach oryginalnych. Dlatego obecnie możemy jednoznacznie stwierdzić, że te terapie ? jeśli są dopuszczone przez EMA ? działają podobnie, mają podobną immunogenność.</p>
<p>Jeśli chodzi o leki biopodobne w Europie, to musze przyznać, że jesteśmy trochę pionierami. W Niemczech, USA, Japonii dopiero teraz na szeroką skalę zaczyna się je stosować. My w Polsce mamy już kilkuletnie doświadczenia.</p>
<h3>Są to jednak doświadczenia pozytywne?</h3>
<p>Jak najbardziej, dlatego dziś traktujemy to już niemal jak oczywistość: wygasa patent na lek oryginalny, wchodzą leki biopodobne. Są równie skuteczne i bezpieczne, a dzięki obniżeniu kosztów leczenia jest szansa na wydłużenie terapii, obniżenie kryteriów wejścia nowych pacjentów do programu, wprowadzenie nowych terapii. Krok po kroku pacjenci są leczeni coraz lepiej.</p>
<p>Leki biopodobne wchodzą do stosowania na całym świecie. Środowisko lekarskie przyjmuje to pozytywnie. Przeprowadzano na ten temat ankietę wśród uczestników zjazdu gastroenterologicznego w Madrycie w 2013 roku, gdy leki biopodobne dopiero wchodziły do praktyki, a potem została ona powtórzona w 2015 roku. W 2013 roku wielu lekarzy obawiało się o immunogenność, bezpieczeństwo leków biopodobnych, jednak już w 2105 roku odpowiedzi były zupełnie inne: zdecydowana większość ekspertów i lekarzy odnosiła się bardzo pozytywnie do leków biopodobnych.<br />
Obecnie mamy rok 2018, leki biopodobne do adalimumabu, które będą wchodziły do leczenia, będą przyjmowane pozytywnie, tym bardziej że część z nich ma badania potwierdzające skuteczność i bezpieczeństwo.</p>
<p>Europa czeka na te terapie. Zależy nam tylko na tym, by o wyborze leku da pacjenta nie decydował jedynie wynik przetargu, ale także opinia lekarza.</p>
<p><em>Rozmawiała Katarzyna Pinkosz</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/europa-czeka-na-nowe-terapie/">Europa czeka na nowe terapie</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Potrzebne nowe opcje leczenia w chorobie Leśniowskiego-Crohna</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/potrzebne-nowe-opcje-leczenia-w-chorobie-lesniowskiego-crohna/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Pinkosz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 26 Dec 2018 17:39:34 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[Gastrologia]]></category>
		<category><![CDATA[placebo]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 9 (68) 2018]]></category>
		<category><![CDATA[leki biologiczne]]></category>
		<category><![CDATA[terapie]]></category>
		<category><![CDATA[ustekinumab]]></category>
		<category><![CDATA[działania niepożądane]]></category>
		<category><![CDATA[Grażyna Rydzewska]]></category>
		<category><![CDATA[inhibitor]]></category>
		<category><![CDATA[terapia]]></category>
		<category><![CDATA[studia]]></category>
		<category><![CDATA[remisja]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=6675</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/12/grazyna-rydzewska1-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Grażyna Rydzewska" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/12/grazyna-rydzewska1-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/12/grazyna-rydzewska1-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/12/grazyna-rydzewska1-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/12/grazyna-rydzewska1-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/12/grazyna-rydzewska1-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/12/grazyna-rydzewska1-24x16.jpg 24w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/12/grazyna-rydzewska1-36x24.jpg 36w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/12/grazyna-rydzewska1-48x32.jpg 48w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/12/grazyna-rydzewska1.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Rozmowa z prof. Grażyną Rydzewską, prezesem Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, kierownikiem Kliniki Chorób Wewnętrznych i Gastroenterologii CSK MSWiA w Warszawie. Podczas zjazdu Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, który odbywał się we wrześniu w Warszawie, wiele mówiło się o nowych możliwościach terapii. W chorobie Leśniowskiego-Crohna bardzo dużo ostatnio się dzieje. Pojawiają się nowe nadzieje dla chorych, dla których właściwie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/potrzebne-nowe-opcje-leczenia-w-chorobie-lesniowskiego-crohna/">Potrzebne nowe opcje leczenia w chorobie Leśniowskiego-Crohna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/12/grazyna-rydzewska1-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Grażyna Rydzewska" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/12/grazyna-rydzewska1-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/12/grazyna-rydzewska1-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/12/grazyna-rydzewska1-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/12/grazyna-rydzewska1-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/12/grazyna-rydzewska1-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/12/grazyna-rydzewska1-24x16.jpg 24w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/12/grazyna-rydzewska1-36x24.jpg 36w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/12/grazyna-rydzewska1-48x32.jpg 48w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2018/12/grazyna-rydzewska1.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Rozmowa z prof. Grażyną Rydzewską, prezesem Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, kierownikiem Kliniki Chorób Wewnętrznych i Gastroenterologii CSK MSWiA w Warszawie.</h2>
<h3>Podczas zjazdu Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, który odbywał się we wrześniu w Warszawie, wiele mówiło się o nowych możliwościach terapii. W chorobie Leśniowskiego-Crohna bardzo dużo ostatnio się dzieje. Pojawiają się nowe nadzieje dla chorych, dla których właściwie nie ma alternatywy.</h3>
<p>Rzeczywiście, pojawiają się nowe leki, które działają bardzo korzystnie, jednak, jak się okazuje, głównie w lokalizacji w jelicie grubym. Tak naprawdę w leczeniu choroby Leśniowskiego-Crohna pojawił się jeden nowy lek ? ustekinumab. Ma bardzo korzystny mechanizm działania. To inhibitor interleukin 23 i 12, działa przeciwzapalnie, cechuje się dobrym profilem bezpieczeństwa, a przede wszystkim jego największym atutem jest bardzo dobre działanie u pacjentów po niepowodzeniu leczenia biologicznego anty-TNF alfa. Jest bardzo dobrą opcją terapeutyczną dla pacjentów po niepowodzeniu leczenia biologicznego anty-TNF alfa.</p>
<h3>Jak wygląda skuteczność leczenia ustekinumabem?</h3>
<p>W drugim rzucie leczenia ta skuteczność jest bardzo wysoka ? znacznie wyższa, niż w przypadku zastosowania innego leku anty-TNF alfa. W drugim rzucie leczenia udało się uzyskać remisję endoskopową u 48 proc. pacjentów. To bardzo dużo. Oznacza to, że lek jest skuteczny u połowy chorych w momencie, gdy żadna inna terapia u nich nie działa. To bardzo wysoka skuteczność.</p>
<h3>Jak oceniane jest bezpieczeństwo tego leku?</h3>
<p>Ustekinumab ma bardzo wysoki profil bezpieczeństwa. Działania niepożądane są na poziomie placebo. Natomiast chcę podkreślić to, że do tej pory w zasadzie dysponowaliśmy rejestracyjnymi wynikami badań, obecnie będziemy uzyskiwać potwierdzenia skuteczności leczenia w tzw. życiu codziennym. W badaniach klinicznych leczymy pacjentów, którzy nie mają powikłań. Obecnie zaczyna się stosować ten lek u wszystkich chorych, którzy tego potrzebują. Tak więc bezpieczeństwo leczenia zostanie jeszcze zweryfikowane, natomiast na podstawie badań klinicznych można powiedzieć, że lek ma bardzo wysoki profil bezpieczeństwa. Chcielibyśmy ten lek móc stosować również u naszych pacjentów, mamy nadzieję na pozytywne decyzje ministerstwa w tym względzie.<br />
Osoby chorujące na chorobę Leśniowskiego&#8211;Crohna są często młode, mogłyby kończyć studia, pracować, zakładać rodziny, prowadzić normalne życie. Choroba często im to utrudnia, jeśli wręcz nie uniemożliwia?</p>
<p>Jedna czwarta osób z chorobą Leśniowskiego-Crohna to są dzieci. Większość chorych to ludzie młodzi, przed 35. rokiem życia. Gdybyśmy mogli ich skutecznie leczyć, to na pewno byłaby to korzyść nie tylko dla nich, ale też dla ich rodzin i całego społeczeństwa. Pacjenci dobrze leczeni, będący w remisji, to pacjenci zdrowi. Mogą prowadzić normalne życie, studiować, pracować, zakładać rodziny. Oby ta remisja trwała jak najdłużej.</p>
<h3>Ustekinumab można długo stosować, a więc jest szansą na długotrwałą remisję?</h3>
<p>Leki biologiczne można stosować długo. Niestety, w Polsce tak nie jest, ponieważ mamy ograniczenia związane z dostępnością w programach lekowych. Gdybyśmy jednak rozsądnie i racjonalnie wydawali pieniądze i stosowali terapie, to można by było jeszcze wiele zrobić dla pacjentów, bez dużych dodatkowych kosztów dla płatnika. Jeśli mówimy o leczeniu ustekinumabem chorych po niepowodzeniu leczenia biologicznego anty-TNF alfa, to warto zaznaczyć, że nie są to dodatkowi pacjenci obciążający system ochrony zdrowia.</p>
<h3>Lek jest podawany podskórnie, można to robić w domu, co też obniża koszty, gdyż nie jest konieczna hospitalizacja.</h3>
<p>Tak, lek jest bardzo wygodny, ponieważ tylko pierwsza dawka jest podawana dożylnie; kolejne podaje się podskórnie raz na 12 tygodni. Gdyby można było go stosować, to leczenie choroby Leśniowskiego-Crohna stałoby się leczeniem domowym, jak w cukrzycy. Praktycznie ten lek wystarczy stosować cztery razy w roku. To zupełnie zmienia postrzeganie choroby przez pacjenta. Warto podkreślić, że dla tych chorych nie ma innych opcji. Nie są nimi steroidy, inna terapia czy operacje, które też są kosztowne, a przecież nie powodują wyleczenia.</p>
<p>Niedawno w Polsce do programu lekowego została wprowadzona nowa opcja we wrzodziejącym zapaleniu jelita grubego. Czekamy też na zmianę w chorobie Leśniowskiego-Crohna, ponieważ do tej pory z leków biologicznych w tym wskazaniu dysponujemy w Polsce tylko lekami anty-TNF alfa, na które nie wszyscy chorzy reagują, a duża część po pewnym czasie przestaje reagować. Na zmiany czekają chorzy, którzy nie mają alternatywy.</p>
<p><em>Rozmawiała Katarzyna Pinkosz</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/potrzebne-nowe-opcje-leczenia-w-chorobie-lesniowskiego-crohna/">Potrzebne nowe opcje leczenia w chorobie Leśniowskiego-Crohna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Katowice jako miejsce  Światowego Szczytu Klimatycznego</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/katowice-jako-miejsce-swiatowego-szczytu-klimatycznego/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Jarosław Gugała]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Dec 2018 02:08:56 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Komentarze]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 9 (68) 2018]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=6649</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Jarosław Gugała" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-696x464.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-1068x712.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Katowice są na liście 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie. Na tej liście dominują polskie miasta, których jest aż 35. Jesteśmy czarnym liderem smogowej hańby, bo trzy i pół miliona domów w naszym kraju jest opalanych brudnym węglem i odpadami. Nasza energetyka spala głównie węgiel i emituje przy tym ogromne ilości toksycznych i cieplarnianych gazów, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/katowice-jako-miejsce-swiatowego-szczytu-klimatycznego/">Katowice jako miejsce  Światowego Szczytu Klimatycznego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Jarosław Gugała" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-696x464.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-1068x712.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/02/gugala-1200x800.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Katowice są na liście 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie. Na tej liście dominują polskie miasta, których jest aż 35.</h2>
<p>Jesteśmy czarnym liderem smogowej hańby, bo trzy i pół miliona domów w naszym kraju jest opalanych brudnym węglem i odpadami.</p>
<p>Nasza energetyka spala głównie węgiel i emituje przy tym ogromne ilości toksycznych i cieplarnianych gazów, a po naszych drogach jeżdżą głównie stare samochody, które nie spełniają norm czystości spalin. Wycinanie katalizatorów czy filtrów cząstek stałych to nasza specjalność. Dopiero niedawno ? głównie dzięki środkom z Unii Europejskiej ? nasza stolica przestała spuszczać nieoczyszczone ścieki do Wisły. Dziurawe szambo to u nas norma. Podobnie zresztą jak wyrzucanie śmieci do lasu i przydrożnych rowów. Świadomość ekologiczna rozwija się wolno, opornie i głównie w dużych miastach. Koszty zanieczyszczenia są ogromne, ale trudne do oszacowania. Mówi się o ponad 50 tys. zgonów rocznie będących skutkiem chorób wywołanych zanieczyszczeniem powietrza. Koszty chorób spowodowanych zanieczyszczeniem środowiska szacowane są na 80 miliardów złotych rocznie. Rzeczywisty koszt środowiskowej katastrofy jest prawdopodobnie znacznie wyższy. Polska od lat jest ogromnym wysypiskiem toksycznych odpadów dla całej Europy. Szkoły nie uczą dzieci odpowiedzialności za środowisko. Nieliczny procent mieszkańców naszego kraju segreguje śmieci. Nie ma skutecznych i powszechnych akcji społecznych promujących dbałość o środowisko naturalne. Liczba firm zajmujących się recyklingiem w porównaniu z rozwiniętą Europą jest zatrważająco mała. Wciąż dla prawie wszystkich Polaków najważniejszym argumentem jest cena. Ponieważ za segregowanie odpadów i zbieranie ich trzeba płacić ? większość woli śmiecić. Kosztów śmiecenia nikt nie liczy, więc przeciętny Polak sądzi, że ich nie ma. Oczywiście od lat sytuacja powoli się poprawia. Dzięki Unii powstają oczyszczalnie ścieków, kanalizacje wiejskie, nowoczesne centra segregacji i przetwarzania odpadów. Jednak to wszystko kropla w morzu potrzeb.</p>
<p>Wybór Katowic jako miejsca klimatycznego szczytu, podczas którego świat ma się zastanawiać, jak walczyć z zanieczyszczeniem środowiska oraz groźnym dla naszej planety efektem cieplarnianym, jest jednocześnie dobry i zły. Na miejscu widać doskonale skutki rabunkowej gospodarki i zanieczyszczenia. Z drugiej strony, zielone obecnie Katowice pokazują, że coś można zrobić. Polska jest dużym producentem żywności, którą chcemy sprzedawać na całym świecie. Mając takie ambicje, musimy walczyć o dobrą opinię i nie możemy się kojarzyć z brudnym powietrzem. Kraj, którego gospodarka i energetyka są oparte na spalaniu paliw kopalnych, nie ma szans na powszechną opinię producenta zdrowej żywności. Kopalnie węgla wciąż dają w Polsce pracę i utrzymanie tysiącom rodzin i nie ma możliwości szybkiego przestawienia się na inne źródła energii. Jednak trzeba sobie wyraźnie powiedzieć, że utrzymanie obecnej polityki jest w dłuższej perspektywie dla Polski katastrofalne. Nawet jeśli wcześniej nie poumieramy z powodu brudnego powietrza ? to zbankrutujemy z powodu kosztów ekologicznej katastrofy. Górnicy są ważną grupą zawodową w Polsce, ale politycy muszą nabrać odwagi, żeby dostrzegać również interesy innych. Nawet w Katowicach większość ludzi utrzymuje się dziś z pracy poza branżą górniczą. Prawda jest taka, że ograniczenie spalania paliw kopalnych w Polsce i wyraźny zwrot w stronę energii ze źródeł odnawialnych jest koniecznością. Katowice to dobre miejsce, żeby jasno i wyraźnie o tym mówić. Za zaoszczędzone na tym pieniądze można zrobić wiele dobrego także dla górników i ich rodzin.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/katowice-jako-miejsce-swiatowego-szczytu-klimatycznego/">Katowice jako miejsce  Światowego Szczytu Klimatycznego</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pacjenci nie zyskają na paybacku</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/pacjenci-zyskaja-paybacku/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Świat Lekarza]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Nov 2017 23:14:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[debaty]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 5 (56) 2017]]></category>
		<category><![CDATA[AOTMiT]]></category>
		<category><![CDATA[payback]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie]]></category>
		<category><![CDATA[ustawy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=4741</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/OTI_5472_cr-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/OTI_5472_cr-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/OTI_5472_cr-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/OTI_5472_cr-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/OTI_5472_cr-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/OTI_5472_cr-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/OTI_5472_cr.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Na zaostrzeniu paybacku, co proponuje projekt nowelizacji ustawy refundacyjnej, mogą stracić polskie firmy produkujące leki. Pacjenci też nie zyskają, a nawet mogą stracić. Okresowo może brakować leków w aptekach, gdyż firmy będą wstrzymywać dostawy, obawiając się paybacku ? podkreślali eksperci podczas debaty Świata Lekarza. W debacie: ?Dlaczego lek tani ma sponsorować lek drogi? Konsekwencje finansowe paybacku dla producentów? [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/pacjenci-zyskaja-paybacku/">Pacjenci nie zyskają na paybacku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/OTI_5472_cr-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/OTI_5472_cr-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/OTI_5472_cr-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/OTI_5472_cr-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/OTI_5472_cr-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/OTI_5472_cr-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/OTI_5472_cr.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Na zaostrzeniu paybacku, co proponuje projekt nowelizacji ustawy refundacyjnej, mogą stracić polskie firmy produkujące leki.</h2>
<p>Pacjenci też nie zyskają, a nawet mogą stracić. Okresowo może brakować leków w aptekach, gdyż firmy będą wstrzymywać dostawy, obawiając się paybacku ? podkreślali eksperci podczas debaty Świata Lekarza.</p>
<p>W debacie: ?Dlaczego lek tani ma sponsorować lek drogi? Konsekwencje finansowe paybacku dla producentów? udział wzięli:</p>
<ul>
<li><span style="color: #d2091e;">Waldemar Kraska</span>, senator RP, przewodniczący senackiej Komisji Zdrowia;</li>
<li><span style="color: #d2091e;">Zbigniew J. Król</span>, wiceminister zdrowia;</li>
<li><span style="color: #d2091e;">Jarosław Pinkas</span>, sekretarz stanu w Kancelarii Premiera;</li>
<li><span style="color: #d2091e;">Zdzisław J. Sabiłło</span>, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego;</li>
<li><span style="color: #d2091e;">Krzysztof Kopeć</span>, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego;</li>
<li><span style="color: #d2091e;">Stefan Bogusławski</span>, prezes PEX Pharma Sequence;</li>
<li><span style="color: #d2091e;">dr Mateusz Nikodem</span> z Instytutu Arcana oraz z redakcji Świata Lekarza:</li>
<li><span style="color: #d2091e;">red. Paweł Kruś, red. Katarzyna Pinkosz, dr n. med. Waldemar Wierzba.</span><br />
Komentowali debatę:</li>
<li>posłanka <span style="color: #d2091e;">Alicja Kaczorowska</span>,</li>
<li>poseł <span style="color: #d2091e;">Tomasz Latos</span> (wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia),</li>
<li>poseł <span style="color: #d2091e;">Krzysztof Ostrowski</span></li>
</ul>
<h3><span style="color: #d2091e;"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-thumbnail wp-image-4749" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/boguslawski-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/boguslawski-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/boguslawski-180x180.jpg 180w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/boguslawski-45x45.jpg 45w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/boguslawski.jpg 200w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" />? Stefan Bogusławski:</span></h3>
<p>Payback jest silnym instrumentem pozwalającym Ministerstwu Zdrowia kontrolować wydatki na refundację leków. Jego idea jest dosyć prosta: mamy ustalony budżet na refundację, a jeśli zostanie on przekroczony, to firmy farmaceutyczne partycypują w pokryciu kwoty przekroczenia.</p>
<p>Jeśli chodzi o propozycję nowelizacji ustawy, to mamy jedno ważne zastrzeżenie: jej zapisy, w naszym przekonaniu, nie są do końca precyzyjne. Mamy wątpliwości, jak zaproponowany wzór byłby interpretowany przez ministerstwo. Dalsze rozważania są wynikiem naszej interpretacji.</p>
<p>Zaproponowana nowelizacja definiuje, jaka wersja budżetu będzie wykorzystywana do obliczeń. Obecnie jest to budżet obowiązujący w momencie przyjęcia sprawozdania NFZ, czyli jego wysokość jest niejako ustalana ex post. Inaczej mówiąc: payback za 2016 rok byłby liczony na podstawie budżetu na rok 2016 ogłaszanego w momencie ogłoszenia sprawozdania finansowego NFZ, czyli w połowie 2017. Tak więc, faktycznie do decyzji NFZ pozostaje, czy payback w ogóle będzie naliczany, czy nie, a jeśli tak, to w jakiej wysokości. W nowelizacji proponuje się, że brany pod uwagę będzie budżet zatwierdzony do 31 lipca roku poprzedzającego rok rozliczeniowy. Czyli payback za rok 2018 byłby liczony na podstawie budżetu ogłoszonego do 31 lipca 2017 r.</p>
<p>Drugi ważny element zmiany to kwestia uczestnictwa produktów w instrumentach podziału ryzyka (RSS). Do tej pory wszystkie produkty, które miały zawarte umowy o podziale ryzyka, były wyłączone z paybacku. Ogromna większość z zawartych umów RSS faktycznie, wbrew nazwie, nie dzieli ryzyka; określają one raczej maksymalne wydatki refundacyjne, chroniąc tylko interes płatnika. Nowelizacja proponuje wyłączenie z paybacku tylko tych produktów, które mają RSS oparty o efekt zdrowotny. Jest ich bardzo niewiele.</p>
<p>Kolejna kwestia to obliczanie kwoty zwrotu. Obecnie payback miałby być liczony w odniesieniu do rocznej kwoty przekroczenia. W proponowanych zapisach byłoby to obliczanie przekroczeń kwartalnych, sumowanych do roku. W naszym rozumieniu nie przyniesie to znaczącej zmiany wyliczanych kwot, choć właśnie w tym obszarze możliwe są różne interpretacje.</p>
<p>Bardzo ważną zmianą jest propozycja, aby kwota przekroczenia obciążała w całości wyłącznie przemysł farmaceutyczny.</p>
<p>Co ważne, nowe produkty, które weszłyby do refundacji, byłyby brane pod uwagę w paybacku dopiero w piątym kwartale obecności w refundacji. Regulator pozostawia więc rok na wzrost sprzedaży ? dopiero wtedy zaczynałoby się liczyć payback.</p>
<h3><span style="color: #d2091e;"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-thumbnail wp-image-4754" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/kraska-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/kraska-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/kraska-180x180.jpg 180w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/kraska-45x45.jpg 45w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/kraska.jpg 200w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" />? Senator Waldemar Kraska:</span></h3>
<p>Czy payback funkcjonuje w innych krajach, a jeśli tak, to na jakich zasadach?</p>
<h3><span style="color: #d2091e;">Stefan Bogusławski:</span></h3>
<p>Payback jest stosowany w niektórych krajach Europy. Polska jest o tyle wyjątkowa, że nasz system refundacyjny aplikuje właściwie wszystkie znane narzędzia służące do ograniczenia i kontroli wydatków na leki. W związku z tym przewidzenie sumy działania tych wszystkich narzędzi jest bardzo trudne. W innych krajach, gdzie funkcjonuje payback, rozwiązania są dużo prostsze.</p>
<h3><span style="color: #d2091e;"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-thumbnail wp-image-4751" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/sabillo-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/sabillo-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/sabillo-180x180.jpg 180w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/sabillo-45x45.jpg 45w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/sabillo.jpg 200w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" />? Zdzisław J. Sabiłło:</span></h3>
<p>Payback obowiązuje w 9 krajach europejskich: 5 starej UE i 4 nowej Unii. Te systemy działają różnie, jednak warto zauważyć, że instrumenty paybacku są stosowane wtedy, kiedy regulator nie jest w stanie panować nad wydatkami refundacyjnymi. To mechanizm bardzo wygodny dla płatnika. Jednak nasz system refundacji jest bardzo precyzyjny. Oznacza to, że ustawa refundacyjna funkcjonuje efektywnie. Dlatego wprowadzanie jeszcze bardziej restrykcyjnego paybacku jest nieuzasadnione.</p>
