<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa muzeum - Świat Lekarza</title>
	<atom:link href="https://swiatlekarza.pl/tag/muzeum/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://swiatlekarza.pl/tag/muzeum/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Mon, 11 Feb 2019 22:20:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Dr Władysław Biegański &#8211; profesor bez katedry</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/dr-wladyslaw-bieganski-profesor-bez-katedry/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Marta Maruszczak]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Aug 2017 21:12:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ludzie Medycyny]]></category>
		<category><![CDATA[serce]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 4 (55) 2017]]></category>
		<category><![CDATA[Biegański]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[naukowiec]]></category>
		<category><![CDATA[etyka]]></category>
		<category><![CDATA[lekarz]]></category>
		<category><![CDATA[chirurg]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[kontakt]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=4426</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="696" height="464" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/08/Prof-1024x683.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" fetchpriority="high" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/08/Prof-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/08/Prof-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/08/Prof-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/08/Prof-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/08/Prof-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/08/Prof.jpg 1200w" sizes="(max-width: 696px) 100vw, 696px" /></div>
<p>Rozmowa z prof. dr. hab. n. med. Waldemarem Kostewiczem, prezesem Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, specjalistą chirurgii ogólnej i naczyniowej, Ordynatorem Oddziału Chirurgii Ogólnej i Onkologicznego z Pododdziałem Chirurgii Naczyniowej w Szpitalu Praskim im. Przemienienia Pańskiego w Warszawie Rok 2017 ogłoszono rokiem doktora Władysława Biegańskiego. Jak udało sie uhonorować tego skromnego lekarza z Częstochowy? W bieżącym roku przypada setna rocznica śmierci doktora Władysława [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/dr-wladyslaw-bieganski-profesor-bez-katedry/">Dr Władysław Biegański &#8211; profesor bez katedry</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="696" height="464" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/08/Prof-1024x683.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/08/Prof-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/08/Prof-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/08/Prof-768x512.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/08/Prof-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/08/Prof-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2017/08/Prof.jpg 1200w" sizes="(max-width: 696px) 100vw, 696px" /></div><h2>Rozmowa z prof. dr. hab. n. med. Waldemarem Kostewiczem, prezesem Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, specjalistą chirurgii ogólnej i naczyniowej, Ordynatorem Oddziału Chirurgii Ogólnej i Onkologicznego z Pododdziałem Chirurgii Naczyniowej w Szpitalu Praskim im. Przemienienia Pańskiego w Warszawie</h2>
<h3>Rok 2017 ogłoszono rokiem doktora Władysława Biegańskiego. Jak udało sie uhonorować tego skromnego lekarza z Częstochowy?</h3>
<p>W bieżącym roku przypada setna rocznica śmierci doktora Władysława Biegańskiego &#8211; częstochowskiego lekarza i wybitnego naukowca, myśliciela, społecznika, którego praca i osiągnięcia sprawiły, że dziś jest nazywany polskim Hipokratesem. By uhonorować i przybliżyć społeczeństwu tę piękną i zasłużoną dla polskiej medycyny postać, Senat Rzeczpospolitej Polskiej ustanowił rok 2017 Rokiem doktora Władysława Biegańskiego.</p>
<p>Był to efekt starań Polskiego Towarzystwa Lekarskiego (Prezesa ? prof. dr. hab. n. med. Waldemara Kostewicza i Honorowego Prezesa prof. dr. hab. n. med. Jerzego Woy-Wojciechowskiego i Prezesa Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego prof. dr. hab. n. med. Jerzego Jurkiewicza, przedstawicieli Towarzystwa Lekarskiego Częstochowskiego, Okręgowej Izby Lekarskiej w Częstochowie oraz Urzędu Miasta Częstochowy i Dyrektora Muzeum Częstochowskiego.</p>
