fot. fotolia

Czy lekarz jest funkcjonariuszem publicznym?

Mimo, że na tak postawione pytanie odpowiedź mogłaby się wydawać łatwa, to w rzeczywistości odnaleźć ją można dopiero po przeprowadzeniu pogłębionej analizy przepisów.

Wiedza lekarzy na temat ich uprawnień zarówno w zakresie ochrony prawnej jaką są objęcia, ale też w zakresie odpowiedzialności jest niezbędna do wykonywania codziennej praktyki.

Zgodnie z art. 115 § 13 Kodeksu karnego funkcjonariuszem publicznym jest: Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej; poseł, senator, radny; poseł do Parlamentu Europejskiego; sędzia, ławnik, prokurator, funkcjonariusz finansowego organu postępowania przygotowawczego lub organu nadrzędnego nad finansowym organem postępowania przygotowawczego, notariusz, komornik, kurator sądowy, syndyk, nadzorca sądowy i zarządca, osoba orzekająca w organach dyscyplinarnych działających na podstawie ustawy; osoba będąca pracownikiem administracji rządowej, innego organu państwowego lub samorządu terytorialnego, chyba że pełni wyłącznie czynności usługowe, a także inna osoba w zakresie, w którym uprawniona jest do wydawania decyzji administracyjnych; osoba będąca pracownikiem organu kontroli państwowej lub organu kontroli samorządu terytorialnego, chyba że pełni wyłącznie czynności usługowe; osoba zajmująca kierownicze stanowisko w innej instytucji państwowej; funkcjonariusz organu powołanego do ochrony bezpieczeństwa publicznego albo funkcjonariusz Służby Więziennej; osoba pełniąca czynną służbę wojskową, a także pracownik międzynarodowego trybunału karnego, chyba że pełni wyłącznie czynności usługowe.

Wyjątki

Nietrudno spostrzec, iż powyższa lista nie obejmuje lekarzy i lekarzy dentystów. Co to oznacza w praktyce?

W pierwszej kolejności należy wskazać, iż w świetle tych regulacji lekarze – co do zasady – nie są uznawani (z samego faktu wykonywania zawodu) za funkcjonariuszy publicznych. Jednak w pewnych okolicznościach, w przypadku pełnienia niektórych funkcji możliwe jest przyznanie im takiego przymiotu. Możliwe jest to na przykład, gdy lekarz wykonujący swój zawód jest jednocześnie członkiem sądu dyscyplinarnego w ramach samorządu lekarskiego, czy też jest dyrektorem publicznego ZOZ.

Podobne stanowisko wyraził Sąd Najwyższy wskazując, że przepisy szczególne zapewniają osobom pełniącym dane funkcje taką ochronę, jaka jest przewidziana dla funkcjonariuszy publicznych, mimo że nie mieszczą się w katalogu z art. 115 § 13 k.k., a więc nie są funkcjonariuszami publicznymi w rozumieniu kodeksu karnego. Lekarz zatrudniony w publicznej służbie zdrowia może być uznany za funkcjonariusza publicznego w rozumieniu art. 115 § 13 k.k. jedynie wówczas, gdy swój zawód łączy z funkcjami o charakterze administracyjnym. Sąd Najwyższy podkreślił, że czynności zawodowe nie stają się więc funkcjami o charakterze administracyjnym tylko dlatego, że wykonywane są w ramach państwowych (również samorządowych) struktur organizacyjnych służby zdrowia. Lekarz mógłby być uznany za funkcjonariusza publicznego jedynie wówczas, gdyby wykonywał czynności zawodowe w administracyjnej strukturze służby zdrowia, a więc swój zawód lekarza łączył z funkcjami o charakterze publicznym (administracyjnym).

Powyższe oznacza, że dla uznania lekarza za funkcjonariusza publicznego koniecznym jest połączenie faktu wykonywania zawodu z inną funkcją wskazaną w art. 115 § 13 k.k. Z takim stanem wiążą się zarówno korzyści, jak i w prawnych przypadkach zaostrzona odpowiedzialność.

Ochrona prawna

Niezależnie od powyższych wniosków trzeba zwrócić uwagę na przepis art. 44 UZL, który przyznaje lekarzom ochronę prawną należną funkcjonariuszom publicznym, gdy: lekarz wykonuje czynności w ramach świadczeń pomocy doraźnej; zachodzi sytuacja, w której lekarz ma obowiązek udzielenia pomocy, ponieważ zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, zachodzą inne przypadki niecierpiące zwłoki.

W takich sytuacjach lekarz, formalnie nie będący funkcjonariuszem publicznym, zyskuje m.in. korzyści prawne wynikające z rozszerzonej ochrony przyznawanej mocą przepisów funkcjonariuszom publicznym.

Jaki zatem jest zakres owej ochrony i bardziej restrykcyjnej odpowiedzialności lekarzy będących funkcjonariuszami publicznym czy też objętymi normą prawną art. 44 UZL?

W obu przypadkach należy ponownie zwrócić się ku regulacjom Kodeksu karnego. I tak, odnosząc się do sytuacji prawnej lekarzy będących funkcjonariuszami publicznymi – chronieni są oni przepisami zawartymi w rozdziale XXIX Kodeksu karnego.

Spośród czynów niedozwolonych zgromadzonych w rzeczonym rozdziale Kodeksu karnego najistotniejsze znaczenie wydają się mieć przepisy związane z naruszaniem nietykalności cielesnej funkcjonariuszy publicznych, znieważające ich, a także sankcjonujące przypadki czynnej napaści. Zgodnie z art. 222 Kodeksu karnego, naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3. Natomiast wedle art. 223 Kodeksu karnego czynna napaść na funkcjonariusza publicznego z inną osobą lub z użyciem broni palnej, noża lub innego podobnie niebezpiecznego przedmiotu albo środka obezwładniającego, zagrożona jest karą pozbawienia wolności od roku do lat 10. Jeżeli w wyniku czynnej napaści nastąpił skutek w postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu funkcjonariusza publicznego sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12. Surowe sankcje przewiduje też art. 226 Kodeksu karnego za znieważanie funkcjonariusza publicznego. W takim przypadku sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Odpowiedzialność

Niezależnie od odpowiedzialności z tytułu wykonywanego zawodu (np. za błędy w sztuce lekarskiej), bycie funkcjonariuszem publicznym wiąże się z zaostrzoną odpowiedzialnością. Dotyczyć to będzie jednak wyłącznie lekarzy, którzy z racji pełnienia innych funkcji mają status funkcjonariusza publicznego.

Surowym sankcjom podlega przestępstwo łapownictwa. Zgodnie z art. 228 Kodeksu karnego kto w związku z pełnieniem funkcji publicznej przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Przypadki kwalifikowane tego przestępstwa polegające na przyjęciu korzyści majątkowej lub osobistej albo jej obietnicy za zachowanie stanowiące naruszenie przepisów prawa, a także polegające na uzależnieniu wykonania czynności służbowej od otrzymania tychże korzyści albo jej obietnicy, czy też jej żądaniu podlegają.

W powyższym kontekście warto wspomnieć uchwałę Sądu Najwyższego z 2001 roku, w której wskazano, że pełnienie funkcji publicznej nie musi ograniczać się do działalności administracyjnej, ale może  także przybrać postać wykonywania czynności, o ile wynikają one z przepisów prawa i wykorzystują w tym zakresie środki publiczne. SN uznał za takie czynności lekarskie, wykonywane w ramach świadczeń  zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych osobom ubezpieczonym oraz innym uprawnionym.

Podsumowując, lekarz co do zasady nie jest funkcjonariuszem publicznym, niemniej w przypadku łączenia przez niego niektórych funkcji, może ów przymiot uzyskać. Nadto, w świetle przepisów, gdy udziela on pomocy doraźnej lub istnieje obowiązek jej udzielenia, lekarz może zostać objęty ochroną należną funkcjonariuszom publicznym. Z powyższym wiąże się dodatkowa, zaostrzona odpowiedzialność, jakiej podlegają funkcjonariusze publiczni na gruncie przepisów prawnokarnych.

Czy lekarz jest funkcjonariuszem publicznym?
5 (100%) 1 vote

Podobne wiadomości

Nie ma możliwości dodania komentarza