Dr Władysław Biegański – tytan pracy

Dr Władysław Biegański był lekarzem, naukowcem, filozofem i etykiem i w każdej z tych dziedzin wybitnie się wyróżniał. Zajmował się niemal wszystkimi dziedzinami medycyny, szczególnie chorobami zakaźnymi, diagnostyką chorób i logiką w medycynie.

Władysław Biegański urodził się w małym miasteczku Księstwa Poznańskiego, w Grabowie nad rzeką Prosną, 28 kwietnia 1857 roku jako syn Tomasza i Bibianny. Gdy Władysław miał pięć lat, jego rodzice ze względu na ciężkie warunki bytowe przenieśli się na ziemie Królestwa Polskiego, do Piotrkowa. Ojciec prowadził warsztat ślusarsko-kowalski, matka zajmowała się domem i wychowaniem dzieci. Rodzina Biegańskich wychowywała ośmioro dzieci – pięć córek i trzech synów. Ojciec Władysława był człowiekiem pracowitym i przedsiębiorczym, stosunkowo szybko osiągnął dochód, który pozwolił na zakup własnego kawałka ziemi we wsi Janów w powiecie piotrkowskim, gdzie wybudował browar. Od 1870 roku zamieszkali na wsi, a ojciec zajął się piwowarstwem.

„Miej serce i duszę, a będziesz człowiekiem”

W Piotrkowie Trybunalskim Biegański ukończył szkołę średnią. Trzeba przyznać, że nie bez trudu. Nie mógł się przystosować do nowej szkoły, powtarzał drugą klasę. Nauka szła mu opornie, był typowym „łobuzem”, dopiero w klasie szóstej zaczął się wyróżniać w osiąganych wynikach, a już w siódmej był prymusem. Interesował się historią, geografią, naukami przyrodniczymi. Jego praca maturalna „Miej serce i duszę, a będziesz człowiekiem” przyniosła mu ogólne uznanie, krążąc w odpisie w środowiskach inteligenckich. Przez nią zresztą o mały włos nie został pozbawiony matury. Rosyjskie władze szkolne dopatrzyły się w niej „nieprawomyślności”. Przed utratą matury wybronili go nauczyciele, argumentując, że autor pokazał bohaterstwo Rosjan w wojnie z Napoleonem.

Medycyna i filozofia

Władysław Biegański po maturze w 1875 roku bardzo krótko wahał się z wyborem zawodu. Ojciec namawiał go na inżynierię, on wybrał medycynę, gdyż ta bardziej harmonizowała z jego zamiłowaniem do nauk przyrodniczych. Zapisał się na Wydział Lekarski Uniwersytetu Warszawskiego. Na studiach nauczył się także języka niemieckiego i narodziła się jego nowa pasja, filozofia.

Jak sam wspomina, wynikała ona z rozczarowania metodą nauczania medycyny: „Na trzecim kursie wystąpiło zniechęcenie. Z jednej strony zdrowie mi nie dopisywało, żyłem pod ciągłym strachem suchot płucnych, do których, mówiąc nawiasem, miałem pewne usposobienie dziedziczne. Z drugiej – wykłady były nieszczególne, odczytywane przeważnie z odwiecznych notatek; przy tym nie było żadnych pracowni, żadnych zajęć praktycznych. W takiej atmosferze dawny zapał przeminął. Sucho wykładane nauki lekarskie zaprzestały mnie interesować, a natomiast obudziła się ochota do filozofii. Przyczyniła się do tego w znacznej mierze przeczytana wtedy «Historia materializmu» Langego, która zrobiła na mnie wielkie wrażenie. Uczęszczałem więc od czasu do czasu na wykłady prof. Struvego i czytywałem bez wyboru rozmaite książki filozoficzne. Medycyną zajmowałem się mało. Chodziłem wprawdzie na kursy, zdawałem egzaminy, ale czyniłem to wszystko pod przymusem, bez zamiłowania. Na ten czas również przypadły pierwsze próby pracy literackiej bez powodzenia.”

Praktyka lekarska

W listopadzie 1880 roku otrzymał dyplom lekarza. Egzaminy zdał jedynie dostatecznie. Ze względu na swoje zainteresowania filozoficzne planował poświęcić się psychiatrii. Marzył o asystenturze przy katedrze psychiatrii, ale do tego potrzebne były fundusze na dłuższy pobyt w Warszawie, a interesy ojca w tym czasie szły kiepsko, więc nie mógł liczyć na wsparcie z domu. Musiał się zdecydować na wyjazd na prowincję. Przyjął posadę lekarza ziemskiego we wsi Kcynia w guberni kałuskiej, w Rosji. Pracował tam dwa lata, potem wyjechał do Berlina i Pragi, by uzupełnić wykształcenie i zapoznać się z postępami nauk medycznych. Uczęszczał na wykłady znanych profesorów Frerichsa, Henocha, Westphala, Virchofa. Te wyczerpały wszystkie oszczędności zgromadzone w Rosji, ale obudziły w nim zamiłowanie do pracy naukowej.

W 1983 roku Władysław Biegański powrócił do Królestwa Polskiego i osiedlił się w prowincjonalnej i zaniedbanej wówczas Częstochowie, obejmując funkcję lekarza szpitalnego. Poświęcił czas całkowicie pracy szpitalnej. Co roku publikował kilka prac w czasopismach lekarskich: „Medycynie” i „Gazecie Lekarskiej”.

Podręczniki

W roku 1885 ożenił się z Mieczysławą Rozenfeldówną, piękną i wykształconą córką urzędnika kolejowego. Żona interesowała się pracą literacką męża, robiła korekty i recenzowała jego prace. Stworzyli małżeństwo partnerskie, a w spokojnym ognisku domowym przyszły na świat dwie córki – Halina Bibianna i Ludomira Wanda. Intelektualna atmosfera domu musiała mieć wpływ także na nie. Obie uzyskały wyższe wykształcenie i tytuły naukowe w Uniwersytecie Jagiellońskim. Halina – doktora filozofii, Ludomira – doktora chemii.

To właśnie wsparcie i zachęta ze strony żony, co podkreśla sam Biegański, dały owoc w licznych pracach lekarskich oraz obszernym podręczniku pt. „Diagnostyka różniczkowa chorób wewnętrznych”. Praca wyłącznie lekarska przestała mu jednak wystarczać. Impulsem był pomysł napisania „Logiki medycyny”. Po 10 latach wrócił więc do studiów filozoficznych. Ich rezultatem były artykuły w „Przeglądzie Filozoficznym”, oraz dzieło „Zasady logiki ogólnej”. „Studiom nad logiką poświęcałem tylko wolne chwile, medycyny dla nich nie zaniedbywałem, czego dowodem są «Wykłady o chorobach zakaźnych ostrych», wydane w dwóch tomach w roku 1900 i 1901. Sam się nieraz dziwię, jak mi się to udało pogodzić wyczerpującą praktykę lekarską z systematyczną, poważną pracą naukową” – podsumowuje Władysław Biegański w krótkiej notce autobiograficznej.

Towarzystwo Lekarskie Częstochowskie

To zdumienie nie było odosobnione. Wszyscy, którzy patrzyli na jego działalność i jej owoce wydają się zdumieni ogromem pracy dokonanej przez doktora. Był lekarzem z ogromną praktyką. Przyjeżdżano po jego poradę z różnych odległych zakątków. Poza praktyką prywatną, pracował w szpitalu i równocześnie pełnił obowiązki lekarza kolejowego i lekarza fabrycznego w dwóch największych w tym czasie fabrykach częstochowskich.

Pracę lekarza praktyka łączył ściśle z pracą naukową i pedagogiczną. W 1901 roku powołał do życia Towarzystwo Lekarskie Częstochowskie, którego był przewodniczącym aż do śmierci. Widział w nim ważną placówkę kulturalną dla pracy lekarzy prowincjonalnych, więc robił co mógł, aby je utrzymać na możliwie wysokim poziomie naukowym. Tu demonstrował chorych, poddawał tematy do wspólnych badań, zwracał uwagę kolegów na bieżące zagadnienia naukowe, na sprawy etyki zawodowej; tu wygłosił znaczną część swych prac lekarskich: metodologicznych, klinicznych, kazuistycznych, które potem publikował w pismach lekarskich polskich i zagranicznych.

Władysław Biegański brał także udział w szerokim zakresie w pracy społecznej. Był jednym z inicjatorów oraz pierwszym prezesem Częstochowskiego Towarzystwa Dobroczynności dla Chrześcijan. Był również jednym z założycieli Częstochowskiego Oddziału Towarzystwa Higienicznego (1903) i Częstochowskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. W wyniku jego starań i pod jego kierunkiem został w roku 1909 opracowany i wydany obszerny „Przewodnik po Częstochowie i okolicy”, oraz założona została BibliotekaMuzeum Krajoznawcze.

Doktor ma w swoim dorobku również pracę pedagogiczną. Wykładał logikę w I Męskim Gimnazjum Polskim, potem w męskiej szkole średniej, założonej przez Towarzystwo Opieki Szkolnej, oraz na Kursach Samokształcenia. Zaowocowało to „Podręcznikiem logiki dla szkół średnich i samouków”, uznanym przez galicyjską Radę szkolną za najlepszy polski podręcznik logiki.

