<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa ZUS - Świat Lekarza</title>
	<atom:link href="https://swiatlekarza.pl/tag/zus/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://swiatlekarza.pl/tag/zus/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 28 Oct 2025 11:37:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Miliardowe straty za brak profilaktyki. Przewlekłe choroby paraliżują firmy</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/miliardowe-straty-za-brak-profilaktyki-przewlekle-choroby-paralizuja-firmy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Świat Lekarza]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 28 Oct 2025 11:37:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Gorący temat]]></category>
		<category><![CDATA[ubezpieczenia zdrowotne]]></category>
		<category><![CDATA[ZUS]]></category>
		<category><![CDATA[Fundusz Ubezpieczeń Społecznych]]></category>
		<category><![CDATA[L4]]></category>
		<category><![CDATA[zwolnienia lekarskie]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=25752</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/luca-bravo-9l_326FISzk-unsplash-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="na zdjęciu znajduje się biurko, krzesło i laptop" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" fetchpriority="high" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/luca-bravo-9l_326FISzk-unsplash-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/luca-bravo-9l_326FISzk-unsplash-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/luca-bravo-9l_326FISzk-unsplash-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/luca-bravo-9l_326FISzk-unsplash-1536x1024.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/luca-bravo-9l_326FISzk-unsplash-2048x1365.jpg 2048w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/luca-bravo-9l_326FISzk-unsplash-150x100.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/luca-bravo-9l_326FISzk-unsplash-696x464.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/luca-bravo-9l_326FISzk-unsplash-1068x712.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/luca-bravo-9l_326FISzk-unsplash-1920x1280.jpg 1920w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Z roku na rok wraz ze wzrostem wynagrodzeń i wyższą liczbą zwolnień rosną koszty absencji chorobowej. W 2024 r. przekroczyły 31 mld zł. Firmy, które nie inwestują w profilaktykę zdrowotną, płacą podwójnie: raz za nieobecności, drugi raz za utraconą produktywność. Pomóc może tylko skuteczna prewencja Od stycznia do września 2025 r. w Polsce wystawiono ponad [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/miliardowe-straty-za-brak-profilaktyki-przewlekle-choroby-paralizuja-firmy/">Miliardowe straty za brak profilaktyki. Przewlekłe choroby paraliżują firmy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/luca-bravo-9l_326FISzk-unsplash-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="na zdjęciu znajduje się biurko, krzesło i laptop" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/luca-bravo-9l_326FISzk-unsplash-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/luca-bravo-9l_326FISzk-unsplash-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/luca-bravo-9l_326FISzk-unsplash-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/luca-bravo-9l_326FISzk-unsplash-1536x1024.jpg 1536w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/luca-bravo-9l_326FISzk-unsplash-2048x1365.jpg 2048w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/luca-bravo-9l_326FISzk-unsplash-150x100.jpg 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/luca-bravo-9l_326FISzk-unsplash-696x464.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/luca-bravo-9l_326FISzk-unsplash-1068x712.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/luca-bravo-9l_326FISzk-unsplash-1920x1280.jpg 1920w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h1>Z roku na rok wraz ze wzrostem wynagrodzeń i wyższą liczbą zwolnień rosną koszty absencji chorobowej. W 2024 r. przekroczyły 31 mld zł. Firmy, które nie inwestują w profilaktykę zdrowotną, płacą podwójnie: raz za nieobecności, drugi raz za utraconą produktywność. Pomóc może tylko skuteczna prewencja</h1>
<p>Od stycznia do września 2025 r. w Polsce wystawiono ponad 20,4 mln zwolnień lekarskich obejmujących łącznie 216,2 mln dni absencji – zarówno z powodu choroby własnej, jak i opieki nad dzieckiem lub innym członkiem rodziny. <strong>To tak, jakby na dziewięć miesięcy z rynku pracy zniknęło ponad 850 tys. pełnoetatowych pracowników.</strong></p>
<p>Z tytułu choroby własnej w tym roku do końca września lekarze wystawili 16,6 mln zwolnień, a średnia długość zwolnienia wynosiła 10,83 dnia. Choć krótkie zwolnienia (1–5 dni) stanowią niemal połowę wszystkich przypadków (43,6 proc.), to generują mniej niż 10 proc. łącznej liczby dni absencji.</p>
<p>Z kolei dłuższe zwolnienia, tzn. trwające ponad 5 dni, odpowiadają za ponad 90 proc. wszystkich utraconych dni pracy. W praktyce oznacza to tysiące przerwanych projektów, opóźnionych wdrożeń, przestojów i nadgodzin. Zwolnienia długoterminowe, trwające powyżej 30 dni, generują największe koszty i odpowiadają za nawet jedną trzecią wszystkich dni absencji. Najczęściej są one związane z chorobami układu mięśniowo-szkieletowego, zaburzeniami psychicznymi lub długotrwałym leczeniem po urazach, czyli z schorzeniami, którym można skutecznie przeciwdziałać dzięki profilaktyce.</p>
<p><img decoding="async" class="aligncenter wp-image-25753 size-full" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/Bez-tytulu-3.png" alt="" width="877" height="192" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/Bez-tytulu-3.png 877w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/Bez-tytulu-3-300x66.png 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/Bez-tytulu-3-768x168.png 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/Bez-tytulu-3-150x33.png 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/10/Bez-tytulu-3-696x152.png 696w" sizes="(max-width: 877px) 100vw, 877px" /></p>
<p><em>*Szacunki własne LongLife na podstawie średnich wartości z poszczególnych przedziałów dni przybliżonych według danych ZUS z poprzednich lat</em></p>
<h3>Koszty absencji to nie tylko wypłacone wynagrodzenia</h3>
<p>Całkowite wydatki na absencję chorobową w Polsce w 2024 r. osiągnęły ponad 31 miliardów złotych – o 16 proc. więcej niż rok wcześniej. Fundusz Ubezpieczeń Społecznych pokrył je w 59 proc., w pozostałym zakresie wydatki ponosili pracodawcy i FGŚP. Nie ma jeszcze danych za rok 2025.</p>
<p>Zgodnie z Kodeksem pracy pracodawca odpowiada za wypłatę wynagrodzenia za czas choroby przez pierwsze 33 dni niezdolności do pracy w roku kalendarzowym (lub 14 dni, jeśli pracownik ma ukończone 50 lat). To bezpośredni koszt liczony w budżecie płacowym. Jednak nie jest to koniec kosztów, które firma ponosi w związku z nieobecnościami.</p>
