Więcej

    Fiordy po arabsku

    Opowieści o tutejszych wilkach morskich były inspiracją do napisania historii Sindbada Żeglarza. Starożytni Rzymianie nazwali te ziemie Arabia Felix, czyli Arabia Szczęśliwa. Do dziś Oman to ostoja spokoju i tradycji, kraj ten jednak coraz szerzej otwiera się na turystów.

    Niewiele mniejszy od Polski, choć zamieszkały jedynie przez około 5 milionów mieszkańców Oman leży na południowo-wschodnich krańcach Półwyspu Arabskiego. Już w II tysiącleciu p.n.e. był państwem bogatym – handlował kadzidłem, dywanami, tutaj przebiegały najważniejsze handlowe szlaki morskie.

    Rozmowy z zegarkiem w ręku

    Przez kilkadziesiąt lat obecne ziemie Omanu były podzielone na dwa niezależne twory, Oman i Maskat, jednak w 1975 roku kraj ostatecznie się zjednoczył pod wodzą wciąż panującego sułtana Kabusa ibn-Saida (jego ojciec był tyranem co się zowie, zakazywał nawet pod srogimi karami noszenia okularów przeciwsłonecznych czy trwających dłużej niż kwadrans rozmów w miejscach publicznych, zaś wszystkie państwowe pieniądze gromadził w swej sypialni – najbardziej z takiego wyboru ucieszyły się miejscowe szczury, które dosłownie wygryzły dziurę w budżecie). Oficjalnie kraj jest monarchią absolutną, jednak w praktyce Oman zawsze przypominał coś na kształt demokracji, z tym że nieco inaczej pojmowanej niż w Europie – każde rozporządzenie i decyzja były i są konsultowane przez różne szury, czyli rady: wioskowe, miejskie, plemienne itd. Oman w dużej mierze jest płaski, dominują pustynie i półpustynie, ale na południowym wschodzie wznoszą się pokaźne góry i najwyższy szczyt, Dżabal Szams (Góra Słońca), bije nasze Rysy o ponad 500 metrów. Mimo suchego i gorącego klimatu kraj zaskakuje obfitością zieleni, co dziwić nie powinno: to w tych okolicach opracowano pierwsze systemy nawadniające.

    Baśniowa stolica

    Stolica kraju, Maskat, to jedyne miasto przekraczające milion mieszkańców. To zarazem duży port nad Zatoką Omańską. W kierunku morza zwrócony jest pałac Al-Alam, czyli Flaga. Reprezentacyjny budynek, ukończony dopiero w latach 70. XX wieku, nazywany jest tak podobno nie bez przyczyny – legendy mówią, że każdy niewolnik, który dotknął stojącego tu już i wcześniej masztu z flagą narodową, stawał się automatycznie wolnym człowiekiem. Pałac można zobaczyć obecnie jedynie z zewnątrz, nie jest udostępniany zwiedzającym. Maskat jest piękny zwłaszcza nocą, kiedy to efektownie podświetlone są meczety (uwagę zwraca Wielki Meczet Sułtana Kabusa z minaretem o wysokości 90 metrów – w nim znajduje się monumentalny, ważący 21 ton, dywan tkany przez 4 lata przez 600 kobiet i żyrandol z kryształów Svarowskiego o wymiarach 14 na 8 metrów. Co ważne, mogą go w godzinach porannych zwiedzać niemuzułmanie), wspomniany pałac, gigantyczna „kadzielnica” w parku Riam czy Królewska Opera. Turyści wybierają jednak głównie Matrah, która dla jednych jest starą dzielnicą Maskatu (choć stolica ma swoją starówkę Old Muscat otoczoną murem z basztami z XVII wieku), dla innych oddzielnym miastem wcielonym do stołecznego zespołu miejskiego. To największy port handlowy i rybacki kraju, miejsce, gdzie wciąż wytwarza się tradycyjne drewniane łodzie dhow, a suki, czyli bazary, odwiedzają Beduini z karawan udających się na pustynię – słowem Orient, jaki znamy z „Księgi tysiąca i jednej nocy”.

    Twierdza nad twierdzami

    Każde liczące się miasteczko w Omanie ma własną twierdzę lub fort polecić można Nizwę i Jibrin), co wynika z burzliwej przeszłości tych ziem. Nie ma jednak piękniejszej twierdzy nad Bahlę, wpisaną na listę dziedzictwa UNESCO. To monumentalna fortyfikacja z kamienia i gliny, otoczona wysokim na 5 metrów murem, zbudowana nieopodal oazy o tej samej nazwie, u stóp góry Dżabal Akhdar. Pochodzi z XVII wieku, wcześniej stała tutaj twierdza perska. Z okien budowli, pięknie odrestaurowanej (a było co odnawiać, sam gruz wywożono przez dwa lata…), rozciąga się widok na opuszczoną wieś, w której labirynty glinianych rozpadających się budynków same w sobie robią wrażenie. Za niewielką opłatę można w twierdzy zajrzeć w zasadzie wszędzie, zbadać jej wszelkie zakamarki, dziedzińce, sale, wieże, bonusem jest też zawsze obecny w tym miejscu przyjemny chłód. Nieopodal twierdzy znajduje się targ, a w jego centrum skute łańcuchami drzewo zamieszkałe podobno przez wyjątkowo złego dżina – nie na darmo mieszkańcy Bahli, nazywanej Miastem Magii, uchodzili w Omanie za osoby mające bliski kontakt z duchami i posiadający nadludzkie moce.

    Podziemny wodny świat

    Afladże mieszkańcy Omanu budowali od V wieku – były to przemyślne systemy irygacyjne nawadniające pola uprawne, wykorzystujące podziemne źródła, z których woda była roznoszona dzięki sile grawitacji. Zbudowano ich około 5 tysięcy, do dziś 60 procent z nich wciąż działa – to w sumie prawie 3000 kilometrów podziemnych i częściowo nadziemnych kanałów i kanalików, z których część wpisano na listę dziedzictwa UNESCO. Na system składają się ponadto wieże wartownicze do ich pilnowania, domy stróżów, zegary słoneczne, miniakwedukty, gaje palmowe, liniowe ogrody, meczety budowane przy kanałach i nad kanałami – jedyny w swoim rodzaju mikroświat zapewniający sprawiedliwy rozdział wody między mieszkańców (czas i ilość poboru wody jest ściśle ustalana). Warto zobaczyć te cuda niosące płyn cenniejszy tutaj niż ropa.

    Stolica pięknego zapachu

    Najczęściej odwiedzanym przez turystów regionem Omanu jest Zufar (Dhofar) i jego stolica Salala (zwana też Salalah), miejsce narodzin panującego sułtana. To region kurortów, pięknych plaż z idealnie czystym piaskiem, otoczonych palmami – powszechnie mówi się, że to arabskie Karaiby. Okoliczne nabrzeża to plantacje granatów, kokosów, bananów. W niektórych miejscach plaże przechodzą w malownicze klify. Przy plaży Mughsail można zobaczyć „morskie gejzery”, które tak naprawdę są strzelającymi na kilkanaście metrów w górę strumieniami wody wpychanej przez morze pod skalny dziurawy nawis. Są tutaj ponadto świetne warunki do uprawiania sportów wodnych i nurkowania – pobliskie wody kryją bogactwo fauny, można obserwować chociażby delfiny i wieloryby. Zufar do dziś pozostaje centrum pozyskiwania kadzidła z drzew kadzidłowych, które rosną tylko w kilku miejscach na świecie, ale pod względem jakości tutejsze nie mają sobie równych: najlepsze „łzy” kadzidłowca z Zufar trafiają wyłącznie do koronowanych głów. Kadzidlany zapach będzie nam towarzyszył tutaj w każdym suku. Zufar to także region pięknych tradycyjnych wiosek rybackich, blisko stąd do Tawi Atayr, Studni Ptaków, imponującego leju krasowego o głębokości około 100 metrów. Stąd organizuje się poza tym wyjazdy safari z noclegiem na pustyni Al-Rab al-Chali i wjazd na śliczne wydmy Al-Hashman.

    Fiordy i Wielki Kanion

    Oman to nie tylko zabytki – w tym miejscu nie sposób nie wspomnieć jeszcze o prehistorycznych osiedlach i nekropoliach Bat oraz o „zaginionym mieście” Ubar – plaże i pustynia. W Omanie na przykład, w rejonie Musandam, są fiordy: góry wyrastają z morza na blisko 2 tysiące metrów, odbywają się przejażdżki łodziami dhow. Jest też Wielki Kanion Wadi Ghul, głęboki na mniej więcej kilometr, przypominający ten wyrzeźbiony przez rzekę Colorado. Jaskinia Majlis al Jinn, Miejsce Spotkań Dżinów, szczyci się drugą na świecie pod względem ogromu komorą – jej wymiary to 310 na 225 metrów; przez otwory w skale na dno padają magicznie wyglądające promienie światła. Jest i dzika, i bogata przyroda. Wystarczy pojechać do rojącego się od wielbłądów Wadi Darbat (do zobaczenia wodospady i turkusowe jeziorka), pełnego gazeli i orłów Parku Narodowego Al-Saleel, rezerwatu Ras al Jinz, gdzie co roku 20 tysięcy żółwic przybywa złożyć jaja, czy na cenione przez miłośników nurkowania wyspy Al-Dimaniyat, leżące 18 kilometrów od stałego lądu, mające status rezerwatu morskiego, zachwycające rafą koralową odwiedzaną przez żółwie morskie i rekiny, także te największe, wielorybie. Atrakcji jest moc – Oman potrafi omamić pięknem.

    Więcej od autora

    Podobne artykuły

    Najnowsze artykuły

    Szpitale przyszłości przestaną być przepełnione. Rozwój technologii i telemedycyny pozwoli skutecznie przenosić opiekę poza mury placówek medycznych

    W najbliższych latach nowe technologie medyczne w dalszym ciągu będą się dynamicznie rozwijać. Szacuje się, że w 2025 roku sektor telemedycyny ma być wart 175,5 mld...

    Prof. Mieczysław Walczak laureatem Nagrody Zaufania Złoty OTIS 2021

    O przyznaniu tej statuetki zadecydowały ogromne zasługi pana profesora w doprowadzeniu do uchwalenia i przyjęcia Planu dla Chorób Rzadkich – powiedział Paweł Kruś, przewodniczący...

    Partnerska współpraca gwarantem bezpieczeństwa lekowego

    Firma Servier Polska od prawie 30 lat konsekwentnie rozwija współpracę z wieloma środowiskami, które angażują się w działania mające na celu poprawę jakości życia...

    Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

    Zaprenumeruj bezpłatnie ŚWIAT LEKARZA 3D