<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa prof. Lidia Rudnicka - Świat Lekarza</title>
	<atom:link href="https://swiatlekarza.pl/tag/prof-lidia-rudnicka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://swiatlekarza.pl/tag/prof-lidia-rudnicka/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 27 Feb 2026 12:45:41 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>„Coraz częściej opieramy diagnozę wyłącznie na wynikach badań i AI”</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/prof-lidia-rudnicka-niebezpiecznie-coraz-czesciej-opieramy-diagnoze-wylacznie-na-wynikach-badan-i-ai/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Ewa Podsiadły-Natorska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Apr 2025 12:35:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[złoty OTIS]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty Otis]]></category>
		<category><![CDATA[dermatologia]]></category>
		<category><![CDATA[prof. Lidia Rudnicka]]></category>
		<category><![CDATA[Nagroda Zaufania Złoty OTIS 2025]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=24092</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="696" height="393" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/04/rudnicka-1024x578.png" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="na zdjęciu znajduje się prof. Lidia Rudnicka" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" fetchpriority="high" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/04/rudnicka-1024x578.png 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/04/rudnicka-300x169.png 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/04/rudnicka-768x433.png 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/04/rudnicka-150x85.png 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/04/rudnicka-696x393.png 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/04/rudnicka-1068x602.png 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/04/rudnicka.png 1335w" sizes="(max-width: 696px) 100vw, 696px" /></div>
<p>Rozmowa z prof. dr hab. n. med. Lidią Rudnicką, laureatką Nagrody Zaufania Złoty OTIS 2025 za dorobek życia w dermatologii Trichoskopia zmieniła oblicze diagnostyki chorób włosów. Jak wyglądała droga od pomysłu do światowego uznania tej metody? Co prof. Rudnicka uznaje dziś za największe wyzwanie stojące przed dermatologią kliniczną? Jakie wyzwania diagnostyczne napotyka lekarz w rozpoznawaniu [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/prof-lidia-rudnicka-niebezpiecznie-coraz-czesciej-opieramy-diagnoze-wylacznie-na-wynikach-badan-i-ai/">„Coraz częściej opieramy diagnozę wyłącznie na wynikach badań i AI”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="696" height="393" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/04/rudnicka-1024x578.png" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="na zdjęciu znajduje się prof. Lidia Rudnicka" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/04/rudnicka-1024x578.png 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/04/rudnicka-300x169.png 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/04/rudnicka-768x433.png 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/04/rudnicka-150x85.png 150w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/04/rudnicka-696x393.png 696w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/04/rudnicka-1068x602.png 1068w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2025/04/rudnicka.png 1335w" sizes="(max-width: 696px) 100vw, 696px" /></div><h1>Rozmowa z prof. dr hab. n. med. Lidią Rudnicką, laureatką Nagrody Zaufania Złoty OTIS 2025 za dorobek życia w dermatologii</h1>
<ul>
<li>Trichoskopia zmieniła oblicze diagnostyki chorób włosów. Jak wyglądała droga od pomysłu do światowego uznania tej metody?</li>
<li>Co prof. Rudnicka uznaje dziś za największe wyzwanie stojące przed dermatologią kliniczną?</li>
