<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa układ krążenia - Świat Lekarza</title>
	<atom:link href="https://swiatlekarza.pl/tag/uklad-krazenia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://swiatlekarza.pl/tag/uklad-krazenia/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Wed, 21 Nov 2018 01:57:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Trudno jest zerwać z nałogiem</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/trudno-jest-zerwac-z-nalogiem/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Pinkosz]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Jun 2015 12:15:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[Psychiatria]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 3 (39) 2015]]></category>
		<category><![CDATA[tetrahydrokannabinol]]></category>
		<category><![CDATA[pseudoefedryna]]></category>
		<category><![CDATA[alkohol]]></category>
		<category><![CDATA[psychoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[uzależnienia]]></category>
		<category><![CDATA[dopalacz]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia]]></category>
		<category><![CDATA[marihuana]]></category>
		<category><![CDATA[implant]]></category>
		<category><![CDATA[samobójstwo]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenia]]></category>
		<category><![CDATA[efedron]]></category>
		<category><![CDATA[zawał]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie]]></category>
		<category><![CDATA[amfetamina]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwór]]></category>
		<category><![CDATA[objawy]]></category>
		<category><![CDATA[kokaina]]></category>
		<category><![CDATA[farmakoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[benzodiazepina]]></category>
		<category><![CDATA[psychoza]]></category>
		<category><![CDATA[prawo]]></category>
		<category><![CDATA[zolpidem]]></category>
		<category><![CDATA[LSD]]></category>
		<category><![CDATA[układ krążenia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=2394</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/06/zerwac-z-nalogiem-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="zerwać z nałogiem" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" fetchpriority="high" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/06/zerwac-z-nalogiem-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/06/zerwac-z-nalogiem-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/06/zerwac-z-nalogiem-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/06/zerwac-z-nalogiem-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/06/zerwac-z-nalogiem.jpg 1200w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Rozmowa z prof. Marcinem Wojnarem z Katedry i Kliniki Psychiatrycznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Czy to prawda, że w ostatnich latach w Polsce wzrosła liczba osób zmagających się z różnymi typami uzależnień? Tak, to prawda, chociaż bardzo wiele zależy od tego, które zjawiska obejmujemy pojęciem ?uzależnienie?. W lawinowym tempie rośnie w ostatnich latach liczba osób z niektórymi uzależnieniami behawioralnymi, np. od internetu, hazardu. To zjawiska [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/trudno-jest-zerwac-z-nalogiem/">Trudno jest zerwać z nałogiem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/06/zerwac-z-nalogiem-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="zerwać z nałogiem" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/06/zerwac-z-nalogiem-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/06/zerwac-z-nalogiem-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/06/zerwac-z-nalogiem-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/06/zerwac-z-nalogiem-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/06/zerwac-z-nalogiem.jpg 1200w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Rozmowa z prof. Marcinem Wojnarem z Katedry i Kliniki Psychiatrycznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.</h2>
<h3>Czy to prawda, że w ostatnich latach w Polsce wzrosła liczba osób zmagających się z różnymi typami uzależnień?</h3>