<p>Sprzeciwiamy się przede wszystkim temu, żeby całość zwrotu kwoty przekroczenia budżetu refundacyjnego spoczywała na barkach producentów leków. Jest to bardzo niesprawiedliwe rozwiązanie, gdyż zdejmuje jakąkolwiek odpowiedzialność z płatnika. Podział tych kosztów 50% na 50 % był uczciwym podejściem. Propozycje zawarte w dużej nowelizacji ustawy refundacyjnej są najbardziej restrykcyjnymi rozwiązaniami, jakie obowiązują w UE. Są one podobne do tych działających w Grecji i Rumunii. Tymczasem restrykcyjny system paybacku w Rumunii spowodował bardzo duże braki leków na rynku, ponieważ producenci z obawy przed karaniem paybackiem przestali dostarczać leki. To bardzo niebezpieczne dla całego społeczeństwa.</p>
<h3><span style="color: #d2091e;"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-thumbnail wp-image-4746" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/pinkosz-1-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/pinkosz-1-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/pinkosz-1-180x180.jpg 180w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/pinkosz-1-45x45.jpg 45w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/pinkosz-1.jpg 200w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" />? Katarzyna Pinkosz:</span></h3>
<p>Jakie są konsekwencje paybacku dla producentów? I jakim grupom leków najbardziej zagraża payback?</p>
<h3><span style="color: #d2091e;">Dr Mateusz Nikodem:</span></h3>
<p>Istnieje ryzyko, że przekraczając ubiegłoroczną sprzedaż dosłownie o jedno opakowanie, producent wejdzie w mechanizm paybacku. Nowelizacja może być sygnałem dla producentów, że do tej pory payback co prawda obowiązywał, ale jego zapisy były raczej martwe, natomiast teraz ma zacząć działać.</p>
<p>Z uwagi na dynamikę zmian na rynku leków refundowanych trudno jest dokładnie przewidzieć, dla jakich grup leków nowe przepisy byłyby największym zagrożeniem, jednak wydaje się, że na pewno są to leki związane układem sercowo-naczyniowym oraz leki hormonalne. One byłyby najbardziej zagrożone. Wiąże się to z tym, że dopuszczalne kwoty na refundację w poszczególnych grupach limitowych są zależne od faktycznej refundacji z 2011 roku, a w tych obszarach terapeutycznych refundacja znacznie się zwiększa.</p>
<h3><span style="color: #d2091e;"><strong><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-thumbnail wp-image-4750" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/kopec-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/kopec-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/kopec-180x180.jpg 180w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/kopec-45x45.jpg 45w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/kopec.jpg 200w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" />? Krzysztof Kopeć:</strong> </span></h3>
<p>Tu najbardziej decyduje skala sprzedaży. Jeśli np. weźmiemy pod uwagę leki na układ sercowo-naczyniowy, to problem polega na tym, że bardzo wielu chorych jest nimi leczonych. To zaleta tej grupy leków, że jesteśmy w stanie objąć terapią dużą grupę pacjentów i np. dzięki temu unikać powikłań czy hospitalizacji. Są stosowane na masową skalę, dlatego ich udział w refundacji jest duży.</p>
<p>Mogą więc podlegać paybackowi ? jednak nie z tego powodu, że są drogie, tylko dlatego, że leczymy nimi dużą populację pacjentów.</p>
<p>Pojawia się więc pytanie, czy te leki leczące dużą grupę chorych, mające dobre ceny, powinny być za to karane? Winna jest przecież epidemiologia i starzenie się społeczeństwa. Tymczasem we wzorach, na podstawie których liczy się payback, nie ma nawet zająknięcia się o epidemiologii i o demografii.</p>
<p>Payback jest rodzajem podatku, które państwo wymyśliło jako zawór bezpieczeństwa. Tylko że w Polsce już funkcjonuje szereg mechanizmów, które racjonalizują wydatki. Mamy najniższe ceny leków w Europie, poza tym są grupy limitowe, co powoduje, że wydatki są racjonalne. Jest AOTMiT, która ocenia leki. To wszystko układa się w dobrze funkcjonującą całość.</p>
<h3><span style="color: #d2091e;"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-thumbnail wp-image-4745" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/wierzba-1-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/wierzba-1-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/wierzba-1-180x180.jpg 180w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/wierzba-1-45x45.jpg 45w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/wierzba-1.jpg 200w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" />? Dr Waldemar Wierzba:</span></h3>
<p>Widać więc, że mechanizmy regulujące rynek leków są bardzo dobre, a mimo to wprowadza się dodatkowe regulacje. Tańsze leki będą sponsorowały droższe kuracje. Ilu pacjentów, którzy są leczeni drogimi terapiami skorzysta na paybacku, a ilu pacjentów leczonych tańszymi lekami, straci?</p>
<h3><span style="color: #d2091e;">Dr Mateusz Nikodem:</span></h3>
<p>Nie jestem w stanie określić, ile osób zyska, a ile straci. Payback jest swego rodzaju bezpiecznikiem: w razie, gdyby z jakiegoś powodu nagle sprzedaż leków refundowanych znacząco wzrosła, nie będzie to tylko problem NFZ, ale problem wspólny: NFZ i producentów. A według nowych, proponowanych zapisów ? będzie to tylko problem producentów. W ciągu kilku lat budżet całkowity NFZ na świadczenia zdrowotne wzrósł mniej więcej z 60 mld do 75 mld, przy budżecie na refundację na niemal stałym poziomie. Zyskali więc raczej pacjenci w innych obszarach, np. korzystający ze świadczeń szpitalnych, bo tam kwota wydatków powiększa się.</p>
<p>Kto na nowych regulacjach mógłby stracić? Raczej mniejsi producenci leków, np. krajowych, generycznych. Producent, który ma w portfolio kilka leków i niewielki udział w rynku, będzie robić wszystko, byle nie przekroczyć kwoty refundacji z ubiegłego roku, bo to go uchroni przed playbackiem. Producenci mogą wstrzymywać sprzedaż z końcem roku czy końcem kwartału.</p>
<h3><span style="color: #d2091e;">Dr Waldemar Wierzba:</span></h3>
<p>A to może powodować braki niektórych leków w aptekach.</p>
<h3><span style="color: #d2091e;"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-thumbnail wp-image-4748" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/nikodem-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/nikodem-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/nikodem-180x180.jpg 180w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/nikodem-45x45.jpg 45w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/nikodem.jpg 200w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" />? Dr Mateusz Nikodem:</span></h3>
<p>I przejęcie rynku przez dużych producentów, którzy są w stanie podjąć ryzyko ewentualnej straty. W przypadku dużego przejęcia rynku i znacznego wzrostu uzyskanej refundacji może im się to opłacić pomimo konieczności zapłacenia paybacku.</p>
<p>Red. Katarzyna Pinkosz:<br />
Panie Ministrze, jaki ministerstwo ma obecnie pogląd na wprowadzenie zmian w paybacku?</p>
<h3><span style="color: #d2091e;"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-thumbnail wp-image-4753" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/krol-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/krol-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/krol-180x180.jpg 180w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/krol-45x45.jpg 45w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/krol.jpg 200w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" />? Wiceminister Zbigniew J. Król:</span></h3>
<p>Payback do tej pory nie został użyty nie dlatego, że nie było przekroczeń, bo przekroczenia były. Nie został jednak przekroczony budżet ogólny NFZ na refundację: to jest najważniejsze. Nie chcemy tej zasady zmieniać.</p>
<p>Mamy jednak problem z wprowadzaniem leków tzw. innowacyjnych. Nie chodzi o to, by znaleźć pieniądze na leki innowacyjne, tylko żeby stworzyć jak najwięcej mechanizmów, by zabezpieczyć budżet. Dlatego implementujemy wszystkie mechanizmy, które są stosowane na świecie, by zabezpieczyć budżet.</p>
<p>Myślę, że jesteśmy racjonalnymi osobami, i ? tak jak to było wcześniej ? także w przyszłości nikt nie będzie ściągał ogromnych kwot za przekroczenie o jedno opakowanie. To nie jest intencją tej ustawy. Jej intencją jest to, by budżet na refundację był w miarę stabilny.</p>
<h3><span style="color: #d2091e;"> Senator Waldemar Kraska:</span></h3>
<p>Czy państwo obawiacie się, że mechanizm paybacku zacznie działać i będzie to niekorzystne dla producentów leków?</p>
<h3><span style="color: #d2091e;">Zdzisław Sabiłło:</span></h3>
<p>Tak, nowe regulacje znalazły się w dużej nowelizacji ustawy refundacyjnej. W tym projekcie payback jest dużo bardziej restrykcyjny od obecnego. Całość kwoty przekroczenia ma być na barkach producenta, czyli zupełnie zwalnia się płatnika z odpowiedzialności za zwyżkę sprzedaży leków spowodowaną, np. wzrostem zachorowalności, zmianami epidemiologicznymi.</p>
<p>Nie rozumiemy też, dlaczego RSS ? instrumenty podziału ryzyka ? mają uprzywilejowywać firmy innowacyjne. Firma produkująca leki innowacyjne podpisuje w Ministerstwie Zdrowia umowę opatrzoną klauzulą tajności ? nie wiadomo, jaka to umowa i czego dotyczy. Na tej podstawie firma jest zwolniona z paybacku. Ale przecież producenci leków generycznych również są zmuszeni do negocjacji cenowych. Dlatego myślę, że nowy zapis, że RSS są uzależnione od efektu zdrowotnego, jest nieco lepszy. Generalnie jednak uważamy, że leki generyczne powinny być wyłączone z paybacku.</p>
<h3><span style="color: #d2091e;">Senator Waldemar Kraska:</span></h3>
<p>Obawiacie się Państwo, że ministerstwo chce przerzucić pewne koszty refundacji na producentów?</p>
<h3><span style="color: #d2091e;">Dr Mateusz Nikodem:</span></h3>
<p>Tak, ponieważ kwota zwrotu wzrosłaby dla producentów dwukrotnie. Całość kwoty ponadplanowej refundacji zostałaby na nich przerzucona.</p>
<h3><span style="color: #d2091e;">Dr Waldemar Wierzba:</span></h3>
<p>Podzielam te obawy. Zgadzam się też z tym, że firmy generyczne powinny być zwolnione z tego paybacku. Panie Prezesie, jakie Pana zdaniem byłoby optymalne rozwiązanie, które zabezpieczyłoby bezpieczeństwo lekowe Polski?</p>
<h3><span style="color: #d2091e;">Zdzisław J. Sabiłło:</span></h3>
<p>Mamy kilka przygotowanych scenariuszy, które chcemy przedstawić w Ministerstwie Zdrowia. Najbardziej dla nas optymalnym rozwiązaniem byłoby zwolnienie z paybacku firm generycznych. Jeśli to nierealne i payback musi pozostać, to trzeba ustalić, do czego się odnosimy, wyliczając jego wartość. Naszym zdaniem, powinniśmy odnosić się do 17 proc. budżetu przeznaczonego na refundację leków. Uważamy też, że payback należy naliczać dopiero wtedy, gdy doszło do przekroczeń po kolei we wszystkich obszarach: po pierwsze, 17 proc. budżetu NFZ; po drugie, zawartego w planie finansowym budżetu na refundację leków aptecznych; po trzecie, budżetu w grupie limitowej oraz po czwarte ? do przekroczenia sprzedaży danego leku.</p>
<p>Możliwym również dla nas do przyjęcia rozwiązaniem byłoby utrzymanie obecnych zapisów dotyczących paybacku.</p>
<h3><span style="color: #d2091e;">Dr Waldemar Wierzba:</span></h3>
<p>Panie Ministrze, czy podobne do paybacku mechanizmy pewnych zabezpieczeń mogą być stosowane w tym obszarze, nad którym Pan obecnie panuje?</p>
<h3><span style="color: #d2091e;"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-thumbnail wp-image-4752" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/pinkas-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/pinkas-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/pinkas-180x180.jpg 180w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/pinkas-45x45.jpg 45w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/pinkas.jpg 200w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" />? Minister Jarosław Pinkas:</span></h3>
<p>Przysłuchuję się tej debacie z pewnym dystansem, jednak myślę, że warto zastanowić się nad tym, dlaczego pojawia się payback. Pewne mechanizmy, które mają zapewnić bezpieczeństwo, mają pełnić rolę swego rodzaju straszaka. A może jednak powinniśmy podejść do tej sprawy inaczej, popatrzeć na opiekę zdrowotną w inny sposób ? nie taki, że mamy przeciwników, tylko taki, że jesteśmy partnerami, a więc powinniśmy prowadzić dialog.</p>
<p>Patrząc na epidemiologię, można przewidywać, że sprzedaż niektórych leków wzrośnie. Wydaje się jednak, że jeśli po drugiej stronie mamy rozsądnego partnera i prowadzimy dialog, to wiele mechanizmów zabezpieczających nie jest potrzebnych. Można zainstalować kolejny zamek w drzwiach, czy jednak dzięki temu będziemy mieli większe poczucie bezpieczeństwa?</p>
<p>Dla mnie polityka lekowa oznacza mądry dialog, a dialog to posiadanie partnera, który rozumie sytuację społeczną, polityczną, ekonomiczną, gospodarczą, oraz ich perspektywy. Po drugiej stronie jest biznes, który powinien się rozwijać, a my musimy go wspierać. Trzeba też zwrócić uwagę na to, że nie jesteśmy samotną wyspą ? te mechanizmy już funkcjonują na świecie. Nie możemy doprowadzić do sytuacji, że rzeczywiście zabraknie leków, jak to się stało w Rumunii.</p>
<h3><span style="color: #d2091e;">Dr Waldemar Wierzba:</span></h3>
<p>Zwróćmy jednak uwagę, że tylko 9 krajów w Europie ma payback.</p>
<h3><span style="color: #d2091e;">Krzysztof Kopeć:</span></h3>
<p>Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, w jaki sposób w tych krajach funkcjonuje przemysł farmaceutyczny. Większość państw mających mechanizmy paybacku zbliżone do naszego nie posiada własnego przemysłu farmaceutycznego. Jeśli jakiś kraj ma rodzimy przemysł produkujący leki i chce, by on się rozwijał ? jak to jest w założeniach Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju wicepremiera Mateusza Morawieckiego ? to nie może na ten przemysł nakładać dodatkowego podatku.</p>
<h3><span style="color: #d2091e;">Minister Jarosław Pinkas:</span></h3>
<p>Dla mnie rzeczą oczywistą jest to, że musimy wspierać nasz własny przemysł farmaceutyczny. On jest motorem postępu kraju.</p>
<h3><span style="color: #d2091e;">Krzysztof Kopeć: </span></h3>
<p>Musimy pamiętać o konsekwencjach paybacku, jakie mogą się pojawić. Przede wszystkim może on spowodować problem dostępności leków dla pacjenta. Poza tym nieprzejrzystość paybacku grozi podważaniem jego użycia. Niuansów jest tak dużo i są tak skomplikowane oraz nieostre, że nawet gdyby został on wyliczony, to w wielu miejscach można by go było zakwestionować. Absurdalnym wydaje się także zaostrzenie przepisów dotyczących paybacku, skoro mamy go od 5 lat i nie został do tej pory wyliczony, bo nie było to potrzebne.</p>
<h3><span style="color: #d2091e;">Red. Katarzyna Pinkosz:</span></h3>
<p>Panie Senatorze, czy widzi Pan w mechanizmie paybacku zagrożenia dla polskiego przemysłu farmaceutycznego produkującego leki?</p>
<h3><span style="color: #d2091e;">Senator Waldemar Kraska:</span></h3>
<p>To dopiero projekt ustawy, jeszcze daleko do ostatecznego kształtu. Widać jednak, że warto już o na ten temat rozmawiać, aby ostateczny kształt ustawy był korzystny dla pacjentów i producentów. Przemysł farmaceutyczny jest ważną gałęzią naszej gospodarki, generuje wysokie przychody dla budżetu. Dla mnie niepokojące były przedstawione fakty z Rumunii, że firmy, uciekając przed pacybackiem, ograniczają sprzedaż leków. Należy stworzyć mechanizmy, aby taka sytuacja nie miała miejsca. Moim zdaniem obowiązkiem państwa jest zagwarantowanie obywatelowi równego dostępu do leków, a rolą parlamentu jest tworzyć takie prawo, które to zabezpieczy.</p>
<p>===================</p>
<h3><span style="color: #d2091e;"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-thumbnail wp-image-4743" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/latos-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/latos-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/latos-180x180.jpg 180w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/latos-45x45.jpg 45w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/latos.jpg 200w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" />? Poseł Tomasz Latos</span></h3>
<p>Pamiętam gorące dyskusje w 2011 roku na temat paybacku. Uważam, że dobrze się dzieje, że ten instrument w zasadzie nie jest obecnie wykorzystywany. Te dwa fakty dają mi osobiście dużo do myślenia (pewnie nie tylko mnie, ale też ministerstwu), ponieważ skoro coś jest niewykorzystywane, a jednocześnie pamięta się gorącą atmosferę, która wtedy była, to pojawia się pytanie o kierunek zmian ? o ile w ogóle te zmiany miałyby zostać przeprowadzone. Pieniędzy w systemie ochrony zdrowia cały czas jest zbyt mało, są deklaracje, że będzie ich co roku więcej przez kolejne 8 lat. Tym bardziej należy starać się, aby te środki, które mamy, były jak najlepiej wykorzystywane.</p>
<p>Z pewnością argumenty, które państwo podnoszą w postaci pamiętania o rodzimym przemyśle, w tym przypadku o lekach generycznych ? są bardzo ważne. Staram się zawsze pamiętać w pracach sejmowych o polskim przemyśle. I na pewno będę pamiętał w różnego rodzaju dyskusjach. Trudno mi dziś składać deklaracje, ponieważ na razie, mówimy o czymś, co dopiero ma się wydarzyć. Natomiast bardzo dziękuję za ciekawe i ważne dla mnie informacje, z pewnością będę miał je wszystkie na uwadze.</p>
<h3><span style="color: #d2091e;"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-thumbnail wp-image-4742" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/ostrowski-1-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/ostrowski-1-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/ostrowski-1-180x180.jpg 180w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/ostrowski-1-45x45.jpg 45w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/ostrowski-1.jpg 200w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" />? </span><span style="color: #d2091e;">Poseł Krzysztof Ostrowski:</span></h3>
<p>Wykazali się Państwo czujnością, w dobrym tego słowa znaczeniu, ponieważ gdy taka sprawa trafi do komisji sejmowej jako część projektu rządowego, to trudniej jest pewne rzeczy zmienić. Zapoznałem się z opinią ekspertów na temat paybacku: stowarzyszenia producentów leków, Instytutu Jagiellońskiego. Trudno byłoby raczej znaleźć argumenty, które pokazywałyby, że proponowane nowe rozwiązanie mogłoby być dobre dla naszego przemysłu farmaceutycznego, a także dla odbiorców leków, czyli dla pacjentów.</p>
<p>Leki generyczne są tańsze. Mamy rocznie pół miliarda złotych oszczędności z tego powodu, że stosujemy generyki. Myślę, że rozmawiamy na temat paybacku w dobrym czasie: lepiej zapobiec pojawieniu się niekorzystnej sytuacji, która potem mogłaby być trudna do zmiany.</p>
<h3><span style="color: #d2091e;"><img loading="lazy" decoding="async" class="alignleft size-thumbnail wp-image-4744" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/kaczorowska-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/kaczorowska-150x150.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/kaczorowska-180x180.jpg 180w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/kaczorowska-45x45.jpg 45w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/kaczorowska.jpg 200w" sizes="auto, (max-width: 150px) 100vw, 150px" />? Posłanka Alicja Kaczorowska:</span></h3>
<p>Wprawdzie nie byłam świadkiem gorącej dyskusji w 2011 roku na temat paybacku, ale mam nadzieję, że ona obecnie się nie powtórzy. Trafia do mnie argumentacja, jaką Państwo przedstawili ? jest bardzo rzetelna i rozsądna. Mam nadzieję, że do takich gorących dyskusji, jak w 2011 roku, nie dojdzie i dyskusja nad ustawą nie skończy się źle dla polskich firm farmaceutycznych.</p>
<p>Beneficjentem wszelkich zmian w ochronie zdrowia powinien być chory. O tym trzeba przede wszystkim myśleć, opracowując jakiekolwiek zmiany w ochronie zdrowia. Dobrze też jest, jeśli lekarz ma wybór, jaki lek może zastosować u pacjenta.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/pacjenci-zyskaja-paybacku/">Pacjenci nie zyskają na paybacku</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zawód chirurga pomaga w byciu politykiem</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/zawod-chirurga-pomaga-byciu-politykiem/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Pinkosz]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Nov 2017 22:58:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[ustawa]]></category>
		<category><![CDATA[chirurg]]></category>
		<category><![CDATA[studia]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[szpital]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 5 (56) 2017]]></category>
		<category><![CDATA[Waldemar Kraska]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[lekarz]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=4738</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/waldemar-kraska-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/waldemar-kraska-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/waldemar-kraska-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/waldemar-kraska-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/waldemar-kraska-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/waldemar-kraska-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/waldemar-kraska.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Rozmowa z senatorem Waldemarem Kraską, szefem senackiej Komisji Zdrowia Panie Senatorze, jaką częścią chirurgii się Pan zajmuje? Chirurgią ogólną: to znaczy operuję tarczycę, pęcherzyki żółciowe, przepuklinę, żołądek? Od 12 lat jest Pan też senatorem. Chciał Pan zostać politykiem? W 2005 roku pracowałem na oddziale chirurgicznym jako lekarz specjalista chirurgii. Byłem również czynnym działaczem społecznym ? radnym w radzie powiatu, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/zawod-chirurga-pomaga-byciu-politykiem/">Zawód chirurga pomaga w byciu politykiem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/waldemar-kraska-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/waldemar-kraska-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/waldemar-kraska-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/waldemar-kraska-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/waldemar-kraska-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/waldemar-kraska-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/11/waldemar-kraska.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Rozmowa z senatorem Waldemarem Kraską, szefem senackiej Komisji Zdrowia</h2>
<h3>Panie Senatorze, jaką częścią chirurgii się Pan zajmuje?</h3>
<p>Chirurgią ogólną: to znaczy operuję tarczycę, pęcherzyki żółciowe, przepuklinę, żołądek?</p>
<h3>Od 12 lat jest Pan też senatorem. Chciał Pan zostać politykiem?</h3>
<p>W 2005 roku pracowałem na oddziale chirurgicznym jako lekarz specjalista chirurgii. Byłem również czynnym działaczem społecznym ? radnym w radzie powiatu, ponieważ oprócz swojej zawodowej misji lekarskiej chciałem także dawać coś z siebie ludziom. Gdy pojawiła się propozycja, zdecydowałem się kandydować do Senatu. Powiem szczerze, że początkowo, gdy zostałem senatorem, wywróciło to filozofię tego, co chciałem w życiu robić. Łączenie pracy polityka i lekarza jest trudne, jednak bardzo lubię swoją pracę zawodową.</p>
<h3>Cały czas Pan operuje?</h3>
<p>Staram się. Niestety, szczególnie w tej kadencji, kiedy jestem szefem senackiej Komisji Zdrowia i mam zdecydowanie więcej obowiązków, na operowanie często nie starcza mi czasu. Bardzo nad tym ubolewam. Staram się jednak przynajmniej raz w tygodniu być na oddziale chirurgicznym szpitala, w którym pracuję. Jeżdżę również w karetce pogotowia ? ratownictwo medyczne to moja druga pasja, oprócz chirurgii.</p>
<h3>Zarówno chirurgia, jak i ratownictwo medyczne, wymagają dużej samodzielności. Trzeba bardzo szybko podejmować decyzje, działać i brać odpowiedzialność za to, co się robi. Te cechy przydają pewnie w pracy polityka?</h3>
<p>Tak. Zawsze powtarzam, że trzeba podejmować decyzje: lepsze lub gorsze. Lepiej jest potem te gorsze decyzje naprawiać, niż gdyby ich w ogóle nie było. Być może rzeczywiście zawód chirurga pomaga mi w podejmowaniu decyzji.</p>
<h3>Jak rodziny pacjentów reagują, gdy w karetce pogotowia przyjeżdża do nich senator?</h3>
<p>Czasami zastanawiam się, czy ludzie będą mi ufać, skoro jestem w polityce. Ciągle jednak jestem praktykującym lekarzem, staram się na bieżąco uzupełniać wiedzę medyczną, żeby nie odstawać od kolegów. Jest mi bardzo miło, kiedy po udzieleniu pomocy pacjentowi, ktoś rozpoznaje we mnie nie tylko lekarza, ale także polityka. Są sytuacje, kiedy wzbudza zdziwienie fakt, że senator przyjechał jako lekarz do jakiejś małej miejscowości. Czasem po takiej wizycie, czysto medycznej, rodzina pyta mnie zupełnie o coś innego ? np. kiedy będzie zrobiona droga w danej miejscowości, czemu to tak długo trwa. Albo rozmawiamy o bieżących sprawach politycznych.</p>
<h3>Dziś nie są to pewnie łatwe rozmowy. Ludzie raczej mają pretensje do polityków?</h3>
<p>Bywa różnie, chociaż do mnie bezpośrednio pretensji raczej nie mają, przyjeżdżam przecież jako lekarz. Zwykle bardzo dobrze odbierają to, że jestem nie tylko w Warszawie, patrzę nie tylko jako polityk z daleka na ludzkie problemy. Na co dzień widzę prozę życia, to, z czym ludzie się borykają, trudności w dostaniu się do konkretnego specjalisty. Myślę, że pozwala mi to inaczej spojrzeć na ustawy, które uchwalamy w Sejmie czy w Senacie. Widzę, jak prawo powinno służyć ludziom, nie nam, politykom.</p>