Nauki i myśli Biegańskiego

Najukochańsza była jednak praca literacka, dla której zawsze znajdował czas, nawet jeśli wiązało się to z ograniczaniem, a w końcu porzucaniem pracy na innych polach. Pomimo absorbujących zajęć zawodowych i aktywności społecznej, w ciągu 35 lat pracy w Częstochowie ogłosił drukiem 132 prace z zakresu medycyny i filozofii. Dziełem, które nic nie straciło na swojej aktualności, jest zbiór „Myśli i aforyzmy o etyce lekarskiej” (1889). Prof. Jerzy Woy-Wojciechowski na konferencji odbywającej się na zakończenie Roku Biegańskiego, w listopadzie 2007 roku powiedział: „Śmiano się ze mnie w moim szpitalu, że na każdej odprawie, przez blisko 30 lat, przytaczałem myśli Biegańskiego lekarzom, że ich zadręczałem. Ale chciałem, aby wiedzieli, co to znaczy chory człowiek, szacunek dla człowieka chorego, co to znaczy mieć serce dla kogoś, kogo się leczy, co znaczy zaufanie do lekarza. To wszystko dawały nam nauki Biegańskiego”.

Ławeczka Władysława Biegańskiego – pomnik został odsłonięty 23 czerwca 2008 w Alei Najświętszej Maryi Panny w częstochowie z okazji 150. rocznicy urodzin i 90. rocznicy śmierci doktora. Autorem pomnika jest Wojciech Pondel – rzeźbiarz krakowski.
Ławeczka Władysława Biegańskiego – pomnik został odsłonięty 23 czerwca 2008 w Alei Najświętszej Maryi Panny w częstochowie z okazji 150. rocznicy urodzin i 90. rocznicy śmierci doktora. Autorem pomnika jest Wojciech Pondel – rzeźbiarz krakowski.

Dr Beata Zawadowicz, autorka książki o Władysławie Biegańskim twierdzi, że doktora Biegańskiego śmiało można nazwać współtwórcą deontologii lekarskiej. Zresztą w wielu dziedzinach medycyny był on prekursorem, współtworzył podstawy dopiero kształtujących się dziedzin – neurologii, kardiologii, chorób wewnętrznych, chirurgii i ortopedii.

Co warto podkreślić, to, że w warunkach zupełnie nieodpowiednich do pracy naukowej, z dala od ośrodków kulturalnych i naukowych, wśród trudnej pracy zawodowej potrafił znaleźć wolne chwile na umiłowane badania filozoficzne i tworzyć dzieła głębokie i oryginalne, których wartość przetrwała próbę czasu. Medycyna zawsze łączyła się dla niego ściśle z filozofią: dążył do tego, aby stworzyć metodologię nauk lekarskich i wprowadzić do wykonawstwa lekarskiego jak najwięcej elementów myślowych. Z czasem coraz bardziej przechodził od zastosowań i popularyzacji filozofii do najczystszych jej zagadnień. Jego dorobek na polu filozofii jest bardzo znaczny. W ostatnich piętnastu latach swojego życia ogłosił liczny szereg rozpraw z zakresu filozofii przyrody, logiki i etyki, zamieszczając je w zbiorze „Myśl”, wydawnictwie redakcji „Ogniwa”, w „Przeglądzie Filozoficznym”, w Sprawozdaniach z posiedzeń Warszawskiego Towarzystwa Naukowego, oraz w Wydawnictwie Polskiego Towarzystwa Filozoficznego we Lwowie. W 1910 roku wydał „Traktat o poznaniu i prawdzie”, w 1912 roku największe swoje dzieło „Teorię Logiki”, a w 1914 roku „Teorię poznania ze stanowiska celowości”. W 1915 roku zabrał się do pisania ostatniego swego dzieła – „Etyki ogólnej”, będącej wynikiem strasznych przeżyć pierwszej wojny światowej.

29 stycznia 1917 roku silny atak dusznicy przerwał życie i znojną pracę doktora, który nie doczekał wolnej Polski.

Przyglądając się życiu Biegańskiego, jego niestrudzonej pracy zawodowej i ogromnej spuściźnie literackiej nie sposób odpowiedzieć na pytanie, jak temu podołał jeden człowiek. I jak na prowincji, w okresie rozbiorów Polski i w czasie I wojny światowej można było tworzyć nowoczesną medycynę, filozofię i logikę.

O osobie dr. Władysława Biegańskiego i filozofii życia, którą wyznawał zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym wiele mówi aforyzm jego autorstwa: „Jest to złota zasada w życiu: wymagać mało od świata, a dużo od siebie. Gdyby o tej zasadzie ludzie więcej pamiętali, mniej byłoby rozczarowań i złamanych egzystencji”.