<p>Tak, to prawda, chociaż bardzo wiele zależy od tego, które zjawiska obejmujemy pojęciem ?uzależnienie?. W lawinowym tempie rośnie w ostatnich latach liczba osób z niektórymi uzależnieniami behawioralnymi, np. od internetu, hazardu. To zjawiska stosunkowo nowe, nie zawsze potrafimy sobie z nimi radzić. Jeśli chodzi o uzależnienie od alkoholu czy nikotyny, to od lat utrzymuje się ono mniej więcej na tym samym poziomie ? choć nie jest on niski. Rośnie natomiast liczba osób uzależnionych od stymulantów, do których możemy zaliczyć także niektóre dopalacze. Niekiedy są one przygotowywane w domowej produkcji, np. efedron jest produkowany z lekarstw zawierających pseudoefedrynę. Tego typu środki stają się coraz bardziej popularne. Nie zawsze jesteśmy przygotowani do rozpoznania tych problemów i ich leczenia.</p>
<h3>Czy wszyscy mamy taką samą skłonność do uzależnień?</h3>
<p>Nie, choć nie ma prostej odpowiedzi na pytanie, komu grozi uzależnienie. To złożone zjawisko. Są osoby z wrodzoną predyspozycją, obciążone genetycznie. Dużo bardziej podatni na uzależnienie od alkoholu są mężczyźni, u których w rodzinie uzależnienie występuje w linii męskiej: u ojca, dziadka, braci, stryjków. Te osoby zwykle uzależniają się od alkoholu w młodszym wieku, piją znacznie intensywniej. Inną grupą predysponowaną do uzależnień są osoby, u których współwystępują różnego rodzaju zaburzenia psychiczne. Sięganie po alkohol, leki uspokajające czy innego typu środki jest dla nich formą szukania ulgi, łagodzenia objawów zaburzeń, ?samoleczenia?. W tym przypadku możemy mówić o uzależnieniu wtórnym w stosunku do wcześniej istniejącego problemu. Taką skłonność do uzależnienia mają np. kobiety, które cierpią na zaburzenia lękowe lub depresyjne. Niestety, zdarza się, że trafiają do lekarzy innych specjalności niż psychiatrzy, zaburzenia psychiczne nie są właściwie rozpoznane, albo są rozpoznane, ale niewłaściwie leczone. Te osoby otrzymują leki uspokajająco-nasenne, szczególnie benzodiazepiny, które przynoszą ulgę, jednak pomagają tylko pozornie, nie leczą. Przewlekłe przyjmowanie tych leków może prowadzić do wtórnego uzależnienia.</p>
<p>Trzecią grupą bardziej skłonną do uzależnień są osoby, które mają pewnego rodzaju cechy osobowości utrudniające codzienne funkcjonowanie społeczne. Sięganie po alkohol może być dla nich np. próbą poradzenia sobie z problemami emocjonalnymi.</p>
<h3>Gdzie przebiega granica pomiędzy tym, że ktoś pije, ale jeszcze nie jest uzależniony, a uzależnieniem?</h3>
<p>Ustalona jest lista objawów, które świadczą o uzależnieniu, czyli kryteria diagnostyczne. WHO określiła normę ilości spożycia alkoholu, po przekroczeniu której można powiedzieć, że picie ma charakter ryzykowny. Dla mężczyzny są to cztery porcje standardowe alkoholu (1 porcja = 10 g czystego etanolu), a dla kobiety dwie porcje dziennie wypijane przez pięć dni w tygodniu. Jednocześnie trzeba obalić mit, zgodnie z którym niewielkie dawki alkoholu są całkowicie bezpieczne. Tak nie jest: alkohol wypijany nawet w małych ilościach, ale przez długi okres, u części osób ? choć nie u wszystkich ? może doprowadzić do uszkodzenia wątroby, a nawet marskości. Jest też wiele nowotworów, których wystąpienie ma związek z piciem alkoholu: to głównie nowotwory okolic głowy, nosogardła, krtani, przełyku, a także jelita grubego, u kobiet również piersi.</p>
<p>Jedną z konsekwencji zdrowotnych picia alkoholu jest uzależnienie. Można o nim mówić, kiedy człowiek przestaje kontrolować ilość wypijanego alkoholu, np. nie jest w stanie ograniczyć się do jednego kieliszka, tylko pije dotąd, aż skończy mu się alkohol albo aż się głęboko upije. Czasami pije tak długo, aż wydarzy się coś, co zahamuje picie, bo samodzielnie nie jest w stanie się powstrzymać.</p>
<p>Są też fizjologiczne objawy uzależnienia. Pierwszy z nich to narastanie tolerancji: człowiek potrzebuje pić coraz więcej, mniejsze ilości alkoholu już na niego nie działają. Drugi to zespół abstynencyjny, czyli pojawiające się po przerwaniu lub ograniczeniu picia przykre objawy, np. drżenie rąk, przyspieszenie czynności serca, wzrost ciśnienia, potliwość, niepokój, bezsenność. Człowiek sięga wtedy po alkohol, by nie odczuwać tych przykrych objawów.</p>
<h3>Czy osoba uzależniona może sama zobaczyć tę granicę, zorientuje się, że się uzależnia?</h3>
<p>Raczej nie, wyjątkowo. Jednym z psychologicznych mechanizmów uzależnienia jest wyparcie istnienia problemów z piciem alkoholu. Większość osób uzależnionych nie ma świadomości problemu, wręcz przeciwnie: wynajduje mnóstwo argumentów świadczących o tym, że musi pić w danej sytuacji i że pije tyle samo, co inni.</p>
<p>Z reguły muszą wystąpić poważne konsekwencje picia, żeby ktoś sam zauważył, że jest uzależniony. Mówi się, że musi doświadczyć strat. Może to być wyrzucenie z pracy, odejście współmałżonka, problemy zdrowotne. Innym razem jest to spowodowanie wypadku drogowego albo uraz lub poważna choroba somatyczna.</p>
<h3>Czyli w większości przypadków osobę uzależnioną trzeba przyprowadzić na leczenie?</h3>
<p>Zwykle ktoś musi ją do tego skłonić: ktoś bliski, rodzina, pracodawca. W wielu krajach (np. w USA) zgodnie z obowiązującym prawem, jeśli kierowca zostanie zatrzymany po wypiciu alkoholu, to policja najpierw wysyła go na konsultację i diagnozę, by sprawdzić, czy nie jest uzależniony i czy nie trzeba go najpierw leczyć, a nie karać czy odbierać prawo jazdy. Uznaje się, że skoro uzależnienie od alkoholu jest chorobą, to taka osoba potrzebuje najpierw pomocy medycznej.</p>
<h3>Czy metody leczenia uzależnienia od alkoholu zmieniają się?</h3>
<p>Tak, pojawiają się nowe koncepcje i pomysły na leczenie. Aktualnie specjalistyczne ośrodki leczenia uzależnień oferują kompleksowe programy nastawione na pracę nad mechanizmami prowadzącymi do uzależnienia i je podtrzymującymi.</p>
<p>W ostatnich latach bardzo zmieniło się podejście do leczenia uzależnienia od alkoholu. Zaczęliśmy uznawać to, że ograniczenie spożycia alkoholu może być jednym z możliwych celów terapii, nie musi to być koniecznie całkowita abstynencja. Nie każdy pacjent był w stanie ją zaakceptować. Na początku terapii powinniśmy omawiać i uzgadniać z pacjentem jej cele: bierze on większą odpowiedzialność za swoje leczenie, jeśli od początku bierze aktywny udział w procesie terapeutycznym. Jest wówczas większa szansa, że będzie stosował się do zaleceń, przyjdzie na kolejną wizytę.</p>
<p>Wiemy obecnie, że najlepsze efekty daje połączenie psychoterapii i farmakoterapii, ale samo stosowanie leków bez oddziaływań psychoterapeutycznych nie jest efektywne.</p>
<h3>Jakie leki są stosowane w terapii?</h3>
<p>Leki działające awersyjnie, np. disulfiram, w postaci implantów domięśniowych, w dłuższym okresie nie są skuteczne. Znacznie lepsze efekty daje stosowanie leków, które blokują receptory opioidowe i zmniejszają przyjemność związaną z piciem alkoholu. W Polsce są dostępne dwa takie leki: naltrekson i nalmefen. Środki te mają różne zastosowania. Nalmefen może być przyjmowany doraźnie, kiedy pacjent spodziewa się, że danego dnia może wypić więcej. Natomiast naltrekson jest przeznaczony do codziennego przyjmowania: pomaga ograniczyć picie i zapobiega nawrotom. Z kolei akamprozat, lek o jeszcze innym mechanizmie działania, jest przeznaczony dla osób, które nastawiają się na całkowitą abstynencję.</p>
<h3>Czy równie trudne jest leczenie uzależnienia od środków uspokajających, nasennych?</h3>
<p>Leczenie tego typu uzależnień jest jeszcze trudniejsze, są one bardziej zamaskowane ze względu na to, że pacjent przecież przyjmuje leki przepisane przez lekarza. Otoczenie pacjenta często także nie ma świadomości, że mógł zaistnieć problem. Dlatego poszukiwanie pomocy odbywa się późno. Niezwykle zdradliwe są nowe niebenzodiazepinowe leki nasenne, takie jak zolpidem, zopiclon czy zaleplon, które łatwo uzależniają, a niestety lekarze często je przepisują. Te leki można przyjmować krótko, najwyżej przez 2-3 tygodnie, tymczasem pacjenci, a zwykle także lekarze pierwszego kontaktu, nie mają świadomości takiego ograniczenia. Pacjent przyjmujący leki uspokajające i nasenne czuje się komfortowo, wreszcie zaczyna spać, nie skarży się na dolegliwości, z których wiele mogło wynikać z zaburzeń depresyjnych lub lękowych. Nie ma świadomości zagrożenia.</p>
<p>Po pewnym czasie pojawia się tolerancja na lek: pacjent musi wziąć większą dawkę, by usnąć. Jeśli próbuje odstawić lek, pojawiają się objawy abstynencyjne, niekiedy bardzo podstępne. W przypadku alkoholu objawy abstynencyjne pojawiają się zwykle już następnego dnia, a po przerwaniu przyjmowania benzodiazepin nawet po 2-3 tygodniach: pacjent często nie łączy tego z odstawieniem leków. Nie może spać, jest roztrzęsiony, niespokojny, ma szereg dolegliwości somatycznych, przyspieszoną czynność serca, wysokie ciśnienie, poci się. Pomaga jedynie przyjęcie leków.</p>
<h3>Jak przerwać to błędne koło?</h3>