<h3>Pracuje Pan na wschodzie Polski, gdzie opieka zdrowotna nie jest tak dobrze zorganizowana jak w Warszawie czy Poznaniu. Widać, że coś zmienia się na plus?</h3>
<p>Zaczyna teraz działać sieć szpitali, z którą wiążę duże nadzieje. Myślę, że jest dobrym pomysłem, pod warunkiem, że pieniądze na służbę zdrowia będą zdecydowanie większe. Zarówno światowe, jak i europejskie statystyki pokazują, że wydajemy na ochronę zdrowia trochę za mało. Mam jednak nadzieję, że to się poprawi.</p>
<p>Bardzo się cieszę, że w mojej miejscowości w ubiegłym roku powstało lądowisko lotniczego pogotowia ratunkowego. Jest to w pewnym stopniu moim osobistym sukcesem. Aczkolwiek nie była to kwestia mojej ambicji, tak wynikało z potrzeb. Jeśli dzięki temu zostanie uratowane chociaż jedno ludzkie życie, to warto było się w to angażować.</p>
<h3>Czym jesienią będzie się zajmować senacka Komisja Zdrowia?</h3>
<p>Do tej pory bardzo intensywnie pracowaliśmy nad ustawą o sieci szpitali. W Senacie jest nieco inaczej niż w Sejmie, dostajemy gotową ustawę, nad którą pracujemy i ewentualnie zgłaszamy poprawki. Jesień będzie ważna dla służby zdrowia, bo pokaże, czy ustawa o sieci szpitali zadziała w praktyce. To było nasze sztandarowe hasło wyborcze: kompleksowa opieka nad pacjentem, żeby nie czuł się on zagubiony w systemie ochrony zdrowia. Najbardziej bolały i raziły mnie w pracy na oddziale procedury i punkty, które przesłaniały nam pacjenta. Finanse są ważne, dyrektor szpitala odpowiada za nie i trzeba je kontrolować. Jednak w pewnym momencie straciliśmy z oczu pacjenta, a zajęliśmy się tym, czy jego leczenie się opłaca. To nie było dobre.</p>
<h3>Uważa pan, że sieć szpitali to zmieni? Wiele osób krytykuje system ryczałtów dla szpitali?</h3>
<p>Jestem orędownikiem tego systemu, nie wyobrażam sobie, żeby to się nie udało. Myślę, że szpitalom, szczególnie powiatowym, ryczałt pozwoli stabilnie planować wydatki, zakup sprzętu. Trudno mówić, że od 1 października znajdziemy się w zupełnie innym świecie, ale myślę, że ustawa przyniesie wiele dobrego.</p>
<p>Dotychczas było tak, że pacjent musiał w spędzić na oddziale 3 dni, by szpital dostał pieniądze. Teraz nie będzie to konieczne: szpital dostanie ryczałt, więc pacjent będzie na oddziale możliwie najkrócej. Dzięki temu można zwiększyć efektywność i koszty będą mniejsze.</p>
<h3>Prywatne szpitale, które nie dostały się do sieci, obawiają się, że przestaną istnieć. Czy do Komisji Zdrowia dochodziły takie głosy?</h3>
<p>Oczywiście, wiele szpitali prywatnych obawiało się, że gdy wypadną z sieci, to nie będą konkurencyjne. Będą jednak rozpisywane konkursy, szpitale komercyjne dostaną umowy. Jestem gorącym orędownikiem tego, żeby oprócz państwowej istniała również prywatna służba zdrowia. Myślę, że obawa prywatnych podmiotów jest trochę przesadzona.</p>
<h3>Ogromnym problemem są płace w służbie zdrowia ? zwłaszcza pielęgniarek, ratowników medycznych. Jeżdżąc w karetce i pracując na oddziale, na pewno słyszy Pan ich głos?</h3>
<p>Wszystko sprowadza się do tego, że powinno być więcej pieniędzy w służbie zdrowia. Płace to bardzo niewygodny temat dla polityka, ale nie uciekniemy od niego. Ustawa o płacy minimalnej dla pracowników medycznych może nie jest idealna, ale stanowi pewien krok do tego, by płace w służbie zdrowia były zdecydowanie wyższe. Lekarze dziś dobrze zarabiają, choć dużo pracują, częściowo na etatach, częściowo na kontraktach w kilku miejscach, co odbija się kosztem życia prywatnego i rodziny. Jednak ja jako chirurg nic nie zrobię bez instrumentariuszki, pielęgniarki anestezjologicznej czy też pani salowej. Efekt leczniczy nie zależy tylko od świetnego chirurga, ale też od wielu innych osób. Płace na pewno powinny być wyższe ? jeśli ich nie zwiększymy, to nie zatrzymamy tych osób w kraju.</p>
<p>To samo dotyczy lekarzy rezydentów. Studia medyczne trwające sześć lat są bardzo ciężkie. Naszego państwa nie stać, aby młodzi, świetnie wykształceni lekarze wyjeżdżali za granicę i tam pracowali. Za parę lat może być naprawdę potężna luka pokoleniowa, z którą sobie nie poradzimy.</p>
<p>Ratownicy medyczni też pracują dużo, najczęściej na kontraktach. Jest przygotowana ustawa, która wprowadzi ratowników medycznych na umowy o pracę. Z ratownikami bardzo często spotykam się i rozmawiam.</p>
<h3>Jest Pan ich orędownikiem?</h3>
<p>Zawsze powtarzam moim kolegom-senatorom: gdy zachorujesz, to możesz sobie wybrać lekarza rodzinnego, szpital, chirurga. Ale jeżeli dojdzie do wypadku, to nie ma wyboru: przyjeżdża najbliższa karetka. Jeżeli ratownik jest dobrze wykształcony, to udzieli fachowej pomocy. Wzywając karetkę, musimy mieć pewność, że przyjadą osoby kompetentne. Za tę kompetencję trzeba zapłacić.</p>
<h3>W Senacie odbywa się wiele konferencji tematycznych ? o kardiologii, kardiochirurgii dziecięcej, medycynie innowacyjnej. To również Pana inicjatywy?</h3>
<p>Organizujemy je wspólnie z Panem Marszałkiem Stanisławem Karczewskim. Pan Marszałek jest lekarzem-chirurgiem i gorącym orędownikiem takiej formy dyskusji o służbie zdrowia w Senacie. Konferencje mają pokazać stan medycyny w danej dziedzinie, w jakim miejscu jesteśmy w Europie, w świecie, jakie są problemy i zagrożenia, ale także jakie mamy sukcesy. Staramy się, żeby tematyka konferencji przebiła się do mediów, żeby społeczeństwo widziało, że są nie tylko problemy, ale także osiągnięcia. Jeśli chodzi na przykład o kardiochirurgię dziecięcą, to wyniki leczenia w Polsce są porównywalne z leczeniem w USA. Możemy się tym chwalić. Wszyscy mamy jednak świadomość, że niedługo pojawi się luka pokoleniowa, ponieważ praca kardiochirurga dziecięcego jest bardzo ciężka, a młodzi lekarze wybierają łatwiejsze specjalizacje, gdzie można lepiej zarobić.</p>
<h3>W Senacie chcecie więc mówić o najważniejszych sprawach dla polskiej medycyny?</h3>
<p>Trzeba rozmawiać. Ani parlament, ani rząd nie ma panaceum na wszystkie problemy. Nie wszystko od razu da się rozwiązać, budżet jest ograniczony, ale warto próbować.</p>
<h3>Jak to się stało, że Pan ? lekarz, chirurg ? zaangażował się również w obronę terytorialną kraju?</h3>
<p>Jestem również w Komisji Obrony Narodowej. Czasem jest mi przykro, gdy czytam w mediach wyśmiewanie formacji obrony terytorialnej kraju, że to taka ?armia partyzancka?. Konflikty zbrojne pokazują jednak, że młodzi ludzie mieszkający na danym terenie, wyszkoleni pasjonaci doskonale znający zaułki i ścieżki, mogą być dużym wsparciem dla normalnej armii. Mogą wiele wnieść do obrony naszego kraju. Myślę, że to doskonały sposób, żeby odstraszać ewentualnego agresora. Jest taka stara maksyma, myślę, że cały czas aktualna: ?Jeśli chcesz pokoju, to szykuj się do wojny?.</p>
<h3>Z drugiej strony obrona terytorialna buduje lokalną odpowiedzialność za swój kraj. To bardzo ważne.</h3>
<p>Pojawiał się też pomysł, by w obronę terytorialną kraju włączyć też służby medyczne, producentów farmaceutycznych?</p>
<p>Mieliśmy spotkanie Komisji Obrony Narodowej, podczas którego zadałem pytanie jednemu z panów generałów, gdzie w systemie obrony naszego kraju ulokowana jest służba zdrowia. Będziemy o tym rozmawiać. Chcemy odbudować pozycję lekarza wojskowego i Wojskowej Akademii Medycznej.</p>
<p>Warto też zastanowić się nad tym, żeby szczególnie dofinansować szpitale strategiczne z punktu widzenia wojskowości, doposażyć je na wypadek ewentualnego konfliktu zbrojnego.</p>
<h3>Był też pomysł włączenia aptek w obronę terytorialną kraju?</h3>
<p>Tak, pojawił się taki pomysł, jednak jeszcze za wcześnie, by mówić o szczegółach.</p>
<h3>Jako chirurg szybko podejmuje Pan decyzje. Na pewno ma więc Pan konkretne plany do zrealizowania jeszcze w tej kadencji parlamentu.</h3>
<p>Mam jedno marzenie ? choć nie wiem, czy uda się je spełnić jeszcze w tej kadencji. Marzę, żeby nie dochodziło już do sytuacji, gdy chory musi szukać pomocy, leczenia specjalistycznego i jest z tym pozostawiony sam sobie. Dlatego tak walczymy o opiekę skoordynowaną. Świetne wyniki leczenia ostrych zespołów wieńcowych, zawałów serca często są marnowane przez to, że pacjent potem nie jest prawidłowo prowadzony.</p>
<p>Gdyby to udało się zmienić i stworzyć dobrze działającą opiekę koordynowaną, to byłbym bardzo szczęśliwy. Będąc chirurgiem, twardo jednak stoję na ziemi i mam świadomość, że nie będzie to łatwe.</p>
<p>Cieszy fakt, że posiedzenia senackiej Komisji Zdrowia są bardzo merytoryczne. Może potem na posiedzeniach plenarnych pojawia się polityka, od której trudno uciec, ale w trakcie posiedzeń komisji rozmawiamy czysto merytorycznie. Większość członków komisji to lekarze, dlatego nasze dyskusje są bardzo rzeczowe.</p>
<h3>Duża liczba lekarzy w Senacie i w Sejmie to gwarancja, że system ochrony zdrowia poprawi się w najbliższym czasie?</h3>
<p>Mam nadzieję, że tak się stanie. Jesteśmy praktykami i na co dzień widzimy, jak działa służba zdrowia. Wiemy, w jaki sposób parlament powinien ją zmieniać. Taka jest idea naszej pracy tu: zmieniać system opieki zdrowotnej na lepszy.</p>
<p>Rozmawiała Katarzyna Pinkosz</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/zawod-chirurga-pomaga-byciu-politykiem/">Zawód chirurga pomaga w byciu politykiem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>(Nie)dostępność  innowacyjnych terapii</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/niedostepnosc-innowacyjnych-terapii/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marta Maruszczak]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Sep 2016 22:38:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[innowacje]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[terapie]]></category>
		<category><![CDATA[standard]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 5 (49) 2016]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=3593</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/08/Sztwiertnia-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/08/Sztwiertnia-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/08/Sztwiertnia-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/08/Sztwiertnia-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/08/Sztwiertnia-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/08/Sztwiertnia-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/08/Sztwiertnia.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Rozmowa z Pawłem Sztwiertnią, Dyrektorem Generalnym Związku Pracodawców Innowacyjnego Przemysłu Farmaceutycznego INFARMA. Gdyby zapytać Polaków o ocenę systemu ochrony zdrowia w naszym kraju, prawdopodobnie wszyscy odpowiedzieliby, że jest źle. Czy problemem są tylko pieniądze przeznaczane na ten cel, a raczej ich niedostatek? W listopadzie ubiegłego roku Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju po raz kolejny przeanalizowała sytuację zdrowotną społeczeństw w 34 wysokorozwiniętych krajach [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/niedostepnosc-innowacyjnych-terapii/">(Nie)dostępność  innowacyjnych terapii</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/08/Sztwiertnia-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/08/Sztwiertnia-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/08/Sztwiertnia-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/08/Sztwiertnia-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/08/Sztwiertnia-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/08/Sztwiertnia-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/08/Sztwiertnia.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Rozmowa z Pawłem Sztwiertnią, Dyrektorem Generalnym Związku Pracodawców Innowacyjnego Przemysłu Farmaceutycznego INFARMA.</h2>
<h3>Gdyby zapytać Polaków o ocenę systemu ochrony zdrowia w naszym kraju, prawdopodobnie wszyscy odpowiedzieliby, że jest źle. Czy problemem są tylko pieniądze przeznaczane na ten cel, a raczej ich niedostatek?</h3>
<p>W listopadzie ubiegłego roku Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju po raz kolejny przeanalizowała sytuację zdrowotną społeczeństw w 34 wysokorozwiniętych krajach świata, w tym w Polsce. Patrząc z perspektywy tego raportu, warto zwrócić uwagę na jeden z kluczowych elementów oceny jakości ochrony zdrowia w Polsce ? poziom publicznych wydatków na ochronę zdrowia. Od 2010 roku na ten cel przeznacza się u nas nieco powyżej 4 proc. produktu krajowego brutto. Dla porównania: średnia w krajach OECD wynosi powyżej 6 proc. Warto zaznaczyć, że Polska ustępuje pod tym względem nie tylko krajom wysokorozwiniętym, lecz również państwom regionu Europy Środkowej i Wschodniej. Przy takim poziomie finansowania trudno o jakościową zmianę w systemie ochrony zdrowia.</p>
<h3>Czy to oznacza, że Polska nie jest w stanie zapewnić obywatelom przyzwoitego poziomu ochrony zdrowia?</h3>
<p>Istotne jest jednak nie tylko to, ile mamy do wydania, ale także, jak wydajemy te pieniądze. Według Euro Health Consumer Index, który bierze pod uwagę m.in. efektywność systemów opieki zdrowotnej, czas oczekiwania na rozpoczęcie leczenia, Polska plasuje się na przedostatnim miejscu w Europie. Niższe miejsca od nas zajmuje tylko Czarnogóra. Polska ? obok Grecji ? wskazywana jest również jako kraj, który w najmniejszym stopniu realizuje potrzeby zdrowotne swoich obywateli. Oznacza to m.in. innymi niskie wydatki publiczne na refundację innowacyjnych leków i ich ograniczoną dostępność.</p>
<h3>Jak można poprawić efektywność opieki zdrowotnej?</h3>
<p>Jest taki sposób: efektywne wykorzystanie potencjału, jaki mają innowacyjne terapie. Ich stosowanie w większym zakresie niesie bezpośrednie korzyści dla pacjentów: wyższy standard leczenia, dostęp do najbardziej skutecznych, nowoczesnych metod terapeutycznych. Korzysta na tym cały system opieki zdrowotnej. Kadra medyczna przy okazji prowadzenia badań klinicznych zdobywa doświadczenie i wiedzę. Jest to również istotne wsparcie dla publicznego systemu opieki zdrowotnej, a także ? powiedzmy to otwarcie ? znaczące wpływy do kasy państwowej, na które składają się podatki i opłaty rejestracyjne. Jest to kilkaset milionów złotych rocznie. Bardzo ważna jest więc zmiana struktury wydatków na zdrowie ? stopniowe odchodzenie od kosztownej hospitalizacji w kierunku opieki ambulatoryjnej. Przede wszystkim powinien wzrosnąć poziom publicznych nakładów na refundację nowoczesnych leków. Szersze wykorzystanie innowacyjnych technologii medycznych, w tym farmakoterapii, pozwoliłoby na bardziej efektywną alokację środków publicznych. W dłuższej perspektywie czasowej dałoby to znaczące oszczędności ZUS oraz wzrost przychodów podatkowych z PIT i CIT.</p>
<h3>No właśnie: jeśli dobrze policzyć, to wprowadzanie innowacyjnych terapii do praktyki klinicznej po prostu się opłaca. Jesteśmy za biednym krajem, żeby tego nie robić!</h3>
<p>Stosowanie nowoczesnej farmakoterapii niesie ze sobą nie tylko korzyści dla pacjentów. To przekłada się również na korzyści dla kraju. Bardziej efektywne leczenie oznacza ograniczenie kosztów pośrednich. Z perspektywy budżetu NFZ będzie to skutkowało m.in. zmniejszeniem kosztów hospitalizacji, leczenia powikłań. Należy pamiętać, że wydatki ponoszone przez NFZ stanowią element większej układanki obejmującej m.in. renty, zwolnienia chorobowe, natomiast po stronie przychodów budżetowych ograniczenie wpływów z tytułu podatków pośrednich i bezpośrednich.</p>
<h3>Te argumenty są przekonujące. Na czym polega problem z wprowadzaniem innowacyjnych leków?</h3>
<p>W naszym kraju decydenci nadal postrzegają innowacje i wydatki na zdrowie jako koszt systemu, a nie jako długofalową inwestycję, która gwarantuje wysoką dywidendę w postaci spadku kosztów płatnika publicznego, systemu ubezpieczeń społecznych czy wzrostu przychodów podatkowych. Oto kilka danych liczbowych, które powinny przekonać każdego: w onkologii koszty spowodowane przedwczesnymi zgonami, niezdolnością do pracy oraz koniecznością angażowania opiekunów osób chorych wyniosły 17 mld złotych, szacuje się, że do 2025 roku koszty te wzrosną do 1,3% PKB; w 2013 roku wydatki ZUS na zabezpieczenia społeczne związane z niezdolnością do pracy wyniosły 32 mld złotych, co stanowi równowartość około 1,7% PKB.</p>
<p>Z tego widać, że kwestia wprowadzenia innowacyjnych leków do systemu refundacyjnego jest jednym z palących problemów ochrony zdrowia w Polsce. Nie stać nas na dalszy opór wobec nowoczesnych terapii.</p>
<h3>A jak wygląda obecnie sytuacja dostępu do innowacyjnych terapii?</h3>
<p>Dostępność nowoczesnych terapii w Polsce jest wciąż na bardzo niskim poziomie. Zaledwie 60 spośród 108 molekuł zarejestrowanych przez EMA od 2009 jest dostępnych w Polsce. Innowacyjna farmakoterapia stanowi dziś zaledwie około 1 proc. rynku aptecznego (średnia UE wynosi 5 proc.), a konsumentami, z przyczyn ekonomicznych, są głównie osoby młode i dobrze zarabiające. Z opracowania przygotowanego przez Ernst &amp; Young na zlecenie Fundacji Alivia obejmującego 30 leków onkologicznych zarejestrowanych w Europie od 2004 roku wynika, że pacjenci onkologiczni w Polsce mają niższy niż w innych krajach dostęp do innowacyjnych leków onkologicznych. Leki są późno wprowadzane do refundacji, co widać w okresie, który upływa od autoryzacji EMA do uzyskania rozpoznawalnego poziomu wykorzystania leku. Czas ten jest jednym z najdłuższych w badanych krajach.</p>
<p>Wykorzystanie leków w Polsce jest bardzo niskie w porównaniu z innymi krajami, także tymi niebogatymi, ale mądrzej wydającymi pieniądze na ochronę zdrowia. Znajdujemy się w ogonie Europy. Tymczasem, biorąc pod uwagę niekorzystne zmiany demograficzne i ich dalekosiężne implikacje, zdrowie obywateli powinno być traktowane jako najcenniejszy kapitał każdego państwa. Opłaca się pamiętać o tym także w naszym kraju.</p>
<p><em><strong>Rozmawiała Marta Maruszczak</strong></em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/niedostepnosc-innowacyjnych-terapii/">(Nie)dostępność  innowacyjnych terapii</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Drapieżne konferencje, czyli ciąg dalszy na temat komercjalizacji pseudonauki</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/drapiezne-konferencje-czyli-ciag-dalszy-temat-komercjalizacji-pseudonauki/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Świat Lekarza]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Aug 2016 21:42:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[konferencja]]></category>
		<category><![CDATA[kongres]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 4 (48) 2016]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=3460</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/05/DEN_3728_cr-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Dr n. med. Waldemar Wierzba" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/05/DEN_3728_cr-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/05/DEN_3728_cr-1024x682.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/05/DEN_3728_cr-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/05/DEN_3728_cr.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Drapieżne konferencje (predatory conferences) to komercyjne przedsięwzięcia o wątpliwym wkładzie w rozwój lub popularyzację nauki, a wykorzystujące potrzebę zaistnienia i prezentacji wyników przez niektórych naukowców. Przyjrzymy się mechanizmom stojącym za takimi kongresami i zaproponujemy, jak się przed nimi bronić. Na łamach ?Świata Lekarza? poruszaliśmy już problematykę drapieżnych czasopism: periodyków nastawionych wyłącznie na zysk, bez względu na jakość publikowanych doniesień. Ale [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/drapiezne-konferencje-czyli-ciag-dalszy-temat-komercjalizacji-pseudonauki/">Drapieżne konferencje, czyli ciąg dalszy na temat komercjalizacji pseudonauki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/05/DEN_3728_cr-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Dr n. med. Waldemar Wierzba" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/05/DEN_3728_cr-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/05/DEN_3728_cr-1024x682.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/05/DEN_3728_cr-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/05/DEN_3728_cr.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Drapieżne konferencje (predatory conferences) to komercyjne przedsięwzięcia o wątpliwym wkładzie w rozwój lub popularyzację nauki, a wykorzystujące potrzebę zaistnienia i prezentacji wyników przez niektórych naukowców. Przyjrzymy się mechanizmom stojącym za takimi kongresami i zaproponujemy, jak się przed nimi bronić.</h2>
<p>Na łamach ?Świata Lekarza? poruszaliśmy już problematykę drapieżnych czasopism: periodyków nastawionych wyłącznie na zysk, bez względu na jakość publikowanych doniesień. Ale jest to jedynie jeden z aspektów wątpliwych etycznie, czy wręcz nagannych praktyk promocji bezwartościowej pseudonauki w pogoni za zyskiem. Innym aspektem tego zjawiska są drapieżne konferencje.</p>
<h3>Invited speaker</h3>
<p>Nie ma tygodnia, żeby autorzy niniejszego artykułu nie otrzymali zaproszenia na konferencję w jakimś ciekawym miejscu świata, głównie w Azji, aby wygłosić wykład jako ?gość honorowy?. Zjazdy te promują organizatorzy o chwytliwych nazwach, ale całkowicie nierozpoznawalni w tzw. ?środowisku?, często też zupełnie nietrafiający w zakres zainteresowań i wiedzy adresatów. Któregoś razu odpowiedziałem na dosyć sensownie wyglądające zaproszenie, poprawne merytorycznie i promujące kongres w pięknej części południowych Chin, tytułujące mnie ?honorary invited speaker?. Jakie było moje zdziwienie, kiedy organizatorzy na moje zainteresowanie przyjazdem odpowiedzieli mailem ze szczegółowym kosztorysem udziału w zjeździe opiewającym na kilkaset dolarów, jeszcze przed uwzględnieniem fakultatywnych wycieczek. Na grzeczną sugestię, że w naszych stronach ?invited speaker? jest gościem organizatorów i w żaden sposób nie ponosi kosztów uczestnictwa, przyznano mi rabat, 20 proc.</p>
<h3>Zagrożenia związane z drapieżnymi konferencjami</h3>
<p>Powyższą anegdotkę przytaczam jako ilustrację działania drapieżnych konferencji w praktyce. Zjazdy takie są organizowane tylko i wyłącznie celem zebrania opłat zjazdowych od uczestników, którymi z kolei mogą być głównie wykładowcy. Co więcej, często opłaty zjazdowe dla prezenterów są wyższe od opłat dla pozostałych uczestników. Również sposób kwalifikacji prac do prezentacji nie odpowiada ogólnie przyjętym standardom: potwierdzenie przyjęcia pracy może przyjść na długo przed przewidzianym deadline, czasem nawet w kilka godzin od zgłoszenia. O jakiejkolwiek wiarygodnej ocenie tych prac nie może oczywiście być mowy. Konferencje takie bazują na kilku negatywnych mechanizmach działających w środowisku naukowym: potrzebie zaistnienia, promocji kontrowersyjnych lub z gruntu nieprawdziwych tez i ?badań? lub zwykłej chęci wyjazdu w ciekawe miejsce za pieniądze pracodawcy.</p>
<p>Udział w takich konferencjach nie jest natomiast pozbawiony zagrożeń. Organizatorzy mają tendencję do nadużywania wizerunku uczestników w promocji sympozjum oraz wykorzystywania go, bez zgody zainteresowanych, do uwiarygodnienia innych swoich zjazdów. W takich przypadkach, straty wizerunkowe w środowisku mogą być duże i wymagać długotrwałego odbudowywania pozycji. Często zdarza się, że doniesienia zjazdowe są następnie kierowane do publikacji w drapieżnych czasopismach, co dalej podkopuje wiarygodność autora. Innym, bardziej namacalnym efektem wyjazdu mogą być konsekwencje dyscyplinarne w pracy, z ryzykiem zwolnienia włącznie ? w końcu pieniądze pracodawcy są wydawane niezgodnie z przeznaczeniem.</p>
<h3>Jak rozpoznać podejrzaną konferencję?</h3>
<p>Tak jak w przypadku drapieżnych czasopism, czujność i zdrowy rozsądek są najlepszymi doradcami.</p>
<p>Należy zwrócić uwagę przed wszystkim na stronę organizacyjną konferencji. Jeżeli pojedyncza, nieznana w środowisku organizacja prowadzi konferencje na wielu różnych, często niezwiązanych polach, zakres tematyczny spotkań jest nieadekwatnie szeroki, a wszystkie zjazdy odbywają się w jednym miejscu i czasie, jest to jasny sygnał, że coś nie gra.</p>
<p>Dodatkowo, miejsce konferencji i sposób promocji może przypominać raczej wakacyjny wyjazd niż poważną konferencję naukową. W warstwie naukowej, podejrzany jest bardzo krótki i uproszczony system akceptacji prac do prezentacji oraz wysokie opłaty dla aktywnych uczestników, często zdecydowanie wyższe niż dla reszty zainteresowanych. W końcu, należy zwracać uwagę kto właściwie organizuje sympozjum, czy strony internetowe organizatora są przejrzyste, a opłaty zjazdowe wpływają do oficjalnych organizatorów czy organizacji zewnętrznych. Warto też posiłkować się informacjami z internetu, niekoniecznie na stronach związanych z organizatorem.</p>
<p>To wszystko oczywiście w przypadkach, innych niż opisane w powyższej anegdocie, gdzie wszystko widać jak na dłoni.</p>
<h3>Podsumowanie</h3>
<p>Jak widać, trzeba być coraz bardziej ostrożnym i wybrednym w wyborze konferencji do prezentacji swoich dokonań. Drapieżne konferencje, podobnie jak drapieżne czasopisma, pomimo wątpliwej wartości, a niewątpliwego kosztu, mają się dobrze. Udział w takich przedsięwzięciach może jednak wiązać się z nieprzyjemnymi stratami wizerunkowymi i innymi, mniej lub bardziej wymiernymi stratami dla uczestników.</p>
<p><em>tekst:</em></p>
