Partner
Partner
Więcej
    Partner
    Partner

    Demontaż OFE

    Na podjęcie decyzji: ZUS czy OFE będziemy mieć tylko trzy miesiące.

    Nie dla każdego zapewne jest jasne, dlaczego zaproponowana przez rząd zmiana systemu emerytalnego jest de facto demontażem systemu otwartych funuduszy emerytalnych. Zauważmy, że propozycja ta składa się aż z trzech elementów. Po pierwsze, państwo za pomocą ZUS przejmuje obligacje, które znajdują się w posiadaniu funduszy emerytalnych. Oznacza to, że jednym ruchem przejmowane jest prawie 55 proc aktywów zarządzanych przez OFE. Dodatkowo wprowadza się tzw. suwak bezpieczeństwa, który polega na tym, że na dziesięć lat przed emeryturą zgromadzone w funduszach emerytalnych środki są przekazywane do ZUS, a tym samym OFE muszą sprzedać posiadane akcje, aby przekazać gotówkę do ZUS-u. I na koniec zaproponowano jeszcze tzw. dobrowolność, czyli możliwość wyboru, gdzie nasza przyszła składka będzie przekazywana.

    Wybór ma być pomiędzy ZUS-em a OFE – ale na podjęcie tej decyzji będziemy mieć tylko trzy miesiące. W przypadku braku deklaracji – automatycznie lądujemy w ZUS-ie. Łatwo się domyśleć, że większość może po prostu nie zdążyć pofatygować się do najbliższego oddziału ZUS-u. Tak, pofatygować, bo wygląda na to, że pozostanie w OFE trzeba będzie potwierdzić w ZUS.

    Tak naprawdę, aby system powoli wygasał wystarczy, aby w OFE została mniej niż połowa dotychczasowych uczestników. Tak krótki okres, oraz utrudnienie jakim byłaby wizyta w ZUS, spowoduje, że w OFE zostanie prawdopodobnie około 20 proc. Polaków. A to będzie oznaczało, że co roku z systemu będzie ubywało ponad 2 miliardy złotych z powodu wcześniej wspomnianego suwaka bezpieczeństwa. Bowiem odpływ środków do ZUS na 10 lat przed emeryturą będzie przewyższał napływy od nowych członków. Wraz z upływem czasu system będzie wygaszany.

    Nie dość, że zmniejsza się zakres działania OFE, to jeszcze zabrania się im inwestować w najbardziej bezpieczne aktywa, jakimi są obligacje skarbu państwa. Fundusze, które wszystkie pieniądze przyszłych emerytów miałyby inwestować wyłącznie w akcje i obligacje firm i samorządów stałyby się funduszami wysokiego ryzyka. Nikt nie jest samobójcą, zapewne stworzą sobie instrument, który ochroni przed stratami w okresie bessy giełdowej. Zapewne, bo wciąż nie ma projektu ustawy opisującej przedstawione propozycje, a pytań i niejasności jest co nie miara. Niewykluczone, że ostatecznie okaże się, że części z tych propozycji nie da się na gruncie prawa wprowadzić w życie. Ale to już będzie zmartwienie pomysłodawców.

    Więcej od autora

    Ryszard Petru
    Ryszard Petru
    Partner PWC, Przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich

    Podobne artykuły

    ŚWIAT LEKARZA 3Dspot_img

    Najnowsze artykuły

    Polską pediatrię czekają rewolucyjne zmiany

    – To jeden z najważniejszych zespołów parlamentarnych i można się tylko dziwić, że nie było go wcześniej. Bardzo dobrze więc się stało, że powstał...

    Nowoczesna diabetologia szansą dla pacjenta z cukrzycą

    Ponad 300 uczestników, liczne warsztaty, ciekawe sesje, a przede wszystkim prezentacja nowoczesnych rozwiązań w leczeniu cukrzycy to główny cel jaki przyświecał kolejnej już piątej...

    Świąteczny koncert z aukcją

    „Spotykamy się, bo wierzymy w potencjał naukowy polskiej młodzieży medycznej. Wierzymy w nich. Nam też kiedyś ktoś uwierzył i podał rękę” – mówił Paweł...

    Chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata medycyny?

    Zaprenumeruj bezpłatnie ŚWIAT LEKARZA 3D