Jak poprawić efektywność leczenia i jakość komunikacji z pacjentem oraz zintegrować kompetencje różnych zawodów medycznych? Podczas warsztatów zorganizowanych w ramach konferencji „Adherencja terapeutyczna w przewlekłych chorobach cywilizacyjnych” ich uczestnicy szukali odpowiedzi na te pytania
Pierwsza grupa warsztatowa zajęła się tematem „Edukacyjne rozwiązania systemowe poprawiające świadomość i motywację pacjentów”. Reprezentował ją Marek Tomków, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. – Chcieliśmy skupić się na osobach takich jak pani Maria: pacjentka w wieku 70 plus, z wielochorobowością, bez dostępu do internetu i z niewielką wiedzą o zdrowiu, która chce żyć jak najdłużej dla swoich wnuków. Ale też na panu Adamie – jeszcze aktywnym, ale już na granicy wypalenia, zapracowanym, żyjącym w biegu – mówił Tomków, prezentując wyniki prac pierwszej grupy.
Wśród rekomendacji znalazły się:
– refundacja interaktywnych urządzeń do dawkowania leków,
– organizacja lokalnych spotkań edukacyjnych z udziałem farmaceutów,
– dzień wolny od pracy na badania profilaktyczne,
– ulga podatkowa dla pracodawców, jeśli co najmniej 80 proc. ich pracowników wykonuje badania profilaktyczne,
– uprawnienia dla farmaceutów do pracy w środowisku pacjenta,
– bezpłatny transport do aptek i POZ dla seniorów,
– eliminacja tzw. receptomatów.
– Profilaktyka, edukacja, profilaktyka, edukacja – i tak naprzemiennie bez końca – podsumował Marek Tomków.
Wyniki prac drugiej grupy warsztatowej przedstawiła dr Agnieszka Graczyk-Szuster, kardiolog z Poznania. Ta grupa miała zaproponować edukacyjne rozwiązania systemowe poprawiające umiejętności komunikacyjne lekarzy i studentów oraz innych profesjonalistów medycznych. – Bez umiejętności komunikacyjnych pacjent może nas traktować jak wroga. To nie technologia nas dzieli, a język – zauważyła.
Grupa zaproponowała wdrożenie modelu „prewizyta–wizyta–postwizyta”, w którym:
– pielęgniarka przygotowuje pacjenta do wizyty, wykonując badania i udostępniając materiały edukacyjne,
– lekarz wykorzystuje skrócony czas wizyty na konkretną diagnozę i plan leczenia,
– farmaceuta lub pielęgniarka prowadzą kontrolę stanu pacjenta po wizycie.
Zaproponowano również:
– zintegrowane szkolenia między zawodami medycznymi już na etapie studiów,
– analizę błędów komunikacyjnych z udziałem psychologów,
– włączenie specjalistów zdrowia publicznego do pracy z pacjentem.
Kolejna grupa szukała rozwiązań systemowych wprowadzających zachęty dla lekarzy za efekty leczenia m.in. na przykładzie doktora Tomasza – lekarza oddanego pacjentom, ale przemęczonego i uwięzionego w systemie. – Chcieliśmy, żeby doktor Tomasz leczył skutecznie, a nie tylko szybko – mówiła Anna Kaczmarek, reprezentantka grupy.
Wśród propozycji opracowanych przez trzecią grupę warsztatową znalazły się:
– dodatkowe wynagrodzenie za poprawę parametrów zdrowotnych pacjentów (np. ciśnienia tętniczego, glikemii),
– uproszczone ścieżki administracyjne (recepty kontynuowane, skrócenie recept rocznych),
– premie za pracę zespołową i wysokie wskaźniki adherencji u pacjentów,
– różnego rodzaju zachęty do pracy w POZ.
Anna Kaczmarek zwróciła uwagę, że dodatkową zachętą dla lekarzy byłaby z pewnością lepsza organizacja pracy. – Chodzi o to, żeby odciążyć ich w rutynowych czynnościach, które mogliby przejąć asystenci, edukatorzy czy wykwalifikowane pielęgniarki. Do tego konieczne jest uproszczenie systemów informatycznych. Wszystko po to, żeby lekarz miał dla pacjenta więcej czasu.
„Rozwiązania systemowe wykorzystujące potencjał farmaceuty” to temat, który podjęła grupa czwarta. Olga Sierpniowska, mgr farmacji, zwróciła uwagę, że adherencja terapeutyczna pacjenta nie zaczyna się w gabinecie lekarskim, lecz przy pierwszej realizacji recepty, tzn. w aptece. To właśnie farmaceuci, jako najłatwiej dostępni przedstawiciele ochrony zdrowia, są kluczowym, choć wciąż niedostatecznie wykorzystanym ogniwem w relacji z pacjentem. Podczas spotkania tej grupy szukano rozwiązania, jak wzmocnić rolę farmaceutów w poprawie adherencji, a także w jaki sposób rozszerzyć ich kompetencje – zauważono, że wielu farmaceutów chce dla chorych robić dużo więcej, niż tylko sprzedawać im leki.
Dziś największe wyzwania i potrzeby farmaceutów to brak czasu, narzędzi i finansowania ze środków publicznych na prowadzenie usług edukacyjnych, brak zachęt do realizacji opieki farmaceutycznej (presja sprzedażowa i niedobór personelu) oraz sceptycyzm wobec zmian.
Zaproponowane rozwiązania systemowe:
– finansowanie usług farmaceutycznych z NFZ lub lokalnych budżetów samorządowych,
– możliwość świadczenia usług poza apteką: gabinety opieki farmaceutycznej, wizyty domowe,
– komercjalizacja części usług edukacyjnych – jako narzędzie budowania przewagi aptek,
– współpraca z programami edukacyjnymi i zdrowotnymi na poziomie lokalnym.
Uczestnicy tej grupy skupili się również na umiejętnościach miękkich, ich zdaniem u farmaceutów niezbędnych. – Pacjent musi nam zaufać. Żeby nam zaufał, musimy wykazać się empatią. Dlatego do pacjenta trzeba mówić prostym, przystępnym językiem. Zaczynajmy od rozmowy, nie od recepty – argumentowała Sierpniowska.
Ostatnia grupa zaprezentowała swoje pomysły rozwiązań systemowych wykorzystujących narzędzia digitalowe/e-receptę. Marta Markiewicz z Fundacji Rzecznicy Zdrowia uznała, że musimy nauczyć się, jak działać z tym, co już mamy – a to, co mamy, daje nam olbrzymie możliwości, by poprawić jakość opieki zdrowotnej. Uczestnicy warsztatów skupili się więc na rozwiązaniach, które już istnieją, takich jak e-recepta, aplikacja mojeIKP czy inne narzędzia digitalowe. Również w przypadku piątej grupy analizowane były konkretne przypadki pacjentów. Pani Katarzyna, nauczycielka w wieku 60 lat, zapominała o lekach. Choć była entuzjastką technologii, brak prostych narzędzi do monitorowania leczenia stanowił dla niej istotną barierę. Z kolei pan Tadeusz, doświadczony kardiolog, który pracował z pacjentami wielochorobowymi, borykał się z problemami związanymi z koordynacją terapii i brakiem pełnej dokumentacji medycznej dostępnej w systemie.
Podczas pracy tej grupy warsztatowej pojawił się bardzo interesujący pomysł: zrezygnować z e-recepty w tradycyjnej formie, a zamiast niej wdrożyć dokument stanowiący całościową farmakoterapię pacjenta. Wówczas pacjent, lekarz, farmaceuta i inni profesjonaliści medyczni mieliby dostęp do pełnej informacji o leczeniu, co mogłoby znacząco poprawić jakość opieki oraz adherencję.
Pozostałe rozwiązania:
– zwiększenie dostępności pełnej dokumentacji medycznej,
– rozwiązania dotyczące bezpieczeństwa danych pacjentów,
– integracja danych między specjalistami,
– alerty o interakcjach lekowych,
– przywrócenie dostępu do pełnej dokumentacji medycznej w sytuacjach kryzysowych,
– edukacja pacjentów i lekarzy,
– umożliwienie farmaceutom aktywnego udziału w monitorowaniu terapii pacjentów, w tym analizowanie interakcji lekowych i weryfikowanie zasadności przepisanych leków.
Część warsztatową podsumował prof. Krzysztof Narkiewicz, kierownik Katedry i Kliniki Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii w Gdańskim Uniwersytecie Medycznym, nazwany przez uczestników konferencji „ambasadorem adherencji”. Prof. Narkiewicz zauważył, że to pierwsze takie spotkanie, kiedy przedstawiciele bardzo różnych zawodów medycznych rozmawiają wspólnie o adherencji terapeutycznej. – Pomysły, które się dzisiaj pojawiły, musimy teraz przekuć w sukces przede wszystkim dla większej satysfakcji naszych pacjentów, żeby pozostali zdrowi na bardzo długie lata.
Wypowiedzi pochodzą z konferencji „Adherencja terapeutyczna w przewlekłych chorobach cywilizacyjnych. Poprawa rokowania pacjentów i optymalizacja kosztów ochrony zdrowia dzięki odblokowaniu potencjału profilaktyki” zorganizowanej z okazji Światowego Dnia Adherence przez UM w Lublinie i Think Tank – chyba że zaznaczono inaczej















