DOŁĄCZ DO SUBSKRYBENTÓW

NEWSLETTERA

Uratować życie pacjenta z tętniakiem aorty brzusznej

Podziel się treścią:

 

Z prof. dr hab. n. farm. Anną Bogucką-Kocką, specjalistą w dziedzinie Lek roślinny, kierownikiem Katedry i Zakładu Biologii z Genetyką Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie rozmawia Ewa Podsiadły-Natorska

W ubiegłym roku wraz z zespołem opracowała pani innowacyjny test umożliwiający wykrycie tętniaka aorty brzusznej. Na jakiej zasadzie działa?

Czynniki genetyczne są podstawą do poszukiwania markerów różnych chorób cywilizacyjnych. Wśród nich są czynniki epigenetyczne, do których należą cząsteczki mikroRNA. Markery oparte na mikroRNA najpowszechniej wykorzystywane są oczywiście w diagnostyce chorób nowotworowych – przede wszystkim w raku piersi, co stwarza możliwość rozpoznania podtypu nowotworu i wprowadzenia terapii celowanej. Doszliśmy jednak do wniosku, że warto skupić się na tętniaku aorty brzusznej dlatego, że metody obrazowe stosowane do diagnostyki nieprawidłowości w układzie naczyniowym charakteryzują się ograniczoną czułością i specyficznością. Z tego względu istnieje ciągła potrzeba poszukiwania biomarkerów molekularnych, na bazie których mogłyby powstać testy umożliwiające diagnostykę tętniaków aorty brzusznej z odpowiednią czułością i swoistością. My otrzymaliśmy, przy użyciu metody wysokoprzepustowego sekwencjonowania następnej generacji (NGS) w technologii Ion Torrent, profile ekspresji mikroRNA pacjentów ze zdiagnozowanym tętniakiem aorty brzusznej i grupy kontrolnej (osób bez zdiagnozowanego tętniaka). Różnice w profilach ekspresji pomiędzy pacjentami a grupą kontrolną zostały wykazane przy wykorzystaniu zaawansowanych metod analizy bioinformatycznej. Zastosowana metodologia pozwoliła na wyselekcjonowanie takich zmian w ekspresji mikroRNA, które bardzo wyraźnie różnicują grupę pacjentów od grupy kontrolnej i właśnie te wytypowane przez nas mikroRNA są cząsteczkami biomarkerowymi o wysokim potencjale diagnostycznym. Na opisanych przez nas zmianach ekspresji tych cząsteczkach mikroRNA opiera się nasz test.

Jakie objawy daje obecność tętniaka aorty brzusznej?

Tętniak aorty brzusznej to miejscowe osłabienie i rozszerzenie ściany aorty brzusznej. Przyczyną jego rozwoju jest degradacja macierzy zewnątrzkomórkowej aorty w wyniku nasilonej aktywności białek z grupy metaloproteinaz oraz stan zapalny, stres oksydacyjny i indukcja apoptozy komórek mięśni gładkich aorty. Niestety, tętniak aorty brzusznej rozwija się przez długi czas bezobjawowo lub objawy choroby są niespecyficzne. Najczęściej diagnozuje się go przypadkowo. Oprócz badań obrazowych obecnie nie ma żadnych testów ani markerów, które wskazywałyby na jego obecność. Pacjenci najczęściej zgłaszają się do lekarza z dolegliwościami w obrębie jamy brzusznej, które towarzyszą zupełnie innym chorobom, np. wątroby czy trzustki. W celu postawienia diagnozy wykonuje się badanie obrazowe takie jak USG, tomografię komputerową albo rezonans magnetyczny i zazwyczaj właśnie na tym etapie przypadkowo dochodzi do potwierdzenia obecności tętniaka aorty brzusznej. Brak wczesnej diagnostyki, a co za tym idzie – brak możliwości wdrożenia leczenia może spowodować pęknięcie tętniaka, powodując masywny krwotok wewnętrzny. Jeśli w takim stanie pacjent nie otrzyma natychmiastowej pomocy, może to skończyć się śmiercią. Pęknięcie tętniaka to przyczyna 1 proc. zgonów mężczyzn po 65. roku życia, a śmiertelność z powodu pęknięcia tętniaka wynosi 60–80 proc.