<p><em>dr n. med.  Michał M. Farkowski  | Sampi Research Sp. Z o.o.</em><br />
<em> dr n. med. Waldemar Wierzba  | REDAKTOR NACZELNY  ?ŚWIATA LEKARZA?</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/drapiezne-konferencje-czyli-ciag-dalszy-temat-komercjalizacji-pseudonauki/">Drapieżne konferencje, czyli ciąg dalszy na temat komercjalizacji pseudonauki</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Szykuje się przełom</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/szykuje-sie-przelom/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Pinkosz]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 Jul 2016 08:21:38 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[Psychiatria]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[matka]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 4 (48) 2016]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego]]></category>
		<category><![CDATA[otyłość]]></category>
		<category><![CDATA[lekarz]]></category>
		<category><![CDATA[psychiatria]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[terapia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=3423</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/100415_mediatv_galecki_lodz_014-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/100415_mediatv_galecki_lodz_014-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/100415_mediatv_galecki_lodz_014-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/100415_mediatv_galecki_lodz_014-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/100415_mediatv_galecki_lodz_014-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/100415_mediatv_galecki_lodz_014-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/100415_mediatv_galecki_lodz_014.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Rozmowa z prof. dr. hab. n. med. Piotrem Gałeckim z Kliniki Psychiatrii Dorosłych UM w Łodzi, konsultantem krajowym ds. psychiatrii. Dlaczego coraz więcej osób zapada na choroby psychiczne? Polska nie odbiega pod tym względem od krajów europejskich. Wzrastają zachorowania na trzy jednostki chorobowe: depresje, zespoły otępienne i zaburzenia lękowe. Jeśli chodzi o otępienia, to wzrost ich liczby jest [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/szykuje-sie-przelom/">Szykuje się przełom</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/100415_mediatv_galecki_lodz_014-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/100415_mediatv_galecki_lodz_014-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/100415_mediatv_galecki_lodz_014-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/100415_mediatv_galecki_lodz_014-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/100415_mediatv_galecki_lodz_014-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/100415_mediatv_galecki_lodz_014-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/100415_mediatv_galecki_lodz_014.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Rozmowa z prof. dr. hab. n. med. Piotrem Gałeckim z Kliniki Psychiatrii Dorosłych UM w Łodzi, konsultantem krajowym ds. psychiatrii.</h2>
<h3>Dlaczego coraz więcej osób zapada na choroby psychiczne?</h3>
<p>Polska nie odbiega pod tym względem od krajów europejskich. Wzrastają zachorowania na trzy jednostki chorobowe: depresje, zespoły otępienne i zaburzenia lękowe. Jeśli chodzi o otępienia, to wzrost ich liczby jest związany z tym, że dłużej żyjemy: medycyna przedłuża nam życie, niestety jest to często okupione pojawieniem się pewnych jednostek chorobowych.</p>
<p>Wzrosła też zachorowalność na zaburzenia lękowe i depresję, choć geny nam się nie zmieniły, a struktura osobowości też nie. Przyczynę wzrostu zachorowań upatrywałbym raczej w tym, że świat bardzo przyspieszył, żyjemy w stresie, coraz szybciej, bardziej indywidualnie i bardziej niepewnie. Nie ma poczucia stabilności, pewności, wszystko jest zmienne.</p>
<h3>Ale przecież, obiektywnie rzecz biorąc, obecnie żyje się nam lepiej niż 30 czy 50 lat temu!</h3>
<p>Nie zgadzam się z tym. 30 czy 50 lat temu wcale nie żyło się gorzej. Ludzie czuli nawet większe wsparcie społeczne niż dziś, byli w grupie, funkcjonowali razem. Nie można powiedzieć, że ponieważ teraz stać nas na lepsze jedzenie czy samochód, to żyje się nam lepiej. Chodzi raczej o to, że wtedy żyliśmy we wspólnocie, mieliśmy więcej czasu, by uczyć się interakcji społecznych. Teraz jest Facebook, jest większy poziom wyobcowania i lęku, żyjemy bardziej samotnie. Sami w mrowisku ludzkości. Nie ma wsparć babć, dziadków, jest większa konkurencja, niepewność, świat się szybciej zmienia.</p>
<p>Coraz częściej funkcjonujemy bez wsparcia społecznego najbliższej rodziny. To jedna z kluczowych przyczyn wzrostu zachorowań na depresję i zaburzenia lękowe.</p>
<p>Te czynniki są takie same w innych krajach Europy czy USA. Takie choroby, jak depresja czy zaburzenia lękowe, są chorobami cywilizacyjnymi, podobnie jak otyłość czy miażdżyca. Ich wzrost jest związany z przemianami, które zachodzą w społeczeństwach cywilizowanych.</p>
<h3>Ostatnio coraz częściej mówi się o tym, że w organizacji opieki psychiatrycznej w Polsce wreszcie idą zmiany. Czy widać przełom?</h3>
<p>Zmienia się system leczenia psychiatrycznego w Polsce. Chyba właśnie robimy ten ostatni krok, by przełom systemowy się dokonał. Chodzi o przejście do leczenia kompleksowego polegającego na odpowiedzialności terytorialnej.</p>
<h3>W czym nowy system ma się różnić od tego, który dziś funkcjonuje?</h3>
<p>Obecny system jest tak skonstruowany, że zdecydowanie najwięcej odpowiedzialności spoczywa na szpitalach psychiatrycznych.</p>
<h3>To źle?</h3>
<p>To powoduje, że chory nie ma ciągłości leczenia. To tak, jakby ktoś złamał nogę w Zakopanem, ale musiał jechać na operację do Gdańska i zostać tam 6 tygodni, potem został wypisany, a następnie już tylko na nim i jego rodzinie spoczywa odpowiedzialność, gdzie będzie miał rehabilitację.</p>
<p>Zaburzenia psychiczne są bardzo związane z miejscem, w którym mieszkamy, z rodziną. Potrzebujemy wsparcia. Jest ogromnym błędem wysłanie chorego na drugi koniec Polski na długą hospitalizację, a potem odsyłanie go do domu bez pomocy, bez wsparcia terapeuty środowiskowego w miejscu zamieszkania, bez możliwości, że rodzina zawiezie go na zajęcia terapii dziennej, a potem przywiezie do domu.</p>
<p>W innych krajach sprawdzonym systemem jest to, żeby terapia była oparta terytorialnie. Taki system chcemy zorganizować w Polsce: mają powstać centra zdrowia psychicznego, które będą obejmować terytorium, na którym mieszka 50-200 tys. osób ? może to być powiat, dwa powiaty albo dzielnica w dużym mieście. Centrum zdrowia psychicznego będzie zapewniać każdy rodzaj opieki: szpitalną, ambulatoryjną, zespół leczenia środowiskowego z lekarzem, pielęgniarką, terapeutą, który będzie co pewien czas odwiedzał chorego na miejscu.</p>
<p>Toczą się jeszcze dyskusje, ma powstać pilotaż, który pokaże, jakie powinny być spełnione warunki, by takie centrum funkcjonowało jak najlepiej. Pilotaż odbędzie się w kilku miejscach w Polsce, myślę, że będzie trwał od jesieni przez rok tak, by od stycznia 2018 roku centra zdrowia psychicznego mogły funkcjonować w całej Polsce.</p>
<h3>Takie centrum byłoby tworzone na bazie szpitali?</h3>
<p>Niektóre powiaty mają własny oddział psychiatryczny, wokół niego można stworzyć centrum. Ale są też powiaty, które nie mają szpitala, więc centrum będzie mogło np. wykupić pewien rodzaj usług. Będzie także można tworzyć pewnego typu konsorcja. O szczegółach jeszcze dyskutuje środowisko psychiatrów z Ministerstwem Zdrowia.</p>
<p>Centrum zdrowia psychicznego będzie na danym terytorium dysponować wszystkimi środkami przeznaczonymi na psychiatrię, i będzie je odpowiednio dysponować. Dzięki temu uniknie się niepotrzebnych hospitalizacji spowodowanych np. tym, że pacjent nie przyjmuje leków. Sprawdzi to wcześniej np. pielęgniarka.</p>
<p>Teraz lekarz, który pracuje w szpitalu, ma innego pracodawcę, a innego lekarz, który pracuje w ambulatorium. W centrum zdrowia psychicznego ma być jeden lekarz, który będzie koordynować opiekę pacjenta na każdym etapie jego leczenia.</p>
<h3>Czy wzorujemy się na tego typu ośrodkach w Europie?</h3>
<p>Systemy w różnych krajach są różne, nie da się ich w tak prosty sposób przełożyć na polskie warunki. Musimy brać pod uwagę, jakie jest wsparcie społeczne, jak funkcjonuje rodzina, jakie dostaje zabezpieczenia, czy np. matka, która ma chore dziecko, dostaje pieniądze i nie musi pracować, jakie ma wsparcie opieki społecznej, jaki jest cały system ochrony zdrowia. Musimy wypracować własny system, dostosowany do naszego systemu ubezpieczeń, zamożności społeczeństwa i pomocy rodzinie. Wydaje się jednak, że kwestia odpowiedzialności terytorialnej jest najlepszym rozwiązaniem.</p>
<h3>Czy przewiduje się też, że centrum pomoże w aktywizacji zawodowej chorych, np. na schizofrenię?</h3>
<p>Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego wskazuje na takie elementy, ale one nie są kluczowe, jeśli chodzi o centra zdrowia psychicznego. Mają one działać terytorialnie i rozpoznawać potrzeby chorych.</p>
<p>Każde takie centrum może funkcjonować nieco inaczej. W Podlaskiem np. bardzo dobrze działa tzw. jest opieka domowa: pacjent chory psychicznie mieszka u obcej rodziny, która się nim opiekuje i ona dostaje za to pieniądze. To bardzo dobrze funkcjonowało w czasach międzywojennych, a dziś funkcjonuje w zasadzie tylko w okolicach Białegostoku. Wydaje się to być ciekawym rozwiazaniem. Centrum zdrowia psychicznego będzie zupełnie inaczej wyglądało w Białymstoku, na Śląsku czy w Warszawie.</p>
<p>Może się okazać, że w danym rejonie będą ważne miejsca pracy chronionej, a w innym nie. Dlatego pilotaż jest planowany w różnych miejscach, zarówno w większych, jak mniejszych gminach. Nie chcemy popełnić błędu, który został popełniony poprzednio: z programu na lata 2010-15 nic nie wynikło, ponieważ rzeczywistość zweryfkowała jego założenia.</p>
<h3>Każdy samorząd może taką opiekę inaczej wymyślić?</h3>
<p>Tak, ponieważ np. w centrum Łodzi będą zupełnie inne problemy niż w małym powiecie. W Łodzi może być problem ubóstwa, uzależnień czy geriatryczny. Duże aglomeracje mają inne problemy niż małe powiaty. Dlatego program musi być elastyczny i się zmieniać, w zależności od potrzeb.</p>
<h3>Wiele mówiło się o za niskich wycenach w psychiatrii. Idą wreszcie zmiany?</h3>
<p>Nowe wyceny będą obowiązywać od 1 stycznia 2017 roku. Jeszcze nie wiadomo, jak będą finansowane centra zdrowia psychicznego, czy będzie to jakiś ryczałt od liczby mieszkańców na danym terytorium czy od osób zapisanych do centrum. Jak zapewnia pan minister Pinkas, będzie to drugi sektor medycyny finansowany w całości z budżetu ? podobnie jak ratownictwo medyczne.</p>
<h3>Czy pacjenci w Polsce mają dostęp do nowoczesnych leków w psychiatrii?</h3>
<p>Jeśli chodzi o depresję, to większość nowoczesnych leków jest refundowana. Jeśli chodzi o leki w schizofrenii, to część nowoczesnych neuroleptyków długodziałających w iniekcjach, nie jest refundowanych, a ceny powodują, że są one poza zasięgiem możliwości pacjentów. Na pewno jest ważne, by stały się one dostępne dla chorych, bo one dają nowy impakt, jeśli chodzi o leczenie. W schizofrenii mamy do czynienia z brakiem współpracy z pacjentem, co powoduje, że nie przyjmuje on leków regularnie. Jeśli będzie mógł otrzymywać leki raz w miesiącu czy nawet raz na kilka miesięcy, to będzie przełomem w leczeniu.</p>
<h3>A jak pan w ogóle widzi stan polskiej psychiatrii?</h3>
<p>Myślę, że rośnie świadomość i rosną oczekiwania. Bardzo długo polska psychiatria była finansowana znacznie gorzej niż w innych krajach europejskich. Tymczasem polskie społeczeństwo ma podobne oczekiwania, podobną strukturę społeczną, podobny poziom zachorowań. Zmiany nastąpią, są nieuniknione.</p>
<p>Pozytywne jest też to, że Ministerstwo Zdrowia wzięło personalną odpowiedzialność za zmiany. Gdy obejmowałem funkcję konsultanta krajowego, to za Narodowy Program Zdrowia Psychicznego byli odpowiedzialni wszyscy: członkowie rządu, marszałkowie, wojewodowie, wójtowie. Wszyscy, czyli nikt. A teraz za stworzenie i wdrożenie projektu jest odpowiedzialny minister Pinkas. To bardzo pozytywne. Całe nasze środowisko idzie w tym samym kierunku, chcemy zmian. Chcemy tak wypracować ten program, by funkcjonował jak najlepiej, żeby nie został zaprzepaszczony, bo oczekiwania są ogromne.</p>
<p><em>Rozmawiała Katarzyna Pinkosz</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/szykuje-sie-przelom/">Szykuje się przełom</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bez pieniędzy nie da się nic poprawić</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/bez-pieniedzy-da-sie-nic-poprawic/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Pinkosz]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jul 2016 14:21:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kardiologia]]></category>
		<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[kontakt]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[kardiolog]]></category>
		<category><![CDATA[naczyń]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 4 (48) 2016]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=3318</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/hoffman-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="hoffman" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/hoffman-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/hoffman-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/hoffman-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/hoffman-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/hoffman-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/hoffman.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Rozmowa z prof. Piotrem Hoffmanem, prezesem Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, kierownikiem Kliniki Wad Wrodzonych Serca Instytutu Kardiologii w Aninie. Kardiologia interwencyjna jest podawana jako przykład sukcesu polskiej medycyny. Czy obawia się pan, że ten sukces może zostać zmarnowany w efekcie obniżki wycen procedur? Kardiologia interwencyjna rzeczywiście jest pokazywana jako przykład sukcesu polskiej medycyny. Jest on konsekwencją realizacji misji Polskiego [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/bez-pieniedzy-da-sie-nic-poprawic/">Bez pieniędzy nie da się nic poprawić</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/hoffman-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="hoffman" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/hoffman-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/hoffman-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/hoffman-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/hoffman-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/hoffman-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/06/hoffman.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Rozmowa z prof. Piotrem Hoffmanem, prezesem Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, kierownikiem Kliniki Wad Wrodzonych Serca Instytutu Kardiologii w Aninie.</h2>
<h3>Kardiologia interwencyjna jest podawana jako przykład sukcesu polskiej medycyny. Czy obawia się pan, że ten sukces może zostać zmarnowany w efekcie obniżki wycen procedur?</h3>
<p>Kardiologia interwencyjna rzeczywiście jest pokazywana jako przykład sukcesu polskiej medycyny. Jest on konsekwencją realizacji misji Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, którą jest profilaktyka i zwalczanie chorób serca i naczyń poprzez zaangażowanie w innowacyjne rozwiązania umożliwiające rozwój i edukację środowiska medycznego oraz społeczeństwa. Na pewno sukcesem jest innowacyjne leczenie ostrych zespołów wieńcowych. Efekt jest imponujący: w ciągu 4 lat nastąpił dwukrotny wzrost odsetka chorych leczonych inwazyjnie, to znaczy nowocześnie, zgodnie z zaleceniami europejskimi. Przełożyło się to na dwukrotne zmniejszenie śmiertelności szpitalnej. Dogoniliśmy pod tym względem Niemcy, choć nakłady finansowe na leczenie ostrych zespołów wieńcowych są w Polsce znacznie niższe. Drugą sprawą jest rozwój elektroterapii: polscy pacjenci z zaawansowaną niewydolnością serca coraz częściej korzystają z kardiowerterów, defibrylatorów.</p>
<h3>Terapia przy pomocy tych urządzeń powoduje udowodnioną redukcję śmiertelności.</h3>
<p>Podłoże sukcesu polskiej kardiologii to na pewno ludzie, ich pasja, kontakty międzynarodowe, które pozwalają szybko implementować nowe metody w Polsce. To też edukacja, szkolenie kardiologów i kardiologów interwencyjnych, a wreszcie odpowiednie środki finansowe od Ministerstwa Zdrowia, NFZ i z programu Polkard.</p>
<p>Mniejsza wycena spowoduje, że szpitale będą miały mniej pieniędzy. Pytanie, czy nie spowoduje to pogorszenia dostępności do nowoczesnego leczenia, a w konsekwencji zwiększenia śmiertelności z powodu chorób układu krążenia. Tego się obawiamy.</p>
<h3>Wiceminister Krzysztof Łanda mówił, że AOTMiT dokonała wycen na podstawie danych przekazanych ze szpitali, jednak tylko niewielka ich liczba podała odpowiednie dane. Jak to możliwe?</h3>
<p>Jako PTK byliśmy proszeni o współpracę z AOTMiT. Zaczęła się ona bardzo dobrze. Proszono nas o ustosunkowanie się do wycen. Powołałem odpowiednie zespoły, które miały współpracować z AOTMiT. W pewnym momencie jednak dostaliśmy informację, że ta sprawa będzie nieco inaczej procedowana. Eksperci PTK spotykali się z przedstawicielami AOTMiT w sprawie prac na temat koordynowanej opieki kardiologicznej ? efektem jest dokument, który powstał przy współudziale AOTMiT i PTK. Natomiast konsultacje w sprawach wycen zostały w zasadzie wstrzymane. A po pewnym czasie, bez konsultacji z nami, na stronach internetowych AOTMiT i Ministerstwa Zdrowia pojawiły się nowe propozycje wycen, które całkowicie zaskoczyły całe środowisko kardiologów interwencyjnych i elektrofizjologów. Jako prezes PTK musiałem zareagować.</p>
<h3>Czy rzeczywiście wyceny niektórych procedur w kardiologii były wcześniej przeszacowane, jak twierdzi minister Łanda?</h3>
<p>Wyceny niektórych procedur w kardiologii interwencyjnej były wyższe, ale można to nazwać nadwyżką, górką. Umożliwiało to dyrekcji szpitali możliwość pewnego rodzaju sterowania przepływem finansów. Tę nadwyżkę mogli przeznaczać na procedury, do których szpital dokładał. Jeśli dobrze zrozumiałem wypowiedź ministra Łandy, to dąży się do tego, by płacić za procedury 1 do 1, czyli zgodnie z rzeczywistymi kosztami: wycena jednych procedur zostanie obniżona, innych podwyższona. Czy to będzie lepiej ? czas pokaże. Tak czy inaczej, pieniądze muszą się znaleźć. Ja bym zadał panu ministrowi pytanie, czy jest w ogóle rozważana możliwość zwiększenia odsetka PKB na służbę zdrowia. Bo chyba obracamy się w jakiejś biedzie, którą próbujemy oszukać poprzez pewnego rodzaju zabiegi.</p>
<p>Doceniam to, co mówił pan minister: że jesteśmy na etapie budowania systemu, że będzie centralny zakup sprzętu ? chociaż już kiedyś to przerabialiśmy i z różnych powodów od tego odeszliśmy. Mam jednak wrażenie, że jest to próba mieszania herbaty, i w ten sposób jej posłodzenia. Moim zdaniem nic się nie zmieni bez zwiększenia nakładów ? nie tylko w kardiologii, ale też w innych działach medycyny. Jeśli przez wiele lat szczyciliśmy się systemem opieki nad pacjentami z ostrym zespołem wieńcowym, to trzeba przeanalizować, skąd ten sukces, i skopiować to rozwiązanie w innych działach kardiologii oraz medycyny. Trzeba też patrzeć szerzej: pacjent dziś lepiej leczony będzie potrzebować mniej nakładów w przyszłości. Szybciej wróci do społeczeństwa, będzie aktywny. To, co mówił pan minister Łanda, stwarza nadzieję na kontynuację dialogu. Nie wyobrażam sobie jednak, żeby udało się poprawić system bez dodatkowego finansowania.</p>
<h3>Finansowanie procedur to nie jest jedyny problem?</h3>
<p>Z pewnością. W Polsce mamy 80 kardiologów na milion mieszkańców, europejska średnia to ok. 100. 80 to nie jest źle, kilka lat temu było znacznie mniej. Ale to oznacza, że wielu lekarzy niedawno zdało egzamin z kardiologii i jeszcze musi popracować, żeby się wiele nauczyć. Jest mnóstwo problemów ? nie widzę możliwości ich rozwiązania bez dodatkowych pieniędzy. Lekarz kardiolog powinien być dostępny w ambulatorium, a nie tylko w dużych centrach. Powinniśmy chorych dobrze leczyć, czyli zgodnie z wytycznymi europejskimi, żeby nie wracali do szpitala. Boli mnie to, że sfera finansowa zdominowała dyskusję o medycynie. Mówimy o medycynie jako o biznesie. Przez to tracimy wiele aspektów, które nadal nie są ujęte w taryfikacjach. Lekarze coraz mniej kontaktują się z chorymi, bo muszą sprawozdawać, pracować przy komputerze. To wszystko niby ma im ułatwiać pracę, ale widzę, że tak nie jest. Młodzi lekarze nie mają czasu na kontakt z pacjentem. Czy to znaczy, że nie mamy tego robić? To jest przecież najważniejsze w naszym zawodzie.</p>
<h3>Skoro niektóre wyceny były rzeczywiście przeszacowane, to może był to problem głównie z placówkami prywatnymi, które wykonywały tylko te bardziej opłacalne zabiegi?</h3>
<p>Jeśli tak, to nie wynika to z obecnej propozycji ministerstwa, ucierpią na pewno szpitale publiczne. Każdy z dużych szpitali publicznych ma deficyt. Nasze stawki jako lekarzy, w porównaniu z tym, co jest w Europie Zachodniej, nadal są bardzo niskie. Generalnie jestem pod wrażeniem wiedzy i oglądu sytuacji pana ministra Łandy, natomiast uważam, że bez pieniędzy nic poprawić się nie da.</p>
<p>Inaczej by to wszystko wyglądało, gdyby te informacje były pełniejsze, poprzedzone konsultacjami. Trzeba poznać problem z wielu stron. Być może rzeczywiście minister wcisnął gaz, zmienił bieg i pojechał szybko do przodu, a kardiolodzy czują, że są wyrzucani na wirażu. Mimo wszystko, to spotkanie pozwoliło nam zebrać opinie i wymienić uwagi. A minister dostał kolejny sygnał, że warto rozmawiać z kardiologami.</p>
<p>Lekarz ma leczyć chorego, a my cały czas rozmawiamy o taryfach, pieniądzach, produktach. To nie jest to, czym lekarz powinien się zajmować. Pracowałem w różnych miejscach zagranicą i zawsze ten czas dla pacjenta był zdecydowanie dłuższy niż w Polsce. Można było poświęcić mu więcej czasu. Zagranicą jest więcej pielęgniarek, lekarz ma do dyspozycji sekretarki.</p>
<h3>Bardzo wiele trzeba zmienić w całym systemie ochrony zdrowia?</h3>
<p>Dokładnie. Obawiam się, że sama taryfikacja nie rozwiąże wielu problemów, które narastają od lat.</p>
<p><em>Rozmawiała Katarzyna Pinkosz</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/bez-pieniedzy-da-sie-nic-poprawic/">Bez pieniędzy nie da się nic poprawić</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kazimierz Pelczar &#8211; Nie umrę cały&#8230;  czyli o dobru, które  zostało na ziemi</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/kazimierz-pelczar-umre-caly-czyli-o-dobru-ktore-zostalo-ziemi/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Michalik-jaworska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jun 2016 21:11:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ludzie Medycyny]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[onkolog]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 3 (47) 2016]]></category>
		<category><![CDATA[terapie]]></category>
		<category><![CDATA[lekarz]]></category>
		<category><![CDATA[morfina]]></category>
		<category><![CDATA[kongres]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[młodzież]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=3297</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/pelcz4-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/pelcz4-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/pelcz4-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/pelcz4-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/pelcz4-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/pelcz4-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/pelcz4.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Kazimierz Pelczar uważany jest za prekursora polskiej onkologii. W przedwojennej Polsce założył pierwsze centrum onkologii ? Miejski Zakład Badawczo-Leczniczy Wileńskiego Komitetu do Zwalczania Raka w Wilnie. Badacz choroby nowotworowej, dziekan, dydaktyk, uczony, ceniony w kraju i za granicą. Polak, patriota. Przymiotów opisujących Kazimierza Pelczara można wymienić bez liku. Co się za nimi kryje? Jak dotknąć istoty człowieka niezwykłego? Jak [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/kazimierz-pelczar-umre-caly-czyli-o-dobru-ktore-zostalo-ziemi/">Kazimierz Pelczar &#8211; Nie umrę cały&#8230;  czyli o dobru, które  zostało na ziemi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/pelcz4-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/pelcz4-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/pelcz4-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/pelcz4-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/pelcz4-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/pelcz4-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/pelcz4.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Kazimierz Pelczar uważany jest za prekursora polskiej onkologii. W przedwojennej Polsce założył pierwsze centrum onkologii ? Miejski Zakład Badawczo-Leczniczy Wileńskiego Komitetu do Zwalczania Raka w Wilnie.</h2>
