Zapraszamy na Galę Nagrody Zaufania
Złoty OTIS z Diamentami 2026
26 listopada 2026 r., Warszawa

Diagnozy postawione, leczenie rozpoczęte, jeszcze nie intensyfikowane

Podziel się treścią:

Podsumowanie roku w polskiej w polskiej ochronie zdrowia 2024

Gdyby chcieć opisać i krótko podsumować rok 2024 w polskiej ochronie zdrowia, warto spojrzeć nie tylko na codzienne bolączki i wady systemu, ale i to, co udało się w tym roku rządzącym wdrożyć. Trudno dokonać rewolucji w trakcie 12 miesięcy bez zabezpieczonych na ten cel dodatkowych środków finansowych, ale trzeba mieć przed oczyma jakąś wizję systemu i cel, do którego zmierzamy.

Odwracanie piramidy świadczeń to hasło odmieniane przez wielu. Nie udało się jej ostatecznie odwrócić – nadal nie znamy szczegółów reformy konsolidacji szpitali, ale wbrew pozorom system powoli się zmienia. Zaryzykowałbym twierdzenie, że system coraz lepiej i skuteczniej funkcjonuje na poziomie opieki podstawowej, a wielka reforma i wdrożenie opieki koordynowanej już powodują, że wiele badań, testów diagnostycznych, trafnych diagnoz i skutecznego leczenia ma miejsce „u podstaw piramidy”. Można się sprzeczać, czy szklanka jest do połowy pusta, czy do połowy pełna, ale doszliśmy do sytuacji, w której już połowa lekarzy rodzinnych ma bardzo szerokie możliwości diagnostyczno-terapeutyczne i bardzo dobrze zabezpiecza podstawowe potrzeby naszych pacjentów.

Dobrze i kompetentnie działa również polskie szpitalnictwo, chociaż rzeczywiście hospitalizacji wciąż za dużo, problem zadłużenia nierozwiązany, a liczba organów założycielskich szpitali przyprawia o ból głowy (szpitale powiatowe – starostów, szpitale marszałkowskie – dawne wojewódzkie, szpitale prezydenckie – miejskie w dużych miastach, szpitale MON, szpitale MSWiA, szpitale nadzorowane przez ministra zdrowia bezpośrednio – instytuty resortowe oraz pośrednio przez rektorów uczelni medycznych – jak dobrze naliczyłem – co najmniej 7 różnych form i różnych problemów).

Piszę o tym, bo boję się, że sama reforma szpitali powiatowych również nie do końca „odwróci piramidę”. Warto jednak zauważyć przy tej „wyliczance”, że najsłabszym ogniwem pozostanie nadal ambulatoryjna opieka specjalistyczna, a niektórzy wieszczą nawet, że przy dobrze działającej medycynie rodzinnej i uzdrowionych szpitalach z zapleczem przyszpitalnych poradni rola tego ogniwa będzie musiała się istotnie zmienić.

Żadnej dużej reformy nie zrobi się bez odpowiednich środków finansowych. To już nie może być 6 czy 7 proc. PKB, ale zapewne przy naszym poziomie rozwoju gospodarczego co najmniej 8 lub 9 proc. PKB. Środków finansowych jest zatem za mało, trzeba mówić o tym głośno i nie bać się postulowania co najmniej 8 proc. PKB na zdrowie w państwie, które za chwilę 5 proc. PKB przeznaczać będzie na obronność.

Środki pochodzić powinny z mądrych decyzji rządzących (na razie środków ubędzie z powodu odwracania nieudanych eksperymentów „polskiego ładu”), z funduszy europejskich wstrzymywanych przez lata, ale powinny również – mogę napisać to niepopularne hasło jako lekarz, bo nie zrobią tego politycy – być elementem racjonalizacji systemu: chociażby poprzez wprowadzenie drobnych opłat za nieodwołane wizyty publiczne, za przepisanie recepty, rewizję założeń refundacyjnych. Jako lekarzowi trudno mi też wypowiadać się „ile zarabiać powinien lekarz”, ale niewątpliwie ustawy o minimalnych płacach w ochronie zdrowia są bólem głowy dla menadżerów i muszą być odpowiednio zmienione.

Z jednej strony to rynek powinien kształtować wycenę pracy lekarza, z drugiej – odpowiednia umowa społeczna powinna sprzyjać powrotowi lekarzy na etaty w publicznej, zreformowanej ochronie zdrowia. Dużo głosów krytycznych wylewa się na wysokość płac lekarzy, zwłaszcza lekarzy kontraktowych, ale nie zapominajmy, że zawód ten funkcjonuje w Polsce cały czas w warunkach deficytu kadr i „europejskiego rynku pracy”. Dobre wynagrodzenia polskich lekarzy zabezpieczają przed ich wyjazdami do innych krajów Unii Europejskiej.

Na horyzoncie widać zresztą rozwiązanie zabezpieczenia kadrowego, przynajmniej w zakresie kadr lekarskich. Bardzo istotnie zwiększyła się liczba studentów medycyny, za kilka lat odczujemy to już w systemie. Większym problemem okażą się braki personelu pielęgniarskiego, innych zawodów medycznych, a wśród lekarzy – odpowiednie zabezpieczenie miejsc szkoleniowych, stażowych, rezydenckich. Rozumiem zatem decyzje Ministra Zdrowia o zmianie kształtu i zadań Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego (CMKP) – to będzie w systemie ważniejsza placówka do realizacji wizji kształtowania opieki zdrowotnej w Polsce niż uniwersytety medyczne.

Czy coś się spektakularnie udało w 2024 roku? Myślę, że zrobiono wszystko to, co można było zrobić natychmiast: ulżono w praktyce, wbrew oporom poprzedniej ekipy rządzącej i jej prezydenta, polskim kobietom w zakresie prawa do aborcji, zwiększono dostęp do awaryjnej antykoncepcji, odradzają się programy in vitro. To, czemu zadano najdotkliwsze ciosy w okresie poprzednich rządów – jak polska transplantologia – odrodziło się rekordowo w minionym roku. Dużo nowych oryginalnych terapii weszło na listy refundowane w onkologii, przyśpieszyły prace nad programami chorób rzadkich. Bardzo wysoko oceniam, obserwując z zewnątrz, aktywność Głównego Inspektora Farmaceutycznego i Głównego Inspektora Sanitarnego, nie bez przyczyny szczególnie ostro atakowanego przez ruchy antyszczepionkowe i denialistów wiedzy. Myślę, że na co dzień nie doceniamy też aktywności Pani Minister Zdrowia w zakresie negocjowania i dialogu społecznego z różnymi grupami zawodowymi ochrony zdrowia, z samorządami zawodowymi. Dużo dzieje się w zakresie budowania wizji funkcjonowania kardiologii, onkologii, psychiatrii – tworzenia sieci i docelowych modeli. To w tych dziedzinach dokonać się może również pełzająca rewolucja, która odmieni nasz system.

Co jest dla mnie największą porażką systemu ochrony zdrowia 2024 roku w Polsce? Może zbyt późne wprowadzanie zakazów dotyczących palenia papierosów i dostępu do e-papierosów przez dzieci i młodzież, może zbyt wolne zmiany w zakresie podległych bezpośrednio ministrowi instytucji – ale to kwestie, które się toczą. Prawdziwą porażką nas wszystkich, i nie jest to już wina Ministerstwa Zdrowia i menadżerów ochrony zdrowotnej, jest kapitulacja w zakresie obowiązkowego wprowadzenia przedmiotu edukacja zdrowotna do szkół. Bez prewencji i profilaktyki nigdy nie odwrócimy piramidy świadczeń, nigdy nie zracjonalizujemy wydatków, nigdy skutecznie nie będziemy walczyć ze znachorami, zabobonami i antyszczepionkowcami. Opowiadanie, że program edukacji zdrowotnej w szkołach ma być fakultatywny i za zgodą rodziców (czy rodzice w szkołach wyrażają też zgodę na naukę o tym, że Ziemia nie jest płaska?) to gwałt na rozumie i pogarda dla ambitnych planów tego przedmiotu. Szczególnie mnie boli, gdy opinie o „fakultatywności przedmiotu” wypowiadają politycy z wykształceniem lekarskim.