<p>Bardzo trudno to zrobić, niekiedy łatwiej odstawić alkohol niż benzodiazepiny. Staramy się leczyć pacjenta ambulatoryjnie, zamieniamy benzodiazepiny krótkodziałające na takie, które mają długi okres półtrwania: wtedy będzie je łatwiej odstawić. Często dodajemy leki o innym mechanizmie działania, np. przeciwdepresyjne. Następnie próbujemy stopniowo zmniejszać dawkę benzodiazepin. Czasem leczenie ambulatoryjne nie daje efektu i konieczny jest pobyt w szpitalu. Leczenie tego typu uzależnienia jest trudne, żmudne, długotrwałe.</p>
<p>Lekarze pierwszego kontaktu, jeśli przepisują leki, powinni przynajmniej skierować pacjenta na konsultację do psychiatry, albo zapisać raczej lek przeciwdepresyjny, a nie uspokajający, żeby nie ryzykować rozwoju uzależnienia.</p>
<h3>Obecnie coraz częściej słychać głosy dotyczące legalizacji marihuany. Czy jest to substancja bezpieczna, nie powodująca uzależnienia, jak to się słyszy w mediach?</h3>
<p>Nie jest bezpieczna. Marihuana to nazwa narkotyku, a nie pojedynczej substancji psychoaktywnej, jak amfetamina czy kokaina. To wysuszone części roślin, które zawierają szereg różnych substancji. Najbardziej uzależniający tetrahydrokannabinol jest jednym z 60 różnych kannabinoidów znajdujących się w konopiach indyjskich.</p>
<p>To prawda, że marihuana uzależnia rzadziej niż alkohol, jednak około 10 proc. osób palących często marihuanę uzależnia się od niej. Ale nie tylko uzależnienie niesie ze sobą ryzyko dla zdrowia; niebezpieczne jest także regularne palenie marihuany. Jest ona 5 razy bardziej toksyczna niż papierosy zawierającej tytoń: ocenia się, że paczce papierosów odpowiadają 4 jointy. Marihuana jest bardzo groźna dla dróg oddechowych: znacząco zwiększa ryzyko rozwoju przewlekłych chorób płuc, raka płuc.</p>
<h3>Dlaczego tak mało mówi się na ten temat? W powszechnej opinii jest uznawana za najbardziej bezpieczny narkotyk?</h3>
<p>Niewiele na ten temat się mówi, bo dużo częściej dopuszczane są do głosu osoby, które chcą zalegalizować marihuanę. Ona była zawsze symbolem liberalizmu, pełni możliwości korzystania ze swobód obywatelskich. Tak było w latach 50-60. XX wieku w USA, gdzie to był narkotyk-symbol tych wszystkich osób, które chciały pokazać, że są wolne od społeczeństwa, państwa. Dziś jest podobna sytuacja: trzeba pokazać, że zachodnie, współczesne, nowoczesne społeczeństwo jest wolne, może w pełni korzystać z ?wolności? i praw obywatelskich ? a palenie marihuany jest jednym z tych praw.</p>
<h3>Czy oprócz szkód dla układu oddechowego marihuana w inny sposób też szkodzi?</h3>
<p>Tak. Marihuana bardzo niekorzystnie działa na układ krążenia. Już jednorazowe zapalenie prowadzi do znaczącego przyspieszenia czynności serca, wzrostu ciśnienia tętniczego. U osób z innymi czynnikami ryzyka oraz z już rozwijającą się chorobą wieńcową marihuana kilkakrotnie zwiększa ryzyko zespołów wieńcowych, zawału serca. Podnosi też ryzyko jaskry. W przypadku osób z predyspozycją wrodzoną zwiększa kilkanaście razy ryzyko rozwoju schizofrenii ? jest na to wiele dowodów z dużych badań epidemiologicznych. Osoby palące marihuanę częściej miewają myśli samobójcze, zaburzenia lękowe, a także ostre psychozy. O tym się nie mówi, jednak gdyby klasyfikować marihuanę do rodzaju substancji ze względu na sposób działania, to jest ona środkiem halucynogennym, podobnie jak LSD. Jest także bardzo niebezpieczna w ciąży: opóźnia rozwój dziecka.</p>
<h3>Jest pan przeciwnikiem legalizacji marihuany?</h3>
<p>Tak. Jestem też przeciwnikiem używania w tym celu argumentów medycznych. Nie istnieje pojęcie marihuany medycznej czy leczniczej. Nie marihuana działa leczniczo, tylko niektóre kannabinoidy ? inne niż psychoaktywny tetrahydrokannabinol.</p>
<h3>Zwolennicy legalizacji marihuany powołują się na to, że alkohol i nikotyna są legalne&#8230;</h3>
<p>To prawda, ale po co legalizować jeszcze jedną szkodliwą substancję, która jest bardziej szkodliwa niż papierosy? Niestety, świadomość społeczna tego problemu jest znikoma.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/trudno-jest-zerwac-z-nalogiem/">Trudno jest zerwać z nałogiem</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak chronić układ krążenia?</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/jak-chronic-uklad-krazenia/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Świat Lekarza]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Dec 2014 13:55:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Kardiologia]]></category>