<p>– Gdy pracownik choruje, jego obowiązki wciąż muszą zostać wykonane – firma może być więc zmuszona np. przydzielić nadgodziny innym pracownikom, zatrudnić kogoś tymczasowo czy przestawić zasoby lub przesunąć zadania, co generuje koszty logistyczne czy szkoleniowe. Te koszty pośrednie są często trudne do kwantyfikacji, ale są często znaczące dla organizacji – mówi <strong>Katarzyna Czarnowska, dyrektor operacyjna w LongLife, firmie specjalizującej się w profilaktyce zdrowotnej w miejscu pracy</strong>.</p>
<p>Jeśli choroba dotyka kluczowych pracowników, mogą wystąpić „wąskie gardła” – paraliż decyzyjny, opóźnienia w projektach, przestój maszyn itp. Zespoły działające w okrojonym składzie tracą na wydajności, a w wielu branżach skutkuje to dodatkowymi kosztami – od nadgodzin i błędów, po opóźnienia w dostawach, kary umowne czy reklamacje.</p>
<h3>Jak obliczyć, ile na nieobecności pracownika traci pracodawca?</h3>
<p>Cost of Absence (CoA) to koszt absencji – miara łącznych kosztów poniesionych przez przedsiębiorstwo z tytułu nieobecności pracowników (chorobowych, opiekuńczych i innych), zarówno bezpośrednich, jak i pośrednich. W praktyce stanowi narzędzie pozwalające HR i menedżerom „przeliczyć” absencję na pieniądze, co ułatwia podejmowanie decyzji strategicznych.</p>
<p><strong>Choć konkretne formuły mogą się różnić w zależności od organizacji, typowa struktura obliczenia obejmuje:</strong><br />
1. Liczbę dni absencji (lub godzin) w danym okresie.<br />
2. Koszt dnia nieobecności – stawka kosztowa (wypłata + narzuty + dodatkowe koszty).<br />
3. Koszty zastępcze / nadgodziny / straty wydajności – mnożnik lub dodatek procentowy<br />
4. Koszty operacyjne / zarządcze.</p>
<p><strong>Wzór na obliczenie kosztu absencji wygląda więc następująco:</strong><br />
CoA = (Dni Absencji × Koszt Dnia) + Koszty Zastępcze + Koszty Operacyjne</p>
<h3>Czy pracodawca ma wpływ na statystyki absencji?</h3>
<p>Aby skutecznie ograniczać koszty absencji, trzeba zrozumieć, co ją napędza i działać prewencyjnie. Choroby przewlekłe – takie jak cukrzyca, nadciśnienie czy schorzenia układu ruchu – często rozwijają się latami bez wyraźnych objawów. Kiedy w końcu dają o sobie znać, absencja trwa tygodnie, a czasem miesiące.</p>
<p>– Regularna profilaktyka zdrowotna w miejscu pracy pozwala wykryć ryzyka, zanim zamienią się w poważne i kosztowne absencje. Coraz więcej organizacji w Polsce włącza do portfolio benefitów nie tylko pakiety medyczne, ale też cykliczne badania przesiewowe i konsultacje specjalistyczne. Odbywają się one w miejscu pracy, dzięki czemu pracownicy chętnie z nich korzystają, a pracodawca ma pewność, że benefit rzeczywiście jest wykorzystywany – tłumaczy <strong>Piotr Leszczyński, dyrektor medyczny LongLife</strong>. – Systemowe podejście do absencji, oparte na danych i realnym wsparciu, daje firmie przewagę konkurencyjną. Zdrowy zespół to nie tylko mniej L4, ale też mniej rekrutacji, wyższa lojalność i konsekwentna realizacja celów – dodaje ekspert.</p>
<p>Sama absencja szpitalna osób ubezpieczonych w ZUS wzrosła w 2024 o 4,5 proc. w liczbie dni, zaś liczba zaświadczeń szpitalnych była wyższa o 9,8 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Przeciętna długość niezdolności do pracy przypadająca na czas pobytu w szpitalu wyniosła z kolei 4,24 dnia (w 2023 r. 4,46 dnia), jednak po pobycie w szpitalu niezdolność do pracy często jest znacznie dłuższa. Dlatego tak kluczowe jest zlokalizowanie problemów zdrowotnych, zanim przekształcą się one w poważną chorobę.</p>
<p>Choć wielu menedżerom może się wydawać, że profilaktyka zdrowotna jest prywatną sprawą pracowników, odpowiednio zaprojektowana strategia w miejscu pracy może nie tylko ratować zdrowie i życie, ale także działać na korzyść pracodawcy.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/miliardowe-straty-za-brak-profilaktyki-przewlekle-choroby-paralizuja-firmy/">Miliardowe straty za brak profilaktyki. Przewlekłe choroby paraliżują firmy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wyższy standard opieki zdrowotnej?</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/wyzszy-standard-opieki-zdrowotnej/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Świat Lekarza]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 15 Dec 2019 08:23:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Czech]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 10 (78) 2019]]></category>
		<category><![CDATA[ZUS]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=9013</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/marcin-czech-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Marcin Czech" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/marcin-czech-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/marcin-czech-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/marcin-czech-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/marcin-czech-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/marcin-czech-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/marcin-czech.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>TAK! PROPORCJONALNIE DO WYSOKOŚCI SKŁADKI ZDROWOTNEJ. WIELU LEKARZY MA TEN PRZYWILEJ. Prof. Marcin Czech, SPECJALISTA W ZAKRESIE EPIDEMIOLOGIIORAZ W DZIEDZINIE ZDROWIA PUBLICZNEGO, TWÓRCA DOKUMENTU POLITYKA LEKOWA PAŃSTWA, WICEMINISTER ZDROWIA W LATACH 2017-19 Praca na etacie to najbardziej rozpowszechniony standard. Nieco mniej niż 8 godzin dziennie w rozliczeniu miesięcznym. Urlop zależny od wieku. Od pensji uiszczamy, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/wyzszy-standard-opieki-zdrowotnej/">Wyższy standard opieki zdrowotnej?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/marcin-czech-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Marcin Czech" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/marcin-czech-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/marcin-czech-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/marcin-czech-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/marcin-czech-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/marcin-czech-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/12/marcin-czech.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading">TAK! PROPORCJONALNIE DO WYSOKOŚCI SKŁADKI ZDROWOTNEJ. WIELU LEKARZY MA TEN PRZYWILEJ.</h2>


<p><span style="color: #ff0000;"><strong>Prof. Marcin Czech</strong></span>, SPECJALISTA W ZAKRESIE EPIDEMIOLOGII<br />ORAZ W DZIEDZINIE ZDROWIA PUBLICZNEGO, TWÓRCA DOKUMENTU POLITYKA LEKOWA PAŃSTWA, WICEMINISTER ZDROWIA W LATACH 2017-19</p>


<p>Praca na etacie to najbardziej rozpowszechniony standard. Nieco mniej niż 8 godzin dziennie w rozliczeniu miesięcznym. Urlop zależny od wieku. Od pensji uiszczamy, w uproszczeniu, składki: emerytalną, zdrowotną oraz podatek dochodowy. Reszta do naszej dyspozycji, czyli wartość netto. Działalność gospodarcza? Podobnie, stawki podatku nieco inne, ulgi, czasowe zwolnienia z ZUS-u. </p>



<p>A co się dzieje, gdy łączymy pracę na etacie z pracą na własny rachunek lub mamy więcej niż jeden etat i/lub prowadzimy działalność gospodarczą? Wbrew pozorom jest to bardzo rozpowszechniona praktyka, częsta m.in. wśród lekarzy, nauczycieli, aktorów i innych grup zawodowych. Z podatkiem jest dość prosto, mamy odpowiednie progi dla różnych rodzajów aktywności zawodowej. Na ZUS płacimy w jednym miejscu, zresztą do pewnej maksymalnej kwoty. Jeśli pracujemy na etacie, w ramach działalności gospodarczej nie odprowadzamy składek. Ma to uzasadnienie, bo przy odpowiednim poziomie zarobków w ten sposób limitowana jest wysokość maksymalnej emerytury.</p>