Jak zatem podsumować ten rok w ochronie zdrowia? Pomimo wielu narzekań, braku adekwatnych środków finansowych widzę wiele pozytywnych zmian. Myślę, że wypowiedzi wielu ekspertów trafnie opisują, co trzeba zmienić (diagnozy postawiono), pomimo gorących debat i często braku consensusu, już zaczęto wprowadzać elementy racjonalizacji systemu (leczenie rozpoczęto), ale najważniejsze zmiany w systemie – jeszcze przed nami (leczenia jeszcze nie intensyfikowano). Stąd też taki, a nie inny tytuł mojego styczniowego felietonu w 2025 roku.

Prof. dr hab. med. Krzysztof J. Filipiak
kardiolog, internista, hipertensjolog, farmakolog kliniczny, lekarz z ponad 25-letnią praktyką, nauczyciel akademicki, członek Rady Naukowej „Świata Lekarza”

Materiał powstał w ramach nowej rubryki PUNKT WIDZENIA RADY NAUKOWEJ ŚWIATA LEKARZA

Świat Lekarza
Świat Lekarza
Świat Lekarza to opiniotwórcze pismo, portal i platforma medialna, skierowana do lekarzy, poruszająca tematykę systemu ochrony zdrowia oraz poszczególnych dziedzin medycyny, m.in. kardiologii, onkologii, pulmonologii, urologii, diabetologii, okulistyki, chorób rzadkich.

Więcej od autora

Poseł Norbert Pietrykowski pierwszym laureatem Byków Zdrowia 2026

Tegoroczny Finał Nagrody Zaufania Złoty OTIS z Diamentami będzie ostatnią edycją naszej nagrody w czasie X kadencji Sejmu i XI kadencji Senatu. Z tej...

Centralna e-rejestracja obejmie kolejne poradnie. Placówki AOS muszą przygotować się na cyfrową zmianę

Do końca 2027 r. centralna e-rejestracja ma objąć kolejne zakresy ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Dla poradni oznacza to nie tylko zmianę organizacji zapisów, lecz także...

Rejestracja i aktualny program

Już 5 listopada 2026 r. w warszawskim hotelu Polonia Palace odbędzie się Gala Nagrody Zaufania Złoty OTIS z Diamentami. Trwa rejestracja na wydarzenie, które...

Wykłady prof. Agnieszki Tycińskiej podczas Finału Nagrody Zaufania Złoty OTIS z Diamentami

W czasie uroczystej Gali Nagrody Zaufania Złoty OTIS z Diamentami 2026, która zbliża się wielkimi krokami, prof. dr hab. n. med. Agnieszka Tycińska, prezes...

Drukowany implant uratował nogę 15-letniego Antka

Nowoczesne metody rekonstrukcji pozwalają ratować kończyny dzieci z nowotworami kości, także w przypadkach, które jeszcze niedawno wymagałyby amputacji. Taką operację przeszedł 15-letni Antek, pasjonat...

Czwarty Finalista Nagrody Zaufania Złoty OTIS z Diamentami 2026: Program udostępnienia adrenaliny w polskich szkołach

Anafilaksja może pojawić się nagle, również u dziecka, u którego wcześniej nie rozpoznano alergii. W takiej sytuacji o życiu i zdrowiu mogą decydować minuty....

Trzeci Finalista Nagrody Zaufania Złoty OTIS z Diamentami 2026: „PoMOCnik dla rodziców i opiekunów” – Novo Nordisk

Jak wspierać dziecko z nadwagą lub otyłością, nie obciążając go poczuciem winy i nie odbierając rodzinie poczucia sprawczości? Na te pytania odpowiada „PoMOCnik dla...

Miliony Polaków opiekują się bliskimi. Czy system nadąża za rosnącymi potrzebami?

Polska szybko się starzeje, a wraz z tym rośnie liczba osób, które potrzebują stałej pomocy w codziennym funkcjonowaniu. Co najmniej pół miliona Polaków każdego...

Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

ŚWIAT LEKARZA i ŚWIAT LEKARZA 3D w Twojej skrzynce mailowej: