indywidualizacja terapii
fot. fotolia

Indywidualizacja terapii

Medycyna personalizowana to przyszłość medycyny. Oznacza większe bezpieczeństwo dla pacjentów, a dla państwa – oszczędności.

Indywidualizacja terapii, czyli enigmatyczna medycyna personalizowana, to kolejny etap rozwoju naukowego podejścia do diagnostyki i leczenia. Wymaga ona bardzo wysublimowanych technik diagnostycznych. Nie mówi o leczeniu pojedynczego pacjenta, ale skupia się na odpowiedniej selekcji populacji do określonego skutecznego leczenia. Powoduje to dalej idące konsekwencje: jeśli będziemy mogli dobrać odpowiednie leczenie dla określonej grupy pacjentów, to znacznie zmniejszymy częstość występowania działań niepożądanych terapii.

Definicja

Jeśli w danym schorzeniu lek A jest skuteczną, ale jednocześnie najtańszą i najbardziej dostępną wersją terapii, to w przypadku braku zakładanego efektu terapeutycznego pierwszym krokiem jest eskalacja dawki leku. Trzeba jednak pamiętać, że wraz ze zwiększeniem dawki nasila się częstość działań niepożądanych leczenia. Nierzadko powstają one w innym mechanizmie niż zakładany efekt leczniczy. Zwiększanie dawki nie zawsze wpływa na poprawę stanu pacjenta, może nawet powodować jego pogorszenie.

Amerykański Departament Zdrowia definiuje medycynę personalizowaną jako „praktykowanie medycyny opartej na profilu genetycznym, tak aby można było podejmować najtrafniejsze decyzje profilaktyczne, diagnostyczne i lecznicze”. Profil genetyczny to nie tylko układ genów, ale też kodowane przez te geny białka. Najwyższy czas odejść od zasady, że „jeden rozmiar ma pasować wszystkim”. Większość obecnych schematów diagnostyki i leczenia zakłada, że pacjent kobieta nie różni się od pacjenta mężczyzny.

Ocena skuteczności dawki

Jeśli pacjent ma otrzymać np. chemioterapię dożylną, to dawka dopasowana jest do powierzchni ciała, zakłada się że zawsze wynosi ona 1,73 m2. Opisane postępowanie kłóci się ze zdrowym rozsądkiem. Istnieją przecież możliwości oceny skuteczności dawki. Pożądana jest terapia lekiem, którego stężenie można skutecznie określić, co przekłada się na skuteczność i bezpieczeństwo terapii. Taką możliwość mają pacjenci, którzy otrzymują często stosowany w chemioterapii preparat – 5-fluorouracyl.

Poza dobraniem odpowiedniej dawki można skutecznie określić, jaki lek powinien być zastosowany. Jeśli u pacjentki postawiono rozpoznanie nowotworu piersi i ma on na swojej powierzchni określone receptory (np. HER2 lub receptor estrogenowy), to należy zastosować lek, który zablokuje ten receptor albo zmieni jego działanie (np. HER2 – trastuzumab, receptor estrogenowy – tamoksyfen).

Badania

Medycyna personalizowana to nie tylko onkologia. Od wielu lat czynione są starania, aby jej zdobycze mogły być wykorzystywane w chorobach układu sercowo-naczyniowego. Zakładany efekt zdrowotny uzyskuje tylko 50 proc. pacjentów, którzy stosują leki doustne. W przypadku pacjentów z nadciśnieniem tętniczym jest to zaledwie 30 proc. Tak niesatysfakcjonujący poziom skuteczności w schorzeniu obarczonym poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi zwraca uwagę na powagę sprawy.

W Polsce mamy jeden z najlepiej działających w Europie systemów leczenia zawałów serca. Każdy pacjent po zawale ma zakładany stent i otrzymuje terapię przeciwpłytkową. Jest niezwykle ważne, aby stent nie został zatkany świeżo wytworzonym zakrzepem. Niestety, niezwykle rzadko ocenia się działanie danego leku.

Badanie zahamowania funkcji płytek powinno być przeprowadzone u pacjentów po zawale, aby dobrać odpowiednią dawkę leku. Jednak zarówno to, jak i inne badania, nie są wykonywane. Jednym z najważniejszych problemów jest brak odpowiedniego finansowania. Badania kwestionariuszowe pokazują, że lekarze nie stosują dostępnych metod, gdyż nie są one refundowane. Brakuje też wystarczającej edukacji, która miałaby zapewnić odpowiednie przygotowanie do stosowania tych testów. Nie ma również wystarczającego wsparcia w towarzystwach naukowych, by stosować te nowatorskie metody.

Wszystko to składa się na obraz medycyny personalizowanej nieco kulejącej, ale mającej potencjał rozwoju. Cała nadzieja w płatniku, który – miejmy nadzieję – zorientuje się, ile niepotrzebnie wydaje środków publicznych na leczenie powikłań w wyniku źle dobranej dawki. Liczmy na to, że po dokładnej analizie wybierze te metody, które pozwalają zaoszczędzić pieniądze.

tekst:

lek. Michał M. Farkowski
II Klinika Choroby Wieńcowej, Instytut Kardiologii, Warszawa

lek. Jakub Baran
Sampi Research Sp. z o.o.

dr n. med. Waldemar Wierzba
red. naczelny „Świata lekarza”

Indywidualizacja terapii
Oceń ten artykuł

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza