DOŁĄCZ DO SUBSKRYBENTÓW

NEWSLETTERA

Lifting bez skalpela. Czy lekarze będą mogli się reklamować?

Podziel się treścią:

 

Znowelizowano Kodeks Etyki Lekarskiej. Nowe przepisy będą obowiązywać od 1 stycznia 2025 r. Jeden z paragrafów dotyczy prawa do reklamowania się przez lekarzy.

Zacznę od tego, że wprowadzenie nowelizacji Kodeksu Etyki Lekarskiej mnie cieszy. Aktualizowanie tego typu regulacji – w tak szybko zmieniającym się świecie – są absolutnie konieczne. Kodeks Etyki Lekarskiej to nie jest „jakiś tam” dokument; przypomina nam o tym, jak szczególną grupą zawodową są lekarze oraz że to, co robią, jest czymś więcej niż pracą.

Poprzednia wersja Kodeksu Etyki Lekarskiej pochodzi z 2003 r. Minęło ponad 20 lat. W dzisiejszych czasach, zwłaszcza w medycynie, to przepaść. Bo przecież na przestrzeni tych 21 lat wielokrotnie zmieniało się prawo, powstawały dyrektywy unijne, a Kodeks Etyki Lekarskiej z prawem musi iść w parze.

W znowelizowanym kodeksie szczególną uwagę zwraca par. 71. Poniżej pełne jego brzmienie:

  1. Lekarz tworzy swoją zawodową opinię na podstawie wyników swojej pracy.
  2. Lekarz jest uprawniony do posługiwania się informacją o oferowanych usługach z zastrzeżeniem, że taka informacja będzie zgodna z zasadami etyki lekarskiej.
  3. Informacja o oferowanych usługach oznacza każdą formę przekazu mającą na celu upowszechnianie wizerunku lekarza lub usług związanych z wykonywaniem zawodu lekarza.
  4. Lekarz jest odpowiedzialny za informację o oferowanych usługach opublikowaną przez osoby trzecie w jego imieniu lub na jego rzecz.
  5. Niedopuszczalne jest wykorzystywanie autorytetu lekarza do promowania usług niezwiązanych z wykonywaniem zawodu lekarza.

Z powyższego paragrafu płynie jeden nadrzędny wniosek: lekarz na temat tego, czym się zajmuje, nie musi milczeć, ale musi brać odpowiedzialność za słowo.

Par. 71 zakłada również, że lekarzem jest się zawsze (podobnie jak dziennikarzem), a nie tylko się bywa np. w czasie dyżuru. Mówi o tym ostatni punkt („Niedopuszczalne jest wykorzystywanie autorytetu lekarza do promowania usług niezwiązanych z wykonywaniem zawodu lekarza”). To jest coś, na co lekarze żyjący w dobie mediów społecznościowych będą musieli zwrócić szczególną uwagę.

Proszę wyobrazić sobie sytuację: lekarz zdobył na Instagramie 200 tys. obserwujących. Zaufanie tak szerokiego audytorium zaskarbił sobie dzięki poradom udzielanym w swojej dziedzinie. Teraz, dzięki swojej popularności, otrzymuje propozycje reklamowe, z których korzysta. I oto na jego Instagramie pojawia się np. reklama diety pudełkowej. Albo ubezpieczenia na życie. Oczywiście taki lekarz może stwierdzić, że robi to w ramach szeroko pojętego promowania „zdrowego stylu życia”. Ale jeśli dostaje za to pieniądze, to reklamuje.

Jest jeszcze więcej budzących wątpliwości natury etycznej kwestii. Jedna z lekarek, która na Instagramie zgromadziła blisko 1 mln obserwujących, tak rozwinęła biznes, że w ofercie swojego sklepu ma kosmetyki, kostiumy kąpielowe, książki, produkty dla niemowląt, biustonosze do karmienia, piżamy, okulary przeciwsłoneczne itp. Czy od 1 stycznia 2025 r. będzie mogła je reklamować poprzez swoje kanały w mediach społecznościowych?

Odniosę się tutaj do artykułu, który opublikowaliśmy 14 czerwca. – Lekarz nie może deprecjonować innych lekarzy, chwaląc siebie, mówić, że jest jedyny, najlepszy. Trzeba jednak powiedzieć, że granice będą wyznaczane w zależności od danego przypadku. Samorząd lekarski może pewne formy informowania uznać za niedopuszczalne – wyjaśnia Radosław Tymiński na łamach Prawo.pl.

Na marginesie, punkt 1 par. 62 zakłada, że: „Lekarze powinni okazywać sobie wzajemny szacunek. Szczególny szacunek i wdzięczność należą się lekarzom nauczającym zawodu i seniorom”.

Dla opisywanej wcześniej przeze mnie lekarki (niech to nam posłuży za przykład) nowelizacja prawdopodobnie oznacza, że o swoich produktach będzie mogła informować, ale już hasła typu „trzeci produkt gratis”, „wielka promocja” czy „najlepszy kocyk dla niemowląt” zostaną uznane za reklamę, a więc tym samym naruszenie Kodeksu Etyki Lekarskiej. Chyba że nie będzie tego robiła na swoim medycznym profilu, tylko na profilu swojego sklepu. Podejrzewam, że takie przypadki samorząd lekarski będzie rozpatrywał indywidualnie.

Pewnie wszyscy zgodzimy się z tym, że jeśli lekarz ma sukcesy zawodowe i chciałby się nimi pochwalić, to dlaczego miałby tego nie zrobić, prawda? Do tego służą właśnie media społecznościowe. Wracamy jednak do odpowiedzialności za słowo i do… zdrowego rozsądku. W świecie, w którym zmagamy się z kryzysem autorytetów, autorytetami stają się celebryci oraz influencerzy, w tym najpopularniejsi w mediach lekarze. Wspaniale, jeśli pro publico bono dzielą się swoją wiedzą oraz osiągnięciami. A niechby i realizują się w biznesie, jeśli nie kłóci się to z ich pracą na rzecz pacjentów oraz, oczywiście, z Kodeksem Etyki Lekarskiej.

Ewa Podsiadły-Natorska
Redaktor prowadząca światlekarza.pl

Ewa Podsiadły-Natorska
Ewa Podsiadły-Natorskahttp://www.epnatorska.pl
Dziennikarka medyczna, redaktor prowadząca swiatlekarza.pl, pisarka. Ukończyła polonistykę o specjalności redaktorsko-medialnej na UMCS w Lublinie. Poza Światem Lekarza jej artykuły można przeczytać przede wszystkim w Wirtualnej Polsce i portalu Hello Zdrowie. Laureatka nagród i wyróżnień: w konkursie Dziennikarz Medyczny Roku 2022 w kategorii Internet, wyróżnienie w konkursie Dziennikarz Medyczny Roku 2021 w kategorii Internet, nagroda Zdrowe Pióro 2021 za artykuły dotyczące profilaktyki grypy w kategorii Internet, wyróżnienie w kategorii Choroby Serca w konkursie dla dziennikarzy medycznych Kryształowe Pióra 2021, dwukrotne wyróżnienie w kategorii Nowotwór w konkursie Kryształowe Pióra 2021 i 2020. Należy do Stowarzyszenia Dziennikarze dla Zdrowia oraz Dziennikarskiego Klubu Promocji Zdrowia.

Więcej od autora

Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

Zaprenumeruj bezpłatnie ŚWIAT LEKARZA 3D