<li>Jakie wyzwania diagnostyczne napotyka lekarz w rozpoznawaniu chorób skóry głowy o podłożu autoimmunologicznym i co może przegapić nawet doświadczony klinicysta?</li>
</ul>
<p>Zapraszamy do obejrzenia rozmowy.</p>
<p><em><strong>Prof. Lidia Rudnicka</strong> to wybitna polska dermatolog, pionierka w dziedzinie trichoskopii – nieinwazyjnej metody diagnostyki chorób włosów i skóry głowy, którą po raz pierwszy na świecie opisał zespół pod jej kierownictwem. Swoją wiedzą dzieli się, publikując filmy edukacyjne na YouTubie.</em></p>
<p><iframe title="Lidia Rudnicka - Coraz częściej opieramy diagnozę wyłącznie na wynikach badań i AI" width="696" height="392" src="https://www.youtube.com/embed/IvDm4pVQMTw?feature=oembed&#038;enablejsapi=1" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/prof-lidia-rudnicka-niebezpiecznie-coraz-czesciej-opieramy-diagnoze-wylacznie-na-wynikach-badan-i-ai/">„Coraz częściej opieramy diagnozę wyłącznie na wynikach badań i AI”</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prof. Lidia Rudnicka: Leczenie łuszczycy dobrane do pacjenta</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/prof-lidia-rudnicka-leczenie-luszczycy-dobrane-do-pacjenta/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Bożena Stasiak]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 16 May 2022 12:32:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Farmakologia]]></category>
		<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Medycyna]]></category>
		<category><![CDATA[łuszczyca]]></category>
		<category><![CDATA[prof. Lidia Rudnicka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://swiatlekarza.pl/?p=14673</guid>

					<description><![CDATA[<div><img width="696" height="530" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="prof. Lidia Rudnicka" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka.jpg 1021w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka-300x228.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka-768x584.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka-600x457.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka-24x18.jpg 24w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka-36x27.jpg 36w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka-48x37.jpg 48w" sizes="auto, (max-width: 696px) 100vw, 696px" /></div>
<p>Terapia proaktywna w łuszczycy zakłada długoterminowe leczenie skóry, która teoretycznie nie jest objęta chorobą. Celem tej terapii jest wydłużenie okresu remisji klinicznej i czasu do kolejnego nawrotu choroby. A ryzyko nawrotu jest wysokie - mówi prof. dr hab. n. med. Lidia Rudnicka, kierownik Kliniki Dermatologicznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/prof-lidia-rudnicka-leczenie-luszczycy-dobrane-do-pacjenta/">Prof. Lidia Rudnicka: Leczenie łuszczycy dobrane do pacjenta</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<div><img width="696" height="530" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka.jpg" class="attachment-large size-large wp-post-image" alt="prof. Lidia Rudnicka" style="margin-bottom: 15px;" decoding="async" loading="lazy" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka.jpg 1021w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka-300x228.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka-768x584.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka-600x457.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka-24x18.jpg 24w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka-36x27.jpg 36w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka-48x37.jpg 48w" sizes="auto, (max-width: 696px) 100vw, 696px" /></div>
<h2 class="wp-block-heading">Terapia proaktywna w łuszczycy zakłada długoterminowe leczenie skóry, która teoretycznie nie jest objęta chorobą. Celem tej terapii jest wydłużenie okresu remisji klinicznej i czasu do kolejnego nawrotu choroby. A ryzyko nawrotu jest wysokie &#8211; mówi prof. dr hab. n. med. Lidia Rudnicka, kierownik Kliniki Dermatologicznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, prezes Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego.</h2>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>W dermatologii, także w łuszczycy, w ostatnich latach pojawiło się wiele nowych leków, tym samych poszerzając możliwości terapii, dzięki czemu mogła stać się ona bardziej zróżnicowana, ukierunkowana na konkretnego pacjenta. Co dziś może choremu na łuszczycę zaoferować specjalista dermatolog?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli chodzi o łuszczycę, to istotnie możemy mówić o ogromnym przełomie w jej leczeniu. A jest to tym bardziej ważne, gdyż mamy do czynienia z różnymi postaciami tej choroby ? od łagodnej poprzez umiarkowaną do bardzo ciężkiej. Każdy pacjent w związku z tym może mieć różne objawy. Dziś łuszczycę możemy leczyć preparatami do stosowania zewnętrznego: to pianki, żele, maści, kremy, płyny, oraz takimi, które są przeznaczone do leczenia ogólnego, wewnętrznego ? tabletkami lub zastrzykami. Wielką szansą dla chorych z ciężką postacią łuszczycy stało się wprowadzenie do wachlarza terapeutycznego leków biologicznych.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Leczenie zawsze dobieramy indywidualnie do każdego pacjenta, ale ogólna zasada jest taka, że preparaty do stosowania zewnętrznego wykorzystywane są głównie u pacjentów z mało nasiloną łuszczycą. Jeśli zmiany łuszczycowe obejmują powyżej 10 proc. powierzchni skóry, to najczęściej choroba jest leczona lekami w tabletkach lub zastrzykach.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Czy łagodne zmiany łuszczycowe można leczyć wyłącznie preparatami miejscowymi, czy też w połączeniu z leczeniem ogólnym?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">W większości przypadków zmiany łuszczycowe są mało nasilone, występują pojedyncze zmiany na łokciach, kolanach, czasami na plecach. Takie pojedyncze zmiany można z sukcesem leczyć preparatami do stosowania zewnętrznego. Oczywiście trzeba pamiętać, że łuszczyca jest chorobą przewlekłą, tak więc po odstawieniu leku zmiany zazwyczaj nawracają. Leki ogólne ? tabletki, zastrzyki ? włączamy, gdy zmiany staja się bardziej nasilone lub gdy leczenie miejscowe jest nieskuteczne. Są szczególne lokalizacje, takie jak łuszczyca skóry owłosionej głowy albo łuszczyca okolicy narządów płciowych, które niekiedy nie ustępują po leczeniu zewnętrznym, mimo że zajmują małą powierzchnię skóry. Wtedy stosujemy leczenie ogólne. Przy tej okazji warto podkreślić, że wielu pacjentów z łuszczycą skory owłosionej głowy trafia do dermatologa dopiero po wielu latach prób leczenia się samemu. Wydawało im się bowiem, że mają łupież i stosowali różne reklamowane preparaty na tę dolegliwość. Oczywiście bez żadnej poprawy. To pokazuje, że w dermatologii, podobnie jak w innych schorzeniach, najważniejsze jest prawidłowe rozpoznanie. Dopiero potem możemy myśleć, jakie leczenie chcielibyśmy i jakie należy zastosować.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Jak długo można stosować leczenie miejscowe? Czy można je odstawić od razu po uzyskaniu widocznej poprawy zmian skórnych?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Takie leczenie można długo stosować. Aby zmniejszyć ryzyko nawrotu zmian po skutecznym leczeniu, często stosujemy leczenie proaktywne. Polega ono na tym, że, po skutecznym ustąpieniu zmian łuszczycowych stosuje się na skórę w tych miejscach, w których były zmiany, preparaty miejscowe dwa razy w tygodniu, mimo że skóra wygląda zdrowo. Takie leczenie można stosować przez wiele miesięcy i powtarzać wiele razy. Terapia proaktywna w łuszczycy zakłada długoterminowe leczenie skóry, która teoretycznie nie jest objęta chorobą. Celem tej terapii jest wydłużenie okresu remisji klinicznej i czasu do kolejnego nawrotu choroby. A ryzyko nawrotu jest wysokie.