<p>Badacz choroby nowotworowej, dziekan, dydaktyk, uczony, ceniony w kraju i za granicą. Polak, patriota. Przymiotów opisujących Kazimierza Pelczara można wymienić bez liku. Co się za nimi kryje?</p>
<p>Jak dotknąć istoty człowieka niezwykłego? Jak go określić, by samym określeniem nie zubożyć pamięci. Bo czy słusznym będzie powiedzenie, że był światowej sławy onkologiem, patologiem, profesorem Uniwersytetu Stefana Batorego, szaleńczym wojownikiem krucjaty wytoczonej rakowi, założycielem pierwszego w przedwojennej Polsce centrum onkologii? Czy może słuszniejszym, że był wilnianinem z wyboru? Zapraszano go do pracy w największych zagranicznych ośrodkach chorób nowotworowych. Proponowano mu wyjazd do Londynu, Rzymu, Nowego Jorku, z szansą na pracę naukową. Odmówił. Został w ukochanym Wilnie na zawsze. W jednej ze zbiorowych mogił.</p>
<h3>Człowiek niezwykłej dobroci</h3>
<p>A może był przede wszystkim humanistą, ogromnym patriotą? W czasie wojny ratował AK-owców, Żydów, uczył studentów i lekarzy, organizował pracę dla młodzieży. Angażował w to własne pieniądze. Działał w Międzynarodowym Czerwonym Krzyżu. Odegrał dużą rolę w Polskim Ruchu Oporu. To w jego mieszkaniu odbywały się narady sztabu sanitarnego okręgu AK w Wilnie. Jak zatem zawrzeć całą prawdę o człowieku w paru zdaniach?</p>
<p>Konrad Górski (profesor USB, członek Polskiej Akademii Umiejętności, później Polskiej Akademii Nauk, jeden z biografów profesora Pelczara) pisał, że zgodnie z zasadą mówienia o zmarłych tylko dobrze, niektórzy mówią ?wszelkie rzeczy dobrze?, niezależnie od tego, czy są one prawidłowe czy w najlepszej intencji zmyślone. Jednak o profesorze Pelczarze ? jak twierdzi prof. Górski ? trzeba mówić słowami najlepszymi z możliwych, gdyż był to człowiek wszechstronnie wykształcony, promieniowała zeń inteligencja, erudycja, oczytanie, umysł o żywych zainteresowaniach humanistycznych i artystycznych, mądry, ruchliwy społecznik, ale przede wszystkim był człowiekiem niezwykłej dobroci, prawdy, o nieprzeciętnych walorach etycznych i bardzo głębokim morale humanista, wspaniały towarzysz chwil spędzonych w przyjacielskim gronie, o wysokiej kulturze obcowania z ludźmi, ujmujący niezwykłym osobistym urokiem.</p>
<h3>Tradycje rodzinne</h3>
<p>Urodził się w Truskawcu (w obwodzie lwowskim) 2 sierpnia 1894 roku w rodzinie inteligenckiej. Ojciec, Zenon Pelczar, był znanym lekarzem zdrojowym w Drohobyczu i właścicielem sanatorium w Truskawcu. Był wziętym balneologiem, autorem kilku prac, m.in. ?Truskawiec jako zakład leczniczy?, ?Przewodnik po zdrojowiskach?, ?Osteomalacja z uwzględnieniem leczenia jej kąpielami?. Matką była Maria z Krasnodębskich. Jego siostra ? Zofia Szymanowiczowa była żoną profesora ginekologii UJ, zaś brat Mieczysław, inżynierem górnikiem. Sam profesor ożenił się z Janiną z Mossorów, bliską krewną Józefa Dietla, prezydenta Krakowa.</p>
<p>Kazimierz Pelczar od dzieciństwa przejawiał zamiłowanie do sztuk pięknych, prawdopodobnie jednak to wpływ ojca sprawił, że po ukończeniu gimnazjum w Drohobyczu w 1912 roku nie wybrał uczelni artystycznej, a wstąpił na Wydział Lekarski Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, kontynuując tym samym tradycje rodzinne.</p>
<h3>Lekarz w obozie</h3>
<p>Wybuch I wojny światowej przerwał jego naukę po dwóch latach. Został powołany do armii austriackiej i wysłany na front, gdzie dostał się do niewoli rosyjskiej (23.02.1915). Pracował tam w szpitalach Kijowa, Moskwy i Saratowa, walczył z tyfusem plamistym, był zastępcą głównego lekarza w obozie dla jeńców wojennych.</p>
<p>W pisanym przez siebie w 1930 roku brudnopisie życiorysu, profesor Pelczar wspomina: ?Z początkiem wielkiej wojny służyłem w legionie wschodnim (Skarbka), następnie w wojsku austriackim w randze kaprala, potem sierżanta. W marcu 1915 r. dostałem się do niewoli rosyjskiej, gdzie pracowałem początkowo w Kijowie w szpitalu polskim pod kierunkiem Dr Pietkiewicza i Rankowskiego. W jesieni 1915 zostałem odkomenderowany na walki z epidemią do wygnańców (&#8230;) nad Wołgą; w jesieni 1916 ? do Moskwy, do szpitala rozdzielczego rosyjskiego (?). W lutym 1917 wysłano mię do gub. samarskiej na epidemię duru osutkowego. Następnie pełniłem obowiązki zastępcy lekarza w obozie jeńców w Bugusławie (gub. samarska) i obowiązki lekarza szpitalika dla wygnańców Polaków. W lipcu 1918 roku wstąpiłem do tworzących się tam oddziałów polskich i przebyłem z nimi kampanię syberyjską w charakterze lekarza batalionowego, potem zastępcy nacz. lekarza pociągu sanitarnego. W międzyczasie przeszedłem dur osutkowy (&#8230;). Po upadku armii syberyjskiej zostaję lekarzem odrębnego baonu na Dalekim Wschodzie i pracuję następnie jako lekarz okręgowy pod kierunkiem Prof. Ostrowskiego. Po powrocie do kraju w lipcu 1920 roku odbywam kampanię bolszewicką w bitwie pod Warszawą i wracam w styczniu 1921 r. na wydział lekarski w Krakowie. W październiku 1921 zostaję mianowany (&#8230;) asystentem przy katedrze Patologii ogólnej i eksperymentalnej. W październiku 1925 r. otrzymuję dyplom Doktora wszechnauk lekarskich. Przy końcu 1926 do maja 1927 pracuję w zakładzie chemii lekarskiej. W jesieni otrzymuję stypendium rządowe na wyjazd za granicę. Od listopada 1927 do końca maja pracuję w instytucie do badań nad rakiem w Berlinie u Prof. Blumenthala, od maja do końca sierpnia ? w instytucie rakowym w Paryżu u Prof. Regana. Od powrotu do chwili obecnej pełnię obowiązki st. asystenta przy katedrze patologii ogólnej i eksperymentalnej UJ w Krakowie?.</p>
<h3>Nowe leki</h3>
<p>W 1929 roku uzyskał habilitację (tytuł: ?Badania serologiczne nad odpornością w nowotworach złośliwych?). Do podania do przewodu doktorskiego dołączył spory spis prac naukowych. Na drugim akcie habilitacyjnym zwolniono doktora Pelczara z wykładu habilitacyjnego i 2 lipca 1929 nadano mu tytuł veniam legendi z patologii ogólnej i eksperymentalnej. W 1930 został powołany na Uniwersytet Stefana Batorego w Wilnie, gdzie w tym samym roku, w listopadzie został mianowany profesorem nadzwyczajnym i kierował Katedrą Patologii Ogólnej Wydziału Medycznego USB (1930-1939), oraz Wydziałem Bakteriologii USB (1935-1937). Sprawował też funkcję dziekana Wydziału Medycznego uczelni.</p>
<p>Pod jego kierownictwem Wydział Medycyny Uniwersytetu im. Stefana Batorego rozwinął się, wydając wiele ważnych publikacji naukowych i kształcąc studentów, którzy zostali później znanymi lekarzami i pracownikami uczelni wyższych (m.in. Jerzy Olszewski ? badacz i profesor uniwersytetu w Toronto, Mikołaj Beklemiszew ? członek Moskiewskiej Akademii Nauk, Jerzy Sztachelski ? polski Minister Zdrowia). W 1936 roku zorganizował 4. Międzynarodowy Kongres Walki z Rakiem w Wilnie. W okresie tym oprócz zagadnień dotyczących nowotworów, zajmował się również problematyką innych chorób m.in. gruźlicy oraz cukrzycy. W tym celu eksperymentował z nowymi lekami o działaniu antynowotworowym.</p>
<p>Na jego zlecenie produkowano w Berlinie w zakładach Chemische Grünau Fabrik zastrzyki z kefaliny, a ampułki z lekiem podpisywane były Nach K. Pelczar (według receptury K. Pelczara). Dzięki założonej przez siebie (1931) nowej placówce medycznej ? Zakładzie Leczniczo-Badawczym dla Chorych na Nowotwory w Wilnie mógł stosować swoje terapie na szerszą skalę. W latach 30. zakład zdołał pozyskać do leczenia nowotworów promieniotwórczy rad. Z biegiem czasu Zakład stawał się coraz bardziej wykwalifikowaną placówką, zalążkiem Litewskiego Instytutu Onkologii, rozbudowanego, znakomicie wyposażonego, w 1990 roku przekształconego w Litewskie Centrum Onkologii.</p>
<h3>Uśmiech profesora</h3>
<p>Helena Masłowska (jedna z jego współpracowników) wspomina go z pracy lekarskiej: ?Dla chorych miał uśmiech i słowo otuchy, nawet wtedy, gdy zbliżał się do beznadziejnie chorych, potrafił ich natchnąć otuchą i spokojem, uspokajał ich bardziej niż zastrzykami morfiny. Udziałem chorych był też czarujący uśmiech profesora. Toteż chorzy oczekiwali na każde Jego pojawienie się. U łoża chorego był kimś, kto wszystko wie, wszystko rozumie?.</p>
<p>Stanisław Sławomir Nicieja (historyk) pisał o nim: ?Jako człowiek wielkiej ofiarności nie umiał odmawiać pomocy. Był lekarzem z prawdziwego zdarzenia. Umiał rozmawiać z chorymi, którzy stali już nad przepaścią, jego delikatny uśmiech, słowa otuchy i wiara, że wszystko wie o strasznej chorobie, działały czasem skutecznej niż morfina?.</p>
<h3>Dorobek naukowy</h3>
<p>Prof. Pelczar pozostawił po sobie ogromną spuściznę naukową: 85 prac naukowych i referatów, wiele nowatorskich, do dziś nie tracących swojego znaczenia; w tematach różnorodnych: przemiana materii, witaminy, onkologia, hematologia, reumatologia, balneologia. Do badań włączył także metody ludowe ? badał huby brzozowe i dębowe, ich skład chemiczny, działanie farmakologiczne. Był aktywnym uczestnikiem życia społecznego i naukowego w kraju i za granicą. O jego aktywnym życiu świadczy jego udział w licznych organizacjach przedwojennych: był prezesem Wileńsko-Nowogródzkiej Izby Lekarskiej, Towarzystwa Przyrodników im. M. Kopernika w Wilnie, członkiem Unii Międzynarodowej do Walki z Nowotworami w Paryżu, Towarzystwa Przyjaciół Nauki w Wilnie oraz Towarzystwa Dobroczynności.</p>
<p>Biegle władał kilkoma językami obcymi, co pozwoliło mu na swobodny udział w międzynarodowych konferencjach medycznych, na których wygłaszał nierzadko po kilka referatów. Jego artykuły nagłaśniane były przez radio i prasę krajową. Z tymi licznymi wyjazdami jest związane niezwykłe wydarzenie w jego życiu: otóż 11 listopada 1937 roku, jako jeden z nielicznych, ocalał z katastrofy samolotowej.</p>
<h3>Jego Ziemia Wileńska</h3>
<p>Kazimierz Pelczar był autorytetem medycznym zarówno przed wojną, jak i po jej wybuchu. W 1940 roku dostał propozycję objęcia katedry fizjopatologii w Londynie, zapraszano go na stały pobyt do Nowego Jorku i Rzymu. Miał żonę i dzieci. Bał się o ich los. Były to zatem kuszące propozycje, jednak odmówił, uważając, że jego miejscem, jako Polaka jest środowisko polskie. Zwłaszcza to najtrudniejsze, jakim była Ziemia Wileńska. Był przewodniczącym Sekcji Polskiej Międzynarodowego Czerwonego Krzyża oraz Komitetu Polskiego w Wilnie, zorganizował Polski Komitet Pomocy Ofiarom Wojny. Dzięki jego popularności za granicą, z organizacji takich jak: Hoovera, Joint i Międzynarodowego Czerwonego Krzyża płynęły paczki i pieniądze dla potrzebujących. Niósł pomoc nie tylko materialną (jak zasiłki pieniężne, żywność, odzież mleko dla niemowlaków, bezpłatne leki), ale zatroszczył się także o tworzenie ośrodków pracy dla młodzieży, pozbawionej uczelni (zamkniętej przez władze litewskie), zorganizował je w pobliskim Lendwarowie i Wace. Zasłużył się ratując tysiące uchodźców polskich, ukrywał Żydów i członków Armii Krajowej.</p>
<p>W 1943 roku zgodził się przystać na propozycję objęcia stanowiska dyrektora Instytutu Radowego w Warszawie, jednak nie zdążył tego zrealizować. Aresztowany wraz z 10 innymi przez gestapo, w ramach odwetu za zamach na komendanta policji zginął rozstrzelany w lesie w Ponarach 17 września 1943 roku. W kilka godzin po rozstrzelaniu, dotarł do Wilna telegram z Berlina, by profesora zwolnić? Po rozstrzelaniu polskich zakładników wielu wilnian nosiło czarne żałobne opaski.</p>
<p>Jak czytamy we wspomnieniach o Profesorze, w wileńskim kościele Ducha św. podczas Mszy w jego intencji ksiądz mówił ?o potędze dobra, które było w Kazimierzu Pelczarze i które nie poszło do Nieba. Ono jest na ziemi&#8230;?.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/kazimierz-pelczar-umre-caly-czyli-o-dobru-ktore-zostalo-ziemi/">Kazimierz Pelczar &#8211; Nie umrę cały&#8230;  czyli o dobru, które  zostało na ziemi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Czekają nas  wieloletnie zmiany w systemie służby zdrowia</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/czekaja-nas-wieloletnie-zmiany-systemie-sluzby-zdrowia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Pinkosz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Jun 2016 21:05:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[ustawa]]></category>
		<category><![CDATA[program]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 3 (47) 2016]]></category>
		<category><![CDATA[terapie]]></category>
		<category><![CDATA[ustawy]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=3294</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/DB181114_BORKOWSKI_002-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/DB181114_BORKOWSKI_002-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/DB181114_BORKOWSKI_002-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/DB181114_BORKOWSKI_002-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/DB181114_BORKOWSKI_002-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/DB181114_BORKOWSKI_002-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/DB181114_BORKOWSKI_002.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Rozmowa z dr. n. farm. Leszkiem Borkowskim, niezależnym ekspertem medycznym i ekspertem UE ds. leków, powołanym do Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP, założycielem Fundacji ?Razem w Chorobie? i pacjentem onkologicznym. Jak ocenia pan w tej chwili leczenie onkologiczne w Polsce? Muszę powiedzieć, że zaczęły być wykonywane pewne ruchy w Ministerstwie Zdrowia, które zmierzają do uporządkowania leczenia. Za jeden z nich uważam przygotowanie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/czekaja-nas-wieloletnie-zmiany-systemie-sluzby-zdrowia/">Czekają nas  wieloletnie zmiany w systemie służby zdrowia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/DB181114_BORKOWSKI_002-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/DB181114_BORKOWSKI_002-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/DB181114_BORKOWSKI_002-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/DB181114_BORKOWSKI_002-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/DB181114_BORKOWSKI_002-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/DB181114_BORKOWSKI_002-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/DB181114_BORKOWSKI_002.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Rozmowa z dr. n. farm. Leszkiem Borkowskim, niezależnym ekspertem medycznym i ekspertem UE ds. leków, powołanym do Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP, założycielem Fundacji ?Razem w Chorobie? i pacjentem onkologicznym.</h2>
<h3>Jak ocenia pan w tej chwili leczenie onkologiczne w Polsce?</h3>
<p>Muszę powiedzieć, że zaczęły być wykonywane pewne ruchy w Ministerstwie Zdrowia, które zmierzają do uporządkowania leczenia. Za jeden z nich uważam przygotowanie zespołu, który będzie zajmował się oceną skuteczności klinicznej innowacyjnych produktów leczniczych wchodzących na nasze listy refundacyjne. Od dawna to postulowałem. Wydaje się, że obecna ekipa z Miodowej zrozumiała, że mamy niepowtarzalną okazję badania skuteczności leków w populacji polskiej bez wydawania na to jakichkolwiek pieniędzy. To może implikować wcześniejsze usunięcie z listy refundacyjnej niektórych produktów, jeśli nie będą one skuteczne. Dzięki temu lista będzie zawierała te leki, które są skuteczne. Jeśli są to nowe produkty lecznicze, to trzeba przekonać się, jaka jest ich skuteczność w polskiej populacji. Nie można przecież mieć 100 proc. pewności, że każdy innowacyjny lek starający się o wejście na listę refundacyjną, jest skuteczny dla wszystkich.</p>
<p>Można by zastanowić się nad wprowadzeniem tzw. refundacji warunkowej. Dziś, gdy lek jest wprowadzony do refundacji, to nikt nie patrzy, co się z nim dzieje przez 5 lat, a państwo wydaje pieniądze. Jak będzie robiona systematyczna analiza skuteczności klinicznej, to można po roku-dwóch przyjrzeć się i powiedzieć: coś jest nie tak, może produkt nie jest dobry albo może podajemy go nie tym pacjentom? Nie można spać przy refundacji.</p>
<h3>Dzięki temu pojawi się szansa, że na listę wejdą nowe leki?</h3>
<p>Tak. Jeśli robimy taką kontrolę skuteczności leków, to również robimy kontroling skuteczności wydawania pieniędzy. Wtedy te pieniądze możemy przekierować na inne innowacyjne leki.</p>
<h3>Czy również byłyby weryfikowane leki, które już od dawna są na listach?</h3>
<p>Stopniowo oczywiście tak. Moim zdaniem lista refundacyjna zawiera sporo produktów leczniczych, które wcale nie są skuteczne. Dzieje się tak z różnych powodów, wcale nie terapeutycznych, tylko np. historycznych, albo mają tak niską cenę, że pozwalają zaniżyć limit. Generalnie mają znikomą wartość terapeutyczną. I tak jak każdy z szafy wyrzuca niepotrzebne ubrania, tak samo z list trzeba wyrzucić część leków, które mają znaczenie historyczne.</p>
<p>Drugi krok, który robi Ministerstwo Zdrowia, to pochylenie się nad sprawą stosowania leków, które pacjenci kupili za swoje pieniądze. Pacjenci, którzy mogą sobie na to pozwolić, przywożą do Polski leki u nas nierefundowane. Niestety, dziś nie można ich podać w szpitalu, bo system rozliczania kontraktu z NFZ nie uwzględnia takie sytuacji. U nas obowiązuje system bajkowy: szpital powinien zapewnić pacjentowi wszystkie leki niezbędne do leczenia. A prawda jest zupełnie inna: szpital zapewnia leki, na które go stać. Pacjenci są coraz bardziej wyedukowani i rozumieją, że walka o zdrowie i życie jest absolutnym priorytetem, dlatego decydują się na sprzedaż swoich dóbr materialnych, by kupić leki, które być może pomogą w utrzymaniu życia, przedłużą je. Nasz system musi być elastyczny i otwarty dla takiej grupy pacjentów. Należy dokonać zmian, by pacjent, który wydał pieniądze i przywiózł lek ? a więc odciążył NFZ ? mógł mieć ten lek podany w szpitalu.</p>
<p>Kolejną pozytywną rzeczą są głosy ze strony resortu zdrowia mówiące o powrocie do chemioterapii niestandardowej. Wycofanie się z chemioterapii niestandardowej to zła decyzja, gdyż zamknięto drogę leczenia bardzo wąskiej grupie pacjentów. Zawsze na 100 osób będą 2-3 osoby, które nie zareagują na leczenie. Trzeba im zaproponować inną opcję leczenia uwzględniając terapie, których normalnie byśmy nie stosowali.</p>
<p>Problemem jest to, że w dalszym ciągu utrzymujemy opóźnienia związane z wejściem nowoczesnych leków w onkologii. Te opóźnienia, w mojej ocenie, wynoszą 3-7 lat w stosunku do innych krajów UE. Bardzo irytujące są przy tym niektóre opinie AOTMiT: agencja, jeśli chce nie wyrazić zgody na wprowadzenie leku na listę refundacyjną, to odnosi się w sposób niewłaściwy do posiadanych danych naukowych.</p>
<h3>Niewłaściwy, to znaczy?</h3>
<p>To znaczy, że są wybierane z prac naukowych te elementy, które pokazują słabości produktu leczniczego i w konkluzji mówi się: ?Produkt leczniczy nie może być refundowany, bo jest słaby?. Moim zdaniem, to forma łajdactwa naukowego. Jako obywatel oczekuję, żeby AOTM przygotowywała opinie w kilku aspektach: pierwszy to efektywność kliniczna ? czy lek jest klinicznie interesujący, czy niesie postęp terapeutyczny. Natomiast to, czy będzie refundowany, to inna sprawa. Jestem w stanie przyjąć taką opinię: lek jest dobry, ale bardzo drogi i nie stać nas na jego refundację. Natomiast zafałszowywanie danych naukowych tylko po to, by nie refundować leku, jest łajdactwem naukowym.</p>
<h3>Jaka to różnica dla pacjenta?</h3>
<p>Ogromna. Jeśli pacjent poszukuje leku i zobaczy taką opinię, będzie się zastanawiać, czy warto lek kupić. Nie można fałszować informacji. Zwłaszcza że lekarze też czytają opinie agencji i mówią: ?Na kongresie ASCO w USA była mowa, że lek jest dobry, ale nasza agencja powiedziała, że jest zły. To może rzeczywiście nie warto go stosować??. Jestem zwolennikiem bardzo uczciwego stawiania sprawy. Jeżeli coś jest dobre, to trzeba powiedzieć, że takie jest. A jeżeli mnie na coś nie stać, to trzeba o tym mówić wprost. Ale nie opowiadać, że ferrari jest wolnym samochodem. Jest szybkim.</p>
<p>A że mnie na niego nie stać, to inna sprawa. Nie wolno wprowadzać nieprawdziwych informacji.</p>
<h3>Powiedział pan, że od momentu refundacji w innych krajach do refundacji w Polsce mija 3-7 lat. Czy jest szansa na jakiekolwiek zmiany?</h3>
<p>Może się taka szansa pojawić, tylko musi być porozumienie. Za opóźnioną refundację nie winię tylko systemu w Polsce, ale też firmy farmaceutyczne. Zgłaszają lek do refundacji w Polsce najpóźniej, jak tylko można. Powodem jest to, że wynegocjowana cena refundacyjna może się stać ceną referencyjną w innych krajach, w których firma mogłaby dostać więcej pieniędzy za lek.</p>
<p>Niestety, o zgłoszeniu do refundacji decyduje ? według ustawy refundacyjnej ? firma farmaceutyczna, a nie minister zdrowia, co jest zapisem wyjątkowo nierozsądnym. Zwracano na to, bez rezultatu, uwagę pani minister Ewie Kopacz, że nie może być sytuacji, by o polityce refundacyjnej decydowała firma, a nie minister zdrowia.</p>
<h3>Ustawa refundacyjna będzie znowelizowana?</h3>
<p>Tak, mam nadzieję, że będzie ona procedowana w połowie roku. Liczę na to, że te zapisy zostaną zmienione, ponieważ minister zdrowia odpowiada za politykę lekową, dlatego musi mieć narzędzia do jej budowania.</p>
<p>Kolejna rzecz, jeśli chodzi o leki onkologiczne, to wydaje mi się, że dotychczasowe dyskusje na temat ceny pomijały instrumenty dzielenia ryzyka. Firmy nie chciały ustąpić z ceną, ponieważ jest ona upubliczniona, jawna, powoduje to wiele znaków zapytania w krajach, które płacą więcej za dany lek. Ponadto powoduje to np. wywożenie leków z Polski. Gdyby natomiast wprowadzić na szerszą skalę instrumenty podziału ryzyka, to można by zrobić tak, że lek, który kosztuje 100 zł, Polskę tak naprawdę kosztowałby tylko 20 zł, gdyż byłaby uwzględniona skuteczność terapeutyczna, ilość zużytych opakowań, innowacyjność terapii lub jej brak. Zawsze gdy lek jest wprowadzany na listę refundacyjną, to dwie strony: minister zdrowia i firma farmaceutyczna, prowadzą ryzykowaną grę. Chodzi o to, by ryzyko przegranej minimalizować ? w porozumieniu, ale nie z przeciwnikiem, tylko z partnerem. To są instrumenty dzielenia ryzyka. Wtedy cena leku nie jest tak zaniżona, a NFZ zapłaci za nią 1/5 wartości. Nie mówię o obniżeniu ceny o 2-3 proc., tylko o 40 proc. ? i tak się dzieje w wielu krajach. Oczywiście, wymaga to większej pracy komisji ekonomicznej.</p>
<p>Kolejna rzecz to import równoległy leków refundowanych: będzie on wpływać na obniżenie wydatków NFZ. Żeby tak się stało, muszą być zmienione zapisy w ustawie refundacyjnej. Nie może być wymogu obniżania ceny dla leku z importu równoległego o minimum 25 proc. Jeśli lek będzie tańszy o 19 proc., a wydaje się na niego 500 mln zł, to te 19 proc. to bardzo dużo zaoszczędzonych pieniędzy. Jak się ma mało pieniędzy, to trzeba się pochylić nad każdym zaoszczędzonym grosikiem. Oczekuję od resortu zdrowia, że znowelizowana ustawa refundacyjna uwzględni korzystanie z importu równoległego leków refundowanych w Polsce.</p>
<p>Firmy farmaceutyczne niekiedy ograniczają dostawy leków, zasłaniając się rzekomym wywożeniem leków z Polski. Z art. 36 ust.1 ustawy Prawo farmaceutyczne oraz komunikatu 5/2013 Głównego Inspektora Farmaceutycznego jasno wynika, że na firmach farmaceutycznych ciąży obowiązek zabezpieczenia pacjentów w leki. Tymczasem np. firma Glaxo, jak wynika z porównania wielkości dostaw w 2011 roku do 2014 roku, obniżyła dostawy leku Sereventu o 76 proc., a dostawy Seretide o 66 proc. proc. Firma Pfizer w latach 2011 do 2014 obniżyła dostawy do Polski leku Inspra o 71 proc. Firma UCB Pharma obniżyła dostawy leku przeciwpadaczkowego Keppra o 70 proc. Firma Med. Johnson odżywki dla niemowląt Nutramigen zmniejszyła o 40 proc. Braki w insulinach wynoszą od 60 do 40 proc. Lista jest bardzo długa i porażająca, dlatego chciałbym zapytać, jakie są pomysły na rozwiązanie tego problemu i kto nie dopełnił nadzoru.</p>
<p>W mojej opinii, wszelkie ruchy, które będą wprowadzane w onkologii, trzeba wykonywać bardzo ostrożnie. I słuchać wszystkich: firm farmaceutycznych, aptekarzy, hurtowników, lekarzy, pacjentów, a decyzję podejmować dopiero po uwzględnieniu uwag.</p>
<h3>Widzi pan wolę dyskusji ze strony ministerstwa?</h3>
<p>Tak. Dziś widzę zainteresowanie resortu zdrowia. To, czy wszystko zostanie zrealizowane, to inna sprawa.</p>
<h3>Często mówi się, że to wszystko za mało, bez wprowadzenia większej ilości pieniędzy nic się nie zmieni?</h3>
<p>Są dwa kierunki poprawy. Pierwszy to usprawnienie systemu na bazie środków, które mamy. Jeśli worek jest dziurawy, to nawet gdy wrzucimy do niego więcej pieniędzy, to one wypadną. Wystarczy popatrzeć na środki przeznaczane w ciągu ostatnich 10 lat na leki: było ich coraz więcej, a efekty są mizerne. System musi być uszczelniony. Potem powinniśmy zastanowić się nad pozyskiwaniem dodatkowych źródeł dofinansowania systemu. Jednak według mnie, jeśli nie uszczelni się systemu, a dołoży się więcej pieniędzy, to będzie to naciąganie obywateli. Jeśli cieknie mi dach, to nie wymieniam podłogi, bo ją zaleje.</p>
<p>Zmiany w systemie służby zdrowia widzę jako zmiany wieloletnie. Chciałbym jednak zobaczyć program: za rok będzie tak, za dwa lata ? tak, a za 10 lat ? tak, bez względu na to, kto będzie sprawował rządy. Powinien to być program zaakceptowany społecznie, bo tylko taki można dziś w Polsce wprowadzić.</p>