		<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[nowoczesna terapia]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 6 (36) 2014]]></category>
		<category><![CDATA[układ krążenia]]></category>
		<category><![CDATA[kardiolog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=2013</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/11/zbigniew-gaciong-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Zbigniew Gaciong" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/11/zbigniew-gaciong-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/11/zbigniew-gaciong-1024x682.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/11/zbigniew-gaciong-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/11/zbigniew-gaciong-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/11/zbigniew-gaciong.jpg 1200w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Obecne perspektywy i przyszłe kierunki w ochronie układu krążenia (Current perspectives and future directions in cardiovascular protection) ? to temat międzynarodowego sympozjum, które w listopadzie odbyło się w Krakowie. Sympozjum zostało zorganizowane przez Klinikę Chorób Wewnętrznych i Geriatrii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, Klinikę Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Klinikę Medycyny Klinicznej Uniwersytetu Milano-Bicocca Szpitala San Gerardo w Mediolanie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/jak-chronic-uklad-krazenia/">Jak chronić układ krążenia?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/11/zbigniew-gaciong-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Zbigniew Gaciong" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/11/zbigniew-gaciong-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/11/zbigniew-gaciong-1024x682.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/11/zbigniew-gaciong-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/11/zbigniew-gaciong-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/11/zbigniew-gaciong.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Obecne perspektywy i przyszłe kierunki w ochronie układu krążenia (Current perspectives and future directions in cardiovascular protection) ? to temat międzynarodowego sympozjum, które w listopadzie odbyło się w Krakowie.</h2>
<p>Sympozjum zostało zorganizowane przez Klinikę Chorób Wewnętrznych i Geriatrii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, Klinikę Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Klinikę Medycyny Klinicznej Uniwersytetu Milano-Bicocca Szpitala San Gerardo w Mediolanie we Włoszech. Konferencja odbyła się w Krakowie, w pięknym budynku Teatru im. Juliusza Słowackiego, w dniach 20-21 listopada 2014 roku, dzięki zaangażowaniu Fondazione Internationale Menarini. Sympozjum przewodniczyli: prof. Tomasz Grodzicki (Klinika Chorób Wewnętrznych i Geriatrii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie), prof. Krzysztof Narkiewicz (Klinika Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego), prof. Giuseppe Mancia (Klinika Medycyny Klinicznej Uniwersytetu Milano-Bicocca Szpitala San Gerardo w Mediolanie, Włochy).</p>
<p>Choroby sercowo-naczyniowe pozostają główną przyczyną śmiertelności mimo dostępności dużej liczby skutecznych i dobrze tolerowanych leków. Konferencja i towarzyszące wykładom dyskusje koncentrowały się więc nie tylko na lepszych i bardziej skutecznych metodach ochrony układu sercowo-naczyniowego, nowoczesnych wytycznych, ale także na przeszkodach w ich realizacji. Omówione zostały mechanizmy leżące u podstaw chorób układu krążenia, ostatnie zmiany w diagnostyce i prowadzeniu pacjenta, wyzwania i nowe cele w ochronie układu sercowo-naczyniowego. Program składał się z siedmiu sesji, w których aktywny udział brali nie tylko prelegenci, ale i wszyscy uczestnicy sympozjum.</p>
<h3>Tlenek azotu i mikrobiota dla serca</h3>
<p>W sesji pierwszej, zatytułowanej: ?W kierunku lepszego zrozumienia mechanizmów chorób sercowo-naczyniowych? znaczącym wydarzeniem były wykłady prof. Davida Lefera z Uniwersytetu w Nowym Orleanie (USA). W pierwszym z nich profesor mówił o badaniach nad tlenkiem azotu i wyjaśniał jego wpływ na układ krwionośny. Tlenek azotu produkowany jest przez trzy enzymy, z czego w chorobach sercowo-naczyniowych najważniejszy jest enzym eNOS. Mimo, że tlenek azotu ?żyje? bardzo krótko, to przy jego produkcji dochodzi do bardzo wielu ważnych efektów. Najważniejszym z nich jest działanie powodujące angiogenezę, rozszerzenie naczyń krwionośnych oraz jego oddziaływanie na mitochondria. Drugi wykład poświęcił innemu gazotransmiterowi produkowanemu w organizmie człowieka ? siarkowodorowi i jego wpływowi na ochronę serca w warunkach reperfuzji.</p>
<p>Prof. Claudio Ferri z Uniwersytetu w L?Aquila (Włochy) w swojej prelekcji kładł nacisk na zintegrowane podejście do leczenia pacjentów. Dowodził ogromnego wpływu diety, ze szczególnym uwzględnieniem ziarna kakao, zielonej i czarnej herbaty na ochronę układu sercowo-naczyniowego. Prof. Peter M. Nilsson, z Malmo w Szwecji mówił z kolei o nowym, bardzo obiecującym rozdziale, który pojawi się niedługo we wszystkich podręcznikach medycyny ? o roli mikrobioty, flory bakteryjnej i jej wpływie na ryzyko sercowo-naczyniowe. Stan układu sercowo-naczyniowego zależy od milionów bakterii ? to otwiera drogę badaniom, które pomogą lepiej zrozumieć tzw. klastry rodzinne i ocenić, dlaczego niektóre osoby mają większą skłonność do zachorowania na konkretne choroby, bądź częściej występują u nich pewne czynniki ryzyka.</p>
<p>Sesję zamknął prof. Claudio Borghi z Uniwersytetu Bolońskiego omawiający wpływ kwasu moczowego na choroby sercowo-naczyniowe. Udowadniał istnienie silnego powiązania między hiperurykemią, nadciśnieniem i chorobami sercowo-naczyniowymi.</p>
<h3>Wytyczne ESC</h3>
<p>W sesji drugiej, zatytułowanej ?Farmakoterapia w chorobach sercowo-naczyniowych: gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy? punkt ciężkości został przeniesiony na leczenie farmakologiczne. Sesję otworzył prof. Enrico Agabiti Rosei (Uniwersytet w Brescii) wykładem ?Farmakoterapia nadciśnienia?, w którym przypomniał aktualne wytyczne oraz zastanawiał się, gdzie możemy znaleźć się w przyszłości, jeśli chodzi o farmakoterapię nadciśnienia tętniczego krwi.</p>
<p>Z nadciśnienia do farmakoterapii choroby wieńcowej i przewlekłej niewydolności serca płynnie przeszedł prof. Zbigniew Karalus (prezes PTK), który przedstawił istotne dane na podstawie wytycznych ESC. Tuż po nim prof. Massimo Volpe (Centrum Kardiologiczne w Rzymie) analizował peptydy natriuretyczne i strategie terapeutyczne oparte na tych peptydach. Podkreślał, że podejście terapeutyczne zasadzające się na stosowaniu peptydów natriuretycznych w połączeniu z działaniem hamującym układu RAAS jest obiecującym kierunkiem w rozwoju leczenia chorób sercowo-naczyniowych. Sesję zamykał prof. Krzysztof Filipiak (Warszawski Uniwersytet Medyczny) rozważaniami na temat polipigułki mogącej zastąpić mnogość przyjmowanych doustnie leków w leczeniu chorób układu krążenia oraz mogącej zaistnieć w leczeniu prewencyjnym.</p>
<h3>Compliance</h3>
<p>Sesja trzecia, zatytułowana ?Wyzwania w zapobieganiu chorobom sercowo-naczyniowym? wzbudziła dyskusję nad problemem współpracy pacjentów z lekarzem i stosowaniem się do jego zaleceń. Prof. Michel Burnier (Lozanna, Szwajcaria) przekonywał, że to jest jedno z najważniejszych zagadnień poza farmakodynamiką, farmakokinetyką. Na nic się zda bowiem dobra diagnoza i właściwy dobór terapii, nowoczesnych leków, jeśli pacjent nie będzie tych leków przyjmował (czego lekarz nie jest też do końca w stanie zweryfikować). Jego zdaniem pacjent musi być motywowany przez lekarza wszystkimi możliwymi metodami: musi znać dokładnie ryzyko związane z jego chorobą i musi je uznać za poważne, gdyż dopiero wtedy będzie się stosował do zaleceń. Taki pacjent musi wiedzieć i rozumieć, że terapia jest skuteczna, znać cele i efekty jakie przypisane są danej terapii.</p>
<p>Ten temat rozszerzył prof. Sverre Kjeldsen (Uniwersytet w Oslo), zastanawiając się, czy przypadkiem bierność lekarzy nie przyczynia się do zaprzestania przyjmowania leków przez pacjentów. Wskazywał na brak modyfikacji terapeutycznej u pacjentów, u których nie stwierdzono spadku ciśnienia krwi (tylko 15 proc. lekarzy zmieniło lek). Nie ograniczył swoich wątpliwości do lekarzy. Wskazał także jednoznacznie na inercję badaczy. Do tego wystąpienia nawiązał także prof. Zbigniew Gaciong (WUM) przyznając, że brak stosowania się do terapii przez pacjenta często wiąże się z brakiem wdrożenia wytycznych, co zwiększa ryzyko powikłań.</p>