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Na czym polega leczenie podtrzymujące w łuszczycy?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Leczenie podtrzymujące to leczenie po całkowitym lub prawie całkowitym ustąpieniu zmian skórnych. Wtedy nie odstawia się leku, tylko zmniejsza jego dawkę&nbsp; lub częstość stosowania, aby zapobiegać nawrotom choroby. Leczenie proaktywne, o którym mówiłam wcześniej, jest jedną z form leczenia podtrzymującego.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Jakie właściwości powinien mieć skuteczny i bezpieczny preparat do stosowania miejscowego?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Przede wszystkim każdy preparat powinien być bezpieczny. O bezpieczeństwo pacjenta dba się na przynajmniej dwóch etapach. Po pierwsze, leki, które kupujemy w aptece przeszły długi proces badań jakości i bezpieczeństwa leczenia i możemy mieć pewność, że takie właśnie są. Drugim etapem jest decyzja dermatologa, którego zadaniem jest takie dobranie leku do pacjenta i takie stosowanie, aby to leczenie było bezpieczne. Natomiast w trzecim etapie dbamy sami o siebie, stosując leczenie zgodnie z zaleceniem lekarza dermatologa. Warto przy tym podkreślić, że w dermatologii oglądanie i badanie skóry jest bardzo ważne dla podjęcia decyzji o leczeniu. Czasami jednak wykonujemy teleporady, co ma znaczenie szczególnie dla pacjentów, którzy mieszkają daleko, ale w dermatologii jest to na pewno rozwiązanie tylko w szczególnych sytuacjach.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego pacjentom dorosłym z łagodną postacią łuszczycy, zarówno w terapii reaktywnej, jak i proaktywnej, zalecane są preparaty z kalcypotriolem oraz betametazonem. Jakie są korzyści z ich stosowania?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph">Kalcypotriol jest pochodną witaminy D3. Witamina ta jest potrzebna dla prawidłowego funkcjonowania wielu narządów, w tym skóry. Również w łuszczycy ma duże znaczenie. Jednak samo przyjmowanie witaminy D3 w kapsułkach nie jest wystarczające dla poprawienia stanu skóry. Istnieją pochodne witaminy D3 do stosowania zewnętrznego. Sam krem z witaminą D3 jest lekiem o dość słabym działaniu na łuszczycę i rzadko go stosujemy w dermatologii. Dużo lepiej sprawdzają się żele, maści, a także piana, w której połączono pochodnie witaminy D3 z betametazonem. <strong>Z </strong>uwagi na synergistyczne działanie dwóch substancji o uznanym działaniu przeciwłuszczycowym, jest to obecnie leczenie pierwszego wyboru u pacjentów z łagodną łuszczycą, zajmującą małą powierzchnię skóry.</p>



<p class="wp-block-paragraph"></p>



<p class="wp-block-paragraph"><em>Rozmawiała: Bożena Stasiak</em></p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/prof-lidia-rudnicka-leczenie-luszczycy-dobrane-do-pacjenta/">Prof. Lidia Rudnicka: Leczenie łuszczycy dobrane do pacjenta</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Związek łysienia androgenowego z ryzykiem sercowo-naczyniowym</title>
		<link>https://swiatlekarza.pl/zwiazek-lysienia-androgenowego-z-ryzykiem-sercowo-naczyniowym/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Świat Lekarza]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 May 2019 10:00:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Rozmowa]]></category>
		<category><![CDATA[Świat Lekarza 2 (70) 2019]]></category>
		<category><![CDATA[łysienie androgenowe]]></category>
		<category><![CDATA[prof. Lidia Rudnicka]]></category>
		<category><![CDATA[dr Mariusz Sikora]]></category>
		<category><![CDATA[prof. Małgorzata Olszewska]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://swiatlekarza.pl/?p=7614</guid>