<p>Martwi mnie to, że służba zdrowia nie była i nie jest priorytetem żadnej partii. Ile osób przedwcześnie umiera w Polsce na nowotwory? Przechodzimy nad tym do porządku dziennego, a jak padły dwie klacze ? mówię tak, choć kocham konie i współczuję właścicielce ? to zrobiono z tego niemal tragedię narodową. A nikt nie rozpacza, że przeżycia pacjentów onkologicznych są w Polsce o 15 proc. krótsze w stosunku do innych krajów.</p>
<p><em>Rozmawiała Katarzyna Pinkosz</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/czekaja-nas-wieloletnie-zmiany-systemie-sluzby-zdrowia/">Czekają nas  wieloletnie zmiany w systemie służby zdrowia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rak trzustki: rzadki, a bardzo groźny</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/rak-trzustki-rzadki-a-grozny-2/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Pinkosz]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Jun 2016 20:14:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[Onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[terapie]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenia]]></category>
		<category><![CDATA[lekarz]]></category>
		<category><![CDATA[kontakt]]></category>
		<category><![CDATA[nudności]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[zalecenia]]></category>
		<category><![CDATA[onkolog]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia]]></category>
		<category><![CDATA[FOLFIRINOX]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 3 (47) 2016]]></category>
		<category><![CDATA[konsultant]]></category>
		<category><![CDATA[prof. Piotr Wysocki]]></category>
		<category><![CDATA[standard]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[płuca]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[papieros]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwór]]></category>
		<category><![CDATA[program]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=3263</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/rak-trzustki-1200-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="rak trzustki" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/rak-trzustki-1200-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/rak-trzustki-1200-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/rak-trzustki-1200-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/rak-trzustki-1200-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/rak-trzustki-1200-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/rak-trzustki-1200.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Rak trzustki to jeden z najgorzej rokujących nowotworów. Jego biologia powoduje, że jak dotąd nie ma na niego skutecznych leków. W ostatnich latach pojawiły się pierwsze schematy leczenia, które wydłużają życie chorych. Jeden z nich jest niedostępny dla polskich chorych. W debacie udział wzięli: prof. Maciej Krzakowski krajowy konsultant ds. onkologii prof. Piotr Wysocki prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/rak-trzustki-rzadki-a-grozny-2/">Rak trzustki: rzadki, a bardzo groźny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/rak-trzustki-1200-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="rak trzustki" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/rak-trzustki-1200-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/rak-trzustki-1200-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/rak-trzustki-1200-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/rak-trzustki-1200-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/rak-trzustki-1200-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/05/rak-trzustki-1200.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Rak trzustki to jeden z najgorzej rokujących nowotworów. Jego biologia powoduje, że jak dotąd nie ma na niego skutecznych leków. W ostatnich latach pojawiły się pierwsze schematy leczenia, które wydłużają życie chorych. Jeden z nich jest niedostępny dla polskich chorych.</h2>
<p>W debacie udział wzięli:</p>
<ul>
<li><strong>prof. Maciej Krzakowski</strong> krajowy konsultant ds. onkologii</li>
<li><strong>prof. Piotr Wysocki</strong> prezes Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej</li>
<li><strong>dr Janusz Meder</strong> prezes Polskiej Unii Onkologii | dr Wojciech Rogowski ze szpitala MSWiA w Warszawie</li>
<li><strong>dr Leszek Kraj</strong> z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Hematologii i Onkologii WUM</li>
<li><strong>dr Leszek Borkowski</strong> prezes Fundacji Razem w Chorobie.</li>
</ul>
<h3>Red. Waldemar Wierzba</h3>
<p>Jak wygląda epidemiologia raka trzustki?</p>
<h3>Prof. Maciej Krzakowski</h3>
<p>W Polsce na raka trzustki rocznie zapada około 3,5 tys. osób. Niestety, liczba zachorowań wzrasta, a wyniki leczenia nie poprawiają się w takim tempie, jak zwiększa się liczba zachorowań. Dlatego w krajach rozwiniętych za 20 lat może on być trzecią przyczyną zgonów nowotworowych.</p>
<p>Można powiedzieć, że w pewnym stopniu jest to ?nowotwór na życzenie?. Ważnymi czynnikami ryzyka tego nowotworu jest palenie papierosów, otyłość, przewlekle zapalenie trzustki i źle leczona wieloletnia cukrzyca. Inną przyczyną są zaburzenia genetyczne, dlatego niekiedy zachorowują też osoby młode, u których nie ma wymienionych wcześniej czynników ryzyka. Niestety, w sensie terapeutycznym nie mamy nic, co byłoby pochodną wiedzy na temat uwarunkowań genetycznych czy molekularnych: nie ma leków typu przeciwciała monoklonalne lub inhibitory drobnocząsteczkowe.</p>
<p>Jest to nowotwór groźny. Ogółem przeżycia pięcioletnie nie przekraczają 5 proc. Powodem jest to, że rak trzustki przez wiele lat rozwija się skrycie. W około 80 proc. przypadków choroba jest wykrywana albo w stadium miejscowego zaawansowania, bez możliwości leczenia chirurgicznego, albo wręcz uogólnienia. Tylko około 10-15 proc. chorych ma nowotwór trzustki w I i II stopniu zaawansowania, kiedy można przeprowadzić tzw. radykalną resekcję. Ale ona również nie oznacza wyleczenia, bo przeżycia 5-letnie są niezadawalające.</p>
<h3>Red. Iwona Schymalla</h3>
<p>Jaką bronią w walce przeciw nowotworowi trzustki dysponuje dziś lekarz onkolog? W 1997 roku złotym standardem stała się gemcytabina. Jaka terapia dziś jest standardem postępowania?</p>
<h3>Prof. Piotr Wysocki</h3>
<p>W momencie dobierania terapii bardzo ważny jest stan sprawności pacjenta. Większość chorych na raka trzustki to osoby starsze, ich stan sprawności i wydolność organizmu ogranicza możliwości leczenia i dobrania odpowiedniej terapii. U części młodszych chorych, w bardzo dobrym stanie sprawności, mamy trochę więcej możliwości terapii, aczkolwiek w przypadku raka trzustki nasze leczenie opiera się wyłącznie na stosowaniu klasycznych leków chemioterapeutycznych. Klasycznych, czyli takich, których mechanizm działania jest dobrze znany. Większość leków, jakimi dysponujemy, została zarejestrowana 15-20 lat temu.</p>
<p>W ostatnich 5 latach opracowano dwie aktywne nowe strategie leczenia raka trzustki. Pierwsza to terapia trójlekowa schematem FOLFIRINOX ? to schemat charakteryzujący się bardzo dużą agresywnością, zarezerwowany dla chorych z zaawansowanym nowotworem, którzy są w dobrym ogólnym stanie zdrowia i są w stanie znieść tę chemioterapię. Drugą strategią leczenia jest stosowany już od 20 lat standard, czyli gemcytabina, ze zmodyfikowanym klasycznym lekiem chemioterapeutycznym jakim jest nab-paklitaksel. Jest on zmodyfikowany, związany z albuminą, która go stabilizuje. Po raz pierwszy mamy lek bardzo wyraźnie skoncentrowany na komórkach raka trzustki.</p>
<p>W przypadku obydwu tych schematów leczenia wykazano znamienną poprawę rokowania chorych ? oczywiście nie mówimy tu o zwielokrotnieniu długości życia, tylko o zmniejszeniu względnego ryzyka zgonu o ponad 20 proc. Są to pierwsze schematy, które posunęły nas do przodu w zakresie efektywności leczenia.</p>
<p>Ponieważ większość chorych na raka trzustki to osoby starsze, to często leczenie agresywnym schematem nie jest możliwe. Niestety, w naszych polskich warunkach jesteśmy zmuszeni do podawania chorym tylko gemcytabiny. Nab-paklitaksel nie jest refundowany pomimo tego, że jest skuteczny u chorych z przerzutowym rakiem trzustki.</p>
<h3>Red. Iwona Schymalla</h3>
<p>Panie doktorze, co pan może dziś zaproponować choremu z rakiem trzustki? Wiem, że ma pan duże sukcesy w leczeniu.</p>
<h3>Dr Wojciech Rogowski</h3>
<p>Chcielibyśmy wszystkich chorych leczyć jak najlepiej, zgodnie z naszą wiedzą medyczną. Jest ona oparta o zalecenia polskie i światowe ? amerykańskie oraz europejskie. Chcielibyśmy tych zaleceń się trzymać, jednak nasze możliwości są ograniczone. Możemy podać stosowaną od około 20 lat gemcytabinę w monoterapii, schemat trójlekowy FOLFIRINOX chorym w dobrym stanie ogólnym, którzy nie mają chorób współistniejących. Nie mamy opcji leczenia nab-paklitakselem dla osób o niższym stopniu sprawności, które odniosłyby prawdopodobnie efekt z tego typu leczenia.</p>
<p>Pozostaje nam nieformalna sieć referencji, oparta głównie na relacjach koleżeńskich: kontaktujemy się z zaprzyjaźnionymi ośrodkami i staramy się zorientować, czy w którymś nie ma większej możliwości leczenia nab-paklitakselem albo jest stosowany w ramach badań klinicznych jakiś nowy lek. Nie jest to najlepsza opcja. Chcielibyśmy, by w ramach programów lekowych lub w jakiejś innej opcji były dla chorych dostępne najlepsze leki.</p>
<h3>Red. Iwona Schymalla</h3>
<p>Chciałabym doprecyzować: czy to prawda, że zastosowanie nab-paklitakselu łącznie z gemcytabiną zwiększa o 50 proc. szanse przeżycia jednego roku w porównaniu do zastosowania samej gemcytabiny?</p>
<h3>Dr Wojciech Rogowski</h3>
<p>Tak, ale to tylko statystyka. Istnieje grupa około 5 proc. pacjentów, u których czas przeżycia po zastosowaniu tych dwóch leków przekraczał 42 miesiące. Jak na taki nowotwór, jakim jest rak trzustki, to niemało.</p>
<h3>Dr Leszek Kraj</h3>
<p>Mieliśmy wyjątkową okazję, że w ramach darowizny otrzymaliśmy nab-paklitaksel dla 15 pacjentów. Jeden z chorych stosował go ponad rok ? mediana przeżycia u niego jest ponad dwuletnia, przy akceptowalnych toksycznościach. Trzeba pamiętać o toksycznościach: obserwujemy więcej przypadków neutropenii, epizodów zmęczenia, nudności, wymiotów, utraty włosów. Jednak mamy dowody, że leczenie jest skuteczne.</p>
<p>Prowadząc tych pacjentów nie mamy grupy kontrolnej, możemy tylko bazować na naszym doświadczeniu. Widzimy, że gdyby ci pacjenci dostawali gemcytabinę w monoterapii, to efekty ich leczenia nie byłyby tak spektakularne. Ponieważ możliwości terapii w raku trzustki są tak skromne, dlatego każdy nowy lek jest przez nas wyczekiwany.</p>
<h3>Red. Waldemar Wierzba</h3>
<p>Panie doktorze, bazując na pana doświadczeniu jako szefa Polskiej Unii Onkologii: czy może pan podpowiedzieć, co można by było zrobić dla pacjentów rakiem trzustki?</p>
<h3>Dr Janusz Meder</h3>
<p>Rzeczywiście, w raku trzustki mamy trudną sytuację. Pracuję już 44 lata i jeśli chodzi o leczenie raka trzustki, to niewiele się ono zmieniło. Choć jak widać są pierwsze nowe leki, które przynajmniej u części chorych mogą wydłużać przeżycia. Myślę, że najważniejsze jest uporządkowanie leczenia, do czego zmierza obecna ekipa Ministerstwa Zdrowia, stworzenie ośrodków kompleksowego leczenia, które zwiększają szansę na powodzenie terapii. Pacjenci, którzy żyją dzięki nowoczesnym terapiom pokazują, że warto walczyć o każdego chorego. Dla kogoś będzie to przedłużenie życia o 2-4 miesiące, dla innych nawet o lata ? tego nie da się wcześniej przewidzieć. Myślę, że badania pójdą w takim kierunku, że będzie można ustalić bardziej precyzyjnie grupę chorych, u których tego typu leczenie z dużym prawdopodobieństwem przyniesie większy efekt.</p>
<p>Jest nadzieja, że nowa ekipa ministerialna dokona zmian w onkologii, powstaną ośrodki referencyjne, dedykowane tego typu nowotworom. Nadzieją jest też rozwój nauki. Wielu pacjentów, którym przedłuża się życie, doczekuje następnej metody leczenia. Nie wiemy, co będzie nawet za kilka miesięcy, jest ponad 250 różnych cząstek w badaniach przedklinicznych. Tą nadzieją żyją też chorzy, że mogą doczekać następnej metody, która nawet jeśli ich nie wyleczy, to przedłuży im życie o kolejny okres.</p>
<h3>Prof. Maciej Krzakowski</h3>
<p>Chciałbym podkreślić dwie ważne sprawy. Po pierwsze ? nowotwór trzustki występuje stosunkowo rzadko, dlatego chorzy powinni być leczeni w ośrodkach wysoko kwalifikowanych ? mówi się o centrach doskonałości ? czyli w takich, które skupiają specjalistów posiadających odpowiednie kompetencje. W Polsce wielu chorych traci szanse poprzez to, że zaczyna się ich leczenie nie tam, gdzie trzeba, czyli nie rozważa się strategii postępowania zespołowo w grupie specjalistów. Chorzy z miejscowo zawansowanym nowotworem dostają chemioterapię, choć mogliby być kandydatami do leczenia skojarzonego z udziałem chemioterapii i napromieniania.</p>
<p>Po drugie ? jest zakodowany nihilizm w postrzeganiu raka trzustki, który wiąże rozpoznanie raka trzustki z fatalnym rokowaniem. Taki sposób myślenia należy zmienić, jeżeli chcemy poprawić wyniki leczenia w raku trzustki. Od lat zajmuję się rakiem płuca, który też nie ma szczególnie korzystnego rokowania, jednak pamiętam czasy, gdy mówiono o nim tak jak dziś o raku trzustki.</p>
<h3>Red. Iwona Schymalla</h3>
<p>Z tego, co wiem, nab-paklitaksel jest stosowany w 18 krajach UE, ale tylko w Polsce agencja oceny technologii medycznych wydała o nim opinię negatywną.</p>
<p>Druga rzecz: zwykle nowoczesne terapie onkologiczne są bardzo drogie. Ale akurat ta nie należy do najdroższych, bo jej miesięczny koszt to około 8 tys. zł.</p>
<h3>Dr Leszek Borkowski</h3>
<p>Walczymy o to, by nab-paklitaksel wszedł do programu lekowego, ponieważ w 18 krajach jest uznawany za standard leczenia. Możemy powiedzieć: ?wszędzie?. Nie, nie wszędzie: w Gambii, Senegalu nim nie leczą. W Polsce też nie. Przepraszam za mój sarkazm, jestem nie tylko farmakologiem klinicznym, ale też pacjentem onkologicznym i mam kontakt z innymi pacjentami. Agencje HTA w UE w sposób zdecydowany podkreśliły postęp naukowy związany z budową cząsteczki leku o nazwie nab-paklitaksel. Ale polska agencja kwestionuje postęp naukowy. Tak nie powinno być.</p>
<p>Po drugie ? pieniądze: zwykle, jak mówimy o lekach onkologicznych, to mówimy o dużych pieniądzach. Tu nie są tak ogromne: miesięczna kuracja to 8 tys. zł, a jedno posiedzenie AOTMiT kosztuje około 30 tys. zł. Kolejna rzecz: w przypadku tego leku mówimy o garstce pacjentów: może 200-300. To nie są ogromne pieniądze dla systemu Zasada jest prosta: jeśli nie mamy czym leczyć, to nie leczymy. Ale jeśli mamy produkty lecznicze, to staramy się je podać pacjentom, którzy osiągną największe korzyści z ich stosowania. Jeśli mówimy o zastosowaniu nab-paklitakselu z gencytaminą, to widzimy, że przeżywalność chorych rośnie.</p>
<p>Ten lek to ciekawa cząsteczka, bo czynnikiem atakującym jest paklitaksel, który jest jakby ?zapakowany? w albuminę. Bardzo szybko wędruje on w organizmie dzięki receptorom GP60 ? to receptory charakterystyczne dla albuminy ? a potem ?zaczepia się? na białku SPARC, które towarzyszy występowaniu komórek nowotworu trzustki. W chemioterapii jest ważne, by lek, który pacjent dostaje, szybko i sprawnie dotarł do komórki nowotworowej, bo wtedy nie rujnuje w tak straszny sposób zdrowia pacjenta, a efektywność leczenia jest dużo większa.</p>
<h3>Dr Janusz Meder</h3>
<p>Jeszcze jedna ważna sprawa: nie może być tak, że polski pacjent jest pozbawiony terapii wysoko kosztowych. Powinniśmy mieć możliwość decydowania o tym, że gdy zachorujemy, to będziemy mieć dostęp do nowych leków. Dlatego tak ważne byłoby stworzenie Funduszu Walki z Rakiem, w którym byłyby zgromadzone pieniądze z ubezpieczeń komplementarnych, równoległych. Wiele ankiet pokazało, że ludzie chcieliby zapłacić dodatkową składkę zdrowotną na swoje zdrowie i na dodatkowe ubezpieczenia komplementarne. Wiele wskazuje na to, że będzie można z tego sfinansować terapie także dla osób najbiedniejszych.</p>
<h3>Red. Paweł Kruś</h3>
<p>Wracając do raka trzustki: dla ilu pacjentów w Polsce byłaby przeznaczona ta nowa terapia?</p>
<h3>Prof. Maciej Krzakowski</h3>
<p>Sądzę, że to byłoby około 300 chorych. Ten lek nie byłby dla wszystkich: jest miejsce dla schematu FOLFIRINOX w ramach przedoperacyjnej chemioterapii, ponieważ uzyskanie zmniejszenia nowotworu (bardziej prawdopodobne po zastosowaniu schematu FOLFIRINOX) może umożliwić przeprowadzenie doszczętnej operacji. Jednak dla chorych z zaawansowanym rakiem trzustki z gorszym stanem ogólnym w tej chwili schemat z nab-paklitakselem jest najbardziej optymalnym sposobem leczenia.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/rak-trzustki-rzadki-a-grozny-2/">Rak trzustki: rzadki, a bardzo groźny</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Brentuximab vedotin od maja 2016 r. na listach refundacyjnych</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/brentuximab-vedotin-od-maja-2016-r-na-listach-refundacyjnych/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Paweł Kruś]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 May 2016 09:21:57 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Komentarze]]></category>
		<category><![CDATA[Onkologia]]></category>
		<category><![CDATA[chłoniak]]></category>
		<category><![CDATA[brentuximab vedotin]]></category>
		<category><![CDATA[program]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 3 (47) 2016]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=3222</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/05/DEN_3896_cr-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Red. Paweł Kruś" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/05/DEN_3896_cr-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/05/DEN_3896_cr-1024x682.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/05/DEN_3896_cr-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/05/DEN_3896_cr.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Na tę wiadomość chorzy na chłoniaka Hodgkina czekali kilka lat. Udało się: od maja 2016 r. na listach refundacyjnych znajduje się brentuximab vedotin. Na łamach ?Świata Lekarza? wielokrotnie pisaliśmy o młodych ludziach, często dwudziestoparolatkach, którzy mieli pecha, bo nie dość, że u progu dorosłego życia zachorowali na chłoniaka Hodgkina, to jeszcze byli wśród 10 proc. tych, u których [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/brentuximab-vedotin-od-maja-2016-r-na-listach-refundacyjnych/">Brentuximab vedotin od maja 2016 r. na listach refundacyjnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/05/DEN_3896_cr-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Red. Paweł Kruś" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/05/DEN_3896_cr-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/05/DEN_3896_cr-1024x682.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/05/DEN_3896_cr-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/05/DEN_3896_cr.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Na tę wiadomość chorzy na chłoniaka Hodgkina czekali kilka lat. Udało się: od maja 2016 r. na listach refundacyjnych znajduje się brentuximab vedotin.</h2>
<p>Na łamach ?Świata Lekarza? wielokrotnie pisaliśmy o młodych ludziach, często dwudziestoparolatkach, którzy mieli pecha, bo nie dość, że u progu dorosłego życia zachorowali na chłoniaka Hodgkina, to jeszcze byli wśród 10 proc. tych, u których choroba nie dawała się wyleczyć. Walka o życie oznaczała dla nich nie tylko zmaganie z nowotworem po kolejnej wznowie chłoniaka, ale też szukanie sposobu zebrania 300-500 tys. zł na lek nierefundowany w Polsce, będący ostatnią szansą na życie.</p>
<p>Magda Kłobucka, lat 25. Po kolejnej wznowie choroby usłyszała, że jeśli chce żyć, to musi zdobyć 520 tys. zł na 16 dawek leku: 8 przed autoprzeszczepem szpiku, 8 po przeszczepieniu. ? Czułam, jakby ktoś mocnym narzędziem uderzył mnie w głowę. Pracowałam, odprowadzałam składki zdrowotne, a gdy zachorowałam, to całą odpowiedzialność za leczenie przerzucono na mnie i moją rodzinę ? mówi Magda. Ona sama, rodzina, przyjaciele, znajomi zaczęli zbierać pieniądze przez strony internetowe, Facebook, fundacje, organizując koncerty, zbiórki, aukcje. Każdy dzień to było szukanie nowego pomysłu, jak zdobyć pieniądze. Każda złotówka miała znaczenie.</p>
<p>Magdzie udało się zebrać 480 tys. Ale najważniejsze, że już po 3-4 dawkach brentuximabu nie było śladu po raku. Wróciła do pracy, normalnie funkcjonuje.</p>
<p>Karolina Mielęcka, lat 24. Po kilkunastu chemioterapiach, radioterapii, autoprzeszczepie szpiku okazało się, że chłoniak wrócił. Usłyszała, że ostatnią szansą na życie jest uzbieranie pieniędzy na lek. Pomagała rodzina, znajomi, przyjaciele, fundacje. Pieniądze udało się uzbierać. Lek zadziałał. Karolina dziś czuje się bardzo dobrze, zbiera siły, myśli o studiach, pracy, założeniu rodziny.</p>
<p>Bartek Hebda dowiedział się o tym, że ma chłoniaka, gdy miał 22 lata. Przeszedł 18 cykli chemioterapii, autoprzeszczep szpiku, ale w jego przypadku też choroba okazała się oporna. W 24. urodziny, które spędził we wrocławskim szpitalu, usłyszał, że nie tylko ma wznowę choroby, ale jeszcze, jeśli chce żyć, to musi zebrać 312 tys. na leczenie. ? Życie tylko dla bogatych? ? pytał. Jemu też pomogli przyjaciele i pieniądze udało się zebrać. ? Trzeba dumę schować do kieszeni, przyjmować wszystko, co ludzie chcą dać. Na początku nie jest to łatwe, ale nie ma wyjścia, trzeba się przełamać ? opowiada.</p>
<p>Nie wszyscy jednak próbowali zbierać pieniądze. Niektórzy od razu się poddawali, słysząc sumę, jaką mieliby mieć na starcie dorosłego życia. Nie wszyscy mieli siłę mówić innym o swoim dramacie.</p>
<p>Wchodzący od maja 2016 r. program lekowy to szansa na życie dla kolejnych młodych osób, które będą miały pecha i zachorują na nawrotowego chłoniaka. ? Uważam, że ten program lekowy jest skonstruowany bardzo rozsądnie i jest dobrze wyważony. Lek będzie dostępny zarówno w chłoniaku Hodgdkina, jak w układowym chłoniaku anaplastycznym z dużych komórek. Jeśli chodzi o chłoniaka Hodgkina, to lek w programie będzie dostępny zgodnie z rejestracją. W przypadku młodych osób będzie refundowany zarówno dla tych, którzy mają wznowę po przeszczepie, jak i dla tych, którzy mają oporną postać, czyli nie mogą być przeszczepieni ? cieszy się z wejścia programu doc. Wojciech Jurczak, hematolog i specjalista chorób wewnętrznych z Kliniki Hematologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.</p>
<p>Dziękuję Ministerstwu Zdrowia i red. Jadwidze Kamińskiej, która podtrzymywała mnie na duchu w czasie kilkuletnich polemik, kiedy starano się mnie przekonać, że w sprawie ziarnicy złośliwej nic się nie da zrobić. Jestem też szczerze wdzięczny Świętemu Ojcu Pio, od którego dowiedziałem się, że istnieje ?łaska świętej wytrwałości?.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/brentuximab-vedotin-od-maja-2016-r-na-listach-refundacyjnych/">Brentuximab vedotin od maja 2016 r. na listach refundacyjnych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Którzy lekarze płacą za błędy?</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/ktorzy-lekarze-placa-bledy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Świat Lekarza]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 May 2016 08:12:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[pediatria]]></category>
		<category><![CDATA[psychiatria]]></category>
		<category><![CDATA[chirurg]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[kardiolog]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 2 (46) 2016]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=3199</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/ktorzy-lekarze-placa-za-bledy-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="którzy lekarze płacą za błędy" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/ktorzy-lekarze-placa-za-bledy-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/ktorzy-lekarze-placa-za-bledy-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/ktorzy-lekarze-placa-za-bledy-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/ktorzy-lekarze-placa-za-bledy-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/ktorzy-lekarze-placa-za-bledy-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/ktorzy-lekarze-placa-za-bledy.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Kto najczęściej popełnia błędy prowadzące do wypłaty odszkodowań? Czy istnieją czynniki ryzyka popełnienia kolejnego błędu przez tego samego lekarza? Amerykańska ochrona zdrowia oparta jest niemal w całości na zasadach rynkowych. Z jednej strony oznacza olbrzymie pieniądze przepływające przez system, a z drugiej strony rodzi liczne wątpliwości natury etycznej. Wszyscy znamy też historie o wielomilionowych odszkodowaniach [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/ktorzy-lekarze-placa-bledy/">Którzy lekarze płacą za błędy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/ktorzy-lekarze-placa-za-bledy-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="którzy lekarze płacą za błędy" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/ktorzy-lekarze-placa-za-bledy-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/ktorzy-lekarze-placa-za-bledy-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/ktorzy-lekarze-placa-za-bledy-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/ktorzy-lekarze-placa-za-bledy-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/ktorzy-lekarze-placa-za-bledy-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/ktorzy-lekarze-placa-za-bledy.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Kto najczęściej popełnia błędy prowadzące do wypłaty odszkodowań? Czy istnieją czynniki ryzyka popełnienia kolejnego błędu przez tego samego lekarza?</h2>