<p>Sesję zamykała prof. Empar Lurbe (Klinika Uniwersytecka w Walencji) wykładem o zjawisku nadciśnienia w grupie dzieci i młodzieży, które jest coraz bardziej powszechne. Najważniejsze wnioski z niego płynące, to: czynniki ryzyka sercowo-naczyniowego pojawiają się wcześnie w życiu; ryzyko nadciśnienia tętniczego po 18. roku życia zależy od płci; stopień otyłości, otyłości brzusznej oraz niska waga urodzeniowa zwiększa ryzyko występowania nadciśnienia; nadmierne przyjmowanie sodu odgrywa zasadniczą rolę w podwyższeniu ciśnienia krwi; u młodzieży stwierdza się powiązanie pomiędzy otyłością, wysokimi wartościami ciśnienia krwi oraz metabolicznymi nieprawidłowościami; waga płodu i pourodzeniowa niezależnie od siebie wpływa na kardio-metaboliczne czynniki ryzyka we wczesnym okresie życia.</p>
<h3>Dysfunkcje naczyń</h3>
<p>Kolejny dzień sympozjum otworzyła sesja ?Uszkodzenia narządów: implikacje kliniczne najnowszych doniesień?, przygotowana przez prelegentów z Uniwersytetu w Brescii. Udowadniali oni m.in., że dysfunkcje naczyń dużych i małych mogą stanowić znaczący czynnik prognostyczny jeśli chodzi o choroby sercowo-naczyniowe. Prof. Maria Lorenza Muiesan skupiła się na sercu, które może ulec uszkodzeniu i klinicznych implikacjach najnowszych doniesień naukowych. Prof. Massimo Salvetti przedstawił temat uszkodzeń dużych naczyń u pacjentów z nadciśnieniem. Ocena stopnia uszkodzenia dużych naczyń krwionośnych stanowi pożyteczne narzędzie do zoptymalizowanej oceny ryzyka wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych.</p>
<p>Prof. Damiano Rizzoni omówił sytuacje związane z rolą małych naczyń krwionośnych, ich morfologii w rozwoju uszkodzeń narządów. Mózg był ostatnim narządem, któremu przyglądano się w trakcie trwania tej sesji. Wykład na temat mózgu jako organu, który najbardziej cierpi, kiedy rośnie ciśnienie krwi przygotował dr hab. Dariusz Gąsecki z Uniwersytetu Medycznego w Gdańsku.</p>
<h3>Choroby współistniejące</h3>
<p>Sesję piątą, zatytułowaną ?Szczególne populacje i choroby współistniejące z nadciśnieniem tętniczym ? zagrożenia i szanse? otworzył prof. Maciej Małecki (Collegium Medicum UJ) jako przedstawiciel diabetologów, mówiąc o cukrzycy i kwestii opanowania poziomu cukru we krwi, kontroli glikemii. Wykład poświęcił relacji między cukrzycą a chorobami sercowo-naczyniowymi, problemom patofizjologii cukrzycy typu 2, dużym, randomizowanym badaniom klinicznym, a także omówieniu nowych leków.</p>
<p>Natomiast prof. Krzysztof Narkiewicz mówił o zagadnieniach związanych z bezdechem sennym, zaburzeniami snu i ich relacjami z nadciśnieniem tętniczym i chorobami sercowo-naczyniowymi. Bezdech senny jest chorobą występującą często i dość prostą w diagnozie. Jednak niewiele osób poddawanych jest terapii, mimo, że niesie ze sobą wiele czynników ryzyka. Na koniec o tym, jak wygląda sytuacja nadciśnienia u starszych pacjentów objaśnił prof. Tomasz Grodzicki (Collegium Medicum UJ). Pokazał, że o ile nadciśnienie, które bardzo często występuje u osób starszych, stanowiące czynnik ryzyka może być skutecznie leczone, o tyle u osób powyżej 80. roku życia, przyjmujących wiele leków, osób osłabionych ? nie bardzo wiadomo jak je leczyć.</p>
<h3>Leczenie opornego nadciśnienia</h3>
<p>?Oporne nadciśnienie? było tematem sesji szóstej, którą rozpoczął prof. Andrzej Januszewicz z Instytutu Kardiologii w Warszawie wykładem o nadciśnieniu opornym w kontekście jego prewalencji i charakterystycznych cech klinicznych. Zakres występowania nadciśnienia opornego wynosi 13-19 proc. spośród wszystkich pacjentów leczonych na nadciśnienie. Najczęstszym schorzeniem powiązanym z nadciśnieniem jest bezdech senny, zaś nadciśnienie oporne jest ściśle powiązane z upośledzonym profilem metabolicznym i z pewną postacią aldosteronizmu.</p>
<p>Prof. Michel Azizi (Paryż) mówił zaś o leczeniu opornego nadciśnienia tętniczego i podzielił się nowymi doniesieniami dotyczącymi wprowadzonej w ostatnich latach opcji terapeutycznej dla pacjentów z opornym nadciśnieniem tętniczym ? zabiegu denerwacji tętnic nerkowych. Prof. Krzysztof Narkiewicz skupił się na innych niż denerwacja nerek inwazyjnych metodach leczenia nadciśnienia opornego i stymulacji baroreceptorów.</p>
<h3>Ochrona serca</h3>