<p>A jak to wygląda w przypadku składki zdrowotnej? I tu dochodzimy do sedna sprawy. Ta danina płacona jest wszędzie! Użyjmy przykładu z naszego podwórka, choć zawodów, w których ludzie pracują w takim trybie, jest wiele. Zakładając, że dr Janusz Naciągany pracuje w przychodni na etacie, bierze dyżury w szpitalu w ramach swojej działalności gospodarczej oraz działa jako wykładowca akademicki (tu obowiązuje pensum dydaktyczne), płaci on trzy składki na NFZ!</p>



<p>Wychodząc ze słusznego założenia, że wysokość (tu krotność) płaconych środków przekłada się na standard opieki, nasz ciężko pracujący kolega powinien mieć trzy razy wyższy standard opieki! Jest to tym bardziej logiczne, że hipotetycznie przeznaczając trzy składki na kupowanie usług zdrowotnych bezpośrednio na rynku, byłby w stanie wyleczyć trzy zęby zamiast jednego, zapłacić za trzy badania USG zamiast jednego i pójść na trzy prywatne wizyty do specjalisty zamiast jednej.</p>



<p>W związku z tym rekomenduję doktorowi Naciąganemu i wszystkim obywatelom, którzy pracują ciężej niż inni (w tym wielu lekarzom) zażądania np. w przypadku hospitalizacji (której oczywiście nie życzę) trzyosobowej sali do wyłącznej dyspozycji, dodatkowych dwóch konsultacji w uzupełnieniu tej najistotniejszej, trzech obiadów i, co najważniejsze, potrójnej obsady pielęgniarskiej!</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/wyzszy-standard-opieki-zdrowotnej/">Wyższy standard opieki zdrowotnej?</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ekspansja depresji</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/ekspansja-depresji/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Michalik-jaworska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Jun 2015 09:20:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[Psychiatria]]></category>
		<category><![CDATA[refundacja]]></category>
		<category><![CDATA[otępienie]]></category>
		<category><![CDATA[psychoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[choroby cywilizacyjne]]></category>
		<category><![CDATA[nerwica]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[samobójstwo]]></category>
		<category><![CDATA[hot news]]></category>
		<category><![CDATA[demencja]]></category>
		<category><![CDATA[farmakoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[pokwitanie]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka]]></category>
		<category><![CDATA[poród]]></category>
		<category><![CDATA[psychiatria]]></category>
		<category><![CDATA[połóg]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[schizofrenia]]></category>
		<category><![CDATA[ADHD]]></category>
		<category><![CDATA[NFZ]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia]]></category>
		<category><![CDATA[ZUS]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 3 (39) 2015]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=2377</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/05/Krzysztof-Tronczynski-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Krzysztof Tronczyński" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/05/Krzysztof-Tronczynski-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/05/Krzysztof-Tronczynski-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/05/Krzysztof-Tronczynski-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/05/Krzysztof-Tronczynski-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/05/Krzysztof-Tronczynski.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Rozmowa z dr. Krzysztofem Tronczyńskim, psychiatrą, psychoterapeutą, członkiem Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Coraz więcej mówimy o nerwicach i depresji w kontekście chorób cywilizacyjnych. Czy rzeczywiście skala tego zjawiska jest tak przerażająca? Gdy mówimy o chorobie afektywnej to jest to około 2-3 proc. populacji i ta liczba jest mniej więcej stała. Zakładamy, że jest ona wywoływana przez pewien defekt rozwojowy ? jak [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/ekspansja-depresji/">Ekspansja depresji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/05/Krzysztof-Tronczynski-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="Krzysztof Tronczyński" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/05/Krzysztof-Tronczynski-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/05/Krzysztof-Tronczynski-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/05/Krzysztof-Tronczynski-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/05/Krzysztof-Tronczynski-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/05/Krzysztof-Tronczynski.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Rozmowa z dr. Krzysztofem Tronczyńskim, psychiatrą, psychoterapeutą, członkiem Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.</h2>
<h3>Coraz więcej mówimy o nerwicach i depresji w kontekście chorób cywilizacyjnych. Czy rzeczywiście skala tego zjawiska jest tak przerażająca?</h3>
<p>Gdy mówimy o chorobie afektywnej to jest to około 2-3 proc. populacji i ta liczba jest mniej więcej stała. Zakładamy, że jest ona wywoływana przez pewien defekt rozwojowy ? jak w przypadku schizofrenii. Natomiast jeżeli mówimy o zaburzeniach depresyjnych, w bardzo szerokim spektrum (nerwicowych, reaktywnych itd.), to szacuje się, że około 30 proc. społeczeństwa miało w swoim życiu epizody zaburzeń depresyjnych. Depresja jest dziś bardzo dużym zmartwieniem głównie dlatego, że jest jednym z takich stanów w psychiatrii, który bezpośrednio zagraża życiu. W depresji pojawiają się myśli samobójcze, co więcej ? próby samobójcze, często skuteczne. I ta liczba samobójstw sukcesywnie się zwiększa. Obniża się także wiek pacjentów popełniających samobójstwo.</p>
<h3>Czyli mówiąc o pewnej ekspansji depresji, nie mówimy o jednostce chorobowej, tylko o zaburzeniach?</h3>
<p>Zwiększa się liczba depresji reaktywnych, tak zwanych depresji nerwicowych ? bo takiego rozpoznania w zasadzie nie ma. Ale te zespoły depresyjne są de facto chorobą. Jeśli chory straci pracę, wpada w depresję, a co za tym idzie również może popełnić samobójstwo. W porównaniu ze światem, w Polsce nie mamy do końca rozpoznanych wszystkich zaburzeń depresyjnych. Moim zdaniem jest ich znacznie więcej. Szczególnie dotyczy to osób starszych, u których przejście na emeryturę, rentę, utracenie więzi rodzinnych powodują zaburzenia psychiczne pod postacią zespołów depresyjnych. Widząc koniec swojego życia, gorszą wydolność intelektualną i funkcjonalną, wpadają w depresję, która czasami jest mylnie rozpoznawana jako demencja. A to nie są zaburzenia otępienne, tylko depresyjne. Myślę, że jest jeszcze duże pole do diagnostyki, dokładnego i sensownego leczenia.</p>
<h3>Kto jest najbardziej narażony na występowanie depresji?</h3>
<p>Choroba afektywna występuje niestety u osób stosunkowo młodych, czyli w wieku 20-30 lat. Dwa razy częściej u kobiet niż u mężczyzn. Okresami, które są szczególnie niebezpieczne są: okres dojrzewania u młodzieży, okres pokwitania u kobiet i mężczyzn, wreszcie okres ciąży, porodu i połogu, ze względu na przestrojenie hormonalne. Natomiast jeśli chodzi o zaburzenia depresyjne, nazwijmy niereaktywne, czyli z czegoś wynikające, to najczęstszą przyczyną jest jakaś strata. To może być strata rodzica, bliskiej osoby, kochanego zwierzęcia. To może być utrata pracy lub czegoś, co wydawało się ważne dla pacjenta.</p>
<h3>A jaka jest rozpoznawalność depresji?</h3>
<p>W porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi czy Europą Zachodnią, w Polsce nadal jest stosunkowo mało osób poddających się leczeniu. Chociaż bez wątpienia, po części dzięki temu, że kilku celebrytów przyznało się do depresji, po części dzięki osobom, które działają w tym kierunku, rzeczywiście depresja przestała być tym odium społecznym. Przestano identyfikować ją z ciężką chorobą psychiczną, której pacjent jest niebezpieczny. Brakuje jednak edukacji na bardzo podstawowym poziomie: szkół, dzieci, rodziców, nauczycieli. Uczulania rodziców na to, że niegrzeczne zachowanie jego dziecka, nieustanne powtarzanie słowa ?nie?, nie musi oznaczać modnego ostatnio ADHD, ale należy sprawdzić, czy to dziecko nie ma przypadkiem zaburzeń depresyjnych lub co gorsze, innego rodzaju zaburzeń, które mogą prowadzić do schizofrenii.</p>
<h3>Czyli tak naprawdę powinien powstać jakiś program diagnostyczny?</h3>
<p>Nie ukrywam, że kończę pisać taki program edukacyjny, który chcę zaproponować szkołom do realizacji. Może on pomógłby osiągnąć cel, jakim jest zmniejszenie liczby samobójstw. Proszę pamiętać, że bardzo zmienił się świat wokół nas, stał się bardziej wirtualny. Dzieciom miesza się on z realnym życiem do tego stopnia, że wydaje im się, iż nie ma znaczenia czy strzelą sobie w głowę, czy nałykają proszków ? potem przecież wstaną. Tak było w filmie czy w grze.</p>
<h3>Edukacja, diagnostyka, a jak jest z dostępem do publicznego leczenia?</h3>
<p>Niestety pacjent czeka na pierwszą wizytę zazwyczaj trzy miesiące od zachorowania, a nawet pół roku. W tym czasie jego choroba się rozwija. Tracimy więc na jakiś czas młodego człowieka, który mógłby w tym okresie normalnie funkcjonować. Uważam, że depresję można byłoby wydzielić do samodzielnego leczenia. Stworzyć sieć poradni leczenia depresji, które pozwoliłyby zająć się dokładnie tą chorobą. Tymczasem, ponieważ NFZ stał się instytucją policyjno-kontrolną, która za naczelne zadanie przyjęła ?złapanie złodzieja?, nie myśląc o pacjencie w ogóle, lekarze nie chcą z nim podpisywać kontraktów. Po co im to obciążenie, skoro pacjenci i tak do nich przyjdą. Psychiatrów jest niewielu, więc nie ma z tym problemu.</p>
<h3>Depresja i nerwica &#8211; jak je dziś leczymy ?</h3>
<p>Zaburzenia nerwicowe powinny być leczone przede wszystkim psychoterapią. Farmakoterapię stosuje się wyjątkowo, jako wspomagającą leczenie. Zaburzenia depresyjne głębokie, czyli choroba depresyjna: farmakoterapią, aby jak najszybciej podjąć leczenie, psychoterapia w tym przypadku jest wspomagająca. W zaburzeniach reaktywnych zarówno jedno i drugie; czasami można zrezygnować z farmakoterapii. W moim przekonaniu wydzielenie tego pionu nerwicowo-depresyjnego do jednego sposobu leczenia dałoby dużą skuteczność w zmniejszeniu liczby pacjentów popełniających samobójstwo. Koncepcja budowania takich kołchozów pod nazwą Powiatowych Centrów Zdrowia Psychicznego może być chybioną, bo tam będzie znowu mydło i powidło razem.</p>
<h3>Jaki jest udział nowoczesnych leków w leczeniu depresji?</h3>
<p>Oczywiście na rynku są nowe leki, które mają znacznie mniej działań niepożądanych. Nie są one specjalnie uciążliwe, pacjenci mogą normalnie na tych lekach funkcjonować, żyć, pracować. W depresji staramy się szukać leków, które zadziałają szybko, bo nie wszystkie działają od razu. Czasami po 2-3 tygodniach po podaniu, a zdarza się, że i do 6 tygodni. Niestety nie wszystkie nowoczesne leki są refundowane. Uważam, że to też jest pewnym wypaczeniem. Nie są tak refundowane, jak być powinny. Na przykład liczba pacjentów z rozpoznaniem chorób endogennych, tzn. choroby afektywnej będzie większa, bo tutaj leki są refundowane. Często więc będziemy nadrozpoznawali tę depresję po to, żeby pacjentowi z depresją reaktywną móc przepisać odpowiednie leczenie. To znowu jest wypaczenie systemu refundacyjnego. Generalnie jednak możemy dzisiaj leczyć depresję bardzo skutecznie.</p>
<h3>Wydaje się, że dostęp do nowoczesnych leków, powinien być w interesie państwa.</h3>
<p>Tak. NFZ i ZUS ponoszą ogromne koszty nieleczonej, bądź źle leczonej depresji. Zarówno bezpośrednie, jak i pośrednie. Pacjent z depresją skutecznie leczony będzie normalnie żył, pracował, rozwijał się, płodził dzieci, funkcjonował jak każdy. Państwo nie ponosi wtedy kosztów z tytułu zwolnień, rent, świadczeń rehabilitacyjnych itd. Dzisiaj jest często tak, że depresja reaktywna powoduje pójście na zwolnienie na jakiś czas. I tu trzeba byłoby szybko wejść z interwencją terapeutyczną. Nie tylko farmakologiczną, ale właśnie psychoterapeutyczną, żeby ten człowiek, który utracił pracę chciał do niej wrócić lub otworzyć się na nowe możliwości, np. na własny biznes. Trzeba byłoby edukować, pracować z nim. I ten element społecznej pracy środowiskowej jest bardzo ważny.</p>
<h3>Czego dziś można byłoby sobie jeszcze życzyć w leczeniu nerwic i depresji?</h3>
<p>Na pewno rozwoju farmakoterapii, edukacji nie tylko lekarzy, dzieci i rodziców, ale nauczycieli, księży, dziennikarzy ? czyli wszystkich tych, którzy mają jakieś społeczne oddziaływanie na szersze grupy. To, co jest dla mnie najważniejszym wyzwaniem w Polsce, to żeby sensownie rozwinąć psychoterapię i leczenie środowiskowe w depresji.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/ekspansja-depresji/">Ekspansja depresji</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pacjenci ze schizofrenią mogą być aktywni</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/pacjenci-ze-schizofrenia-moga-byc-aktywni/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Kwiatkowska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 May 2015 08:28:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[debaty]]></category>
		<category><![CDATA[Psychiatria]]></category>
		<category><![CDATA[przeciwwskazania]]></category>
		<category><![CDATA[neuroleptyki]]></category>
		<category><![CDATA[psychiatria]]></category>
		<category><![CDATA[haloperidol]]></category>
		<category><![CDATA[schizofrenia]]></category>
		<category><![CDATA[olanzapina]]></category>
		<category><![CDATA[rehabilitacja]]></category>
		<category><![CDATA[uszkodzenia]]></category>
		<category><![CDATA[risperidon]]></category>
		<category><![CDATA[NFZ]]></category>
		<category><![CDATA[terapia]]></category>
		<category><![CDATA[ZUS]]></category>
		<category><![CDATA[ustawa]]></category>
		<category><![CDATA[AOTMiT]]></category>
		<category><![CDATA[refundacja]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 3 (39) 2015]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[raport]]></category>
		<category><![CDATA[OUN]]></category>