<div id="_idContainer399" class="Basic-Text-Frame">
<p class="MAIN_Body-Drop-Cap"><span class="Style-Group-1_Drop-Cap">A</span>merykańska ochrona zdrowia oparta jest niemal w całości na zasadach rynkowych. Z jednej strony oznacza olbrzymie pieniądze przepływające przez system, a z drugiej strony rodzi liczne wątpliwości natury etycznej. Wszyscy znamy też historie o wielomilionowych odszkodowaniach za błędy w sztuce lekarskiej i zawrotnych sumach ubezpieczeń amerykańskich lekarzy, zwłaszcza chirurgów.</p>
<p class="MAIN_Body">Amerykanie to pragmatyczny naród i postanowili przyjrzeć się strukturze odszkodowań za błędy w sztuce, próbując zidentyfikować czynniki ryzyka wystąpienia takich zdarzeń. Dane zbierano z kilku baz danych dotyczących lekarzy praktykujących w USA: The National Practitioner Data Bank, American Medical Association Physician Masterfile, Health Resources and Services Administration.</p>
<h3 class="MAIN_Śródtytuł-Świat-Medycyny"><span class="CharOverride-28">Wyniki analizy </span></h3>
<p class="MAIN_Body-First">Analizę przeprowadzono za okres obejmujący lata 2005-2014 i dotyczyła ona 66 426 odszkodowań wypłaconych przez 54 099 lekarzy. Niemal połowę odszkodowań zapłacili przedstawiciele czterech specjalizacji: interniści (15 proc.), ginekolodzy-położnicy (13 proc.), chirurdzy ogólni (12 proc.) i lekarze rodzinni (11 proc.). Około 82 proc. lekarzy było płci męskiej, a 87 proc. pracowało w miastach. Biorąc pod uwagę liczbę aktywnych zawodowo lekarzy ? 915 564, tylko około 6 proc. zapłaciło w ciągu 10 lat przynajmniej jedno odszkodowanie za błąd w sztuce, ale około 1 proc. wszystkich lekarzy był odpowiedzialny za 32 proc. wszystkich odszkodowań. Przyglądając się bliżej grupie lekarzy z co najmniej jednym odszkodowaniem, 84 proc. zapłaciło tylko jeden raz, 16 proc. co najmniej dwa, 4 proc. co najmniej trzy, a 1 proc. co najmniej cztery. Najczęściej sprawy dotyczyły poważnego (<span class="Italic">significant</span>) uszkodzenia ciała ? 38 proc. oraz zgonu pacjenta ? 32 proc.; 2 proc. wszystkich odszkodowań wypłacono na podstawie szkody emocjonalnej (<span class="Italic">emotional injury)</span>. W 97 proc. przypadków doszło do ugody pomiędzy stronami, a jedynie 3 proc. skończyło się wyrokiem sądowym. Średnia kwota odszkodowania wyniosła 371 054 dolarów, a mediana 204 750 dolarów.</p>
<h3 class="MAIN_Śródtytuł-Świat-Medycyny"><span class="CharOverride-28">Kto popełniał błędy w</span> <span class="CharOverride-28">sztuce? </span></h3>
<p class="MAIN_Body-First">Zidentyfikowano kilka czynników ryzyka wypłaty odszkodowania za błąd w sztuce: popełnienie błędu w przeszłości, specjalizacja, płeć i wiek lekarza, wykształcenie.</p>
<p class="MAIN_Body">Najważniejszym czynnikiem ryzyka okazał się fakt popełnienia błędu w przeszłości: w porównaniu do pierwszego błędu, hazard względny (<span class="Italic">hazard ratio</span>, HR) wypłaty odszkodowania za drugi błąd był niemal dwukrotnie wyższy ? 1,97 (1,86-2,07), za trzeci niemal trzykrotnie wyższy ? 3,11 (2,84-3,41), za szósty i więcej dwunastokrotnie wyższy ? 12,39 (8,69-17,65)! Nie była to jednak zależność liniowa i należy pamiętać, że jedynie 16 proc. lekarzy miało więcej niż jedno odszkodowanie na koncie.</p>
<p class="MAIN_Body">W porównaniu do specjalizacji z chorób wewnętrznych przyjętej jako referencja w analizie, najwyższym ryzykiem wypłaty odszkodowania były obarczone specjalizacje zabiegowe, zajmujące osiem kolejnych miejsc na tej liście: neurochirurgia HR 2,32 (1,77-3,03), ortopedia 2,02 (1,70-2,40) i chirurgia ogólna 2,01 (1,65-2,46). W środku stawki znajdowały się medycyna ratunkowa, kardiologia i anestezjologia, podczas gdy ryzyko było wyraźnie niższe w pediatrii 0,71 (0,59-0,85) i psychiatrii 0,60 (0,43-0,82).</p>
<p class="MAIN_Body">Kolejną ciekawą obserwacją był wpływ wieku lekarza na ryzyko wypłaty odszkodowania: w porównaniu do grupy zbliżającej się do emerytury (55-64 lata), młodzi lekarze (25-34 lata) byli zdecydowanie rzadziej pociągani do odpowiedzialności za błąd w sztuce HR 0,33 (0,18-0,61). Podobnie było w przypadku rezydentów ? HR 0,68 (0,53-0,88) w porównaniu do pozostałych lekarzy.</p>
<h3 class="MAIN_Śródtytuł-Świat-Medycyny"><span class="CharOverride-28">Interpretacja i</span> <span class="CharOverride-28">ograniczenia badania </span></h3>
<p class="MAIN_Body-First">Wydaje się, że niektórzy lekarze są w ?grupie ryzyka? popełnienia błędu w sztuce zakończonego wypłatą odszkodowania dla pacjenta: każda kolejna wypłata odszkodowania zwiększa ryzyko kolejnego zasadnego pozwu, a ryzyko to rośnie lawinowo. Co więcej, chirurdzy, którzy przeprowadzają operacje, są niemal z definicji w grupie podwyższonego ryzyka w porównaniu do specjalistów chorób wewnętrznych. Relatywnie ?bezpieczna? w USA jest tylko psychiatria i pediatria.</p>
<p class="MAIN_Body">Przy wyciąganiu wniosków z analizy należy pamiętać o kilku ograniczeniach badania. Analizę przeprowadzono na podstawie zgłoszonych i zarejestrowanych wypłat odszkodowań o błędy lekarskie, czyli nie brała ona pod uwagę wypłat realizowanych na inne sposoby (np. wspólne ubezpieczenie lekarza i instytucji), a skala takiego zjawiska pozostaje nieznana. Druga sprawa: statystykę przeprowadzono <span class="Italic">per capita</span><span class="CharOverride-45">,</span> nie zachowując podziału na obciążenie pracą, rodzaj pacjentów oraz odpowiedź samego lekarza na pierwsze odszkodowanie: podniesienie kwalifikacji, zmiana charakteru pracy itd. Po trzecie, analizę przeprowadzono dla wypłaconych odszkodowań, czego nie należy mylić z pozwami przeciwko lekarzom, gdyż poprzednie badania wskazują, że około 70 proc. pozwów nie kończy się wypłatą odszkodowania.</p>
<p class="MAIN_Author-At-the-end"><span class="Italic">Na podstawie: David M. Studdert i wsp. Prevalence and Characteristics of Physicians Prone to Malpractice Claims. N Engl J Med 2016;374:354-62. </span></p>
</div>
<div class="_idGenObjectLayout-1"></div>
<div id="_idContainer401" class="_idGenObjectStyleOverride-1">
<p class="Rozmowa_Rozmowa-Małe-foto ParaOverride-21"><em><strong><span class="ROZMOWA_Tytuł-KOLOR CharOverride-70">dr n. med.</span> </strong></em><span class="CharOverride-58"><em><strong>Michał M. Farkowski</strong></em><br />
<em>Sampi Reasearch Sp. z o.o.</em><br />
</span></p>
</div>
<div class="_idGenObjectLayout-1"><strong><em>dr n. med. Waldemar Wierzba</em></strong><br />
<em>redaktor naczelny ?Świata Lekarza? </em></div>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/ktorzy-lekarze-placa-bledy/">Którzy lekarze płacą za błędy?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Inkretyny w leczeniu cukrzycy</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/insuliny-wciaz-konieczne/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Pinkosz]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 May 2016 23:41:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Diabetologia]]></category>
		<category><![CDATA[metformina]]></category>
		<category><![CDATA[inkretyny]]></category>
		<category><![CDATA[objawy]]></category>
		<category><![CDATA[DPP-4]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[terapia]]></category>
		<category><![CDATA[diabetolog]]></category>
		<category><![CDATA[rejestr]]></category>
		<category><![CDATA[apetyt]]></category>
		<category><![CDATA[GLP-1]]></category>
		<category><![CDATA[hormon]]></category>
		<category><![CDATA[nudności]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[wymioty]]></category>
		<category><![CDATA[Gliptyny]]></category>
		<category><![CDATA[zalecenia]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 2 (46) 2016]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=3188</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/inkretyny-1200-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="inkretyny" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/inkretyny-1200-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/inkretyny-1200-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/inkretyny-1200-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/inkretyny-1200-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/inkretyny-1200-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/inkretyny-1200.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Rozmowa z prof. dr. hab. n. med. Maciejem Małeckim,prezesem Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego. Jaka jest patogeneza rozwoju cukrzycy? Generalnie są dwa mechanizmy, które doprowadzają do pojawienia się choroby i powodują podwyższony poziom glukozy. Pierwszy to upośledzone wydzielanie insuliny, drugi ? insulinooporność, czyli nieprawidłowe działanie insuliny w mięśniach, tkance tłuszczowej, wątrobie. Od patogenezy powstawania cukrzycy zależy jej [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/insuliny-wciaz-konieczne/">Inkretyny w leczeniu cukrzycy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/inkretyny-1200-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="inkretyny" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/inkretyny-1200-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/inkretyny-1200-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/inkretyny-1200-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/inkretyny-1200-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/inkretyny-1200-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/inkretyny-1200.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><div class="_idGenObjectLayout-1">
<div id="_idContainer356">
<h2 id="_idContainer354" class="Basic-Graphics-Frame _idGenObjectStyleOverride-3">Rozmowa z <span class="ROZMOWA_Tytuł-KOLOR CharOverride-27">prof. dr. hab. n. med. </span><span class="ROZMOWA_Osoba-DUZA">Maciejem Małeckim</span>,prezesem Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego.</h2>
<div class="Basic-Graphics-Frame _idGenObjectStyleOverride-3">
<h3 class="Rozmowa_Pytanie-Swiat-Medycyny">Jaka jest patogeneza rozwoju cukrzycy?</h3>
<p class="MAIN_Body-First">Generalnie są dwa mechanizmy, które doprowadzają do pojawienia się choroby i powodują podwyższony poziom glukozy. Pierwszy to upośledzone wydzielanie insuliny, drugi ? insulinooporność, czyli nieprawidłowe działanie insuliny w mięśniach, tkance tłuszczowej, wątrobie. Od patogenezy powstawania cukrzycy zależy jej leczenie, które polega albo na zwiększaniu wydzielania insuliny, albo poprzez poprawę wrażliwości na jej działanie w tkankach obwodowych. Od niedawna jest też trzeci sposób leczenia, całkowicie niezależny od insuliny. Polega na stosowaniu leków, które obniżają wchłanianie glukozy w nerkach, przez co jest ona wydalana wraz z moczem, więc jej poziom we krwi spada.</p>
<p class="MAIN_Body">Normalizacja poziomu glukozy zmniejsza liczbę przewlekłych powikłań: retinopatii, nefropatii, zawałów mięśnia sercowego, miażdżycy. Jednak zbyt intensywne obniżanie poziomu glukozy może powodować wzrost ryzyka niedocukrzeń, które prowadzą do pogorszenia jakości życia chorego, spadku funkcji poznawczych, wypadków, urazów, a często nawet do zgonów. Chcielibyśmy leczyć pacjentów tak, by obniżając poziom glukozy, nie powodować ryzyka niedocukrzeń.</p>
<p class="MAIN_Body">Drugie wyzwanie: chorzy z cukrzycą tupu 2 zwykle mają nadwagę lub otyłość. Chcielibyśmy dysponować lekami, które nie tylko obniżą poziom glukozy, ale też będą normalizować masę ciała. Lekami, które powodują obniżenie poziomu glukozy, ale nie stwarzają ryzyka niedocukrzeń i normalizują masę ciała, są leki inkretynowe.</p>
<h3 class="Rozmowa_Pytanie-Swiat-Medycyny">Na czym polega mechanizm działania leków inkretynowych?</h3>
<p class="MAIN_Body-First">Inkretyny to hormony, które uwalniają się z przewodu pokarmowego wtedy, gdy jest spożywany pokarm. Podstawowym hormonem inkretynowym jest cząsteczka GLP-1, która stymuluje wydzielanie insuliny, hamuje apetyt, opóźnia opróżnianie żołądka, hamuje produkcję glukozy w wątrobie. Ten efekt inkretynowy jest upośledzony w cukrzycy typu 2. Są leki, które zwiększają aktywność inkretyn w organizmie człowieka. Część z tych preparatów ma formę tabletkową: to inhibitory DPP-4, czyli gliptyny. Przedłużają one krążenie naturalnego GLP-1. Inna grupa leków inkretynowych jest podawana we wstrzyknięciach: to analogi GLP-1. Działają tak jak naturalny hormon ? zwiększają wydzielanie insuliny, hamują apetyt, opóźniają opróżnianie żołądkowe. Pobudzają te same receptory i pełnią tę samą funkcję jak naturalne inkretyny.</p>
<p class="MAIN_Body">Cukrzyca typu 2 ma charakter progresywny: rozpoczyna się lekko podwyższonym poziomem glukozy ? pacjent dostaje pierwszy lek, najczęściej jest to metformina. Zwykle po kilku latach sama metformina już nie wystarcza i chory dostaje drugi lek, potem trzeci, aż w końcu konieczne jest leczenie insuliną.</p>
<h3 class="Rozmowa_Pytanie-Swiat-Medycyny">Kiedy jest miejsce na podanie leków inkretynowych?</h3>
<p class="MAIN_Body-First">Leki inkretynowe mają trzy podstawowe cechy. Po pierwsze: zmniejszają poziom glukozy, często silniej niż alternatywne preparaty starszej generacji. Po drugie ? powodują normalizację lub nawet zmniejszenie masy ciała. Po trzecie ? nie powodują wzrostu ryzyka niedocukrzeń (hipoglikemii). Pochodne sulfonylomocznika, którymi dysponujemy, bo są refundowane, są tanie, ale za ich stosowanie płacimy wysoką cenę społeczną, ekonomiczną.</p>
<p class="MAIN_Body">Leki inkretynowe redukują poziom glukozy i zmniejszają masę ciała: to chcielibyśmy osiągnąć w leczeniu cukrzycy typu 2. Wiemy też, że mają niewiele działań niepożądanych. W przypadku analogów GLP-1 są to nudności i wymioty na początku stosowania. U większości chorych te objawy znikają, dlatego możemy je stosować.</p>
<p class="MAIN_Body">Inkretyny moglibyśmy podawać przede wszystkim w terapii skojarzonej, dodane do metforminy w drugim lub trzecim kroku terapii cukrzycowej, odsuwając perspektywę insulinoterapii. Można je też stosować w połączeniu z insuliną. Międzynarodowe zalecenia mówią o stosowaniu inkretyn w drugim lub trzecim kroku leczenia cukrzycy albo w skojarzeniu z insulinoterapią.</p>
<p class="MAIN_Body">Leki inkretynowe w zastrzykach, czyli analogi GLP-1, silniej niż inhibitory DPP-4 redukują masę ciała. Dlatego warto je podawać u tych chorych, u których jest znacznie podwyższony poziom hemoglobiny glikowanej, kiedy mamy do czynienia z otyłością, jest duże ryzyko hipoglikemii i jej potencjalnych konsekwencji.</p>
<h3 class="Rozmowa_Pytanie-Swiat-Medycyny">Dlaczego w Polsce do tej pory te leki nie są refundowane?</h3>
<p class="MAIN_Body-First">Dlaczego tak trudno nam było umieścić inkretyny na liście refundacyjnej? W diabetologii było opublikowanych szereg badań klinicznych. Ich starsza generacja pokazywała, że intensywna terapia w stosunku do terapii konwencjonalnych zmniejsza liczbę przewlekłych powikłań ? dlatego warto obniżać poziom glukozy. Nowsze badania starały się wykazać, że terapie nie tylko obniżają poziom glukozy, ale też redukują ryzyko hipoglikemii, kontrolują masę ciała. Ministerstwo Zdrowia oczekiwało badań pokazujących także wpływ nowych leków na redukcję liczby zawałów serca i udarów mózgu. To bardzo wysoko zawieszona poprzeczka, żaden system nie stawiał tej poprzeczki tak wysoko jak nasze Ministerstwo Zdrowia w poprzedniej kadencji. Obecnie pojawiają się jednak nowe badania, które pokazują, że można oczekiwać także korzyści w tym zakresie. Czekamy na publikację kolejnych randomizowanych badań.</p>
<h3 class="Rozmowa_Pytanie-Swiat-Medycyny">Jak wielu chorych kwalifikowałoby się do leczenia lekami inkretynowymi?</h3>
<p class="MAIN_Body-First">Nie każdy pacjent z cukrzycą typu 2 musi od razu dostać te leki. Przy dobrze określonych wskazaniach refundacyjnych, które definiowałyby podgrupy chorych, które odniosłyby największą korzyść z ich stosowania, myślę że byłoby to około kilkudziesięciu tysięcy pacjentów.</p>
<h3 class="Rozmowa_Pytanie-Swiat-Medycyny">Czy niechęć do leków inkretynowych w Polsce wynikała z tego, że nie potrafimy odpowiednio liczyć kosztów leczenia cukrzycy, czy rzeczywiście nie stać nas na te leki?</h3>
<p class="MAIN_Body-First">W Polsce wydajemy na opiekę diabetologiczną tysiąc USD rocznie na jednego pacjenta. W krajach o zbliżonym rozwoju cywilizacyjnym ? Czechach, Słowacji ? wydaje się o 50 proc. więcej, a w Szwajcarii czy Norwegii ? 10 razy więcej. Pieniądze to oczywiście nie wszystko, są także problemy organizacyjne, jednak faktem jest, że zbyt mało pieniędzy jest przeznaczanych na leczenie cukrzycy.</p>
<p class="MAIN_Body">Wydaje mi się, że fakt, że te leki nie są na listach refundacyjnych wynika z tego, że często patrzono tylko na doraźne efekty dla budżetu na rok czy dwa, natomiast nie brano pod uwagę tego, że te leki zmniejszają liczbę hipoglikemii, pozwalają na zmniejszenie masy ciała, co oczywiście przekłada się na dalsze korzyści dla pacjenta. Trudno mi przyjąć tego rodzaju rozumowanie, że tylko nasi decydenci z ministerstwa mieli rację, nie refundując tych leków, a cała Unia Europejska, cały rozwinięty świat się mylił.</p>
<h3 class="Rozmowa_Pytanie-Swiat-Medycyny">W diabetologii dużo powinno się zmienić?</h3>
<p class="MAIN_Body-First">Tak. Sądzę, że czas na zmiany w diabetologii, na stworzenie narodowego programu walki z cukrzycą, na edukację diabetologiczną pacjentów, dostęp do nowych leków i technologii diabetologicznych, walkę z inercją terapeutyczną, stworzenie ogólnokrajowych rejestrów diabetologicznych.</p>
</div>
</div>
</div>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/insuliny-wciaz-konieczne/">Inkretyny w leczeniu cukrzycy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Paweł Kruś laureatem nagrody św. Kamila</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/pawel-krus-laureatem-nagrody-sw-kamila-2/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Świat Lekarza]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 17 Apr 2016 16:26:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 2 (46) 2016]]></category>
		<category><![CDATA[cholesterol]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[nerki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=3150</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/OTI_8661_cr-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/OTI_8661_cr-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/OTI_8661_cr-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/OTI_8661_cr-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/OTI_8661_cr-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/OTI_8661_cr-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/OTI_8661_cr.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>W dowód uznania za umiejętne wykorzystanie doświadczenia zawodowego w edukacji zdrowotnej, za wytyczanie nowych kierunków w dziennikarstwie zdrowotnym ? tak Kapituła Nagrody św. Kamila umotywowała wyróżnienie red. Pawła Krusia w kategorii ?Środki publicznego przekazu oraz twórcy życia publicznego promujący edukacja zdrowotną?. Od słów Kolbergera do Nagrody św. Kamila ? podziękowanie Bardzo dziękuję za to wyróżnienie. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/pawel-krus-laureatem-nagrody-sw-kamila-2/">Paweł Kruś laureatem nagrody św. Kamila</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/OTI_8661_cr-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/OTI_8661_cr-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/OTI_8661_cr-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/OTI_8661_cr-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/OTI_8661_cr-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/OTI_8661_cr-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/OTI_8661_cr.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>W dowód uznania za umiejętne wykorzystanie doświadczenia zawodowego w edukacji zdrowotnej, za wytyczanie nowych kierunków w dziennikarstwie zdrowotnym ? tak Kapituła Nagrody św. Kamila umotywowała wyróżnienie red. Pawła Krusia w kategorii ?Środki publicznego przekazu oraz twórcy życia publicznego promujący edukacja zdrowotną?.</h2>
<div id="_idContainer144" class="_idGenObjectStyleOverride-1">
<h3 class="MAIN_Śródtytuł"><span class="CharOverride-44">Od słów</span><span class="CharOverride-44"> Kolbergera do Nagrody św. Kamila </span><span class="CharOverride-44">? podziękowanie</span></h3>
<p class="MAIN_Body-First ParaOverride-3"><span class="CharOverride-45">Bardzo dziękuję za to wyróżnienie. Zawsze o</span> <span class="CharOverride-45">nim marzyłem, choć wiedziałem, że moje szanse są raczej teoretyczne, ponieważ od kilkunastu lat zajmuję się ludźmi zdrowymi, a</span> <span class="CharOverride-45">nie ciężko chorymi, jak to czynił św. Kamil. Różne są rodzaje dziennikarstwa. Ja uprawiam od lat 15 lat model pracy polegający na dostrzeganiu obszarów ważnych dla zdrowia, jednak bez racjonalnego powodu przeoczonych.</span></p>
<p class="MAIN_Body ParaOverride-3"><span class="CharOverride-45">Siedem lat temu, w</span> <span class="CharOverride-45">Sali Galerii Porczyńskich, Krzysztof Kolberger powiedział: ?Gdybym wiedział wcześniej&#8230; Gdybym wiedział wcześniej, że w</span> <span class="CharOverride-45">moich nerkach powstaje choroba?. To zdanie rozpoczęło akcję, którą podjęliśmy ? propagowania wskaźnika eGFR, podstawowego w</span> <span class="CharOverride-45">obserwacji stanu nerek. Dziś określa się go rutynowo przy każdym badaniu krwi. Trudno uwierzyć, że jeszcze siedem lat temu było zupełnie inaczej. Ta akcja profilaktyczna nosiła nazwę ?Uwaga nerki!?. Potem były kolejne: ?Nie mam HCV!?, ?Cukrzyca ? wygrajmy razem!?, ?Sprawdź cholesterol u</span> <span class="CharOverride-45">dziecka!?. Wszystkie były przeprowadzone siłami społecznymi, bez pieniędzy z</span> <span class="CharOverride-45">budżetu, po prostu zwyczajną, dobrowolną pracą dobrych ludzi, społeczników i</span> <span class="CharOverride-45">pozytywistów, którzy chcą zostawić dzieciom lepiej zorganizowaną Polskę.</span></p>
<p class="MAIN_Body ParaOverride-3"><span class="CharOverride-45">Zawsze chciałem zrozumieć logikę świata. Nie było to łatwe. Moja Mama była pediatrą i</span> <span class="CharOverride-45">zawsze mówiła, że nigdy nie będzie leczyć dzieci za pieniądze. Słowa dotrzymała. Tata wprowadził poezję i</span> <span class="CharOverride-45">muzykę do anatomii patologicznej, żeby przyszli lekarze chcieli się jej nauczyć. W</span> <span class="CharOverride-45">każdą niedzielę, u</span> <span class="CharOverride-45">wizytek, Wuj Janek zadawał mi pytanie ?Dla kogo żyje każdy kwiat, każda chmurka i</span> <span class="CharOverride-45">każda myszka, każdy ptak, biedronka i</span> <span class="CharOverride-45">wiewiórka??. A</span> <span class="CharOverride-45">w szkole ? wczesny Gomułka. Trudno było to wszystko połączyć.</span></p>
<p class="MAIN_Body ParaOverride-3"><span class="CharOverride-45">I tak pozostało do dziś. Zadam proste pytanie: ?Kto z</span> <span class="CharOverride-45">Państwa zmierzył ciśnienie krwi w</span> <span class="CharOverride-45">ramieniu w</span> <span class="CharOverride-45">ciągu ostatniego roku??. Pewnie wielu. ?A</span> <span class="CharOverride-45">kto zmierzył ciśnienie krwi w</span> <span class="CharOverride-45">kostce?? Zapewnie nikt. Zdrowy człowiek powinien mieć takie samo ciśnienie mierzone w</span> <span class="CharOverride-45">kostce i</span> <span class="CharOverride-45">ramieniu. Jeśli wynik jest inny, to znaczy, że w</span> <span class="CharOverride-45">naszych tętnicach dzieje się coś niepokojącego, krew napotyka na jakąś przeszkodę. Jeśli wiemy, że ta przeszkoda jest, możemy ją zlokalizować i</span> <span class="CharOverride-45">usunąć. Rzecz w</span> <span class="CharOverride-45">tym, że badanie kostka-ramię nie jest znane powszechnie i</span> <span class="CharOverride-45">pewnie dlatego stosuje się je zbyt rzadko. A</span> <span class="CharOverride-45">ilu ludziom mogłoby uratować zdrowie i</span> <span class="CharOverride-45">życie? Ile udarów mogłoby być mniej?</span></p>
<p class="MAIN_Body ParaOverride-3"><span class="CharOverride-45">Badanie kostkowo-ramienne to klasyczny przeoczony element polskiej ochrony zdrowia. Staram się takie pola znajdować ? pominięte bez racjonalnego powodu.</span></p>
<p class="MAIN_Body ParaOverride-3"><span class="CharOverride-45">Wyróżnienie Nagrodą św. Kamila jest dla mnie znakiem życzliwej tolerancji dla niszowego dziennikarstwa, które udowadnia, że rzeczy ważne można robić bez wielkich pieniędzy. Trzeba tylko wiedzy i</span> <span class="CharOverride-45">woli. Wiedzę można upowszechnić pracą wielu środowisk ochrony i</span> <span class="CharOverride-45">służby zdrowia. A</span> <span class="CharOverride-45">wolę? Cóż, powiadają, że w</span> <span class="CharOverride-45">każdym widocznym działaniu człowieka można odkryć ukrytą rękę Boga.</span></p>