<p>W ramach obchodów zorganizowano w Senacie RP wystawę o dr. Biegańskim, w kilku miastach w Polsce także odbyły się poświęcone mu wystawy, a w Częstochowie ? mieście, w którym doktor spędził całe swoje życie zawodowe ? miała miejsce w kwietniu br. duża, międzynarodowa Konferencja Naukowa ?Postępy medycyny &#8211; etyka i filozofia w medycynie?.</p>
<h3>Można powiedzieć, że dr Władysław Biegański był postacią renesansową&#8230;</h3>
<p>Tak, to człowiek tytanicznej pracy, lekarz praktyk i naukowiec, którego odkrycia i osiągnięcia wyprzedzały epokę, prekursor i twórca podstaw neurologii, kardiologii, chorób wewnętrznych, laryngologii, chirurgii i ortopedii. Filozof, którego prace traktujące o etyce lekarskiej, logice medycyny, filozofii teorii poznania są ponadczasowe. W wielu krajach jest uznawany za jednego z twórców nowoczesnej medycyny światowej i współtwórcę deontologii lekarskiej.</p>
<h3>Doktor Biegański znany jest też z wielu ?złotych myśli?, m.in. ?Nie będzie dobrym lekarzem, kto nie jest dobrym człowiekiem?.</h3>
<p>Tę myśl Biegański realizował w całym swoim życiu. Był bowiem lekarzem pełnym empatii i troski, który rozumiał trudną sytuację chorego, dawał mu wsparcie i poczucie bezpieczeństwa. Często podkreślał, że dobry kontakt emocjonalny z pacjentem i dbanie o jak największy komfort cierpiącego człowieka ma duże znaczenie dla przebiegu i powodzenia terapii. Podkreślał też, że o zdrowie i życie powierzonych mu chorych lekarz powinien walczyć z jednakową determinacją bez względu na stan pacjenta, gdyż nigdy nie wolno tracić nadziei.</p>
<p>W dzisiejszych czasach, gdy medycyna staje się działalnością zbiurokratyzowaną, mało przyjazną pacjentowi, często sami lekarze zapominają o wyjątkowym zaufaniu, jakie chory nam okazuje. Dysponujemy coraz lepszą aparaturą diagnostyczną, dokładnymi procedurami terapeutycznymi, świetnymi, nowoczesnymi lekami, więc możemy bardzo szczegółowo rozpoznawać choroby i skutecznie je leczyć. Jednak gdzieś w tym wszystkim tracimy z oczu cierpiącego, potrzebującego wsparcia chorego człowieka i zapominamy o empatii wobec niego.</p>
<p>Aforyzmy doktora Biegańskiego przypominają nam ważne prawdy: dobry lekarz musi okazywać serce swoim pacjentom, a w pracy dla nich realizuje się także człowieczeństwo lekarza. Pacjent zawsze wyczuwa, czy jest dla doktora jedynie ?przypadkiem?, czy raczej jest traktowany z szacunkiem, zrozumieniem i współczuciem. Takiego podejścia do chorych trudno nauczyć się podczas studiów medycznych. Chirurg nie nauczy się operowania wyłącznie z atlasu i podręcznika. Musi podpatrywać swoich mistrzów podczas zabiegów, ćwiczyć, doskonalić się. Podobnie młody lekarz, który chce pomagać chorym, powinien ćwiczyć i rozwijać empatię, nauczyć się słuchać pacjenta, rozmawiać z nim, okazywać mu troskę i wsparcie. Powinien doskonalić się całe życie. Etyka lekarska zawsze jest najważniejsza, jej zasady nie starzeją się i nie dezaktualizują.</p>
<p>Przypominają nam o tym myśli i aforyzmy doktora Biegańskiego, którego prof. Władysław Tatarkiewicz we wstępie do ostatniego dzieła Biegańskiego ?Etyka ogólna? nazwał ?chlubą medycyny polskiej?.</p>
<p><em>Rozmawiała Marta Maruszczak</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/dr-wladyslaw-bieganski-profesor-bez-katedry/">Dr Władysław Biegański &#8211; profesor bez katedry</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dr Władysław Biegański &#8211; tytan pracy</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/dr-wladyslaw-bieganski-tytan-pracy/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Katarzyna Michalik-jaworska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 Dec 2015 10:39:32 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Ludzie Medycyny]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 7 (43) 2015]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[diagnostyka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=2888</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="696" height="464" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/12/bieganski-1024x683.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/12/bieganski-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/12/bieganski-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/12/bieganski-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/12/bieganski-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/12/bieganski.jpg 1200w" sizes="(max-width: 696px) 100vw, 696px" /></div>