Jak wykorzystanie testu wygląda – albo będzie wyglądać – w praktyce?

Na obecnym etapie badań mogę wyrazić głęboką nadzieję że test będzie miał zastosowanie kliniczne. Do tej pory przebadaliśmy kilkudziesięciu pacjentów z wykorzystaniem metody sekwencjonowania nowej generacji oraz metody real-time PCR i wytypowaliśmy grupę cząsteczek mikroRNA będącą podstawą proponowanego przez nas testu. Następnie, w celu sprawdzenia użyteczności testu, przebadaliśmy kolejną grupę kilkudziesięciu pacjentów, a otrzymane wyniki potwierdziły jego skuteczność. Obecnie nasz wynalazek jest na etapie tworzenia prototypu. Wiemy, że cząsteczki mikroRNA, które wytypowaliśmy, mają znaczenie diagnostyczne, a potwierdza się to w kolejnych naszych badaniach.

Co dalej?

To, co jeszcze chcemy zrobić, a co uczyniłoby nasz test unikatowym, to konieczność przebadania większej grupy pacjentów, u których tętniaki byłyby na różnych etapach rozwoju. Pacjenci z tętniakami aorty brzusznej, których przebadaliśmy, kwalifikowali się do interwencji chirurgicznej, a my chcielibyśmy jeszcze przebadać pacjentów, u których tętniaki są na początkowym etapie rozwoju – po to, aby potwierdzić, czy zmiany charakterystyczne dla istniejącego tętniaka pojawiają się również wtedy, gdy tętniak dopiero się tworzy. Żeby można było uznać nasz wynalazek jako użyteczne narzędzie diagnostyczne, konieczne jest więc jego „przepracowanie” na odpowiednio dobranej i odpowiednio dużej grupie pacjentów. A do tego są oczywiście potrzebne…

Fundusze.

Dokładnie! Wyniki naszych badań zostały opatentowane, a w zeszłym roku nasz patent został nagrodzony dwoma złotymi medalami na międzynarodowych targach wynalazków INTARG 2023 i IWIS 2023, pokładamy więc ogromne nadzieje, że uda nam się pozyskać partnera biznesowego do współpracy, co umożliwiłoby wspólne aplikowanie o projekty badawczo-rozwojowe i pozyskanie funduszy na kontynuację badań. Dzięki temu będziemy mogli dalej prowadzić badania i stworzyć narzędzie – test oparty na analizie zmian poziomu ekspresji mikroRNA – który pozwoli zdiagnozować chorobę na początkowym etapie rozwoju. Korzyść dla pacjenta? Ogromna. Zwiększenie wykrywalności obecności tętniaków pozwoli na wczesne wdrożenie profilaktyki, zwiększenie skuteczności terapii, a co za tym idzie – na zmniejszenie śmiertelności wśród pacjentów oraz poprawę jakości ich życia. Jednym słowem byłoby to działanie ratujące życie.

Wyczytałam o jeszcze innym bardzo ciekawym badaniu sprzed paru lat. Chodzi o badanie pani i pani męża, prof. Janusza Kockiego, z krwi stulatków w poszukiwaniu genu długowieczności. Udało się państwu znaleźć odpowiedzi na nurtujące nas wszystkich pytania?

Nie zaspokoję pani ciekawości, ponieważ badania trwają. Mało prawdopodobne jest, że znajdziemy gen długowieczności. Chcemy raczej przeanalizować trudne zależności pomiędzy zmianami ekspresji genów a parametrami klinicznymi i pewną predyspozycję do długowieczności zapisaną w naszych genach. Ale fenomen długowieczności to nie tylko informacja zapisana w genach. To wypadkowa stylu życia, diety, rodzaju wykonywanej pracy, nałogów… i wielu innych czynników. Nasze wnioski muszą być dobrze przemyślane i wyważone; wiemy, że to nośny temat, ale nie chcemy, aby wyniki naszych badań wybrzmiały w formie sensacji. Dlatego proszę się uzbroić w cierpliwość. Brakuje nam jeszcze kilku miesięcy do tego, żeby analizy uzyskanych przez nas wyników zostały zakończone.

Czy ma pani jeszcze jakieś niezrealizowane zawodowe marzenie?