		<category><![CDATA[hot news]]></category>
		<category><![CDATA[renta]]></category>
		<category><![CDATA[farmakoterapia]]></category>
		<category><![CDATA[rekomendacje]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=2356</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="125" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/05/schizofernia-debata-med-300x125.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/05/schizofernia-debata-med-300x125.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/05/schizofernia-debata-med-600x250.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/05/schizofernia-debata-med.jpg 960w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Debata ?Aktywizacja zawodowa osób ze schizofrenią? zorganizowana przez ?Świat Lekarza?, wzbudziła duże zainteresowanie. Dzięki stosowaniu nowoczesnych leków chorzy na schizofrenię mogliby normalnie funkcjonować w społeczeństwie, być aktywni zawodowo. Dlaczego w Polsce są problemy ze stosowaniem nowoczesnych leków? W debacie udział wzięli: prof. Bartosz Łoza, Kierownik Kliniki Psychiatrii WUM, prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, dr Krzysztof Tronczyński, psychiatra, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/pacjenci-ze-schizofrenia-moga-byc-aktywni/">Pacjenci ze schizofrenią mogą być aktywni</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="125" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/05/schizofernia-debata-med-300x125.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/05/schizofernia-debata-med-300x125.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/05/schizofernia-debata-med-600x250.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/05/schizofernia-debata-med.jpg 960w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Debata ?Aktywizacja zawodowa osób ze schizofrenią? zorganizowana przez ?Świat Lekarza?, wzbudziła duże zainteresowanie. Dzięki stosowaniu nowoczesnych leków chorzy na schizofrenię mogliby normalnie funkcjonować w społeczeństwie, być aktywni zawodowo. Dlaczego w Polsce są problemy ze stosowaniem nowoczesnych leków?</h2>
<h3>W debacie udział wzięli:</h3>
<h5><span style="color: #d2091e;">prof. Bartosz Łoza,</span> Kierownik Kliniki Psychiatrii WUM, prezes-elekt Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego,<br />
<span style="color: #d2091e;">dr Krzysztof Tronczyński</span>, psychiatra, były wiceminister zdrowia,<br />
<span style="color: #d2091e;">dr Jerzy Gryglewicz</span> z Uczelni Łazarskiego,</h5>
<h5>pacjenci i ich rodziny, przedstawiciele mediów.</h5>
<h5>Moderatorem był <span style="color: #d2091e;">dr n. med. Waldemar Wierzba</span>, redaktor naczelny ?Świata Lekarza?.</h5>
<h3>Dr n. med. Waldemar Wierzba:</h3>
<p>Liczba Polaków z chorobami psychicznymi w ostatnich latach wzrasta. Jednocześnie jesteśmy krajem o najmniejszym w Europie wskaźniku liczby psychiatrów i pielęgniarek psychiatrycznych na 100 tys. mieszkańców. Osoby z chorobami psychicznymi są skazane na opiekę rodzin. Co robić, by chorzy mogli normalnie funkcjonować, a nie powiększać grupy rencistów? Jaka jest ekonomiczna skala problemów: o tym mówi raport na temat schizofrenii opracowany przez Uczelnię Łazarskiego.</p>
<h3>Dr Jerzy Gryglewicz:</h3>
<p>W dobrym momencie zaczynamy debatę na temat psychiatrii, ponieważ ostatnio mieliśmy trzy sygnały świadczące o pewnych zmianach w naszym systemie ochrony zdrowia. Pierwszy: Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji rozpoczęła swoją działalność od wyceny świadczeń psychiatrycznych. Drugi: projekt ustawy o zdrowiu publicznym ? są tam mocno zaakcentowane obszary związane ze zdrowiem psychicznym. Trzeci: rozpoczęcie prac przez Ministerstwo Zdrowia nad tworzeniem map potrzeb zdrowotnych. Te trzy zmiany mogą doprowadzić do większej efektywności realizacji świadczeń psychiatrycznych.</p>
<p>Raport, który opracowaliśmy, zawiera m.in. analizę świadczeń zdrowotnych związanych z leczeniem schizofrenii. Kwoty, jakie NFZ wydaje rocznie na świadczenia pacjentów z rozpoznaniem schizofrenii, to ponad 550 mln zł. W ostatnich 5 latach obserwujemy wzrost wydatków o ponad 15 proc. W 2014 roku w publicznym systemie leczonych było około 190 tys. osób z rozpoznaniem schizofrenii. Należy zaznaczyć, że część chorych leczy się w gabinetach prywatnych: liczba tych pacjentów nie jest znana. W ramach świadczeń finansowanych przez NFZ w 2014 roku zrealizowano przede wszystkim ponad 50 tys. hospitalizacji z powodu schizofrenii.</p>
<p>Największe wydatki ponoszone na świadczenia pacjentów na schizofrenię w przeliczeniu na jednego ubezpieczonego były w woj. lubuskim ? 26 zł, najniższe w wielkopolskim ? 9 zł.</p>
<p>W strukturze kosztów związanych z leczeniem psychiatrycznym największe są wydatki związane ze świadczeniami stacjonarnymi ? hospitalizacją ? to około 72 proc. Natomiast niepokojącym zjawiskiem jest zmniejszenie liczby poradni ambulatoryjnych. Mamy obecnie 970 poradni, o 7 mniej niż w 2014 roku.</p>
<p>Wydatki ZUS związane ze świadczeniami na chorych na schizofrenię są wyższe niż wydatki na opiekę zdrowotną ponoszoną przez NFZ. Jeśli chodzi o absencję chorobową, to w 2013 roku wydano 9 tys. pacjentom ze schizofrenią 38 tys. zwolnień lekarskich. Jeśli liczbę 9 tys. zestawimy z prawie 190 tys. osób chorych na schizofrenię, to widać, jak niewiele osób jest aktywnych zawodowo.</p>
<p>Roczne wydatki ZUS związane z leczeniem schizofrenii to około 1 mld zł: czyli dwa razy więcej niż wydatki NFZ. Charakterystyczne jest to, że wydatki dotyczą głównie rent z tytułu niezdolności do pracy, na drugim miejscu są renty socjalne, przydzielane osobom, które nie wypracowały możliwości uzyskania rent z tytułu niezdolności do pracy. Pacjenci ze schizofrenią zwykle bardzo szybko otrzymują renty z tytułu niezdolności do pracy znacząco obciążając budżet ZUS.</p>
<p>W raporcie przeanalizowaliśmy także dane dotyczące lekarzy psychiatrów w Polsce. Jesteśmy jednym z ostatnich państw, jeśli chodzi o liczbę psychiatrów w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców. Mamy 4275 psychiatrów, 3976 jest aktywnych zawodowo.</p>
<p>W raporcie podaliśmy rekomendacje, w jaki sposób poprawić organizację leczenia pacjentów ze schizofrenią. Przede wszystkim należy opracować strategię leczenia schizofrenii ? strategia ta powinna być integralną częścią Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego. W celu monitorowania populacji chorych ze schizofrenią należy utworzyć krajowy rejestr pacjentów ze schizofrenią, oparty na rzeczywistych danych epidemiologicznych. Istotnym elementem poprawy dostępności do leczenia jest uznanie schizofrenii za jednostkę priorytetową w obszarze chorób psychicznych, ze względu na wysokie koszty społeczne i zdrowotne. Wzorem innych specjalności medycznych trzeba bardziej wydzielić procedury nielimitowe, które nie byłyby ograniczone wysokością kontraktu z NFZ. Taką procedurą powinno być np. stworzenie kompleksowej, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, tak jak to zrobiono w przypadku chorych na cukrzycę czy AIDS, dzięki czemu pacjent nie ma problemu np. z dostępem do lekarza czy nowoczesnych terapii. Ważnym nowym rozwiązaniem będą mapy potrzeb zdrowotnych. Powołane zostały zespoły do stworzenia map potrzeb zdrowotnych na szczeblu wojewódzkim. Będą podstawą kontraktowania świadczeń z NFZ na 2016 rok. Ostatnia rekomendacja dotyczy wykorzystania sfinansowania świadczeń psychiatrycznych ze środków ZUS. W ramach prewencji rentowej należy stworzyć program zdrowotny dedykowany pacjentom ze schizofrenią, który da szansę na przywrócenie tych pacjentów do aktywności.</p>