					<description><![CDATA[<p>Z PROF. DR HAB. N. MED. LIDIĄ RUDNICKĄ, KIEROWNIKIEM KATEDRY I KLINIKI DERMATOLOGICZNEJ WARSZAWSKIEGO UNIWERSYTETU MEDYCZNEGO, PREZES POLSKIEGO TOWARZYSTWA DERMATOLOGICZNEGO, PROF. DR HAB. N. MED. MAŁGORZATĄ OLSZEWSKĄ, ZASTĘPCĄ KIEROWNIKA KATEDRY I KLINIKI DERMATOLOGICZNEJ WARSZAWSKIEGO UNIWERSYTETU MEDYCZNEGO, REDAKTOR NACZELNĄ DWUMIESIĘCZNIKA ?DERMATOLOGY REVIEW/PRZEGLĄD DERMATOLOGICZNY? OFICJALNEGO PISMA POLSKIEGO TOWARZYSTWA DERMATOLOGICZNEGO, ORAZ DR. N. MED. MARIUSZEM SIKORĄ, ADIUNKTEM KATEDRY [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/zwiazek-lysienia-androgenowego-z-ryzykiem-sercowo-naczyniowym/">Związek łysienia androgenowego z ryzykiem sercowo-naczyniowym</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2>Z <span style="color: #ff0000;">PROF. DR HAB. N. MED. LIDIĄ RUDNICKĄ</span>, KIEROWNIKIEM KATEDRY I KLINIKI DERMATOLOGICZNEJ WARSZAWSKIEGO UNIWERSYTETU MEDYCZNEGO, PREZES POLSKIEGO TOWARZYSTWA DERMATOLOGICZNEGO, <span style="color: #ff0000;">PROF. DR HAB. N. MED. MAŁGORZATĄ OLSZEWSKĄ</span>, ZASTĘPCĄ KIEROWNIKA KATEDRY I KLINIKI DERMATOLOGICZNEJ WARSZAWSKIEGO UNIWERSYTETU MEDYCZNEGO, REDAKTOR NACZELNĄ DWUMIESIĘCZNIKA ?<em>DERMATOLOGY REVIEW/PRZEGLĄD DERMATOLOGICZNY</em>? OFICJALNEGO PISMA POLSKIEGO TOWARZYSTWA DERMATOLOGICZNEGO, ORAZ <span style="color: #ff0000;">DR. N. MED. MARIUSZEM SIKORĄ</span>, ADIUNKTEM KATEDRY I KLINIKI DERMATOLOGICZNEJ WARSZAWSKIEGO UNIWERSYTETU MEDYCZNEGO ROZMAWIAŁA RED. BOŻENA STASIAK.</h2>


<p class="wp-block-paragraph"><strong>Czy łysienie androgenowe to powszechny problem?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>PROF. LIDIA RUDNICKA</strong>: Łysienie androgenowe to zdecydowanie najczęstsza przyczyna nadmiernego wypadania włosów u osób dorosłych, a częstość jej występowania wzrasta z wiekiem. Szacuje się, że problem dotyczy około połowy mężczyzn przed ukończeniem 50. roku życia i ponad 70 proc. powyżej 70. roku życia. Dla kobiet wartości te są nieco mniejsze i wynoszą odpowiednio 3-6 proc. poniżej 30. roku życia oraz 30-40 proc. po 50. roku życia.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1021" height="777" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka.jpg" alt="fot. archiwum prywatne" class="wp-image-7615" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka.jpg 1021w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka-300x228.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka-768x584.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka-600x457.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka-24x18.jpg 24w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka-36x27.jpg 36w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Lidia-Rudnicka-48x37.jpg 48w" sizes="auto, (max-width: 1021px) 100vw, 1021px" /><figcaption>prof. Lidia Rudnicka</figcaption></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Dlaczego mężczyzn dotyczy to częściej?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>DR MARIUSZ SIKORA</strong>: W złożonej patogenezie łysienia androgenowego znaczącą rolę odgrywa predyspozycja genetyczna i to właśnie ona odpowiada za częstsze występowanie choroby u mężczyzn. Istotne znaczenie przypisuje się czynnikom hormonalnym, głównie androgenom, które dodatkowo sprzyjają szybszemu rozwojowi łysienia u mężczyzn. Nałożenie się tych procesów, wraz ze stanem zapalnym wokół mieszków włosowych, powoduje, że włosy stają się coraz cieńsze i krótsze, szybciej<br> wypadają, z opóźnieniem są zastępowane nowymi, aż ostatecznie dochodzi do ich całkowitej utraty.</p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="615" height="946" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/dr-Mariusz-Sikora.jpg" alt="fot. Piotr Grzelak" class="wp-image-7617" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/dr-Mariusz-Sikora.jpg 615w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/dr-Mariusz-Sikora-195x300.jpg 195w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/dr-Mariusz-Sikora-600x923.