Tak, mam. Chciałabym bardzo, żeby w jednostce, którą mam zaszczyt kierować, czyli w Katedrze i Zakładzie Biologii z Genetyką UM w Lublinie, można było wykorzystać potencjał oraz kwalifikacje moich współpracowników i stworzyć referencyjne laboratorium diagnostyczne chorób pasożytniczych.

Według pani jaka jest na to szansa?

Mam ogromną nadzieję, że szansa jest. Zbudowaliśmy już solidną bazę w postaci kapitału ludzkiego. W zespole mam specjalistę z laboratoryjnej parazytologii medycznej – tych specjalistów w kraju jest tylko kilku – oraz doświadczonych diagnostów laboratoryjnych. Chcielibyśmy, żeby wiedza o chorobach pasożytniczych funkcjonowała w świadomości pacjentów i lekarzy. Internet pełen jest bzdurnych i nieprawdziwych informacji o chorobach pasożytniczych. Ale musimy mieć świadomość, że one istnieją i że mogą być niebezpieczne, że niezdiagnozowane albo błędnie zdiagnozowane mogą zagrażać zdrowiu, a często również życiu pacjentów. Ich diagnostyka jest trudna, ponieważ wciąż nie mamy odpowiedniej liczby wyszkolonych diagnostów specjalizujących się w laboratoryjnej parazytologii medycznej.
Jak trudna jest diagnostyka chorób pasożytniczych, niech świadczą nasze ostatnie badania. Uczestniczyliśmy razem z moim kolegą dr. Przemysławem Kołodziejem, specjalistą z laboratoryjnej parazytologii medycznej, w pracach kierowanego przeze mnie interdyscyplinarnego zespołu w diagnostyce trudnego przypadku schistosomozy. Jest to choroba wywoływana przez przywry pasożytujące w splotach żylnych pęcherza moczowego i przewodu pokarmowego człowieka. Endemicznie występuje w krajach o klimacie tropikalnym i subtropikalnym. Trafił do nas pacjent, który studiuje w Polsce, ale mieszka w środkowej Afryce. Choroba w rejonie jej endemicznego występowania nie została prawidłowo zdiagnozowana – u pacjenta rozpoznano refluks żołądkowo-przełykowy. Pacjent trafił do nas z bardzo nasilonymi objawami ze strony przewodu pokarmowego takimi jak bóle brzucha, biegunki z krwią, utrata apetytu, znaczne wychudzenie, przewlekłe zmęczenie. We współpracy z lekarzami i specjalistami z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, Instytutu Medycyny Wsi w Lublinie i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego przeprowadziliśmy złożoną i rozbudowaną diagnostykę, która doprowadziła do zdiagnozowania bardzo rzadkiego przypadku – drugiego opisanego przez nas w literaturze światowej – schistosomozy wywołanej u pacjenta dwoma gatunkami przywr żylnych Schistosoma mansoni i Schistosoma intercalatum. Wyniki naszych badań zostały docenione przez światowe forum naukowe. Opublikowaliśmy je w ubiegłym roku w prestiżowym czasopiśmie „The Lancet Infectious Diseases”.

Ewa Podsiadły-Natorska
Ewa Podsiadły-Natorskahttp://www.epnatorska.pl
Dziennikarka medyczna, redaktor prowadząca swiatlekarza.pl, pisarka. Ukończyła polonistykę o specjalności redaktorsko-medialnej na UMCS w Lublinie. Poza Światem Lekarza jej artykuły można przeczytać przede wszystkim w Wirtualnej Polsce i portalu Hello Zdrowie. Laureatka nagród i wyróżnień: w konkursie Dziennikarz Medyczny Roku 2022 w kategorii Internet, wyróżnienie w konkursie Dziennikarz Medyczny Roku 2021 w kategorii Internet, nagroda Zdrowe Pióro 2021 za artykuły dotyczące profilaktyki grypy w kategorii Internet, wyróżnienie w kategorii Choroby Serca w konkursie dla dziennikarzy medycznych Kryształowe Pióra 2021, dwukrotne wyróżnienie w kategorii Nowotwór w konkursie Kryształowe Pióra 2021 i 2020. Należy do Stowarzyszenia Dziennikarze dla Zdrowia oraz Dziennikarskiego Klubu Promocji Zdrowia.

Więcej od autora

Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

Zaprenumeruj bezpłatnie ŚWIAT LEKARZA 3D