<h3>Dr n. med. Waldemar Wierzba:</h3>
<p>Te dane są przerażające: tylko 9 tys. chorych na schizofrenię pracuje. Koszty ZUS to ponad 1 mld zł, a do tego dochodzi kilkadziesiąt mln zł, które zapłacili pracodawcy, bo przecież za pierwsze 30 dni zwolnienia płaci pracodawca. Panie profesorze, czy współczesna psychiatria wypracowała skuteczne metody leczenia schizofrenii, czy chorzy nadal muszą żyć na granicy społeczeństwa?</p>
<h3>Prof. Bartosz Łoza:</h3>
<p>Temat schizofrenii jest ważny społecznie. Stosunek do chorych psychicznie to papierek lakmusowy naszej wrażliwości. Od lat 50. XX wieku są rozwijane skuteczne metody leczenia schizofrenii. Obecnie mamy metody skutecznego leczenia i można je stosować. Są to też metody opłacalne dla systemu opieki.</p>
<p>Inaczej patrzymy dziś na schizofrenię niż kilkadziesiąt lat temu. Podstawową sprawą jest to, że dziś już wiemy, że schizofrenia jest chorobą śmiertelną, która bardziej skraca życie niż nowotwory czy AIDS. WHO obliczyła, że schizofrenia powoduje skrócenie przewidywanej długości życia o około 20 lat. To ciężka, psychobiologiczna, śmiertelna choroba. Ten fakt przebudowuje nasze rozumienie schizofrenii. To, że ktoś zachoruje, rozpoczyna pewien proces niekorzystnych zjawisk w ośrodkowym układzie nerwowym, który prowadzi do tego, że ludzie około 60. roku życia umierają. I to nie jest tylko kwestia palenia, przejadania się, lecz zjawisko wbudowane w chorobę. Jeśli podejdziemy z powagą do faktu, że jest to choroba śmiertelna, to nieco inaczej będziemy patrzeć na jej leczenie. Depresja nawrotowa skraca życie o 10 lat, schizofrenia ? o 20 lat. Leczyć czy nie leczyć schizofrenię, to dla pacjenta w istocie pytanie: żyć czy nie żyć.</p>
<p>Czy jest możliwe wyzdrowienie w schizofrenii? Nie, ale jest możliwe osiągnięcie takich rezultatów, w których dzięki lekom pacjent funkcjonuje tak, jakby to wyzdrowienie miało miejsce. Muszą zaistnieć równocześnie: poprawa kliniczna (pacjent nie ma urojeń, halucynacji, itp.), poprawa funkcjonalna (chory funkcjonuje społecznie, uczy się, pracuje, zakłada nową rodzinę) i trzeci element: trwałość poprawy (efekt wieloletni). Te trzy elementy składają się na wyleczenie.</p>
<p>Jak obecnie leczymy schizofrenię? Wypisujemy pacjentowi receptę na lek, a ona często nawet nie jest zaniesiona do apteki. Zaledwie w 30 dni od wypisu ze szpitala, ponad połowa pierwszorazowych pacjentów już nie przyjmuje żadnych leków! Oznacza to tylko, że choroba, rozumiana jako proces postępującego uszkodzenia OUN, będzie rozwijać się nadal. Między pierwszym a drugim epizodem schizofrenii jest złoty czas: albo go wykorzystamy i zatrzymamy uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, albo nie. Powiedzmy wprost: nieleczona schizofrenia prowadzi do spadku inteligencji o dwa odchylenia standardowe: jeśli ktoś ma IQ 100, to będzie miał 70, kto miał 130, będzie miał 100. Pacjent, u którego nie prowadzimy intensywnej terapii od samego początku, staje się zupełnie inną osobą. To hańba, że pacjenci pierwszorazowi są pozostawiani samym sobie, gdy jest to najważniejszy czas terapii. Każdy kolejny nawrót prowadzi do pogorszenia funkcjonowania, każdy kolejny nawrót jest toksyczny dla mózgu.</p>
<p>W przypadku leczenia neuroleptykami doustnymi ? ryzyko nawrotów spada dwukrotnie, a w przypadku leczenia długodziałającymi, iniekcyjnymi neuroleptykami ? ryzyko spada nawet trzykrotnie. Jeśli natomiast porównamy te same leki ? w postaci doustnej i iniekcyjnej ? okazuje się, że postacie iniekcyjne są średnio 2-krotnie skuteczniejsze w profilaktyce nawrotów. Niestety, w Polsce tylko 7 proc. leków w schizofrenii to neuroleptyki długodziałające. Co gorsza, w ramach tych 7 proc. udział nowoczesnych leków tylko nieznacznie przekracza połowę. Podawanie leków starszej generacji, jak haloperidol długodziałający nie prowadzi do poprawy funkcjonalnej. Nie ma możliwości, by pacjent przyjmujący leki starszej generacji zadziwił otoczenie żartem, zdumiał pracodawcę, dokończył szkołę. A jednak nasze państwo w żaden sposób nie promuje nowoczesnych leków długodziałających. Brytyjskie opracowania pokazują, że ich zastosowanie powoduje, że jest dwa razy mniej hospitalizacji i są one dwa razy krótsze.</p>
<p>Warto też pamiętać, że w leczeniu schizofrenii jest wiele elementów koniecznych i wzajemnie się uzupełniających: farmakoterapia, terapia środowiskowa, rehabilitacja, praca chroniona. Na koniec przynajmniej wspomnijmy o kondycji opiekunów: bez ich wsparcia leczenie nie może się udać, to oni są prawdziwym filarem systemu leczenia osób ze schizofrenią.</p>
<h3>Dr n. med. Waldemar Wierzba:</h3>
<p>W przypadku schizofrenii mamy przedziwną sytuację: są refundowane długodziałające neuroleptyki, a tylko 7 proc. pacjentów z nich korzysta. Dlaczego tak się dzieje?</p>
<h3>Prof. Bartosz Łoza:</h3>
<p>Obecnie w Polsce są refundowane dwa nowoczesne neuroleptyki długodziałające (olanzapina i risperidon). Wprowadzenie ich do refundacji nie było wcale sprawą prostą, kilka lat trwały procesy dopuszczenia do refundacji. Natomiast dwa inne leki, dostępne już w UE (aripiprazol, paliperidon), nie mają refundacji, podczas gdy np. na Węgrzech wszystkie długodziałające neuroleptyki są refundowane. Dlaczego? Bo leczenie długodziałającymi neuroleptykami opłaca się systemowi. Mamy ściśle określoną, ograniczoną liczbę pacjentów, których usprawnienie za pomocą nowoczesnych leków, mogłoby przynieść wymierne korzyści wszystkim. Na przykład zwiększyć liczbę osób pracujących. Niestety, kwestia objęcia refundacją kolejnych dwóch leków długodziałających wędruje przez biurka urzędników i wcale nie jestem pewien, czy zostaną uznane za warte refundacji. Aktualnie obowiązuje polityka oszczędności na najsłabszych pacjentach, którzy nie zaprotestują. I dlatego nie spodziewam się pomocy dla psychiatrii ani ze strony nowych wycen świadczeń psychiatrycznych przez AOTMiT, ani ze strony nowej ustawy o zdrowiu publicznym.</p>
<h3>Dr n. med. Waldemar Wierzba:</h3>
<p>Jest z nami minister Krzysztof Tronczyński, znakomity psychiatra, znawca systemu. Czy widzi pan możliwość, by te proporcje stosowania neuroleptyków długodziałających były w Polsce przynajmniej takie jak na Węgrzech?</p>
<h3>Dr Krzysztof Tronczyński:</h3>