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/dr-Mariusz-Sikora-16x24.jpg 16w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/dr-Mariusz-Sikora-23x36.jpg 23w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/dr-Mariusz-Sikora-31x48.jpg 31w" sizes="auto, (max-width: 615px) 100vw, 615px" /><figcaption>dr Mariusz Sikora</figcaption></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Czy klinicznie proces ten przebiega inaczej u kobiet i mężczyzn?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>PROF. MAŁGORZATA OLSZEWSKA</strong>: U mężczyzn najbardziej charakterystyczne jest przesuwanie się linii czołowej owłosienia ku tyłowi oraz przerzedzanie się włosów w okolicy wierzchołkowej. U kobiet z łysieniem androgenowym obserwuje się częściej centralne, rozlane przerzedzenie włosów obejmujące okolicę czołową i ciemieniową<br>lub przerzedzenie wyłącznie w centralnej części okolicy czołowej, nazywane objawem szerokiego przedziałka lub choinki bożonarodzeniowej. Linia czołowa owłosienia zazwyczaj pozostaje niezmieniona. Łysienie androgenowe typu męskiego, z tworzeniem zakoli, u kobiet występuje bardzo rzadko. </p>



<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="567" src="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Małgorzata-Olszewska-1024x567.jpg" alt="fot. fotoMED WUM" class="wp-image-7616" srcset="https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Małgorzata-Olszewska-1024x567.jpg 1024w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Małgorzata-Olszewska-300x166.jpg 300w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Małgorzata-Olszewska-768x425.jpg 768w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Małgorzata-Olszewska-600x332.jpg 600w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Małgorzata-Olszewska-24x13.jpg 24w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Małgorzata-Olszewska-36x20.jpg 36w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Małgorzata-Olszewska-48x27.jpg 48w, https://swiatlekarza.pl/wp-content/uploads/2019/05/prof.-Małgorzata-Olszewska.jpg 1258w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /><figcaption>prof. Małgorzata Olszewska</figcaption></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Skoro wspomnieli Państwo, że jest to najczęstsza przyczyna utraty włosów, to istnieją zapewne także inne. Z czym należy zatem różnicować łysienie androgenowe?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>PROF. MAŁGORZATA OLSZEWSKA</strong>: Najwięcej problemów diagnostycznych sprawia łysienie androgenowe u kobiet, ponieważ przebiegając w sposób bardziej rozlany, często imituje inne typy łysienia. W diagnostyce łysienia androgenowego przede wszystkim musimy wykluczyć łysienie telogenowe i łysienie czołowe bliznowaciejące. Do innych przyczyn utraty włosów, których lokalizacja może być podobna do łysienia androgenowego, należą: łysienie plackowate rozlane, trichotillomania lub<br>liszaj płaski mieszkowy.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>PROF. LIDIA RUDNICKA</strong>: Należy również wspomnieć, że wymienione rodzaje utraty włosów mogą ze sobą współistnieć. Stąd tak ważna jest konsultacja z lekarzem dermatologiem w ustaleniu przyczyn łysienia i doborze odpowiedniej terapii. Poza oceną kliniczną i wywiadem, diagnostykę należy uzupełnić o trichoskopię i badania laboratoryjne. W razie wątpliwości diagnostycznych wskazane jest wykonanie biopsji z owłosionej skóry. Dzięki trichoskopii, nieinwazyjnej metodzie oceny skóry głowy, wprowadzonej do praktyki klinicznej przez zespół kliniki pod moim kierownictwem, diagnostyka różnicowa i monitorowanie skuteczności leczenia łysienia androgenowego stały się znacznie łatwiejsze. Wspólnie z prof. Małgorzatą Olszewską i doc. Adrianą Rakowską opracowałyśmy stosowane na świecie kryteria trichoskopowe rozpoznania łysienia androgenowego. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Skoro łysienie androgenowe, podobnie jak nadciśnienie tętnicze, jest bardzo częstą chorobą, a najczęstszą przyczyną zgonów w krajach rozwiniętych są choroby układu sercowonaczyniowego, to czy rzeczywiście można mówić o istnieniu jakiegoś związku pomiędzy nimi?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>DR MARIUSZ SIKORA</strong>: Zdecydowanie tak. Posiadamy coraz więcej dowodów naukowych wskazujących na rzeczywisty związek łysienia androgenowego ze zwiększonym ryzykiem sercowo-naczyniowym. U osób z łysieniem androgenowym częściej, niż wynikałoby to ze statystyk,<br> stwierdza się przyspieszony rozwój miażdżycy, zespół metaboliczny oraz obecność jego poszczególnych składowych, jak nadciśnienie tętnicze, zaburzenia lipidowe, insulinooporność i otyłość.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Czy związek łysienia androgenowego z ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych to problem niedawno odkryty, czy istnieje od dawna?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>DR MARIUSZ SIKORA</strong>: Pierwsza wzmianka o potencjalnym związku łysienia androgenowego z chorobami serca została opublikowana na łamach ?British Heart Journal? w 1972 roku. Prowadzone w kolejnych latach badania epidemiologiczne tylko potwierdziły istnienie tego powiązania.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>PROF. LIDIA RUDNICKA</strong>: Dziś dysponujemy już wieloletnimi obserwacjami, które potwierdzają ten związek. Pozwolę sobie wymienić dwa najważniejsze badania. Pierwsze to trwająca od 1948 r. analiza populacji miasta Framingham (Framingham Heart Study), która wykazała związek pomiędzy szybkością progresji i nasileniem łysienia androgenowego u mężczyzn a wystąpieniem choroby wieńcowej oraz zwiększonego ryzyka zgonu z powodu zawału serca. Drugie badanie (Copenhagen City Heart Study), 35-letnia obserwacja ponad 10 tysięcy kobiet i mężczyzn, potwierdziło, że łysienie androgenowe zwiększa ryzyko wystąpienia choroby niedokrwiennej serca (1,4×) i zawału serca (1,57×), niezależnie od płci oraz obecności innych czynników ryzyka.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>PROF. MAŁGORZATA OLSZEWSKA</strong>: Również pośrednie dowody, pochodzące z badań obrazowych i laboratoryjnych, wskazują na związek łysienia androgenowego i ryzyka sercowo-naczyniowego. Ultrasonograficzna ocena grubości warstwy wewnętrznej i środkowej ściany tętnic szyjnych, określanej jako wskaźnik IMT (intimamedia thickness), stanowi wyznacznik zaawansowania procesu miażdżycowego i dodatnio koreluje z całkowitym ryzykiem sercowo-naczyniowym. Wielokrotnie wykazano obecność znacznie większych wartości wskaźnika IMT u pacjentów z łysieniem androgenowym niż u osób z grupy kontrolnej.<br> Podobnie stężenie w surowicy biomarkerów ryzyka sercowo-naczyniowego, takich jak homocysteina czy lipoproteina (a), jest znacznie większe u pacjentów z łysieniem androgenowym. </p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Pani prof. Rudnicka wspomniała o dwóch badaniach epidemiologicznych, jednym dotyczącym populacji amerykańskiej i drugim związanym z obserwacją populacji duńskiej. A jak duży jest to problem w Polsce?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>PROF. LIDIA RUDNICKA</strong>: Największy problem jest taki, że, podobnie jak dla wielu innych chorób, nie mamy odpowiednich danych dotyczących populacji naszego kraju. Mogę jednak zdradzić Pani Redaktor, że we współpracy z Katedrą i Kliniką Kardiologii WUM intensywnie pracujemy nad określeniem występowania różnych zmian dermatologicznych u pacjentów ze zwiększonym ryzykiem sercowo-naczyniowym.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>A gdzie można by doszukiwać się związku pomiędzy łysieniem androgenowym a ryzykiem zdarzeń sercowo-naczyniowych?