<div id="_idContainer150" class="_idGenObjectStyleOverride-1">
<hr />
<p class="MAIN_Body ParaOverride-12">
<p class="MAIN_Body ParaOverride-12"><span class="CharOverride-46">Nagroda św. Kamila</span><span class="CharOverride-47">, patrona osób chorych i</span> <span class="CharOverride-47">pracowników służby zdrowia, została ustanowiona w</span> <span class="CharOverride-47">2007 roku z</span> <span class="CharOverride-47">inicjatywy Zakonu Posługujących Chorym ? Ojcowie Kamilianie oraz Instytutu Praw Pacjenta i</span> <span class="CharOverride-47">Edukacji Zdrowotnej. Nagroda jest przyznawana z</span> <span class="CharOverride-47">okazji Światowego Dnia Chorego. Główną ideą nagrody jest okazanie wdzięczności tym, którzy z</span> <span class="CharOverride-47">troską i</span> <span class="CharOverride-47">bezinteresownością budują kulturę miłosierdzia, akceptacji chorych i</span> <span class="CharOverride-47">ich rodzin, stając się głosem tych, którzy sami nie są w</span> <span class="CharOverride-47">stanie domagać się przestrzegania swoich praw.</span></p>
<p class="MAIN_Body"><span class="CharOverride-47">W 2016 roku nagrodą św. Kamila zostali m.in. uhonorowani: prof. Andrzej Chmura, prof. Bohdan Maruszewski, dr hab. Małgorzata Mossakowska, dr Wojciech Rongies, Ogólnopolska Federacja Organizacji Pomocy Dzieciom i</span> <span class="CharOverride-47">Młodzieży Chorym na Cukrzycę, red. Elżbieta Cichocka.</span></p>
</div>
</div>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/pawel-krus-laureatem-nagrody-sw-kamila-2/">Paweł Kruś laureatem nagrody św. Kamila</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>(Ponad) 100 dni Radziwiłła</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/ponad-100-dni-radziwilla/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Pinkosz]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 Apr 2016 08:14:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[ustawa]]></category>
		<category><![CDATA[studia]]></category>
		<category><![CDATA[program]]></category>
		<category><![CDATA[interakcje]]></category>
		<category><![CDATA[kontakt]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 2 (46) 2016]]></category>
		<category><![CDATA[lekarz]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=3147</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/radziwill-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/radziwill-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/radziwill-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/radziwill-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/radziwill-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/radziwill-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/radziwill.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>W ministerstwie sporo się dzieje, ale trzeba poczekać co najmniej rok, żeby zobaczyć, czy efekty będą pozytywne. Zmiana ochrony zdrowia w służbę zdrowia, lepsze finansowanie, poprawa dostępności pacjentów do lekarzy, zwiększenie liczby lekarzy i pielęgniarek, likwidacja NFZ ? to najważniejsze zadania, jakie stawiał sobie tuż po objęciu urzędowania minister Radziwiłł. Podczas konferencji podsumowującej 100 pierwszych dni [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/ponad-100-dni-radziwilla/">(Ponad) 100 dni Radziwiłła</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/radziwill-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/radziwill-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/radziwill-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/radziwill-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/radziwill-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/radziwill-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/radziwill.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>W ministerstwie sporo się dzieje, ale trzeba poczekać co najmniej rok, żeby zobaczyć, czy efekty będą pozytywne.</h2>
<div id="_idContainer135" class="Basic-Text-Frame">
<p class="MAIN_Body-Drop-Cap"><span class="Style-Group-1_Drop-Cap">Z</span>miana ochrony zdrowia w służbę zdrowia, lepsze finansowanie, poprawa dostępności pacjentów do lekarzy, zwiększenie liczby lekarzy i pielęgniarek, likwidacja NFZ ? to najważniejsze zadania, jakie stawiał sobie tuż po objęciu urzędowania minister Radziwiłł. Podczas konferencji podsumowującej 100 pierwszych dni sam przywołał ranking European Health Consumer Index za rok 2015, który ulokował polską służbę zdrowia na przedostatnim miejscu w Europie (wyprzedziliśmy jedynie Czarnogórę). ? To bardzo blisko dna, mam nadzieję, że już za rok przesuniemy się przynajmniej o kilka miejsc ­? powiedział.</p>
<p class="MAIN_Body">Ministerstwo jest chwalone za rozmowy i politykę otwartych drzwi. ? To zupełnie inna jakość kontaktów, mieliśmy już kilka spotkań z ministrem, co za poprzedniej ekipy się nie zdarzało ? mówi szef jednej z organizacji pacjentów. Oczekiwania są jednak ogromne: dotyczą zarobków lekarzy, skrócenia kolejek, wprowadzenia na listy refundacyjne nowoczesnych leków, zmniejszenia biurokracji. W ministerstwie toczą się prace nad ponad 20 projektami ustaw, powołano też szereg zespołów, których celem jest opracowanie koncepcji zmian.</p>
<h3 class="MAIN_Śródtytuł">Leki 75 plus</h3>
<p class="MAIN_Body-First">Ustawa o bezpłatnych lekach dla seniorów jest już w Sejmie. Nie będą to wszystkie leki, a tylko niektóre spośród refundowanych. Receptę na nie będzie mógł wypisać lekarz pierwszego kontaktu lub pielęgniarka pierwszego kontaktu (jeśli będzie miała uprawnienia do wypisywania recept). Nie będzie tego mógł zrobić specjalista.</p>
<p class="MAIN_Body">Takiemu zapisowi była przeciwna Naczelna Rada Lekarska: pacjent będzie musiał wrócić z receptą od specjalisty do swojego lekarza rodzinnego, co raczej nie przyczyni się do skrócenia kolejek. Ministerstwo tłumaczy taki zapis koniecznością kontroli ilości wypisywanych bezpłatnych leków, co przy braku systemu informatycznego i e-recept może zrobić tylko lekarz pierwszego kontaktu. Będzie wiedział, jakie leki pacjent bierze, czy nie wchodzą między sobą w interakcje i czy tydzień temu nie dostał już recepty na ten sam środek od innego lekarza. Ministerstwo obiecuje, że gdy system informatyczny zacznie działać, receptę będzie mógł wypisywać także specjalista.</p>
<p class="MAIN_Body">Prawo do bezpłatnych leków ma mieć każdy po 75. roku życia, niezależnie od dochodów. Minister Radziwiłł nie zgadza się z twierdzeniami przedstawicieli opozycji, że leków będzie zbyt mało. ? W 2016 roku na dopłaty przeznaczono 125 mln zł, bo program wchodzi od września. W 2017 będzie to już 564 mln zł i ta suma będzie co roku systematycznie rosła o 15 proc. Już w 2017 roku seniorzy będą dopłacać do leków refundowanych o 40 proc. mniej niż dziś, a potem o 60 proc. mniej ? mówi minister Radziwiłł i obiecuje, że na liście ?S? znajdą się nie tylko najtańsze leki, ale przede wszystkim te wypisywane na 30. i 50. proc., co ma ulżyć wielu chorym.</p>
<h3 class="MAIN_Śródtytuł">Koniec z kręceniem lodów</h3>
<p class="MAIN_Body-First">Koniec z kręceniem lodów w służbie zdrowia ? tak minister ocenił prace resortu zmierzające do dekomercjalizacji szpitali. Szpitale, które mają problemy finansowe, nie będą przekształcane w spółki, a te placówki, które już są spółkami, nie będą prywatyzowane. ? Szpital ma pozostać w rękach publicznych, ewentualny zysk, który uzyska, musi być z powrotem przeznaczany na działalność leczniczą ? dodaje Radziwiłł.</p>
<p class="MAIN_Body">Projekt zmiany ustawy o podstawowej opiece zdrowotnej zmierza do tego, żeby każdy ? niezależnie od tego, czy jest ubezpieczony, czy nie ? mógł iść na wizytę do lekarza rodzinnego. ? Pracuje też zespół do spraw zmian systemowych: przygotowuje podstawy, których celem jest zapewnienie wszystkim obywatelom konstytucyjnego prawa do korzystania z publicznego systemu służby zdrowia. Będzie się to wiązało z likwidacją NFZ i przejęciem przez struktury państwa odpowiedzialności za organizację i płacenie za świadczenia ? zapewnia minister Radziwiłł.</p>
<p class="MAIN_Body">Wiele ma zmienić przeszacowanie wycen procedur medycznych: prace w AOTMiT toczą się od kilku miesięcy. Znaczna część procedur była wyceniona zbyt nisko, za to wiele innych ? zbyt wysoko. Urealnienie wycen, a przede wszystkim ustalenie, które świadczenia znajdą się w koszyku świadczeń gwarantowanych, ma przyczynić się do tego, na co najbardziej czekają pacjenci: skrócenia kolejek do specjalistów. ? Dziś NFZ płaci głównie za pojedyncze świadczenia. Chcemy położyć większy nacisk na skoordynowaną opiekę ? mówi minister Radziwiłł.</p>
<p class="MAIN_Body">Bolączką pacjentów i lekarzy są trudności w dostępie do nowoczesnych leków ? w Polsce średnio czeka się kilka lat, aż lek dostępny w UE będzie refundowany. Minister obiecuje, że to się zmieni, jednak największym przełomem ma się stać pierwszy dokument dotyczący całości polityki lekowej państwa, nad którym toczą się prace. Pojawiły się dobre wiadomości dla pacjentów z chorobami rzadkimi ? został powołany zespół, który do końca 2016 roku ma opracować Narodowy Plan dla Chorób Rzadkich: chorzy czekają na niego już od lat.</p>
<h3 class="MAIN_Śródtytuł">Czy lekarze pozostaną w Polsce?</h3>
<p class="MAIN_Body-First">Problemem, z którym musi zmierzyć się ministerstwo, jest brak kadry medycznej. Liczba praktykujących lekarzy w stosunku do liczby mieszkańców jest w Polsce najniższa w UE. Dramatycznie wygląda sytuacja z pielęgniarkami.</p>
<p class="MAIN_Body">Minister obiecuje to zmienić: już od tego roku ma się zwiększyć limit przyjęć na studia medyczne, więcej ma być też rezydentur. Zmiany mają też objąć kształcenie ? będzie przywrócony roczny staż podyplomowy. Wciąż nierozwiązanym problemem pozostają pieniądze: niedawno podwyżek domagali się lekarze rezydenci. Wyższych zarobków oczekują też przedstawiciele innych zawodów medycznych: pielęgniarki, ratownicy medyczni, rehabilitanci.</p>
<p class="MAIN_Body">Choć pierwsze 100 dni nowej ekipy ministerstwa napawa optymizmem, i właściwie wszystkie środowiska związane ze służbą zdrowia podkreślają szacunek i chęć dialogu, jakie widzą ze strony nowego ministerstwa, to powodzenie reform będzie zależało od tego, czy ministrowi uda się umiejętnie rozmawiać z przedstawicielami zawodów medycznych, a przede wszystkim uzyskać na przyszły rok więcej pieniędzy na służbę zdrowia i rzeczywiście skrócić kolejki.</p>
</div>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/ponad-100-dni-radziwilla/">(Ponad) 100 dni Radziwiłła</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przełom w leczeniu ran przewlekłych</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/przelom-leczeniu-ran-przewleklych/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Dariusz Deville]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 09 Apr 2016 06:54:53 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[operacja]]></category>
		<category><![CDATA[standard]]></category>
		<category><![CDATA[przyczyny]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[kardiolog]]></category>
		<category><![CDATA[miażdżyca]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 2 (46) 2016]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[angiologia]]></category>
		<category><![CDATA[zawód]]></category>
		<category><![CDATA[prewencja]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka]]></category>
		<category><![CDATA[amputacja]]></category>
		<category><![CDATA[stopa cukrzycowa]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=3138</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/sieron-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Prof. dr hab. med. Aleksander Sieroń dr h.c. multi" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/sieron-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/sieron-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/sieron-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/sieron-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/sieron-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/sieron.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Rozmowa z prof. dr. hab. n. med. Aleksandrem Sieroniem, kierownikiem Katedry i Oddziału Klinicznego Chorób Wewnętrznych, Angiologii i Medycyny Fizykalnej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Bytomiu, krajowym konsultantem w dziedzinie angiologii. Media wiele uwagi poświęcają chorobom serca, zapominając o chorobach obwodowych naczyń krwionośnych. Czy słusznie? W mojej ocenie 90 proc. Polaków kojarzy choroby naczyń tylko z chorobami [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/przelom-leczeniu-ran-przewleklych/">Przełom w leczeniu ran przewlekłych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/sieron-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Prof. dr hab. med. Aleksander Sieroń dr h.c. multi" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/sieron-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/sieron-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/sieron-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/sieron-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/sieron-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2016/04/sieron.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2 class="Rozmowa_Pytanie">Rozmowa z prof. dr. hab. n. med. Aleksandrem Sieroniem, kierownikiem Katedry i Oddziału Klinicznego Chorób Wewnętrznych, Angiologii i Medycyny Fizykalnej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Bytomiu,<br />
krajowym konsultantem w dziedzinie angiologii.</h2>
<h3 class="Rozmowa_Pytanie">Media wiele uwagi poświęcają chorobom serca, zapominając o chorobach obwodowych naczyń krwionośnych. Czy słusznie?</h3>
<p class="MAIN_Body-First">W mojej ocenie 90 proc. Polaków kojarzy choroby naczyń tylko z chorobami serca. Większość społeczeństwa sądzi, że chorują tylko naczynia wieńcowe. Choroby innych naczyń są mniej znane. W innych krajach jest podobnie. Zwłaszcza media, podstawowy współcześnie edukator społeczny, dzięki aktywności kardiologów, skupiły się głównie na diagnostyce i terapii tętnic serca, zapominając o tym, co się dzieje na prawie 30 tys. kilometrów naczyń obwodowych. Naczynia te tworzy wychodząca z lewej komory serca aorta, następnie tętnice obwodowe, naczynia włosowate, naczynia limfatyczne i żyły, które zamykając obwód wchodzą do prawego przedsionka. Jak każda część naszego ciała, te naczynia są tak samo narażone na zmiany chorobowe. Należą do nich zmiany miażdżycowe tętnic obwodowych rozwijające się tak samo jak w tętnicach wieńcowych. Dotyczy to w sposób szczególny diabetyków, bo u nich miażdżyca rozwija się nawet sześciokrotnie szybciej niż u osób nie chorujących na cukrzycę.</p>
<p class="MAIN_Body">Najbardziej widocznym, chociaż niekoniecznie najpoważniejszym schorzeniem, są żylaki. Schorzenia naczyń obwodowych w kończynach dolnych nierzadko prowadzą do ich amputacji. Patologie mogą obejmować także układ naczyń włosowatych w przebiegu wielu chorób ? jako objaw Raynauda. Manifestuje się on pod postacią obrazowo opisywanych przez pacjentów zimnych i czerwonych rąk. Chorować może też układ limfatyczny: skutkiem jego patologii są m.in. obrzęki limfatyczne kończyn dolnych, które mogą w swojej krańcowej postaci prowadzić do słoniowacizny. Opisane patologie układu naczyń obwodowych są domeną lekarzy kilku specjalności, zwłaszcza angiologów, czyli lekarzy chorób naczyń.</p>
<p class="MAIN_Body">Unia Europejska rozumie konieczność upowszechnienia wiedzy o chorobach naczyń obwodowych, dlatego co roku organizuje Europejskie Dni Naczyniowe. W Polsce trzecia edycja odbędzie się w marcu podczas organizowanego w Zgorzelcu przez prof. Śliwińskiego XXII Międzynarodowego Dnia Inwalidy. Tegoroczne Dni Naczyniowe odbędą pod hasłem ?No more vascular amputations?.</p>
<h3 class="Rozmowa_Pytanie">Dlaczego akurat takie hasło?</h3>
<p class="MAIN_Body-First">Polska przoduje w Unii Europejskiej pod względem amputacji kończyn dolnych, w tym niestety dużych amputacji sięgających podudzia, a nawet uda. Amputacje w sporej części spowodowane są stopą cukrzycową. Inne przyczyny amputacji to nietowarzyszące cukrzycy izolowane lub rozsiane zmiany miażdżycowe i żylna choroba zakrzepowo-zatorowa. Stopa cukrzycowa i inne opisane choroby skutkujące przewlekłymi ranami kończyn dolnych dotykają w Polsce setek tysięcy osób. To istotny medyczny problem ? organizacyjny i finansowy. Według ostrożnych szacunków w Europie choruje około 3 mln osób, a na świecie nawet 300 mln.</p>
<h3 class="Rozmowa_Pytanie">Dlaczego nie mówi się o tym?</h3>
<p class="MAIN_Body-First">Powód jest prosty: nie mówi się, ponieważ większość chorych z przewlekłymi ranami kończyn dolnych to ludzie starsi albo wręcz starzy i w związku z tym mało medialni. Starość w mediach to problem trochę wstydliwy, chyba że pokazuje się dziarskiego stulatka. Wprawdzie w ostatnim czasie problem starych, chorych ludzi zaczyna być zauważany, jednak niestety dopiero ?zaczyna być?. W mediach inaczej postrzega się problemy zdrowia osób relatywnie młodych. Jeżeli na zawał lub chorobę nowotworową zachoruje czterdziestolatek, dyrektor, prezes, aktor ? to o tym się mówi i pisze. Jeżeli chory ma ponad 80 lat, to dla mediów jest w strefie informacyjnego cienia. A to właśnie tę grupę ludzi w sporym procencie dotykają schorzenia kończyn dolnych i amputacje.</p>
<h3 class="Rozmowa_Pytanie">Jakie są przyczyny amputacji kończyn?</h3>
<p class="MAIN_Body-First">Najogólniej należy powiedzieć, że amputacje mogą dotyczyć pacjentów po wypadkach lub być efektem nieskutecznej, czasem wieloletniej terapii owrzodzenia goleni pochodzenia naczyniowego. Pacjenci cierpią nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Czasem wręcz proszą o to dramatyczne rozwiązanie. Trzeba też powiedzieć, że koszty leczenia pacjentów z przewlekłymi ranami podudzi (goleni) są wysokie i korzystniejsza z ekonomicznego punktu widzenia jest amputacja. Inną sprawą jest brak dostatecznej liczby lekarzy, pielęgniarek i fizjoterapeutów, którzy mają dostateczną wiedzę na temat leczenia ran przewlekłych kończyn dolnych, w tym także stopy cukrzycowej. Nie bez winy są także pacjenci bagatelizujący zwłaszcza początki choroby. Kolejnym problemem jest niewielka wiedza na temat odległych skutków stopy cukrzycowej oraz innych przewlekłych owrzodzeń kończyn dolnych u pacjentów. To w sporej części wyjaśnia, dlaczego liczba amputacji utrzymuje się na tak wysokim poziomie.</p>
<h3 class="Rozmowa_Pytanie">Z czego to wynika?</h3>
<p class="MAIN_Body-First">W mediach, zwłaszcza w telewizji, wszyscy mówią o narodzinach bliźniąt syjamskich i finansowaniu ich rozdzielenia przez arabskiego szejka. Nie przypominam sobie natomiast, żeby ktoś w przystępny sposób tłumaczył, że ludzie chorzy na cukrzycę powinni kupować buty określonego typu: miękkie, niepowodujące uciskania stóp.</p>
<p class="MAIN_Body">Pamiętam, jak jedna z prezenterek telewizyjnych, która robiła reportaż z Wystawy Brukselskiej, na moją prośbę, by pokazać zdjęcia stopy cukrzycowej w różnych stadiach zaawansowania, zabierając kamerzystę, odwróciła się ze wstrętem i powiedziała: ?Nie będę na to patrzeć?. Miała około 30 lat, była ładna i zdrowa&#8230;</p>
<h3 class="Rozmowa_Pytanie">Dlaczego dobre buty są tak ważne?</h3>
<p class="MAIN_Body-First">Większość społeczeństwa kojarzy cukrzycę tylko z wysokim poziomem glukozy we krwi. Gdy zapytamy, kto kojarzy otarcie naskórka na stopie diabetyka z ewentualną amputacją, to okazuje się, że niewiele osób. Tymczasem otarcie naskórka z powodu niewłaściwego obuwia to w wielu przypadkach stworzenie optymalnych warunków do miejscowej infekcji, powstania rany, a potem rany przewlekłej, która może skończyć się amputacją.</p>
<h3 class="Rozmowa_Pytanie">Co robić, aby sytuacja w Polsce się poprawiła?</h3>
<p class="MAIN_Body-First">W Polsce jest zbyt mało lekarzy angiologów. Część z nich, którzy mają specjalizację z angiologii jest jednocześnie ? zwykle znakomitymi ? chirurgami naczyniowymi, czyli lekarzami, których głównym celem jest operacja. W Europie istnieją specjalizacje z angiologii, lekarze angiolodzy nie są chirurgami. Istotą angiologii, wyrosłej z interny, jest diagnostyka schorzeń naczyniowych, ewentualnie doprowadzenie do operacji wykonanej przez chirurga naczyniowego, a potem dalsze prowadzenie pacjenta po operacji. Świetnie rozwiązali to Niemcy. W Dreźnie, gdzie powstał Instytut Chorób Naczyń, pracują angiolodzy, chirurdzy naczyniowi oraz radiolodzy interwencyjni. Współpraca specjalistów z tych trzech dziedzin doprowadziła do zmniejszenia kosztów terapii, skrócenia czasu pobytu w szpitalu oraz zmniejszania liczby powikłań. W sumie to proste. Jest to uzasadniony medycznie i ekonomicznie podział ról.</p>
<p class="MAIN_Body">W Polsce takich kompleksowych ośrodków nie mamy. W jednych ośrodkach pracują angiolodzy, w innych chirurdzy naczyniowi, jeszcze w innych radiolodzy interwencyjni. Oczywiście współpracują oni ze sobą. Chcemy dorównać do standardów europejskich także poprzez uznanie polskiego egzaminu z angiologii jako egzaminu europejskiego. Starają się o to polscy lekarze działający aktywnie w Zespole Lekarzy Specjalistów Unii Europejskiej. W tej grupie jestem wraz z prof. Andrzejem Szubą oraz doc. Agatą Stanek.</p>
<h3 class="Rozmowa_Pytanie">Czy to się powiedzie?</h3>
<p class="MAIN_Body-First">Nie wiem, ale brak starań zawsze powoduje brak sukcesu.</p>
<h3 class="Rozmowa_Pytanie">Jak wygląda leczenie chorób naczyń?</h3>
<p class="MAIN_Body-First">Odpowiedź zajęłaby wiele stron tekstu i rycin. Ale spróbuję krótko. Po pierwsze, to prewencja, więc ruch, właściwe odżywianie się, wspomniana wcześniej obserwacja stanu zdrowia, chociażby poprzez ocenę wskaźnika kostka-ramię, który jest informacją o miażdżycy tętniczych naczyń obwodowych. Po drugie, działania mające na celu odtworzenie światła zwężonych naczyń, bądź to metodami endowaskularnymi, bądź przy pomocy omijających zwężenie by-passów. Po trzecie, leczenie farmakologiczne, zwłaszcza w chorobach układu mikrokrążenia oraz w stanach zapalnych naczyń. W terapii ran przewlekłych podudzi stosuje się tzw. system TIME. Uwzględnia on opracowanie tkanek celem usunięcia ropy, zwalczanie infekcji, utrzymanie odpowiedniej wilgotności rany oraz ocenę naskórkowania, czyli epidermizacji. ?Nowym-starym? sposobem jest poprawa utlenowania miejscowego przy pomocy hyperbarii, a więc poddanie rany działaniu tlenu o wyższym niż atmosferyczne ciśnieniu, działającego przeciwbakteryjnie ozonu, a także wykorzystanie przeciwbólowego działania zmiennych pól magnetycznych oraz sprzyjającej epidermizacji niskoenergetycznej laseroterapii.</p>
<h3 class="Rozmowa_Pytanie">Ostatnio wymyślił pan i opatentował urządzenie, zwane laserobarią. Łączy ono wymienione metody medycyny fizykalnej z angiologią. Za to i inne urządzenia został pan odznaczony m.in. belgijskim Krzyżem Oficerskim Orderu Wynalazczości. Czy to urządzenie do laserobarii przeznaczone do terapii ran przewlekłych jest już w produkcji seryjnej?</h3>
<p class="MAIN_Body-First">Nie. Proces przejścia do produkcji seryjnej to koszt około 600 tys. zł. Trwa wiele miesięcy. Liczę, że w ciągu 3-4 miesięcy będziemy mogli powiedzieć, czy i na ile mamy do czynienia z nową możliwością leczenia owrzodzeń podudzi. Ta mobilna aparatura, którą może przenieść nawet jedna osoba, jest niezwykle prosta w obsłudze i tania. Dla porównania typowa komora hiperbaryczna kosztuje 5,5 mln zł, a moje urządzenie kosztuje maksimum 80 tys. zł. Jest ono więc w zasięgu możliwości wielu państwowych i prywatnych placówek medycznych. Myślę, że warto także wspomnieć o innym moim wynalazku. W 2014 roku Oksybaria S przeznaczona do leczenia stopy cukrzycowej zastała uznana za najlepszy europejski wynalazek roku i dostała główną nagrodę na wystawie Innova-Eureka w Brukseli.</p>
<h3 class="Rozmowa_Pytanie">Czy zabiegi wykorzystujące laserobarię i oksybarię będą refundowane?</h3>
<p class="MAIN_Body-First">Nie wiem, ale mogę zapewnić, że będę się o to starał. Jak wcześniej powiedziałem, czas wdrożenia do produkcji wymaga spełnienia określonych przepisów i pieniędzy. Ja zainwestowałem pieniądze w prototyp.</p>
<h3 class="Rozmowa_Pytanie">Czy pana wynalazek oznacza przełom w leczeniu stopy cukrzycowej?</h3>
<p class="MAIN_Body-First">Na takie stwierdzenie jest jeszcze za wcześnie. Potrzebne są dokładniejsze badania, których wyniki muszą być opublikowane. Ale są już pacjenci, których udało się uratować od amputacji.</p>
<h3 class="Rozmowa_Pytanie">Jaka jest przyszłość angiologii?</h3>
<p class="MAIN_Body-First">Angiologia to wspaniała nauka i zawód, coraz bardziej doceniany na świecie i w Polsce. Jestem przekonany, że wiedza na temat chorób naczyń obwodowych będzie większa, nie tylko wśród lekarzy, ale także w społeczeństwie. A jednym z głównych celów angiologii w Polsce jest zmniejszenie liczby amputacji kończyn dolnych. Powinna ona być na takim poziomie, jaki jest krajach Europy Zachodniej.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/przelom-leczeniu-ran-przewleklych/">Przełom w leczeniu ran przewlekłych</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