<p>Po wysłuchaniu wypowiedzi dr. Gryglewicza i prof. Łozy ciśnie się wiele komentarzy. W Polsce psychiatrzy pracują w złej organizacji, nie wymaga się od nich sensownego myślenia. W naszym systemie wydajemy mnóstwo pieniędzy na hospitalizacje, tymczasem mimo wielu programów od lat niewiele w szpitalach się zmieniło: często panują w nich fatalne warunki. Liczba prywatnych gabinetów psychiatrycznych rośnie jak grzyby po deszczu. Gdy otwierałem prywatny gabinet psychiatryczny, jeszcze w Polsce Ludowej, musiałem pokazać zaświadczenie, że pracuję na cały etat w społecznej służbie zdrowia. Dziś ktokolwiek uzyskuje specjalizację z psychiatrii, zaraz otwiera prywatny gabinet. Czy to dobrze? Może tak, faktem jest jednak, że psychiatrów jest za mało, a oczekiwanie na pierwszorazową wizytę w poradni to 3-6 miesięcy. Co przez ten czas ma zrobić pacjent? Choroba rozwinie się błyskawicznie, tracimy młodego człowieka, który mógłby normalnie funkcjonować.</p>
<p>Powinniśmy położyć nacisk na leczenie ambulatoryjne, dzienne. Leczenie schizofrenii obejmuje całe szerokie spektrum: chorego, rodzinę, jego środowisko pracy. Jeśli o tym zapomnimy, to chory na schizofrenię będzie traktowany jak niebezpieczny ?wariat?, przepraszam za to określenie. Jeśli chodzi o nowe leki, to trzeba wytłumaczyć pacjentowi i rodzinie, dlaczego jest lepiej, gdy jest leczony iniekcjami długodziałającymi. Oczywiście mogą być przeciwwskazania, działania niepożądane. Pacjent musi o tym wiedzieć. Ale psychiatra musi mieć czas o tym wszystkim mu powiedzieć.</p>
<p>Terapia musi być kompleksowa, obejmować też terapię środowiskową, odpowiednie postępowanie psychoterapeutyczne z rodziną i z chorym. Dla rodziny rozpoznanie schizofrenii u młodego człowieka jest strasznym wydarzeniem, to bardzo duże przeżycie. Praktycznie nie ma terapii dla rodzin. Farmakoterapia jest leczeniem z wyboru w schizofrenii, ale poza farmakoterapią konieczne jest wsparcie dla chorego i dla jego rodziny. Mam wiele zastrzeżeń do Narodowego Programu Zdrowia Psychicznego, jest on zbiorem ładnych zapisów, które nie zostały zrealizowane.</p>
<p>Jest wiele rzeczy do poprawienia w systemie. W zakresie refundacji też. Neuroleptyki przepisujemy dla ludzi chorych psychicznie, żeby funkcjonowali w społeczeństwie, dlaczego nie mamy im dać natychmiast wszystkiego, co jest dostępne? Po co robić ograniczenia?</p>
<h3>Dr n. med. Waldemar Wierzba:</h3>
<p>Jak z tego wynika, utrzymanie pacjenta jak najdłużej w remisji powinno być nadrzędnym celem NFZ i ZUS. W art. 62 ustawy o zabezpieczeniu społecznym jest napisane, że powinna być koordynacja wydawanych środków na zabezpieczenie zdrowotne i zabezpieczenie społeczne. Brytyjczycy, podając najnowocześniejsze leczenie w chorobie dwubiegunowej, uzyskali odwrócenie proporcji, jeśli chodzi o remisję i nawrót choroby. W Polsce dwa długodziałające neuroleptyki są w refundacji, dwa jeszcze nie, będziemy śledzić, jaką rekomendację wyda AOTMiT.</p>
<h3>Red. Katarzyna Pinkosz:</h3>
<p>Czy są jakieś działania niepożądane i przeciwwskazania do stosowania nowoczesnych długodziałających neuroleptyków?</p>
<h3>Prof. Bartosz Łoza:</h3>
<p>Tak, zdarza się, że pacjent ma przejściowo drżenie rąk, może rosnąć jego masa ciała. Jednak tych objawów jest dużo mniej niż w leczeniu doustnym. I ryzyko śmierci jest dwa razy mniejsze, jeśli tylko systematycznie leczymy schizofrenię. Pomiędzy długodziałającymi neuroleptykami są oczywiście różnice w działaniach niepożądanych. Pierwszy z tych leków pojawił się w 1966 roku, miał pewnie wszystkie wady pierwszych statków kosmicznych. Dziś można już powiedzieć o pewnej rutynie stosowania neuroleptyków w tej postaci i są one zasadniczo znacznie bezpieczniejsze.</p>
<h3>Red. Zbigniew Wojtasiński:</h3>
<p>Ile jest neuroleptyków długodziałających? Jak często trzeba je podawać?</p>
<h3>Prof. Bartosz Łoza:</h3>
<p>Mamy sześć cząsteczek. Pierwszym lekiem był risperidon długodziałający, potem pojawiła się długodziałająca olanzapina ? obydwa leki są w Polsce zarejestrowane, refundowane, aczkolwiek formuła refundacyjna jest bardzo trudna: trzeba udowadniać, że mamy do czynienia ze schizofrenią lekooporną: to jest niekonstytucyjne zachowanie NFZ, który tworzy niemedyczne kryteria podawania leku.</p>
<p>Dwa kolejne leki: paliperidon i aripiprazol: są w Europie, ale nie są w Polsce refundowane. Obie cząsteczki przeszły surową ocenę amerykańskiej FDA, która potwierdziła, że działają, są bezpieczne. Są jeszcze dwie cząsteczki aktualnie rejestrowane w UE; ich okres działania to 2-3 miesiące. Wyraźnie widać, jaka jest tendencja w rozwoju farmakoterapii schizofrenii.</p>
<h3>Red. Bartosz Kwiatek:</h3>
<p>Czy zostały wyciągnięte wnioski i czy mamy szansę, by rekomendacje dr. Gryglewicza dotyczące schizofrenii zostały zauważone przez środowisko, regulatorów i decydentów?</p>
<h3>Prof. Bartosz Łoza:</h3>
<p>Moim zdaniem, przede wszystkim nie przeprowadzono analizy błędów. Nie mogę powiedzieć, że nie ma dobrej woli Ministerstwa Zdrowia. Tym niemniej obecny Narodowy Program praktycznie jedynie ukrył bezczynność, gdy w tym czasie np. wskaźniki samobójstw osiągnęły rekordowy poziom: wzrosły o ponad 50 proc. Nie ma chętnych do przyjęcia za to odpowiedzialności. Myślę, że kierownictwo Ministerstwa Zdrowia ma teraz swoje pięć minut i albo przełoży dobrą wolę w czyn, albo będziemy musieli poddać je krytyce.</p>
<h3>Dr Krzysztof Tronczyński:</h3>
<p>Narodowy Program był oderwany od życia, to był piękny dokument do postawienia na półce. Wraz z profesorem Łozą jesteśmy w szerokim komitecie, który został powołany do napisania nowego narodowego programu. Jestem optymistą, wierzę, że będzie on lepszy, być może uda nam się zająć schizofrenią, depresją, ale będą to wycinki. Ważne jest, żeby nowe leki były refundowane: wiele firm pracuje nad nowymi neuroleptykami, które będą działały coraz dłużej, może pół roku, to jest naprawdę ogromna szansa dla pacjentów. Zastanawianie się przez lata, czy je refundować, naprawdę nie ma sensu.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/pacjenci-ze-schizofrenia-moga-byc-aktywni/">Pacjenci ze schizofrenią mogą być aktywni</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>OFE okrojone</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/ofe-okrojone/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ryszard Petru]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Dec 2013 15:08:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Komentarze]]></category>
		<category><![CDATA[komentarz]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 7 (30) 2013]]></category>
		<category><![CDATA[ZUS]]></category>
		<category><![CDATA[OFE]]></category>
		<category><![CDATA[fundusze emerytalne]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=742</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-696x464.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-1068x712.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>W ramach dyskusji o potrzebie zmian w OFE używano często argumentu, że kupowanie obligacji skarbowych jest złe, gdyż generuje dług. Szybko przejechał przez polski parlament walec legislacyjny. W ciągu niespełna ośmiu dni jedna z bardziej istotnych ustaw, jakie były przyjmowane w ostatnich latach, przemknęła przez Sejm i Senat jak meteoryt. Trudno oczekiwać, że posłowie RP wiedzieli nad czym tak [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/ofe-okrojone/">OFE okrojone</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-696x464.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-1068x712.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><p>W ramach dyskusji o potrzebie zmian w OFE używano często argumentu, że kupowanie obligacji skarbowych jest złe, gdyż generuje dług.</p>
<p>Szybko przejechał przez polski parlament walec legislacyjny. W ciągu niespełna ośmiu dni jedna z bardziej istotnych ustaw, jakie były przyjmowane w ostatnich latach, przemknęła przez Sejm i Senat jak meteoryt. Trudno oczekiwać, że posłowie RP wiedzieli nad czym tak naprawdę głosują. A ustawa oprócz zasadniczych zastrzeżeń konstytucyjnych ma wiele złych rozwiązań.<br />
Choćby zasadę wymuszającą w pierwszym roku funkcjonowania okrojonego systemu, że fundusze emerytalne muszą utrzymywać co najmniej 75 proc. aktywów w akcjach. Jeśli ma być to minimum 75 proc., to z natury rzeczy OFE będą musiały tych akcji posiadać jeszcze więcej, tak aby w przypadku spadków na giełdzie móc spełniać cały czas ten wyznaczony limit.</p>
<p>Co więcej, przy większych spadkach cen akcji, limit ten będzie zmuszał fundusze do skupowania akcji, gdyż ich wartość w całym portfelu będzie malała.<br />
Inny, zupełnie niezrozumiały zapis, to zakaz inwestowania naszych pieniędzy w obligacje skarbu państwa. Jest to o tyle absurdalne, że fundusze emerytalne na całym świecie, czy to dobrowolne, czy obowiązkowe, czy pracownicze, inwestują znaczną część powierzonych im pieniędzy przyszłych emerytów właśnie w obligacje skarbowe. Prawie nigdzie nie ma ograniczeń, które były dotychczas w naszych ustawach, zakazujących w inwestowanie w obligacje innych państw. Ale to nic, teraz w ogóle nie będzie można kupować obligacji rządowych, które są naturalnym miejscem schronienia w okresie bessy. W ramach dyskusji o potrzebie zmian w OFE używano często argumentu, że kupowanie obligacji skarbowych jest złe, gdyż generuje dług. Argument ten jest o tyle nieprawdziwy, że przecież każde oszczędzanie może generować dług, jeśli tylko nie zmniejszy się proporcjonalnie wydatków.</p>
<p>Zauważmy jednak, że deficyt budżetowy przed i po reformie emerytalnej był taki sam, co wskazuje, że reforma systemu emerytalnego tworząca fundusze emerytalne nie zwiększyła długu, a środki na jej realizację udało się zaoszczędzić.</p>
<p>No i kwestia najważniejsza, czy polski porządek prawny akceptuje rozwiązanie polegające na przeniesieniu środków zarządzanych przez prywatne podmioty do państwowej osoby prawnej jaką jest ZUS i dokonanie ich umorzenia. Bez odszkodowania. Tę kwestię najprawdopodobniej będzie musiał rozstrzygnąć Trybunał Konstytucyjny, a to oznacza, że przez najbliższe miesiące będziemy żyli z niepewnością instytucjonalną w tym zakresie.</p>
<p>Nigdy jeszcze w historii III Rzeczpospolitej nie przyjmowano w takim tempie tak ważnej ustawy, rodzącej tak duże ryzyka prawne i to z takim ryzykiem finansowym.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/ofe-okrojone/">OFE okrojone</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Demontaż OFE</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/demontaz-ofe/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ryszard Petru]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Sep 2013 12:24:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Komentarze]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 5 (28) 2013]]></category>
		<category><![CDATA[ZUS]]></category>
		<category><![CDATA[OFE]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=896</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-696x464.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-1068x712.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div>
<p>Na podjęcie decyzji: ZUS czy OFE będziemy mieć tylko trzy miesiące. Nie dla każdego zapewne jest jasne, dlaczego zaproponowana przez rząd zmiana systemu emerytalnego jest de facto demontażem systemu otwartych funuduszy emerytalnych. Zauważmy, że propozycja ta składa się aż z trzech elementów. Po pierwsze, państwo za pomocą ZUS przejmuje obligacje, które znajdują się w posiadaniu funduszy emerytalnych. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/demontaz-ofe/">Demontaż OFE</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="300" height="200" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-300x200.jpg" class="attachment-medium size-medium wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-696x464.jpg 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-1068x712.jpg 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2014/04/petru_ryszard.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px" /></div><h2>Na podjęcie decyzji: ZUS czy OFE będziemy mieć tylko trzy miesiące.</h2>
<p>Nie dla każdego zapewne jest jasne, dlaczego zaproponowana przez rząd zmiana systemu emerytalnego jest de facto demontażem systemu otwartych funuduszy emerytalnych. Zauważmy, że propozycja ta składa się aż z trzech elementów. Po pierwsze, państwo za pomocą ZUS przejmuje obligacje, które znajdują się w posiadaniu funduszy emerytalnych. Oznacza to, że jednym ruchem przejmowane jest prawie 55 proc aktywów zarządzanych przez OFE. Dodatkowo wprowadza się tzw. suwak bezpieczeństwa, który polega na tym, że na dziesięć lat przed emeryturą zgromadzone w funduszach emerytalnych środki są przekazywane do ZUS, a tym samym OFE muszą sprzedać posiadane akcje, aby przekazać gotówkę do ZUS-u. I na koniec zaproponowano jeszcze tzw. dobrowolność, czyli możliwość wyboru, gdzie nasza przyszła składka będzie przekazywana.</p>
<p>Wybór ma być pomiędzy ZUS-em a OFE ? ale na podjęcie tej decyzji będziemy mieć tylko trzy miesiące. W przypadku braku deklaracji ? automatycznie lądujemy w ZUS-ie. Łatwo się domyśleć, że większość może po prostu nie zdążyć pofatygować się do najbliższego oddziału ZUS-u. Tak, pofatygować, bo wygląda na to, że pozostanie w OFE trzeba będzie potwierdzić w ZUS.</p>
<p>Tak naprawdę, aby system powoli wygasał wystarczy, aby w OFE została mniej niż połowa dotychczasowych uczestników. Tak krótki okres, oraz utrudnienie jakim byłaby wizyta w ZUS, spowoduje, że w OFE zostanie prawdopodobnie około 20 proc. Polaków. A to będzie oznaczało, że co roku z systemu będzie ubywało ponad 2 miliardy złotych z powodu wcześniej wspomnianego suwaka bezpieczeństwa. Bowiem odpływ środków do ZUS na 10 lat przed emeryturą będzie przewyższał napływy od nowych członków. Wraz z upływem czasu system będzie wygaszany.</p>
<p>Nie dość, że zmniejsza się zakres działania OFE, to jeszcze zabrania się im inwestować w najbardziej bezpieczne aktywa, jakimi są obligacje skarbu państwa. Fundusze, które wszystkie pieniądze przyszłych emerytów miałyby inwestować wyłącznie w akcje i obligacje firm i samorządów stałyby się funduszami wysokiego ryzyka. Nikt nie jest samobójcą, zapewne stworzą sobie instrument, który ochroni przed stratami w okresie bessy giełdowej. Zapewne, bo wciąż nie ma projektu ustawy opisującej przedstawione propozycje, a pytań i niejasności jest co nie miara. Niewykluczone, że ostatecznie okaże się, że części z tych propozycji nie da się na gruncie prawa wprowadzić w życie. Ale to już będzie zmartwienie pomysłodawców.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/demontaz-ofe/">Demontaż OFE</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