</strong><br></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>DR MARIUSZ SIKORA</strong>: Przede wszystkim musimy zwrócić uwagę na bardzo zbliżone czynniki odpowiadające za rozwój łysienia androgenowego oraz zespołu metabolicznego wraz z jego wszystkimi składowymi. W tych<br> skomplikowanych powiązaniach biorą udział czynniki genetyczne (zwiększona wrażliwość na androgeny i aktywność 5?-reduktazy), hormonalne (zwiększone stężenie insuliny, aldosteronu, leptyny) oraz zapalne (cytokiny, wolne rodniki tlenowe).</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Czy w takim razie każde łysienie wiąże się z chorobami serca?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>PROF. MAŁGORZATA OLSZEWSKA</strong>: Jeśli chodzi o łysienie androgenowe, to w grupie najwyższego ryzyka rozwoju chorób układu sercowo-naczyniowego znajdują się osoby z utratą włosów, która rozpoczęła się przed 30. rokiem życia, szybko postępującym łysieniem oraz dużym<br> nasileniem choroby.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>DR MARIUSZ SIKORA</strong> : Poza łysieniem androgenowym, pojawiają się wyniki badań wskazujące na współistnienie chorób serca i łysienia plackowatego. U myszy z doświadczalnym modelem łysienia plackowatego stwierdza się przyspieszony rozwój choroby wieńcowej i włóknienie serca. Badania u pacjentów z tą jednostką chorobową wykazały podwyższone stężenie troponin oraz zwiększone ryzyko udaru.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>PROF. LIDIA RUDNICKA</strong>: Wspomniane przez Pana Doktora wyniki będą wymagały jeszcze potwierdzenia na większej grupie pacjentów. Należy zaznaczyć, że łysienie plackowate ma nieco inny mechanizm niż androgenowe. W przypadku łysienia plackowatego utrata włosów związana jest z nieprawidłową reakcją układu odpornościowego skierowaną przeciwko antygenom znajdującym się wewnątrz mieszków włosowych. Ten proces zapalny nie musi być ograniczony wyłącznie do skóry głowy. Powiązanie pomiędzy chorobami sercowo-naczyniowymi a dermatozami zapalnymi nie jest przecież czymś nowym w dermatologii. Związek ten został najlepiej poznany i scharakteryzowany dla łuszczycy.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>PROF. MAŁGORZATA OLSZEWSKA</strong>: Wymieniając już różne zmiany owłosionej skóry głowy i ich związek z ryzykiem sercowo-naczyniowym, nie należy pominąć przedwczesnego siwienia. Ale szczegółowe zależności to już temat na odrębny wywiad.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wracając zatem do łysienia androgenowego i ryzyka sercowo-naczyniowego, co wynika z tego związku dla pacjentów? Czy można mówić w tym przypadku o jakimś rodzaju profilaktyki?</strong></p>



<p class="wp-block-paragraph"> <strong>DR MARIUSZ SIKORA</strong> : Chociaż istnieje kilka leków, które znalazły zastosowanie jednocześnie w chorobach kardiologicznych i łysieniu androgenowym, to aktualnie mamy jeszcze za mało dowodów wskazujących, że leczenie łysienia androgenowego może wpływać na zmniejszenie ryzyka sercowo-naczyniowego.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>PROF. LIDIA RUDNICKA</strong>: Nie zwalnia to jednak z obowiązku profilaktyki. Pacjenci z łysieniem androgenowym powinni być okresowo monitorowani w celu identyfikacji innych czynników ryzyka chorób układu krążenia i próby odpowiedniej modyfikacji tych czynników. Na koniec przypomnę jeszcze wymienioną wcześniej przez prof. Olszewską grupę, na którą szczególnie musimy zwrócić uwagę, czyli pacjenci z łysieniem androgenowym o wczesnym początku (przed 30. rokiem życia), szybkiej progresji zmian i dużym nasileniu choroby.</p>
<p>Artykuł <a href="https://swiatlekarza.pl/zwiazek-lysienia-androgenowego-z-ryzykiem-sercowo-naczyniowym/">Związek łysienia androgenowego z ryzykiem sercowo-naczyniowym</a> pochodzi z serwisu <a href="https://swiatlekarza.pl">Świat Lekarza</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
