Partner
Partner
Więcej
    Partner
    Partner

    Władza czwarta… i piąta

    Władza czwarta, która ma przełożenie na tworzenie rzeczywistości, a nawet faktów z faktów.

    Po raz pierwszy nazwa „czwarta władza” została „konsekrowana” w czasach napoleońskich i od tego czasu przypisana jest do dziennikarskiego grona. Jak silna jest „czwarta władza”? Otóż ogromnie! Choćby dlatego, że do niej należy mniej czy bardziej prawdziwie kreowanie rzeczywistości, a także ogląd i pogląd na historię. Dziennikarze są w grupie zawodowej nielubianej, ale jakże pożądanej. Często dzieli się ich na różne grupy: politycznych, śledczych, tematycznych, felietonistów, a także dziennikarzy branżowych, do których należy zaliczyć piszących medyków i piszących o medycynie.

    Ci, którzy piszą o medycynie, nie mają łatwego zadania. Sądzę, że wynika to z barier istniejących między trzema grupami: piszących lekarzy, zawodowych dziennikarzy i społeczeństwa, które czyta o medycynie. Pierwsza grupa przypomina trochę proboszcza, który do nielicznej grupki wiernych mówi, że jest źle, bo tak mało ludzi chodzi do Kościoła. Druga grupa zna podstawową zasadę dziennikarstwa: mniej ciekawe jest zdarzenie opisujące pogryzienie dziecka przez psa niż pogryzienie przez dziecko psa. Koledzy szukają więc tzw. tematów medialnych, dramatycznych, które są chętnie czytane przez ludzi oczekujących ataku na całą służbę zdrowia, a zwłaszcza na lekarzy, pielęgniarki, fizjoterapeutów. O odbiorcach tej tematyki można powiedzieć, że nie wystarcza im już płynąca z artykułu krew żylna, ale musi pulsować krew tętnicza.

    Trzecią, najważniejszą grupą, jest społeczeństwo. Społeczeństwo ludzi zdrowych i chorych. Czerpie swoją wiedzę na temat medycyny właśnie od „czwartej władzy”.

    Czy na „czwartą władzę” można się obrazić? Twierdzę, że służba zdrowia nie może obrażać się na to, co o nas piszą. Trudno dziwić się pacjentom, którzy szukają negatywnych artykułów o medycynie, ponieważ z przyczyn niezależnych od jakości opieki lekarskiej niektórzy z nich nie mogą odejść od nas zdrowi, bo medycyna nie ma boskich możliwości. Informacja o tym dla pacjenta i jego rodziny, stymuluje doskonale znany w psychologii chronologiczny ciąg reakcji na zdarzenie niepożądane: kto winien, co jeszcze można zrobić, akceptacja. Oczywiście oczy i pióra „czwartej władzy” skierowane są przede wszystkim na punkt pierwszy. Musimy to – w naszym medycznym świecie – mieć na uwadze.

    …I piąta czyli Internet z anonimowymi komentarzami i opiniami wpływający na całe społeczeństwo.

    W naszej świadomości od wielu lat istnieją cztery władze: ustawodawcza, wykonawcza i sądowa oraz dziennikarska, zwana powszechnie „czwartą władzą”. Gdyby jednak zastanowić się bardziej, to można powiedzieć, że w ostatnim czasie pojawiła się „piąta władza”, czyli Internet.

    Czym wyróżnia się Internet od innych grup władzy? Przede wszystkim dla Internetu nie ma granic. Pierwsze trzy rodzaje władzy obejmują albo kraj, albo federację stanów. „Czwarta władza” nie tylko jest generalnie ograniczona do pewnego obszaru kraju, czy nawet świata, ale ma inne, istotne ograniczenie. Otóż dziennikarz firmuje swoim nazwiskiem lub możliwym do zidentyfikowania pseudonimem to, co pisze lub prezentuje w telewizji. Internet natomiast może być – i często jest – anonimowy. Internet ze swoimi portalami społecznościowymi, anonimowymi komentarzami, opiniami, bez konieczności podawania nazwiska, afiliacji, wpływa na nas i całe społeczeństwo znacznie bardziej, niż nam się wydaje.

    Weźmy sondaże popularności jakiegoś lekarza. Okazuje się, że działają firmy, które za opłatą wysyłają informacje, czy dany lekarz jest postrzegany przez pacjentów jako dobry czy zły. Oczywiście jest to wiedza anonimowa. Pacjent w opiniach może przeczytać, że 95 proc. opinii jest pozytywnych lub w 80 proc. negatywnych. W ostatnim czasie pojawiło się także kilka smutnych informacji w mediach, że opublikowanie w sieci różnych nagrań za pomocą telefonów komórkowych doprowadziło do samobójstw. Takich przypadków wcale nie jest mało i znane są nie tylko w Polsce.

    Inna formą jest zamieszczanie w internecie komentarzy, które oczywiście są anonimowe i generalnie krytyczne. Ta krytyka zwykle nie ma granic. Na całym świecie komentarze są zazwyczaj negatywne i w sporej mierze wyparły popularne kiedyś anonimy. Zwróćcie Państwo uwagę, że anonimy w stylu „uprzejmie donoszę” powoli znikają z naszej listy zdarzeń, i piszą je już tylko ludzie w tzw. pewnym wieku. My, lekarze, musimy jednak uświadomić sobie, że zarówno czwarta, jak piąta władza jest w stanie wnieść do naszej działalności i aktywności coś nowego. Nie można się więc na nią obrażać. Krótko mówiąc, każda władza ma swoje prawa…

    Więcej od autora

    Podobne artykuły

    ŚWIAT LEKARZA 3Dspot_img

    Najnowsze artykuły

    Polską pediatrię czekają rewolucyjne zmiany

    – To jeden z najważniejszych zespołów parlamentarnych i można się tylko dziwić, że nie było go wcześniej. Bardzo dobrze więc się stało, że powstał...

    Nowoczesna diabetologia szansą dla pacjenta z cukrzycą

    Ponad 300 uczestników, liczne warsztaty, ciekawe sesje, a przede wszystkim prezentacja nowoczesnych rozwiązań w leczeniu cukrzycy to główny cel jaki przyświecał kolejnej już piątej...

    Świąteczny koncert z aukcją

    „Spotykamy się, bo wierzymy w potencjał naukowy polskiej młodzieży medycznej. Wierzymy w nich. Nam też kiedyś ktoś uwierzył i podał rękę” – mówił Paweł...

    Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

    Zaprenumeruj bezpłatnie ŚWIAT LEKARZA 3D