<p>Dr Władysław Biegański był lekarzem, naukowcem, filozofem i etykiem i w każdej z tych dziedzin wybitnie się wyróżniał. Zajmował się niemal wszystkimi dziedzinami medycyny, szczególnie chorobami zakaźnymi, diagnostyką chorób i logiką w medycynie. Władysław Biegański urodził się w małym miasteczku Księstwa Poznańskiego, w Grabowie nad rzeką Prosną, 28 kwietnia 1857 roku jako syn Tomasza i Bibianny. Gdy Władysław miał pięć lat, jego rodzice ze [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/dr-wladyslaw-bieganski-tytan-pracy/">Dr Władysław Biegański &#8211; tytan pracy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="696" height="464" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/12/bieganski-1024x683.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/12/bieganski-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/12/bieganski-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/12/bieganski-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/12/bieganski-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/12/bieganski.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 696px) 100vw, 696px" /></div><h2>Dr Władysław Biegański był lekarzem, naukowcem, filozofem i etykiem i w każdej z tych dziedzin wybitnie się wyróżniał. Zajmował się niemal wszystkimi dziedzinami medycyny, szczególnie chorobami zakaźnymi, diagnostyką chorób i logiką w medycynie.</h2>
<p>Władysław Biegański urodził się w małym miasteczku Księstwa Poznańskiego, w Grabowie nad rzeką Prosną, 28 kwietnia 1857 roku jako syn Tomasza i Bibianny. Gdy Władysław miał pięć lat, jego rodzice ze względu na ciężkie warunki bytowe przenieśli się na ziemie Królestwa Polskiego, do Piotrkowa. Ojciec prowadził warsztat ślusarsko-kowalski, matka zajmowała się domem i wychowaniem dzieci. Rodzina Biegańskich wychowywała ośmioro dzieci ? pięć córek i trzech synów. Ojciec Władysława był człowiekiem pracowitym i przedsiębiorczym, stosunkowo szybko osiągnął dochód, który pozwolił na zakup własnego kawałka ziemi we wsi Janów w powiecie piotrkowskim, gdzie wybudował browar. Od 1870 roku zamieszkali na wsi, a ojciec zajął się piwowarstwem.</p>
<h3>?Miej serce i duszę, a będziesz człowiekiem?</h3>
<p>W Piotrkowie Trybunalskim Biegański ukończył szkołę średnią. Trzeba przyznać, że nie bez trudu. Nie mógł się przystosować do nowej szkoły, powtarzał drugą klasę. Nauka szła mu opornie, był typowym ?łobuzem?, dopiero w klasie szóstej zaczął się wyróżniać w osiąganych wynikach, a już w siódmej był prymusem. Interesował się historią, geografią, naukami przyrodniczymi. Jego praca maturalna ?Miej serce i duszę, a będziesz człowiekiem? przyniosła mu ogólne uznanie, krążąc w odpisie w środowiskach inteligenckich. Przez nią zresztą o mały włos nie został pozbawiony matury. Rosyjskie władze szkolne dopatrzyły się w niej ?nieprawomyślności?. Przed utratą matury wybronili go nauczyciele, argumentując, że autor pokazał bohaterstwo Rosjan w wojnie z Napoleonem.</p>
<h3>Medycyna i filozofia</h3>
<p>Władysław Biegański po maturze w 1875 roku bardzo krótko wahał się z wyborem zawodu. Ojciec namawiał go na inżynierię, on wybrał medycynę, gdyż ta bardziej harmonizowała z jego zamiłowaniem do nauk przyrodniczych. Zapisał się na Wydział Lekarski Uniwersytetu Warszawskiego. Na studiach nauczył się także języka niemieckiego i narodziła się jego nowa pasja, filozofia.</p>
<p>Jak sam wspomina, wynikała ona z rozczarowania metodą nauczania medycyny: ?Na trzecim kursie wystąpiło zniechęcenie. Z jednej strony zdrowie mi nie dopisywało, żyłem pod ciągłym strachem suchot płucnych, do których, mówiąc nawiasem, miałem pewne usposobienie dziedziczne. Z drugiej ? wykłady były nieszczególne, odczytywane przeważnie z odwiecznych notatek; przy tym nie było żadnych pracowni, żadnych zajęć praktycznych. W takiej atmosferze dawny zapał przeminął. Sucho wykładane nauki lekarskie zaprzestały mnie interesować, a natomiast obudziła się ochota do filozofii. Przyczyniła się do tego w znacznej mierze przeczytana wtedy ?Historia materializmu? Langego, która zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Uczęszczałem więc od czasu do czasu na wykłady prof. Struvego i czytywałem bez wyboru rozmaite książki filozoficzne. Medycyną zajmowałem się mało. Chodziłem wprawdzie na kursy, zdawałem egzaminy, ale czyniłem to wszystko pod przymusem, bez zamiłowania. Na ten czas również przypadły pierwsze próby pracy literackiej bez powodzenia.?</p>
<h3>Praktyka lekarska</h3>
<p>W listopadzie 1880 roku otrzymał dyplom lekarza. Egzaminy zdał jedynie dostatecznie. Ze względu na swoje zainteresowania filozoficzne planował poświęcić się psychiatrii. Marzył o asystenturze przy katedrze psychiatrii, ale do tego potrzebne były fundusze na dłuższy pobyt w Warszawie, a interesy ojca w tym czasie szły kiepsko, więc nie mógł liczyć na wsparcie z domu. Musiał się zdecydować na wyjazd na prowincję. Przyjął posadę lekarza ziemskiego we wsi Kcynia w guberni kałuskiej, w Rosji. Pracował tam dwa lata, potem wyjechał do Berlina i Pragi, by uzupełnić wykształcenie i zapoznać się z postępami nauk medycznych. Uczęszczał na wykłady znanych profesorów Frerichsa, Henocha, Westphala, Virchofa. Te wyczerpały wszystkie oszczędności zgromadzone w Rosji, ale obudziły w nim zamiłowanie do pracy naukowej.</p>
<p>W 1983 roku Władysław Biegański powrócił do Królestwa Polskiego i osiedlił się w prowincjonalnej i zaniedbanej wówczas Częstochowie, obejmując funkcję lekarza szpitalnego. Poświęcił czas całkowicie pracy szpitalnej. Co roku publikował kilka prac w czasopismach lekarskich: ?Medycynie? i ?Gazecie Lekarskiej?.</p>
<h3>Podręczniki</h3>
<p>W roku 1885 ożenił się z Mieczysławą Rozenfeldówną, piękną i wykształconą córką urzędnika kolejowego. Żona interesowała się pracą literacką męża, robiła korekty i recenzowała jego prace. Stworzyli małżeństwo partnerskie, a w spokojnym ognisku domowym przyszły na świat dwie córki ? Halina Bibianna i Ludomira Wanda. Intelektualna atmosfera domu musiała mieć wpływ także na nie. Obie uzyskały wyższe wykształcenie i tytuły naukowe w Uniwersytecie Jagiellońskim. Halina ? doktora filozofii, Ludomira ? doktora chemii.</p>
<p>To właśnie wsparcie i zachęta ze strony żony, co podkreśla sam Biegański, dały owoc w licznych pracach lekarskich oraz obszernym podręczniku pt. ?Diagnostyka różniczkowa chorób wewnętrznych?. Praca wyłącznie lekarska przestała mu jednak wystarczać. Impulsem był pomysł napisania ?Logiki medycyny?. Po 10 latach wrócił więc do studiów filozoficznych. Ich rezultatem były artykuły w ?Przeglądzie Filozoficznym?, oraz dzieło ?Zasady logiki ogólnej?. ?Studiom nad logiką poświęcałem tylko wolne chwile, medycyny dla nich nie zaniedbywałem, czego dowodem są ?Wykłady o chorobach zakaźnych ostrych?, wydane w dwóch tomach w roku 1900 i 1901. Sam się nieraz dziwię, jak mi się to udało pogodzić wyczerpującą praktykę lekarską z systematyczną, poważną pracą naukową? ? podsumowuje Władysław Biegański w krótkiej notce autobiograficznej.</p>
<h3>Towarzystwo Lekarskie Częstochowskie</h3>
<p>To zdumienie nie było odosobnione. Wszyscy, którzy patrzyli na jego działalność i jej owoce wydają się zdumieni ogromem pracy dokonanej przez doktora. Był lekarzem z ogromną praktyką. Przyjeżdżano po jego poradę z różnych odległych zakątków. Poza praktyką prywatną, pracował w szpitalu i równocześnie pełnił obowiązki lekarza kolejowego i lekarza fabrycznego w dwóch największych w tym czasie fabrykach częstochowskich.</p>
<p>Pracę lekarza praktyka łączył ściśle z pracą naukową i pedagogiczną. W 1901 roku powołał do życia Towarzystwo Lekarskie Częstochowskie, którego był przewodniczącym aż do śmierci. Widział w nim ważną placówkę kulturalną dla pracy lekarzy prowincjonalnych, więc robił co mógł, aby je utrzymać na możliwie wysokim poziomie naukowym. Tu demonstrował chorych, poddawał tematy do wspólnych badań, zwracał uwagę kolegów na bieżące zagadnienia naukowe, na sprawy etyki zawodowej; tu wygłosił znaczną część swych prac lekarskich: metodologicznych, klinicznych, kazuistycznych, które potem publikował w pismach lekarskich polskich i zagranicznych.</p>
<p>Władysław Biegański brał także udział w szerokim zakresie w pracy społecznej. Był jednym z inicjatorów oraz pierwszym prezesem Częstochowskiego Towarzystwa Dobroczynności dla Chrześcijan. Był również jednym z założycieli Częstochowskiego Oddziału Towarzystwa Higienicznego (1903) i Częstochowskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. W wyniku jego starań i pod jego kierunkiem został w roku 1909 opracowany i wydany obszerny ?Przewodnik po Częstochowie i okolicy?, oraz założona została Biblioteka i Muzeum Krajoznawcze.</p>
<p>Doktor ma w swoim dorobku również pracę pedagogiczną. Wykładał logikę w I Męskim Gimnazjum Polskim, potem w męskiej szkole średniej, założonej przez Towarzystwo Opieki Szkolnej, oraz na Kursach Samokształcenia. Zaowocowało to ?Podręcznikiem logiki dla szkół średnich i samouków?, uznanym przez galicyjską Radę szkolną za najlepszy polski podręcznik logiki.</p>
<h3>Nauki i myśli Biegańskiego</h3>
<p>Najukochańsza była jednak praca literacka, dla której zawsze znajdował czas, nawet jeśli wiązało się to z ograniczaniem, a w końcu porzucaniem pracy na innych polach. Pomimo absorbujących zajęć zawodowych i aktywności społecznej, w ciągu 35 lat pracy w Częstochowie ogłosił drukiem 132 prace z zakresu medycyny i filozofii. Dziełem, które nic nie straciło na swojej aktualności, jest zbiór ?Myśli i aforyzmy o etyce lekarskiej? (1889). Prof. Jerzy Woy-Wojciechowski na konferencji odbywającej się na zakończenie Roku Biegańskiego, w listopadzie 2007 roku powiedział: ?Śmiano się ze mnie w moim szpitalu, że na każdej odprawie, przez blisko 30 lat, przytaczałem myśli Biegańskiego lekarzom, że ich zadręczałem. Ale chciałem, aby wiedzieli, co to znaczy chory człowiek, szacunek dla człowieka chorego, co to znaczy mieć serce dla kogoś, kogo się leczy, co znaczy zaufanie do lekarza. To wszystko dawały nam nauki Biegańskiego?.</p>
<figure id="attachment_2889" aria-describedby="caption-attachment-2889" style="width: 960px" class="wp-caption alignleft"><a href="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/12/EN_01149922_0033.jpg"><img loading="lazy" decoding="async" class="size-full wp-image-2889" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/12/EN_01149922_0033.jpg" alt="Ławeczka Władysława Biegańskiego ? pomnik został odsłonięty 23 czerwca 2008 w Alei Najświętszej Maryi Panny w częstochowie z okazji 150. rocznicy urodzin i 90. rocznicy śmierci doktora. Autorem pomnika jest Wojciech Pondel ? rzeźbiarz krakowski." width="960" height="745" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/12/EN_01149922_0033.jpg 960w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/12/EN_01149922_0033-300x233.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/12/EN_01149922_0033-600x466.jpg 600w" sizes="auto, (max-width: 960px) 100vw, 960px" /></a><figcaption id="caption-attachment-2889" class="wp-caption-text">Ławeczka Władysława Biegańskiego ? pomnik został odsłonięty 23 czerwca 2008 w Alei Najświętszej Maryi Panny w częstochowie z okazji 150. rocznicy urodzin i 90. rocznicy śmierci doktora. Autorem pomnika jest Wojciech Pondel ? rzeźbiarz krakowski.</figcaption></figure>
<p>Dr Beata Zawadowicz, autorka książki o Władysławie Biegańskim twierdzi, że doktora Biegańskiego śmiało można nazwać współtwórcą deontologii lekarskiej. Zresztą w wielu dziedzinach medycyny był on prekursorem, współtworzył podstawy dopiero kształtujących się dziedzin ? neurologii, kardiologii, chorób wewnętrznych, chirurgii i ortopedii.</p>
<p>Co warto podkreślić, to, że w warunkach zupełnie nieodpowiednich do pracy naukowej, z dala od ośrodków kulturalnych i naukowych, wśród trudnej pracy zawodowej potrafił znaleźć wolne chwile na umiłowane badania filozoficzne i tworzyć dzieła głębokie i oryginalne, których wartość przetrwała próbę czasu. Medycyna zawsze łączyła się dla niego ściśle z filozofią: dążył do tego, aby stworzyć metodologię nauk lekarskich i wprowadzić do wykonawstwa lekarskiego jak najwięcej elementów myślowych. Z czasem coraz bardziej przechodził od zastosowań i popularyzacji filozofii do najczystszych jej zagadnień. Jego dorobek na polu filozofii jest bardzo znaczny. W ostatnich piętnastu latach swojego życia ogłosił liczny szereg rozpraw z zakresu filozofii przyrody, logiki i etyki, zamieszczając je w zbiorze ?Myśl?, wydawnictwie redakcji ?Ogniwa?, w ?Przeglądzie Filozoficznym?, w Sprawozdaniach z posiedzeń Warszawskiego Towarzystwa Naukowego, oraz w Wydawnictwie Polskiego Towarzystwa Filozoficznego we Lwowie. W 1910 roku wydał ?Traktat o poznaniu i prawdzie?, w 1912 roku największe swoje dzieło ?Teorię Logiki?, a w 1914 roku ?Teorię poznania ze stanowiska celowości?. W 1915 roku zabrał się do pisania ostatniego swego dzieła ? ?Etyki ogólnej?, będącej wynikiem strasznych przeżyć pierwszej wojny światowej.</p>
<p>29 stycznia 1917 roku silny atak dusznicy przerwał życie i znojną pracę doktora, który nie doczekał wolnej Polski.</p>
<p>Przyglądając się życiu Biegańskiego, jego niestrudzonej pracy zawodowej i ogromnej spuściźnie literackiej nie sposób odpowiedzieć na pytanie, jak temu podołał jeden człowiek. I jak na prowincji, w okresie rozbiorów Polski i w czasie I wojny światowej można było tworzyć nowoczesną medycynę, filozofię i logikę.</p>
<p>O osobie dr. Władysława Biegańskiego i filozofii życia, którą wyznawał zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym wiele mówi aforyzm jego autorstwa: ?Jest to złota zasada w życiu: wymagać mało od świata, a dużo od siebie. Gdyby o tej zasadzie ludzie więcej pamiętali, mniej byłoby rozczarowań i złamanych egzystencji?.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/dr-wladyslaw-bieganski-tytan-pracy/">Dr Władysław Biegański &#8211; tytan pracy</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nie ma samodzielnie myślącego narodu&#8230; bez historii</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/nie-ma-samodzielnie-myslacego-narodu-bez-historii/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Wojciech Giermaziak]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Sep 2015 06:37:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[WHO]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 5 (41) 2015]]></category>
		<category><![CDATA[biblioteka]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[AOTMiT]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=2619</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="696" height="464" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/08/giermaziak-wywiad-1024x683.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/08/giermaziak-wywiad-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/08/giermaziak-wywiad-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/08/giermaziak-wywiad-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/08/giermaziak-wywiad-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/08/giermaziak-wywiad.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 696px) 100vw, 696px" /></div>
<p>Rozmowa z dr. Wojciechem Giermaziakiem, dyrektorem Głównej Biblioteki Lekarskiej. Dlaczego dyrektor Głównej Biblioteki Lekarskiej chce stworzyć Muzeum Medycyny? To nie tak postawione pytanie: nie tylko dyrektor chce stworzyć Muzeum Medycyny. Od wielu dziesięcioleci, jeszcze z czasów międzywojennych, jest to wola i zamiar środowisk medycznych inteligencji polskiej. Od początku utworzenia GBL taki był cel zarówno władz ministerialnych, jak i kolejnych [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/nie-ma-samodzielnie-myslacego-narodu-bez-historii/">Nie ma samodzielnie myślącego narodu&#8230; bez historii</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="696" height="464" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/08/giermaziak-wywiad-1024x683.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/08/giermaziak-wywiad-1024x683.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/08/giermaziak-wywiad-300x200.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/08/giermaziak-wywiad-600x400.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/08/giermaziak-wywiad-284x190.jpg 284w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2015/08/giermaziak-wywiad.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 696px) 100vw, 696px" /></div><h2>Rozmowa z dr. Wojciechem Giermaziakiem, dyrektorem Głównej Biblioteki Lekarskiej.</h2>
<p><strong>Dlaczego dyrektor Głównej Biblioteki Lekarskiej chce stworzyć Muzeum Medycyny?</strong></p>
<p>To nie tak postawione pytanie: nie tylko dyrektor chce stworzyć Muzeum Medycyny. Od wielu dziesięcioleci, jeszcze z czasów międzywojennych, jest to wola i zamiar środowisk medycznych inteligencji polskiej. Od początku utworzenia GBL taki był cel zarówno władz ministerialnych, jak i kolejnych dyrektorów. Kontynuuję ten zamiar i sądzę, że wspólnie ten cel osiągniemy. Jeśli mamy uznane na całym świecie muzeum w Żelazowej Woli, muzeum Marii Skłodowskiej-Curie, Farmacji, UW, to powinno też powstać muzeum, które gromadzi materiały badawcze, księgozbiory, obrazy, muzealia zebrane przez kilkanaście pokoleń lekarzy. Nie stanowią one własności państwowej, są to dary rodów lekarskich, przekazane na cel utworzenia muzeum, skatalogowane, zabezpieczone, niebawem zdigitalizowane. Niedawno podpisałem materiały przetargowe dotyczące zakupu automatycznego skanera muzealiów, którym będziemy digitalizować zbiory.</p>
<p>Narodowe Muzeum Medycyny powinno w Polsce powstać, podobne placówki istnieją we wszystkich krajach zachodniej Europy, w niektórych jest ich nawet kilka. W Polsce jest wiele muzeów akademickich, prywatnych, czasem z pogranicza medycyny i innych zawodów, np. zielarstwa. Pierwszym etapem jest zebranie informacji elektronicznej o zasobach medycznej kultury materialnej Polaków we wszystkich dostępnych miejscach w celu określenia wielkości i jakości zasobu. Pomysł przedyskutowany z Narodowym Centrum Kultury wydaje się być zasadny, szczególnie wobec faktu, że Polska na tle UE ma najmniejszy odsetek muzeów. Z całą mocą pragnę podkreślić, iż nie chcę nikomu zabierać zbiorów, współczesna idea muzealnictwa polega na tym, że w jednym miejscu zbiera się zdigitalizowane wizerunki muzealiów. Wszystkie zbiory dotyczące medycyny powinny znaleźć się w jednym miejscu w formie elektronicznej i być eksponowane w zależności od potrzeb. Jeśli uda nam się ten pomysł wprowadzić w życie, to każdy będzie mógł bez wychodzenia z domu obejrzeć wszystko, co w polskiej medycynie jest substancją muzealną.</p>
<p><strong>A jaką rolę miałaby w tym pełnić Główna Biblioteka Lekarska?</strong></p>
<p>GBL jest depozytariuszem historycznych zbiorów prywatnych. Zbiory te stanowią jej integralną część, stanowiąc nie tylko zasób narodowy, ale przede wszystkim materiał badawczy o niebywałej wartości poznawczej. GBL to nie tylko stare zbiory, to również cytowane w literaturze fachowej całego świata bazy informacji medycznej, bazy współcześnie tworzone już od 70 lat w oparciu o najbardziej aktualne osiągnięcia polskiej myśli i praktyki medycznej.</p>
<p>Jestem podobnego zdania, co mój poprzednik na tym stanowisku, prof. Feliks Widy-Wirski: GBL powinna stanowić źródło wiedzy dla rozwiązań pozalobbingowych każdego rządu. Dzięki zgromadzonej wiedzy i dostępności do różnych baz łatwiej jest nam sprawdzić, jak coś funkcjonuje w systemach opieki medycznej na świecie i wyciągnąć z tego wnioski. Politycy mogą potem zastanawiać się, jak rozwiązywać problemy, ale powinni opierać się na twardych danych, które jesteśmy w stanie im przedstawić.</p>
<p><strong>Może tego typu działalność GBL powinna być sprzężona np. z Agencją Oceny Technologii Medycznych?</strong></p>
<p>Nie tylko z AOTM, ale też z NFZ czy Ministerstwem Zdrowia, bo nie chodzi tylko o kwestie farmakoekonomiczne czy biomedyczne, ale też np. o badania kliniczne. Każda dyskusja powinna być otwarta i podparta dowodami naukowymi, etycznymi, filozoficznymi, etyczno-moralnymi, którymi zajmują się na co dzień komisje bioetyczne. To choćby kwestia, na ile człowiek ma prawo ingerować w ludzkie życie. Nie chodzi tylko o in vitro, ale też o eutanazję, choroby przewlekłe, etykę bólu, umieranie. Tym powinna zająć się jednostka, która ma zgromadzoną wiedzę na ten temat. Powinna ona służyć nie tylko rządowi, ale też innym instytucjom, jak AOTM, rzecznik praw obywatelskich, rzecznik praw pacjenta. To nie może być enklawa tradycyjnych użytkowników, lekarzy i naukowców, GBL powinna służyć wszystkim zainteresowanym tą tematyką ? od polityków i księży po uczniów i studentów; powinna być otwarta, pokazywać różne rozwiązania na świecie.</p>
<p><strong>To znaczy, że w tej chwili mamy ogromny potencjał, z którego nie korzystamy?</strong></p>
<p>W świcie mediów elektronicznych jest to zbyt surowa ocena. W moim najgłębszym przekonaniu to zadanie przede wszystkim dla GBL ? należy uczynić wszystko, żeby zainteresować posiadanym potencjałem wszystkich jego adresatów. W ostatnich latach mamy istotne osiągnięcia: jesteśmy Centrum Dokumentacji Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w Polsce, współpracujemy stale ze wszystkimi wyższymi uczelniami medycznymi, a także częścią szkół wyższych o innym profilu, współpracujemy z PAN i najważniejszymi ośrodkami muzealnymi w Polsce i poza jej granicami (Uniwersytet Medyczny we Lwowie, Hiszpanii, Austrii, na Litwie).</p>
<p>Staliśmy się też archiwum głównym Zakonu Kawalerów Maltańskich. Współpracujemy z dawnymi żołnierzami AK, dawnym Zarządem Głównym AK, z Archiwum Akt Nowych, Centralną Biblioteką Wojskową. Oprócz medycyny zajmujemy się też badaniem historii, pokazujemy ją, robimy wystawy tematyczne, dostępne na terenie całego kraju. Byłem krytykowany, że ośmieliłem się powiązać twórczość Sienkiewicza z pseudonimami powstańców z Powstania Warszawskiego, ale uważam, że nie można zapomnieć, jak wiele powstanie znaczyło dla środowisk inteligenckich, a szczególnie medycznych.</p>
<p><strong>Ale skąd wiązanie medycyny z historią? To pana pomysł?</strong></p>
<p>Jestem z rodziny, w której nikt nie wstydził się umierać za Polskę, ani ją tworzyć. Ale już samo miejsce, gdzie się znajduje GBL, pokazuje, jak ważna jest historia. Chocimska 22, kamienica czynszowa: tu było kiedyś mieszkanie ?Grota? Roweckiego. Dlaczego nie próbować przywrócić jego pamięci? Efektem była wystawa stworzona wspólnie z dyrekcją Archiwum Akt Nowych, która pokazywała działalność ?Grota? w okresie przed powstaniem. W planach mamy kolejne rzeczy, rzekomo zupełnie niezwiązane z GBL, a mianowicie chcemy pokazać postać ministra, premiera i jednodniowego prezydenta, jakim był Leopold Skulski. To też aptekarz, twórca spółki Polskie Radio i pomysłodawca idei hurtowni farmaceutycznych w Polsce. Wielki patriota. Nie ma swojego grobu, wywieziono go na Wschód i ślad po nim zaginął. Chcemy też zrobić wystawę poświęconą Wieniawie-Długoszowskiemu ? to poeta, dyplomata, lekarz, wielki człowiek, wielki Polak. Mój idol.</p>
<p><strong>Gdzie szukać sojuszników dla wsparcia Muzeum?</strong></p>
<p>Nie rozumiem, jak to się stało, ale wiele lat temu cały teren Jazdowa został przyznany Centrum Sztuki Współczesnej. Ministerstwo Zdrowia jako właściciel wtedy nie protestowało. Zabiegam o to, żeby ten budynek po obrysie fundamentów był przywrócony Ministerstwu Zdrowia. Jesteśmy w sporze sądowym. Te tereny przeznaczył na lazarety ostatni król Polski. Wszyscy zaborcy tę decyzję uszanowali. W czasie kampanii wrześniowej obok znajdował się doraźny cmentarz, byli tam potem chowani żołnierze z 1939 roku i mieszkańcy Warszawy, którzy zginęli podczas pierwszych bombardowań. W czasie wojny funkcjonował szpital, także podczas powstania, aż do przeniesienia go na Czerniaków. Tak więc robienie w takim miejscu instytutu tańca czy magazynów teatralnych ? w mojej ocenie ? jest obrazą polskiego ducha narodowego.</p>
<p>Trzeba porozumienia między Ministerstwem Kultury i Ministerstwem Zdrowia, żeby idea muzeum na Jazdowie stała się faktem. To miejsce, które integruje wszystkie środowiska inteligencji, a szczególnie środowiska medyczne. Trzeba uszanować to, że udało się zebrać zbiory, które przetrwały tyle kataklizmów dziejowych.</p>
<p>A jeśli kiedyś będzie Polskę stać, to chciałbym zrealizować to, co mówił mój poprzednik prof. Widy-Wirski, który widział nowoczesny budynek z aluminium i szkła, w którym znajdzie się zarówno muzeum, jak zbiory GBL.</p>
<p><strong>Dla lekarzy jest ważne, by powstało Narodowe Muzeum Medycyny?</strong></p>
<p>Jak już wcześniej mówiłem, Muzeum Medycyny już istnieje w naszych zbiorach umiejscowionych w Warszawie przy ul. Jazdów 1A. Istnieje dzięki lekarzom, dzięki ich staraniom o zachowanie tradycji zawodu, tradycji inteligencji polskiej, poszanowania dla dziejów narodowych. Ważne jest, aby formalnie stało się faktem prawnym, a nie przedmiotem jałowych dyskusji urzędniczych.</p>
<p><strong>A jakie pożytki ze stworzenia muzeum będzie miało społeczeństwo?</strong></p>
<p>Nie trzeba tłumaczyć, jaką rolę w każdym społeczeństwie odgrywa inteligencja, nie muszę przypominać historii, ile razy od powstania listopadowego do współczesności polska inteligencja była trzebiona. Dlatego ważne jest, by było miejsce, w którym jest zogniskowany dorobek części tej inteligencji, pokazujący też jej rolę społeczną. Mamy w swoich zbiorach oryginalny niemiecki dokument identyfikacyjny Janusza Korczaka tuż przed wywozem do Treblinki. Sama postać Korczaka jako lekarza i człowieka jest najczystszym przykładem etyki lekarskiej, esencją medycyny. To są zachowania, które kształtują przyszłe pokolenia, bo nie ma osoby, która nie zastanowi się, dlaczego ten lekarz poszedł z dziećmi do gazu. Mógł nie iść. Mógł być obojętny, stać z boku.</p>
<p>Jeszcze w tym roku, roku 70-lecia Głównej Biblioteki Lekarskiej, będziemy wydawać album pułkownika Henryka Becka, lekarza ze Lwowa, karykaturzysty; mamy ponad 1700 jego mikrodziełek. Tu wielkie podziękowanie dla Pana Profesora Pawła Śpiewaka, dyrektora Żydowskiego Instytutu Historycznego za udostępnienie ostatniej serii akwarel Becka. To dzięki decyzji Pana Profesora wydamy całość dorobku tego nieprzeciętnego lekarza ? obserwatora i kronikarza swoich czasów.</p>
<p>W naszych zbiorach są też obrazy Witkacego: portrety, które malował dla kolegów lekarzy i ich żon. Przekazały nam je rodziny z myślą, że to będą oglądały następne pokolenia. Nie ma samodzielnie myślącego narodu bez historii. Nie ma przyszłości narodu bez pokazywania i kultywowania tej historii. Dajemy możliwość poznania własnej historii, skonfrontowania jej z rzeczywistością i być może wybrania własnych postaw życiowych.</p>
<p><strong>Dlaczego przyjął pan funkcję dyrektora GBL?</strong></p>
<p>Jestem aptekarzem, toksykologiem, farmakologiem klinicznym. Zawsze mówię; ?aptekarzem?, a nie farmaceutą, bo nazwa ?farmaceuta? pojawiła się w połowie XIX wieku, a zawód aptekarza sięga XIII wieku, słynnych Edyktów Sycylijskich, kiedy to został wydzielony z zawodów medycznych.</p>
<p>Na posiedzeniu Senatu dowiedziałem się, że GBL ma został zlikwidowana. Powodów było wiele, przede wszystkim finansowe, zadłużenia, sprawy formalno-prawne. Wyraziłem swój sprzeciw ? jako obywatela, Polaka i medyka ? do ówczesnej przełożonej, pani minister Ewy Kopacz, która mnie wysłuchała, a potem pozwoliła robić to, co właśnie robię. Są efekty: dziś nie mamy długów, sprawy formalno-prawne są powyjaśniane, poza budynkiem przy ul. Jazdów i formalnym powołaniem Narodowego Muzeum Medycyny.</p>
<p><strong>Czyli czasem lepiej wyrazić sprzeciw?</strong></p>
<p>Jak widać tak. Łatwo coś pochopnie zlikwidować, dużo trudniej byłoby odbudowywać. Cieszę się, że to nie było konieczne.</p>
<p><em>Rozmawiali: Katarzyna Pinkosz i Paweł Kruś</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/nie-ma-samodzielnie-myslacego-narodu-bez-historii/">Nie ma samodzielnie myślącego narodu&#8230; bez historii</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