<p>Ostatnia sesja nosiła tytuł: ?Nowe cele ochrony w chorobach sercowo-naczyniowych?. Otworzył ją wykład prof. Giuseppe Mancia (Uniwersytet w Mediolanie) dotyczący dwóch rodzajów zmienności w ciśnieniu krwi: krótkoterminowych (w przeciągu 24h), związanych m.in. z wystąpieniem emocji (nawet niewielkich, jak opowiedzenie dowcipu), czy zmiennością cyklu dobowego (dzień/noc) oraz długoterminowych (w perspektywie dni, tygodni, miesięcy, sezonów, lat czy zmienność obserwowana między wizytami u lekarza). Profesor zakończył pewną prowokacją, twierdząc, że ?średnia? jest konceptem sztucznym. Trudno mówić o średniej, skoro wszystko jest zmienne. To samo tyczy się funkcji sercowo-naczyniowych.</p>
<p>Prof. Giuseppe Cirino (Uniwersytet w Neapolu) swój wykład poświęcił siarkowodorowi i inhibitorom ACE sulfhydrylowym. Pokazał badania poświęcone tym mediatorom i ich czynnościom w organizmie. Prof. Tomasz Guzik (Uniwersytet Jagielloński) mówił o stanach zapalnych i chorobach sercowo-naczyniowych. Wskazywał zależność dysfunkcji naczyniowej i stanów zapalnych na prognozę chorób sercowo-naczyniowych. Ważne powikłania nadciśnienia, takie jak glomerulopatia, nefropatia, przerost lewej komory serca, a także przerost samych naczyń krwionośnych są związane ze stanem zapalnym.</p>
<p>Sesję, a tym samym sympozjum, zakończył prof. Stephane Laurent (Paryż) wykładem o najnowszych doniesieniach dotyczących sztywności naczyń. Sztywność tętnic jest biomarkerem świadczącym o wczesnym starzeniu naczyń krwionośnych, sztywna ściana tętnicy przekłada się na wysoką pulsację, uszkodzenia naczyń krwionośnych i powikłania sercowo-nerkowe.</p>
<h3>Edukacja i sztuka</h3>
<p>Kongres okazał się wielkim sukcesem. Do Krakowa przyjechało ponad 300 lekarzy z całej Polski i ponad 100 z zagranicy. Miał charakter edukacyjny i podsumowujący. Różnorodność tematów i bardzo wysoki poziom wykładów był jego niezaprzeczalnym atutem. Wszyscy uczestnicy podkreślali także wyjątkowość miejsca, w jakim przyszło im się spotkać. Teatr im. Juliusza Słowackiego zachwyca wspaniałą architekturą, freskami Antona Tucha i słynną kurtyną Henryka Siemiradzkiego. Wyjątkową niespodzianką była wizyta w Galerii Sztuki Polskiej XIX w. Muzeum Narodowego, w krakowskich Sukiennicach, gdzie w otoczeniu obrazów Matejki, Gierymskiego, Chełmońskiego, Podkowińskiego i innych wielkich artystów przełomu XVIII i XIX wieku uczestnicy zasiedli do uroczystej kolacji.</p>
<p>[notification type=&#8221;information&#8221; title=&#8221;LEKARZ POWINIEN BYĆ Coachem&#8221;]</p>
<h3>prof. Krzysztof Narkiewicz Klinika Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego</h3>
<p>Zaletą tego Sympozjum była rozmowa o różnych aspektach leczenia chorób układu sercowo-naczyniowego. Mówiliśmy o najnowszych mechanizmach, o których wiemy na razie niewiele, a które mogą być istotne, jeśli chodzi o rozwój choroby. Mówiliśmy wiele na temat diagnostyki, nowych metod diagnostycznych, zwłaszcza powikłań nadciśnienia tętniczego, dotyczących serca, naczyń i mózgu. Podsumowaliśmy dotychczasowe osiągnięcia farmakoterapii nadciśnienia tętniczego, ale też mówiliśmy o potencjalnie nowych klasach leków, które pojawiają się na horyzoncie. Dyskutowaliśmy na temat wdrażania wiedzy do codziennej praktyki klinicznej. Jest to temat istotny w dwóch głównych aspektach. Po pierwsze, żeby lekarze wykorzystywali cały potencjał, jakim dysponują. Po drugie, może istotniejsze i trudniejsze, pozostaje kwestia współpracy ze strony naszych chorych, czyli stosowania się do naszych zaleceń.</p>
<p>Mamy dla 90 proc. chorych bardzo dobre, skuteczne leki. Wiemy, że one działają, ale niestety w perspektywie roku prawie połowa chorych zaprzestaje leczenia. Musimy zatem w dużej mierze skupić się na tym, w jaki sposób tych naszych chorych lepiej motywować; w jaki sposób ich przekonywać, że warto się leczyć. Znalezienie sposobu motywowania jest jednym z kluczowych wyzwań stojących przed osobami zajmującymi się leczeniem chorób układu krążenia. Być może koniecznym będzie sięgnięcie po specjalistów spoza medycyny, którzy nauczą lekarzy bycia przekonującym, bycia coachem. Myślę, że lekarz staje się tak naprawdę coraz bardziej coachem swojego chorego. Może tylko podsunąć mu pewne pomysły, rozwiązania, a w życiu i tak robimy tylko te rzeczy, do których jesteśmy przekonani, które w jakiś sposób przynoszą nam korzyści. Jeśli chory nie będzie zmotywowany, to może się to nie udać. To jest do zmienienia, jeśli chodzi o umiejętność komunikacji z naszymi chorymi.[/notification]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/jak-chronic-uklad-krazenia/">Jak chronić układ krążenia?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
