Fot. Maciej Gillert

Opieka koordynowana i promocja zdrowia to priorytety

Z posłanką Elżbietą Płonką rozmawiają Katarzyna Pinkosz i Paweł Kruś.

Ma Pani bardzo bogate CV: lekarz rodzinny, kierownik ośrodka zdrowia, senator, działa Pani w hospicjum, ma Pani też krótką historię w Sejmie poprzedniej kadencji. Jakie są Pani plany na tę kadencję Sejmu?

Po 20 latach pracy w zespołowej praktyce lekarzy rodzinnych widzę, jak powinna się zmienić medycyna rodzinna. To trudny problem, ponieważ lekarze są bardzo obciążeni biurokracją i sprawozdawczością, brakuje osób, które pomagałyby tę pracę wykonywać. A nadmiar takich czynności przeszkadza nam w zajmowaniu się pacjentami. Uważam, że powinno się wiele zmienić, jeśli chodzi o współpracę lekarzy rodzinnych i specjalistów. Specjaliści zbyt często odsyłają pacjentów do lekarza rodzinnego po wypisanie recepty lub po skierowanie. To niepotrzebnie generuje nam dużo pracy. Obecnie jest już naprawiany błąd polegający na tym, że tylko lekarz rodzinny może wypisywać recepty na leki dla seniorów. Powinien to robić również specjalista. Oczywiście zdarzają się też błędy w drugą stronę: lekarze często niepotrzebnie kierują pacjentów na diagnostykę lub leczenie do szpitala, choć nie jest to konieczne. Powód to obciążenie pracą. Powinniśmy mieć bardziej płynnie zorganizowaną opiekę nad pacjentami – być może wyjściem jest opieka koordynowana. Bolączką pacjentów są kolejki do specjalistów. Lekarzy jest za mało, dlatego musimy kształcić większą liczbę lekarzy, stwarzać dobre warunki pracy, ale również wprowadzać nowe zawody, np. asystenta lekarza, który będzie w stanie wyręczyć lekarza w niektórych czynnościach. Już dziś korzystamy z pomocy pielęgniarek, jednak młode pokolenie pielęgniarek jest bardzo dobrze wykształcone i z pewnością będą one mogły w większym stopniu wykorzystywać swoje kompetencje.

Wszedł już pilotaż opieki koordynowanej w onkologii i kardiologii, jest jednak jeszcze dużo spraw niedokończonych, jeśli chodzi o opiekę koordynowaną, np. w urologii, gastroenterologii. Czy również będzie to leżało w sferze Pani zainteresowań?

Tak, ponieważ widzę, jak często pacjent, gdy poważnie zachoruje, potrzebuje opieki nie tylko lekarza rodzinnego, ale też specjalistów. Niestety, sam musi jej szukać. Często pyta, gdzie ma iść, gdzie się leczyć. Trzeba nim pokierować, dlatego na pewno opieka koordynowana bardzo by pomogła. Ciężko chory pacjent musi zmagać się nie tylko z chorobą, ale też sam dla siebie szukać opieki, a przecież powinien jak najszybciej rozpocząć leczenie. Kolejną rzeczą, którą chciałabym się zająć, jest profilaktyka. Brałam udział w kilku akcjach nikotynowych i organizowałam takie akcje, często też widziałam w hospicjum, jakie są skutki wieloletniego palenia papierosów. Statystyki pokazują, że liczba osób palących nie zmniejsza się, znów coraz częściej zaczynają palić ludzie młodzi. Musimy to zmienić. Dużym problemem jest też picie alkoholu. Chciałabym zająć się w tej kadencji Sejmu m.in. profilaktyką i promocją zdrowia; na pewno widzę w tej kwestii też dużą rolę mediów.

Opieka koordynowana, promocja zdrowia i profilaktyka – to główne pani zadania w tej kadencji. Co jeszcze?

Onkologia. Obserwujemy coraz większą liczbę zachorowań na nowotwory. Mieszkam w województwie lubuskim, gdzie jest bardzo dużo jezior, lasów, a mimo to liczba zachorowań na nowotwory rośnie. Jakie są tego przyczyny, jak można temu zapobiegać? Na pewno chciałabym bliżej zająć się również problematyką onkologii, by poznać odpowiedzi na te pytania.

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza